Dodaj do ulubionych

Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chemia ..

25.01.14, 19:47
to tak odnośnie wątku "Co robić?(..)" i słów autorki " Nie wiem czy jest między nami "chemia", czy "coś" z tego będzie, nie wiem czy zdecydować się na kolejne spotkania ? "
Naprawdę jesteście nie wyczuć,że jest chemia ?
Mnie zawsze się wydawało ,że wiem doskonale któremu facetowi wpadłam w oko..no,spojrzenia dłuższe niż dwie sekundy, zmniejszenie przestrzeni osobistej,niby obojętny dotyk..itd
Po czym poznajecie,że on się Wami interesuje /interesował ?
Czy jest tu taka emama,która nie skojarzyła tych sygnałów ?smile
Obserwuj wątek
    • niutaki Re: Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chem 25.01.14, 19:53
      No nie wiem, nie wiem jak kiedys zlapalam kolesia na dluuuugich spojrzeniach w moja strone to sie okazalo, ze mam paste do zebow na twarzybig_grin
      • andaba Re: Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chem 25.01.14, 19:54
        niutaki napisała:

        > No nie wiem, nie wiem jak kiedys zlapalam kolesia na dluuuugich spojrzeniach w
        > moja strone to sie okazalo, ze mam paste do zebow na twarzybig_grin


        smile


        Raczej sie nigdy nikomu nie podobałam, a jak już, to nie były to osoby, które podobałyby sie mnie. Więc o żadnej chemii nic nie wiem.
    • blond_suflerka Re: Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chem 25.01.14, 20:01
      Chemii nie można nie wyczuć. Natomiast można nie wyczuć, ze ktoś jest zainteresowany jak się dobrze maskuje i nie ma się z nim zbyt dużego kontaktu.
      I chyba im starsza osoba tym rzadziej zdarza się, żeby nie zauważyć bo jednak doświadczenie robi swojewink
      W liceum nie zauważyłam, że jeden chłopiec jest zainteresowany. Dowiedziałam się po kilku latach, byliśmy razem przez jakiś czas.
      • mamaemmy Re: Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chem 25.01.14, 20:08
        blond_suflerka napisała:

        > I chyba im starsza osoba tym rzadziej zdarza się, żeby nie zauważyć bo jednak d
        > oświadczenie robi swojewink

        właśnie..myślę,że pewne sygnały możńa przegapić jako 15-latka .Ja od 13 roku zycia pisałam pamiętniki i do dziś dziwi mnie to,że nie zauwazyłam dwóch przyjaciół we mnie zakochanych po uszy(dziś po latach sie przyznają do tego ze śmiechem smile ),jak dziś czytam te pamiętniki to widzę jak na dłoni, ale wtedy chyba miałam tych adoratorów za dużo tongue_out
    • 1ewunia1980 Re: Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chem 25.01.14, 20:02
      Hej, ja wiem, że mu się podobam, bo cały czas się na mnie gapił i mówił to kilka razy. Tylko ja nie wiedziałam czy "coś" poczułam. Nie byłam pewna czy mnie cokolwiek do niego przyciąga - przeraził mnie swoją nachalnością.
      • mamaemmy Ewunia 25.01.14, 20:09
        czyli chemia jest jednostronna ?
        bo Tobie się on nie podoba ? Ni emasz ochoty go dotknąć,pogłaskać po głowie,przesunąc po zaroście smile?
        • 1ewunia1980 Re: Ewunia 25.01.14, 20:16
          Wydaje mi się, że byłby z tym problem. Nie mam ochoty go dotknąć - więc chyba nie ma po co się w to pakować ? Nie wiem czy później chciałabym się do niego zbliżyć ? Wątpię - skoro na początku nic to później też nic z tego nie będzie ?
          • mamaemmy Re: Ewunia 25.01.14, 20:21
            1ewunia1980 napisała:

            > Wydaje mi się, że byłby z tym problem. Nie mam ochoty go dotknąć - więc chyba n
            > ie ma po co się w to pakować ? Nie wiem czy później chciałabym się do niego zbl
            > iżyć ? Wątpię - skoro na początku nic to później też nic z tego nie będzie ?


            Myslę,że jesteś z tej grupy co moja psiapisółka.
            Daj sobie czas. U mnie np zawsze była chemia od razu i z mojej i ze strony przeciwnej,ale nie zawsze tak jest. Znam pary, gdzie facet łaził za kobietą miesiącami-bo ona "nie czuła chemii" i łaził,aż wyłaził...i znam naprawdę kilka fajnych takich małżenstw-facet nie odpuszczał. Dziś są to pary udane,niestety niektóre(moi dziadkowie -mój dziadek łaził za babcią kilka lat)już nie żyją, ale małżenstwa były udane smile
            Może daj panu szanse smile?
          • blond_suflerka Re: Ewunia 25.01.14, 20:22
            Niekoniecznie. Sa miłości gdzie chemia jest od razu. Sa takie, że uczucie rodzi się powoli. Warto dac sobie szansę. Szczególnie jesli tak jak Ty-jesteś po przejściach i masz dziecko. Poznawaj faceta(facetów) powoli, nie spiesz się z decyzją. Nie ma opcji, żeby po pierwszej randce mieć pewność. Trzeba spokojnie kogoś poznawać i po prostu na bieżąco orientowac się czy z tym kimś Ci po drodze czy nie.
            Na pewno ktoś kto składa takie deklaracje po pierwszym spotkaniu jest podejrzany. Pewnie bardzo spragniony związku i chce być z kimokolwiek, trochę projektuje na Ciebie swoje uczucia. Warto się temu przyjrzeć i uważać.
            • 1ewunia1980 Re: Ewunia 25.01.14, 20:32
              On właśnie mówił, że jest tak bardzo samotny, tak bardzo potrzebuje drugiej osoby, że wzbudził moją litość. Cały czas mnie zapewniał, że mogę do niego zawsze zadzwonić, napisać - że mogę mu zaufać i na niego liczyć. Trochę mnie przestraszył - pytał czy może do mnie pisać, dzwonić - od spotkania dostałam już 4 wiadomości. Może za bardzo panikuję - bo przynajmniej nie jest mrukiem ? Może jest bardzo otwarty ?
              • blond_suflerka Re: Ewunia 25.01.14, 21:11
                Uważaj, kiepsko to wygląda.
                Facet jest samotny i szuka bliskości z kimkolwiek. Nie chodzi o to, że udaje, że mu się podobasz. Mozesz naprawdę mu się podobać ale widać, że ma duże deficyty a to niezbyt dobrze rokuje.
                Być może tak się zastanawiasz czy jest sens kontynuować znajomość bo intuicja Ci podpowiada, że facet ma ze sobą problem. Nie bagatelizuj tego.
                Także jeśli będziesz nadal się z nim spotykać-rób tylko to co czujesz i chcesz. Bądz asertywna, myśl o sobie. Nie daj się zmanipulować i wkręcić w coś na co nie masz ochoty.
                Tak czy tak-powodzenia! Obyś szybko znalazła dobrą, zdrową i dojrzałą miłośćsmile
                • 1ewunia1980 Re: Ewunia 25.01.14, 21:19
                  BARDZO DZIĘKUJĘ za rady. Wydaje mi się, ze dałam się zmanipulować - mówił, że na pewno mam dobre serce i on jest tego pewien. To pewnie jest chwyt na litość ?
                  • triss_merigold6 Re: Ewunia 25.01.14, 21:21
                    Tak, to chwyt na litość i standardowe zagranie akwizytora (reguła wzajemności) - bo skoro jesteś dobra, to nie dasz panu bezdusznie kopa i będziesz się umawiać.
                    Niby skąd po jednym spotkaniu miałby wiedzieć czy masz dobre serce?!
                    • 1ewunia1980 Re: Ewunia 25.01.14, 21:30
                      Mam dobre serce i dlatego umówiłam się bez przekonania. A zaraz potem zaczęłam się zastanawiać czy dobrze zrobiłam, czy iść na randkę i czy "cokolwiek" z tego będzie. Oczywiście zawsze można z nudów iść na randkę czy podejść do tego "dlaczego nie" - tylko po co ? A później tłumaczyć się, że to koniec albo znowu walczyć z chwytem na litość ?
                      • blond_suflerka Re: Ewunia 25.01.14, 21:35
                        Dobre serce jest świetne ale ono nie wyklucza asertywności czyli idziesz tam gdzie chcesz i z tym z kim chcesz a nie dlatego, że ktoś bardzo chce a Tobie głupio odmówić.
                        Poznawaj ludzi, rób coś fajnego, może poszukaj jakiegoś nowego hobby, chodź na randki ale wtedy kiedy masz ochotę.
                        Miłość może rozwijać się powoli, to fakt ale nie tak, że nie masz na coś ochoty, zmuszasz się i pojawia się miłość. Raczej tak, ze kogoś lubisz, spotykasz się, poznajesz i pojawia się uczucie.
                      • mamaemmy Re: Ewunia 25.01.14, 21:39
                        kurcze,nie potrafię Ci odpowiedziec,na kawie spotykałam się naprawdę z wieloma facetami ,ale tylko z takimi,którzy mi się baaardzo podobali-miałam dość duże powodzenie, chociaż wiele spotkań skończyło się na "zastańmy przyjaciółmi "rzucanymi z mojej strony.
                        Ale mam dużo kolegów,fajnych,wolnych,wiecznie szukających tej drugiej połówki..dośc nieudolnie-moim przyjaciółkom wolnym się nie spodobali,chociaż są stateczni,przystojni,dobrze zarabiający...około 40tki..-większośc figuruje nba Sympatii-częsci z nich pomagałam założyc konta smile Dwóch już się przez sympatie zaręczyło smilesmile
                        • 1ewunia1980 Re: Ewunia 25.01.14, 21:54
                          Mnie ze zdjęcia nie spodobał się, pomyślałam: może być, taki sobie - i to był błąd. Po pierwszej randce zastanawiałam się spotkać się czy nie ? Przyjaciółki radziły: co ci szkodzi, jest weekend i nie musisz siedzieć w domu. Ale jak mam wątpliwości pewnie nic z tego nie będzie i trudniej będzie zakończyć znajomość.A chciałam tylko spotkać normalnego człowieka- przyjaciela - może kiedyś miłość. Nie wiem czy jeszcze gdzieś tacy ludzie są ?
                          • triss_merigold6 Re: Ewunia 25.01.14, 22:08
                            Po jednym spotkaniu trudno Ci zakończyć zanjomość?! Sorry, to jeszcze żadna znajomość.
                            • 1ewunia1980 Re: Ewunia 25.01.14, 22:10
                              Faktycznie, to żadna znajomość. Nie muszę się poświęcać, zmuszać czy zadręczać. Asertywność górą !
                              • triss_merigold6 Re: Ewunia 25.01.14, 22:18
                                Jaka asertywność, do tego nawet specjalnej asertywności nie trzeba. Nie odbierasz telefonów, nie odpisujesz, nie umawiasz się, nie tłumaczysz, bo nie masz z czego.
                                • 1ewunia1980 Re: Ewunia 25.01.14, 22:36
                                  Czyli brak reakcji jest lepszy niż powiedzenie nie ? Bo wtedy nie będzie przekonywania do zmiany zdania, dodatkowych argumentów - przecież można spróbować, dlaczego nie. A dodatkowo nie jest to zbyt brutalne.
                                  • triss_merigold6 Re: Ewunia 25.01.14, 22:40
                                    Ile Ty masz lat, że nie potrafisz odpisać/powiedzieć "Nie, dzięki, nie jestem zainteresowana następnym spotkaniem, nie dzwoń do mnie".
                                    • 1ewunia1980 Re: Ewunia 25.01.14, 22:42
                                      Jak do tej pory nie byłam w takiej sytuacji, chociaż nie jestem najmłodsza.
                  • blond_suflerka Re: Ewunia 25.01.14, 21:32
                    1ewunia1980 napisała:

                    > BARDZO DZIĘKUJĘ za rady. Wydaje mi się, ze dałam się zmanipulować - mówił, że n
                    > a pewno mam dobre serce i on jest tego pewien. To pewnie jest chwyt na litość ?

                    Tak to wygląda. Nie mówi sie takich rzeczy komuś po jednym spotkaniu bo nie mozna tego wiedzieć. Jest to więc projektowanie swoich wyobrażeń na kogoś w sumie przypadkowego.
                    To jest też dobre zagranie dla kogoś samotnego, spragnionego ciepłych słów. Niejedna samotna kobieta chętnie takie słówka łyka. Fajnie, że jesteś wobec tego krytyczna, nie jesteś więc łatwym kąskiem dla manipulatorów.
                    Tylko, żeby nie było nieporozumień. On nie musi tego robić w sposób wyrachowany. Być może jest tak bardzo samotny, że bardzo probuje zdobyć czyjeś zainteresowanie więc chce jak najszybciej znaleźć miłość i tymi słowami chce Cię zatrzymać, oswoić, itd.
              • lady-z-gaga Re: Ewunia 26.01.14, 10:32
                >On właśnie mówił, że jest tak bardzo samotny, tak bardzo potrzebuje drugiej osoby, że wzbudził moją litość. Cały czas mnie zapewniał, że mogę do niego zawsze zadzwonić, napisać - że mogę mu zaufać i na niego liczyć.

                Zazwyczaj jestem za tym, aby nie oceniac pochopnie, ale przytoczone teksty wystarczą, moim zdaniem, aby wiać, gdzie pieprz rośnie. Ta znajomość może byc wręcz niebezpieczna, normalny facet takimi tekstami nie rzuca swieżo poznanej dziewczynie. A od desperatów należy trzymac się jak najdalej.
                • antyideal Re: Ewunia 26.01.14, 10:56
                  Potencjalny stalker...
                  • lady-z-gaga Re: Ewunia 26.01.14, 11:05
                    owszem, tez tak pomyślałam
                    a nawet jesli nie, to na pewno manipulator
                    • 1ewunia1980 Re: Ewunia 26.01.14, 11:30
                      Podziękowałam Panu za spotkanie i ulżyło mi. Czuję, że dobrze zrobiłam. JESTEM OGROMNIE WDZIĘCZNA ZA RADY I WSPARCIE. Na prawdę bardzo mi pomogłyście podjąć, według mnie najlepszą decyzję. Czuję się zdecydowanie lepiej dzięki WAM smile
    • rosapulchra-0 Re: Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chem 25.01.14, 20:18
      Szczerze? Nigdy nie zwracałam uwagi na to, czy się komuś podobam, czy nie. Raczej skupiałam się na obiekcie moich westchnień wink Fakt, że kilka razy się zdziwiłam, gdy się dowiadywałam, że sama jestem obiektem czyichś westchnień i to ze strony, po której się tego w ogóle nie spodziewałam.
    • heca7 Re: Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chem 25.01.14, 20:24
      Ja zawsze byłam z tych ślepych wink I po czasie dowiadywałam się ze zdziwieniem, że komuś tam się podobałam. Ale ja nie zwracałam uwagi na facetów, którzy zewnętrznie mi się nie podobali.
      • mamaemmy heca7 25.01.14, 20:52
        heca7 napisała:

        > Ja zawsze byłam z tych ślepych wink I po czasie dowiadywałam się ze zdziwieniem,
        > że komuś tam się podobałam. Ale ja nie zwracałam uwagi na facetów, którzy zewnę
        > trznie mi się nie podobali.

        ok,rozumiem,ale teraz pewnie też się komuś podobasz-rozpoznajesz teraz sygnały ?smile
        • heca7 Re: heca7 26.01.14, 00:05
          Noo, teraz jak mam prawie 40 lat to już rozpoznaję wink
    • edelstein Re: Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chem 25.01.14, 20:45

      Zawsze.
      Wiem gdy jakis na mnie leci,a jeszcze lepiej wie to moj facetbig_grin na radartongue_out
      • thaures Re: Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chem 25.01.14, 21:21
        Nie wiem czy jeszcze teraz podobam się facetom, ale wcześniej gdy mnie sie ktos podobał, to raczej wiedziałam czy ja jemu też...Wiem też o kilku, którzy wdychali do mnie, część mnie miło łaskotała, pozostali byli mi kompletnie obojętni.
        Natomiast po poznaniu męża przez parę miesięcy zastanawiałam się czy jest wart, by zakończyć kilkuletni związek i w momencie gdy zdecydowałam, wiedziałam, że to najlepsza decyzja mojego ówczesnego życia. Tu chemia zadziałała bez słów. On w zasadzie nic nie działał ( wiedział, że nie jestem sama), całą decyzje pozostawił w moich rękach.
    • triss_merigold6 Re: Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chem 25.01.14, 21:23
      Wiedziałam jeśli sygnały były oczywiste i ewidentne. Podchodów w stylu zapraszania na kawę czy cokolwiek w tym stylu bez konkretnego ciągu dalszego nie rozumiałam i nie czytałam.
    • neffi79 Re: Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chem 25.01.14, 21:33
      oczywiście zawsze wiem kiedy jakis facet na mnie leci. nie wiem jak można tego nie zauwazyć. jestem przyzwyczajona, lekceważe to
      • mamaemmy Re: Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chem 25.01.14, 21:41
        neffi79 napisał(a):

        > oczywiście zawsze wiem kiedy jakis facet na mnie leci. nie wiem jak można tego
        > nie zauwazyć. jestem przyzwyczajona, lekceważe to


        po czym to poznajesz-potrafiłabyś napisać artykul na ten temat ? smile Pytam poważnie smile
        • neffi79 Re: Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chem 25.01.14, 21:51
          tak, mogłabymwink
          nie chciałabym jak zwykle zabrzmieć jako, że obnoszę się lub zadzieram nosa. Po prostu jestem atrakcyjna i zwykle robię natychmiastowe wrażenie na mężczyznach. "objawów" meskiego zainteresowania jest wiele, dla mnie oczywiste to: wiadomo - nieco dłuższe spojrzenie, spoglądanie, zawsze te same ruchy (poprawianie czegokolwiek czy to włosów czy marynarki), ale też czasami okazywanie okrutnej obojętności i to intryguje mnie najbardziejwink mam wrażenie, że wymieniam jakies banały, tak oczywiste, że nie ma sensu dalej.
          • antyideal Re: Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chem 25.01.14, 22:03
            Haha, okazuja okrutną obojetnosc a Ty i tak swoje wiesz wink) czyli wszystko co zrobia czy czego nie zrobią swiadczy o tym, ze padaja jak muchy pod wrazeniem Twojej urody ?:p
    • paul_ina Re: Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chem 25.01.14, 22:15
      Ciekawe pytanie, wydaje mi się, że obok kolesi, którzy nie reagowali żywo - tj. komplementem popartym zaproszeniem - przechodziłam obojętnie, nie zastanawiając się nad chemią. Z tych żywo reagujących od razu jednakowoż potrafiłam odsiać od razu 'zmarnowany czas' i 'można spróbować'. To drugie to jakby nadzieja na chemię.
      • bei Re: Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chem 25.01.14, 23:44
        Ja z tych naiwnych, umówienie się na kawę znaczyło tylko wypicie tej kawy, nawet jak przyniósl kwiaty, czekoladki, drobne prezenty, zapraszał do kina, to ja ciągle glupia myślałam, ze lubi mnie i jest dobrym kolegą. Jak ja nie pałałam tęsknym zewem do faceta, to nie imiałam odebrać sygnału.
        Chyba......ze sama kombinowałam jak tu włączyć to swoje coś w oczach smile
        • shumi-mi-las Re: Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chem 26.01.14, 09:20
          Ja tak jak bei.
          Czesto moj maz widzi jakies sygnaly ze komus sie do mnie oczy swieca, ale nawet wtedy obracam to w zart.

          Za to mielusmy znajoma ktora kazdy przejaw sympatii czy uprzejmosci traktowala jako wlasnie "lecenie na nia" i glosno o tym mowila. W ten sposob jej facet zakonczyl znajomosc z kilkoma kolegami, bo ona wkrecila mu, ze oni ja namolnie podrywaja.
    • guderianka Re: Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chem 26.01.14, 09:21
      chemia to chemia-pojawia się vibratio i już
      • lech.boleslaw.w Re: Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chem 26.01.14, 11:43
        Gorzej jak sie trafia chemia jednostronna, ktorej nikt nie odwzajemnia.
    • mvszka Re: Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chem 26.01.14, 09:46
      "chemia" to jest wtedy kiedy zachodzi jakaś reakcja, pozytywna w dodatku - ja się podobam i on mi też, samo podobanie się komuś gdy nie ma tego z naszej strony nie jest chemią, ale łatwo to wyczuć - tylko nic z tego nie wynika, no zażenowanie czasami
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chem 26.01.14, 09:52
      Nie zawsze da się poznać. Niektórzy potrafią się świetnie maskować-np. ja, jeśli nie chcę, to facet w żaden sposób nie jest w stanie wyczuć, że mi się podoba fizycznie.
    • lola211 Re: Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chem 26.01.14, 10:35
      Nie zawsze.Sa tacy, ktorzy sa bardzo bezposredni i to da sie zauwazyc od razu oraz tacy, którzy sie swietnie maskuja i dopiero gdzies przy okazji sie czlowiek dowiaduje,ze sie podoba.
    • inguszetia_2006 Re: Poznajecie kiedy podobacie się facetowi ?Chem 26.01.14, 11:03
      Witam
      Poznaję. Zazwyczaj. Raz nie poznałam, ale jak se chłop popił(kolega z pracy), to zadzwonił w ciemną noc i wgrał się na sekretarkę w telefonie komórkowym i zaczynało się tak; kotku... To było mocne przeżycie, w sensie zaskakujące.
      Pzdr.
      Ing

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka