czytam kultowy watek i nie wierze...
faceta co prawda skapego nie miałam, ale mój tato za to.......
1. Za każdym razem, gdy był przekroczony rachunek za internet nawet o 1zł - przecięty kabel telefoniczny (czasy modemów tel.) lub zabrana klawiatura komputera (!)
2. Są trzy łazienki ( dzięki mamie) - jedna na termę, dwie na ogrzewanie centralne. Kiedy orientuje się, że ktoś bierze prysznic w tej z termą - zakręca wodę, następnie zabiera "sluchawkę" prysznica razem z kablem. Zniknęła ich już co najmniej dwucyfrowa liczba
3. Kiedy gość korzysta z talety, po jego wyjściu zawsze komentarz : przyszedł się do nas wys**ć, żeby nas naciagnąć (?)
4. Mamy w kuchni piec kaflowy i elektryczny. Kiedy mam coś tylko podgrzać, cichaczem korzystam z elektrycznego - szybciej niż rozpalanie ognia i nagrzanie płyty. jeśli się zorientuje - wyłącza i robi awanturę. Nawet jeśli akurat w piekarniku jest ciasto....
5. Wystarczy, że wyjdę do toalety - już biegnie zgasić światło w kuchni/pokoju ( gdzie akurat siedzę) pomimo żarówek energooszczędnych. Jeśli gra wieża - również wyłączona z prądu, tak samo wyłączony laptop.
6. Zgłodnieję w nocy, zapalam światło, żeby zrobić np. kanapkę - awantura: bo w nocy się śpi!
7. Bierze leki na serce - dzieli tabletki na pół albo pomija dawki np. 2 dziennie zamiast 3, żeby zaoszczędzić
8. Wyrzucam moją zużytą szczoteczkę do zębów - wyjmuje ze śmieci i odkłada do szuflady dla siebie
9. Odstawiłam swój samochód do mechanika - jeśli pożyczy, muszę za każdym razem zatankowac za 20 zł, nawet jeśli jade tylko 10 km, poza tym za każdym razem sprawdza licznik i notuje km, żebym przypadkiem go nie oszukała, podwozić muszą mnie znajomi, ,kiedy dzwonię, żeby mnie odebrał np. z pksu ( 7km od domu) mówi, że mam iść pieszo i zazwyczaj się rozłącza.
10. Zakupy to mordęga, szczególnie odkąd nie jestem bezrobotna i szukam pracy. Na prośbę o zakup szamponu, zaproponował, że mnie obetnie na zapałkę. Serio.
11. Chemia domowa: po co ci mleczko do czyszczenia? jego mama szorowała piaskiem i było dobrze. Po dwóch tygodniach kiedy nie sprzatałam łazienek - zmiękł i kupił.
12. Proszek do prania? Za dużo pierzesz! Ja używam 2 pary skarpet na tydzien i jedne majtki i starcza. Nie, nie starcza, tego się nie da doprać.
13. Bierze prysznic 2 razy w tygodniu - wiadomo oszczędność wody. Czy już wspominałam, że jest rolnikiem? "Zapachy natury" w pozostałe dni maskuje dezodorantem.
14. Zakupy spozywcze- byłam z nim raz. Komentowanie głośno kazdej rzeczy, którą wrzucę do koszyka albo odkładanie na półkę - jeśli nie jest to rzecz, którą on sam by kupił czyli kolejno: masło, musztarda, marchew, cebula i woda mineralna. Wszystko poza tym, nawet pieprz, jest rzecza zbedną. Także zawartość naszej lodówki iście dietetyczna - jedyny plus, może schudnę
Kiedy pracowałam i zapełniałam lodówkę, wyjadał wszystko bez oporu. Nie, nigdy mu nie żałowałam, ale naprawdę tesknię już za własną pensją.