bei Re: Czytajace czterolatki 28.02.14, 08:12 U dzieci w naszej rodzinie to nie jest nadzwyczajna zdolność tylko zwyczajna wczesna umiejętność. Jedne same zaczynają czytać wcześnie, innym troszkę pomaga się odpowiadająć na pytania " jaka to litera" Dzieci sa sredniozdolne, nie ma nadzwyczajnych, jest posrod nich kilka moli książkowych Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Czytajace czterolatki 28.02.14, 15:54 mysle, ze bywa roznie. z pewnoscia czesc takich malych czytaczy, to efekt ciezkiej pracy rodzicow, a czesc interesuje sie literkami i czytaniem sama z siebie. ja tez bylam takim malym czytaczem. umialam czytac zanim poszlam do zerowki, a poszlam jako 5-latka. nikt mnie nie uczyl. po prostu mialam starsze rodzenstwo, lubilam ksiazki, czytanie bajek i sama interesowalam sie tym i jakos tak wyszlo. nawet juz teraz nie pamietam, jak sie to tak naprawde zaczelo. rodzice nie maczali w tym palcow w ogole. moj starszy syn tez bardzo lubi ksiazki i uwielbia, gdy mu sie czyta. sam tez bardzo szybko zainteresowal sie literkami. juz jako 2-latek pytal mnie ciagle "a co tu pisze" (tak wtedy mowil), "a co to za literka". kupilam mu wiec ksiazeczke z literkami. na kazdej stronie byla jedna, wielka wypukla litera oraz jakas rymowanka na temat. przez jakis czas przegladalismy te ksiazeczke niemal w kazdej wolnej chwili. syn nauczyl sie rozpoznawac literki jeszcze przed trzecimi urodzinami i jak gdzies szlismy lub jechalismy, to co chwile wykrzykiwal "o jak ola!, s jak stefan" i inne w tym stylu . jednak obsesja na punkcie literek mu po pewnym czasie minela i naprawde czytac sie wtedy nie nauczyl. czytac lubi do tej pory, ale najlepiej, jesli to ja mu czytam. ja nie naciskalam wtedy i tak naprawde czytac nauczyl sie w wieku 6 lat. podejrzewam, ze gdybym wtedy nie odpuscila i zaczela go uczyc czytania, to moze i tez by czytal jako 4-latek. jednak nie widzialam takiej potrzeby, zwlaszcza, ze zainteresowanie literkami oslablo i wrocilo dopiero w zerowce. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytajace czterolatki 28.02.14, 16:34 Mysle ze dokladnie tak wyglada sytuacja z wiekszoscia dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: Czytajace czterolatki 28.02.14, 18:47 Mój niespełna czterolatek zna wszystkie literki ale czytanie mu na razie nie idzie- nie naciskamy na to. Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Re: Czytajace czterolatki 28.02.14, 19:04 Znałam dziecko absolutnie genialne, czytające płynnie w wieku 2,5 lat. Nie wiem, kiedy zaczął. Żadnych dysfunkcji nie miał, jako dorosły radzi sobie dobrze, ostatnio nawet się ożenił. Resztę trzeba długo i cierpliwie uczyć, "samo" nic się nie zrobi, chociaż z boku to tak wygląda. Ja w wieku 4-5 lat czytałam płynnie, rodzice mówili, że sama się nauczyłam, ale ja pamiętam kuksańce, jakie otrzymywałam od starszych braci za przeszkadzanie im w nauce. Czyli na pewno wiem, że nie "sama" nauczyłam się czytać. Mój syn napisał pierwsze zdanie ("wstęp wzbroniony" - na drzwiach swego pokoju, ze straszliwymi błędami, oczywiście), gdy miał niespełna 4 lata. Czyli czytać musiał umieć wcześniej. Z młodszymi dziećmi było podobnie, zaczynały wcześnie. A jak to się odbywało, pokazałam na wnuczkach, bo nikt mi nie chciał wierzyć, że dziecko kilkunastomiesięczne może znać literki. Ale czy to takie trudne? Przecież to prostsze, niż "pokaż ptaszka", "pokaż pieska" w książeczce. Ptaszek, piesek, słoń, czy dinozaur na każdym obrazku jest inny, a jednak dziecko bezbłędnie je poznaje. Litera A zawsze jest taka sama. Starsza wnuczka poznała alfabet w wieku 15 m-cy, wciągu 3 dni, młodsza w wieku 14 miesięcy. Oznak geniuszu nie zauważyłam. (Na razie). Od razu pokazywały literki na klatkach schodowych, na szyldach, na reklamach, w książeczkach. Tę aktywność wykazywały już same. Czemu uczyłam takie maluchy literek? Bo wydawało mi się to naturalne, bo nie było to trudne, bo było z tym sporo uciechy, bo w coś się trzeba bawić. Tak, tak, chodziło też o szpan, nie będę ukrywać. Potem bawiliśmy się w sylaby, w co jest na początku, co na końcu słowa. Wnuczka w wieku 3 lat, umiała dzielić wyraz na sylaby, wiedziała, na jaką głoskę zaczyna się i kończy dane słowo, umiała głoskować krótkie, proste wyrazy, wiedziała, jak tworzy się sylaby (dojrzała analiza i synteza), czyli była przygotowana do czytania. A potem poszła do przedszkola. W przedszkolu nauczyła się sama jeść, wkładać buciki, obsłużyć w ubikacji, co na chwilę obecną uważam za ważniejsze od czytania. Proste wyrazy już przeczyta (sylabami) , reszta jest tylko kwestią wprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: Czytajace czterolatki 28.02.14, 19:08 Mam znajomą co niemowlakowi wymachiwała jakimiś planszami z literkami przy przewijaniu. Ale chyba bez większych efektów Potem dzieciakowi w wieku niecałych 5 lat założyła dziennik lekcyjny - i codziennie musiał czytać na ocenę. Niektórzy rodzice mają naprawdę dziwne ambicje. Odpowiedz Link Zgłoś
ta_karola Re: Czytajace czterolatki 28.02.14, 20:07 Ja mając 5 lat już płynnie czytałam i nikt mnie specjalnie nie uczył. Miałam siostrę o 3 lata starszą, którą obserwowałam podczas odrabiania lekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Czytajace czterolatki 01.03.14, 02:00 moja koleżanka chwali się na facebooku, ze jej 22-mies. córka zna wszystkie litery i cyfry. nie jest to dziecko autystyczne, więc w grę nie wchodzi hiperleksja, jeśli chodzi o mowe - to jest na odpowiednim do swojego wieku poziomie (czyli kilka-kilkanaście słów, brak zdań), więc została tych literek i cyferek nauczona przez ambitnych rodziców Odpowiedz Link Zgłoś