Dodaj do ulubionych

Prawo do decydowania o sobie

20.02.14, 23:06
W ostatnich WO przeczytałam list ponadczterdziestoletniej Anny. Niestety nie ma go na stronie internetowej, więc postaram się go streścić.
Otóż Anna ma dwójkę dzieci, niebawem urodzi się jej trzecie dziecko (z listu wynika, że nieplanowane). Anna nie może/nie chce stosować antykoncepcji hormonalnej, nie chce rezygnować z seksu, nie chce dokonywać aborcji w przypadku zajścia w ciążę. Zaplanowała, że po porodzie podda się zabiegowi sterylizacji. Niestety, okazało się, że w Polsce zabieg podwiązania jajowodów na życzenie jest zabroniony.
Autorka listu zadaje więc pytanie: Dlaczego będąc matką trojga dzieci, będąc w pełni władz umysłowych, będąc więcej niż pewna swojej woli, nie mogę sama zadecydować, kiedy chcę przestać płodzić dzieci?
No właśnie, dlaczego?
Obserwuj wątek
    • klamkas Re: Prawo do decydowania o sobie 20.02.14, 23:10
      Bo u nas kobiecą macicą ma prawo rządzić każdy, tylko nie kobieta, do której ta macica należy.

      • ven-ge Re: Prawo do decydowania o sobie 20.02.14, 23:31
        Bo u nas jest tzw. panstwo katolickie i rząd baaardzo się liczy z opinią kościoła przy poparciu spoleczenstwa. Zgoda na takie coś jak Ty piszesz to by było pójscie na otwartą walkę z kościolem, a który rząd sie na to zdobędzie ??
        Przecież nawet D. Tusk aby zaskarbić sobie sympatię narodu przed wyborami wziął ślub kościelny. Pokolenia muszą minąc , aby zmienily się poglądy i mentalność.
        • kasnova Re: Prawo do decydowania o sobie 20.02.14, 23:48
          A wskazania/przeciwwskazania medyczne? Pytam z czystej ciekawości, skąd wziął się zakaz sterylizacji, pewnie KK ma w tym duży udział, ale czy tylko? Nie ukrywam, że sama chętnie poddałabym się takiemu zabiegowi.
    • ichi51e Re: Prawo do decydowania o sobie 20.02.14, 23:48
      zapewne dlatego ze nasze prawo uznane taki zabieg za okaleczenie. Tak samo jak dorosly normalny czlowiek nie moze pojsc do szpitala i poprosic zeby mu obcieli reke tak i babki nikt nie okaleczy (?) tylko dlatego ze jest to mozliwe. Za kase juz by sie pewnie kwalifikacja (prywatnie) znalazla.
      • dziennik-niecodziennik Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 00:20
        dokładnie o to chodzi.
        • kasnova Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 08:25
          No tak, ale (przynajmniej teoretycznie) zabieg podwiązania jajników jest odwracalny, więc trudno to, w mojej ocenie, nazywać okaleczaniem.
          A czy usunięcie żeber celem wyszczuplenia sobie talii też jest zabronione? To chyba podobna sytuacja.
          • boo-boo Tylko teoretycznie 21.02.14, 11:18
            jw.
      • majenkir Re: 21.02.14, 03:39
        ichi51e napisała:
        > zapewne dlatego ze nasze prawo uznane taki zabieg za okaleczenie. Tak samo jak
        > dorosly normalny czlowiek nie moze pojsc do szpitala i poprosic zeby mu obcieli
        > reke tak i babki nikt nie okaleczy (?)



        To profilaktycznej mastektomii tez by nie wykonali?
        Do du.py takie prawo uncertain
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
        Coco i Bruno
        • demonii.larua Re: 21.02.14, 08:29
          > To profilaktycznej mastektomii tez by nie wykonali?
          Profilaktyczna mastektomia nie jest zabroniona, w dodatku NFZ ją refunduje. Rekonstrukcje też.
          • chipsi Re: 21.02.14, 09:17
            Aaa czyli facet, który w sumie nie ponosi żadnych konsekwencji niechcianej ciąży może sobie zadecydować żeby ojcem nie zostawać a kobieta musi? wrrrr...
            • demonii.larua Re: 21.02.14, 09:19
              No jest to co najmniej irytujące. Mnie osobiście masakrycznie wkur... denerwuje.
            • mood_indigo Mastektomia. 21.02.14, 11:29
              Ale jak facet, mastektomia to amputacja piersi...?
              • shumi-mi-las Re: Mastektomia. 21.02.14, 21:26
                big_grin
      • najma78 Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 08:13
        ichi51e napisała:

        > zapewne dlatego ze nasze prawo uznane taki zabieg za okaleczenie. Tak samo jak
        > dorosly normalny czlowiek nie moze pojsc do szpitala i poprosic zeby mu obcieli
        > reke tak i babki nikt nie okaleczy (?)

        surprised a w jaki sposob taki zabieg okalecza? Czy ona nie bedzie mogla przez to wykonwac pracy, normalnie zyc itd? Do amputacji reki to ma sie nijak.
        To zbyt daleko posunieta ingerencja w wolnosc czlowieka w podejmowaniu decyzji o sobie.
        • memphis90 Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 17:16
          Pozbawienie zdolności płodzenia daje wysoki uszczerbek na zdrowiu.
          • najma78 Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 20:04
            memphis90 napisała:

            > Pozbawienie zdolności płodzenia daje wysoki uszczerbek na zdrowiu.

            Tiaaa no na rente trzeba z tego powodu przejsc.

            jesoooo, kobieta nie chce miec wiecej dzieci i chce zabezpieczyc sie przed trwale a odmawa sie jej prawa. A niby jakim prawem?
          • boo-boo Ja się zodzę z tym twierdzeniem ;) 21.02.14, 20:50
            "Pozbawienie zdolności płodzenia daje wysoki uszczerbek na zdrowiu."
            Zwłaszcza na zdrowiu psychicznym- przecież wyraźnie widać na przykładzie księży KK....
      • demonii.larua Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 08:28
        Nie.
        Prawo uznaje taki zabieg za pozbawienie płodności.

        KTO:
        1. pozbawia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia albo
        2. powoduje inne ciężkie kalectwo, ciężką chorobę nieuleczalną lub długotrwałą, chorobę zazwyczaj zagrażającą życiu, trwałą chorobę, trwałą całkowitą lub znaczną niezdolność do pracy w zawodzie albo trwałe poważne zeszpecenie ciała,
        3. podlega karze więzienia od roku do lat 10.
        • ichi51e Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 08:59
          Pozbawienie sluchu/wzroku/plodnosci = okaleczenie. ;p
        • boo-boo Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 11:20
          No właśnie "kto pozbawia"- jak dla mnie pod to powinno podchodzić tylko i wyłącznie pozbawienie kogoś na siłę i wbrew jego woli, a nie jak ktoś chce to zrobić na własne życzenie.
    • koronka2012 Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 00:17
      Na pytanie dlaczego ci nie odpowiem, głupota ustawodawcy?

      Natomiast zabieg jest osiągalny, niezależnie od głupiego prawa, zresztą niech ktoś zacytuje konkretny przepis, który tego zakazuje?

      A w sumie - dlaczego jej mąż się nie podda takiemu zabiegowi? u faceta to mniej kłopotliwe przecież i mniej inwazyjne, zabieg trwa pół godziny?
      • a1ma Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 00:22
        (art. 156 §1 K.k.) stwierdza, że kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci pozbawienia zdolności płodzenia podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10[2].
        • ichi51e Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 09:03
          Wydaje mi sie ze tem przepis ma na celu ochrone w sumie (tak jak jest sformuowany) bo np gdyby go nie bylo to hipotetycznie opiekunowie niepelnosprawnego umyslowo mogliby zadecydowac ze nalezy go wysterylizowac.
          • chipsi Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 09:18
            I powinni jak najbardziej mieć do tego prawo, czyż nie?
            • ichi51e Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 10:11
              Moim zdaniem nie. Bo to otwiera furtke do przekretow - wystarczy kogos ubezwlasnowolnic i pozamiatane.
              • chipsi Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 10:18
                Tak jak posiadanie noża w kuchni - można kogoś zabić. No ale to problem na osobna dyskusję, poruszany tu zresztą nie raz.
              • mid.week Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 14:03
                Jasne. Całe rzesze ludzi o niczym innym nie marzą jak o podcięciu innym jajo/nasieniowodów. Taki mamy sport lokalny... Że o prostocie procedury ubezwłasnowolnienia nie wpsomnę wink
          • kasnova Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 09:35
            Ale przecież przepis mógłby być tak sformułowany, aby w tej kwestii kobieta mogła decydować tylko o sobie, nie dotyczyłby podejmowania decyzji w czyimś imieniu.
      • lowiczankajedna Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 00:28
        Trafiony/zatopiony!

        Uwielbiam takie krzykaczki, ktore o nie mają pojęcia o czym krzyczą smile
        • a1ma Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 00:51
          A może chce sypiac z różnymi facetami? Nie ma prawa?
          • najma78 Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 08:06
            W pl rawo jest do doopy a to tylko kolejny przyklad na to. Nie ma jak ograniczyc doroslym obywatelom prawo do podejmowania decyzji o sobie w tym wypadku o wlasnym ciele i zdrowiu. Straszne w sumie.
    • default Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 08:21
      kasnova napisała:
      > Dlaczego będąc matką trojga dzieci, będąc w
      > pełni władz umysłowych, będąc więcej niż pewna swojej woli, nie mogę sama zadec
      > ydować, kiedy chcę przestać płodzić dzieci?

      Ależ może ! Nikt jej nie zabroni pojechać choćby na Słowację, gdzie sterylizacji dokonają bez problemu. A że za pieniądze ? Cóż, nie przypuszczam, by NFZ kiedykolwiek zechciał refundować zabiegi sterylizacji, nawet jeśli byłyby dopuszczone przez prawo.
      • chipsi Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 09:20
        A czy przypadkiem zgodnie z prawe (przynajmniej teoretycznie) nie można usunąć ciąży na koszt państwa w pewnych przypadkach? Zabicie dziecka to nie okaleczenie?
    • kol.3 Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 08:34
      W Polsce oraz w niektórych rejonach świata wszystko zmierza do tego, by kobieta nie miała wiele do powiedzenia. Koleżanka powinna sobie zabieg podwiązania jajodowów zalatwić za granicą i ok.
      • kropkacom Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 09:02
        A dla mnie to nie ok. I pierwsze nie ok to koszta.
    • fomica Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 08:37
      To oczywiście chodzi o podciąganie sterylizacji pod okaleczenie, jak tu juz dziewczyny wyjasniły.
      Słyszałam tez taki argument, że nie można postawić granicy, kiedy człowiek "świadomy, dorosły i poczytalny" może na 100% postanowić że juz więcej nie chce dzieci bo. np. miesiąc po zabiegu pani pozna nowego pana i będzie chciała miec z nim tez dziecko, a tu lipa, bo trwała niepłodność. Tak więc prawo mysli za człowieka a nawet przewiduje to czego człowiek by w życiu nie wymyslił.
      • kasnova Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 08:47
        No tak, ale ja akurat nie zgadzam się, aby prawo decydowało, co dla mnie dobre (choć wiem, że w tym przypadku mogę sobie tylko potupać nóżką i nic nie wskóramwink ). Jeśli podejmę decyzję o sterylizacji, to świadomie będę ponosić jej konsekwencje.
        Każdy człowiek podejmuje jakieś decyzje w swoim życiu, które mają skutki nieodwracalne, trudno zawsze sprawdzać, czy na pewno nie spowodują one negatywnych nieodwracalnych skutków i stosować w związku z tym ograniczenia co do wolności wyboru.
      • szarsz Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 08:51
        człowiek "świ
        > adomy, dorosły i poczytalny" może na 100% postanowić że juz więcej nie chce dzi
        > eci

        Ale ten sam, dorosły i poczytalny ma prawo podjąć decyzje o dziecku, która również wiąże na całe życie i w żaden sposób nie da się jej cofnąć...
        • kasnova Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 08:56
          O to to
          • shumi-mi-las Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 21:30
            Cudowny dzis dzien na forumsmile
    • gretchen184 Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 10:15
      tez tego nie rozumiem-a całkiem poważnie rozważam poddanie się sterylizacji.
      • kasnova Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 10:26
        Też zainteresowała mnie taka możliwość, jestem już w takim wieku, że prawdopodobieństwo chęci posiadania potomstwa jest minimalne. Ciekawi mnie tylko, czy jeśli wykonałabym taki zabieg i po jakimś czasie zostałabym poddana jakiejś innej operacji, to czy lekarz, który stwierdzi fakt sterylizacji musi to gdzieś zgłosić? Mogę zostać pociągnięta do odpowiedzialności?
    • thea19 Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 10:24
      nie wiem jak kobiety, ale panowie moga sobie podwiazac i w polskich klinikach. koszt cos kolo 3tys (kolega sobie robil bo ma 2 dzieci i wiecej z zona nie chca) i po pol roku mozna sie kotlowac bez ograniczen
      wychodzi to wielokrotnie taniej niz utrzymanie kolejnego dziecka bo 3 tys to na wyprawke sama nie starczy
      • kasnova Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 10:48
        No właśnie, doprowadzenie mężczyzn do niepłodności nie jest przestępstwem?
        • koronka2012 Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 10:52
          No cóż - zabieg u mężczyzn teoretycznie jest odwracalny, więc teoretyczniesmile nie kwalifikuje się jako pozbawienie płodnościtongue_out

          Stąd też stosunkowo łatwo (i relatywnie niedrogo) sobie coś takiego zorganizowaćtongue_out
          • thea19 Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 10:59
            z tego co mi mowil to na odwrocenie jest chyba z 5% szans
            poza tym u kobiet i mezczyzn zasada jest taka sama: przecinasz przewod i zakladasz klamerki
          • kasnova Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 11:03
            Ale podwiązanie jajników też jest teoretycznie odwracalne
            • koronka2012 Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 13:58
              kasnova napisała:

              > Ale podwiązanie jajników też jest teoretycznie odwracalne

              U kobiet chyba jednak jest to bardziej kłopotliwe, w przeciwnym wypadku nie byłoby oficjalnych reklam zabiegów u facetów:

              www.wazektomia.com/
              zwróćcie uwagę na interpretację prawną
      • jdylag75 Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 11:08
        Zgadza się, rozwiązanie w postaci wazektomi jest bardzo dobre, cena jest przystępna,a zabieg dostępny.
        Natomiast nadal kobieca sterylizacja jest w podziemiu. Zabiegi są przeprowadzane - mam znajome, które się nim poddały i błogosławią ten dzień, ale wszystko było załatwiane po znajomości za kasę, a tu właśnie nie o to chodzi. Chodzi o to, że skoro mogę zdecydować się na ryzyko utraty zdrowia czy życia zachodząc w ciążę i rodząc dziecko - i tutaj moja decyzja jest szanowana , powinnam również móc zrezygnować z możliwości posiadania dziecka poddając się zabiegowi podwiązania jajowodów - zdecyduję o tym z równie śmiertelna powagą. Co więcej zabieg podwiązania byłby zapewne lepiej przemyślany niż niejedna ciąża.
        • kasnova Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 11:12
          jdylag75 napisała:
          Co więcej zabieg
          > podwiązania byłby zapewne lepiej przemyślany niż niejedna ciąża.


          Dokładnie.
          • gretchen184 Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 11:24
            no ja np. wiem na 100%,ze więcej dzieci mieć nie chcę i nie będę mieć. gdyby zdarzyła się wpadka to usunę ciążę. a chyba nie o to powinno chodzić bo aborcja nie jest rozwiązaniem problemu.
    • thea19 sterylizacja a podwiazanie 21.02.14, 11:24
      sterylizacja to trwale pozbawienie plodnosci bo sie wycina jadra, jajniki, macice albo wszystko na raz
      podwiazanie niczego nie usuwa tylko przecina przewody i spina je klamerka wiec sterylizacja jako tako nie jest i jest zabiegiem teoretycznie odwracalnym czyli plodnosci dozywotnio nie odbiera. ludzie to sobie w polsce robia i masowo do wiezen nie ida. lekarzy tez po sadach nie ciagaja bo reklama w internecie jest jawna. lekarze podpisuja sie na stronach imieniem i nazwiskiem, nawet fote wklejaja. jak wiekszosc dodatkowych zabiegow jest to platne ale osiagalne wiec nie rozumiem problemu pani z artykulu.
      tylko z ta uposledzona byla afera bo ktos kase zweszyl
      • thea19 podwiazani tez moga miec dzieci 21.02.14, 11:25
        zwyczajnie przed zabiegiem moga sobie zamrozic nasienie
      • kasnova Re: sterylizacja a podwiazanie 21.02.14, 12:03
        dzięki za uświadomienie, nie powinnam używać słowa sterylizacja jako synonimu podwiązania jajników smile
      • mejerewa Re: sterylizacja a podwiazanie 21.02.14, 18:49

        emama

        Autor:
        mejerewakorzysta z IP: (83.5.250.137)
        Temat:
        Treść:
        Pogrubienie
        Kursywa
        Podkreslenie
        Obrazek
        Wideo
        Link
        Powiadamiaj mnie mailem o odpowiedziach w wątku

        Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.
        Podglad

        Odpowiadasz na:
        thea19 napisała:

        > sterylizacja to trwale pozbawienie plodnosci bo sie wycina jadra, jajniki, mac
        > ice albo wszystko na raz
        > podwiazanie niczego nie usuwa tylko przecina przewody i spina je klamerka wiec
        > sterylizacja jako tako nie jest i jest zabiegiem teoretycznie odwracalnym czyli
        > plodnosci dozywotnio nie odbiera. ludzie to sobie w polsce robia i masowo do w
        > iezen nie ida. lekarzy tez po sadach nie ciagaja bo reklama w internecie jest j
        > awna. lekarze podpisuja sie na stronach imieniem i nazwiskiem, nawet fote wklej
        > aja. jak wiekszosc dodatkowych zabiegow jest to platne ale osiagalne wiec nie r
        > ozumiem problemu pani z artykulu.
        > tylko z ta uposledzona byla afera bo ktos kase zweszyl

        Niestety legalnie nie jest to możliwe. Można oczywiście się "dogadać" z lekarzem, ale to tak samo jak na aborcję się umówić.
        Ja próbowałam taki zabieg zrobić (po 35 roku życia i mając 2 dzieci oraz mnóstwo przeciwskazań do antykoncepcji hormonalnej) podczas operacji jajnika. I tak byłam rozcięta, więc podwiązanie jajowodów byłoby tylko dodatkową procedurą. Rozmawiałam z konsylium, przekonywałam, oczywiście zaproponowałam legalną odpłatność, jeśli ta procedura nie jest refundowana i usłyszałam, że jest to niezgodne z prawem.
        Wiem, że powinnam "inaczej" to załatwić, ale jestem przeciwnikiem umawiania się pod stołem i robienie w tajemnicy zabiegu, a w razie powikłań, zwalanie na kobietę odpowiedzialności.
        Odpuściłam, nie dałam łapówki, ale mam żal do systemu, że tak traktuje kobiety w średnim wieku, dla których ciąża i antykoncepcja są niebezpieczne. Czyli ani aborcji, ani sterylizacji.
        • thea19 Re: sterylizacja a podwiazanie 21.02.14, 18:57
          ja nie mowie, ze legalne, tylko, ze jawne i ogolnodostepne za pieniadze.
    • klubgogo Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 18:35
      Przecież i tak nikt nie usłyszy jej głosu, nie pozostaje nic innego niż spakować się na raptem jeden dzień z 480 euro w kieszeni i przejechać za południową granicę kraju, który ma w d*pie prawa kobiet.
    • ashraf Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 20:32
      Nie rozumiem tego i nie zrozumiem. Przecież to po prostu rodzaj trwałej antykoncepcji. Jeżeli ktoś jest pewien, że nie chce więcej (lub wcale) dzieci, to jest to bardzo uczciwe i odpowiedzialne rozwiązanie, przy tym dużo zdrowsze niż tabletki. Sama rozważam zabieg podczas 2 cc, u nas można to zrobić bezpłatnie i legalnie.
      • kasnova Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 20:46
        Ashraf, w jakim kraju mieszkasz?
    • jdylag75 Re: Prawo do decydowania o sobie 21.02.14, 21:19
      JUż wiemy że stan obecny jest niesprawiedliwy, bezsensowny i uciążliwy.
      Pytanie jest - co możemy zrobić, żeby to zmienić?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka