Dodaj do ulubionych

Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów

20.02.14, 12:04
Jest wątek o pieszych, to teraz wątek o pasażerach i ich dziwnych zachowaniach w samochodach. Przychodzą mi na myśl 3 sytuacje:

1. standard, pasy bezpieczeństwa kontra moja śp. babcia. Za nic nie chciała zapinać "bo jej się bluzka pomnie". Nie trafiało, że trzeba będzie płacić mandat, że w razie wypadku może ja zabić albo okaleczyć, nawet to, że jej własny zięć nosi brodę, bo ma twarz zmasakrowaną po wylotce przez przednią szybę malucha. Trafiło w końcu jak tata powiedział, ze jak nie zapnie, to może wysiadać, bo on z nią nie jedzie.

2. w Krakowie na zjeździe z Prądnickiej w Wybickiego są dwa pasy do skrętu w lewo i dwa do skrętu w prawo, nie da się pojechać prosto, chyba ze ktoś lubi pod prąd po torowisku, czyli klasyczne widełki. Zawszę skręcam w lewo, z prawego pasa i nie daję kierunkowskazu, po co. Połówek, który co prawda ma prawo jazdy, ale od 7 lat nie prowadził samochodu zaczął mi robić awanturę czemu nie ma kierunkowskazu. Ano temu, że w takiej sytuacji kierunkowskaz znaczy, ze chcę zmieniać pas na lewy, a nie że skręcam w lewo. Dymił na mnie kilka dni, że uja się znam i kto dał mi prawo jazdy. Dopiero jak jego własny ojciec go opieprzył przyznając mi rację, to uspokoił się.

3. pojechałam z rodzicami na zakupy jako kierowca, parking przy ulicy, do parkowania skośnego. Wracamy, tata siada z przodu, mama z zakupami z tyłu. Zaczynam wyjeżdżać, powolutku, bo czujowa widoczność przez van zaparkowany po lewej, wykręcam szyję jak mogę żeby zobaczyć cokolwiek. W tym momencie mama ni z tego ni z owego podnosi największe torbiszcze, jakie mieliśmy i zasłania mi całą tylną szybę. Ja po hamulcu, a tata zaczyna wrzeszczeć na mamę. Mama nie rozumie o co nam chodzi.

A Wy macie jakieś "ciekawe" przygody z pasażerami?
Obserwuj wątek
    • beatulek Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 12:12
      Mój małż jak mnie wozi to wciąż się wkurza jak się przeglądam w lusterku zasłaniając jemu widoczność w tym lusterku lub gdy jak wiem, że będzie cofał to sama obracam się do tyłu by zobaczyć czy może często w taki sposób, że on nie widzi wtedy co się z tyłu dzieje. Teraz możecie mnie opieprzać - przyznaję, że walczę z tym ale bywa, że się zapominam.
    • klamkas Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 12:12
      Moja matka (bez prawa jazdy) zawsze na skrzyżowaniu wychyla się patrząc czy nic nie jedzie. Nie godzi się z faktem, że w ten sposób zupełnie zasłania kierowcy i jeszcze się kłóci, że jeśli ona patrzy, to kierowca nie musi, bo ona powie, czy coś jedzie czy nie. Do tego wydaje okrzyki "uważaj!" tonem przerażającym, człowiek odruchowo staje na hamulcu, a ona wtedy uzupełnia "ten samochód 50m przed nami zaczyna hamować". I też nie da sobie powiedzieć, że to niebezpieczne i stresujące.
      • antychreza Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 12:17
        Moja teściowa robi to samo. Jeszcze do tego pomaga teściowi "hamować", tylko że gdyby miała pod stopami pedały, to akurat trafiałaby w gaz.
      • ven-ge Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 15:04
        O dokladnie. To wychylanie sie pasażera ( mojej mamy) na skrzyzowaniach, jak sie np. skręca w lewo. No nic wtedy nie widać. Albo te histeryczne okrzyki , a najgorsze jest łapanie za kierownicę, bo jej się coś wydawalo..
      • rhodesian_ridgeback Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 15:51
        Do tego wydaje okrzyki "uważaj!" tonem przerażającym, c
        > złowiek odruchowo staje na hamulcu,

        Urwa, ja też to robię i się za to nienawidzę. Usprawiedliwia mnie fakt, że jako pasażer jeżdżę dwa razy w roku i tylko z mężem.
        A co najgorsze gdy mój pasażer robi coś takiego, to chcę go wywalać w biegu nawet na autostradzie.
        • ven-ge Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 16:00
          U mnie jeszcze łapie za kierownicę..Taki odruch..
          • kk345 Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 16:38
            ven-ge napisał(a):

            > U mnie jeszcze łapie za kierownicę..Taki odruch..

            Odruch, przez który można zginąć... po pierwszej takiej akcji przesadziłabym natychmiast i nieodwołalnie na tylne siedzenie.
            • ven-ge Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 21:27
              Mama nienawidzi jeździć z tylu, bo mało miejsca, bo niewiele widać, bo trudniejsza rozmowa z kierowcą , bo ciężko pas zapiąć...
              Uważa , że miejsce z przodu to jakieś takie bardziej honorowe, a tyłu to niech se jeździ pies, kot i kiedyś moje dziecko w foteliku.
              • kk345 Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 21.02.14, 22:11
                Nieistotne, co mysli pasazer- jedno, jedyne chwycenie kierownicy i nigdy więcej nie siedziałby przy mnie,kiedy prowadzę- ja lubię żyć, nie wiem, jak ty...
      • dziennik-niecodziennik Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 23:40
        > Do tego wydaje okrzyki "uważaj!" tonem przerażającym

        jakbym moją matkę słyszała... okropne to jest indifferent
    • jowita771 Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 12:13
      Moja teściowa też za pasami nie przepada. Zwykle siada z tyłu, kiedyś akurat siedziała za swoim synem, powiedziałam jej, że w razie stłuczki ona może przeżyje, ale ja mogę zostać wdową przez siłę z jaką ona walnie w przedni fotel, na którym siedzi mój mąż. Zapięła.
    • boo-boo Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 12:16
      Pasażer który nie ma prawa jazdy jak dla mnie nie ma zielonego pojęcia, że jego pewne zachowania stanowią zagrożenie.
      • iwoniaw Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 12:18
        Dlatego pasażer ma być przypięty, nie wykonywać gwałtownych ruchów i zachowywać się zgodnie z tabliczką dawniej obecną w PKS-ach "rozmowa z kierowcą w czasie jazdy zabroniona" wink
        • nowi-jka Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 12:35
          chyba ze kierowca prowadzi któras jzu godzine i zasypia to taka rozmowa moze byc zbawienna
    • fin-dus Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 12:21
      Przede wszystkim niechęć do pasów. Jak mnie to denerwuje... I jeszcze teksty do tego, że w razie czego to on będzie chodził po lekarzach, to on ucierpi. Nie, nie on. Przez jednego antypasowego imbecyla mogą ucierpieć wszyscy w samochodzie - ci, którzy pasy mają zapięte.

      Była kiedyś chyba taka sprawa, że rodzice pozwali do sądu producenta fotelików - dziecko ucierpiało w wypadku. Okazało się, ze dziecko faktycznie ucierpiało, bo z tyłu obok dziecka siedziała osoba cierpiąca na antypasofobię i to ona dziecku zrobiła krzywdę swoim bezwładnym ciałem sad
      • klamkas Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 12:29
        Z pasami nigdy nie miałam problemu, bo jestem do bólu konsekwentna - nie jadę, dopóki wszyscy się nie zapięli. Koniec, kropka. Rodzina (raczej dalsza) się buntowała, ale pogodzili się z losem.

        Raz tylko była poważna awantura z bratową, która w ciąży odmawiała zapinania się pasami. W końcu woziłam dla niej adapter dla ciężarnych ale i tak się awanturowała. Przestała jak ją zostawiłam pod sklepem <wiem, wstrętne babsko ze mnie, ciężarnej nie podwieźć>.
        • wuika Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 12:38
          Raz zatrzymałam się na drodze i kazałam pasażerom wysiadać - bo w trakcie jazdy się zorientowali, że im niewygodnie suspicious
        • jowita771 Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 14:34
          Ja byłam w ciąży równocześnie z zona męża kolegi. Kiedyś ten kolega zapytał męża, czy ja zapinam pasy, mąż powiedział, że tak, na co tamten powiedział, żem kretynka i dziecku krzywdę robię i że on własnej żonie by nie pozwolił zapinać pasów. Mój mąż powiedział, że mnie nawet ginekolog przypominała o zapinaniu pasów i powiedziała, żeby nie słuchać pieprzenia o bezpieczeństwie, bo w razie wypadku z dziecka i tak niewiele zostanie a i matka ma marne szanse. Fakt, moja lekarka akurat w trakcie mojej ciąży miała przywiezioną na oddział ciężarną, która nie zapinała pasów, nie dopytywałam się, jak się skończyło, ale mówiła, że niezapięte pasy konkretnie zaszkodziły. Kolega męża stwierdził, że lekarka tez idiotka i gó... wie. A ja zapinając przekładałam dolny pas pod jedną nogą i on się trzymał w kroku, a nie uciskał brzucha. Działa jak adapter, a jest tańsze. To tez podpowiedziała mi lekarka.
          • jak_matrioszka Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 15:13
            To ja znam lepszego agenta od bezpieczenstwa. Maz kolezanki nie pozwolil jej zapinac dziecka w foteliku, bo po co takie malenkie dziecko cisnac, a on przeciez bezpiecznie jedzie. Rewelacje te uslyszalam od kolezanki kiedy szykowalysmy sie do wyjscia i ona dziecko tylko wlozyla w fotelik i czekala az maz przyjdzie i dziecko do auta zabierze (ona po porodzie nie mogla nosic). Jak pan przyszedl, to ja juz bylam w odpowiednim nastroju: zjechalam pana jak psa i powiedzialam ze tak idiotycznego tlumaczenia to jeszcze nigdy nie slyszalam, bo na sobie to on moze polegac na wlasnym podworku, a na ulicy to ma chronic dziecko przed innymi (niekoniecznie az tak dobrymi kierowcami jak on sam). Do domow jechalismy kazde swoim autem, a jak dojechali to ona do mnie zadzwonila i powiedziala ze od tamtego razu dziecko jezdzilo przypiete pasami i tatus osobiscie sprawdzal czy wszystko dokladnie zaskoczylo.
          • klamkas Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 21:14
            Kiedyś czytałam rzetelny raport o skutkach wypadków i właśnie zabezpieczeniach typu pasy, poduszki, foteliki. Z raportu jasno wynikało, że w większości przypadków (już nie pamiętam dokładnie, ale było to chyba 80% przypadków) płód umiera w wyniku obrażeń matki - trudno, żeby płód przeżył jak matka wyleci z auta rozwalając głową przednią szybę, albo złamie sobie na niej kręgosłup. Za to ciśnienie wywierane przez pasy jest amortyzowane i szansa na "zgniecenie" młodego jest prawie zerowa.
          • alpha.sierra Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 21.02.14, 06:48
            Z tym pasem między nogami też głupio Ci lekarka doradziła - przecież w razie wypadku zapiety w ten sposób pas werznie się w krocze...

            A wystarczy zapiąć się normalnie, bez adaptera, i dolną część pasa poprowadzić pod brzuchem. I pilnować (ale to zawsze, nie tylko w ciąży), żeby pas nie był skręcony.
            • jowita771 Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 21.02.14, 22:19
              > Z tym pasem między nogami też głupio Ci lekarka doradziła - przecież w razie wy
              > padku zapiety w ten sposób pas werznie się w krocze...

              To całkiem, jak adapter dla ciężarnych...
              • klamkas Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 21.02.14, 22:26
                Nie do końca - adapter pozwala na zachowanie pewnej symetryczności w rozkładzie sił w przypadku gwałtownego hamowania i owszem, może ucisnąć krocze (jaka jest szansa, że zrobi to prawdziwą krzywdę?). A takie przełożenie pasa pod nogą tego nie zapewnia i może skutkować np. wyrwaniem nogi ze stawu biodrowego.
    • thea19 w punkcie 2 nie masz racji 20.02.14, 12:25
      istnieje obowiazek sygnalizowania zamiaru zmiany kierunku jazdy a tym jest skrecanie w lewo i nie ma znaczenia, ze nie da sie jechac inaczej. tak samo sygnalizuje sie skret w lewo lub w prawo na skrzyzowaniach z pierwszenstwem lamanym. kierunku nie puszczasz tylko jadac prosto.
      • antychreza Re: w punkcie 2 nie masz racji 20.02.14, 12:32
        W tym wypadku mam, szczególnie że cały czas jadę za główną. Na tej zasadzie musiałabym wrzucać kierunkowskaz przy każdym zakręcie na drodze.
        • thea19 Re: w punkcie 2 nie masz racji 20.02.14, 12:40
          w kodeksie nie ma czegos takiego jak droga glowna, jest za to info o sygnalizacji zmiany kierunku ruchu.
          to nie ja stworzylam przepisy a skoro takie sa, to nalezy ich przestrzegac dopoki sie nie zmienia
        • baybladerka Re: w punkcie 2 nie masz racji 20.02.14, 13:26
          nie masz racji, na zakręcie nie sygnalizujesz skrętu ale na skrzyżowaniu sygnalizujesz
          • thea19 jak nie mam jak mam 20.02.14, 13:39
            przeczytaj sobie w kodeksie oraz konwencji wiedenskiej (jest wazniejsza niz pord) kiedy sie wlacza kierunkowskaz - przy zmianie KIERUNKU jazdy lub pasa ruchu
            a tu burzliwa dyskuzja nt forum.gazeta.pl/forum/w,20,114874600,,Czy_na_zakrecie_nalezy_wlaczac_kierunkowskaz_.html?v=2
            • uzaleznionytanebo22 Re: jak nie mam jak mam 20.02.14, 15:17
              O jejku jejku! Daj namiary w google maps. Miasto nazwę ulicy i gdzie to jest. Bo cię zagryzą j jeszcze torebką zdzielą.
              • jak_matrioszka Re: jak nie mam jak mam 20.02.14, 15:31
                Cytatw Krakowie na zjeździe z Prądnickiej w Wybickiego
                Google maps twierdzi ze takiego miejsca nie ma, nie da sie bezposrednio z Pradnickiej w Wybickiego skrecic.
                • antychreza Re: jak nie mam jak mam 20.02.14, 15:38
                  Sorry, Doktora Twardego, nie Prądnicka.
                  • uzaleznionytanebo22 Re: jak nie mam jak mam 20.02.14, 15:41
                    Jechałaś cały czas tym samym pasem? Czy były znaki drogowe? Jeśli na pierwsze odpowiesz tak na drugie nie to ja bym nie włączył kierunkowskazu.
                    • totorotot Re: jak nie mam jak mam 20.02.14, 15:46
                      bos głupi facet za kierownica,kto Ci dal prawo jazdy?
                      • uzaleznionytanebo22 Re: jak nie mam jak mam 20.02.14, 15:52
                        Na pewno nie ty.
                  • jak_matrioszka Re: jak nie mam jak mam 20.02.14, 16:11
                    No to teraz wiem o co chodzi smile Przyznaje racje Tobie i tesciowi, tam jest nakaz jazdy w lewo, a tam gdzie nie ma wyboru kierunku jazdy kierunkowskazow sie nie uzywa - tak funkcjonuja wszystkie jezdnie, niezaleznie od ich stopnia wygiecia (jak juz wczesniej ktos pisal (moze naet Ty): jesli jezdnia nie jest prosta, tylko idzie po luku, to tez sie nie wlacza kierunkowskazu wchodzac w luk).
                    www.google.com/maps/@50.083301,19.934147,3a,75y,358.93h,82.8t/data=!3m4!1e1!3m2!1sB78RpiU7wb-1L3V41xPVCA!2e0
                    • uzaleznionytanebo22 Re: jak nie mam jak mam 20.02.14, 16:29
                      Tam jest znak z pierwszeństwem łamanym www.calisia.pl/articles/11203-kiedy-wlaczac-kierunkowskaz ale na łuku to i tak nie ma zastosowania a pas w prawo dopiero się zaczyna i podczas skręcania na niego i tak trzeba to sygnalizować. Tyle że dużo wcześniej.
                    • wioskowy_glupek Re: jak nie mam jak mam 20.02.14, 21:51
                      Używa się

                      "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
                      • antychreza Re: jak nie mam jak mam 20.02.14, 22:31
                        Ok, w którym momencie mam mrugnąć? Cały czas, od mniej więcej kilometra jadę pasem, który będzie prawym pasem do lewoskrętu.
                        • a1ma Re: jak nie mam jak mam 21.02.14, 02:12
                          Masz mrugnac przed wyjechaniem na skrzyżowanie.
    • 18lipcowa3 Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 12:27
      WTF is Połówek?
      • isolek Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 12:31

    • lauren6 Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 12:28
      W starszym pokoleniu - niechęć do pasów. Pomaga dopiero tłumaczenie, że w razie jakiejkolwiek kolizji taki pasażer stanowi śmiertelne zagrożenie nie tylko dla siebie, ale również dla reszty osób w samochodzie.
    • anetchen2306 Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 12:30
      Moja matka ...
      Regularnie przytrzaskuje palce u rak innym pasazerom gdy ci wysiadaja z samochodu ...
      Trzaska drzwiami nie patrzac, czy ktos jeszcze z innych pasazerow wysiada za nia.
      Juz chyba wszyscy w rodzinie zaliczyli przytrzasniecie przez moja rodzicielke.
      Ostatni raz byl latem: mamusia o malo nie zlamala palcow mojemu synowi podczas wysiadania na parkingu przed supermarketem.
      W miare mozliwosci pakujemy wiec moja mamuske zawsze na przednie siedzenie, coby zbytnio sie o innych pasazerow nie martwic.
      • klamkas Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 21:15
        Twoja matka to mój numer jeden jeśli chodzi o zagrożenie wywołane przez pasażera big_grin.
        • anetchen2306 Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 21.02.14, 12:48
          he he he i to w dodatku podczas postoju, gdy auto jest w stanie "spoczynku", wylaczone z ruchu drogowego ...
    • run_away83 Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 12:43
      Osoby uporczywie odmawiające zapięcia pasów grzecznie proszę opuszczenie mojego samochodu i poszukanie sobie innego środka transportu. Działa, wssyscy w tofzinie i wśród znajomych już wiedzą, że z niezapiętymi pasami ze mną nie pojadą choćby się mieli zesr... ze złości.

      Kiedyś miałam wątpliwą przyjemność wieźć koleżankę i jej paromiesięczne dziecko (oraz dwójkę własnych dzieci) i omal nie zeszłam na zawał, gdy w pewnym momencie, zerkając w lusterko wsteczne, zobaczyłam koleżankę z dzidzią na kolanach. Bo "dzidzia nie lubi być w foteliku i się złości" więc koleżanka ją wyjęła. Uprzejma prośba o zapakowanie dzidzi z powrotem do fotelika nie została zrozumiana, dopiero jak poinformowałam koleżankę, że albo wsadza dzidzię w fotelik, albo obie wysiadają tu i teraz, to poskutkowało, ale był foch i dąs. Nie muszę chyba dodawać, że to był pierwszy i ostatni raz, kiedy podwoziłam gdzieś tę koleżankę?
      • hanka20074 Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 12:52
        kilka lat temu wiozłam teściową 1-szy raz, siedziała z tyłu
        musiałam przejechać na wstecznym kilka metrów żeby wyjechać z wąskiego parkingu
        obracam głowę w tył, a moja teściowa myśląc że ja może ślepa, niedowidzę, wstała dosłownie w aucie też się obróciła, uklękła, oparła łokcie o siedzenie i patrzyła czy dobrze jadę
        zahamowałam więc, wyłączyłam silnik, wyjęłam kluczyki i wręczyłam "mamusi" mówiąc "dalej Ty prowadzisz"
        jej mina bezcenna zwłaszcza że baba nie ma prawka
        od tamtej pory jak jeździ ze mną, milczy, nawet oddechu jej nie słyszęwink
    • hellulah Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 12:53
      Ja mam taką historię smile W rodzinie jest starsza pani, która uwielbia pilnować bezpiecznej jazdy. Polega to na komentowaniu - non-stop - jakie wypadki, kiedy, z jakimi detalami (drastycznymi) zdarzyły się kiedyś na pokonywanej trasie. Przy okazji oczekuje zwrócenia uwagi na np. o te ten tam krzyż z kwiatami, bo to się tam stało. Wcale nie ułatwia to prowadzenia smile

      Poza tym standard, zdarzają się niechętni do zapinania pasów, ale się ich pacyfikuje.
    • default Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 12:57
      Najgorszy pasażer to pasażer "pod wpływem". Kręci się, wymachuje rękami, sięga po coś do tyłu, szuka czegoś pod nogami albo - alternatywnie - przewiesza się z tyłu na przód i chucha w kark gorzałą. Rekord pobił pewien mój znajomy, który w trakcie jazdy otworzył drzwi i grzebał w szparze pomiędzy fotelem a progiem - bo mu tam papierosek wleciał, a on koniecznie chciał zapalić....
      • jak_matrioszka Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 13:20
        Ja jestem kierowca bezwzglednym dla pasazerow. Poniewaz zawsze jest opcja ze mozna ze mna nie jechac, to decydujacy sie na opcje jechania ze mna, musza sie dostosowac.
        Pasy zapinaja wszyscy, wlacznie z moja kolezanka, ktora ma pj dluzej niz ja i w swoim aucie nigdy nie zapina.
        Otwieranie drzwi tylnych jest bardzo ograniczone, blogoslawie tutaj zabezpieczenia dzieciece, dzieki ktorym mam kontrole nad sytuacja, co sie szczegolnie przy babci przydaje (babcia wysiada jak tylko auto zwalnia bieg pod jej domem, niewazne ze zwalniam bo bede parkowac tylem).
        W "pomaganiu" celowal moj maz, brutalnie oduczylam. W Norwegii wiekszosc drog z prawej ma pierszenstwo przejazdu, wiec na kazdym skrzyzowaniu maz sie obracal w strone okna i patrzyl czy cos z tej prawej nie jedzie. Taki obrot, szczegolnie w zimowej kurtce, powoduje ze kierowca traci calkowicie widocznosc po prawej, a jak to juz eksperci z NL udowodnili, glos dochodzi z opoznieniem i mam krotszy czas na reakcje :p Kilkukrotne zwrocenie uwagi nie dalo zadnego efetu, dopiero jak zapowiedzialam ze bede jezdzic z zamknietymi oczami, a on mi bedzie opowiadal co sie dzieje na drodze, to zrozumial ze to ja powinnam widziec droge, nie on.
    • totorotot Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 13:28
      Pasażerowie to gorsza kiła niż przechodnie.


      W pkcie 2 nie masz racji. Zawsze migasz jak jest rozwidlenie. Twoj tatus tez nie ma racji, nie ma tez racji drac morde nad kierowcą. Twój maż tez nie ma racji, drac morde i denerwujac kierowce.


      "ze jak nie zapnie, to może wysiadać, bo on z
      > nią nie jedzie."


      ja juz w podobnych sytuacjach od tego po prostu zaczynam rozmowe.
      • antychreza Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 14:02
        Tata darł się na mamę. Ja z resztą też, tylko 2 sekundy później.
        Co do pkt 2, problem polega na tym, że tam nie ma jak wrzucić kierunkowskazu żeby jednoznacznie zasygnalizować, że nie zmieniam pasa, tylko skręcam w lewą nitkę drogi. I ludzie na lewym pasie głupieją jak ktoś na prawym wrzuci kierunkowskaz i chcą go wpuszczać na lewy pas. Wiem jak powinno być, ale w tym wypadku miganie jest raczej mało czytelne i nikt tego nie robi z policją na czele.
        • thea19 Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 14:14
          policja akurat rzadko przestrzega pord wiec nie nalezy ich nasladowac. kierunkowskazu uzywamy aby pokazac zamiar jechania w danym kierunku, nie sam w sobie skret dlatego nalezy go wlaczyc odpowiednio wczesnie. i oczywiscie najpierw sie wrzuca kierunek a pozniej hamuje. jesli inni tego nie rozumieja, to znaczy, ze maja prawo jazdy za kartofle i dla bezpieczenstwa innych powinni je oddac.
          tak samo jest z lewym kierunkiem na rondzie oraz ogolna jazda po rondach turbinowych - na kursie pamietaja a pozniej juz wolna amerykanka.
          przy jednym sklepie mam 3 pasy do skretu w lewo i jeden w prawo, zadnego na wprost. zajmuje zazwyczaj lewy pas pierwszy od prawej strony. nigdy nikt nie mial tam problemu z jazda i rozumieniem innych a kierunki wlacza moze polowa w tym ja.
        • totorotot Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 14:36
          > Tata darł się na mamę. Ja z
          resztą też, tylko 2 sekundy
          później.

          No zajebiste warunki do bezpiecznej jazdy jak się sra kierowcy nad uchem

          I ludzie na lewym
          pasie głupieją jak ktoś na
          prawym wrzuci kierunkows
          > kaz i chcą go wpuszczać na
          lewy pas.

          To migaj ze dwa razy i tyle, ale migaj, a nie twierdz, że się nie powinno.
        • jak_matrioszka Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 15:00
          W Sz-nie jest podobne miejsce: cztery pasy rozwidlaja sie na dwie drogi dwupasmowe: jedna na wprost a druga w prawo. Jadac trzecim pasem masz w pewnym momencie wybor pomiedzy jazda na wprost a skretem i jezeli decydujesz sie na skret w prawo to wrzucasz kierunkowskaz mimo iz nie zmieniasz pasa - zawsze tam migam (inni tez) i nigdy nie zauwazylam nerwowych manewrow na prawym pasie. Jezeli tam nie migasz, to jadacy za Toba moga zmienic pas z prawego na lewy tuz po rozidleniu, bo Ciebie juz tam nie powinno byc - dla nich takie zgadywanie co Ty chcesz zrobic jest malo czytelne. Dodam ze jest to miejsce w ktorym czytelnosc postepowania wszystkich uzytkownikow drogi jest wazna, bo na kilku metrach trzeba sie zdecydowac na ktorym pasie chce sie jechac ze wzgledu na swoje polozenie przy kolejnych rozwidleniach/skrzyzowaniach. Nic o zwiekszonym natezeniu wypadkow/stluczek w tym miejscu nie wiem, wszelkie zmainy odbywaja sie tam z duza plynnoscia (czego nie moge powiedziec o tysiacu innych miejsc, z rondami na czele).
    • aquella Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 16:05
      ja - bo powiedziałam kierowcy, że ma obciachowy samochód i go zdenerwowałam,
      potem przez lata mi to wypominał i mówił, że miałam szczęście, że dzieckiem byłam bo inaczej wysiadkę bym miała
    • a1ma Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 16:44
      > 2. w Krakowie na zjeździe z Prądnickiej w Wybickiego są dwa pasy do skrętu w le
      > wo i dwa do skrętu w prawo, nie da się pojechać prosto, chyba ze ktoś lubi pod
      > prąd po torowisku, czyli klasyczne widełki. Zawszę skręcam w lewo, z prawego pa
      > sa i nie daję kierunkowskazu, po co. Połówek, który co prawda ma prawo jazdy, a
      > le od 7 lat nie prowadził samochodu zaczął mi robić awanturę czemu nie ma kieru
      > nkowskazu. Ano temu, że w takiej sytuacji kierunkowskaz znaczy, ze chcę zmienia
      > ć pas na lewy, a nie że skręcam w lewo. Dymił na mnie kilka dni, że uja się zna
      > m i kto dał mi prawo jazdy. Dopiero jak jego własny ojciec go opieprzył przyzna
      > jąc mi rację, to uspokoił się.

      Wydaje mi sie, że nie masz racji.
      • antychreza Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 16:50
        www.google.com/maps/@50.083301,19.934147,3a,75y,358.93h,82.8t/data=!3m4!1e1!3m2!1sB78RpiU7wb-1L3V41xPVCA!2e0

        Jak mi powiedz gdzie mam mrugnąć żeby było jasne co chce zrobić, to będę mrugać, obiecuję.
        • a1ma Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 21.02.14, 02:17
          Na wysokości linii ciaglej, wtedy wiadomo, ze nie chcesz zmienić pasa, tylko ze skrecasz.
          Czy Twoim zdaniem jadąc pasem, ktory służy tylko do skrętu, nigdy nie właczamy kierunkowskazu?
          • jak_matrioszka Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 21.02.14, 12:15
            Czym innym jest skret i pas sluzacy do skretu, a czym innym jest jazda po luku. Jezeli na skrzyzowaniu sa 2+ pasy i jeden skreca, to na pasie do skretu kierunkowskazy sa mile widziane, natomiast jezeli droga idzie po luku, nie ma natomiast skrzyzowania i mozliwosci skretu z niej, to kierunkowskazu sie nie uzywa.
            Czy jadac taka droga bedziesz co chwila wrzucac kierunkowskaz prawo-lewo, bo droga nie jest linia prosta?
            https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSL6JSacaQ730LlMTf0ezdXXFfOdEtbMrRLx5JfQ65cCSwfR8jd
            • x.i.007 Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 21.02.14, 23:16
              w zalinkowanym powyżej przypadku jest skrzyżowanie i na skrzyżowaniu włącza się kierunkowskaz, nawet jeśli jest nakaz jazdy w danym kierunku.

              ludzie, którzy przyrównują nakaz skrętu w lewo z zakrętem na leśnej drodze powinni natychmiast oddać prawo jazdy..
    • asientos Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 20.02.14, 21:11
      jechałam z teściową. Włączam się w lewo, rozglądam i nagle wrzask: Jeeezuus Maryja!!!
      Dałam po hamulcach - 200 m dalej spokojnie na trójeczce zasuwa maluszek. Teściowa po grzecznym pytaniu, czy pamięta jak się kasuje bilet tudzież czy ma ochotę na jazdę w bagażniku zaprzestała takich akcji. W drużynie A mieli patent na takiego bohatera...
    • feniks_z_popiolu Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 21.02.14, 05:52
      Dziwne zdarzenie? Wracałam kiedyś z działki rodziców do domu. Mama poprosiła mnie żebym podwiozła do domu jej sąsiadkę. Jakie było moje zdziwienie gdy kobieta przed wejściem do mojego auta... zdjęła buty. Na nic zdały się moje tłumaczenia i przekonywania że podłoga samochodu i tak jest brudna. Sąsiadka do samej Warszawy ca 30km siedziała w rajstopach.
      • a1ma Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 21.02.14, 12:19
        big_grin

        Czasem moi pasażerowie tez czuja sie niezręcznie, kiedy wsiadaja do samochodu z jasnymi dywanikami (nie wycieraczkami gumowymi) w ubloconych butach. Ale kapci na zmianę w bagażniku nie woze big_grin
    • mia_siochi Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 21.02.14, 08:44
      Moja matka też podskakuje i krzyczy "uważaj". I histeryzuje jak mija nas tir.

      U mnie nie ma dyskusji nad zapinaniem pasów z tyłu i dzieckiem w foteliku. Jak ktoś dyskutuje to informuję, że chodzi o MOJE życie, a nie pasażera, więc dyskusji na ten temat nie będzie.

      Natomiast kompletnie nie rozumiem cudowania ciężarnych z pasami. Ja w ciązy byłam monstrualnie wielka pod koniec, brzuch miałam ogromny, jakbym trojaczki miała mieć- a mimo to bez problemu zapinałam pas, przeciągałam go jedynie POD brzuchem. Żeby na to wpaść nie trzeba być geniuszem...
    • aniorek Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 21.02.14, 11:18
      Szokuje mnie to, ze mnostwo z was skarzy sie na to, ze pasazerowie nie zapinaja pasow. Po prostu brak mi slow na taka glupote. Ja od dziecka bylam uczona, ze po wejsciu do samochodu pasy sie zapina automatycznie, to po prostu odruch. Ci ludzie chyba w szkole z fizyki sie urywali, skoro nie jest im znane pierwsze prawo Newtona...
      • ywwy Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 21.02.14, 22:25
        Ha, ha- jazda z moimi staruszkami to jest dopiero przeżycie!
        Mamusia jak siedzi z przodu to jej się wydaje, że ma kierownicę i hamulec smile Jak jest hamowanie to dusi nogą w podłogę lub wciska swój ręczny! Kiedyś patrzę, a ona ( pomyliła się) wsiada od kierowcy, siada przed kierownicą , hmm, no to ja zajmuję miejsce pasażera i czekamy... Za ok. 5 min mama pyta się " Córko, czemu my jeszcze nie ruszamy?"

        Tatuś - mistrz kierownicy sprzed pół wieku, uważa, że tylko on może dobrze prowadzić w związku z tym czuwa nad nami i non stop nas testuje. Jadąc z nim jako pasażerem trzeba odpowiadać na różne podchwytliwe pytania, słuchać jego nieocenionych rad i oczywiście krytycznych uwag oraz nie dać się wyprowadzić z równowagismile W dodatku Tatuś "dobra rada"pokaże skróty, po których tak szybko nie wrócimy do domu ! Brat to w ogóle unika z nim jazdy , a mnie to bawi smile
    • mindtriper Re: Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów 21.02.14, 23:26
      Numer 1 długa przerwa to moja babcia. Babcia, osoba nadpobudliwa, ZAWSZE odpina się i wysiada jakieś 2-3 minuty przed zatrzymaniem pojazdu. Raz, jakieś 10 lat temu wyleciała z samochodu, który ciągle jechał i oczywiście zrobiła awanturę kierowcy. Teraz babcię sadzamy z tyłu, bo tam mamy blokadę na drzwi (taką dla dzieci!).

      Numer 2, po długiej przerwie, to moja teściowa, która zawsze robi w samochodzie awantury. Dyskutuje się o pupie Maryni, a ta się czegoś uczepi i się kłóci. Robi to tylko w samochodzie. A najgorzej po imprezie rodzinnej z alko - wtedy agresja jest już o trzaśnięcia drzwiami. O, dziwo, nie jest taka kłótliwa poza samochodem. Ciekawe, czy w windzie też by się jej agresor włączał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka