Dodaj do ulubionych

komisja lekarska

26.03.14, 12:46
Lecze się na depresje od lat. Przebywam na L4 od 2 miesięcy i właśnie otrzymałam wiadomość że mam się zgłosić na komisję wraz z dokumentacją. I tu mam pytanie. Oprócz psychiatry odwiedzam też psychologa. Czy kartotekę od niego również zabrać?
Obserwuj wątek
    • ewa_mama_jasia Re: komisja lekarska 26.03.14, 13:41
      Możesz wziąć, ale jako pomocniczą. Psycholog nie lekarz: nie leczy i zwolnień nie wystawia.
    • aguar Re: komisja lekarska 26.03.14, 14:01
      Ale jeśli to kontrola zwolnienia, to nie będzie żadnej komisji tylko jeden lekarz orzecznik. Dokumentacja od psychologa nie zaszkodzi. Nie zaszkodzi powiedzieć, że masz myśli samobójcze. Może Ci polecić, żebyś np. opisała swój dzień. Raczej nie będzie korzystnie jeśli z tego opisu będzie wynikało, że dajesz radę ogarnąć dom i dziecko/dzieci. "Lepiej" jeśli leżysz, gapisz się w jeden punkt, nie masz siły wstać/ubrać się/ uczesać/ przygotować posiłku itd.itp
      • iskierka3 Re: komisja lekarska 27.03.14, 06:08
        To tak a propos tej polskiej uczciwosci i zaufania spolecznego, ze nikt nie bedzie naduzywal przywilejow? Nie kwestionuje choroby autorki watku, tylko spontaniczna dobra rade.
      • to_ja_tola Re: komisja lekarska 27.03.14, 18:14
        . Nie zaszkodzi powiedzieć, że masz myśli samobójcze

        yhm...
        a pan orzecznik mi odpowiedział,że 70% osób tak ma i co w związku z tym?
    • lauren6 Re: komisja lekarska 26.03.14, 17:34
      Masz przynieść dokumentację medyczną, a psycholog to nie lekarz, więc żadnej dokumentacji medycznej Ci nie wyda.
      • ziarenko-piasku Re: komisja lekarska 27.03.14, 08:48
        Oczywiście, że dokumentcja od psychologa zostanie wydana i autorka watku powinna ją ze sobą zabrać!!!
        Do tematu należy podejść holistycznie - zarówno psychiatra, jak i psycholog to zawody, które pomagają i sa komplementarne w temacie o którym mowa!
        • lauren6 Re: komisja lekarska 27.03.14, 18:11
          Oczywiście, że nie zostanie wydana żadna dokumentacja medyczna, bo - napisze to po raz kolejny - psycholog to nie lekarz. Psycholog nie wydawał zwolnienia lekarskiego, bo nie może. Jego zapiski są tyle warte dla komisji ile karteczka od mamusi, że zaświadcza o depresji córki.
    • agra1 Re: komisja lekarska 27.03.14, 09:04
      weź, najwyżej sie nie przyda.
    • melancho_lia Re: komisja lekarska 27.03.14, 09:09
      Weź wszystko co masz. najwyżej nie będą chcieli. A co do kwestii poruszonych wyżej- zwolnienia potrafią być kwestionowane i w bardziej oczywistych przypadkach (orzecznikom się zdarza), więc ja bym nie wybielala sytuacji- czujesz się źle, nie masz na nic siły i ochoty, boisz się wychodzić z domu (nie wiem z jakiego powodu jesteś na zwolnieniu, depresja ma różne oblicza).
      • iskierka3 Re: komisja lekarska 27.03.14, 11:19
        Nie mowie o wybielaniu sytuacji tylko o spontanicznej reakcji. W ogole nie odnosze sie do autorki watku, ktora przeciez nawet nie zadala pytania - jak sie zachowac. A pierwsza dobra rada jest - jak wkrecic orzecznika i co mowic, zeby "dobrze wypasc". Potem w dlugich watkach jest zdziwienie, ze w Polsce ludzie nieufnie podchodza do wszelkich swiadczen. Przeciez ci orzecznicy durni nie sa i doskonale wiedza, ze ludzie czytaja, przygotowuja sie i kombinuja - nie wszyscy ale wielu. I potem do kazdego podchodza jak pies do jeza.
      • kota_marcowa Re: komisja lekarska 27.03.14, 11:32
        A co do kwestii poruszonych wy
        > żej- zwolnienia potrafią być kwestionowane i w bardziej oczywistych przypadkach
        > (orzecznikom się zdarza),

        A to akurat prawda he he. Ja dostałam wezwanie na kontrolę, jak miałam złamanie z przemieszczeniem tongue_out Orzecznik nieco zakłopotany popukał w gips, obejrzał zdjęcie i podziękował za wizytę big_grin
        Ja akurat miałam złamaną rękę, ale obok w kolejce czekała dziewczyna w stabilizatorze i śrubami w nodze, nikogo nie obchodziło, jak miała tam niby doczłapać. Niezbadane są wyroki ZUSu big_grin
        • ewa_mama_jasia Re: komisja lekarska 27.03.14, 15:51
          ale obok w kolejce czekała dziewczyna w stabiliz
          > atorze i śrubami w nodze, nikogo nie obchodziło, jak miała tam niby doczłapać.
          Pomijając płeć wypisz wymaluj mój mąż. Przed miesiącem był wzywany. Doczłapał się - o kulach i w ortezie. I z pokaźna dokumentacją medyczna z której wynika, że leczenie bedzie jeszcze dłuuugie, dłuuuugie (stan - po pierwszej operacji, rehabilitacja, przed nim - za kilk a miesięcy - druga oepracja, potem też rehabilitacja).
          Lekarz orzecznik pokiwał głowa, popisał w papierach, obiecał że już nikt go nie bedzie wzywał.
          Dziś mąż dostał kolejne "zaproszenie" na wezwanie na komisję. Pierwszego wezwania się nie czepiam, niech im będzie. Ale teraz? Naprawdę nie można spojrzeć w dokumentację klienta?
          Znaczy się - nikt w ZUS nie myśli. Naprawdę nie można tam zatrudnić chociażby odrobinę myślących?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka