Dodaj do ulubionych

Urodziny a wyjazd męża

17.01.14, 23:42
Jest mi przykro.Dziewczyny oceńcie obiektywnie czy słusznie.W marcu mam 40 urodziny.Jesteśmy małżestwem od 18 lat , mamy dwoje dzieci w wieku 5 i 3 lata.Mąż w tym samym czasie wybrał wyjazd na nartyna 4 dni z kolegami .Ostatnio w naszym związku nie układa się wg mnie najlepiej, rozmawiałam o tym z męzem min w czasie świąt.Wg mnie bardzo oddalilismy się od siebie i w mojej ocenie poza dziećmi nie spędzamy czasu tylko we dwoje(chociaż mamy możliwość wynajęcia opiekunki do dziec nawe na 1noc).Proponowałam wspolne wyjscia do kina czy teatru -od dawna- wszystko jest ok jesli to ja załatwię, sam nie przejawia inicjatywy zadnej , nawet drobnego prezentu na Boże Narodzenie nie dostałam.Rozmawiałam o tym w swięta , że taki zwiazek mi nie odpowiada.Oczywiscie zakończyło się wyparciem tematu z jego strony oraz awanturą ,że się czepaim.W Nowy Rok kumpel zaproponował wyjazd .Przy mnie mąż zapytał czy może jechać , bo termin jest w moje urodziny.Widząc jego max,entuzjazm -typu kumple, urodziny jednego z nich itp odpowiedziałam , że jeżeli tak mu zależy to niech jedzie.A jednak mi przykro , nawet się nie zawachał.Rok temu obrazxił się na własnych rodziców bo nie przyjechali na jego 40 urodziny nawet z zyczeniami, w tym roku w taki sam sposób jednak olał mni i dzieci.Czy może jednak czepiam sie bezpodstawnie i powinnam przy kolegach ,,zakazac,, odmowic itp?
Obserwuj wątek
    • kk345 Re: Urodziny a wyjazd męża 17.01.14, 23:55
      Podsumuję- mąż zapytał, czy nie masz nic przeciwko jego wyjazdowi w twoje urodziny, ty potwierdziłaś ze oczywiście nie masz nic przeciwko ale masz żal, ze jednak nie domyślił się wbrew twoim zapewnieniom, ze masz coś przeciwko?
    • jola-kotka Re: Urodziny a wyjazd męża 17.01.14, 23:55
      Sezon,mojego męża od trzech dni nie ma w domu jest z kolegami w Białce na nartach. Jednak takiego numeru,aby wyjechać na moje urodziny by mi nie zrobił. Zakazać nie mogłaś w sumie nie masz takiego prawa,ale dać do zrozumienia,że ci się to nie podoba mogłaś.Skoro zgodziłaś się to już przepadło powie ci,że pytał czy może jechać.
      Od kiedy jest między wami tak słabo bo małżeństwem jesteście długo dzieci małe może to one coś zmieniły między wami. Przepraszam tak tylko zastanawiam się czemu mąż zaczął się tak zachowywać.
    • edelstein Re: Urodziny a wyjazd męża 17.01.14, 23:57

      Przeciez mu pozwolilas?
      Trzeba bylo powiedziec wprost,ze nie zyczysz sobie jego wyjazdu w tym czasie,bo masz urodziny.
      Skoro pozwolilas,tzn.w jego odczuciu,ze dla ciebie te urodziny nie sa wazne na tyle,by go zatrzymywac.
      Ja mam meskie spojrzenie na swiat tak to tak,nie to nie,a nie tak to nie,nie to tak,albo moze itd.
      sama jestes winna

      "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
      • moreno68 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 00:03
        Tak , jestem winna.Bo uważam ,że każdy ma prawo wyboru w związku i nie nalezy zatrzymywac nikogo na siłe.Jesli przy znajomym ktory organizuje własne urodziny w Alpach pyta czy moze jechac,To zgadzam sie w koncu jest wolnym człowiekiem.Takiego wybotu dokonał i to szanuje .Ale po kobiecemu jest mi przykro że po tylu laatch zwiazku urodziny 40 kumpla są ważniejsze od moich.Bo jednak gdybym to ja była istotna to nawet tego pytania by nie było.
        Podsumowując zgodziam się bo nie che faceta zatrzymywac na siłe,
        • jola-kotka Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 00:12
          Ma prawo wyboru,ale ma też prawo do jasnego komunikatu,czego pragnie jego druga połowa.
          Mogłaś powiedzieć-kochanie jeśli chcesz to jedż,ale ja w tym czasie mam urodziny i bardzo pragnę abyś tego dnia był zemną.
        • misterni Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 00:28
          Ja Cię rozumiem, bo uważam, że facet powinien sam ocenić sytuację, ale skoro już spytał, to na Twoim miejscu odpowiadając na pytanie, spytałabym, czy pamięta o moich urodzinach w tym czasie, a skoro tak, to czyje urodziny dla niego są ważniejsze - żony, czy kumpla?
    • misterni Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 00:20
      Nie, nie czepiasz się.
      Według mnie, nie powinien nawet się Ciebie pytać, tylko od razu koledze powiedzieć, że nie jedzie, bo żona ma urodziny.
      • kota_marcowa Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 00:28
        Niby tak, ale jak pytał mogła się chociaż skrzywić, a nie radośnie mówić, "tak, jasne, jedź."

        Może facet pomyślał, że faktycznie jej to nie przeszkadza.
        • misterni Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 00:32
          Właśnie tego nie lubię. Zamiast mieć poczucie, co wypada, a co nie, i zachować przywozicie, wystawia żonę na próbę. Ona pewnie się zgodziła, bo była skonsternowana i nie chciała wyjść na jędzę.
          • kota_marcowa Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 00:35
            Ja tam jestem jędzą i powiedziałabym wprost co mi leży na wątrobie.

            inna sprawa, że gdyby mój m pytał, to oczekiwałby szczerej odpowiedzi. Nie każdy jest jasnowidzem.
            • misterni Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 00:39
              Ja też z frakcji mówiącej wprost.
              Ale rozumiem, że nie każdy tak ma. A chłop nie musi być jasnowidzem, żeby wiedzieć, że na czas urodzin żony nie czyni się innych planów.
          • turzyca Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 01:05
            Ona pewnie się zgodziła, bo była skonstern
            > owana i nie chciała wyjść na jędzę.

            Bo jesli to postawa "jak mozesz" to faktycznie jedzowata. Ale zdanie "zalezy mi na tym, zeby swietowac z Toba moje urodziny" ma inny wydzwiek.
          • semihora Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 11:13
            No raczej, obcy chłop przy nich, a ona ma wywlekać sprawy rodzinne? Zapytał, to odpowiedziała tak, żeby nie wyjść na małpę i sekutnicę, ale mąż sam powinien wiedzieć, że pewnych rzeczy się nie robi.

            Może to nie była najlepsza odpowiedź, ale winić za całą sytuację tylko autorkę, to błąd.
        • moreno68 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 00:38
          Nie powiedziałam radośnie jedz tylko skoro to dla Ciebie takie ważne to jedz.Miał jeszcze parę dni czasu na zakup biletu na samolot.W tym czasie mu powiedziałam jak bylismy sami ,że jest mi przykro,że w moje 40 urodziny wybrał wyjazd.Zapytałam ,czy pamieta że rok wczesniej obraził się na swoich rodziców bo nie przyszli na jego 40-tke,,,.Ale prawda powinnam dobitnie powiedziec przy kumplu wybieraj.Tylko ,ze dla mnie jeśli kogoś kochasz to chcesz pewne rocznice spedzac razem i nawet nie zadajesz takich pytań.wiec mam świadomośc ze mogłam dobitnie zakazac przy kumplu tylko po co?Może kiedy rozmawiasz ,że wasz zwi azek jest kiepski mógłby sam w ramach prezentu wykupic wyjazd dla nas i dzieci na weekend np.Taka urodzinowa niespodziankawinkFinansowo zarabia bardzo dobrze, wiec nie był to problem
          • kota_marcowa Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 00:50
            No to znaczy, że w waszym związku coś się psuje. Ale to albo trzeba popracować albo się rozstać. Prawda jest taka, że jeżeli obie strony nie chcą naprawiać, to nic z tego nie będzie.
            "bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz"
            • moreno68 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 01:00
              Zgadzam się.Tylko trudno pracowac z facetem ,któremu mówisz wprost co Ci nie odpowiada w związku a on i tak uważa że jest idealnie i nie widzi problemu,A ja tak gadam sobie i gadam i nic.Proponowałam podczas ostatniej rozmowy terapię to usłyszałam ,że on nie potrzebuje ale już jak koniecznie musimy to niech ja poszukam , bo in tyle pracuje i na takie pierdoły nie ma czasu.Szczerze , w tej chwili trzymaj a mnie już tylko dzieci.Nawet nie potrafię sobie przypomnieć , kiedy zrobił coś miłego tylko dla mnie.Kiedy mnie czymś pozytytwnym zaskoczył, chociażby kupnem głupiej płyty czy biletów do teatru.I zdaje sobie sprawę ,że muszę zacząc rozmawiac w inny sposób.Dla mnie problemem jest tez to ,że ostatnie nie ma możliwo sci porozmawiania wieczorem.Zawsze wszytstkie swoje wybuch niezadowolenia załatwia przy dzieciach.
              • kk345 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 23:18
                > Zgadzam się.Tylko trudno pracowac z facetem ,któremu mówisz wprost co Ci nie od
                > powiada w związku a on i tak uważa że jest idealnie i nie widzi problemu,

                No,jesli mówisz mu wprost tak samo,jak z tymi urodzinami - "mozesz jechac,ale domyśl się,ze nie mozesz" to nigdy sie nie dogadacie...

                > Proponowałam podczas ostatniej rozmowy terapię to
                > usłyszałam ,że on nie potrzebuje ale już jak koniecznie musimy to niech ja poszukam

                To może poszukaj? Przekonasz się, czy naprawdę chce iśc i czy mu zależy- zyskasz jasnosc

                > Nawet nie potrafię sobie przypomnieć , kied
                > y zrobił coś miłego tylko dla mnie.Kiedy mnie czymś pozytytwnym zaskoczył, choc
                > iażby kupnem głupiej płyty czy biletów do teatru.

                Wymagasz tego od faceta, który nie wpadł nawet, by kupić ci cos na gwiazdkę? Wczesniej dawał prezenty z okazji czy bez okazji? jak było przed laty?
    • peggy_su Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 00:32
      Trzeba mu było właśnie to powiedzieć w momencie gdy pytał: ty się obraziłeś za nieprzyjście na twoją 40, a teraz mi chcesz zrobić to samo?

      Teraz to już niestety za późno. Więc przełknij ten jego wyjazd, ale KONIECZNIE zorganizuj sobie coś fajnego na te urodziny smile Jakąś imprezę na wypasie, albo wyjazd. I dobrze się baw smile
      Interesująca żona, to żona zajęta własnym szczęśliwym życiem.
      • misterni Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 00:44
        Nigdy nie jest za późno na wyrażanie swojego zdania.
        • peggy_su Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 00:48
          No tak. Ale teraz to tyle że mąż zostanie poinformowany. Pojechać i tak pojedzie bo przecież "powiedziałaś że mogę".
          • misterni Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 00:52
            No to najwyżej pojedzie. Chociaż nie sądzę - mój by nie pojechał. Ale nawet jak pojedzie, to na przyszłość będzie się wystrzegał takich sytuacji.
    • paul_ina Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 01:08
      Szczerze - nie powinien Cię w ogóle o to pytać, zwłaszcza oficjalnie w towarzystwie.
      • moreno68 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 01:13
        właśnie tak uważam.Wystarczyło powiedziec do kumpla ,że się zastanowi np.A nie napalać się jak gó...arz i czekac przy stole na reakcje żony.
      • ichi51e Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 09:17
        Moim zdaniem niestety zona ktora nie chce wyjsc na jedze nie ma opcji w takiej sytuacji innej opcji niz sie zgodzic. Nie chce to nie na sile nie zmusisz do swietowania niech sie w dupe ugryzie. Nie zapomnij wyjatkowo hucznie obejsc jego urodzin. Kup sobie tez bardzo wypasiony prezent od niego. Weekend w spa z dziecmi w czasie urodzinowym? Wez tez matke/przyjaciolke do opieki - jak stawia to co sobie bedziesz zalowac.
        • tender-love Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 23:56
          A dlacEgo ona mialaby swoj wyjazd spedzac z dziecmi??? No dlaczego?

          Czy jej maz bierze na swoj wyjazd dzieci??? NIE.

          Co sie kobiety z wami dzieje, ze promujecie patriarchalny model rodziny? Facet moze wykezdzac, bawic sie, a kobieta zawsze przyklejona do dzieci.

          Jesli ojciec nie jest pedofilem, to nie trzeba mu utrudniac spedzania czasu z dziecmi, bo to nie wplywa dobrze na ich rozwoj. Nie mowiac o tym, ze jest to jego obowiazek.

    • ruscello Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 05:25
      Wspolczuje uncertain Maz nawet nie wzial na klate tego, ze robi Ci przykrosc, bo mialas 2 opcje - zgodzic sie albo publicznie wyjsc na jedze. Nie toleruje publicznego zalatwiania takich spraw, wiec moje spojrzenie by usadzilo meza na tylku po takim pytaniu przy ludziach.

      Teraz mozesz mu powiedziec, ze wyjazdowe urodziny to swietny pomysl i albo niech Ci zorganizuje takie po swoim powrocie albo sama sobie zorganizuj z kolezankami - co wolisz.
      • tender-love Re: Urodziny a wyjazd męża 19.01.14, 00:00
        Ale dlaczego od razu NA JEDZE?
        Czy czlowiek, ktory chce szacunku dla siebie, ktory chce, zeby go szanowano, szanowano jego potrzeby, to od razu jedza?
        Mozesz to wytlumaczyc?
    • princy-mincy Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 08:56
      Byłoby mi przykro, ze maz w ogóle rozważa wyjazd w moje urodzińy.
      No ale skoro sie zgodzilas (a przynajmniej nie zaprotestowalas od razu) to pretensje możesz miec teraz do siebie i wg mnie juz pozamiatane.
    • mysz1978 Re: Jola, wysłałaś paczki? 18.01.14, 10:01
      no niestety malo ktory chlop domysli sie, ze pomimo tego ze mu pozwalasz, to bedzie ci przykro, wiec trudno - pozwolilas na wyjazd, wiec wedlug niego nie masz zadnych "ale".

      Stalo sie, trudno...

      Spedza ten dzien robiac cos bardzo milego dla siebie i tyle smile
    • lady-z-gaga Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 10:08
      >Widząc jego max,entuzjazm -typu kumple, urodziny jednego z nich itp odpowiedziałam , że jeżeli tak mu zależy to niech jedzie

      Pozwoliłaś, bo widziałaś, że mężowi bardzo zależy, bo narty, bo Alpy, bo fajny wyjazd, jaki nie co rok się zdarza. Zachowałas się wspaniałomyslnie i tego się trzymaj, bądź konsekwentna smile
      To może byc ten pierwszy krok w naprawie Waszego małżenstwa, tylko teraz nie strzelaj focha, skoro klamka zapadła. Porozmawiaj z mężem o tym, jak będziecie świętowac Twoją 40 tkę po jego powrocie. Swiat się nie zawali, jesli będzie to z lekkim poslizgiem.
      • gryzelda71 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 11:01
        > Pozwoliłaś, bo widziałaś, że mężowi bardzo zależy, bo narty, bo Alpy, bo fajny
        > wyjazd, jaki nie co rok się zdarza. Zachowałas się wspaniałomyslnie i tego się
        > trzymaj, bądź konsekwentna smile
        > To może byc ten pierwszy krok w naprawie Waszego małżenstwa,


        To kolejny krok, ale ku zanikowi małżeństwa.
        Pan doceni wspaniałomyślność żony hahahahaha
        • lady-z-gaga Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 11:27
          Oczywiście, forum wie lepiej smile
          jak to mozliwe, ze jeszcze nie padła rada "każ mu się wyprowadzić" ? czekam z niecierpliwością smile
          • gryzelda71 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 11:30
            Autorka napisał,ze nie najlepiej się dzieje.Pewnie sama nie wie prawda?
        • turzyca Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 13:23
          Ale Lady-z-gaga ma racje. To moze byc krok w dol lub w gore. Od zony zalezy, jak to rozegra. Fakty: maz jedzie z kolegami swietowac urodziny kumpla w trakcie urodzin zony. Maz sie cieszy na wyjazd, zona jest rozgoryczona. Stan malzenstwa: M-1, Z-0.
          Strategie:
          -hodowanie urazy, robienie wyrzutow, domaganie sie rewanzu, ogolnie zepsucie mezowi radosci wyjazdu swoim rozgoryczeniem -> efekt: M-0, Z-0. Owszem, zrownowazylismy, ale obydwoje sa nieszczesliwi, malzenstwo jest nieszczesliwe. Kto chce tkwic w nieszczesliwym malzenstwie?
          -ucieszenie sie, ze naszego meza spotka cos milego. A potem zastanowienie sie, co chcialybysmy zrobic z okazji urodzin - mamy ochote na spa, na wielka impreze rodzinna, na wyjscie do restauracji? Nie dostaniemy tego, co chcemy, jesli nie wiemy, co to jest. I jesli otoczenie nie wie, co to jest.* Dlatego jak juz ustalimy, to trzeba to powiedziec wprost. "Kochanie, bardzo bym chciala, zebys z okazji urodzin zabral mnie do najdrozszej restauracji w miescie i tam sprezentowal kolczyki z diamentami." I niech on nie ma poczucia, ze jest do tego zobowiazany w zamian za wyjazd, tylko ze spelnia nasze marzenie - spelnianie cudzych marzen jest znacznie przyjemniejsze niz wypelnianie obowiazkow. Pare napomknien "och, tak strasznie sie ciesze na ten wieczor" tez moze byc dobra zagrywka. I sa calkiem duze szanse, ze w efekcie i my bedziemy mial nasza przyjemnosc i maz bedzie mial swoja. Efekt: M-1, Z-1. Obydwoje szczesliwi, malzenstwo szczesliwe. Rozgrywajac umiejetnie kiepska sytuacje mozemy wzmocnic zwiazek.



          *) Co jest powodem, dla ktorego od lat prowadze listy prezentow, jedna dosc publiczna, jedna dosc prywatna - znakomicie zwieksza ilosc trafionych prezentow. Element niespodzianki tez jest, bo jak ktos wybiera z 40 pozycji, to raczej nie zgadne, co wybierze. A potem sie entuzjastycznie ciesze, bo ludzie lubia sprawiac innym radosc. Uzewnetrznianie radosci podpatrzylam zreszta u kogos z rodziny i uczylam sie tego ze dwa lata, na poczatku majac wrazenie, ze moje zachwyty brzmia potwornie drewnianie. Uwzgledniajac, ze ludzie mowia "Tobie tak przyjemnie robic prezenty, bo Ty sie tak bardzo cieszysz" - oplacalny wysilek.
          • gryzelda71 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 13:33
            Wszystkie rady dotyczą co ma zrobić zona,zeby mąż był zadowolony, a jej sie wydawało ze też jest szczęśliwa. Paradne.
            • turzyca Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 14:19
              gryzelda71 napisała:

              > Wszystkie rady dotyczą co ma zrobić zona,zeby mąż był zadowolony, a jej sie wyd
              > awało ze też jest szczęśliwa. Paradne.

              Nie "je sie wydawalo sie", ale "zeby ona tez byla". I rady sa dla zony, bo meza tu nie ma. Jakby przylazl i opisal to samo, to ode mnie dostalby rade, co zrobic, zeby pojechac w Alpy i jednoczesnie ucieszyc zone.

              Ale ja tam widze w tym watku wiekszosc rad z cyklu "jak spowodowac, zeby maz byl rownie nieszczesliwy jak zona", a ja naleze do tej malej grupy opozycyjnej, ktora uwaza, ze zwiazkowi znacznie lepiej robi, gdy dba sie o to, zeby obydwoje byli szczesliwi.
              I w tej sytuacji ja bym wybrala druga strategie i miala szczesliwego, zrelaksowanego po parodniowym wypadzie na narty meza oraz kolacje w najlepszej restauracji i diamentowe kolczyki, na ktore od lat mam chrapke, co by mnie rowniez niepomiernie uszczesliwilo. I za kazdym razem zakladajac te kolczyki przypominalabym sobie, jaki mily dzien spedzilam, jaki atrakcyjny wydawal mi sie moj maz musniety opalenizna, w snieznobialej koszuli, w tym najlepszym (choc przez niego nielubianym bo niewygodnym) garniturze, jak pyszne byl wykwintne potrawy, jak mnie zaskoczyl olbrzymi bukiet roz, ktory czekal na mnie przy stoliku w restauracji. Mialabym namacalna przypominajke dni szczescia. I do tego piekna przypominajke, co tez by mnie uszczesliwialo.
              Ale umialabym rowniez zrobic pieklo na ziemi i zafundowac czlowiekowi tygodnie awantur przeplecionych z cichymi dniami. A umiem to zrobic tak, ze facet by zwrocil bilety i poszedl ze mna do tej francuskiej restauracji w dniu moich urodzin. I kolczyki tez bym dostala. Tylko bym ich pewnie nigdy nie nosila, bo za kazdym razem bym sobie przypominala, jak podle sie moj maz zachowal i jaki to byl przykry czas.

              Zona ma prawo odczuwac przykrosc, zona ma prawo zrobic awanture, domagac sie rezygnacji z podrozy, uwazac meza za padalca. Ale pytanie PO CO? Jaki to da dlugoterminowy efekt? Ja bym chciala z przyjemnoscia wspominac moja czterdziestke i do tego bym dostosowala dzialanie, niezaleznie od glupoty meza.
              • gryzelda71 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 14:29
                Jak przeczytasz wątek załozycielski, to będzesz pewna,ze nie ma szans na jakiekolwiek kolczyki.
                W świetnym związku pan nie wpadłby na pomysł wyjazdu z kumplami gdy zona ma urodziny.
                I pani ma prawo i do złości i do jej wyrazenia. A po co? Zeby sobie ulżyć , a nie na paluszkach przy panu chodzić. Panu już nie zalezy.
                Na marginesie pani może urodziny przełożyć, pan wyjazdu nie, nie dziwne?
                • turzyca Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 14:41
                  gryzelda71 napisała:

                  > Jak przeczytasz wątek załozycielski, to będzesz pewna,ze nie ma szans na jakiek
                  > olwiek kolczyki.

                  Zgadzam sie z Toba. Bo autorka watku o te kolczyki nawet nie poprosi. A wiesz "Icek, ty mnie daj szanse, ty kup los."

                  > W świetnym związku pan nie wpadłby na pomysł wyjazdu z kumplami gdy zona ma uro
                  > dziny.
                  Obserwacja swietnych zwiazkow dowodzi czegos innego. Klamkas ladnie to opisala.

                  > Na marginesie pani może urodziny przełożyć, pan wyjazdu nie, nie dziwne?
                  Niedziwne - pan wyjezdza z grupa.
                  • misterni Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 15:02
                    turzyca napisała:

                    Zgadzam sie z Toba. Bo autorka watku o te kolczyki nawet nie poprosi. A wiesz "
                    Icek, ty mnie daj szanse, ty kup los."


                    To o prezent urodzinowy trzeba prosić? surprised
                    Czego to się człowiek to dowiaduje.

                    Obserwacja swietnych zwiazkow dowodzi czegos innego. Klamkas ladnie to opisala.

                    Nie świetnych związków, a związków nie celebrujących urodzin, imienin, rocznic. Natomiast w opisywanym małżeństwie urodziny się celebruje.
                    • turzyca Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 15:15
                      > To o prezent urodzinowy trzeba prosić? surprised
                      > Czego to się człowiek to dowiaduje.

                      Faktycznie forum uczy. Bo ja do tej pory bylam otoczona ludzmi bez umiejetnosci telepatycznych i jak chcialam cos dostac, to musialam to zasygnalizowac. Dobrze wiedziec, ze jestesmy tak rozni....
                      • misterni Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 15:22
                        Rozumiem, ale osoba chcąca obdarować, powinna chyba wyjść na przeciw, prawda? Jeżeli sama nie wie, czym mogłaby uszczęśliwić swojej żony/ męża, to powinna się dowiedzieć.
                        A tutaj mamy po prostu brak zainteresowania.
                      • gryzelda71 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 15:32
                        Prezenty kupuje sie bez okazji i z okazji, zwykle sa niespodzianka.
                        Co to przyjemność powiedzieć chcę kolczyki, a facet to choc kupie. Ależ i prezent, no chyba,ze chodzi o to,ze kasy swojej nie wydajesz.
                      • kk345 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 23:29
                        turzyco, wyłamię się z chóru hejterek, bo muszę napisać, ze BARDZO lubię czytać Twoje rady-są dojrzałe i bardzo wyważone. Miło wiedziec, ze sa jeszcze tak rozsadni ludziesmile
                        • misterni Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 23:58
                          Hmm, kto jest hejterką?
                    • klamkas Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 23:55
                      Nie napisałam, że nie celebrujemy urodzin, tylko, że jeśli nie spędzamy tego dnia razem, to nikt nie robi z tego powodu dramatu. O rocznicy ślubu pamiętamy, ale nie robimy w tym dniu wielkiej fety i znowu - nie obrażamy się, jak coś w tym dniu/okresie wypadnie, bo nie traktujemy tego w kategorii "dowodów miłości". Natomiast nie celebrujemy imienin, Walentynek i rocznic poznania/pocałunku/pierwszego "kocham cię" i innych takich wink.

                      Moja konkluzja po lekturze tego wątku - zdrowo jest dbać o związek cały czas, nie tylko od święta. Kilka dni w roku (nawet miłych i dobrze zorganizowanych) nie sprawi, że związek będzie udany, a potrzeba bycia "zaopiekowaną i zadbaną" spełniona.
    • ladnyusmiech Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 10:36
      Wg mnie specjalnie zapytał przy kumplach bo woli jechać z nimi niż spędzać ten czas z tobą. Zna cie wiele lat i pewnie wiedział, że tak postąpisz i wyrazisz zgodę. Odpowiedzialność przerzucił na ciebie, i uznałabym to za sprytną manipulację. Nie skupiałabym się na urodzinach bo ta sytuacja wg mnie to skutek, przyczyna jest między wami. Czemu nie chciał zostać z tobą? Czemu mu nie zależy? Nie róbmy z niego idioty, bo cała sytuacja była rozegrana nieuczciwie wobec ciebie, nie znacie się 18 miesięcy tylko 18 lat. Nie obrażaj się, tylko przemyśl jak możecie naprawić to co się psuje między wami bo to jest rzeczywisty problem.

      Ja też męża długo traktowałam w ten sposób: bo nie dałam jasnego komunikatu, bo nie powiedziałam wystarczająco wyraźnie itd. Aż nie zaczęłam zauważać, że na różnych urodzinach czy w necie w kontaktach towarzyskich, jeśli na horyzoncie pojawi się ładna kobieta nagle on wie co to znaczy mieć wyczucie, takt, wyjść przed szereg, wykazać inicjatywę, tak potrafi tylko musi mu zależeć uncertain

      Zachował się bardzo nieładnie, bo w moim odczuciu było to celowe działanie. Powinnaś go uczulić aby takie sprawy załatwiać nie w towarzystwie.
      • verdana Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 10:50
        Ależ tu problem nie leży w tym, czy facet zapytał czy nie zapytał, czy dostał odpowiedź taka, czy inną. Problem w tym, że nie ma żadej potrzeby, by być w domu na urodziny żony. Nie byłoby dla mnie w tym nic dziwnego, gdyby to były powiedzmy 39 urodziny, a facet sam nie przywiązywał wagi do rocznic. Ale najwyraźniej tak nie jest - dla niego 40 urodziny były bardzo istotne, więc i urodziny żony za istotne na pewno uznaje.
        Ale nie chce z nią swiętować. Nie zalezy mu ani na byciu razem, ani na sprawieniu żonie radości. Czy by pojechał, czy został, samo zadanie tego pytania świadczy o głębokim kryzysie w związku i to, czy facet zostanie czy nie jest w tym kontekście niewazne. Najwyraźniej mu nie zalezy na żonie.
        • wielkafuria Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 11:08
          to co zrobił mąż to była albo czysta manipulacja, ale czysta głupota.
          gdyby mnie zapytał na osobnosci co o tym mysle, bo taka okazja i w ogole super pomysł, to rozważyłabym zadoscuczynienie jakies fajne. ale przy kolegach liczył na twoja zgode.
          niefajne zagranie... postawilabym mu utlimatum, albo kazała mu wykupic sobie tez wyjazd do spa i opiekunke do dziecka
        • lady-z-gaga Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 11:13
          Nie przyszłoby mi do głowy wyrokowac o jakości małżeństwa (z 18 stażem w dodatku) na podstawie nieobecności na urodzinach żony.
          Kobieta pisze, ze mąz rok temu obraził się na rodziców w analogicznej sytuacji, ale tam chyba chodziło o to, że mogli, a nie przyjechali? nie byli na urlopie i nie było przeszkód do złożenia życzen synowi, to jest inna sytuacja.
          Ja mam na problem specyficzne spojrzenie, bo nigdy nie rozumiałam imieninowo-urodzinowej celebry. I sama tez bym wyjechała, gdyby trafił mi się w terminie mężowskich urodzin jakis super atrakcyjny oboz taneczny. Chyba, że impreza byłaby zaplanowana i goscie zaproszeni.
          Tak samo traktuję mężowskie hobby i pasję mojej córki - nie miałam pretensji, kiedy nie było jej w czasie świąt. Ja w ogóle nie rozumiem, jak mozna ustawic priorytety w taki sposob, aby podstawą związków lub rodziny była skłonność do wyrzeczeń. Rozumiem w chorobie albo innych waznych, wymagających wsparcia monetach. Ale takie gierki pt "pokaż co dla Ciebie najwazniejsze" są na miejscu w świezym związku, a nie dobrze okrzepłym.
          Chyba, że związek jest na tyle kiepski, że trzeba chwytac się dupereli jak tonący brzytwy.
          Tylko ze wtedy problem jest wiekszy niz jedne urodziny.
          • gryzelda71 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 11:18
            No pan pokazał kto i co dla niego ważniejsze, kumple i narty.
            Pan jest beznadziejny i widać ,że związek więdnie.Ale pewnie to pani wina,bo urodzin jej sie zachciał i przykro się zrobiło,ze mąz woli kumpli.
        • purpurowa_komnata Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 13:01
          Też tak myślę Verdana.

          17.06.2009smile
        • turzyca Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 13:37
          Ale najwyraźniej
          > tak nie jest - dla niego 40 urodziny były bardzo istotne, więc i urodziny żony
          > za istotne na pewno uznaje.

          To chyba nie do konca tak - dla mnie urodziny sa istotne, lubie typowa urodzinowa fete z tortem i wszystkim, a dla mojego chlopa nie, rodzina zawsze zaprasza go do restauracji, moj chlop przychodzi, bo lubi sie spotykac z rodzina, swietowanie urodzin go nie bawi.
          Ale jednoczesnie ja mam dosc duza tolerancje terminu, impreza moze sie odbyc i dwa tygodnie pozniej. A znam ludzi, dla ktorych obiad urodzinowy musi byc w urodziny, nie ma mowy o przesunieciu imprezy na weekend, wiec bralam urlop w jakies srody czy piatki. Ludzie sa rozni, powiedzenie "nie rob drugiemu, co Tobie nie mile" jest dosc malo sensowne.
        • mruwa9 IMHO nadinterpretacja 18.01.14, 20:46
          bo moze facet po prostu nie przyklada wielkiej wagi do obchodzenia urodzin. Okraglych lub nie. Moj maz tak ma. I wcale nie musi to swiadczyc o kryzysie w zwiazku, ale o roznych priorytetach.
          Ja tu widze za to klasyke gatunku: gdy kobieta mowi cos innego, a myslii robi cos odwrotnego. I strzela fochy, ze facet osmiela sie nie czytac w jej myslach.
          Sugeruje prace nad komunikacja i mowienie wprost o tym, czego sie chce.
          Bo dla faceta czarne jest czarne a biale jest biale.Skad ma wiedziec, ze kobieta mowiac czarne,ma na mysli biale? A potem jest foch i obrazanie...
          (zreszta my tez spedzalismy osobno moje czterdzieste urodziny i zupelnie mi zwisalo, czy dostane choc jeden sms z zyczeniami. Czy to swiadczy o tym, ze nasz zwiazek jest w rozsypce?).
          • purpurowa_komnata Re: IMHO nadinterpretacja 18.01.14, 21:37
            > bo moze facet po prostu nie przyklada wielkiej wagi do obchodzenia urodzin. Okr
            > aglych lub nie.
            Gdybyś przeczytała co napisała autorka wątku, to byś się dowiedziała, że mąż przykłada wielką wagę do świętowania urodzin, tyle,że swoich własnych...
            W jednym masz rację- tak naprawdę to nie chodzi o urodziny.
            Chodzi o to, że dba tylko o swoją dobrą zabawę, co tam jakaś żona...
          • misterni Uhm i dlatego też obraził się na swoich rodziców 18.01.14, 22:12
            gdy rok wcześniej nie pojawili się na jego 40 urodzinach.

            mruwa9 napisała:

            bo moze facet po prostu nie przyklada wielkiej wagi do obchodzenia urodzin. Okraglych lub nie. I
      • malwa51 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 11:18
        Wiecie co, to chyba jasne, ze specjalnie przy kumplach zapytal. Jesli zona wyrazilaby rozczarowanie czy obiekcje dot wyjazdu, on zostalby "meczennikiem" przy swiadkach tongue_out a tu juz pare forumek wyrazilo opinie "no co, sama sie zgodzilas = twoja bardzo wielka culpa...

        Jesli by mu zalezalo, mogl zejsc "na pobocze" na pare minut, zeby spytac .
        Autorko, spojrz na to z jasnej strony - gdyby zostal, moglby Ci ten dzien jakos spaskudzic, albo wypominac wyjazd do usmiechnietej smierci. A tak, sama cos sobie zorganizuj. Cos fajnego smile
    • eilian Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 11:28
      Bo w takich razach mówi się, że się posłużę cytatem chyba z Triss:"rób jak uważasz", ale w miną "tylko qrwa spróbuj". Mój by się nie odważył nawet zapytać.
      W te, które tak bronią męża, bo przecież mu pozwoliła to z frakcji "faceci już tacy są"? Dlaczego facet nie musi wg Was mieć wyczucia tego co odpowiednie a co nie, dlaczego nie może się właśnie DOMYŚLIĆ, że coś żonie sprawi przykrość/przyjemność. Ułomni jacyś są, czy jak?
      • lady-z-gaga Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 11:39
        Ułomny wg mnie jest ktoś, kto mówi "ależ jedź kochanie" a mysli "nie zapomnę Ci tego do końca życia".
        I nie jestem z frakcji FACECI TACY SĄ. Ludzie powinni tacy być, bez względu na płeć, aby nie tworzyc problemów, nad którymi potem płaczą.
        Gdyby mój mąż zgodził się na mój wyjazd, a trzymał focha w zanadrzu, to by mnie szlag trafił.
        • gryzelda71 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 11:42
          A pani trzyma focha?
          Pani jest przykro.
          Bo takie pytanie nie powinno paść.I to pan ponosi winę, a nie pani,ze na siłę pana nie chce zatrzymac.
          • lady-z-gaga Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 11:50
            I taka odpowiedź (TAK) tez nie powinna paść smile bo była to odpowiedź pod presją
            jesli mąż wyrwał się przy kolegach, wystarczyło powiedzieć " to może wspólnie się nad tym zastanowimy później"
            Nauczka jest taka (dziwne, że autorka po 18 latach tego nie wie), ze nie warto robic i mówić czegokolwiek wbrew sobie. Bo jak sie powiedziało, to trzeba umieć wziąć to na klatę.
            • semihora Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 12:06
              Fajnie, że zawsze jesteś taka ą, ę i akuratna jak marzenie, ale ludzie są różni. Nie broń ślepo faceta, przestań się pastwić nad autorką. "Trzeba umieć", "dziwne, że nie wiesz", "tego nie powinnaś mówić", "ja bym tak nie zrobiła"... Wszystko pięknie, ale służy tylko autopromocji.
              • lady-z-gaga Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 12:09
                Nie egzaltuj się tak.
                Większym pastwieniem się nad autorką jest pisanie, że ma beznadziejnego męża, ktory ma ją w dupie.
                • zuzi.1 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 12:14
                  Autorka jest po prostu mało asertywna, a mąż do bani.
                  • lady-z-gaga Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 12:18
                    Autorka napisała "jest mi przykro" i chciała tylko potwierdzenia, że mąz nie do konca w porządku się zachował.
                    A dostała takie opinie, że tylko papiery rozwodowe składać. Klasyczna forumowa histeria
                • gryzelda71 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 13:00
                  Większym pastwieniem się nad autorką jest pisanie, że ma beznadziejnego męża, k
                  > tory ma ją w dupie.

                  Wiekszym pastwieniem sie jest wmawianie pani,ze pan cacy a jej "przykro mi" to jej wina bo powiedział to co powiedziała i że nie ma do tego prawa. I tak pan jest do kitu.
            • gryzelda71 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 12:54
              Pan nawalił. Pana wina. A pani ma prawo być przykro i nie ma powodu ukrywać tego. Ide o zakład,że pan nie zauważa tego przykro.
              • purpurowa_komnata Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 13:05
                A Pan jeszcze przerzucił decyzję na żonę.
                Dobrze widział, że się w towarzystwie nie sprzeciwi.
                Urodziny kolegi były ważniejsze od urodzin żony, od tego, że jej będzie przykro.
                Gdyby liczył się z żoną takiego pytania by nie zadawał.
                • kk345 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 23:39
                  > A Pan jeszcze przerzucił decyzję na żonę.
                  > Dobrze widział, że się w towarzystwie nie sprzeciwi.

                  A widzisz, mnie to dziwi- jestem dorosła,mąż i jego koledzy też- i nie widzę problemu, by na pytanie, zadane w takich okolicznościach odpowiedzieć "ale kochanie, zapomnialeś,ze to akurat moje urodziny, przedyskutujemy to w domu".

                  Dlaczego takie rozwiązanie nie wpadło autorce watku do glowy? Dlaczego przejmuje się, jak wypadnie w oczach kolegów? Dlaczego nie komunikuje wprost swoich potrzeb, tylko podejmuje jakieś gierki? Trochę to niedojrzałe,jak na 40-latkę...
              • turzyca Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 13:39
                A pani ma prawo być przykro i nie ma powodu ukrywać teg
                > o.

                A ja bym sie zastanowila. Ma prawo, ale czy powinna korzystac z tego prawa? Czy jej sie to oplaca? Czy mozna sytuacje lepiej rozegrac nie korzystajac z niego? Jak mozna sie lepiej zachowac w przyszlosci?
                • gryzelda71 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 13:46
                  Pan ma prawo wyjechać i wyjeżdża. Pani jest przykro, ale nie powinna pokazywać tego. No ludzie....
                  Co tu rozgrywać.Pan woli wyjazd z kumplami niz urodziny z żoną.
                  • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 13:50
                    Właśnie o takim postępowaniu forumek założyłam osobny wątek.
                    Turzyca idealnie wpisuje się w trend.
                  • turzyca Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 14:25
                    Pani jest przykro, ale nie powinna pokazywać
                    > tego. No ludzie....

                    Pani moze byc przykro i pani moze to okazywac. Pytanie brzmi, co chce osiagnac? Zeby maz mial wyrzuty sumienia i zrezygnowal z wyjazdu? To w takim razie dobra strategia. Ja bym sobie za cel stawiala, zebysmy obydwoje byli szczesliwi i wspominali ten miesiac z przyjemnoscia i w zwiazku z tym wybralabym inna strategie. Ale moje cele nie musza byc celami autorki watku.

                    > Co tu rozgrywać.Pan woli wyjazd z kumplami niz urodziny z żoną.

                    Zycie rozgrywac. Mozemy byc albo szczesliwe albo nie. To zalezy tylko od nas. Ten jeden fakt moze nas doglebnie unieszczesliwic albo w ogole nie miec na nas wplywu.
                    • gryzelda71 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 14:31
                      Ale dlaczego w ramach tej szczęśliwosci to mąż nie może nie jechać?
                      • turzyca Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 14:45
                        gryzelda71 napisała:

                        > Ale dlaczego w ramach tej szczęśliwosci to mąż nie może nie jechać?

                        "Widząc jego max,entuzjazm"

                        Ja szukam rozwiazan win-win. Bo dwie szczesliwe osoby tworza szczesliwszy, trwalszy zwiazek niz jedna nieszczesliwa i jedna szczesliwa czy dwie nieszczesliwe. A ja lubie byc szczesliwa i w trwalym zwiazku.
                        • gryzelda71 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 14:54
                          Pan nie jedzie i jest nieszczęśliwy, znów wieczór z zoną a nie z fajnymi kumplami.
                          Pani nieszczęśliwa bo pan jedzie. Więc rozwiąznie jedno. Pani zaciska zeby, cieszy się ze szczęścia męża, mąż zadowolony , a urodziny żony?A tam nie pierwsze i ni ostatnie, nie to co wyjazd na narty......
                        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 14:55
                          Nie wiem, ja mam inną definicję szczęścia.
                          Jeśli szczęście ma polegać na tym, że pani ma dostosowywać się do pana i wmawiać sobie, że jest szczęśliwa, mimo, że nie jest i próbować odnajdywać nieistniejące skrawki miłości w złym zachowaniu męża- to ja za takie szczęście podziękuję.
                          Przychylam się do opinii, że dla kochającego męża normalne jest, że urodziny żony spędza z żoną (tym bardziej jeśli taka jest praktyka od lat, wie, że żonie na tym zależy i o to samo mąż miał pretensje do własnych rodziców).
                          Szczęśliwy związek polega na tym, że jednemu zależy na szczęściu drugiego i odwrotnie, często na kompromisach (bo na własnym szczęściu zależy także), ale na pewno nie na tym, że jedna strona robi sobie co chce i ma gdzieś drugą, a druga próbuje sobie wmawiać, że jest szczęśliwa idąc za Twoją radą, bo wie, że nigdy nie uzyska tego, czego potrzebuje od drugiej strony. Po co tkwić w takim związku-nie wiem, z chęcią usłyszałabym odpowiedź na to pytanie.
                          • turzyca Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 15:12
                            > Przychylam się do opinii, że dla kochającego męża normalne jest, że urodziny żo
                            > ny spędza z żoną (tym bardziej jeśli taka jest praktyka od lat, wie, że żonie n
                            > a tym zależy i o to samo mąż miał pretensje do własnych rodziców).

                            Jesli taka jest praktyka to owszem. Ale o tym do tej pory nie bylo ani slowa. Bylo tylko o jego rodzinie, a to co innego. W mojej rodzinie na przyklad w ogole nie zwraca sie uwagi na rzeczywisty termin urodzin, w rodzinie mojego chlopa bardzo. Rozumialabym jego oburzenie, gdyby jego rodzina nawalila tego wlasnie dnia, bo rodzina lamalaby wewnetrzne zasady. A jednoczesnie nie mam problemow, jesli dostosuje sie do zasad w mojej rodzinie i zadba o moje urodziny z parodniowym poslizgiem.

                            a druga
                            > próbuje sobie wmawiać, że jest szczęśliwa idąc za Twoją radą, bo wie, że nigdy
                            > nie uzyska tego, czego potrzebuje od drugiej strony.

                            Nie wiem, gdzie to wyczytalas w mojej radzie. Moja rada jest: ustal, czego chcesz, popros o to.
                            Bo autorka watku milczy i nie pisze, na czym jej zalezy w zwiazku z urodzinami:
                            - na tym zeby swietowac dokladnie w dniu urodzin, sposob mniej wazny?
                            - swietowac w okreslony sposob i dokladnie w dniu urodzin?
                            - na tym zeby swietowac w jakis wyjatkowy sposob, termin mniej wazny?
                            Jesli zalezy jej na okreslonym dniu, to faktycznie nie da sie tego pogodzic z wyjazdem meza. Ale jesli bardziej zalezy jej na wyjatkowym sposobie, to da sie polaczyc i przyjemnosc meza i zony.

                            Cos jak w tej opowiesci: Pewna matka zastała dwie córki kłócące się o pomarańczę. Jako że w żaden sposób nie mogły dojść do zgody poprosiły matkę o rozstrzygnięcie sporu. Co zrobiła sprawiedliwa kobieta? … Nie, nie podzieliła pomarańczy na dwie równe części. Co zatem? Zapytała córki czego właściwie chcą. Pierwsza miała ochotę na smaczny miąższ, druga jak się okazało piekła ciasto i potrzebowała aromatycznych skórek. Obie dostały w całości to czego potrzebowały.
    • klamkas Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 12:00
      A ja powiem tak: w udanym związku* nie robiłabyś afery o pierdoły, tylko cieszyła, że męża czeka fajna przygoda (i analogicznie, w podobnej sytuacji mąż cieszyłby się, że żona ma okazję zrobić coś naprawdę fajnego). W nieudanym szukasz sobie ostatnich gwoździ do trumny.
      * (w udanym związku oczywiście powiedziałabyś co myślisz od razu)

      Dawno temu też się wściekałam, że tamten zaplanował wyjazd w moje urodziny. Teraz, w zupełnie innym związku nie skupiam się na pierdołach, tylko na dobrej codzienności - i tak, przegapiłam urodziny męża, on moje, nie wiemy, kiedy jest rocznica rozpoczęcia naszego związku, a rocznicy ślubu nie świętujemy jakoś szczególnie. Nie obchodzimy też Walentynek, imienin a Sylwestra spędzamy w łóżku. W moim przypadku - zwyczajnie nie potrzebuję "dowodów miłości" dawanych w "szczególne" dni, bo na co dzień mam ich wystarczająco dużo. A jak na co dzień jest beznadziejnie, to chciałoby się, żeby chociaż "w ten dzień" połechtał miło i żeby to był taki dzień dobroci dla zaniedbanej emocjonalnie żony.
      • lady-z-gaga Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 12:13
        Amen.
        • ladnyusmiech Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 12:19
          Ja się z tobą nie zgadzam. Szanujesz hobby i pasje dzieci i męża i ok. To jest dla nich ważne i to akceptujesz. Ale jeśli ważna byłaby dla nich okrągła liczba urodzin to już nie uszanujesz? Czemu?

          • lady-z-gaga Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 12:32
            Nieporozumienie.
            Nie lekceważę faktu, że dla kogoś urodziny lub rocznice mogą byc super ważne. Tyle, że z postu autorki wątku nie wynika, jak wyglądało to wczesniej. Po 18 latach małżeństwa mąż chyba zwykle wie, że żona jest nieugięta w sprawie wspólnego świętowania, prezentów, kwiatów, życzen itp? jesli wie, to mysl o wyjeżdzie mu w głowie nie zaświta.
            A może nie wie, bo żona dopiero teraz usztywniła swoje stanowisko na skutek ogolnego pogorszenia atmosfery w związku? i opuszczone urodziny stały się dla niej symbolem tego pogorszenia, jako kolejne z ciągu wydarzeń?

          • klamkas Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 12:34
            A co to znaczy uszanować? Gdyby mąż powiedział mi "proszę zostań, bo mi zależy", to bym została, bo szanuję jego uczucia, a nie jakiś tam dzień, ale zrobiłabym to niezależnie od tego czy to urodziny czy nie. Po prostu - gdyby mnie potrzebował, to bym nie pojechała. Ale gdyby nie powiedział, to pojechałabym w Alpy. A gdyby mi ktoś ZAKAZAŁ (jak sugeruje autorka na końcu) to pojechałabym na pewno.

            Problem jak dla mnie jest taki - jak ludzie nie są dopasowani i dla jednej strony coś jest ekstremalnie ważne, a druga ma to w nosie, to od samego początku trzeba wypracowywać jakiś złoty środek. A jak się tego nie robiło przez X lat, to nie ma co się obrażać, że druga strona przez tyle lat nie załapała.

            I podtrzymuję swoją opinię - jakby między nimi było dobrze, to sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej, bo albo ona by go nakłoniła, żeby został, albo dała błogosławieństwo na wyjazd, a urodziny zrobiła wcześniej/później, albo on by nie pojechał. Ale każda ta opcja wymaga tego, żeby dwoje ludzi potrafiło ze sobą rozmawiać. A ponieważ jest źle, to urodziny nabrały ekstremalnego znaczenia i co by się teraz nie stało, to będzie nieprzyjemnie.
            • turzyca Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 13:44
              Zgadzam sie z Toba. Az do tego zdania "A ponieważ jest źle, to urodziny nabrały ekstremalnego znaczenia i co by się teraz nie stało, to będzie nieprzyjemnie." bo ja zasadniczo zawsze wierze w mozliwosc zmian. I jak wyzej napisalam - autorka watku moze dalej pogarszac sytuacje lub polepszac.
    • jematkajakichmalo Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 12:18
      U mnie by nie przeszlo. Po pierwsze maz sam nie wpadlby na taki "genialny" pomysl i zaden kumpel nie bylby w stanie go na takie cos namowic. I to niewazne czy w urodziny czy nie.
      Ja mysle, ze on chce Ci tym cs pokazac, choc chyba nie musi, bo sama widzisz, ze jest zle miedzy wami.
    • amandaas Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 12:24
      A nie myśleliście o oficjalnym "przełożeniu" Twoich urodzin? Ja jestem oczywiście w dużo krótszym związku, ale niejednokrotnie robiliśmy tak, "przekładaliśmy" rożne uroczystości. Czy to urodziny, czy rocznice, czy nawet walentynki- nie raz wypadalo tak, że kogoś z nas nie było, ktoś gdzieś wyjeżdżał i miesiąc wcześniej umawialiśmy się że robimy moje urodziny nie 15, a 19 maja- i rzeczywiście tak się zachowywaliśmy, od rana byłam królewną urodzinową, śniadanko do łóżka, prezenty atrakcje itd.
      Nie przywiązujemy wagi do dat ale jakości spędzonego czasu. Po latach nawet nie pamiętam czy jakieś szczególnie miłe obchody były w dzien moich urodzin czy kilka po/przed.
    • purpurowa_komnata Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 12:57
      Ja bym na takie zapytanie( celowo zrobił to przy koledze) zapytała:
      Jak się czułeś w zeszłym roku, kiedy twoi rodzice nie przyjechali na twoje 40 urodziny?.
      W terminie planowanego wyjazdu są moje urodziny- więc masz odpowiedź.
      • klamkas Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 13:11
        A jaka jest korzyść z WYMUSZONEJ obecności męża (bo trochę tym zalatuje taki sposób odpowiedzi)? Satysfakcja, że wszystkim jest równie źle? wink
        • malwa51 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 13:19
          Wlasnie dlatego proponowalam zorganizowanie sobie fajnego dnia niezaleznie od meza. Nie wiem, kumpelki, spa, kino, wynajete ferrari - co tam lubi smile
          Jesli nawet by zostal, moglby zachowaniem zrobic zonie przykrosc. Albo chodzic z fochem. Zwlaszcza jesli zona ma odczucie, ze mu juz jakis czas nie zalezy.
        • purpurowa_komnata Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 13:20
          Satysfakcja, że wszystkim jest równie źle? wink

          Nie; to jest po pierwsze przerzucenie odpowiedzialności za pomysł i decyzję na męża, a po drugie uświadomienie mu,ze takie wyjazd sprawi przykrość żonie, taką -jaką sprawiła nieobecność rodziców na jego urodzinach.
          • klamkas Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 13:33
            Uświadomienie mu uczuć żony powinno brzmieć "przykro mi będzie spędzać ten dzień bez ciebie", a nie "chcesz, żeby mi było równie źle jak tobie rok temu?". Pierwsze oznacza "będę nieszczęśliwa", drugie "jesteś świnią, która ma złe intencje, a tak w ogóle to przypominam, że rodzice też cię skrzywdzili". (to taka moja luźna interpretacja tych komunikatów wink)

            FORMA wypowiedzi ma ogromne znaczenie jeśli chcemy być zrozumiani.
            • purpurowa_komnata Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 13:38
              Bo chodzi o to, że zadanie takiego pytania było niestosowne i to powinno do pana męża dotrzeć i do kolegi również.
              Nie chodzi o wyrzuty- tylko " nie rób drugiemu co tobie niemiłe".
              • klamkas Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 13:54
                Dlatego dobrym komunikatem jest "będzie mi przykro/smutno spędzić ten dzień bez ciebie" - bo nie jest wyrzutem, nie ma w sobie złych intencji, pokazuje jasno uczucia żony i co więcej pokazuje mężowi, że jest dla niej ważny i dlatego ona chce spędzić ten dzień właśnie z nim.

                Natomiast druga forma jest wyrzutem, co więcej ma mu wbić szpilę. I co gorsza nie przekazuje clou - czyli tego, że jej jest przykro i chciałaby spędzić ten dzień z nim.

                Nie chodzi o to, że mąż nie jest winny i że zachował się dobrze. Ale o to, jakie są konsekwencje wypowiadania się tak a nie inaczej.
                • gryzelda71 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 14:18
                  I cała odpowiadzialność za sposób wypowiedzenia spada na panią.Pani ma zakomunikować, że jest jej przykro, ale w taki sposób,zeby broń bosze panu nie zrobiło się niemiło. Dajcie spokój.....
                  • purpurowa_komnata Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 14:28
                    Pani ma zakomuni
                    > kować, że jest jej przykro, ale w taki sposób,zeby broń bosze panu nie zrobiło
                    > się niemiło.

                    Bo pani ma być miła, delikatna aby biednego męża nie urazić.

                    To nic, że od jakiegoś czasu ma ją gdzieś, to nic, że specjalnie postawił ją w takiej sytuacji,że właściwie pewne jest,że wyrazi zgodę na fajny wyjazd z kolegą.
                    To nic,ze ma 40 urodziny, które są dla niej istotne.
                    Kto by się tam uczuciami żony przejmował.
                    Niech się dalej głupia stara.

                    A tak już zupełnie na poważnie powinno się mu zrobić głupio.
                    Powinno się zrobić głupio również temu proponującemu koledze.
                    • klamkas Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 14:36
                      Bzdury, niczego takiego nie sugeruję. Piszę, że jeśli pani chce, żeby mąż zrozumiał, że jest jej przykro, to właśnie to ma powiedzieć, a nie mówić milion innych bzdetów, które starannie omijają właściwy temat.

                      Jak chcesz coś dostać, to należy konkretnie powiedzieć o co ci chodzi (niezależnie od płci!). Nie opłotkami, nie obrażając innych, nie wbijając im szpile i nie będąc złośliwym. Po prostu powiedzieć "chcę tego i tamtego, bo...".
                  • klamkas Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 14:30
                    Komentuję w tym miejscu konkretną propozycję odpowiedzi na pytanie o wyjazd - jeśli twoim zdaniem słuszną taktyką jest pogłębianie konfliktów zamiast ich rozwiązywania i nauki radzenia sobie z nimi, to twoja sprawa.

                    Moja ogólna obserwacja jest taka, że ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać. A nie potrafią, bo nie starają się być dobrze zrozumiani i nie chcą rozumieć innych. Zamiast próbować rozwiązać problem/konflikt walczą do upadłego, dogryzają sobie, robią sobie na złość (bo skoro on/ona był/-a niedobry/-a, to ja też będę! nie ustąpię pierwsza/-y!). I dotyczy to obu płci. Można powiedzieć "nie jedź" tak, że drugiej osobie wszystko w środku się rozpłynie, bo poczuje się ważna i potrzebna, a można powiedzieć to tak, że natychmiast zrodzi się bunt i chęć zrobienia na złość.
                    • gryzelda71 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 14:34
                      Konflikt rozpętał pan. A pani ma go rozwiązać i to tak,zeby panu nie zrobiło sie przykro.To ja podziękuje za takiego pana i takie małżeństwo , gdzie pani zawsze wszystko łagodzić musi.
                      • purpurowa_komnata Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 14:37
                        Może czasem zamiast się jeszcze bardziej starać o związek należy wyrazić wreszcie swoje zdanie żeby w drugiej stronie coś drgnęło- w jedną albo w drugą stronę.
                      • klamkas Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 14:37
                        Konflikt rozpętali oboje, bo on zachował się niewłaściwie, a ona na to niewłaściwie zareagowała. A teraz zamiast coś z tym zrobić, fundują sobie wzajemny rodzinny koszmarek. OBOJE.
                        • gryzelda71 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 14:50
                          Oboje? i większość wpisów na zasadzie samaś sobie winna?
                          Pan zachował sie po świńsku. Pni nijakiej winy tu nie ma.
                          • klamkas Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 15:08
                            Ja akurat nie twierdzę, że pani sama sobie winna, tylko, że nieprawidłowo zareagowała. Teraz i prawdopodobnie milion razy wcześniej.
                            • gryzelda71 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 15:14
                              Pan za to zachował się ok.
                              • klamkas Re: Urodziny a wyjazd męża 19.01.14, 00:00
                                Czytając po raz nie wiem który wypowiedź w tym stylu przestaję się dziwić ilości rozwodów w Polsce - skoro czytać ze zrozumieniem się nie udaje, to co dopiero słuchać?

                                Powtórzę - mąż zachował się niewłaściwie, a żona niewłaściwie zareagowała. O tym drugim piszę głównie dlatego, że to "korespondencja z żoną" i rady o nauce komunikacji jej się przydadzą. To naprawdę ułatwia życie i pomaga budować zdrowe relacje. A przyda się chociażby po to, żeby w odpowiednim momencie właściwie zakomunikować, dlaczego uważa go za drania i jak zamierza sobie z tym poradzić.
                      • klamkas Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 14:43
                        Pani nie musi łagodzić, tylko oboje powinni się uczyć ze sobą rozmawiać. Pani nie może zmusić pana do żadnych zmian, ale może się nauczyć prawidłowo wyrażać uczucia i formułować wypowiedzi - przyda jej się nie tylko w małżeństwie ale w ogóle w życiu.

                        Jak idziesz do sklepu po kieckę, którą wypatrzyłaś dzień wcześniej to nie mówisz ekspedientce "może chciałabym takie czerwone coś do noszenia przez kobiety w takim jakimś rozmiarze, który by się nadawał", tylko "poproszę tą czerwoną sukienkę w rozmiarze: ". W małżeństwie sprawa wygląda podobnie. OBIE strony wchodząc w związek powinny mieć tego świadomość.
            • purpurowa_komnata Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 13:43
              Po drugie: tak miał złe intencje- inaczej by nie pytał przy koledze.
              Zrobił tak specjalnie i celowo.
              A urodziny żona i tak może spędzić w gronie tych, którzy się na takie świętowanie cieszą.
              Czyli np. obiad w restauracji z mężem a potem zostawienie go z dzieckiem i świętowanie np. z koleżankami aby biedny nie musiał się zbytnio zmuszać.
              • klamkas Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 13:56
                I naprawdę uważasz, że skoro on źle zrobił, to teraz trzeba zrobić źle jemu? Fajna taktyka na rozwiązywanie problemów małżeńskich... A przed chwilą było coś o "nie czyń drugiemu co tobie niemiłe" wink.
                • purpurowa_komnata Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 14:02
                  Nie robić źle.
                  Jedynie jasny komunikat;niestosowne było to pytanie -mam urodziny i w związku z tym ma być mi w tym dniu miło.
                  • klamkas Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 14:19
                    No i ok, zgadzam się. Tyle, że w zależności od formy tego komunikatu (wybacz, cały czas piję do twojej pierwszej propozycji "prawidłowej reakcji") sytuacja może ulec cudownemu ozdrowieniu, albo można pogłębić niemoc, żal i frustrację obojga. W efekcie dla niej wymarzone urodziny będą koszmarem, on na wymarzone narty nie pojedzie, a wzajemne pretensje będą się ciągnąć miesiącami.
    • ledzeppelin3 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 13:43
      Robi mężulek po świńsku. Niektórzy tak mają, że im trzeba mówić, co mają robić. Jak Ci się chce, to trzeba takiego trzymać twardą ręką, mówić, pokazywać palcem, egzekwować. Za leniwy na myślenie jest po prostu. Związek ma parę lat, mąż uważa, że już się starać nie musi, to i się nie stara.
    • kol.3 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 14:23
      Oświadcz mężowi, że wyjeżdżasz ze znajomymi na tydzień i zostaw mu dzieci w chwili gdy będzie miał imieniny.
      • zuzi.1 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 15:15
        To może byc b. prosty sposób na nauczenie męża czegoś, tylko teraz już mu nie susz o wyjazd na narty głowy, zorganizuj sobie urodziny w towarzystwie kolezanek i kolegów i baw się dobrze, a najpózniej w ciągu m-ca wyjedź ze znajomymi na tydzień, bez dzieci i męża, może do Wloch albo do Hiszpanii, gdzie ciepło, dobre jedzenie, fajne krajobrazy i mili dla oka mężczyzni do pooglądania i baw się dobrze. Wyjazd nie moze zostac zorganizowany zbyt pózno, bo inaczej mąż nie zrozumie związku, dlatego zacznij go organizowac już dziś wink
        • purpurowa_komnata Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 15:30
          Wyjazd nie moze zostac zorganizowany zbyt pózno, bo inaczej mąż nie zroz
          > umie związku, dlatego zacznij go organizowac już dziś wink
          Żeby był związek też powinna zapytać czy może jechać.
          Ja obstawiam ,że wtedy odpowiedź męża będzie "nie"- i nie będzie miał wyrzutów czy dobrze postąpił, bo może powinien był się zgodzić,,,,
          • kol.3 Re: Urodziny a wyjazd męża 19.01.14, 19:07
            Po co ma pytać.Poinformować że jeśli on wybrał opcję wyjazdu w jej urodziny to ona wybiera opcję wyjazdu w jego imieniny. Niestety czasem postępowanie z facetem musi przypominać nieco wyrabianie mu odruchu Pawłowa.
    • kamelia04.08.2007 Re: Urodziny a wyjazd męża 18.01.14, 23:39
      musi byc na prawde zle w waszym malzenstwie, skoro maz wyjezdza bez ciebie na narty, a na dodatek bedzie swietowal tam urodziny kolehi, a twoje uro de ziny, ktore sa w tym samym czasie, to olal.

      Gdybym byla na txoim miejscu, to uznalabym to za poczatek konca malzenstwa. Maz sie paskudnie zachowal wobec ciebie.
      • mruwa9 Re: Urodziny a wyjazd męża 19.01.14, 00:15
        ja bym tam bez problemu puscila meza na narty. Jest mi dobrze, kiedy jemu jest dobrze i nie jestem zazdrosna o mile spedzony przez niego czas. Nawet, jesli chodzi o dzien moich urodzin. Spedzamy ze soba wiekszosc dni w roku, a sezon narciarski nie trwa wiecznie, zwlaszcza mozliwosc zsynchronizowania wyjazdu z innymi osobami moze byc niepowtarzalna.
        Oczywiscie, mozna strzelic focha i oswiadczyc, ze maz ma siedziec na dupie w domu , a towarzystwo zony ma mu wystarczyc calkowcie, oraz zaspokoic absolutnie wszystkie potrzeby, ale czy o to chodzi w zwiazku?
        Poza tym inna sytuacja by byla, gdyby autorka jasno powiedziala, ze obecnosc meza w dniu jej urodzin jest dla niej wazna i wolalaby , zeby zostal, nie jechal, a on by pojechal mimo wszystko. A tu- ona najpierw sie zgadza, a potem obraza. Dziecinada.
        • klamkas Re: Urodziny a wyjazd męża 19.01.14, 00:37
          No wiesz... przecież w udanym małżeństwie trzeba założyć małżonkowi obrożę na szyję i trzymać go przy sobie. Jak wakacje to tylko z rodziną/żoną. Jak wyjazd służbowy to tylko z meldunkami co godzinę. Jak wyjście po pracy to tylko do mamusi (i oby nie za często).

          I co to w ogóle za pomysł, żeby cieszyć się jego zadowoleniem i szczęściem, toż to uwłacza żonie. I w ogóle, to takie... patriarchalne i niedzisiejsze. Dzisiejsza żona raduje się jego nieszczęściem, uwiązaniem i frustracją. Nie zapomina również o odpowiedniej dozie złośliwości, fochów, cichych dni. I absolutnie nie mówi o co jej chodzi, niech się pan mąż sam domyśli świnia jedna, przecież to jego wina, to niech ruszy mózgownicą. Oprócz tego nie chwali, nie dziękuje, nie uśmiecha się, nie stara się zrozumieć, nie mówi o swoich uczuciach, za to obowiązkowo dowala mu psychicznie parę razy dziennie przypominając o krzywdach jakich mąż zaznał w całym życiu.

          No i na koniec - dzisiejsza żona, wie, że to zawsze on jest winien. Nawet jak nie jest, to jest (toż to oczywiste przecież...).

          • ledzeppelin3 Re: Urodziny a wyjazd męża 19.01.14, 10:48
            Co ty, za przeproszeniem, pie...sz? Ja nie wyjeżdżam, jak mąż kończy cz\terdziestkę, on nie wyjeżdża, jak ja kończę, tylko jesteśmy wtedy ze sobą, bo tak chcemy i tak być powinno. Chrzanisz o obroży, bo prawdopodobnie w imię tego, żeby pan nie dał nogi, "pozwalasz" mu "mieć własne zycie", he he
            • lady-z-gaga Re: Urodziny a wyjazd męża 19.01.14, 10:57
              >Ja nie wyjeżdżam, jak mąż kończy cz\terdziestkę, on nie wyjeżdża, jak ja kończę, tylko jesteśmy wtedy ze sobą, bo tak chcemy i tak być powinno.

              To raczej Ty pie....sz. O tym, co byc powinno kazdy decyduje sam, w swoim związku. A raczej nie sam, a we dwoje.
              • ledzeppelin3 Re: Urodziny a wyjazd męża 19.01.14, 12:07
                Oczywiście można bawić się w pseudo-związki typu "jestesmy razem ale osobno" i tego typu bzdury, ale nie nazywaj tego związkiem, tylko wspólnym mieszkaniem i posiadaniem kredytu.
            • mruwa9 Re: Urodziny a wyjazd męża 19.01.14, 12:22
              uwielbiam teksty o tym, co w zwazku sie powinno..
              Kto i na jakiej podstawie ocenia, jak powinnismy obchodzic nasze urodziny?
              W kraju, w ktorym mieszkam, do tradycji nalezy huczne obchodzenie okraglych urodzin ( krewni, znajomi, goscie maja prawo wpadac z zyceniami, prezentami, itd).. Bo ktos kiedys stwierdzil, ze to jest cool i ze to jest super frajda dla jubilata.
              I co?
              W lokalnych gazetach pojawia sie sporo ogloszen z cyklu " uprzejmie, lecz zdecydowanie, prosze o zostawienie mnie w spokoju w moje urodziny".
              Coraz powszechniejsze sa wyjazdy zagraniczne z okazji okraglych urodzin. Na antypody, byle dalej od koniecznosci swietowania owych urodzin w licznym gronie.
              To jest to super frajda czy raczej kula u nogi, owo "powinno"?
              • adorra0 Re: Urodziny a wyjazd męża 19.01.14, 12:36
                Ale przecież tu nie chodzi o urodziny same w sobie .
                • mruwa9 Re: Urodziny a wyjazd męża 19.01.14, 12:44
                  owszem. Urodziny to tylko czubek gory lodowej.
                  Tu chodzi o komunikacje: dlaczego autorka nie powiedziala wprost: chce, zebys zostal, to dla mnie wazne.
                  Zamiast tego bylo: alez jedz kochanie, baw sie dobrze.
                  No to misio pojechal, bo dostal zgode. Ska mial wiedziec, ze zgoda nie oznacza zgody?
                  Czemu autorka nie mowi mezowi wprost, o co jej chodzi i na czym jej zalezy?
                  To prawda, w zwiazku, w ktorym nie ma sprawnie dzialajacej komunikacji, nie moze dziac sie dobrze.
                  Tylko ze przyczyna moze lezec zupelnie gdzie indziej. W tym, ze oni rozmawiaja w roznych jezykach i zupelnie sie nie rozumieja.
                  Zanim zacznie sie oskarzac misia, warto zaczac od siebie , popatrzec w lustro i zastanowic sie, czy moj przekaz byl wystarczajaco klarowny i jednoznaczny.

                  • burina Re: Urodziny a wyjazd męża 19.01.14, 13:23
                    > zastanowic sie, czy moj przekaz byl wystarczajaco klarowny i jednoznaczny.
                    >

                    Że niby dorosłemu dzieciatemu facetowi, który na polu zawodowym udowadnia, że umie ogarnąć rzeczywistość, który sam strasznie przeżywał swoje okrągłe urodziny, należy tłumaczyć, że dla kogoś (a zwłaszcza dla jego własnej osobistej żony) jego urodziny też mogą być ważne? Tzn. można, tak samo jak można tłumaczyć znajomym, że nie zaczyna się jeść, zanim wszyscy nie usiądą do stołu/dostaną zamówienia; że podczas wspólnego wyjazdu należy po koleżeńsku się podzielić i zorganizować a nie ciągnąć każde w swoją stronę. Ale przyznaj, że z czasem może się odechcieć tłumaczyć czegoś, co dla Ciebie jest oczywistością. Albo po prostu możesz nie przewidzieć, że 'oczywistą-oczywistość' trzeba komuś klarowność.

                    Biedny miś nie umie odczytać, że żona zapytana o zgodę na wyjazd w większym gronie mogła udzielić odpowiedzi nie do końca zgodnej z tym, co sobie na ten temat myślała? Woli trzymać się jakże dojrzałej zasady 'pierwsze słowo do dziennika'? Zamiast po powrocie do domu zapytać 'czy na pewno się zgadzasz, bo minę miałaś jakąś nietęgą', to woli palić głupa.
                    • klamkas Re: Urodziny a wyjazd męża 19.01.14, 14:50
                      Dojrzały człowiek w takiej sytuacji by powiedział "zastanowimy się nad tym w domu, a tobie damy odpowiedź jutro" (i tak powinni odpowiedzieć oboje).

                      Dojrzali ludzie kwestię wyjazdów kilkudniowych omawiają we dwoje, a nie w dziesięcioro na imprezie. Oraz mówią sobie co myślą, zamiast robić miny. I się nie obrażają, tylko omawiają problemy.


                    • mruwa9 Re: Urodziny a wyjazd męża 19.01.14, 15:03
                      no ale urodziny nie dla wszystkich sa wazne. na przyklad dla mnie nie sa. Jesli zona jasno nie dawala do zrozumienia, ze dla niej jest to wazny dzien, to skad facet mial wiedziec?
                      Ludzie maja rozne priorytety w zyciu, a od tego Bozia buzie dala, zeby wprost mowic, o co chodzi, bez owijania w bawelne i czekania, az druga strona sie domysli. Bo moze sie domysli, a moze nie, nie kazdy ma dar czytania w cudzych myslach.
                      O ilez latwiejsze byloby zycie, gdyby ludzie korzystali z umiejetnosci mowy i komunikacji. Bez niedomowien.
            • klamkas Re: Urodziny a wyjazd męża 19.01.14, 14:43
              Kluczowe jest tu "bo tak chcemy".

              Natomiast co do "powinno się"... Pozwól, że zakres powinności w swoim małżeństwie ustali każdy sobie, bez narzucania z góry.

        • burina Re: Urodziny a wyjazd męża 19.01.14, 12:44
          100% racji. Tyle że to mąż powinien był być tego świadom i to wyartykułować "Żono, wiem, że masz w tym czasie urodziny, ale sezon, trudno zebrać ekipę." Choć to i tak nie byłoby najfajniejsze, to przynajmniej byłaby jakaś nadzieja na to, że mąż zdaje sobie sprawę z tego, że jest w związku, ma rodzinę.

          Bo problem nie jest w tym, że żona ma dylemat puścić-nie puścić, tylko że wg męża relacja z kobietą odbywa się na zasadzie surowa mama i chłopiec, który w końcu zarabia kasę i nie musi się kryć z piciem i fajkami, który nie musi się tłumaczyć z tego z kim i na jak długo znika i który może w końcu tej surowej mamie grać na nosie.
    • adorra0 Re: Urodziny a wyjazd męża 19.01.14, 12:33
      Pan jest bardzo cwanym misiaczkiem.
      Autorko jest Ci przykro , bo miałaś nadzieję, ze mąż stanie wreszcie na wysokości zadania i pokaże, ze mu na Tobie zależy, że się wysili i zorganizuje coś miłego i zaskakującego czy dlatego, ze boli Cię brak jego osoby przy urodzinowym stole? Pomyśl, jakie są szanse na takie jego zachowanie skoro od dawna nie stać go na żaden gest w Twoją stronę? Może warto wykorzystać jego nieobecność i dokładnie sobie przemysleć pewne sprawy. I nie mam tu na myśli męża, tylko Ciebie - nie skupiaj się na nim , skup się na sobie i swoich oczekiwaniach i kompromisach do jakich ewnetualnie, na dłuższą metę , jesteś zdolna. A jak już będziesz pewna swoich racji porozmawiaj z mężem, albo napisz do niego list. Pozdrawiam.
    • anorektycznazdzira Re: Urodziny a wyjazd męża 19.01.14, 19:57
      Trissmerigold ma na to perfekcyjny sposób: mówi się "jak chcesz kochanie" z miną "tylko mi k***a spróbuj".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka