Jaki książkowy lub filmowy gniot Wam się podobał?
Co obejrzałyscie albo przeczytałyście-podobało Wam się-ale wstyd się przyznać w towarzystwie?

Ja przyznaję bez bicia,że mi się fajnie
50 twarzy Greya czytało i chyba sięgnę po drugi tom z ciekawosci jak się potoczą losy rumieniącej się studentki

Pozdrawiam.