To normalne, że ludzie w związkach małżeńskich zakochują się w innych. Jedni są tego świadomi, inni nie
Ot, biologia - nie przeskoczysz. Obrączka na palcu nie sprawia, że slepniesz i gluchniesz na otoczenie. Nie wyłącza też ani emocji, ani hormonów. Pytanie, co z tym robisz dalej.
( z wątku "zdradziłam"..., alpha_sierra)
To ja z tych nieświadomych chyba więc proszę mi wytłumaczyć -bo nie chcę tamtego wątku offtopicować
I spytam od razu
i nie zakochiwanie się w innych jeśli się jest w związku to nienormalność ?
i z tego wynika, że wszystkie pary są fałszywe bo się nie kochają-są ze sobą z rozsądku ale co rusz zakochują się w innych ?
To jak emamy-ile razy podczas Waszego związku/małżeństwa byłyście zakochane w kim innym niż partner/mąż ?