moreno68
17.01.14, 23:42
Jest mi przykro.Dziewczyny oceńcie obiektywnie czy słusznie.W marcu mam 40 urodziny.Jesteśmy małżestwem od 18 lat , mamy dwoje dzieci w wieku 5 i 3 lata.Mąż w tym samym czasie wybrał wyjazd na nartyna 4 dni z kolegami .Ostatnio w naszym związku nie układa się wg mnie najlepiej, rozmawiałam o tym z męzem min w czasie świąt.Wg mnie bardzo oddalilismy się od siebie i w mojej ocenie poza dziećmi nie spędzamy czasu tylko we dwoje(chociaż mamy możliwość wynajęcia opiekunki do dziec nawe na 1noc).Proponowałam wspolne wyjscia do kina czy teatru -od dawna- wszystko jest ok jesli to ja załatwię, sam nie przejawia inicjatywy zadnej , nawet drobnego prezentu na Boże Narodzenie nie dostałam.Rozmawiałam o tym w swięta , że taki zwiazek mi nie odpowiada.Oczywiscie zakończyło się wyparciem tematu z jego strony oraz awanturą ,że się czepaim.W Nowy Rok kumpel zaproponował wyjazd .Przy mnie mąż zapytał czy może jechać , bo termin jest w moje urodziny.Widząc jego max,entuzjazm -typu kumple, urodziny jednego z nich itp odpowiedziałam , że jeżeli tak mu zależy to niech jedzie.A jednak mi przykro , nawet się nie zawachał.Rok temu obrazxił się na własnych rodziców bo nie przyjechali na jego 40 urodziny nawet z zyczeniami, w tym roku w taki sam sposób jednak olał mni i dzieci.Czy może jednak czepiam sie bezpodstawnie i powinnam przy kolegach ,,zakazac,, odmowic itp?