Dodaj do ulubionych

reakcja kota

22.03.14, 18:52
kota ze schronu, jest u nas od wrzesnia. zawsze pieszczoch. w czwartek bylam u weta, bo kota miala ...gule na karku i sie inetnsywnie drapala. gula okazala sie giga gruczolem lojowym, ktory zostal oprozniony. gula nei wyjasniala jednak drapania i okazalo sie, ze ma bardzo zaatakowane przez roztocza uszy (w czesci widocznej, powierzchownie schron przeczyscil, ale glebiej masakra). dostala na to zastrzyk (przy okazji rowniez na robaki), do uszu plyn, na kark hot spot.
no i teraz jest tak: kota je,pije, udoskonala uzywanie klapki, korzysta z toalety, wyglada przez okno, bawi sie, czyha na wolne kolana i dostep do lozek. czyli norma. ale jak sie juz gdzies wylozy do glaskania to przez moment jest wprawdzie jak zawsze, ale potem zaczyna mruczec TAK STRASZNIE, ze cala kota w rezonans wpada i zaczyna cukac i to bez konca. malo tego w takie rozedrganie wpada rowniez probujac cos wysepic w kuchni (bo bezblednie rozpoznaje oznaki krzatania sie przy jedzieniu), przestepuje z nogi na noge, mruczy a jak ja poglaskac, to zaczyna sie cala trzasc od mruczenia. wet powiada (dzwonilam), ze dopoki je i jest aktywna, to nic jej nie jest.....a ja sie ejdnak zastanawiam, czy nie ma jakeigos...ja wiem porazenia nerwow od tych wszystkich trutek? o tyle wazne, ze jutro jej musze tego plynu do uszu znow wlac.
myslicie, ze jednak kota ze szcezscia po wstepnym wytruciu roztoczy ma odloty? a jak nie , to co ma?
Obserwuj wątek
    • saqigar Re: reakcja kota 22.03.14, 19:07
      Mi to wyglada, ze kot dotychczas czul sie zle, a teraz jest normalnie.
      • mamusia1999 Re: reakcja kota 22.03.14, 19:26
        to ja jej chyba tych odlotow zazdroszcze wink mruczec to zawsze mruczala, i jak gleboko zasnela, to ja troche cukalo. ale teraz.....no normalnie w trakcie tego glosnego mruczenia jakby bez przerwy dreszcze miala. i wystarczy chwila moment glaskania zeby wpadla w taki trans.
        • niutaki Re: reakcja kota 22.03.14, 20:06
          a jest wysterylizowana? jesli nie to moze ma ruje?
    • obrus_w_paski Re: reakcja kota 23.03.14, 00:55
      Mam kota ze schronu od roku i po kilku tygodniach w domu wlasnie zaczął tak mruczec.
      I trwa to właściwie do teraz, przy byle okazji włącza mu sie traktor, jest najwdzieczniejszym kotem na świecie.
      Podejrzewam, ze twoja po prostu sie rozkoszuje dobrodziejstwami, ale nie zaszkodzi jednak podlegać weterynarza przy następnej wizycie.
      • paliwodaj Re: reakcja kota 23.03.14, 05:41
        >kota w rezonans wpada i zaczyna cukac
        ja nie mowie widocznie w twoim jezyku. Co to jest KOTA czy masz na mysli kotke? bo kot to wiem- samiec, kogo/czego? - kota
        co to cukac?
        • k1234561 Re: reakcja kota 23.03.14, 07:07
          Ja też nie rozumiem co to znaczy "cukac"
          Kota,OK rozumiem,że kotka.
          Z opisu wnioskuję,że kotce po prostu jest z Wami dobrze i wpada sobie w takie błogostany,objawiające się megamruczeniem i czymś tam jeszcze.Do tego może dojść jeszcze udeptywanie czegoś miękkiego.Udeptywanie to takie ugniatanie przednimi łapkami,tak jakby przestępowała z jednej łapki na drugą.
          Może udeptywać koc,kołdrę,poduszki,Wasze kolana,brzuchy itd.Jest oznaką miłości do właściciela i tego że czuje się szczęśliwa.
          Na Twoim miejscu nie martwiłabym się tym,tylko cieszyła.Zwierzątko po traumie schroniska odzyskuje równowagę emocjonalną,czuje się kochane,zadbane i szczęśliwe.Biedulka dopiero teraz tak naprawdę doszła do siebie i w Waszym domu poczuła się jak u siebie,a macie ją od września.
          A czy kotka jest wysterylizowana?
          • mamusia1999 Re: reakcja kota 23.03.14, 11:46
            cukanie to takie jakby elektrowstrzasy. znam, bo zwierzaki tak drgaja w glebokim snie. i nasza Lulu tez tak drgala, ale dopiero jak nam na kolanach gleboko zasnela. a teraz wpada w takie stany po chwili glaskania. i owszem zaczela intensywnie udepytwac, a juz myslalam, ze sie jej z racji wieku zapomnialo (bo to ugniatanie to jakby matczynego sutka stymulowala prawda? a kota juz dorosla, 2,5letnia). malo tego ma te ekstazy nie tylko w czasie glaskania. wystarczy, zeby w kuchni w czasie pichcenia z nia gadac. wszystko lacznie z szalonym mruczeniem. dopoki nie mruczy, nie ma zadnych dreszczy.
            byla na spacerze, wrocila przez dach, zjadla i wysypia sie kolo kaloryfera. mysle, ze jednak zadnego porazenia nie ma, roztocza kontrolujemy za 10 dni, to podpytam weta.
          • mamusia1999 Re: reakcja kota 23.03.14, 13:21
            kota wysterylizowana. ale jesli tak dokladnie jak miala uszy zadbane (obie adnotacje mam w protokole przekazania nam kota przez schron) to moze jednak jakies hormony nia miotaja? mruczy jak traktor, ugniata lub wbija sie pazurkami, i trzesie jakby miala dreszcze. jak podyspia na kolanach u nas bez mruczenia to dreszczy (w tych dreszczach drga nie tylko szyja i klatka piersiowa, ale rowniez przednie lapy) nie ma.
            kurde, dzieci mi wyrosly, to sie o kota martwie. pediatre mialam o dwa kroki i pod telefonem 24h, z wetem takich luksusow nie mam.
            • k1234561 Re: reakcja kota 23.03.14, 13:31
              Skoro kotka jest u Was od września to jak rozumiem wzięłaś ją ze schroniska już wysterylizowaną.Teoretycznie hormony płciowe "krążą" w organizmie tak do ok.3 miesięcy po zabiegu.Zatem na chwilę obecną kotka nie powinna już mieć tych hormonów.
              Jakbyś chciała się z tym "pobawić" to wet musiałby pobrać koteczce krew i zbadać ją na obecność hormonów płciowych.Przy okazji za jednym ukłuciem mogłabyś sprawdzić całą morfologię i ogólny stan zdrowia.
              Jednak nie sądzę,aby jej zachowanie było spowodowane hormonami płciowymi a co za tym idzie niewłaściwie wykonaną sterylką.Kotka Was kocha i tak to okazuje.Nawet można by się pokusić o stwierdzenie,że ją ta miłość,wdzięczność i przywiązanie do Was "rozsadza od środka".Cudownie jest być tak kochanym przez swoje zwierzątko.Swoją drogą ile się nacierpiała bidulka,że teraz umie tak docenić dobroć i miłość opiekunów.
              • mamusia1999 Re: reakcja kota 23.03.14, 13:50
                no i masz babo placek. poszperalam w necie, na wielu kocich forumach kwestia intensywnych dreszczy podczas mruczenia sie poajwia, ale bez wyjasnien. pojawia sie rowniez jako reakcja na odrobaczenie, ale powinno zniknac po kilku godzinach. pojawia sie w kontekscie zatruc. te dwa ostatnie jednak wiaza sie z ogolnie gorszym samopoczuciem kota. a nasza poza dreszczami jest w normie. jak nie mruczy glaskana to i dreszczy nie ma. i jak zwykle w trakcie glaskania potrafi delikatnie zebami klapnac i pazurkami pomachac, jak jej cos nie podejdzie.

                a moze kota jest w szoku? bo wyjezdzajac od weta zaczepilam o latarnie, zgrzytnelo, silnik zawyl (bieg wyskoczyl, a ja chcialam z powrotem do przodu podjechac). i co wtedy? i czy moze byc w szoku a jednak jesc i spacerowac?
                • chalsia Re: reakcja kota 23.03.14, 14:04
                  > a moze kota jest w szoku? bo wyjezdzajac od weta zaczepilam o latarnie, zgrzytn
                  > elo, silnik zawyl (bieg wyskoczyl, a ja chcialam z powrotem do przodu podjechac
                  > ). i co wtedy? i czy moze byc w szoku a jednak jesc i spacerowac?

                  weź w końcu przestań szukać dziury w całym i histeryzować
                  już Ci kupa osób napisała, że Twój kot w taki sposób wyraża ukontentowanie
                  ciesz się tym, bo naprawdę pięknie to robi
                  • mamusia1999 Re: reakcja kota 23.03.14, 14:51
                    sie postaram wink i nie bede miejsca na forum zajmowac.
                    • mamusia1999 Re: reakcja kota/jednak skutki uboczne 24.03.14, 11:56
                      do skarbnicy wiedzy ematek: kot ma jednak jakies zaburzenia miesniowe/nerwowe. powszechnie na roztocza wety stosuja surolan+ivmec (nazwy handlowe) i to swietnie dziala. rzadko bo rzadko, ale niektore koty tego nie toleruja i dostaja drgawek, w roznym stopniu. mojej jakos, jw., szczegolnie nie przeszkadzaja. jak sie b.dobrze przyjrzec (ze schiza), moze nieco szytwniej chodzi, nie z taka gracja i pylnnoscia jak to koty. antidotum nie ma, mozna podac witaminy z grupy B na uklad nerwowy i czekac. nasza jeszcze nie dostala, wet otwiera gabinet o 15. trzymajcie kciuki za kote, w tym stanie nie wypuszczam na zewnatrz, pewnie jednak ma jakos oslabione refleksy etc.
                      aha, niektore psy maja osobnicza wade genetyczna i od tej mieszanki moga nawet zdechnac.
                      • chalsia Re: reakcja kota/jednak skutki uboczne 24.03.14, 12:27
                        iwermektyna czyli substancja czynna w ivomecu nie została zarejestrowana do użytku u kotów z tego co mi się o uszy obiło, ale teraz może jest inaczej
                      • chalsia Re: reakcja kota/jednak skutki uboczne 24.03.14, 12:30
                        jak s
                        > ie b.dobrze przyjrzec (ze schiza), moze nieco szytwniej chodzi, nie z taka grac
                        > ja i pylnnoscia jak to koty.

                        a poza tym w całym wątku pisałaś jedynie o mruczeniu, udeptywaniu itp w czasie głaskania
                        nie pisalas o innych objawach

                        IMHO masz schizę, i to nieźle posuniętą
                        • madzioreck Re: reakcja kota/jednak skutki uboczne 24.03.14, 13:09
                          > a poza tym w całym wątku pisałaś jedynie o mruczeniu, udeptywaniu itp w czasie
                          > głaskania
                          > nie pisalas o innych objawach

                          Owszem, pisała o "cukaniu", drgawkach.
                          • chalsia Re: reakcja kota/jednak skutki uboczne 24.03.14, 13:28
                            > Owszem, pisała o "cukaniu", drgawkach.

                            sorki, ale ja nie wiem co to "cukanie"
                            a drgawki i jakiekolwiek inne "objawy" występowały jedynie podczas głaskania na kolanach
    • atena12345 Re: reakcja kota 24.03.14, 12:32
      mój pies po zatruciu mu świerzbowców w uszach wpadł w taką euforię, że również trochę mnie to przeraziło.
      Nie martw się, kot jest zwyczajnie szczęśliwy
      • k1234561 Re: reakcja kota 24.03.14, 13:38
        atena12345 napisała:

        > Nie martw się, kot jest zwyczajnie szczęśliwy

        Tego autorka wątku do siebie nie dopuszcza.wink
        Wyszukuje kotu na siłę jakieś neurologiczne schorzenia.Pewnie bardziej uspokoiłoby ją gdybyśmy tu wszyscy napisali,że kot jest ewidentnie chory,ma niekontrolowane odruchy,trzeba go poddać natychmiast konsultacji weterynaryjno-neurologicznej.A w ogóle to najprawdopodobniej ma raka z przerzutami. wink
        • chalsia Re: reakcja kota 24.03.14, 14:23
          A w ogóle to najprawdopodobniej ma raka z przerzutami. wink

          i najlepiej to go od razu uśpić, co się ma męczyć wink
    • rosapulchra-0 Re: reakcja kota 24.03.14, 18:59
      Jeden z moich kocurów zachowuje się podobnie, jak twoja kotka teraz. Jak zaczyna mruczeć, to normalnie jakby się naćpał kocimiętki. Aż nim czasem wzdryga od tego mruczenia. Ale on mnie darzy szczególną miłością, bo często zachowuje się niemalże jak pies, wyczekuje na mnie w oknie, a gdy wchodzę do domu, to jest od razu przy moich nogach. Gdy szykuję im jedzenie, to potrafi wskoczyć mi na plecy, żeby mnie pośpieszyć. Często układa się do spania pod moimi ubraniami. No i do mnie przychodzi, aby ssać mi rękawy i układać mnie łapami.
      • mamusia1999 Re: reakcja kota 25.03.14, 10:11
        kot ma drgawki spastyczne lub epileptoforme. niestety. nagralam, pokazalam wetowi. teraz jak juz pewne, mozna je zaobserwowac rowniez w ruchu - tylko trzeba sie kotu dobrze przyjrzec. nie znam stanu formalnego, ale ivomac jest lubianym srodkiem na roztocza , szczegolnie odkad wycofano (?) otimectin. sek w tym, ze inne sa malo skuteczne i z roztoczy robi sie odyseja. ponoc wszyscy weci w okolicy ivomac podaja, nie bede sprawdzac, mialysmy pecha.

        nadwrazliowsc u kotow jest ponoc bardzo rzadka. wet stwierdzil, ze jaki jest stary, tak to jest pierwszy przypadek. psom nie daje, bo znany jest ten jeden defekt genetyczny.

        prawdopodobnie kota wyzdrowieje, jak cala trutke organizm wydali. do tego czasu ma zapewne przyblokowane receptory GABA. nie jest apatyczna tzn. je, ma fazy aktywniejsze, akytwnie szuka sobie roznych miejsc do spania (wlasnie lazienka odpadla, bo pralka chodzi), ma normalna temperature, drapie i gryzie jak ja "nie tak" glaskac. ale jest taka lekko przytlumiona. gdyby nie to drzenie, nikt by nie zauwazyl, w koncu kota ma prawo sie wyluzowac.

        bardzo przepraszam, jezeli urazilam czyjas wrazliwosc na poprawnosc jezykowa. "cukanie" jest slowem uzywanym w moim rodzinnym domu, moze dlatego, ze babcia z pogranicza Slaska. drgawki sa dla mnie bardziej....regularne, wolniejsze niz dreszcze. a "cukanie" to dla mnie pojedyncze, nieregularne, asymetryczne (kazda lapa sobie) wstrzasy. fachowo: mioklonie.

        a owszem jestem uwrazliwiona na tego typu historie, bo moja Mloda miala 1 raz lagodne przysenne mioklonie, drgawki goraczkowe tez, potem fazy marzen dziennych, a potem tiki. wszytsko to musialam obserwowac.

        trzymajcie kciuki za kote.
        • chalsia Re: reakcja kota 25.03.14, 10:29
          > bardzo przepraszam, jezeli urazilam czyjas wrazliwosc na poprawnosc jezykowa. "
          > cukanie"

          to nie kwestia wrażliwości językowej tylko po prostu nieznajomość - jak widać gwarowego - słowa

          pojedyncze, nieregularne, asymetryczne (kazda l
          > apa sobie) wstrzasy. fachowo: mioklonie.
          bo moja Mloda miala 1 raz l
          > agodne przysenne mioklonie

          wiesz, to się chyba każdemu przytrafia i to nie raz w życiu
          • mamusia1999 Re: reakcja kota 25.03.14, 11:14
            oczy ze sie przydarza, tylko u niemowlecia trzeba zaobserwowac czy to faktycznie lagodne okolosenne mioklonie czy patologiczne mioklonie. i oczy mojej Mlodej nic nie dolega.

            wracajac do kota: zatrucia ivermectinem mozna objawowo leczyc neostigmina (zeby kot mogl normalnie oddychac, o ile uklad oddechowy cierpi) a jako detox emulsja lipidowa. wiec walcujemy po poludniu do weta (no do tego samego, kazdy inny za leczenie tego zatrucia bedzie bral kase, a ten sie poczuwa, chociaz po prostu mielismy pecha).

            • yenna_m Re: reakcja kota 01.02.15, 02:29
              U mnie kot po fiprexie tak się zatruł, że dostał ciężkiej niedokrwistości i cudem tylko przeżył. Skończyło się na sprowadzaniu krwi z Katowic do Wrocławia, dwóch transfuzjach, bardzo kosztownym leczeniu. Kot żyje, ma się dobrze.
    • jesienna.nuta Re: reakcja kota 31.01.15, 13:33
      Kot jest spoko.
      Moje śmietnikowce też fajnie się cieszą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka