Dodaj do ulubionych

problem z synem

26.01.14, 20:16
Mam problem z synem trzylatkiem. To dziecko bardzo żywiołowe, typ "roztrzepańca". Sytuacja z wczoraj: urodziny kuzyna. W domu opowiadam o wręczeniu prezentu, dmuchaniu świeczek na torcie. Na miejscu nie chce dać prezentu, ok nie ma problemu, ale wczepiony w męża, wtulony tak jakby ktoś chciał mu zrobić krzywdę. Przy torcie histeryczny płacz (oprócz świeczek na torcie taka paląca raca), syn nawet męża ugryzł. Po jakimś czasie wszystko wraca do normy, dziecko się bawi,jest zadowolone. Takie sytuacje powtarzają się od jakiegoś czasu: przy innej okazji wujek coś do niego powiedział tak się zawstydził że ugryzł tym razem mnie, jak starsza kuzynka do niego przyjechała biegał po domu, chował się pod poduszke, zawstydzony po prostu chyba nie umie sobie poradzić z emocjami a ja nie wiem jak mu pomóc, jak się zachować. Miałyście podobny problem.
Obserwuj wątek
    • lady-z-gaga Re: problem z synem 26.01.14, 20:25
      Dlaczego uważasz to za problem? jest jakis wzorzec zachowan 3latka, do ktorego Twoj syn ma pasować?
      • mwiktorianka Re: problem z synem 26.01.14, 23:08
        Mam prawie trzylatka w domu, też bardzo żywiołowego itd.Mam też starsze dzieci.
        Dlaczego wymagasz od trzylatka dojrzałości emocjonalnej?
        Każdy człowiek jest inny, a dziecko to też człowiek.
        Ja nie widzę w zachowaniu twojego dziecka nic dziwnego.
        Moja córka jeszcze jako 5-6 latka chowała się kiedy ktoś przyszedł do nas, a teraz w wieku lat 9 jest otwartą, pewną siebie gadułą smile. Dzieci przechodzą różne etapy rozwojowe, z których wyrastają.
        • miomamamia Re: problem z synem 26.01.14, 23:23
          Dziękuję za odpowiedzi. Nie tyle chodzi o to że widzę w tym problem. Zdaję sobie sprawe z tego że on dopiero uczy się oswajać swoje emocje, radzić sobie z nimi. Po prostu w takich chwilach nie wiem jak ja mam sie zachować, oczywiście przytulam, uspokajam ale nie wiem czy tłumaczyć, rozmawiać o tych sytuacjach, czy to po prostu kolejny etap który minie. Nie chce czegos zaniedbać po prostu.
          • nangaparbat3 Re: problem z synem 26.01.14, 23:28
            A co Ty mu chcesz tlumaczyć? Przytulenie w zupelności wystarczy, chyba ze maly chce pogadać, zapyta, cokolwiek.
            • olewka100procent Re: problem z synem 27.01.14, 09:32
              e tam panikujesz, po prostu twoje dziecko takie jest . Przypomniało mi się , jak koleżanka chciała iść do psychologa z synem 2 letnim, bo na rowerze za chiny ludowe nie chciał jeździć , a ona kupiła mu taki nowy śliczny , no i bach dzieciak nie chce jeździć a ona z okna widzi że inne dzieci przecież jeżdżą .
    • marychna31 Re: problem z synem 27.01.14, 10:27
      Z mojego doświadczenia i obserwacji wynika, że jak rodzica coś niepokoi, intuicyjnie wyczuwa, że coś jest nie tak to może być coś na rzeczy. Nic nie stoi na przeszkodzie, zeby swoje niepokoje skonsultować ze specjalistą- psychologiem. Mój starszy syn w tym wieku reagował tak nieadekwatnie emocjonalnie. Nawet uwzględniając, ze dwu, trzylatek to małe dziecko bez dojrzałości emocjonalnej. Ja widziałam różnicę, inni, w tym pediatra śmiali się, że wymyślam. Mój starszy syn ma autyzm.

      Generalnie wyglądało to tak, że trudno mi było przewidzieć reakcję emocjonalną mojego dziecka. Sytuacje trudne, stresujące przechodził nadspodziewanie dobrze a niektóre sytuacje miłe (np wręczanie prezentu od Mikołaja, spotkanie ulubionej koleżanki na placu zabaw) potrafiły wyprowadzić go z równowagi. Tak jakby te pozytywne emocje go przerastały.

      Innym niepokojącym objawem było to, że jego reakcje emocjonalne były słabo czytelne dla osób, które go bardzo dobrze nie znały. Np ja zawsze wiedziałam w jakim jest stanie, nastroju ale jak kiedyś przyszedł wujek, na widok którego mój syn sie BARDZO ucieszył (i ja to dobrze widziałam) to ten wujek myślał, ze jego wizyta jest przez syna zupełnie ignorowana.
      U młodszego syna nic takiego nie obserwuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka