nisar
05.03.14, 09:45
a żona skarży szpital.
Pacjent ważył 170 kg przy 170 cm wzrostu. Fajnie, jego sprawa, nic mi do tego. Tylko pojąc nie mogę, że jego żona NIE ROZUMIE, że życie z taką tuszą to jak sport ekstremalny - obarczone dużo wyższym ryzykiem, niż innych. Serce nie wytrzymało akurat na stole operacyjnym, ale mogło nie wytrzymać wszędzie. Współczuję lekarzom, bo teraz będą mieli śledztwo i dochodzenie tylko dlatego, że chcieli pomóc osobie, która pozwoliła sobie dojść do takiej otyłości (operacja miała być bariatryczna).
A, w artykule nie ma słowa o chorobliwym podłożu otyłości typu ciężkie zaburzenia hormonalne, dla jasności.