Dodaj do ulubionych

Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo?

18.08.04, 09:04
mam nadzieję, że nie wyrzuci mnie moderator za wulgarne określenie... smile

Właśnie ostatnio myślę sobie, że mnie rodzice wychowali na zbyt grzecznego
człowieka. Ustępuję, pomagam, nie śmiecę, kłaniam się pierwsza, i np. jak mi
ktoś wali jakieś chamskie teksty - nie umiem się obronić. Zwłaszcza, jak to
jest starsza ode mnie osoba (szanuj starszych!).

Mam na myśli takie zdarzenia ze starszymi osobami, o których dziewczyny
ostatnio piszą: że dotykają, że mówią jakie grube dziecko, jakie brzydkie...
W ciąży ile się muszę nasłuchać, jaka jestem już gruba, a jaki to mam brzuch,
a ona to tak powabnie w ciąży wyglądała (nieważne, że teraz przypomnina
słonicę).
I moja teściowa, która jeszcze rok temu mnie lubiła, a teraz rzuca takimi
tekstami, że płakać mi się chce; lubi mi dokuczyć tak dla lepszego
samopoczucia.

I tu pytanie zasadnicze: czy odpowiadać w ten sam sposób? Bo zbywanie
uśmiechem lub ignorowanie tego we mnie samej wywołuje niesmak na siebie, że
nie umiem obronić siebie lub synka. A jak zacznę w taki sam sposób
odpowiadać, to... sama stanę się taką wredną osobą, która musi komuś
dowalić sad , żeby poczuć się dobrze.

Ja wiem, że to zależy od charakteru. Naprawdę nie jestem osobą nieśmiałą,
która zwykle się nie odzywa. Sama o sobie zawsze myślałam, że jestem
wygadana, nawet pyskata, ale jak trafię na takie właśnie zachowania, to nie
staję "w szranki"...
Czy to zmieniać?
Ania
Obserwuj wątek
    • mamaszyma Re: Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo? 18.08.04, 09:22
      No to juz jesteśmy dwie. MNie też rodzice chyba za dobrze wychowali. A co do
      chamstwa to na chamstwo staram się zawsze odpowiadac miło i z usmiechem bo mam
      nadzieję, ze tej drugiej osobie zrobi się głupio, a może nawet bedzie jej
      wstyd. No chyba że dotyczy to synka, to chyba mogę przestac być kulturalna.
      Jeszcze nie miałam okazji, ale wiem, że w obronie synka bedę w stanie
      powiedziec naprawde niemiłe słowa. Juz kiedys pisałam na forum, jaki sposób ma
      mój znajomy na wszelkiego rodzaju komentarze dotyczące jego dzieci czy
      ciężarnej zony. Mówi krótko: spie...laj. I ma spokój. Może to troche drastyczne
      i chamskie, ale skutkuje. Tylko że ja bym tak nikomu nie powiedziała....
      • kocianna Re: Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo? 18.08.04, 09:37
        Ja tez jestem grzeczna. Jak na razie spotykam bardzo miłych ludzi dookoła
        (kiedys pijaczek pod nocnym na mój widok stwierdził z zachwytem: o, jaka k... -
        miałam doła, więc uznałam to za komplement smile, ale czasem się chyba zdarza
        jakaś niemiła uwaga. Zazwyczaj udaję, że nie słyszę, ale potem długo obmyslam
        jakąś grzeczną, ale ciętą ripostę. Jak już obmyślę, to żałuję, że nie jestem w
        stanie wymyśleć tego od razu... Może powinnam przygotować sobie jakieś na
        zapas smile
        • mama_agaty Re: Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo? 18.08.04, 09:46
          Mam dokładnie tak samo - rzadko kiedy udaje mi się zareagować błyskawicznie,
          ale po fakcie wiem, co powinnam była powiedzieć. Niestety na zapas chyba się
          nie da sad
          A to że za grzeczne jesteśmy to fakt - ostatnio wysiadałam z wózkiem z tramwaju
          (sama byłam) i nie poradziłam sobie z "uroczymi" babciami-podróżniczkami-
          sprinterkami, które postanowiły dopaść wolnego miejsca sad Tylko słabiutkim
          głosem "przepraszam" wybąkałam, jak pensjonarka jakaś...
    • isma Re: Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo? 18.08.04, 09:44
      Znam wink)).
      Niestety, czasem nie jestem w stanie byc mila dla chamskich osob, zreszta juz
      sie nawet nie staram. Za hipokryzja nie przepadam, a wielu wypadkach to by juz
      hipokryzja byla, a nie uprzejmosc.

      Bywam natomiast upierdliwa, jak zdarta plyta wink)). Powiedzmy, jesli ktos pyta,
      z wyraznym wyrzutem w glosie, dlaczego moja dwuletnia corka nie ma przeklutych
      uszek, zapytuje dociekliwie "a po co mialaby miec?". Jesli w odpowiedzi slysze,
      ze powinna wygladac jak dziewczynka, pytam "a dlaczego powinna?". Jesli
      slysze: "to dziecko jest za drobne!", odpowiadam: "A dlaczego pani uwaza, ze to
      zle?" - dalej jak wyzej.

      Zazwyczaj tego rodzaju dyskutantom nie starcza wytrwalosci juz na trzecia
      riposte wink)). Zauwazylam, ze ludzie chamscy maja wyrazne problemy z
      precyzyjnym formulowaniem mysli wink))
    • judytak Re: Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo? 18.08.04, 09:59
      jeśli odpowiadasz chamstwem na chamstwo,
      dajesz się wciągnąć w pyskówkę,
      to znaczy, że zniżyłaś się do ich poziomu,
      znaczy, że konkretny cham, i ten chamski świat (;o)) wygrał...

      tego, ze pomimo wszystko trzymasz się swoich zasad i swojego poziomu,
      i to właśnie pokażesz swojemu dziecko,
      traktuj jako twoje zwycięstwo, a nie jako porażkę!!!

      co innego grzeczna, ale inteligentna riposta, lub spokojne, ale zdecydowane
      postawienie granicy - to się nazywa asertywność, i tego właśnie trzeba się
      uczyć, niestety, samo nie przychodzi...

      pozdrawiam
      Judyta
      • jokrru Re: Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo? 18.08.04, 11:04
        judytak napisała:

        > jeśli odpowiadasz chamstwem na chamstwo,
        > dajesz się wciągnąć w pyskówkę,

        Niekoniecznie!
        pozdrawiam,
        K.
    • groszek19 Aniu:) 18.08.04, 10:05
      Mam taką mądrą koleżankę, doświadczoną przez los, okrutnie przez ten
      potraktowaną. Podziwiam jej optymizm. Ma ciężko chore dziecko, niejednokrotnie
      słuchała docinków pod swoim adresem, że Bóg ich pokarał, że to z lenistwa, że
      szkoda czasu na TAKIE dziecko, że jest radosna a tu płakać trzeba...
      A ona ma na wszystkie te docinki swoją kontrę:
      "widocznie tak miało być"
      "i za to go kocham"
      "taki jego urok"
      "nikt nie jest doskonały"
      "mnie to odpowiada"

      I wierz mi, ludzie nie mają argumentów przeciw. Bo co powiesz takiej matce,
      która po raz enty mówi, że widocznie tak miało być? Dajesz sobie spokój, i tak
      jej nie przekonaszsmile)
      Pozdrawiam ciepło.
    • jokrru ja odpowiadam chamstwem na chamstwo 18.08.04, 10:09
      przy czym nigdy nie używam wulgarnych słów
      (nie przechodzą mi przez gardło pomimo starań)
      za to bezlitośnie od razu uderzam w najczulszy punkt,
      zwykle spokojnie z uśmiechem niby żartem po prostu
      bezlitośnie
      i...mam spokój.

      Natomiast całkiem nie radzę sobie z chamstwem
      większego kalibru,
      bo moja metoda najczulszego punktu aby była skuteczna
      wymaga niestety pewnego minimalnego choć
      poziomu inteligencji u agresora,
      jeśli takowego nie dostrzegam to jestem bezsilna.
      Kiedyś na Wychowaniu postawiłam pytanie:
      "co zrobić z debilką w piaskownicy",
      może ktos pamięta ?,
      był to taki własnie przykład
      kiedy całkiem nie wiedziałam jak zareagować.
      Pozdrawiam,
      K.
    • triss_merigold6 Re: Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo? 18.08.04, 10:12
      Potrafię być chamska jak ulicznik z Pragi ale rzadko wykorzystuję tę zdolność.
      Na ogół staram się reagować spokojnie ale zimno, tak, że mimo pozorów
      uprzejmości jestem bardziej obraźliwa niż gdybym obrzuciła kogoś obelgami.
      Ignorować nie potrafię (tzn. kogoś na ulicy zignoruję ale nie osobę którą znam
      i która świadomie chce mnie urazić).
      W sumie to rzadko spotykam się z chamstwem skierowanym bezpośrednio do mnie.
    • ania.silenter_exunruzanka Re: Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo? 18.08.04, 11:04
      Prawde powiedziawszy moi rodzice (szczegolnie moj ojciec) zapewnili mi dobre
      wychowanie. To plus moja wrodzona niesmialosc daly straszny konglomeratsad. Na
      chamstwo i zla wole innych skierowane do mnie nigdy nie potrafilam odpowiedziec.
      Dobra szkole otrzymalam dopiero w Warszawie (oczywiscie nie twierdze, ze w
      Warszawie sa sami niekulturalni ludzie, ale duzo takowych zadarzylo mi sie
      spotkacsad((), gdzie poznalam tzw. prawidziwe zycie. Mieszkam na warszawskiej
      Pradzesmile)), gdzie raczej trudno spotkac arystokracje. Jednak staram sie nie
      odpowiadac chamstwem na chamstwo.
      pozdrawiam
    • gabbik Re: Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo? 18.08.04, 11:31
      Oj, niestety często tak. Bardzo łatwo wyprowadzam się z równowagi, a wtedy
      zapominam o wszelkich zasadach i daję się wciagnąć w grę na żenującym poziomie.
      Potem zawsze mam strasznego kaca moralnego. Jest mi na prawdę bardzo głupio,
      gdy po raz kolejny nie uda mi się zapanować nad sobą i zachować dystansu do
      sytuacji. Postanawiam poprawę. Do następnego razu, gdy ktoś znów wyprowadza
      mnie z równowagi sad. Zupełnie nie umiem sobie z tym problemem poradzić. I
      kosztuje mnie to bardzo wiele nerwów i niepotrzebnych emocji sad
      • anja_mama-kuby Re: Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo? 18.08.04, 12:05
        Ale tak z drugiej strony: jeśli nie odpowiem, dam się poniżyć, to będę się
        czuła też okropnie... A tak, to ten ktoś może na drugi raz po prostu się w ten
        sposób nie odezwie?
        Nie cierpię kłótni, jakiś takich starć bezpośrednich, więc zwykle ignoruję
        wypowiedź takiej osoby. Ale z jakiej racji? Właśnie mam juz dość tego, że mnie
        to można wszystko powiedzieć, podreperować swoje ego moim kosztem. A po mnie to
        niby spływa... Nie spływa! Boli jak diabli.
        Moja teściowa ma dwie synowe; od początku nie akceptowała tej drugiej, mnie
        lubiła. Razem mieszkali przez kilka lat. Ale tamta synowa ma taką
        właśnie "niewyparzoną" buzię i jak kilka razy się poawanturowała, to już
        teściowa przestała jej zwracać uwagę. I sama do mnie kiedyś powiedziała: bo
        tobie to można wszystko powiedzieć (w sensie: nie-zwierzyć się, ale właśnie
        nagadać)...
      • ewa2233 Re: Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo? 18.08.04, 12:16
        Bardzo mnie razi wulgarność i chamstwo.
        Nie używam słów, które wyrażają wszelkie emocje: od euforii po nienawiść wink
        Choć czasem aż korci, by komuś słówkiem "dołożyć".
        Chamska nie jestem, a w "trudnych" sytuacjach zachowuję się z reguły
        kulturalnie i LODOWATO.
        Raczej bronię się lekko złośliwą ironią.
        Wśród znajomych (zwłaszcza tych dalszych) uchodzę za "władczy" charakter
        i raczej ludzie boją się ze mną "zadzierać" smile
        • anja_mama-kuby Re: Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo? 18.08.04, 12:48
          Nie chodziło mi o wyzwiska, wulgaryzmy, tylko np. sytuacja: pańcia krytykuje
          twoje dziecko, że strasznie grube, sama nie należy do szczuplaczków; to może
          jej też powiedzieć: ale pani to też ma parę kilo do przodu? Dla mnie to już
          jest chamskie odezwanie się. Bo szacunek dla starszych...
          • isma Re: Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo? 18.08.04, 12:59
            Ania, w takich sytuacjach naprawde sprawdza sie taktyka naiwnych pytan.
            Jak jej powiesz, ze ma pare kilo do przodu, to sie obrazi, zreszta to Twoja
            subiektywna ocena.
            Ale jak zapytasz "uwaza pani, ze pare kilo wiecej to zle?", to ona bedzie
            muslala sie tlumaczyc ze swojej oceny. Glupio jej bedzie powiedziec wprost, ze
            tak, jesli sama jest gruba wink)). A jesli powie, ze tak, to pytasz "sadzi pani,
            ze z tego nie wyrosnie?". I do skutku.
            Dziala, slowo...
            • ewa2233 Re: Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo? 18.08.04, 13:06
              isma napisała: w takich sytuacjach naprawde sprawdza sie taktyka naiwnych
              pytan. "uwaza pani, ze pare kilo wiecej to zle?", to ona bedzie
              > muslala sie tlumaczyc ze swojej oceny. Glupio jej bedzie powiedziec wprost,
              ze > tak, jesli sama jest gruba wink)). A jesli powie, ze tak, to pytasz

              "sadzi pani,> ze z tego nie wyrosnie?".

              smile))
              aż się ciśnie na usta zdanie rzucone "w przestrzeń":
              "hmmm, patrząc na panią, to może nie wyrosnąć ..."
              smile))
              • kasia_de Re: Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo? 18.08.04, 13:33
                aż się ciśnie na usta zdanie rzucone "w przestrzeń":
                > "hmmm, patrząc na panią, to może nie wyrosnąć ..."
                > smile))


                hehehe, chyba bym się nie powstrzymała smile))
                • isma Re: Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo? 18.08.04, 14:00
                  Nie musze sie powstrzymywac. Na ogol po takim pytaniu pani sympatyczna podwija
                  ogon pod siebie i zwiewa wink)).
        • kasia_de Re: Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo? 18.08.04, 12:48
          No cóż, brak reakcji na chamstwo powoduje, że cham chce Ci wejść na głowę. Moi
          rodzice chyba mnie kiepsko wychowali, bo na chamstwo reaguję. Raczej nie
          chamstwem, choć potrafię zwymyślać od najgorszych (trochę się potem wstydzę). Z
          reguły stosuję właśnie jak ewa2233 lodowatą ironię, uderzam w czuły punkt,
          najczęściej agresor nie spodziewa się jakiejkolwiek reakcji (chyba że ucieczki
          z podkulonym ogonem) więc zamienia się w słup soli albo sam zmyka gdzie pieprz
          rośnie. Jako dziecko byłam nieśmiała, oj, obrywałam wiele razy po głowie, więc
          nauczyłam się "samoobrony". Ale w kontaktach z normalnymi ludźmi jestem miła,
          uprzejma i sympatyczna, przysięgam smile))
          • ewa2233 Re: Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo? 18.08.04, 13:01
            Oprócz lodowatej ironii działa też "NICNIEMÓWIENIE" smile
            Pańcia się np. dopytuje, a ja PATRZĘ na nią i ... NIC !smile
            Chodzi o to by wiedziała, że SŁYSZĘ, tylko nie odpowiadam!
            No, takie patrzenie jak wół na malowane wrota smile
            • jokrru Re: Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo? 18.08.04, 13:36
              ewa2233 napisała:

              > Oprócz lodowatej ironii działa też "NICNIEMÓWIENIE" smile
              > Pańcia się np. dopytuje, a ja PATRZĘ na nią i ... NIC !smile
              > Chodzi o to by wiedziała, że SŁYSZĘ, tylko nie odpowiadam!
              > No, takie patrzenie jak wół na malowane wrota smile

              smile))))
              i czasem na koniec odpowiednim tonem
              dopytuję się:
              "słucham ?"
              smile)))
              naprawdę każdej brakuje cierpliwości, aby powtórzyć
              i odchodzi, a czasem nawet grzecznie,
              do widzenia powie.

              Pozdrawiam,
              K.
    • bebejot Re: Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo? 18.08.04, 16:37
      Nie, ale zwykle wdaję się w dyskusję, zwłaszcza jeżeli chodzi o moje dziecko.
      Jak się okazuje, to co dla mnie jest chamstwem, dla innych - niekoniecznie.

      Staram się unikać sytuacji, w których mogę się spodziewać chamskich odzywek lub
      podstępnie interweniuję, np skarżąc się w spółdzielni na wulgarnych i
      zaczepnych budowlańców na osiedlu.
    • wieczna-gosia Re: Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo? 18.08.04, 21:19
      W przykladach jakie podalas milkne wink) nie bede z durniami gadac wink) i
      tlumaczyc kazdemu z osobna i wszystkim razem ze np moje dziecko jest na piersi
      i taka jego uroda ze grube wink) ale frytkami go nie pase wink
      Po wielu latach stosowania tej taltyki malo co jest mnie w stanie ruszyc wink)

      No moj tesc wink)
      Rzadko staje z nim w szranki bo nie doscze starszy to glupi wink) ale czasami jak
      stane to mu para z podeszew idzie i przypomina sobie za co mnie nie lubi wink)
      ano za to ze mu sie argumenty koncza wink natomiast to tez sporadycznie- ja go
      wkurze a na tesciowej on sobie pojezdzi pozniej a ja ja lubie wink
      • tjoanna Isma 18.08.04, 21:53
        przed obcymi ludźmi jeszcze nie musiałam się bronić, ale babcia mojego męża ma różne teorie na temat wychowania mojego synka i starałam się stosować przedstawioną przez Ciebie taktykę ale nie działa! Kiedy zaczynam zadawać pytanie, ona macha ręką, jakby muchę odpędzała i znaczy to "ja już swoje powiedziałam". Teraz milczę, ale jest mi strasznie przykro, bo jakoś tak naiwnie chciałabym wyjaśnić swój punkt widzenia...
    • wejkra Re: Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo? 18.08.04, 23:48
      Mam sprawdzone powiedzonko i chyba nie jest chamskie... Kiedy spotykam się z
      jawną nieuprzejmością (np. ostatnio pani na poczcie nakrzyczała na mnie, kiedy
      trzeci raz poprosiłam ją o formularz, bo jeden źle wypełniłam a drugi synek mi
      zgniótł - pani w tym czasie rozmawiała z kolezanką o obiedzie), to pytam
      uprzejmym tonem: "Przepraszam, że pytam, ale czy pani/pan dostaje jakąś premię
      za nieuprzejmość?" i uśmiecham się (staram się, żeby nie brzmiało to złośliwie,
      ale tak jakbym pytała z czystej ciekawości). To naprawdę działa, szczególnie
      wobec nieuprzejmych urzędników/urzędniczek. Z reguły takiej osobie robi się
      głupio i nie wie, co odpowiedzieć. I potem jest juz milsza. Ale na takie typowe
      chamstwo mnie nie stać...I to chyba dobrze.
    • evee1 Re: Czy odpowiadacie chamstwem na chamstwo? 19.08.04, 03:09
      Ja po prostu nic nie mowie, albo obracam w zart. To z nieznajomymi.
      Znajomym to raczej mowie, ze mi po prostu przykro jak tak mowia.
      Na ogol nie ripostuje, bo czesto na pomysl co odpowiedziec wpadam za
      pozno smile)).
      Zreszta co do celnych ripost, to ja osobiscie mam jakies mieszane uczucia.
      Co prawda bardzo mi sie podobaja Wasze przyklady tych dowcipnych i chlodnych
      ripost, to ja jednak odczuwam to jak odegranie sie (aczkolwiek w kulturalnym
      tonie) na drugim czlowieku. I ja sie z tym nie za dobrze czuje. Ale przyklady
      naprawde fajne!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka