Dodaj do ulubionych

To normalne że ludzie w związkach..

19.01.14, 15:09
To normalne, że ludzie w związkach małżeńskich zakochują się w innych. Jedni są tego świadomi, inni nie

Ot, biologia - nie przeskoczysz. Obrączka na palcu nie sprawia, że slepniesz i gluchniesz na otoczenie. Nie wyłącza też ani emocji, ani hormonów. Pytanie, co z tym robisz dalej.
( z wątku "zdradziłam"..., alpha_sierra)
To ja z tych nieświadomych chyba więc proszę mi wytłumaczyć -bo nie chcę tamtego wątku offtopicować
I spytam od razu
i nie zakochiwanie się w innych jeśli się jest w związku to nienormalność ?

i z tego wynika, że wszystkie pary są fałszywe bo się nie kochają-są ze sobą z rozsądku ale co rusz zakochują się w innych ?
To jak emamy-ile razy podczas Waszego związku/małżeństwa byłyście zakochane w kim innym niż partner/mąż ?suspicious
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 15:37
      Ja to nawet słyszałam na naukach przedslubnych. I tak to prawda. I widzę to naokoło..wiele osób przez to odchodzi od męża/żony. Niektórzy tlumia to w sobie i trwają przy osobie,której przysiegali. Ale np znam takie osoby którym to nie grozi winkTakie które nie wychodzą z domu,nie poznają nowycj ludzi -moze to jest sposób
      • guderianka Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 15:40
        a Ty ile będąc w małżeństwie byłaś zakochana w kim innym ?

        Ja to nawet słyszałam na naukach przedslubnych

        wow. nawet big_grin

        Takie które nie wychodzą z domu,nie poznają nowycj ludzi -moze to jest s
        > posób


        serio ?
      • aneta-skarpeta Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 16:05
        no oczywiscie, bo niemożliwością jest być stałym w uczuciach, niekochliwym i rozsądnym?

        masakra- naprawdę uważasz, że ludzie są tak bezwolni, ze bedą się zakochiwali bez pamięci, a jak nie to znaczy, że z domu nie wychodzą?
        • mamaemmy Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 16:35
          Anetko czytaj że zrozumieniem co mapisalam.Nigdzie nie napisałam że tę co się niw zakochaly to tę co nie wychodzą z domu OJP smile jak poniżej niektóre rozumne zrozumiały. Nie ma szans po prostu kimkolwiek się zauroczyc skoro nie spotyka się nowych ludzi -znam takie osoby.Część z nich w ogóle jest samotna z w.w.powodu. A to że ktoś jest w związku i normalnie funkcjonuje i się w nikim nie zakocha-tez jest normalny,np u mnie wink
      • lola211 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 17:25
        Masz racje z tym siedzeniem w domu.Takim domatorom duzo trudniej sie w kims zakochac, bo po prostu nie maja okazji.
        Wielcy zzazdrosnicy o tym swietnie wiedza i chcac zminimalizowacn ryzyko porzucenia manipuluja partnerem tak, by zatrzymac go w domu.Zero wyjsc do kolezanek/kolegów,zadnych wyjazdów solo,zadnych wyjsc na imprezy.Zeby przypadkiem nie było okazji do poznania kogos nowego.Wszedzie wszystko razem, zeby kontrola była.
        • mamaemmy Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 17:29
          O to to !
    • tosterowa Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 15:52
      "Zakochać" to może za duże słowo, ale wydaje mi się, że prawie każdemu zdarza się od czasu do czasu zauroczyć w kimś innym. Zasadnicze znaczenie ma to, co się z tym robi, ja z moimi fascynacjami platonicznymi nie robię zupełnie nic, ani się nie przyznaję, ani nie dążę do pogłębienia nowej znajomości. Ot, taka pierdoła, dobry pretekst do kupienia sobie nowej szminki i kiecki i tyle.
      • aneta-skarpeta Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 16:00
        zauroczyc , ktos sie moze spodobać- nie wazne

        wazne co z tym dalej robisz
    • triss_merigold6 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 16:01
      Chyba chwilowe zauroczenie/fascynację można odróżnić od zakochania? Emocje od hormonów też można odróżnić.
      Bywa, że widzę jakiegoś faceta, który podoba mi się wizualnie, tak na pierwszy rzut oka i tyle. I nic z tym nie robię, oglądam z przyjemnością.
      • guderianka Re: ZA_KO_CHA_NIE 19.01.14, 16:12
        Nie piszę o zauroczeniu, fascynacji seksualnej, podobaniu się
        Zacytowałam konkretną wypowiedź-
        NORMALNE JEST ZAKOCHIWANIE SIĘ w trakcie związku w kimś innym ??
        • naomi19 Re: ZA_KO_CHA_NIE 19.01.14, 17:04
          zakochanie jest jak dla mnie oznaką, że w związku zaczyna czegoś brakować. zaczęła się nuda albo kryzys
        • triss_merigold6 Re: ZA_KO_CHA_NIE 19.01.14, 17:06
          Nie, IMO nie jest normalne, typowe i co tam jeszcze.
          Zdarza się w sytuacjach:
          - kryzys wieku średniego w połączeniu z brakiem wyszumienia się w młodości
          - kryzys w związku i szukanie bodźców na zewnątrz
          • mamaemmy Re: ZA_KO_CHA_NIE 19.01.14, 17:21
            Czyli wszystkie guederianki powinny być spokojne-ich mąż na pewno nie zakocha się w innej.
            • triss_merigold6 Re: ZA_KO_CHA_NIE 19.01.14, 17:28
              Nie wiem jak Guderianka, ale ja o swojego jestem spokojna.
              • guderianka Re: ZA_KO_CHA_NIE 19.01.14, 18:54
                ja jestem spokojna o siebie
                a on-nie mam wpływu na to co się zdarzy, jest wolnym człowiekiem-wierzę jednak że moja zajebistość sprawi, że nie spojrzy na inną wink
                no i jego lenistwo i skąpstwo suspicious
        • wuika Re: ZA_KO_CHA_NIE 19.01.14, 19:29
          Dla mnie etap zakochania wiąże się ze świadomą decyzją zaangażowania się w jakąś tam relację. Zdarzały mi się pioruny z jasnego nieba, z którymi po prostu robiło się NIC, jeśli akurat sytuacja na to nie pozwalała (trwający związek, czy inna sytuacja, choćby poziom skomplikowana ew. relacji (typu żonaty, czy zupełnie nieosiągalny facet, etc.)). Chwilę człowiek porozkminia, co by było gdyby i już.
          Zakochanie się w moim mniemaniu to pozwolenie sobie na rozwój uczuć w kierunku jakiejś tam osoby. Świadome.
          Raz zdarzyło mi się rozbić własny związek, bo mnie wzięło na kogoś innego. Związek pierwotny był średnio udany, a postępowanie świadome - zobaczymy, co się stanie dalej. No, to się dowiedziałam. Było wiele momentów, w których mogłam sie zatrzymać i nic nie zrobić, żeby relację nową pogłębiać, ale CHCIAŁAM zobaczyć, co będzie dalej. Nic się samo nie stało. Nie mam zaników pamięci, wolnej woli, itp., żeby móc zrzucać winę na "samo się zrobiło, co ja mogę, biedna ja, skoro się zakochałam".
          • mindtriper Re: ZA_KO_CHA_NIE 19.01.14, 20:35
            Nic się samo nie stało. Nie mam zaników pamięci, wolnej woli,
            > itp., żeby móc zrzucać winę na "samo się zrobiło, co ja mogę, biedna ja, skoro
            > się zakochałam".

            No właśnie.
          • haneke_29 Re: ZA_KO_CHA_NIE 20.01.14, 12:39
            Super post Wuika smile
    • mindtriper Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 16:06
      Jestem w związku z tym samym mężczyzną 10 lat, a 8 po ślubie.
      Jeszcze się w nikim innym nie zakochałam, ale wieśniara ze mnie.
      • heca7 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 16:11
        Pewnie z domu nie wychodzisz suspicious
        • zuzanna56 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 16:15
          A ja 25 lat a nawet ponad zakochana w tym samym facecie smile

          Czy normalne - nie wiem. Ludzie są różni.
          • guderianka Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 16:17
            zuzano-od 25 lat jesteś uwięziona w domu ..., współczuję wink
            • zuzanna56 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 16:41
              smile
        • mindtriper Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 16:21
          Musi co tak.
          Albo wzrok już mam taki słabiutki...
    • black_halo Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 16:23
      Po co tak generalizowac. Zakochac sie jest bardzo latwo, szczegolnie po kilkunastu latach, kiedy czlowiek jest przemeczony codziennoscia. Prosze bardzo, krotki opis sytuacji, ktora czesto prowadzi do romansu. Kolezanka, zali sie ze nie ma jej kto zainstalowac windowsa/zmienic zarowki/wywiezc starego i ciezkiego fotela na smietnik itd. Na ochotnika zglasz sie kolega, ktory umie zainstalowac windowsa albo inny co ma duzy samochod. Niech bedzie ten od windowsa, przyjezdza, instaluje i co? Kolezanka z pracy mysli: coz za boski facet, nawet nie musialam sie napraszac, umowlismy sie na srode na 17, byl o 16.55, zrobil co mial zrobic, nie musialam robic dwudziestej piatej awantury, z podziekowaniem wypil piwo i jeszcze podziekowal. A co mysli kolega? Kolega mysli: co za kobieta, nie zrzedzila nad uchem jak zona, nie zrobila awantury, jeszcze postawila na stole piwo i zrobila kanapki. Cud boski nie kobieta i jeszcze gotowac umie. I zakochac sie latwo. Tymczasem ta kolezanka w domu musi meza prosic miesiacami o przeinstalowanie windowsa czy wymiane zarowki, robi awantury a maz i tak woli grac w warcrafta. W tym samym czasie w domu kolegi zona czeka z biadem a kolega przeciez instaluje windowsa kolezance z pracy. Przychodzi po piwie i widzi jak wlasna zona jest wpieniona bo musiala czekac a na srodku pokoju stoi fotel do wywiezienia.

      Pomijam juz fizyczne zauroczenie, na to sie nie da nic poradzic.
      • mindtriper Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 16:37
        Są tematy-bumerangi.
        Zakochanie to jeden z nich.
        I ja jestem z frakcji tych, którzy twierdzą, że między "co za boski facet" a "zakochałam się" jest DECYZJA (o rozmyślaniu, o wpadaniu na siebie, o "robieniu się" dla niego, o marzeniach).
        To tak jakby równać zachwyt nad sukienką z próbą wyrwania kodów zabezpieczających, o rany, sama nie wiem jak to się stało.
        • mindtriper Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 16:38
          Aha, sytuacja "zakochuję się-odchodzę" to trochę coś innego, ale tym bardziej związane z decyzją.
        • mamaemmy Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 16:45
          Masz dużo racji. Ale ostatnio tu jedną forumka ppisała o piorunie sycylijskim-i to wtedy jest "problem",cieszę się że nie mój
          • mindtriper Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 16:48
            No i ja sądzę, że między piorunem a zakochaniem jest przestrzeń, której inni wolą nie widzieć bo tak łatwiej.
            • mamaemmy Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 16:52
              Jest czy nie -kazdy ma inaczej.I to że mnie/Ciebie i autorki wątku to nie spotkało to nie znaczy,że się nie zdarza. Ja tam znam takie przypadki .
          • riki_i Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 20:51
            Nawet na piorun sycylijski jest rada. Po prostu uciąć kontakty z tą osobą (jak się tylko da - owszem, w pracy czasem może być to trudne).

            To jest krótka piłka - nie ma kontaktów, to nie narasta problem. Ale jak się chce wypróbować relację i przyjmuje zaproszenia na kawę, łazi na biznes lancze i na piwo, tudzież urządza przejażdżki rozrywkowe samochodem na łono natury, no to "krew nie woda" , ciśnienie leci do góry jak w szybkowarze ... i szybko człowiek jest ugotowany!

            Olga Lipińska pytana kiedyś o to, jak udało jej się w artystycznym środowisku przeżyć kilkadziesiąt lat z jednym mężem, odpowiedziała właśnie tak, jak powyżej. I dodała, że kiedyś musiała nawet wyjechać z kraju na dłużej, bo "piorun sycylijski" jej nie odpuszczał. Pomogło.
            • vilez Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 22:51
              Można. Tylko - po co? Jeśli wiesz, że to TO. Ale fakt, można sobie i tak zmarnować życie- na własne życzenie.
              • haneke_29 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 12:43
                Vilez, u Ciebie akurat to było TO, inni dorośli ludzie zdają sobie sprawę, że choć przyciąganie jest nieziemskie to wcale nie musi być TO...
        • ioanna80 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 11:21
          Wlaśnie cos takiego chodzilo mi po głowie, swietnie to ujelas!
          Do tego zakochiwanie w dużej mierze opiera sie na wyobrażeniach o drugiej osobie, które zazwyczaj są mocno wyidealizowane wink Jakby nie patrzec, dla mnie to domena nastolatek. Ja swoją doze zakochan wyrobilam przed poznaniem M wink
      • anorektycznazdzira Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 21:03
        Mnie się jeszcze wydaje, że wyjątkowo romansogenne są wspólne projekty w pracytongue_out
        Wspólne pokonywanie problemów, współpraca, wymiana myśli, dzielenie sukcesów i porażek, wspieranie się i tworzenie czegoś razem. Ani się nie obejrzą a już gadają i wspierają się w tematach wcale nie zawodowych, a za chwilę są takimi zajebistymi przyjaciółmi i tacy są zżyci, że im już tylko konsumpcja pozostaje... tongue_out
        • riki_i Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 21:11
          Aaaa, to dodaj jeszcze kilkudniowe wyjazdy integracyjne...
        • haneke_29 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 12:44
          > Mnie się jeszcze wydaje, że wyjątkowo romansogenne są wspólne projekty w
          > pracytongue_out

          Jak najbardziej. Mam wrażenie, że 95% postów o zdradach, jest o koleżankach/kolegach z pracy.
          • triss_merigold6 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 12:53
            To chyba nic dziwnego? Wspólne spędzanie czasu, tematyka rozmów niekoniecznie dzieciowo-domowa, ludzie ubrani często staranniej niż po domu, możliwości zaprezentowania się interesująco etc. I pretekst do kontaktów zawsze się znajdzie.
            • haneke_29 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 16:13
              Nie twierdzę, że coś w tym dziwnego a wręcz zgadzam się z Tobą.
    • naomi19 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 17:02
      ja się raz kimś zauroczyłam
      jak go widziałam, to kolana mi się uginały i mokra cała byłam tongue_out
      przeszło samo jak się dowiedziałam jaki to palant
      ale ani chwili nie pomyślałam od odejściu od partnera big_grin
      zauroczenie same uczucia z tym związane były bardzo przyjemne, intensywne
    • shumi-mi-las Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 17:06
      smile chyba chodzilo raczej o zauroczenie. U mnie zauroczenia pomagaja zwiazkowi, bo z automatu bedac zauroczona czy raczej zafascynowana kims innym, zaczynam jeszcze bardziej dbac o siebie, mam lepszy humor i to cos. Kiedy z kolei widze ze maz za czesto gada o jakiejs kobiecie (dzieki bogu jestesmy przyjaciolmi i duuuuzo rozmawiamy wiec wiem co slychac w jego otoczeniu, kiedy pojawia sie ktos nowy itp.) staje sie z automatu bardziej uwazna wobec meza i nie oznacza to uwagi w sensie podejrzliwosci, tylko raczej skupianie jego uwagi na mnie. I to i to zbliza. Przypuszczam, ze gdybym nie kochala meza latwiej byloby mi nowo poznanego przystojniaka postawic na piedestale i zaangazowac sie. Zdarzylo mi sie w poprzednich zwiazkach zdradzac na potege, ale wynikalo to z ciaglego poszukiwania tego, czego poprzedni faceci mi nie dawali.
      • jola-kotka Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 18:00
        O właśnie to tak jest.
        Zdradza się i zakochać się łatwo jak w terazniejszym związku czegoś nam brakuje,szukamy tego lepszego. Jasne,że często rozsądek bierze górę i ludzie zostają w tym co znają co nie niesie za sobą ryzyka,ale akurat ja tego nie pochwalam w życiu miłość jest najważniejsza.Warto tylko odróżnić zakochanie wielką miłość od chwilowego zauroczenia. Jak się jest w związku gdzie są emocje dużo chemii czułości to raczej zakochać się w kimś innym trudno. Co innego fizyczna strona bo tutaj chwila wystarczy nie potrzeba zauroczenia,zakochania dzieje się i tyle na szczęście często bez konsekwencji dla normalnego życia. A jak są jednak te konsekwencje nawet najmniejsze to wychodzi na to że często i nad tą sferą da się panować. Tutaj nie ma recepty doskonałej wszystko zależy od danego człowieka jeden kocha adrenaline wieczne przygody zmiany porywy serca drugi stabilizację spokojną bezpieczną miłość,przystań u boku żony z obiadem. I fajnie ważne aby każdy ten różny jeden od drugiego charakter potrafił znaleźć swoje miejsce na ziemi odnalazł swój sposób na życie i był szczęśliwy. Nawet jak gdzieś tam po drodze sprawi że ktoś będzie przez niego płakał. Trudno nikt nigdzie nie powiedział że w życiu ma być tylko pięknie ale warto do tego piękna dążyć. Najszczesliwsi są ci którzy potrafią dbać o siebie nie oglądając się na innych. Także siedzenie w związku bo jak zrobię inaczej to skrzywdze męża czy żonę to mianowanie własnego życia. Może trochę odbieglam od tematu ale ja tak ten temat widzę i czuje. No i wątek się poszerzy o 10 postow nagonki z góry napisze walcie się.
        • jola-kotka Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 18:03
          Marnowanie życia,sory.
        • incubus_1 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 21:36
          Najszczesliwsi są ci którzy potrafią dbać o siebie nie oglądając się na innych. No jeśli to twoja maksyma życiowa, to nie zazdroszczę Twojemu mężowi, rodzinie i znajomym.
          • jola-kotka Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 23:21
            Rodzina nie jest odemnie absolutnie zależna czysto towarzyskie stosunki. Znajomi,przyjaciele na tej samej zasadzie,ani ja nic nie potrzebuje od nich ani oni odemnie a jeśli czasami coś tam chcą to ok nie problem jeśli nie zapomnę,nie rozmysle się. Mąż to najważniejsza osoba w moim życiu ale zdaje sobie sprawę,że tak jest teraz i będzie do momentu,kiedy ja tak będę czuła i odwrotnie. Jak to minie a może tak się stać,bo ja doskonale wiem,że w życiu nic nie jest na zawsze bez skrupułów odejdę,bo wtedy on już nie będzie całym moim światem. Może już ktoś inny. Mój pierwszy mąż też kiedyś był dla mnie wszystkim ale minęło trzeba sobie powiedzieć to jasno i się rozstać. Ja nie żyje po to aby innym było dobrze tak się dzieje tylko wtedy kiedy ja chce aby komuś było dobrze dzięki mnie. Potrafię się poświęcić tylko dla męża ale też tylko wtedy gdy trwa czas kiedy kocham bezgranicznie. Potem taki człowiek to tylko setny kolega.
            Ja znam siebie swoje cyrki,które potrafię odstawić,swoje wady itd. Dlatego nigdy nie zdecydowałam i nie zdecyduje się na dziecko. Nie wiem czy facet,którego kocham dzisiaj będzie nim jutro. Nie ma co żałować nikogo z mojego otoczenia ci ludzie wiedzą jaka jest Jola i potrafią z tym żyć.
            • incubus_1 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 00:24
              Nie wiem czy facet,którego kocham dzisiaj będzie nim jutro.

              Tym bardziej mu współczuję i dziwię się, że się z Tobą związał.
              • jola-kotka Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 00:27
                No ale tego się nie da wiedzieć.
    • melancho_lia Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 19:01
      Ja na razie ani razu (związek tworzymy 16 lat, małżeństwo 11). Ale widać kurczę przegapiłam. Albo jeszcze przede mną.
      Cóż, każde usprawiedliwianie niestałości uczuciowej wobec partnera jest dobre.
    • anorektycznazdzira Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 20:50
      Dla mnie cala sprawa w definicji. Dla jednego "zakochanie"=początek miłości, dla innego "zakochanie"=zauroczenie i zakręcenie, hormony, przejdzie.
      To pierwsze nie zdarzyło mi się nigdy. To drugie w łagodnym wymiarze 1 raz, w śladowym może jeszcze ze 2. Z żadnego zakręcenia nie było NIC, bo o to zadbałam. Można się nakręcić w takiej sytuacji a można nie. Jesteśmy 18 lat małżeństwem a 23 związkiem...
    • ichi51e Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 21:10
      Ze dwa razy big_grin w obu przypadkach trwalo to jakies... 15 minut... big_grin
    • grave_digger Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 21:27
      W momencie, gdy druga strona nie zaspokaja pierwszej emocjonalnie, dochodzi do szukania osoby, która to uczyni. Tylko wtedy zakochujemy się w innych, mniej czy bardziej świadomie.

      Ludzie są różni. Mniej, bardziej kochliwi. Mniej, bardziej zaspokojeni.

      Mój związek jest krótki, więc nie, nie wyobrażam się w kimś innym zakochać, bo właśnie to pełni uczyniłam i zostałam w pełni zaspokojona emocjonalnie. Gdyby mój mąż mnie kiedyś zostawił, nie zakochałabym się nigdy w nikim więcej.
    • vilez Re: To normalne że ludzie w związkach.. 19.01.14, 22:48
      1. Lęk przez Ciebie przemawia. Rozumiem.
      2. Chyba jednak coś wyrwałaś z kontekstu.
      3. Gdy ktoś się zakochuje będąc w małżeństwie, jest to najczęściej diagnozą tego małżeństwa.
      4. Życie nie jest proste i nie da się zamknąć w formułkach.
      5. Nasze chciejstwo też tu nie pomoże.
      6. Nie, nie da się tego lęku pokonać. Można go tylko uśmierzać (lub przeciwnie- rozgrzebywać). Z tego mamy sztukę, literaturę i inne takie.
      7. Tak, chciałabym, by miłość trwała dłuuuugo smile

      Pomogłam? wink
    • ada1214 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 09:19
      W mojej ocenie ludzie bedacy w szczesliwych i udanych zwiazkach nie zakochuja sie w kims innym. Jedno drugie wyklucza przeciez.

      >Ot, biologia - nie przeskoczysz. Obrączka na palcu nie sprawia, że slepniesz
      > i gluchniesz na otoczenie. Nie wyłącza też ani emocji, ani hormonów.

      NO wiec w moim wypadku obraczka na palcu wlasnie wylaczyla hormony, oslepila mnie i ogluszyla. Inni faceci sa dla mnie przezroczysci. Owszem, moge pozachwycac sie cialem jakiegos faceta, mniej wiecej tak, jak zachwycam sie jakims ozdobnym ciuchem czy funcjonalnym meblem, to wszystko. Staz 12 lat.
      Ale tez rodzina moja- maz i syn jest dla mnie bardzo, bardzo cenna. Szczesliwe rodziny sa dobrem rzadkim w obecnych czasach, a dobra rzadkie sie chroni. Musialabym byc skonczona idiotka, zeby dopuscic do czekogolwiek, co by narazilo na szwank moj dom.
      • vilez Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 09:44
        Dla uzmysłowienia pewnego faktu: też tak sądziłam , i tak też było. Przez 22 lata. Chyba dość długo, jak na skalę ludzkiego życia?

        Dziś wiem, ze dopóki człowiek nie zamyka za sobą wieka trumny, to NIE WIE, jak się jego życie w tej materii potoczy. Ale nawet wówczas może zdarzyć się tak, że to wieko nieopatrznie (opatrznie?) podniesie ktoś, kto zaczaruje Twoje życie wink

        I śmiesznym wyda się takie zaklinanie rzeczywistości, nawet najbardziej szczere i uczciwe, i jakie tam jeszcze.
        • guderianka Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 09:48
          Vilez-może uznasz, że czepiam się słówek-ale to dla mnie istotne
          Czy mowa o zakochaniu się w innej/innym czy o zakochiwaniu się w innych. Przecież to całkowicie zmienia spojrzenie na sprawę
          Nie oczekuję psiego warowania, uważam za krzywdzącą przysięgę małżeńską (w kk)-bo człowiek nie zna siebie, nie zna drugiego i nie zna kolei losu. Wszystko może się zdarzyć. Ale to, że zdarza się często (zakochiwanie się)-nie jest według mnie normalne i zdrowe
          • vilez Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 09:59
            Mnie się nie zdarza często, bo ja wybitnie niekochliwa jestem (owe 22 lata). Ja się zakochuje bardzo rzadko (tak miałam już od przedszkola wink ), ale za to z petardami i wyleceniem na orbitęsmile

            Ale wiem, że moja wizja monogamicznego związku jest jedną z możliwych. Zakochanie zresztą to chyba jeszcze najmniejszy problem- bo jest jednak jakimś uwarunkowaniem. Ale jak się ludzie tak po prostu puszczają po katach? No puszczają. ich związki, ich sprawa. Nie rozumiem sensu, przyjmuje fakt, że tak mają.

            Dlatego Twoje pytanie jest tak ogólne, że nie wiem, o co tak naprawdę pytasz. Możliwości jest wiele. Musiałabyś doprecyzować. Ja co najwyżej mogę czuć (empatia), o co chcesz zapytać.
            W mojej koncepcji związku częste zakochiwanie się nie ma racji bytu. Bo na cholerę byłoby mi taki związek. Ale u innych? Ludzie i związki różne som.
            • guderianka Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 10:01
              Zgoda, we wszystkim
              Ludzie są różni- tylko ze według mnie to stwierdzenie stoi w opozycji do zacytowanej przeze mnie tezy, że "zakochiwanie się w innych w czasie trwanie związku jest normalne"
              • vilez Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 11:01
                To też mówię, że to semantyczne bicie piany. Powiedz, jak rozumiesz normalność.
                Moja odpowiedź brzmi: zdarza się, że się zakochują. Czy to normalne? No, skoro się zdarza, to jest chyba normalne. Wyjątek to też rodzaj normy, jak by nie patrzeć- w sensie, że nie pochodzi z gwiazd ani z alternatywnej rzeczywistości.

                Tak, że w naszej w mojej koncepcji związku monogamicznego (w sensie uczuciowym, bo rozumiem, że o to pytasz), to się może zdarzyć. Mimo, ze ja jestem bardzo zaborcza, jeśli idzie o uczucia. Ale nie na zasadzie powszechności.
                Pamiętaj jednak, ze są i inne rodzaje związków. Gdzie ludzie dają sobie większy luz. Triss chyba pisze (jeśli ją dobrze rozumiem), że jej by to lottało, byle by się jej związek nie rozwalił. Sa też inne elastyczności.
                No i pamietęj, że można kochać więcej, niż jedna osobę naraz.
        • triss_merigold6 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 09:52
          Vilez, ona napisała o ludziach w udanych i szczęśliwych związkach...

          O ile nie wykluczam na 300%, że trafi mnie kiedyś w przyszłości jakaś lightowa fascynacja erotyczna, o tyle zakochanie się w innym uważam za praktycznie niemożliwe. Bo to z obecnym trafił mnie piorun sycylijski i obecny jest najlepszym kochankiem jakiego miałam + odpowiada mi pod względem osobowościowo-charakterologicznym. My jesteśmy do siebie b. podobni, po prostu i mamy podobne podejście do świata.
          • vilez Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 10:03
            No i ok smile Nic nie mam do tego przecież. Życzę Wam jak najlepiej i oby jak najdłużej, najelpiej-do śmierci smile

            Ale szczęśliwość to też względna i ulotna kategoria. Ja też byłam w szczęśliwym (co nie znaczy-doskonałym) związku. Stąd dramat całej tej sytuacji. Czasem lepsze zderza się z dobrym. Jeśli jest gdzieś tragedia, to na pewno w czymś takim. (Dobra tragedia graniczy z ironią, hehe).
            • guderianka Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 10:08
              Niepotrzebnie nawiązujesz do mojego związku-to nie o mnie chodzi.
              Chodzi o postawioną OGÓLNA tezę o NORMALNOSCI
              • vilez Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 10:13
                To było do Triss. Drzewko.
        • ada1214 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 09:53
          vilez napisała:

          > Dla uzmysłowienia pewnego faktu: też tak sądziłam , i tak też było. Przez 22 la
          > ta.

          I co sie stalo po 22 latach? Bedac szczesliwa, spelniona mezatka i majac wspanialego meza zakochalas sie w innym? NIe mow jeszcze, ze po 22 latach zostawilas wspaniale malzenstwo bo sie zakochalas w kims innym....?
          Bo nie wiem co mi chcialas uzmyslowic.
          • triss_merigold6 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 09:58
            No, ja też tego nie kupuję. wink

            Wprawdzie to mało popularne na tym forum, ale osobiście cenię sobie zazdrość. Nie schizofreniczną czy agresywną, ale taką która pozwala zachować lekką czujność. Wiem, że mój partner jest zazdrosny, aczkolwiek praktycznie tego nie okazuje, a on wie że ja jestem zazdrosna. Emocja jak dodatek chili w potrawie.
          • vilez Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 10:03
            Nie musisz kupować. Nie zmienia to faktów.
            • triss_merigold6 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 10:07
              Że byłaś spełniona i szczęśliwa z mężem, a zakochałaś się trwale w innym panu?!
              Ja rozumiem bzyknąć pod wpływem uniesienia chwilowym zmysłowym zadurzeniem, ale coś więcej?
              • vilez Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 10:12
                Ty rozumiesz jedno, ja rozumiem inne. Tego z bzyknięciem nie rozumiem kompletnie, ale nie muszę.

                Spełnienie to też taka kategoria z serii: opiszmy mit. Bardzo pojemna.

                Mówiąc obrazowo: nikt nie jest w pełni świadom zakresu swojego spełnienia. niespełnienia. czasem dopiero pewne fakty nam to uzmysłowią. I wtedy nie ma już powrotu: nie wejdziesz do ciemnej jamy, gdy byłeś na słońcu. To po prostu niemożliwe (chyba, że za cenę potężnej kastracji, ale ja masochistką nie jestem).

                Ergo: ułuda kontroli nad swoim życiem wielu już zaprowadziła na manowce. To chcę powiedzieć.
                • triss_merigold6 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 10:15
                  A, czyli kryzys wieku średniego. Spoko, zdarza się i wtedy dojrzali ludzie rzucają dotychczasowe życie.
                  • vilez Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 10:17
                    Może coś z tego nie było, a nawet na pewno. Ale nie zasadnicze.
                    • vilez Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 10:18
                      Tfiu..coś z tego było (nie- nie było)...
                • vilez Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 10:16
                  Mówiąc jeszcze inaczej: mnie było dobrze z moim mężem. To dobry, uczciwy człowiek. Dopóki to okazało się niewystarczające.
                  • ada1214 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 11:11
                    vilez napisała:

                    > Mówiąc jeszcze inaczej: mnie było dobrze z moim mężem. To dobry, uczciwy człowi
                    > ek. Dopóki to okazało się niewystarczające.

                    I co zrobilas? Za czym poszlas? Gdzie teraz jestes? Czy to co teraz masz jest wystarczajace? Z ciekawosci.
                    • vilez Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 11:49
                      Rozwiodłam się, ponownie wyszłam za mąż. Jestem bardzo zadowolona. Nie do porównania w ogóle są te dwa małżeństwa, po prostu- różne rzeczywistości. Teraz się spełniam.
                      Ale wtedy też się jakoś spełniałam. O tym mówię.
                      • ada1214 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 12:16
                        vilez napisała:

                        > Rozwiodłam się, ponownie wyszłam za mąż. Jestem bardzo zadowolona. Nie do porów
                        > nania w ogóle są te dwa małżeństwa, po prostu- różne rzeczywistości.


                        No wlasnie. Czy wiec teraz jest bardzo prawdopodobne, ze sie zakochasz i pojdziesz do innego?
                        • vilez Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 16:41
                          Nie wydaje się ani nie zapowiada. Ale wtedy też się nie wydawało ani nie zapowiadało.
                          Byłabym kompletnie głupia i nieuczciwa, gdybym zaprzeczyła moim konkretnym doświadczeniom, a te mówią: nie wiesz, co będzie jutro, a co jest rzeczywiście dziś- dowiesz się jutro.
                          • menodo Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 16:49
                            Byłabym kompletnie głupia i nieuczciwa, gdybym zaprzeczyła moim konkretnym dośw
                            > iadczeniom, a te mówią: nie wiesz, co będzie jutro, a co jest rzeczywiście dziś
                            > - dowiesz się jutro. "

                            Ty nabakier to taka Anna Karenina jesteś big_grin
        • incubus_1 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 09:59
          Vilez, przepraszam, ale nie wierzę, że byłaś 22 lata, do ostatniego dnia, szczęśliwa, kochałaś męża tak samo mocno, byłaś w małżeństwie i rodzinie spełniona i nagle tarch! To, że zaangażowałaś się uczuciowo w inny związek i innego człowieka, może świadczyć tylko o tym, że w małżeństwie czegoś Ci brakowała, coś się psuło. Inaczej nawet nie spojrzałabyś w stronę innego mężczyzny.
          • vilez Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 10:07
            Nic nie jest ciągłe i niezmienne, także- miłość. Constatns jest tylko próżnia. Nie kpię.
            Ergo: mówisz oczywistości. Przecież napisałam, że takie zakochanie jest diagnozą dla związku. Ale to nie zmienia tego, że taki związek mógł być dobry. Bo dobry to kategoria bardzo pojemna.

            Patrzycie na związek jak na raz ustalona sztywną formułę. To mit. Deklaratyw. Rozumiem genezę takiej potrzeby mitu. Naprawdę rozumiem.
            • ada1214 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 11:15
              vilez napisała:

              > Nic nie jest ciągłe i niezmienne, także- miłość. Constatns jest tylko próżnia.
              > Nie kpię.
              > Ergo: mówisz oczywistości.

              Ty rowniez mowisz oczywistosci. To jasna jasnosc, ze sie wypala, jak sie nie doklada. Wszystko, nie tylko milosc, kazde uczucie i afekt sie konczy. Przyjazn, zlosc, nienawisc, no i milosc koncza sie. Wtedy mozna isc na latwizne i zakochac sie.
              Topsz, topsz. Rozumiem, albo nie, wlasciwie akceptuje ze tak to widzisz. Ze ja widze inaczej, to chyba tez widzisz.
              • vilez Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 11:57
                > To jasna jasnosc, ze sie wypala, jak sie nie doklada.

                Jak się dokłada, również. Oraz równie dobrze może się nie wypalić bez dokładania czy z dokładaniem.

                Ja dokładałam, nie wypaliło się. Ale i nie wystarczyło.
                Pomysł, że nie dokładałam, może tylko wynikać z góry założonej tezy. I to, że to jest tworzone pod tezę, chodzi.
          • lady-z-gaga Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 12:03
            ncubus_1 napisała:

            > Vilez, przepraszam, ale nie wierzę, że byłaś 22 lata, do ostatniego dnia, szczę
            > śliwa, kochałaś męża tak samo mocno, byłaś w małżeństwie i rodzinie spełniona i
            > nagle tarch! To, że zaangażowałaś się uczuciowo w inny związek i innego człowi
            > eka, może świadczyć tylko o tym, że w małżeństwie czegoś Ci brakowała, coś się
            > psuło.

            No to z innej beczki: nie wierzę w małżenstwa czy konkubinaty, w ktorych przez dziesięciolecia nic się nie zmienia. Nie wierze i juz, cokolwiek byscie nie pisaly, to ja mam swoje 50plus i wiele związków obserwowałam na przestrzeni lat, dobrych i złych.
            I te dobre również ewoluują, definicja miłości też, uczucie zmienia się w coś co jest bliższe przyjaźni, lojalności i przywiązaniu. Nie jest łatwo uświadomic sobie smierć miłości, jesli ludzie dokładają starań, aby być dobrymi małżonkami i rodzicami. O tym, że im czegoś brakuje, uświadamiają sobie dopiero wtedy, kiedy to dostają - od innej osoby.
            O idealnym dopasowaniu charakterów nikt nie marzy, dopóki tego nie zazna.
            I muszę zgodzic się z Vilez (pal diabli nasze animozje), nie ma się co zarzekać, że kogos to na pewno nie spotka.
            • ada1214 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 13:01
              No to z innej beczki: nie wierzę w małżenstwa czy konkubinaty, w ktorych przez
              > dziesięciolecia nic się nie zmienia. Nie wierze i juz, cokolwiek byscie nie pis
              > aly, to ja mam swoje 50plus i wiele związków obserwowałam na przestrzeni lat, d
              > obrych i złych.

              Ale czy o to chodzi zeby sie nie zmienialo? Byloby dziwne, gdyby sie nie zmienialo. A moze wlasnie tu jest pies pogrzebany, ze niektorym sie wydaje, ze zawsze bedzie i ma byc tak samo i zawsze beda fajerwerki, ognie i zaparowane okna noca? A jak te rzeczy przmina to "milosc sie wypalila"? Czy tak?

              Kiedys czytalam porownanie milosci do ..swetra. Po ilus tam latach uzywania ulubiony sweter jest sprany, przetarty, niemodny, nawet dziurawy. Ale nadal jest to ten sam sweter, za ktory kiedys zaplacilam majatek, bo taki byl swietny. Teraz niewiele zostalo z tej poczatkowej urody, ale jest za to cieply, przytulny, taki mieciutki; przyjemnie jest sie w niego wtulic, przylozyc do policzka.
              Idac za tym porownaniem, to moze niektorym wydaje sie, ze swetry nie powinny sie niszczyc w praniu i przecierac?
              • lady-z-gaga Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 13:52
                > Ale czy o to chodzi zeby sie nie zmienialo? Byloby dziwne, gdyby sie nie zmieni
                > alo. A moze wlasnie tu jest pies pogrzebany, ze niektorym sie wydaje, ze zawsze
                > bedzie i ma byc tak samo i zawsze beda fajerwerki, ognie i zaparowane okna noc

                Mnie tego tłumaczyć nie trzeba, ale na forum widzę różne poglądy na ten temat.
                Równiez te idealistyczno-naiwne.

                > Kiedys czytalam porownanie milosci do ..swetra. Po ilus tam latach uzywania ulu
                > biony sweter jest sprany, przetarty, niemodny, nawet dziurawy. Ale nadal jest t
                > o ten sam sweter, za ktory kiedys zaplacilam majatek, bo taki byl swietny. Tera
                > z niewiele zostalo z tej poczatkowej urody, ale jest za to cieply, przytulny, t
                > aki mieciutki; przyjemnie jest sie w niego wtulic, przylozyc do policzka.

                To jest bardzo dobre porównanie smile można być w takich realiach szczęsliwym, albo nie, można pokochac inny sweter, bo jest on o wiele wspanialszy i lepiej na nas leży, niż ten pierwszy kiedykolwiek, nawet w czasach swojej świetności smile
              • vilez Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 15:21
                Ja zaś się spotkałam z innym określeniem: przydeptane wychodzone wygodne kapcie.
                Pal licho język
                • ada1214 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 16:38
                  A ja nie mialam za cel dostarczac Ci wzruszen.
                  W tym jakze poetyckim smile opisie chodzi o prosta rzecz: zmeczenie materialu, konkretnie zmeczenie zyciem.
                  Wczesniej pisalas, ze po 22 latach zwiazku partner przestal Ci wystarczac i poszukalas szczescia gdzie indziej. Ze teraz jestes spelniona a obecny zwiazek jest duzo lepszy.
                  Wszystkiego dobrego, ale pardon, czy ten drugi zwiazek jest lepszy bedziesz mogla dopiero sie wypowiedziec po koljenych 22 latach. Wiesz o czym mowie, co to za porownanie 22 lata naprzeciwko , dajmy na to, 5.

                  A swoja droga, rozstanie po 20-25-30 latach wspolengo zycia to jakis kosmos dla mnie. W tym wieku niejednemu juz calkiem blisko do grobu. Bez urazy, czysta statystyka. W takich okolicznosciach gruntownie przemeblowywac swoje zycia- no, to trzeba miec zaskok, naprawde.
                  • vilez Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 16:45
                    > A ja nie mialam za cel dostarczac Ci wzruszen.
                    > W tym jakze poetyckim smile opisie chodzi o prosta rzecz: zmeczenie materialu, ko
                    > nkretnie zmeczenie zyciem.

                    Wiem, o co chodzi. I nadal mnie toi nie ujmuje, co więcej- uważam to za kompletnie nietrafione.

                    > Wszystkiego dobrego, ale pardon, czy ten drugi zwiazek jest lepszy bedziesz mog
                    > la dopiero sie wypowiedziec po koljenych 22 latach. Wiesz o czym mowie, co to z
                    > a porownanie 22 lata naprzeciwko , dajmy na to, 5.

                    Przecież o tym mówię.

                    > A swoja droga, rozstanie po 20-25-30 latach wspolengo zycia to jakis kosmos dla
                    > mnie. W tym wieku niejednemu juz calkiem blisko do grobu.

                    A tu już przeginasz. Miałam ok.40 lat. Do grobu się nie wybierałam, naprawdę. I nadal nie wybieram.

                    > W takich okolicznosciach gruntownie przemeblowywac swoje zycia- no, t
                    > o trzeba miec zaskok, naprawde.

                    Trzeba mieć odwagę i tzw. jaja, fakt.
                    • ada1214 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 16:55
                      A to sorry, nie przypuszczlam, ze sie za maz wydalas w wieku 18 lat. Ja dopiero przed 30, wiec to zmienia perspektywe, 30+ 25 = 55. Jesli dozyje tego wieku, to jako 55 latka bede marzyc raczej o grzaniu pupy w ogrodzie i organizowaniu sobie zycia tak, zeby sie za bardzo nie przemeczac, raczej to niz zastanawianie sie czego mi w zwiazku brakuje i czy moge to miec z kims innym.
                      • lady-z-gaga Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 19:17
                        Jesli dozyje tego wieku, t
                        > o jako 55 latka bede marzyc raczej o grzaniu pupy w ogrodzie i organizowaniu so
                        > bie zycia tak, zeby sie za bardzo nie przemeczac,

                        Niektórzy ludzie mają takie marzenia nawet dużo wczesniej, więc to, co piszesz, jest prawdopodobne.wink
                        Jednak równie prawdopodobne jest, że nie masz pojęcia o tym, co będziesz czuła jako 55-latka.
                        W każdym wieku ludzie zmieniają swoje życie i w kazdym wieku mają do tego prawo.
                      • vilez Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 21:08
                        Wydałam się za mąż nieco później, ale od tego mw wieku liczę związek.
                    • menodo Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 18:00
                      Trzeba mieć odwagę i tzw. jaja, fakt. "

                      Jaką odwagę? No może jaja...
                      Fakt, sporo znam lasek z tzw, jajami, które syf zrobiły swoim dzieciom sad

                      • lady-z-gaga Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 19:20
                        Wytłumacz, dlaczego.
                        Jestes przeciwna rozwodom w ogóle?
                        • menodo Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 21:11
                          Nie jestem przeciwna rozwodom.
                          Ale kochliwe panie, w które co jakiś czas strzela sycylijski piorun, mogłyby się przynajmniej skuteczniej zabezpieczać w sensie antykoncepcji.
                          • echtom Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 21:18
                            Mnie raz strzelił, kiedy byłam w nieudanym związku - wiadomo, jak się skończyło, ale przynajmniej fajne dzieci z tego wyszły wink
                          • lady-z-gaga Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 21:23
                            Kiedy na forum pojawia się wątek "odejść czy nie od męża, ktory jest nielojalny", to nikt wtedy nie mówi, ze dzieciom stanie się krzywda. Jakims tajemniczym sposobem dzieci nie cierpią (?) w wyniku rozwodu zawinionego przez męża, a krzywda im się dzieje dopiero, jesli to matka zainicjuje rozstanie.wink
                            • menodo Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 21:42
                              Nie obchodzi mnie, co jest na forum.
                              Pytałaś mnie, co sądzę o kochliwych paniach - napisałam.
                              To samo myślę o kochliwych panach.
                              Ogólnie jestem za nierobieniem syfa dzieciom.
              • haneke_29 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 16:16
                > Ale czy o to chodzi zeby sie nie zmienialo? Byloby dziwne, gdyby sie nie zmieni
                > alo. A moze wlasnie tu jest pies pogrzebany, ze niektorym sie wydaje, ze zawsze
                > bedzie i ma byc tak samo i zawsze beda fajerwerki, ognie i zaparowane okna noc
                > a? A jak te rzeczy przmina to "milosc sie wypalila"? Czy tak?

                Właśnie tak bardzo wielu ludzi myśli.
                • menodo Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 16:24
                  > Właśnie tak bardzo wielu ludzi myśli.

                  Najbardziej mi żal dzieci wychowanych przez osoby, które tak właśnie myśląsad
            • vilez Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 15:22
              Lady, doceniam smile
    • lolinka2 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 11:10
      Zależy, co rozumiesz pod pojęciem "zakochać się". Ja rozumiem odpowiednik fascynacji emocjonalnej (z ew. podtekstem seksualnym) drugą osobą. I tak - uważam, że to się jak najbardziej zdarza.

      Natomiast odróżniam zakochanie się w kimś od kochania kogoś. Jakkolwiek pierwsze, to ten poryw emocji (i chuci tongue_out) właśnie, tak drugie to decyzja. A w związku z decyzją, w przypadku pierwszego stanu wobec "cudzesa", nie przechodzę do czynów. Ot, tyle.
      • vilez Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 11:59
        > drugie to decyzja

        Eeee..decyzja to element sytuacji. Nic więcej.
      • joaaa83 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 12:17
        JA podobnie rozumiem pojęcie "zakochanie". Dla mnie to bliższe zauroczeniu, fascynacji, a nie kochaniu i myślę, że ktoś wypowiadając się w tym poście właśnie to miał na myśli.

        Też uważam za normalne, że nawet w zdrowym związku ktoś inny zaczyna się nam podobać, ale jak się z tym nic nie robi, a wręcz przeciwnie - unika takiej osoby, to nie ma co sobie robić wyrzutów.

    • swiezynka77 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 12:07
      jestem w związku od 17 lat. przez ten okres fascynacja innym facetem zdarzyła mi się 3-4 razy. były to flirty ale nie doszło do zdrady bo kocham męża i nie zaryzykowałabym utraty rodziny. wiedziałam że nawet jakby on się o tym nie dowiedział to mi sumienie nie dałoby żyć. przechodziło samo po jakimś czasie. za pierwszym razem czułam się bardzo winna, ale koleżanka wytłumaczyła mi się to nawet korzystne dla związku. za każdym razem zaczynałam bardziej o siebie dbać a poziom emocji rzutował pozytywnie na małżeństwo smile
    • babsee Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 12:29
      Jak ktos szuka - zawsze znajdzie.Proste.
      jesli jestem szczesliwa w malżenstwie, jesli jestem spełniona jako kochanka, i zaspokojona, jeśli moj maz jest przyjacielem to nie potrzebuje innych kolegów do zwierzeń, nie mam tez potrzeby chodzenia jak napisały poprzedniczki na piwko z kolegą z pracy.
      Jesli jestem na szkoleniu to strasznie mi przykro ze jestem taka drętwa ale jade sie szkolić i pośmiac z koleżankami-oderwac troche od pracy.Ale nie po to,zeby znaleść bzykanta na jedną noc.
      10 lat malżenstwa, 12 razem.Nie ,nie zdażyło mi się zakochanie.Czy ktos mi sie spodobał?no pewnie,pokukam sobie, popatrze i wystarczy.Nawet poflirtuję czasem ale jak sie robi za gorąco to uciekam-na cholerę mi kłopoty?
    • marianna72 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 13:20
      Nie wiem jak inni mi sie zdarzylo 7 lat temu po 7 latach malzenstwa.Mielismy kryzys spowodowany sytuacja rodzinna no i ja sie zafascynowalam ,zakochalam w innym , meczylam sie dlugo bo prawie rok no i jakos przeszlo wink)) To jest moje drugie malzenstwo miedzy pierwszym a drugim wyszalalam sie bardzo , meza do tamtego momentu uwazalam za faceta idealnego , pozniej oczywiscie mial swoje wadywink)) Przeszlismy ten kryzys nigdy, do niczego sie nie przyznalam, bo tez nie bylo do czego ( do niczego nie doszlo) minelo juz 7 lat od tamego wydarzenia i wiecej nic mi sie nie przytrafilo mysle ,ze teraz majac doswiadczenie potrafilabym sobie z tym poradzic latwiej wczesniej bylo to cos dla mnie nowego . Nie wiem czy kazdemu sie przytrafia mi akurat tak chociaz uwazam moje malzenstwo za szczesliwe mielismy juz wtedy 3 dzieci ...
    • echtom Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 14:31
      Chyba trzeba zacząć od definicji "normalności". Czy "normalne" znaczy "powszechne", czy "zdarza się i nie jest to nic strasznego". A potem zdefiniować "zakochanie". Zauroczyć to się można przystojnym aktorem w serialu i normalnym ludziom nie rujnuje to życia wink Reszta zależy od jakości związku. W przypadku idealnego doboru (oboje od początku wiedzieli, że chcą być razem) ryzyko obdarzenia uczuciem kogoś innego jest bliskie zeru. W przeciętnych, w miarę udanych związkach łatwiej o znudzenie codziennością i szukanie wrażeń gdzie indziej - wtedy pozostaje kwestią rozsądku, czy warto burzyć dobry, stabilny związek dla fajerwerków. No i jeszcze jest kategoria pechowców, którzy dopiero po iluś latach życia w takim związku spotykają swoją drugą połówkę.
      • mhanutka Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 15:12
        Do nieskonsumowanej(podobno) fascynacji koleżanką z pracy przyznał się mąż mojej przyjaciółki (żonie się przyznał, nie mnie) i przytomnie zmienił pracę.
    • menodo Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 15:20
      Odkąd założyłam rodzinę, nie interesują mnie inni faceci poza własnym chłopem, a wkrótce stuknie nam 30 lat wspólnego życia.

      A wychodziłam za mąż kiedy miałam 20 lat, byłam ładna i powabna, pracowałam/studiowałam z wieloma facetami, niektórzy mnie nawet kieeedyś podrywali, niektórzy z nich nawet mi się podobali, ale - nie wiem - to chyba kwestia mózgu na właściwym miejscu, bo jakoś udało mi się przeżyć bez szwanku wszelkie "sycylijskie pioruny" big_grin
    • panirogalik Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 17:59
      Nie zauważyłam u siebie. Owszem, ktoś tam może się podobać ale żeby tam się od razu zakochiwać to nie a już na pewno nie mam myśli, żeby podmienić sobie starego starego na nowego starego.
      • echtom Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 19:02
        > a już na pewno nie mam myśli, żeby podmienić sobie starego starego na nowego starego.

        big_grin
        • bei Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 19:04
          Jestem monogamiczna, zakochana nawet nie podejrzewam istnienia innych samców.
    • fomica Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 19:26
      Mój mąż jest dla mnie zdecydowanie najfajniejszym facetem jakiego znam, żaden kolega mu nie dorównuje. Dlatego nie przypominam sobie zakochania się w kimś innym. Koleżeńska sympatia, owszem, ale zakochanie? Gdyby to się zdarzyło komuś z nas to byłby znak że niedobrze się dzieje w naszym związku.
    • joa66 Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 19:27
      guderianka - to zalezy jak na to patrzeć. Kilka dni temu ja też zakochałam się w innym mężczyźnie. Młody człowiek , lat na około 25+ udzielał pierwszej pomocy bezdomnemu, który miał atak epilepsji. Jego zdecydowanie, priorytety (życie/człowiek ponad, nie oszukujmy się, smród i brud) , "zarządzanie" sytuacją sprawiło, że zamarłam. Tylko, że mniej więcej po 15 minutach ta "miłośc" minęła. I to nie pierwsza taka fascynacja smile Wydaje mi się to normalne, że czasami serce zabije mocniej. Jednak w związku, zwłaszcza wtedy kiedy są dzieci trzeba być bardziej odpowiedzialnym. I wierzę, że zdarzają się sytuacje, które przerastają człowieka, ale romansowanie "bo tak" to już przesada.
    • edelstein Re: To normalne że ludzie w związkach.. 20.01.14, 20:40

      Daj spokoj,na ematce ciche k...stwo jest usprawiedliwione,szczegolnie Te pod przykrywka obraczki.Dwa zwiazki,nigdy nie zakochalam sie w innym.
    • cukierpuppe a jaka granica takiego przelotnego uczucia? 16.02.14, 14:43
      pytanie do tych, którym się to zdarza. jaką sobie wyznaczacie granicę? miło jest poflirtować, może potańczyć na firmowym wyjezdzie integracyjnym, a co dalej? pocałunek to już zdrada czy dopiero pokój w hotelu? a może i tym się nie przejmujecie dopóki jest chęć pozostania w małżeństwie? i czy to samo wolno małżonkowi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka