Dodaj do ulubionych

Się podzielę.

09.02.14, 08:18
Znowu jesień, znowu jesień polska,
Żółte liście na ulicach Wrocławia,
Kowalskiego wzięli do wojska,
Zamachowski zacier nastawia.
Przyszedł sąsiad i gada po lwowsku
(choć urodził się koło Gorzowa)
- Patrz pan, jakiś ziumkostwa na Ślonsku,
Nie daj Boży si zaczni ud nowa.
W domu pachną prawdziwki i śliwki,
Na obrazie ginie książę Pepi,
Całe wojsko ma mieć rogatywki,
To już wtedy nas nikt nie zaczepi.
Ucieszyli, ożywili się starsi:
- Jednak jest równowaga na świecie,
Kiedyś był przymusowy marksizm,
Teraz muszą na religię iść dzieci!
Chłopskie wozy w obłokach kurzu,
Dalej Nysa, za Nysą świat...
Tylko stary ułan na wzgórzu
Ciągle pełni swój biedny zwiad,
Tylko panna Hortensja we dworze
Plan kampanii ustala po cichu:
- Panie Maćku, tu się rannych położy,
A CKM ustawicie na strychu.
Babie lato leci wzdłuż ulicy
Kocur drzemie na grządce z petunią...
- W razie gdyby oprócz Niemców bolszewicy,
To gdzie szukać granicy z Rumunią?
Znowu jesień, taka śliczna znowu,
Wieczór ciepły jak wtedy, w przeddzień...
- Chodź, przejdziemy się z psem Jaworową,
Wnuki rosną... E, jakoś to będzie.
Obserwuj wątek
    • aandzia43 Re: Się podzielę. 09.02.14, 10:52
      Ładne smile Czyje i kiedy napisane?
      • olena.s Re: Się podzielę. 09.02.14, 12:14
        No jakże? Rogatywki, religia w szkołach?
    • atteilow Re: Się podzielę. 09.02.14, 11:06
      Oleno, czy Ty nas przed czyms jednak ostrzegasz? smile Może wiesz coś, czego my nie wiemy. Chyba aplikuję jednak o tą wizę do Australii.
      • verdana Re: Się podzielę. 09.02.14, 11:56
        Czyj to wiersz? Bo bardzo dobry.
        • olena.s Re: Się podzielę. 09.02.14, 12:12
          Waligórski, zdaje mi się.
          Napisany zapewne ze 20 lat temu.
          Ja też myślę, że jest dobry - i uroczy.
          • aandzia43 Re: Się podzielę. 09.02.14, 14:56
            No nie, miałam właśnie nieśmiało napisać, że kojarzy mi się ze stylem panów z Wrocławia! big_grin Ech... łza się w oku kręci, jak człowiek klimaty młodości wspominać zaczyna.
            • olena.s Re: Się podzielę. 09.02.14, 15:40
              Tak, oni byli bardzo wybitni.

              Na pociechę coś lżejszego:
              Jagienka i orzechy

              Żyła raz jedna panienka
              Która zwała się Jagienka;
              Wiele z niej było pociechy,
              Bo tłukła pupą orzechy.
              Opisał ją, że jest taka,
              Sam pan Sienkiewicz w Krzyżakach

              Wpierw żyła w cnocie jak mniszka,
              A potem wyszła za Zbyszka.
              I wiodło im się chędogo,
              Chociaż, niestety, ubogo,
              Bo się pokończyły wojny,
              Zaczął się okres spokojny,
              A rycerz - rzecz znana wszędzie -
              Żyje z tego, co zdobędzie.
              Ruszył więc Zbyszko konceptem
              I wpadł na taką receptę:
              Przywiesił na bramie druczek,
              Że tu się orzechy tłucze
              I od każdego orzecha
              Zgarniał taryfę do miecha.

              Laskowy orzech maleńki
              To nie problem dla Jagienki;
              Mogła za jednym przysiadem
              Stłuc całe pół kilo zadem,
              A gdy dorwała fistaszka
              Zostawała z niego kaszka.
              Niewiele też większej troski
              Przysparzał jej orzech włoski.
              Aż raz przybył jakiś młokos,
              Przywożąc z Afryki kokos,
              I zwrócił się do Jagusi,
              Że mu tę rzecz roztłuc musi.

              Spłoniła się żwawa młódka,
              Wzięła dech, napięła udka,
              Pomodliła się przelotnie
              I w ten kokos jak nie grzmotnie!
              Niestety twarda skorupa
              Nawet przy tym nie zachrupa...
              Wrzasła Jaguś wniebogłosy,
              Podskoczyła pod niebiosy
              I jak drugi raz przywali!
              ...a ten bydlak jak ze stali!

              Natomiast biedna dziewczyna
              Zrobiła się całkiem sina,
              Oddech jej się jakby urwał,
              Wymamrotała: - O ku......
              Potem się zaniosła wyciem
              I się pożegnała z życiem!
              Wniosek: Na ogół umiemy
              Rozgryzać własne problemy,
              Lecz zagraniczne nowości
              Przysparzają nam trudności!
              Morał: Tylko wzrost oświaty
              Może zmniejszyć nasze straty.
              I hasło bezwarunkowo:
              Mniej dupą, a więcej głową!!!
              • aandzia43 Re: Się podzielę. 09.02.14, 17:17
                big_grin
      • olena.s Re: Się podzielę. 09.02.14, 12:15
        ALeż skądże. Tak mi się przyplątało, a że szczodra jestem, to się podzieliłam.
    • vilez Re: Się podzielę. 09.02.14, 12:14
      Trafne smile
    • run_away83 Re: Się podzielę. 09.02.14, 12:21
      Ładne... i budzi nostalgię.

      Moja babcia po siedemdziesięciu latach mieszkania we Wrocławiu wciąż mówiła z tym pięknym kresowym zaśpiewem. I tak samo po dziś dzień mówi jeden z braci mojej mamy, choć urodził się już po wojnie, na Ziemiach Odzyskanych. Cała reszta (a było ich dziewięcioro rodzeństwa) gdzieś tę kresową polszczyznę zgubiła, zapomniała.

      Babcia jeszcze w latach sześćdziesiątych spała z torebką pod poduszką, a na strychu trzymała worki ususzonych skórek od chleba i obierek z jabłek - dopiero jakieś dwadziescia lat po wojnie uwierzyła, że już nigdy nie będzie musiała uciekać, że nikt nie podpali w nocy jej domu, nie będzie groził śmiercią jej i jej dzieciom. Jednocześnie była najsilniejszą kobietą, jaką kiedykolwiek znałam, pogodą ducha i optymimem mogła obdzielić z dziesięć osób.

      Ten wiersz pachnie jak jesienne ognisko w babcinym ogrodzie, jak herbata z cytryną w szklance w metalowym koszyczku z uszkiem...
      • rosapulchra-0 Re: Się podzielę. 09.02.14, 13:21
        CytatTen wiersz pachnie jak jesienne ognisko w babcinym ogrodzie, jak herbata z cytryną w szklance w metalowym koszyczku z uszkiem...
        Zgadzam się. Od razu cieplej mi się zrobiło smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka