ladnyusmiech
15.02.14, 19:43
Ostatnio byłam świadkiem takiej sytuacji w przychodni.
Opieka całodobowa, wieczorem kilkoro pacjentów czeka na lekarza ponieważ akurat go nie ma w placówce, bo akurat pojechał sobie na wizytę domową i będzie najwcześniej za 40 minut. Czy tak może być? Tak się teraz zastanawiam. Ja byłam z dzieckiem na zastrzyku, więc temat mnie nie dotyczy, właśnie prawie mnie nie dotyczy. Bo w tym dniu dziecko dostało pierwszą dawkę leku mogła wystąpić reakcja alergiczna. Zostałam uspokojona, że przecież przychodnia ma zestaw, ale kto go wtedy użyje? Pielęgniarka?
A może w innym gabinecie w placówce był inny lekarz w razie czego dostępny a ja się czepiam...