miomamamia
26.01.14, 20:16
Mam problem z synem trzylatkiem. To dziecko bardzo żywiołowe, typ "roztrzepańca". Sytuacja z wczoraj: urodziny kuzyna. W domu opowiadam o wręczeniu prezentu, dmuchaniu świeczek na torcie. Na miejscu nie chce dać prezentu, ok nie ma problemu, ale wczepiony w męża, wtulony tak jakby ktoś chciał mu zrobić krzywdę. Przy torcie histeryczny płacz (oprócz świeczek na torcie taka paląca raca), syn nawet męża ugryzł. Po jakimś czasie wszystko wraca do normy, dziecko się bawi,jest zadowolone. Takie sytuacje powtarzają się od jakiegoś czasu: przy innej okazji wujek coś do niego powiedział tak się zawstydził że ugryzł tym razem mnie, jak starsza kuzynka do niego przyjechała biegał po domu, chował się pod poduszke, zawstydzony po prostu chyba nie umie sobie poradzić z emocjami a ja nie wiem jak mu pomóc, jak się zachować. Miałyście podobny problem.