Dodaj do ulubionych

Prima aprilis już był, prawda?

06.04.14, 08:58
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15746080,Sprawdza__czy_matki_przedszkolakow_naprawde_sa_samotne.html#BoxWiadTxt
Jak czytam ten tekst to mam wrażenie, że to żart. Nie potrafię wyjaśnić do końca czemu. A wszystko to o głupie punkty do przedszkoli, bo za składanie fałszywych zeznań nikt ścigać nie będzie. Bez jaj...
Obserwuj wątek
    • lady-z-gaga Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:03
      a jak Ty bys rozwiązała ten problem?
      • kropkacom Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:11
        Ścigałabym za składanie fałszywych zeznań w formularzu. Odebrać punkty? Z całym szacunkiem, ale do przejścia ta strata. Ostatecznie oczywiscie, bo skoro ktoś kłamie to zakładam jednak pewną desperację.
        • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:15
          kropkacom napisała:

          > Ścigałabym za składanie fałszywych zeznań w formularzu.

          Niech ten urzędnik nie będzie taki mądry i pobłażliwy, bo jako funkcjonariusz publiczny ma prawny obowiązek zawiadomić organy ścigania, gdy dowie się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu.

          Zgadzam się, że sama utrata punktów jest zbyt łagodną konsekwencją i nie wyeliminuje zjawiska składania fałszywych oświadczeń.
        • lady-z-gaga Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:32
          kropkacom napisała:

          > Ścigałabym za składanie fałszywych zeznań w formularzu.

          Nierealne.
          Więcej pożytku byłoby ze ścigania lekarzy za wystawianie fałszywych zwolnień, bo ten proceder przynosi wymierne straty.
        • claudel6 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:01
          desperację? ja znam parę, ktora złozyła fałszywe zeznania, choć stać by ich było na najdroższe prywatne przedszkole.
      • wielkanocnaniespodzianka Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:12
        zdecydowanie popieram weryfikowanie owej "samotności w rodzicielstwie" w wielu przypadkach. samotna matka dostaje na start maksymalną ilość punktów z racji bycia samotnym rodzicem. I tak: dziś mnóstwo ludzi wychowuje dzieci w wolnych związkach, bez ślubu. a przecież tacy ludzie mieszkając razem bez ślubu abolutnie niczym się nie różnią od małżeństw, więc nie widzę powodu, dla którego wolne związki mają mieć większą ilość punktów niż małżonkowie wychowujący dzieci. i bardzo dobrze, iż to weryfikują, co innego matka naprawdę samotna, a co innego matka żyjąca bez ślubu z ojcem dziecka, ale razem mieszkająca z tym ojcem.
        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:15
          jak mi panstwo mojemu nieformalnemu zwiazkowi zapewni takie same przywileje jak malzenstwu i nie bedzie mojego zwiazku traktowac po macoszemu - nie bede sie ubiegac o przedszkole jako samotna matka.
          poki tego nie zrobi - nie mam skrupułów.
          do zlobka skladalam jako samotna matka, do przedszkola rowniez zamierzam.
          • brydka26 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:26
            Ale jakie rowne przywileje? Przeciez dorosli heteroseksualni ludzie maja mozliwosc zdecydowania czy bardziej im odpowiada konkubinat czy malzenstwo. Jedno i drugie to plusy i minusy. Ale nie mozna miec ciastka i zjesc ciastka.
            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:35
              takie jakie maja malzenstwa.
              zyje z partnerem tak samo jak niejedna z mezem. prowadzimy wspolne gospodarstwo, wychowujemy dziecko.
              nie widze powodu dla ktorego musze podpisywac przed urzednikiem papierek, zeby panstwo uznalo moj zwiazek za pelnoprawny.

              skoro panstwo go nie uznaje i nie dopusza mimo wieloletniej walki legalizacji zwiazkow partnerskich - to przepraszam bardzo - czemu mam nie zaznaczac samotnej matki? w swietle prawa panstwa - nią jestem.
              • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:40
                murwa.kac napisała:

                > zyje z partnerem tak samo jak niejedna z mezem

                Nieprawda. Nie masz takich samych obowiązków, jakie miałabyś, pozostając w związku małżeńskim. Dla twojego dziecka też jest to sytuacja prawnie dużo mniej stabilna. Dlatego nie przysługują wam prawa należne małżonkom.
                • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:45
                  oczywiscie, ze mam takie same obowiazki.
                  • jowita771 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:57
                    Bzdura. Jak Twój partner będzie miał wypadek i będzie przykuty do łóżka, to możesz go zostawić i nikt Ci nie zasądzi alimentów na obcego, w świetle prawa, pana. Żona w takim wypadku będzie musiała na męża łożyć.
                    • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:07
                      ok. bedzie łożyc.
                      choc nie jestem pewna czy po rozwodzie tez (zaznaczam - nie nam takich przepisow, wiec moze sie myle)
                      ale opiekowac sie nie musi - tak samo moze odejsc, jak i konkubina.
                      • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:11
                        murwa.kac napisała:

                        > ok. bedzie łożyc.

                        No właśnie. Więc jej miłość do męża, skoro zdecydowała mu się to obiecać, jest większa niż twoja miłość do konkubenta.
                        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:18
                          scher napisał:

                          CytatNo właśnie. Więc jej miłość do męża, skoro zdecydowała mu się to obiecać, jest większa niż twoja miłość do konkubenta.

                          jak napisalam wczesniej - mam MORALNY obowiazek opiekowac sie moim partnerem w przypadku nieszczescia.
                          bo go kocham, bo jest ojcem mojego dziecka, bo jest moim partnerem.

                          i bata w postaci sadownie nałożonych alimentów do tego nie potrzebuje, jak zona, ktora to podobno miloscia wielka slubowala mezowi.
                          skoro tak sie kochali - po kiego alimenty? wink
                          • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:20
                            murwa.kac napisała:

                            > jak napisalam wczesniej - mam MORALNY obowiazek opiekowac sie moim
                            > partnerem w przypadku nieszczescia.

                            Ale nie masz obowiązku prawnego. Dlatego małżeństwo jest związkiem trwalszym, który winien być wspierany przez państwo szczególnymi przywilejami.

                            Takie są filozoficzne podstawy naszego systemu prawnego.
                            • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:22
                              scher napisał:
                              > Ale nie masz obowiązku prawnego. Dlatego małżeństwo jest związkiem trwalszym,
                              > k óry winien być wspierany przez państwo szczególnymi przywilejami.

                              Opisz proszę sposób na wyegzekwowanie obowiązku opieki w momencie, gdy małżonek, który tę opiekę 'obiecał' się nie wywiązuje?
                              • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:28
                                araceli napisała:

                                > Opisz proszę sposób na wyegzekwowanie obowiązku opieki w momencie,
                                > gdy małżonek, który tę opiekę 'obiecał' się nie wywiązuje?

                                Postępowanie alimentacyjne.
                                • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:28
                                  scher napisał:
                                  > Postępowanie alimentacyjne.

                                  Alimenty TO NIE JEST OPIEKA. Napisz jak wyegzekwować OPIEKĘ.
                                • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:36
                                  scher napisał:

                                  CytatPostępowanie alimentacyjne.

                                  to nie jest opieka.
                                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:37
                                    murwa.kac napisała:

                                    > CytatPostępowanie alimentacyjne.
                                    > to nie jest opieka.

                                    No i? Jak przez to traci na wartości argument o większej trwałości związku małżeńskiego?
                                    • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:40
                                      scher napisał:
                                      > No i? Jak przez to traci na wartości argument o większej trwałości związku małż
                                      > eńskiego?

                                      Pisałeś o wypełnianiu obietnic, które Ty utożsamiasz z miłością. Ponoć jak się jest w małżeństwie to nie można się uchylić i dlatego 'obietnica' jest taka ważna i zasługuje na przywileje. A tu proszę - okazuje się, że obiecać można sobie złote góry a do wypełnienia szanowne Prawo zmusić nie potrafi. Pic na wodę.
                                    • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:45
                                      scher napisał:

                                      CytatNo i? Jak przez to traci na wartości argument o większej trwałości związku małżeńskiego?

                                      tak, ze malzenstwo nie jest trwalszym zwiazkiem niz konkubinat.
                                      obydwa maja takie same szanse na przetrwanie i takie same szanse na rozpad.
                                      • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:57
                                        murwa.kac napisała:

                                        > tak, ze malzenstwo nie jest trwalszym zwiazkiem niz konkubinat.
                                        > obydwa maja takie same szanse na przetrwanie i takie same szanse na
                                        > rozpad.

                                        Nieprawda. Istnieją przepisy różnicujące te dwa rodzaje związków i czyniące rozpad małżeństwa trudniejszym. Dlatego związek małżeński jest związkiem trwalszym i powinien być wspierany przez państwo przywilejami.
                                        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:19
                                          Scher

                                          śnij dalej smile
                                          • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:32
                                            Ja napisałem:
                                            Istnieją przepisy różnicujące te dwa rodzaje związków i czyniące rozpad małżeństwa trudniejszym. Dlatego związek małżeński jest związkiem trwalszym i powinien być wspierany przez państwo przywilejami.

                                            murwa.kac napisała:
                                            Scher śnij dalej smile

                                            Jaki poziom uczciwości, taki poziom argumentacji.
                                      • jowita771 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:05
                                        > tak, ze malzenstwo nie jest trwalszym zwiazkiem niz konkubinat.
                                        > obydwa maja takie same szanse na przetrwanie i takie same szanse na rozpad.

                                        Nikt nie twierdzi, że małżeństwo gwarantuje, że się z kimś będzie, ale to Ty pisałaś, że masz takie same obowiązki wobec partnera, jak ja wobec męża, co jest bzdura, bo jak Twój partner nie będzie w stanie żyć samodzielnie, to możesz się wymiksować i nikt Cie nie zmusi, żebyś mu zapewniła kromkę suchego chleba, a na mnie państwo nałoży obowiązek alimentacyjny. Piszesz o obowiązku moralnym, ja też mam taki, ale Ciebie nikt nie rozliczy, czy się z niego wywiązujesz, a mnie - owszem. I pewnie, mogę pracować na czarno, żeby uniknąć płacenia alimentów, ale to nie zmienia faktu, że będę do ich płacenia zobowiązana i będę miała coraz większy dług, jeśli się będę migać, nie będę mogła wziąć kredytu, bo nie będę wypłacalna. Ty możesz rzucić partnera, zacząć nowe życie, a partnerowi rzucić "adieu" i on zostaje z niczym.
                                        • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:22
                                          jowita771 napisał:
                                          > a na mnie państwo nałoży obowiązek alimentacyjny.

                                          Ojojojoj! 'Obowiązek alimentacyjny' jak dowodzi praktyka jest niezwykle wysoce egzekwowalny big_grin

                                          I tak naprawdę jest to jedyna różnica między związkami partnerskimi a małżeństwami. Formalnie duża - praktycznie żadna. I dlatego ludzi należy traktować tak diametralnie różnie?
                                          • jowita771 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:28
                                            Ale jak to żadna? Będę musiała albo co miesiąc płacić albo rzucić pracę albo pracować na czarno, obie te opcje spowodują, że nie dostanę kredytu. Jeśli mam jakieś pieniądze, to komornik je ze mnie ściągnie, żeby dać byłemu mężowi. Pani partnerka znajduje nowego pana, biorą kredyt na mieszkanie i zaczynają nowe życie, pracują na swoje emerytury i były może umrzeć z głosu, a pani nikt nie piśnie nawet, że powinna mu cokolwiek zapewniać. Naprawdę nie widzisz różnicy?
                                            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:48
                                              owszem, widze.
                                              ale w druga strone tez nie jest tak kolorowo jak to opisujesz.
                                              bo poza obowiazkiem alimentacyjnym (ktory jest smiesznie niski i kiepsko sciagalny) nie ponosisz zadnych konsekwencji i NIE MUSZISZ choremu tyłka, za przeproszeniem, podcierac, prawda?
                                              • jowita771 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:52
                                                Nie muszę, ale i Ty nie musisz, prawda? Wiem, obowiązek moralny, ale weź pod uwagę, że obowiązek moralny mam i ja, to nie jest tak, że ja mam nad sobą bat, a Ty masz obowiązek moralny.
                                                • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:50
                                                  tru.
                                                  ino Twoim zdaniem TYLKO malzenstwo jest gwarantem.
                                                  ergo
                                                  gdybys przy skladaniu slubow nie miala tego jarzma narzuconego nie posuwalabys sie w obowiazku do.
                                                  smutne, ze musisz milosc, przywiazanie i pomoc w trudnej sytuacji sobie papierkiem gwarantowac.
                                                  tak z Twoich wypowiedzi wynika.
                                                  • iwles Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 17:57

                                                    hmm....
                                                    tylko że wg prawa samotne rodzicielstwo to nie znaczy, że rodzice nie sa malżenstwem, ale że nie prowadzą wspólnego gospodarstwa domowego.
                                                    Pewnie, możesz ryzykowac i podawac się za samotną, gorzej natomiast w razie kontroli.
                                                  • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:59
                                                    owszem - w razie kontroli.

                                                    przypadek jeden na milion, ze na nia trafie.

                                                    jesli nawet - mozna spokojnie ja obejsc.
                                                    naprawde.
                                                  • iwles Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:03

                                                    to dokladnie tak samo, jak ze wszystkim.
                                                    Nie każdy zlodziej jest złapany, a w razie czego, adwokat go wybroni.
                                                    Wszystko jest do obejścia.
                                                  • jowita771 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:36
                                                    > gdybys przy skladaniu slubow nie miala tego jarzma narzuconego nie posuw
                                                    > alabys sie w obowiazku do.
                                                    > smutne, ze musisz milosc, przywiazanie i pomoc w trudnej sytuacji sobie papierk
                                                    > iem gwarantowac.
                                                    > tak z Twoich wypowiedzi wynika.

                                                    Zacytuj, proszę, w którym miejscu napisałam, że gdybym nie miała obowiązku narzuconego prawem, nie zaopiekuje się mężem w chorobie. Wręcz przeciwnie, cały czas pisze, że ja tez czuję, że mam obowiązek moralny, ale obie z Araceli tak się upieracie, że nawet nie chce Wam się czytać, co ktoś napisał.
                                                    Napisałaś (chyba Ty), że mamy takie same obowiązki, a ja tylko chciałam Ci uświadomić, że nie, bo jeśli się rozstaniemy z naszymi partnerami i (załóżmy), że obie będziemy chciały sie wymigać od pomocy im w chorobie, to Tobie nikt tego nie nakaże, a mnie owszem. Ale nigdzie nie napisałam, że bym zostawiła, to tylko przykład. Kolejny przykład to obciążenie ewentualnymi długami partnera, jak Twój partner będzie miał problem ze skarbówką np i nałożą na niego taką karę, że do końca życia będzie pracował na spłatę tego długu, to Twoich dochodów nikt nie tknie, a moje będą zabierany przez komornika na równi z dochodami mojego męża. Q Więc przestańcie pisać bzdury, że obowiązki mamy te same, bo to brednie.
                                            • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:50
                                              jowita771 napisał:
                                              > Ale jak to żadna? Będę musiała albo co miesiąc płacić albo rzucić pracę albo
                                              > pracować na czarno, obie te opcje spowodują, że nie dostanę kredytu.

                                              Wiesz ile osób w PL uchyla się skutecznie od alimentów znacznie bardziej egzekwowanych bo wobec własnych dzieci? I wiesz jakie są zasady alimentacji na 'byłego małżonka'?
                                              • jowita771 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:59
                                                Szczerze mówiąc, nie bardzo znam sposoby uchylania się od alimentów, przychodzą mi do głowy te, które wyżej opisałam, czyli praca na czarno, ewentualnie wcale, ale to pociąga za sobą pewne niedogodności - dług alimentacyjny i niemożność wzięcia kredytu, a także brak emerytury w przyszłości, więc raczej bym się nie zdecydowała. Brałam więc ślub licząc się z tym, że będę musiała na męża łożyć, powzięłam zobowiązanie. Ty, znając się chyba lepiej na miganiu się od płacenia alimentów, jednak zabezpieczyłaś się dodatkowo, nie biorąc ślubu. I to Ty mi sugerowałaś, że taka licha ta moja miłość, że potrzebuję bata nad sobą. Paradne!
                                                • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:04
                                                  jowita771 napisał:
                                                  > Brałam więc ślub licząc się z tym, że będę musiała na męża łożyć,
                                                  > powzięłam zobowiązanie.

                                                  I jemu też bat nad głową trzymasz. Super miłość big_grin Paradne!
                                                  • jowita771 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:08
                                                    O, argumentów brakło big_grin
                                                  • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:11
                                                    jowita771 napisał:
                                                    > O, argumentów brakło big_grin

                                                    Nie - zniżyłam się do Twojego poziomu licząc, że może coś zrozumiesz. Atakować lubisz ale odwrócenie sytuacji już nie odpowiada?
                                                • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:01
                                                  jowita771 napisał:

                                                  CytatTy, znając się chyba lepiej na miganiu się od płacenia alimentów, jednak zabezpieczyłaś się dodatkowo, nie biorąc ślubu.

                                                  nie.
                                                  to TY zalozylas, ze nie chce slubu, zeby uniknac ewentualnych alimentow.
                                                  co jest bzdura, bo napisalam wczesniej - mam MORALNY obowiazke zaopiekowac sie partnerem, ojcem mojego dziecka. czy to karmic lyzeczka czy lozyc kase, jezeli nie bylby zdolny do pracy.
                                                  tak samo jak on łożył na mnie kiedy ja nie byłam zdolna.

                                                  a tak naprawde niechec do brania slubu ma zgola ZUPELNIE inne przyczyny i dopoki nie zostal wyciagniety argument o alimentacji malzonka, nawet nie zdawalam sobie z prawy, ze takie cos istnieje.


                                                  to TY potrzebujesz bata prawnego, zeby sie z obowiazku opieki nad wlasnym mezem wywiazac.
                                                  bo gdybys go nie miala - zwialabys w trymiga, bo by Ci alimenty przeszkodzily w planie emerytalnym.
                                                  • jowita771 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:12
                                                    > to TY potrzebujesz bata prawnego, zeby sie z obowiazku opieki nad wlasnym mezem
                                                    > wywiazac.
                                                    > bo gdybys go nie miala - zwialabys w trymiga,

                                                    Nie wiem, skąd wzięłaś te rewelacje na temat, co JA bym zrobiła, ale mogę się domyślić, że z dupy. Oczywiście, TY masz moralny obowiązek, a ja mam bat, obowiązek moralny dotyczy tylko osób żyjących w konkubinacie. Małżonkowie to są ci niemoralni i biorą śluby, żeby mieć bat, bo wiedzą, że żadnego obowiązku moralnego nie mają, więc zapewniają sobie bat, żeby w razie czego miał ich kto przypilnować.

                                                    > bo by Ci alimenty przeszkodzily w
                                                    > planie emerytalnym.

                                                    Fragmentu o emeryturze nie zrozumiałaś, więc trudno Ci odpowiedzieć.
                                          • jakw Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:22
                                            Kolejna różnica dotyczy też wspólnoty majątkowej. Jeśli nie zastrzeżesz rozdzielności majątkowej - dochody w małżeństwie zasadniczo się uwspólniają.
                                            • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:26
                                              jakw napisała:
                                              > Kolejna różnica dotyczy też wspólnoty majątkowej. Jeśli nie zastrzeżesz rozdzie
                                              > lności majątkowej - dochody w małżeństwie zasadniczo się uwspólniają.

                                              Prawda ale tak jak piszesz wspólnota majątkowa nie jest obowiązkiem.
                                        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:27
                                          jowita771 napisał:

                                          Cytatto możesz się wymiksować i nikt Cie nie zmusi, żebyś mu zapewniła kromkę suchego chleba,

                                          a Ty nie mozesz sie wymiksowac?
                                          prooooooooszę Cię!


                                          Cytata na mnie państwo nałoży obowiązek alimentacyjny.

                                          i to jedyne co zrobi.

                                          CytatPiszesz o obowiązku moralnym, ja też mam taki, ale Ciebie nikt nie rozliczy, czy się z niego wywiązujesz, a mnie - owszem.

                                          jak Cie niby rozliczy?
                                          alimenty nałoży, to wszystko.

                                          mnie tez moze ktos rozliczyc. rodzina, przyjaciele, znajomi.


                                          Cytatże będę do ich płacenia zobowiązana

                                          czyli krotko mowiac - potrzebujesz bata prawnego od panstwa, zeby swojego meza kochac i sie nim opiekowac?
                                          how sweet uncertain
                                          • jowita771 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:30
                                            Czytasz to, co chcesz, przeczytać. Pisałam, że mam obowiązek moralny, taki sam, jak Ty. Ale Ty masz możliwość wymiksowania się i nieponoszenia kosztów choroby człowieka, z którym spędziłaś część życia. Sama sobie taka furtkę zostawiłaś. How sweet. suspicious
                                            • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:52
                                              jowita771 napisał:
                                              > człowieka, z którym spędziłaś część życia. Sama sobie taka furtkę zostawiłaś.
                                              > How sweet. suspicious

                                              A Ty potrzebujesz prawnego bata na niego bat, bo tak mu nie ufasz. How sweet suspicious
                                              • jowita771 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:54
                                                Piszesz to samo, co koleżanka powyżej, więc Ci się złośliwostka nie udała, bo ja właśnie odpisywałam w tym tonie, jakim sama zostałam potraktowana.
                                            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:11
                                              ok, powiedzmy, ze rozumiem Twoj punkt widzenia.

                                              zostawilam sobie furtke (skoro tak to widzisz) i mam do tego prawo. nie tylko ja, ale i inni. i Ty rowniez powinnas miec do tego prawo.
                                              i nie zgadzam sie na to, zebym musiala wybierac tylko miedzy tym co panstwo mi daje a niczym.
                                              dlatego tez powtarzam - poki panstwo nie uszanuje mojego zwiazku - ja nie bede szanowac jego wydumanych i krzywdzacych mnie praw.
                                              tym bardziej, ze panstwo zaleznie od sytuacji, jak mu wygodnie albo traktuje moj zwiazek jak rodzine albo nie traktuje.
                                  • rosapulchra-0 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:45
                                    O jakiej opiece mówisz?
                                    Przepisy w Polsce są takie, że gdyby nie daj Boże, twój partner miał wypadek, to jako, że oficjalnie nie należysz do rodziny, nie otrzymasz żadnych informacji na temat jego zdrowia i sposobu leczenia.
                                    Moi znajomi tak mieli, w ciągu jednego roku najpierw on trafił do szpitala, a potem ona. Za każdym razem były problemy informacyjne. A to był niejeden przykry dla nich incydent, przede wszystkim utrudniający im życie partnerskie, więc po 15 latach związku, gdy znowu nie doczekali się na ustawę o związkach partnerskich, po prostu wzięli ślub cywilny.
                                    • rosapulchra-0 Jeszcze jedno. 06.04.14, 12:47
                                      My również wzięliśmy ślub po siedmiu latach konkubinatu, przede wszystkim ze względu na wzajemne bezpieczeństwo i bezpieczeństwo naszych dzieci.
                                      • araceli Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 12:48
                                        rosapulchra-0 napisała:
                                        > My również wzięliśmy ślub po siedmiu latach konkubinatu, przede wszystkim ze wz
                                        > ględu na wzajemne bezpieczeństwo i bezpieczeństwo naszych dzieci.

                                        Prawa dzieci są NIEZALEŻNE od stanu cywilnego rodziców. Przestańcie rozprzestrzeniać te bzdury.
                                        • rosapulchra-0 Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 13:05
                                          Tia.. mikrorenta po rodzicu, a wspólny majątek zabiera w całości rodzina umarłego. Niejedna osoba się przejechała na konkubinacie w przypadku takiej tragedii, często zostając bez dachu nad głową i małymi dziećmi. Wzajemne zabezpieczenie się konkubentów w postaci polis, testamentów itp. kosztuje i to wcale niemało.
                                          • araceli Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 13:12
                                            rosapulchra-0 napisała:
                                            > Tia.. mikrorenta po rodzicu, a wspólny majątek zabiera w całości rodzina

                                            Dziecko to JEST rodzina umarłego niezależnie od stanu cywilnego. Nie pisz bzdur.
                                            • rosapulchra-0 Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 13:24
                                              No i?
                                              Nie słyszałaś nigdy o takich przypadkach, gdy zmarł tatuś, a jego mamusia wygoniła konkubinę z domu razem z dziećmi?
                                              Wiesz, ile czasu trwają sprawy sądowe? A jakie są koszty? Rozwód cywilny to przy tym pikuś.
                                              • araceli Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 14:58
                                                rosapulchra-0 napisała:
                                                > No i
                                                > Nie słyszałaś nigdy o takich przypadkach, gdy zmarł tatuś, a jego mamusia wygon
                                                > iła konkubinę z domu razem z dziećmi?

                                                Upadłaś na głowę? SKĄD wygoniła? Jak mieszkanie było matki zmarłego to i żonę mogła sobie wygonić - jak było zmarłego to dziedziczą jego DZIECI i nic jej do tego. Głupoty takie piszesz, że głowa boli!
                                                • rosapulchra-0 Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 17:35
                                                  A ty jesteś tak zawzięta, że nawet pomijasz czytanie ze zrozumieniem. Co z tego, że dzieci dziedziczą? Dziedziczą do spółki z rodziną zmarłego. Jeśli zmarły miał dzieci z poprzednich związków, to wszystkie jego dzieci dziedziczą po równo. Np. umiera ojciec na zawał, ma z poprzedniego związku troje nieletnich dzieci i dwoje również nieletnich z aktualnego. Każde dziecko dostaje jedną piątą majątku, a ich matki są współwłaścicielkami tych 1/5.
                                                  Dzięki temu, taka matka może zostać bez dachu nad głową, bo nie będzie np. mogła spłacić innych spadkobierców.
                                                  Jeśli nie ma innych dzieci, to to tak, dzieci dziedziczą majątek po ojcu.
                                                  • iwles Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 18:20

                                                    bzdury.
                                                    jeśli żadna matka dzieci nie byla w chwili smierci faceta formalną żoną, to w żadnym wypadku żadna z nich nie jest współwłaścicielką mieszkania. Co najwyżej obie sa przedstawicielami nieletnich właścicieli. I zadna z nich nie ma prawa sprzedać mieszkania, ani spłacic drugiej, ani wygnać.
                                                  • rosapulchra-0 Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 19:32
                                                    Masz rację.
                                                    Ze związku z obecnym partnerem lub z poprzednich związków. Może być więc tak, iż osoby żyjące w „wolnym” związku wspólnie kupują nieruchomość czy też prowadzą prężnie działającą firmę, a po śmierci jednej z nich … okazuje się iż partner nic nie dziedziczy. I staje się współwłaścicielem majątku z dziećmi (dalszą rodziną) zmarłego partnera, których to dzieci (dalszej rodziny) nawet czasem nie zna, nie mówiąc już o sytuacji gdy pozostaje z tymi osobami w konflikcie.

                                                    A jeśli tych dzieci nie było? Wtedy po osobie żyjącej w konkubinacie dziedziczy rodzina tej osoby – czyli: rodzice/rodzeństwo/dzieci rodzeństwa/ ewentualnie dziadkowie spadkodawcy (jeśli wymienionych wcześniej krewnych spadkodawca nie miał)
                                                  • slawekopty Re: Jeszcze jedno. 07.04.14, 00:02
                                                    rosapulchra-0 napisała:

                                                    > Masz rację.
                                                    > Ze związku z obecnym partnerem lub
                                                    > z poprzednich związków. Może być więc tak, iż osoby żyjące w „wolnymR
                                                    > 21; związku wspólnie kupują nieruchomość czy też prowadzą prężnie działającą f
                                                    > irmę, a po śmierci jednej z nich … okazuje się iż partner nic nie dziedz
                                                    > iczy. I staje się współwłaścicielem majątku z dziećmi (dalszą rodziną) zmarłego
                                                    > partnera, których to dzieci (dalszej rodziny) nawet czasem nie zna, nie mówiąc
                                                    > już o sytuacji gdy pozostaje z tymi osobami w konflikcie.

                                                    Wiesz twoja gł.pota mnie poraża sad bardzo dobże że dzieci dziedzicza, poza tym nawet jako zona czy też mąż także musi się podzielić majatkiem po równo z dziecmi. ale widze że zaczynasz promować jakąś patologię w zwiazkach sad
                                                    >
                                                    > A jeśli tych dzieci nie było? Wtedy po osobie żyjącej w konkubinacie dziedziczy
                                                    > rodzina tej osoby – czyli: rodzice/rodzeństwo/dzieci rodzeństwa/ ewentua
                                                    > lnie dziadkowie spadkodawcy (jeśli wymienionych wcześniej krewnych spadkodawca
                                                    > nie miał)

                                                    a kto ma dziedziczyć ?? kochaś ??
                                                  • rosapulchra-0 Re: Jeszcze jedno. 07.04.14, 00:06
                                                    Naucz się pisać poprawnie po polsku, gdy do mnie piszesz, mój psychofanie.
                                                  • slawekopty Re: Jeszcze jedno. 07.04.14, 16:21
                                                    rosapulchra-0 napisała:

                                                    > Naucz się pisać poprawnie po polsku, gdy do mnie piszesz, mój psychofanie.

                                                    Ale what's the matter?
                                                  • rosapulchra-0 Re: Jeszcze jedno. 07.04.14, 19:05
                                                    Tym bardziej naucz się pisać i po polsku i po angielsku.
                                                  • rosapulchra-0 Re: Jeszcze jedno. 07.04.14, 08:32
                                                    Przy okazji, to był link do artykułu prawnego, który wyjaśnia sprawy nieślubnych dzieci, więc, jakby ci tu powiedzieć w miarę grzecznie..? Czytaj najpierw, na co odpowiadasz. Ze zrozumieniem.
                                                  • araceli Re: Jeszcze jedno. 07.04.14, 10:05
                                                    rosapulchra-0 napisała:
                                                    > Przy okazji, to był link do artykułu prawnego, który wyjaśnia sprawy nieślubnyc
                                                    > h dzieci,

                                                    I stoi tam jak byk: 'dzieci konkubentów są traktowane jak dzieci małżonków'.
                                                  • rosapulchra-0 Re: Jeszcze jedno. 07.04.14, 13:52
                                                    OJP, przeca napisałam, że się pomyliłam. Czytasz ze zrozumieniem? Cz z nastawieniem? sciana
                                                  • araceli Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 19:23
                                                    rosapulchra-0 napisała:
                                                    > A ty jesteś tak zawzięta, że nawet pomijasz czytanie ze zrozumieniem. Co z tego
                                                    > , że dzieci dziedziczą? Dziedziczą do spółki z rodziną zmarłego

                                                    BZDURY. Nie dziedziczą 'z rodziną zmarłego'. Poczytaj sobie Kodeks.

                                                    > . Np. umiera ojciec na zawał, ma z poprzedniego związku troje nieletnich dzieci
                                                    > i dwoje również nieletnich z aktualnego. Każde dziecko dostaje jedną piątą maj
                                                    > ątku, a ich matki są współwłaścicielkami tych 1/5.

                                                    No teraz to pooooopłynęłaś! Od kiedy to byłe żony czy byłe konkubiny COKOLWIEK dziedziczą????
                                                  • rosapulchra-0 Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 19:33
                                                    araceli napisała:

                                                    > No teraz to pooooopłynęłaś! Od kiedy to byłe żony czy byłe konkubiny COKOLWIEK
                                                    > dziedziczą????
                                                    >

                                                    W którym miejscu napisałam, że dziedziczą?
                                                  • araceli Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 19:35
                                                    rosapulchra-0 napisała:
                                                    > W którym miejscu napisałam, że dziedziczą?

                                                    W tym, które z Twojej wypowiedzi zacytowałam i podkreśliłam???
                                                  • araceli Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 19:35
                                                    Rosa - napisz proszę przypadek, gdzie jak piszesz - 'małżeństwo zabezpieczyło prawnie DZIECKO'. Nie - nie małżonkę - DZIECKO.
                                                  • rosapulchra-0 Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 19:43
                                                    Testament.
                                                  • araceli Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 19:44
                                                    Jaki testament? Co ma testament do małżeństwa?
                                                  • rosapulchra-0 Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 19:49
                                                    Normalny testament. Małżeństwo może być tylko na papierze, a w rzeczywistości małżonkowie już dawno ze sobą nie są i np. jedno z rodziców pisze testament, że tylko dzieci są spadkobiercami.
                                                  • madzioreck Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 21:13
                                                    > Normalny testament. Małżeństwo może być tylko na papierze, a w rzeczywistości m
                                                    > ałżonkowie już dawno ze sobą nie są i np. jedno z rodziców pisze testament, że
                                                    > tylko dzieci są spadkobiercami.

                                                    Rosa. Papier przyjmie wszystko. Napisanie sobie, że dziedziczą tylko dzieci, a żona nie, nie ma mocy prawnej. Spadkobiercę ustawowego można pozbawić spadku poprzez wydziedziczenie, ale to nie jest takie proste, że se napiszesz testament i fajno.
                                                  • rosapulchra-0 Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 22:13
                                                    Madzioreck, a dlaczego nie ma mocy prawnej? Szczerze, wydawało mi się, że testament zawsze ma moc prawną. Nie mówię tu o wymuszeniach na starszych osobach, żeby zmieniły swój testament.
                                                  • lola211 Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 22:48
                                                    Tak, testament ma moc prawna.Pozostaje jeszcze zachowek.
                                                  • lola211 Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 22:49
                                                    Nie trzeba wydziedziczac.Mozna pozbawic żony spadku testamentem, tyle ze bedzie sie jej nalezal zachowek.
                                                  • slawekopty Re: Jeszcze jedno. 07.04.14, 00:15
                                                    lola211 napisała:

                                                    > Nie trzeba wydziedziczac.Mozna pozbawic żony spadku testamentem, tyle ze bedzie
                                                    > sie jej nalezal zachowek.
                                                    Ale współmałżonek jeżeli nie było intercyzy i innych majatków odrebnych wink i tak ma połowę z urzedu a tylko ta druga połowa może byc uzyta w testamencie wink
                                                  • araceli Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 22:32
                                                    rosapulchra-0 napisała:
                                                    > Normalny testament. Małżeństwo może być tylko na papierze, a w rzeczywistości m
                                                    > ałżonkowie już dawno ze sobą nie są i np. jedno z rodziców pisze testament, że
                                                    > tylko dzieci są spadkobiercami.

                                                    A co to ma do 'lepszego' zabezpieczenia PRAWNEGO dzieci w małżeństwie???
                                                  • rosapulchra-0 Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 19:44
                                                    W którym dokładnie miejscu napisałam, że konkubiny dziedziczą?
                                                  • iwles Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 19:52

                                                    dokładnie tutaj:

                                                    dzieci dziedziczą do spółki z rodziną zmarłego... Każde dziecko dostaje jedną piątą majątku, a ich matkiwspółwłaścicielkami tych 1/5.
                                                  • rosapulchra-0 Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 19:55
                                                    Tak napisałam, ale nie ma tam słowa o dziedziczeniu. Chcesz się czepiać, to się czepiaj. W odpowiedzi na twój post wyraźnie napisałam, że się pomyliłam, więc o co kaman? Jesteś modką, która chce mnie sprowokować, żeby wykasować moje wypowiedzi? A może to twoje prywatne forum?
                                                • jakw Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 19:05
                                                  araceli napisała:
                                                  > Upadłaś na głowę? SKĄD wygoniła? Jak mieszkanie było matki zmarłego to i żonę m
                                                  > ogła sobie wygonić - jak było zmarłego to dziedziczą jego DZIECI i nic jej do t
                                                  > ego.
                                                  Ale partnerce też nic do tego. Mieszkanie będą dziedziczyć dzieci, a nie ona. Nie będzie mogła sprzedać , wynająć itp bez zgody sądu.
                                                  • araceli Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 19:20
                                                    jakw napisała:
                                                    > Ale partnerce też nic do tego. Mieszkanie będą dziedziczyć dzieci, a nie ona.
                                                    > Nie będzie mogła sprzedać , wynająć itp bez zgody sądu.

                                                    Przecież to napisałam - DZIECI. Dzieci dziedziczą po rodzicach niezależnie od ich stanu cywilnego więc gadanie, że małżeństwo 'zabezpiecza prawnie dzieci' to bujdy na resorach.
                                                  • iwles Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 19:55
                                                    araceli napisała:


                                                    > Przecież to napisałam - DZIECI. Dzieci dziedziczą po rodzicach niezależnie od i
                                                    > ch stanu cywilnego więc gadanie, że małżeństwo 'zabezpiecza prawnie dzieci' to
                                                    > bujdy na resorach.
                                                    >


                                                    hehehe
                                                    na dobrą sprawę to niemalżenstwo lepiej zabezpiecza dzieci niż malżeństwo, nie musza sie dzielić z żyjącym rodzicem wink
                                                  • jakw Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 22:37
                                                    Miałam wrażenie, że z faktu, że pani mieszkała z niemężem wraz z wspólnym dzieckiem w jego mieszkaniu , wynikałoby to, że mogą sobie spokojnie mieszkać w tym mieszkaniu dalej (bo im żadna nieteściowa nie będzie mogła bruździć). Tymczasem chyba potrzebna byłaby zgoda sądu na takie zamieszkanie. Podejrzewam też, że przeprowadzenie remontu w takiej sytuacji podlega pod jakieś przepisy kodeksu rodzinnego.
                                                  • lola211 Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 22:47
                                                    Zadna zgoda.Dziecko staje sie wlascicielem, matka jako jego opiekun prawny po prostu mieszka z tym dzieckiem dalej w tym mieszkaniu.I zadne zgody na remont nie sa wymagane.
                                                    Sprzedaz mieszkania - tu zgode musialby wyrazic sąd.Ale tak samo w przypadku malzenstwa, gdy nieruchomosc staje sie wspolwlasnoscia zony i dzieci- nie moze ona sama jedna decydowac o sprzedazy.
                                              • slawekopty Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 23:38
                                                rosapulchra-0 napisała:

                                                > No i?
                                                > Nie słyszałaś nigdy o takich przypadkach, gdy zmarł tatuś, a jego mamusia wygon
                                                > iła konkubinę z domu razem z dziećmi?

                                                Powiadasz ?? i to dlatego wzięłaś ślub ze swoim ITŻ że by cię Teściowa nie wywaliła z domu wraz z potomstwem ?? Smutne sad
                                                • rosapulchra-0 Re: Jeszcze jedno. 07.04.14, 00:09
                                                  Nie wiem, co to jest itż, ale znowu strzelasz ślepakami. To mąż zamieszkał w MOIM mieszkaniu, a nie ja w jego.
                                                  • slawekopty Re: Jeszcze jedno. 07.04.14, 00:33
                                                    rosapulchra-0 napisała:

                                                    > Nie wiem, co to jest itż, ale znowu strzelasz ślepakami. To mąż zamieszkał w MO
                                                    > IM mieszkaniu, a nie ja w jego.

                                                    Spoko spoko mój mąż też zamieszka w moim mieszkaniu wink
                                          • lola211 Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 22:52
                                            Wzajemne zabezpieczenie
                                            > się konkubentów w postaci polis, testamentów itp. kosztuje i to wcale niemało.
                                            O czym ty piszesz? Testament kosztuje tyle samo co innych,polisa na zycie tez nie jest drozsza niz dla malzonkow.
                                            • rosapulchra-0 Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 23:30
                                              Tylko że małżonkowie wcale nie muszą spisywać testamentu, prawda? Ustawowo są zabezpieczeni.
                                              • lola211 Re: Jeszcze jedno. 06.04.14, 23:53
                                                Nie muszą, ale moga, gdy jednak nie chca by wspolmalzonek otrzymał ustawowa czesc.
                                                Zas niesformalizowani moga spisac testament, co kosztuje jakies grosze, wiec w sumie to wydumany problem jest.No chyba ze nie maja dzieci, wtedy w gre wchodzi dalsza rodzina lub inne dzieci.
                                    • slawekopty Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 23:51
                                      rosapulchra-0 napisała:
                                      > Moi znajomi tak mieli, w ciągu jednego roku najpierw on trafił do szpitala, a p
                                      > otem ona. Za każdym razem były problemy informacyjne. A to był niejeden przykry
                                      > dla nich incydent, przede wszystkim utrudniający im życie partnerskie, więc po
                                      > 15 latach związku, gdy znowu nie doczekali się na ustawę o związkach partnersk
                                      > ich, po prostu wzięli ślub cywilny.

                                      Rosa wink ale doprecyzuj o co tu chodzi, bo jeżeli ON miał na imię Zenon a ONA Karola to nie musieli czekać na żadną ustawę wink Co innego gdyby to był Zenon i dajmy na to Karol wink to faktycznie takie śluby to od niedawna i tylko gdzieniegdzie wink ale można to już załatwic wink więc cierpliwośc w ich przypadku poplaciła wink Bo jeżeli to był Zenon a ona Franciszka "koza" to na razie jeszcze jest nieosiągalne wink więc odpada sad To jak to było ?? dlaczego czekali na ustawe ??
                                      • rosapulchra-0 Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 00:12
                                        To hetreoseksualna para, mają dziesięcioletniego syna.
                                        Nieraz podawałam ich za przykład uregulowania swoich spraw partnerskich. Twoje dywagacje są, delikatnie mówiąc, znowu nic nie warte.
                                      • rosapulchra-0 Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 00:13
                                        Poza tym nauczyć się czytać:
                                        CytatMoi znajomi tak mieli, w ciągu jednego roku najpierw on trafił do szpitala, a potem ona.
                                        • slawekopty Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 00:31
                                          rosapulchra-0 napisała:

                                          > Poza tym nauczyć się czytać:
                                          > CytatMoi znajomi tak mieli, w ciągu jednego roku najpierw on trafił do
                                          > szpitala, a potem ona.


                                          Jeden Pan kiedyś zawołał swoją Zonę po imieniu: Zeennnon zrób mi herbatę wink
                                    • slawekopty Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 14:46
                                      rosapulchra-0 napisała:

                                      A to był niejeden przykry
                                      > dla nich incydent, przede wszystkim utrudniający im życie partnerskie, więc po
                                      > 15 latach związku, gdy znowu nie doczekali się na ustawę o związkach partnersk
                                      > ich, po prostu wzięli ślub cywilny.

                                      A mogłabyś nam jeszcze wytłumaczyć czego konkretnie oczekiwali od ustawy ?? znaczy co by im więcej dała, niż ślub ?? wink
                          • zielonakrufka88 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:50
                            Ale Twoja "moralność" już nie obejmuje zasad rekrutacji do przedszkoli i bez skrupułów wykorzystasz przywileje samotnego rodzica.
                            W rzeczywistości nie walczysz z państwem, dokopujesz tylko rodzicom których dzieci są na szarym końcu podczas rekrutacji, dzięki takim "samotnym" matkom.
                            Twój sposób myślenia można streścić w jednym zdaniu:
                            " Zrobię wszystkich w jajo i wykorzystam przywileje samotnej matki bo państwo mi nie legalizuje związku partnerskiego" Żałosne. Wymówka żeby legalnie się legalnie wepchać na początek kolejki i w#$#5ć dzieci z małżeństw...
                            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:46
                              zielonakrufka88 napisała:

                              Cytatdokopujesz tylko rodzicom których dzieci są na szarym końcu podczas rekrutacji, dzięki takim "samotnym" matkom.

                              jezeli tego nie wykorzystam - moje dziecko bedzie na szarym koncu w procesie rerutacji.
                              a sory - ono wazniejsze dla mnie niz dogodzenie Twoim smutkom smile


                              Cytat " Zrobię wszystkich w jajo i wykorzystam przywileje samotnej matki bo państwo mi nie legalizuje związku partnerskiego"

                              dokladnie.
                              bo skoro panstwo nie szanuje mnie, dlaczego ja mam szanowac je?


                              CytatWymówka żeby legalnie się legalnie wepchać na początek kolejki i w#$#5ć dzieci z małżeństw...

                              a w czym moje dziecko gorsze?
                              dzieciom spoza malzenstw sie przedszkole nie nalezy?
                              malzenstwo ma fazylion przywilejow i jeszcze im mam pylek spod nog przed tym przedszkolem wymiatac?

                              sorry, ale nie.
                              • zielonakrufka88 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 17:32
                                No i gdzie w tym wszystkim jest Twoja MORALNOSC, którą się tak podpierasz?

                                > jezeli tego nie wykorzystam - moje dziecko bedzie na szarym koncu w procesie re
                                > rutacji.
                                > a sory - ono wazniejsze dla mnie niz dogodzenie Twoim smutkom smile
                                >
                                Nie. Wtedy dzieci z małżeństw będą miały równe szanse co Twoje dziecko, które tak samo ma mame i tate jak dzieci z małżeństw- więc czemu niby ma być uprzywilejowane??

                                > dokladnie.
                                > bo skoro panstwo nie szanuje mnie, dlaczego ja mam szanowac je?

                                Może trudno Ci to będzie pojąc ale jedynymi nie szanowanymi tutaj są małżeństwa i ich dzieci a nie państwo.

                                > a w czym moje dziecko gorsze?
                                > dzieciom spoza malzenstw sie przedszkole nie nalezy?
                                > malzenstwo ma fazylion przywilejow i jeszcze im mam pylek spod nog przed tym pr
                                > zedszkolem wymiatac? Dokładnie na odwrót. W czym gorsze są dzieci małżeństw które spadają na koniec kolejki, dlaczego umniejszasz ich szanse? Przecież tak samo mają mame i tate jak dzieci "samotnych" matek Twojego pokroju

                                Wzbudzasz we mnie obrzydzenie po prostu. Dobrze ze ja nie mam ciśnienia na samorządowe przedszkole i na luzie mogę posyłać do niepublicznego i tym samym nie zniżac się do takich załosnych posunięc.

                                • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:57
                                  zielonakrufka88 napisała:

                                  Cytat Wzbudzasz we mnie obrzydzenie po prostu.

                                  oj nie martw sie, nie spedzi mi to snu z powiek smile
                                  czytac mnie tez nie musisz.
                          • sueellen Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:54
                            > jak napisalam wczesniej - mam MORALNY obowiazek opiekowac sie moim partnerem w
                            > przypadku nieszczescia.

                            Ale nie prawny.

                            Małżeństwo to przede wszystkim OBOWIĄZKI prawne, a dopiero potem przywileje.

                            Przykład: Ciotka mojego M wyszła za maż za bardzo bogatego faceta, mają jedno 35letnie dziecko. Mąż zostawił ją dla innej. I co? I buli od ponad 30 lat na ex żonę z którą nie przezył nawet 5 lat! Kobieta jest po 60ce, mieszka w pieknym domu przy plaży, w życiu nie pracowała. Jeździła po świecie, miała wielu kochanków, ale NIGDY ponownie nie wyszła za mąż bo by pieniażki od byłego straciła smile Gdyby z eksem żyła w konkubinecie, zobaczyłaby figę z makiem a nie alimenty.
                            • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:57
                              sueellen napisała:

                              > Małżeństwo to przede wszystkim OBOWIĄZKI prawne, a dopiero potem przywileje.

                              OJP! Znów pitolenie o 'obowiązkach' big_grin Napisz łaskawie jak egzekwować np. opiekę czy seks. Konkrety proszę.
                              • sueellen Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:03
                                Jak pan mąż nabierze kredytów i się upłynni, wierz mi że komornicy i wierzyciele znajdą sposoby by od Ciebie wygzekwować co trzeba tongue_out Konkubent Ci takiego numeru nie wywinie.
                            • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:02
                              sueellen napisała:
                              > omu przy plaży, w życiu nie pracowała. Jeździła po świecie, miała wielu kochank
                              > ów, ale NIGDY ponownie nie wyszła za mąż bo by pieniażki od byłego straciła smile

                              No i oczywiście jak dyskusja o małżeństwach to wszyscy eksiowie bajecznie bogaci co to ich stać na super alimenty. A jak rozmowa o eksiach to większość nawet na dzieci nie płaci. Na moją sugestię, że to ojcowie dzieci niepełnosprawnych powinni w pierwszej kolejności płacić pensje matkom swoich dzieci zostałam wyśmiana, że przecież ich nie stać i to jest nieegzekwowalne. Pieniądze na DZIECI są nieegzekwowalne ale na zachcianki eksi już tak?
                            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:53
                              sueellen napisała:

                              CytatGdyby z eksem żyła w konkubinecie, zobaczyłaby figę z makiem a nie alimenty.

                              no fajno.
                              tylko ja zadnego ze swoich zwiazkow nie przeliczalam na alimenty czy kase smile
                              • sueellen Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:04
                                > no fajno.
                                > tylko ja zadnego ze swoich zwiazkow nie przeliczalam na alimenty czy kase smile

                                A to ile ich miałaś? Coś mało trwałe te związki niemałżeńskie skoro liczba mnoga operujesz tongue_out
                          • minor.revisions Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 06:07
                            murwa.kac napisała:

                            > bo jest ojcem mojego dziecka, bo jest moim partnerem.

                            i dlatego nie jesteś samotną matką w świetle prawa: wspólnie wychowujecie wspólne dziecko. Jesteś matką niezamężną, ale to nie to samo.
                        • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:18
                          scher napisał:
                          > No właśnie. Więc jej miłość do męża, skoro zdecydowała mu się to obiecać, jest
                          > większa niż twoja miłość do konkubenta.

                          Miło0ś mierzona OBIETNICAMI big_grin BŁAHAHAHAHAHA big_grin
                          • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:22
                            araceli napisała:

                            > > Więc jej miłość do męża, skoro zdecydowała mu się to obiecać, jest
                            > > większa niż twoja miłość do konkubenta.
                            > Miło0ś mierzona OBIETNICAMI big_grin

                            Jak uczy doświadczenie, wiele osób nie jest w stanie wykrztusić z siebie tej obietnicy. Czy te osoby naprawdę kochają? Wątpię.
                            • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:23
                              scher napisał:
                              > Jak uczy doświadczenie, wiele osób nie jest w stanie wykrztusić z siebie tej ob
                              > ietnicy. Czy te osoby naprawdę kochają? Wątpię.

                              Te 'wiele osób' miłość codziennie udowadnia sobie CZYNAMI. Jeżeli Twoja miłość to słowa to soki - nie jest to żadna miłość.
                            • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:25
                              Idąc Twoim tokiem rozumowania, co to za miłość gdzie człowiek nie ufa drugiej stronie i wszystko musi podpisac przed urzędnikiemwink Czyżby się bał, że bez tego prawnego zobowiązania nie ma co liczyć na pomoc i wsparcie? Że ta miłość jest taka słaba, że partner/partnerka ucieknie w razie kłopotów? Ups... smutne?
                          • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:24
                            araceli napisała:

                            Cytat Miło0ś mierzona OBIETNICAMI big_grin BŁAHAHAHAHAHA big_grin

                            no nie?

                            zaczynam lubic ta panią big_grin
                            • rosapulchra-0 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:48
                              To pan: Cytatscher napisał:
                • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:48
                  Ale to samo prawo definiuje samotną matkę na przykład przez fakt bycia niezamężną. Wg prawa jest samotną matką.
                  • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:53
                    joa66 napisała:

                    Cytat Ale to samo prawo definiuje samotną matkę na przykład przez fakt bycia niezamężną. Wg prawa jest samotną matką.

                    egzakly.
                    to samo prawo strzela sobie w stope.
                  • minor.revisions Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 06:08
                    joa66 napisała:

                    > Ale to samo prawo definiuje samotną matkę na przykład przez fakt bycia niezamęż
                    > ną. Wg prawa jest samotną matką.

                    Chyba, że wspólnie wychowują dziecko (co tu zachodzi). Więc nie jest.
                • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:29
                  scher napisał:
                  > Dla twojego dziecka też jest to sytuacja prawnie dużo mniej stabilna.

                  Sytuacja prawna dziecka nie zależy od stanu cywilnego jego rodziców. Nie pisz bzdur.
                  • ewa_mama_jasia Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:59
                    > Sytuacja prawna dziecka nie zależy od stanu cywilnego jego rodziców. Nie pisz b
                    > zdur.
                    Jak nie zależy? Mąż z założenia jest ojcem dziecka żony, mężczyzna nie w związku musi je uznać dobrowolnie. Jak nie uzna, jest kołomyja z sądowym uznawaniem ojcowstwa.
                    • lola211 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 22:55
                      I w druga strone-jak dziecko sie okaze nie meża, to zaczyna sie kołomyja z zaprzeczaniem ojcostwa.
                      Dzieci sa traktowane identycznie przez prawodawce- nie ma znaczenia czy sa z malzenstwa czy nie.
              • guderianka Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:37
                a co ma małżeństwo do rodzicielstwa ?Twoje dziecko ma ojca który uczestniczy w jego wychowaniu-kłamiesz mówiąc , że jesteś samotną matką
                • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:40
                  guderianka - mówimy o sytuacji prawnej, bo tylko taka może miec tu zastosowanie.
                  I w prawnej małżeństwo lub jego brak ma dużo wspólnego z samotnym rodzicielstwem.
                • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:43
                  guderianka napisała:
                  > a co ma małżeństwo do rodzicielstwa ?Twoje dziecko ma ojca który uczestniczy
                  > w jego wychowaniu-kłamiesz mówiąc , że jesteś samotną matką

                  To na przykład, że rodzice pozostający w związku małżeńskim są z definicji niesamoti. A czy rzeczywiście są? Co z żonami marynarzy?
                  • misiu-1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:40
                    araceli napisała:

                    > To na przykład, że rodzice pozostający w związku małżeńskim są z definicji niesamoti. A czy
                    > rzeczywiście są? Co z żonami marynarzy?

                    Chyba nie rozumiesz, o co chodzi. Samotność, w znaczeniu podstawy przywileju, nie polega na tym, że nie masz z kim pociupciać, tylko na tym, że musisz godzić samodzielne utrzymanie siebie i dziecka z opieką nad nim. Mając męża marynarza masz zapewnione środki do życia z jego dochodów.
                    • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:05
                      misiu-1 napisał:
                      > Chyba nie rozumiesz, o co chodzi. Samotność, w znaczeniu podstawy przywileju, n
                      > ie polega na tym, że nie masz z kim pociupciać, tylko na tym, że musisz godzić
                      > samodzielne utrzymanie siebie i dziecka z opieką nad nim. Mając męża marynarza
                      > masz zapewnione środki do życia z jego dochodów.

                      Czyli kobieta otrzymująca alimenty, która ojca dziecka nie widziała od urodzenia nie jest samotną matką? Bo wg. opisanych kryteriów jak najbardziej JEST.
                      • misiu-1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:18
                        Jeśli alimenty dostaje nie tylko na utrzymanie dziecka, ale także na swoje i wystarczają na utrzymanie, to taka matka nie powinna mieć przywilejów. Kryteria obowiązujące faktycznie nie zawsze mogą być odpowiednie we wszystkich możliwych sytuacjach.
                        • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:32
                          misiu-1 napisał:
                          > Jeśli alimenty dostaje nie tylko na utrzymanie dziecka, ale także na swoje i wy
                          > starczają na utrzymanie, to taka matka nie powinna mieć przywilejów.

                          A co ma wspólnego z dzieckiem w przedszkolu otrzymywanie kasy na siebie???? Może jeszcze jak ma kochanka to jest szczęśliwa i się nie należy? Bzdura.
                          • misiu-1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:36
                            araceli napisała:

                            > A co ma wspólnego z dzieckiem w przedszkolu otrzymywanie kasy na siebie???? Moż
                            > e jeszcze jak ma kochanka to jest szczęśliwa i się nie należy? Bzdura.

                            Gdybyś zrozumiała, czemu ma służyć pierwszeństwo przy przyjęciu dziecka do przedszkola, to być nie zadawała takich głupich pytań.
                            • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:38
                              misiu-1 napisał:
                              > Gdybyś zrozumiała, czemu ma służyć pierwszeństwo przy przyjęciu dziecka do prze
                              > dszkola, to być nie zadawała takich głupich pytań.

                              Nie zadawałabym takich pytań, gdybyś nie pisał głupot.
                              • misiu-1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:44
                                Ja nie piszę głupot. Problem raczej w tym, co Ty z tego rozumiesz.
                    • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:11
                      misiu-1 napisał:

                      CytatMając męża marynarza masz zapewnione środki do życia z jego dochodów.

                      no i co z tego?
                      w przypadku samotnego rodzicielstwa mozesz liczyc na alimenty.

                      ale podobnie jak zona marynarza - nie ma pomocy logistycznej na codzien.

                      dlatego taka zona marynarza jak najbardziej powinna z opcji samotnej matki skorzystac. bo de facto nia jest.
                • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:44
                  tak i robie to z premedytacja.
                  bo poki panstwo dyskryminuje moj zwiazek, nie mam skrupulow, juz pisalam.
                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:59
                    murwa.kac napisała:

                    > tak i robie to z premedytacja.

                    Dlatego dobrze, że wprowadzono możliwość weryfikacji tych oświadczeń na drodze postępowania karnego.

                    Kłamiesz z premedytacją, ale do czasu. Do czasu wyroku sądowego.
                    • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:21
                      scher napisał:

                      Cytat Dlatego dobrze, że wprowadzono możliwość weryfikacji tych oświadczeń na drodze postępowania karnego.

                      alez prosze bardzo, niech mnie weryfikuja!
                      naprawde nie mam nic przeciwko.
                      • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:36
                        murwa.kac napisała:

                        > Cytat Dlatego dobrze, że wprowadzono możliwość weryfikacji tych
                        > oświadczeń na drodze postępowania karnego.

                        > alez prosze bardzo, niech mnie weryfikuja!
                        > naprawde nie mam nic przeciwko.

                        Nie masz nic przeciwko tylko do wyroku, naprawdę tylko do wyroku. Potem inaczej spojrzysz na zasady stosowania prawa i pięćset razy się zastanowisz, zanim złożysz fałszywe oświadczenie.
                        • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:42
                          jakiego wyroku ? smile

                          Odberanie punktów to ejdyna kara, która może się zdarzyć. A i od niej można się odwoływać.

                          scher- wytłumaczę Ci to prościej:

                          Jest sobie pani A. Ma dziecko z panem B. Nie chce być z nim zwiazku, bo pan B to kobieciarz. Jednak pan B kocha swoje dziecko i chce być w jego życiu. Odwiedza go kilka razy w tygodniu, zabiera do kina i na basen, a kiedy matka jest w delegacji zostaje z nim w domu.

                          I czy pani A jest samotna? Jak ma to UDOWODNIĆ?
                          • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:26
                            joa66 napisała:

                            > jakiego wyroku ? smile

                            W tym wypadku karnego (składanie fałszywych oświadczeń). Po tym, co napisała w tym wątku i z jaką egoistyczną bezczelnością to napisała, nie mam żadnych wątpliwości, że ten wyrok i prawnie, i moralnie jej się należy.

                            > Jest sobie pani A. Ma dziecko z panem B. Nie chce być z nim zwiazku, bo
                            > pan B to kobieciarz. Jednak pan B kocha swoje dziecko i chce być w jego
                            > życiu. Odwiedza go kilka razy w tygodniu, zabiera do kina i na basen, a
                            > kiedy matka jest w delegacji zostaje z nim w domu.
                            > I czy pani A jest samotna? Jak ma to UDOWODNIĆ?

                            No niech ona główkuje, jak ma to udowodnić. Trzeba by popytać sąsiadów i kolegów z pracy pani A i pana B, czy ta wersja jest prawdziwa.
                            • claudel6 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 22:58
                              to dośc banalne - przecież mają różne miejsca zamieszkania.
                          • sueellen Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:48
                            > Jest sobie pani A. Ma dziecko z panem B. Nie chce być z nim zwiazku, bo pan B t
                            > o kobieciarz. Jednak pan B kocha swoje dziecko i chce być w jego życiu. Odwiedz
                            > a go kilka razy w tygodniu, zabiera do kina i na basen, a kiedy matka jest w de
                            > legacji zostaje z nim w domu.
                            >
                            > I czy pani A jest samotna? Jak ma to UDOWODNIĆ?

                            ODPOWIEDŹ

                            Nie jest samotna, bo ojciec czynnie uczestniczy w życiu i wychowaniu dziecka. kobieta nie wychowuje SAMOTNIE dziecka, wychowuje je RAZEM z jego ojcem, więc nie ma czego udowadniać.
                            • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:54
                              sueellen napisała:

                              > Nie jest samotna, bo ojciec czynnie uczestniczy w życiu i wychowaniu
                              > dziecka.

                              Racja. Przepis mówi:
                              "osobie samotnie wychowującej dziecko – oznacza to pannę, kawalera, wdowę, wdowca, osobę pozostającą w separacji orzeczonej prawomocnym wyrokiem sądu, osobę rozwiedzioną, chyba że wychowuje wspólnie co najmniej jedno dziecko z jego rodzicem"
                            • lola211 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 22:58
                              Czyli wystarczy,ze ojciec na weekendy zabiera dziecko do siebie i przestaje sie byc samotna matką? Dobre.
                              • jakw Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 23:26
                                lola211 napisała:

                                > Czyli wystarczy,ze ojciec na weekendy zabiera dziecko do siebie i przestaje si
                                > e byc samotna matką? Dobre.
                                A czym się to właściwie różni od sytuacji gdy mąż niesamotnej matki bywa w domu tylko w weekendy?
                                • lola211 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 23:30
                                  Moze tym,ze matka- zona ma prawnie zagwarantowana kase od męza,jesli ja zarabia i moze sie o nia upomniec.A samotna moze liczyc tylko na alimenty na dziecko.
                        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:37
                          scher napisał:

                          Cytat Nie masz nic przeciwko tylko do wyroku, naprawdę tylko do wyroku.

                          zeby zapadl wyrok, najpierw urzednik MUSI mi UDOWODNIC, ze ta samotna matka nie jestem.
                          poki co - zwyczajnie NIE MA JAK.

                          wiec niech sobie weryfikuje fyfnascie razy.
                          nic innego mu z tej weryfikacji nie wyjdzie.
                          • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:45
                            murwa.kac napisała:

                            > > Nie masz nic przeciwko tylko do wyroku, naprawdę tylko do wyroku.
                            > zeby zapadl wyrok, najpierw urzednik MUSI mi UDOWODNIC, ze ta
                            > samotna matka nie jestem.

                            Skoro mówimy o wyroku, to nie urzędnik, a już raczej policja i prokurator. Niejeden podobny tobie cwaniak przekonał się boleśnie, że nie są to organy głupie i bezradne.
                            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:26
                              scher napisał:

                              Cytat Niejeden podobny tobie cwaniak przekonał się boleśnie, że nie są to organy głupie i bezradne.

                              w zyciu tak nie twierdzilam.
                              • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:29
                                murwa.kac napisała:

                                > > Niejeden podobny tobie cwaniak przekonał się boleśnie, że nie są to
                                > > organy głupie i bezradne.
                                > w zyciu tak nie twierdzilam.

                                To na czym opierasz swoje przekonanie, że ci się uda złożyć fałszywe oświadczenie i pozostaniesz bezkarna?
                                • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:25
                                  bo mam stosowna dokumentacje popierajaca ten stan.
                                  dokumentacje wymagana przez przedszkole.
                                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:30
                                    murwa.kac napisała:

                                    > bo mam stosowna dokumentacje popierajaca ten stan.
                                    > dokumentacje wymagana przez przedszkole.

                                    Dokumentacja nie oddaje stanu faktycznego, co organ prowadzący postępowanie karne z łatwością wykaże.
                                    • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:42
                                      o organ prowadzący postępowanie karne z łatwością wykaże.

                                      he, he ... o święta naiwności.
                                    • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 10.04.14, 05:54
                                      scher napisał:

                                      Cytat Dokumentacja nie oddaje stanu faktycznego,

                                      sugerujesz, ze urzedy wystawiaja fałszywe dokumenty?

                                      Cytatco organ prowadzący postępowanie karne z łatwością wykaże.

                                      no slabo, skoro ORYGINALNE dokumenty swiadcza inaczej.
                  • mrs.petronela Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:34
                    Sama się dyskryminujesz. Bycie w nieformalnym związku to twój wybór. Weź ślub, będziesz miała takie same prawa jak zamężni. Proste.
                    • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:20
                      mrs.petronela napisał(a):

                      CytatWeź ślub, będziesz miała takie same prawa jak zamężni.


                      ale czego nie rozumiesz w zdaniu nie chce brac slubu? chce zyc w zalegalizowanym zwiazku partnerskim?

                      takie trudne?
                      ze musisz mi wmawiac czego ja chce?
                      smile
                      • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:38
                        murwa.kac napisała:

                        > ale czego nie rozumiesz w zdaniu nie chce brac slubu?
                        > takie trudne?

                        Nietrudne. Chcesz mieć takie same prawa jak małżeństwo, ale ani jednego obowiązku takiego jak małżeństwo.
                        • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:30
                          scher napisał:
                          > Nietrudne. Chcesz mieć takie same prawa jak małżeństwo, ale ani jednego obowiąz
                          > ku takiego jak małżeństwo.

                          I znów 'obowiązki'. Papierowe, nieegzekwowalne obietnice ale co tam - pozory ważne smile
                          • sueellen Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:52
                            Papierowe przywileje się chce mieć, papierowych obowiązków już nie.

                            Możecie iść do notariusza i się obydwoje do wszystkiego poupoważniać, spisać testament i już. Będziecie jak małżeństwo bez obowiązków z samymi przywilejami. Koszt zdecydowanie niższy niż ślub i wesele i juz macie wymarzony związek partnerski.
                            • a1ma Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 21:42
                              sueellen napisała:

                              > Papierowe przywileje się chce mieć, papierowych obowiązków już nie.
                              >
                              > Możecie iść do notariusza i się obydwoje do wszystkiego poupoważniać, spisać te
                              > stament i już. Będziecie jak małżeństwo bez obowiązków z samymi przywilejami. K
                              > oszt zdecydowanie niższy niż ślub i wesele i juz macie wymarzony związek partne
                              > rski.

                              Ślub cywilny kosztuje 84 zł. Notariusz weźmie mniej? Ktory?
                              Czym sie różni ślub cywilny od "zalegalizowanego związku partnerskiego"? Czy nie na tym wlasnie polega legalizacja związku partnerskiego? Na czym wiec?
                              • sueellen Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 00:31
                                nie bardzo wiem jak chcesz "legalizować" coś co już jest legalne.
                              • slawekopty Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 16:15
                                a1ma napisała:
                                > Ślub cywilny kosztuje 84 zł. Notariusz weźmie mniej? Ktory?

                                Każdy! tutaj masz MAKSYMALNE stawki notarialne za testament:
                                www.infor.pl/wskazniki/oplaty/taksa-notarialna-maksymalne-wynagrodzenie-notariuszy/219,Maksymalne-stawki-taksy-notarialnej.html?gclid=CKz88d3Dzr0CFXMPtAodLVcAUA#
                                załóżmy że za jednym zamachem wypisze 2x testament z przełożeniem li tylko danych osobowych z góry na dół i odwrotnie wink to spokojnie wytargujecie na 80zł kpl. przy ślubie trzeba doliczyć: obrączki, nowa sukienka, czasami garnitur wink wszelkie dodatki, kwiatki itp. szampan, podwózka i flaszka na bramie wink fryzjer i świadków ugoszczenie wink nijak taniej nie zrobisz.
                      • mrs.petronela Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:27
                        Sama piszesz, że chcesz takich samych praw, jak ludzie po ślubie. Dobra wiadomość - możesz je mieć, weź ślub!
                        • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:35
                          mrs.petronela napisał(a):
                          > Sama piszesz, że chcesz takich samych praw, jak ludzie po ślubie. Dobra
                          > wiadomość - możesz je mieć, weź ślub!

                          A może jednak trzeba by się zastanowić, czy pewne prawa nie powinny wynikać 'ze ślubu' tylko ze stanu faktycznego? Czasem warto weryfikować, czy to co robiło się zawsze 'bo tak' jest wciąż aktualne.
                          • misiu-1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:40
                            Słuszna koncepcja. Trzeba skończyć z wymaganiem zdobycia dyplomu lekarskiego. Jeśli ktoś umie leczyć - niech leczy. Stan faktyczny jest ważny, a nie papiery.
                          • sueellen Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:54
                            > A może jednak trzeba by się zastanowić, czy pewne prawa nie powinny wynikać 'ze
                            > ślubu' tylko ze stanu faktycznego? Czasem warto weryfikować, czy to co robiło
                            > się zawsze 'bo tak' jest wciąż aktualne.

                            Yyyy, to znaczy jakie? Jesli na studiach zamieszkam z koleżanką i tak mi zostanie (bo taniej) i będziemy tak mieszkać 10 lat, wspolnie prowadzić gospodarstwo domowe, to zostaniemy z automatu zwiazkiem partnerskim? Jakie to mamy mieć prawa Twoim zdaniem???
                          • claudel6 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 23:08
                            po moim trupie. ja się nie zgadzam z pewnymi prawami/obowiązkami, które wynikają z małłżeństwa. dlatego nie biorę ślubu.
                            no ale ja nie jestem zaślepioną swoim ego kretynką i nie wymagam praw stricte małżeńskich dla mojego nieformalnego związku. biorę odpowiedzialnosć za sytuację, która wybieram - nie kłamię, nie składam fałszywych oświadczeń. ale napisałam pismo do mojego urzędu gminy wytykające dyskryminację mojego dziecka ze względu na fakt złożenia przeze mnie prawdziwego oswiadczenia i doczekałam się telefonu oraz zagwarantowanego miejsca w nowowybudowanym przedszkolu (które zresztą oddałam komus innemu, ale to juz inna historia).
                  • asia_i_p Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:41
                    Tyle, że nie państwu dokopujesz. Tylko takim matkom jak ja.

                    Moje dziecko nie dostało się do przedszkola, bo, cytat z pani dyrektor: "Na trzydziestoosobową grupę było dwadzieścia samotnych matek, jeszcze rodzeństwo przedszkolaków i sama pani widzi". Moja koleżanka, w identycznej sytuacji jak ja (dwoje rodziców pracujących, lokalni), dostała się z odwołania, po znajomości. Ja płaciłam za nianię przez trzy dni w tygodniu, a przez dwa dni mąż dowoził córkę do teściowej i tak, było nam z tym finansowo mocno ciężko.

                    Najlepsze jaja są takie, że po znajomości też mogłam. Dwie czy trzy osoby oferowały się pośredniczyć, tylko ja nie chciałam oszukiwać.

                    I złość mnie bierze, jak sobie przypominam, że to ja w tych rozmowach kluczyłam, usprawiedliwiałam się, wykręcałam - bo atmosfera była taka, że wstyd było mi powiedzieć "Jestem uczciwa, nie będę ani kłamać, ani odbierać miejsc innym uczciwym".
                    • zuzann-a Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:50
                      asia_i_p napisała:

                      > Tyle, że nie państwu dokopujesz. Tylko takim matkom jak ja.

                      I takim jak jasad mój syn też się nie dostał do przedszkola w tamtym roku, nie mam ślubu z ojcem mojego dziecka więc teoretycznie mogłam wpisać, że jestem samotną matką ale nie zrobiłam tego bo to nie jest prawdą. W tym roku też nie widzę perspektyw, promowani są wielodzietni.
                      • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:31
                        zuzann-a napisała:

                        Cytat I takim jak jasad mój syn też się nie dostał do przedszkola w tamtym roku,

                        rowniez bardzo Ci wspolczuje. naprawde.

                        Cytatnie mam ślubu z ojcem mojego dziecka więc teoretycznie mogłam wpisać, że jestem samotną matką

                        no ja nie zamierzam sie szczypac, przykro mi bardzo. na szali lezy moje dziecko.
                        • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:33
                          murwa.kac napisała:

                          > no ja nie zamierzam sie szczypac, przykro mi bardzo. na szali lezy moje
                          > dziecko

                          Może uściślijmy: czy ty już złożyłaś fałszywe oświadczenie w tegorocznej rekrutacji, czy dopiero czynisz do tego przygotowania?
                    • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:57
                      asia_i_p napisała:

                      CytatTyle, że nie państwu dokopujesz. Tylko takim matkom jak ja.

                      no rozumiem.
                      i serdecznie Ci wspolczuje.

                      ale naprawde, juz pisalam wczesniej - ofiarom tsunami tez wspolczuje. w gescie solidarnosci mam sie w ten rejon przeprowadzic czy jak?

                      jezeli w gescie solidarnosci z Toba czy innym na Twoim miejscu zloze papiery jak pani bozia przykazala - dostane kopa w odwłok.
                      legistycznego, finansowego, emocjonalnego.
                      i na tym tez ucierpi moje dziecko.

                      no sorry - swiadomie bata na siebie krecic nie bede, bo zadną moją winą jest, ze panstwo nie zapewnilo wystarczajacej ilosci miejsc.
                      • zielonakrufka88 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:16
                        murwa.kac napisała:

                        > asia_i_p napisała:
                        >
                        > CytatTyle, że nie państwu dokopujesz. Tylko takim matkom jak ja.
                        >
                        > no rozumiem.
                        > i serdecznie Ci wspolczuje.
                        >

                        OJP big_grin Jak można być aż takim oportunistycznym babonem z pokręconą moralnością smile dzieci też tego uczysz? . Mruwa czy dociera do Ciebie ze dymasz głównie społeczeństwo a nie państwo?? Jak tak bardzo jesteś wq@$#$%a na państwo to zacznij działać. Zbieraj podpisy pod projektem ustawy obywatelskiej, idz protestować przed sejmem, ale kurna nie umniejszaj szans innych dzieci w rekrutacji do przedszkola. Twoje dziecko ma mame i tate, ma rodzine, zgadza się? Dzieko dajmy asi_i_p tez mam mamę i tate i oraz rodzine więc czemu kurna uważasz ze Twóje dziecko można nieuczciwie uprzywilejować. Wytłumacz mi to z punktu widzenia etyki bo zdaje się ze bardzo lubisz słowo MORALNOSC ...
                        Nic dziwnego ze mamy raczkujące społeczeństwo obywatelskie skoro takie postawy jak Twoja są głęboko zakorzenione.....
                        • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:33
                          zielonakrufka88 napisała:

                          > OJP big_grin Jak można być aż takim oportunistycznym babonem z pokręconą moralnością
                          > smile dzieci też tego uczysz? . Mruwa czy dociera do Ciebie ze dymasz głównie społ
                          > eczeństwo a nie państwo?? Jak tak bardzo jesteś wq@$#$%a na państwo to zacznij
                          > działać. Zbieraj podpisy pod projektem ustawy obywatelskiej, idz protestować pr
                          > zed sejmem, ale kurna nie umniejszaj szans innych dzieci w rekrutacji do przeds
                          > zkola. Twoje dziecko ma mame i tate, ma rodzine, zgadza się? Dzieko dajmy asi_i
                          > _p tez mam mamę i tate i oraz rodzine więc czemu kurna uważasz ze Twóje dzieck
                          > o można nieuczciwie uprzywilejować. Wytłumacz mi to z punktu widzenia etyki bo
                          > zdaje się ze bardzo lubisz słowo MORALNOSC ...
                          > Nic dziwnego ze mamy raczkujące społeczeństwo obywatelskie skoro takie postawy
                          > jak Twoja są głęboko zakorzenione.....

                          Pstepowanie murwy nie jest prawidlowe ale nie oszukujmy sie tak postepujacych jest wielu, choc sie nie przyznaja. Postepuja tak bo panstwo ich do tego zmusza. Protestowac rodzice powinni juz dawno, bo przepisy jakie sa obecnie wlasciwie dyskryminuja i zmuszaja do oszustwa. Byl jakis protest? Czy ktoras z uczciwych emam bioracych udzial w dyskusji i obrzucajacych bkotem murwe zaproponowala zorganizowanie akcji protestacyjnej? Nie przeczytalam wszystkich komentarzy wiec moze ktoras to zrobila?
                        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:23
                          zielonakrufka88 napisała:

                          CytatTwoje dziecko ma mame i tate, ma rodzine, zgadza się?

                          zgadza sie.

                          ciekawa natomiast jest lekkosc z jaka wszyscy rzucaja, ze JESTESMY RODZINA w przypadku rekrutacji do zlobka czy przedszkola, ale przy nie wiem, rozliczniu podatkow, darowizny czy dziedziczeniu - juz mi tej RoDZINY ODMAWIACIE i zgodnym chorem krzyczycie weź slub! stworz prawna komorke rodzinna!

                          belki we wlasnym oku tak nie widziec.
                          • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:33
                            murwa.kac napisała:

                            > lekkosc z jaka wszyscy rzucaja, ze JESTESMY RODZINA w przypadku
                            > rekrutacji do zlobka czy przedszkola

                            Nie manipuluj pojęciami. Tu nie chodzi o to, czy jesteście rodziną, lecz czy wychowujesz dziecko wspólnie z jego ojcem.

                            Natomiast w dyskusji dotyczącej przywilejów należnych małżeństwom, nie chodzi o to, czy jesteście rodziną, lecz czy zawarliście małżeństwo.
                            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 10.04.14, 05:54
                              nie manipuluje.
                              stwierdzam stan faktyczny.
                        • claudel6 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 23:17
                          > Zbieraj podpisy pod projektem ustawy obywatelskiej, idz protestować przed sejmem, ale kurna nie umniejszaj szans innych dzieci w rekrutacji do przedszkola.

                          no dokładnie!
                          ja w związku z tym, ze pomagam samotnym matkom, WIEM, że moja sytuacja jest inna, i że nie wolno mi uprzywilejowywać siebie względem prawdziwie samotnych matek. no ale w naszym panstwie jest od cholery takich pełnosprytnych, którzy żadnych skrupułow nie mają.
                      • asia_i_p Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:04
                        Nie, nie chodzi o gest solidarności. Chodzi o złożenie papierów zgodnie z prawdą. Obie wychowujemy dzieci w pełnych rodzinach, obie składamy papiery jako pełne rodziny i ewentualnie robimy aferę gminie/ państwu.

                        Świadome kręcenie bata na siebie to byłoby udawanie matki niesamotnej będąc matką samotną - tego raczej nikt nie robi.
                        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 10.04.14, 05:44
                          asia_i_p napisała:

                          CytatObie wychowujemy dzieci w pełnych rodzinach, obie składamy papiery jako pełne rodziny i ewentualnie robimy aferę gminie/ państwu.

                          ale ja skladam zgodnie z prawda!
                          PAŃSTWO NIE UZNAJE MOJEJ RODZINY.
                          gdyby tak bylo - przywileje tej rodziny bysmy mieli, prawda? i w świetle prawa funkcjonowalibysmy jako RODZINA, nie konkubinat czy zwiazek.
                    • claudel6 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 23:12
                      > Moje dziecko nie dostało się do przedszkola, bo, cytat z pani dyrektor: "Na trz
                      > ydziestoosobową grupę było dwadzieścia samotnych matek, jeszcze rodzeństwo prze
                      > dszkolaków i sama pani widzi".

                      u mnie było tak samo. ale napisałam takie fachowo wściekłe odwołanie do urzędu, że osobiscie do mnie zadzwonili i miałam długą prawie godzinna rozmowę na temat chorej sytuacji, jaką wytworzyły przepisy, gdzie na samym końcu dyskryminowani są ci najbardziej uczciwi.
              • minor.revisions Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:38
                > zyje z partnerem tak samo jak niejedna z mezem. prowadzimy wspolne gospodarstwo
                > , wychowujemy dziecko.

                więc nie jesteś samotną matką, kropka. Samotna matka to ktoś, kto nie ma w obejściu domowym drugiego dorosłego, na którym może polegać.

                jak chcesz przywilejów małżeńskich, to syjdź, kurna za mąż, raczej nie widzę szans na to, żeby związki nieformalne nie różniły się niczym od formalnych - to jest najbardziej idiotyczny postulat, jaki można skladać.
                • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:03
                  minor.revisions napisała:

                  Cytatjak chcesz przywilejów małżeńskich, to syjdź, kurna za mąż, r

                  jesoooo...

                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,150425132,150431823,Re_Prima_aprilis_juz_byl_prawda_.html
                  • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:08
                    murwa.kac napisała:

                    > minor.revisions napisała:
                    >
                    > Cytatjak chcesz przywilejów małżeńskich, to syjdź, kurna za mąż, r
                    >
                    > jesoooo...
                    >
                    > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,567,150425132,150431823,Re_Prima_aprilis_juz_byl_prawda_.html

                    Też mnie to uderzyło. smile
                  • minor.revisions Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 05:39
                    > jesoooo...
                    >
                    > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,567,150425132,150431823,Re_Prima_aprilis_juz_byl_prawda_.html

                    ale co "jesoooo"? czym się będzie różnić twoja "samotność", kiedy twój stan nagle zostanie uprawomocniony? Niczym. Nie będziesz samotną matką i teraz nie jesteś. Dziecko się wychowuje z ojcem.
                    • minor.revisions Mruwakac - nie jesteś samotną matką 07.04.14, 05:48
                      Osoby samotnie wychowujące dzieci w świetle art. 3 pkt 17a ustawy z dnia 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (Dz. U. Nr 139, poz. 992, z późn. zm.) to: panna, kawaler, wdowa, wdowiec, osoba pozostająca w separacji orzeczonej prawomocnym wyrokiem sądu, osoba rozwiedziona, chyba że wychowuje wspólnie co najmniej jedno dziecko z jego rodzicem. Definicja osoby samotnie wychowującej dziecko jednoznacznie stanowi, że dana osoba jest osobą samotnie wychowująca dziecko, jeżeli jest stanu wolnego, ale jednocześnie nie wychowuje dziecka wspólnie z drugim rodzicem tego dziecka. Spełnianie tych warunków jest weryfikowane w drodze wywiadu, o którym mowa w art. 23 ust. 4a ww. ustawy.

                      sejm.gov.pl/sejm7.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=5EEA878F
          • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:27
            murwa.kac napisała:

            > jak mi panstwo mojemu nieformalnemu zwiazkowi zapewni takie same
            > przywileje jakmalzenstwu

            Dlaczego niby państwo miałoby to zrobić? Twój związek z punktu widzenia interesów państwa jest mniej wartościowy niż związek małżeński, więc nie należą mu się specjalne przywileje.

            Nikt ci nie broni zawrzeć związku małżeńskiego.
            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:37
              ale ja nie chce zawierac zwiazku malzenskiego.
              ja chce zalegalizowac swoj zwiazek partnerski.
              a to roznica.

              mniej wartosciowy? a to niby czemu? zyjemy razem, wychowujemy dziecko, pracujemy. dlaczegoz mniej wartosciowy mialby byc?

              z takim podejsciem sie nie zgadzam i dlatego tez nie mam skrupulow, zeby sytuacje w przypadku zlobka/przedszkola - wykorzystac.
              • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:44
                murwa.kac napisała:

                > ale ja nie chce zawierac zwiazku malzenskiego.

                To nie płacz, że nie masz przywilejów należnych takim związkom.
                Boisz się ślubować swojemu mężczyźnie? Jego nie jesteś pewna? siebie nie jesteś pewna?

                > ja chce zalegalizowac swoj zwiazek partnerski.

                Twój związek jest legalny, nie musisz go legalizować.

                > mniej wartosciowy? a to niby czemu? zyjemy razem, wychowujemy
                > dziecko, pracujemy. dlaczegoz mniej wartosciowy mialby byc?

                Nie dajecie wystarczającej rękojmi trwałości związku. Wasz związek może się rozpaść w każdej chwili, nie ma ku temu żadnych przeszkód prawnych.
                • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:52
                  po prostu nie chce.
                  nie odpowiada mi ideologia slubu i instytucja malzenstwa z niego wynikajaca.

                  to wcale nie oznacza, ze nie chce zeby z prawnego punktu widzenia moj zwiazek obejmowaly zasady jak malzenstwo.

                  nie. moj zwiazek nie jest legalny.
                  kiedy moj partner wyladowal w szpitalu, musialam klamac, ze jestem zona, zeby uzyskac jakiekolwiek informacje i podjac jakiekolwiek decyzje.
                  kiedy mi sie cos stanie, zgine w wypadku - moj partner nie ma prawa po mnie dziedziczyc.
                  kiedy ktorekolwiek z nas wyladuje w szpitalu w spiaczce - nie mamy prawa decydowac o sobie.
                  przykladow mozna mnozyc.

                  ani ja ani moj partner na takie traktowanie sie nie zgadzamy, totez jezeli istnieje opcja wykorzystania dyskryminujacego nas systemu (vide aplikacje do zlobka czy przedszkola) - wykorzystujemy to.


                  zwiazek malzenski nie rozpadnie sie w kazdej chwili?
                  slub jest gwarancja bycia razem do smierci?
                  poczytaj statystyki rozwodowe, zanim zaczniesz takie bzdety wypisywac big_grin
                  • duzeq Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:14
                    Czym sie rozni slub cywilny od legalizacji zwiazku partnerskiego, ktorego nie ma?

                    Uprawiasz zwykle oszustwo usprawiedliwiane chciejstwem.
                    • kropkacom Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:16
                      No w innych krajach chyba wprowadzono legalizację wolnych związków.
                    • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:29
                      tym, ze w przypadku rozstania nie musze przechodzic przez kosztowna procedure rozwodu.
                      li i jedynie.
                    • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:35
                      duzeq napisała:
                      > Czym sie rozni slub cywilny od legalizacji zwiazku partnerskiego, ktorego nie ma?
                      > Uprawiasz zwykle oszustwo usprawiedliwiane chciejstwem.

                      Formą i wzajemnym układem między ludźmi. Ślubu udziela urzędnik i rozwiązuje go urzędnik. Sąd może się nie zgodzić na rozwód, jedna ze stron może się nie zgodzić na rozwód. Związek partnerki jest kontraktem między dwojgiem ludzi a nie urzędnikiem i nimi.
                      • clio_1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:55
                        A to że sąd moze nie zgodzić się na rozwód to dla mnie nowość... Strona moze nie zgodzić sie na rozwód, nie sąd.
                        • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:16
                          clio_1 napisała:
                          > A to że sąd moze nie zgodzić się na rozwód to dla mnie nowość... Strona moze ni
                          > e zgodzić sie na rozwód, nie sąd.

                          Może. Poczytaj sobie Kodeks.
                          • clio_1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:29
                            Serio? przepisy krio nie mówią o braku zgody sądu na rozwód, tylko o braku możliwości orzeczenia rozwodu w określonych sytuacjach. Zgoda sądu nie ma nic do rzeczy.
                        • alienka20 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:36
                          No dobsz... Uświadomię Cię:

                          Art. 56. (...)
                          § 2. Jednakże mimo zupełnego i trwałego rozkładu pożycia rozwód nie jest dopuszczalny, jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków albo jeżeli z innych względów orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

                          § 3. Rozwód nie jest również dopuszczalny, jeżeli żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, chyba że drugi małżonek wyrazi zgodę na rozwód albo że odmowa jego zgody na rozwód jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.
                          • clio_1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:49
                            No dobsz... Gdzie tu zgoda sądu? Sąd nie orzeknie rozwodu, bo nie może, bo w określonych wyżej przypadkach rozwód po prostu nie jest dopuszczalny.
                            • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:55
                              clio_1 napisała:
                              > No dobsz... Gdzie tu zgoda sądu? Sąd nie orzeknie rozwodu, bo nie może, bo w
                              > określonych wyżej przypadkach rozwód po prostu nie jest dopuszczalny.

                              A kto określa czy przesłanki 'niedopuszczalności' są wystarczające?
                              • clio_1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:03
                                Sąd, ale nie określa tylko ocenia. Jezeli oceni, że nie ma przesłanek do orzeczenia rozwodu zgodnie z 56 krio to go nie orzeknie, ale nie dlatego że się na to nie zgadza, tylko dlatego, że wobec braku spełnienia przesłanek rozwód nie jest dopuszczalny.
                                Słyszałas zeby w praktyce sad nie orzekł rozwodu? Ja słyszałam o jednym takim przypadku - rozwodzili się państwo ok 80, pani chciała rozwodu bo pan był poważnie chory. Sad oddalił powództwo z uwagi na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego.
                                • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:07
                                  clio_1 napisała:

                                  > Sąd, ale nie określa tylko ocenia.

                                  No tak - dramatyczna różnica. Nie zainteresowani oceniają tylko SĄD. Rozumiesz różnicę? Obca osoba oceni czy już możesz się rozwieść czy nie.

                                  > Słyszałas zeby w praktyce sad nie orzekł rozwodu?

                                  Kolega rozwodził się 5lat. Czytałam o przypadku 8-lentim utrudniania rozstania z zemsty.
                                  • clio_1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 17:50
                                    Ale czy słyszałas o przypadku zeby sąd nie orzekł rozwodu?
                              • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:54
                                araceli napisała:

                                Cytat A kto określa czy przesłanki 'niedopuszczalności' są wystarczające?

                                pewnie, kurde, wozny na sali sadowej suspicious
                        • hugu Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:38
                          Może, niestety.
                  • brydka26 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:24
                    Ale Murwa, ty chcesz malzenstwa smile. z prawem do informacji medycznej jest tak samo dla zony i konkubiny. ZADNEj nie udziela sie info bez zgody pacjenta. W wielu aspaktach istnieje pojecie osoby najblizszej, jest nia niewatpliwie heteroseksualna konkubina. Malzenstwo to zespol praw i onnowiazkow. To rzeczy polaczone. Jako konkubina nie odpowiadasz za cywilne dlugi parnera, nie mozna prowadzic egzekucji z Twojego majatku. nie masz obowiazki opieki nad aprtnerem jesli dostanie wylewu, nie musisz go wspierac gdy starci prace czy po rozstanie popadnie w niedostatek. Z drugiej strony zaplacisz podatek spadkowy i nie rozliczasie sie wspolnie z podatkow. To Twoj wybor. Mozesz wybrac malzenstwo. Przerabane to maja partnerzy homosksualni, bo im nie daje sie wyboru. Ty wybor masz. Wybralas co jest dla ciebie wygodniejsze. Zawsze masz szanse zmienic zdanie i wyjsc za maz.
                    • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:32
                      nie, nie chce malzenstwa.
                      bo w przypadku rozstania, jezeli by nastapilo, malzenstwo musze zakonczyc kosztownym rozwodem.

                      nawet w przypadku zgody pacjenta lekarz ma prawo odmowic informacji niemałżonce. o przypadkach spiaczki czy nieprzytomnosci nie wspominam.

                      w malzenstwie tez nie odpowiadam za dlugi meza jezeli podpisze intercyze wiec ten argument do mnie nie przemawia.

                      mam obowiazek opieki nad partnerem kiedy dostane wylew. moralny, jakoze z nim zyje, dziele zycie, mieszkanie, wychowuje dziecko i jest ojcem mojego dziecka.

                      problem caly polega na tym, ze wyboru nie mam. bo panstwo daje albo malzenstwo albo nic. tyle.
                      • pederastwa Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:42
                        > nie, nie chce malzenstwa.
                        > bo w przypadku rozstania, jezeli by nastapilo, malzenstwo musze zakonczyc koszt
                        > ownym rozwodem.

                        Ten kosztowny rozwód, to 600zł. Przy czym można złożyć wniosek o zwolnienie z kosztów sądowych, jeśli ktoś ma trudną sytuację materialną.
                        • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:46
                          pederastwa napisała:
                          > Ten kosztowny rozwód, to 600zł. Przy czym można złożyć wniosek o zwolnienie z k
                          > osztów sądowych, jeśli ktoś ma trudną sytuację materialną.

                          O ile obie strony są zgodne. Jeżeli jedna się uprze i na złość będzie sprawę utrudniać to koszty (finansowe i niefinansowe) oraz czas są ogromne (polecam np. gazetowe forum rozwodowe).
                          • minor.revisions Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 06:18
                            araceli napisała:


                            > O ile obie strony są zgodne. Jeżeli jedna się uprze i na złość będzie sprawę ut
                            > rudniać to koszty (finansowe i niefinansowe) oraz czas są ogromne (polecam np.
                            > gazetowe forum rozwodowe).

                            Dobrze, pofantazjujmy. Gdyby strony były zgodne, byłoby tanio. Ale mruwa się boi, że nie będzie tanio, więc zaklada, że nie będzie zgodnie.
                            Jak wygląda niezgodne rozstanie związku na kocią łapę z dzieckiem? Podają sobie ręce, mówią "no to cześć" i tyle? Napławdę uważasz, że - jeśli mają dziecko, a i pewnie jakiś wspolny dorobek, to dzięki temu, ż enie mają ślubu, rozstanie przebiegnie latwiej i taniej? No, w zasadzie może. bo jedna osoba może po prostu wyjść po zapałki i nie wrócić i zostawić tę drugą z dzieckiem. Może faktycznie tak jest latwiej i może faktycznie prawa do czegoś takiego mruwa jest gotowa bronić wlasną piersią, nawet za cenę łamania prawa.
                            • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 07:16
                              minor.revisions napisała:
                              > rzebiegnie latwiej i taniej? No, w zasadzie może. bo jedna osoba może po prostu
                              > wyjść po zapałki i nie wrócić i zostawić tę drugą z dzieckiem.

                              A w małżeństwie nie może? No proszę! Bo te słynne wyjścia po zapałki to w konkubinatach były? big_grin

                              I czemu mieszasz dzieci do małżeństwa? Obowiązki rodzicielskie względem dziecka są niezależne od stanu cywilnego rodziców.
                              • minor.revisions Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 13:57
                                > I czemu mieszasz dzieci do małżeństwa? Obowiązki rodzicielskie względem dziecka
                                > są niezależne od stanu cywilnego rodziców.

                                Bo dziecko samodzielne nie ejst i musi zostać z ktorymś z rodziców. Im lepiej byt tego rodzica jest zabezpieczony, tym lepiej dla dziecka, proste. W wypadku konkubinatu trudno udowodnić, że np. pani cały czas utrzymywała pana ze swojej pensji, bo on rozkręcał swoją firmę albo "oszczędzał na dom" i teraz zostala w dupie.
                                • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 15:08
                                  minor.revisions napisała:
                                  > Bo dziecko samodzielne nie ejst i musi zostać z ktorymś z rodziców. Im lepiej b
                                  > yt tego rodzica jest zabezpieczony, tym lepiej dla dziecka, proste. W wypadku k
                                  > onkubinatu trudno udowodnić, że np. pani cały czas utrzymywała pana ze swojej p
                                  > ensji, bo on rozkręcał swoją firmę albo "oszczędzał na dom" i teraz zostala w d
                                  > upie.

                                  I znów - piszesz 'dziecko samodzielne nie jest' a później 'pani utrzymywała pana'. HELOŁ!?!
                        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:57
                          pederastwa napisała:

                          CytatTen kosztowny rozwód, to 600zł.

                          600 zl piechota nie chodzi.
                          Tobie moze chodzi, nie wiem.
                          mi juz nie.

                          CytatPrzy czym można złożyć wniosek o zwolnienie z kosztów sądowych, jeśli ktoś ma trudną sytuację materialną.

                          a jak nie mam trudnej sytuacji materialnej to znaczy, ze z przyjemnoscia moge wywalic 600 zl w bloto?
                          za to ze ktos mi prawnie potwierdzi cos co ja sama doskonale wiem - ze zwiazek sie rozpadl?
                          w zyciu.


                          nie wspomne o atrakcjach typu drugiej stronie palma odbije i bedzie utrudniac, sad nie wyrazi zgody na rozwod etc.
                          myslisz, ze rozwody ciagna sie miesiacami, latami, bo tak?
                          • burina Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:09
                            > nie wspomne o atrakcjach typu drugiej stronie palma odbije i bedzie utrudniac,
                            > sad nie wyrazi zgody na rozwod etc.
                            > myslisz, ze rozwody ciagna sie miesiacami, latami, bo tak?
                            >

                            Bingo! To właśnie dlatego sąd ocenia, czy przypadkiem komuś w związku nie odbiła palma i nie robi krzywdy partnerowi i dzieciom.
                            Nie widzisz swojej nielogiczności? Nie widzisz tego, że to Ty możesz być tą stroną, której odbiła palma?
                            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 17:31
                              burina napisała:

                              CytatNie widzisz swojej nielogiczności? Nie widzisz tego, że to Ty możesz być tą stroną, której odbiła palma?

                              no napisalam wyraznie: drugiej stronie.
                              a nie tylko mojemu partnerowi.

                              oczywiscie, ze to moge byc ja.
                              dlaczego wtedy moj partner musi sie szarpac i piąć przez utrudnienia, zeby sie ode mnie uwolnic?

                              naprawde, w naszym zwiazku wszystko dziala w obie strony i oboje sobie z tego doskonale zdajemy sprawe.
                        • ste3fa Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:35
                          600zł jeśli rozwód przebiega z orzekaniem o winie.
                          Rozwód bez orzekania o winie to koszt 300zł, zwykle dzielone na pół pomiędzy strony.
                          • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:28
                            no spoko.
                            nawet na pol - to duzo.
                      • clio_1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:57
                        A jaki jest wg ciebie koszt przeprowadzenia rozwodu?
                        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:18
                          clio_1 napisała:

                          CytatA jaki jest wg ciebie koszt przeprowadzenia rozwodu?

                          jak sie rozwodzila kuzynka zaplacila 800 zl czy cos kolo tego.
                          ktos tu wspomnial o 600 zł.
                          nie sledze cennikow, nie wiem od czego cena zalezy i jak sie zmieniaja.

                          600 czy 800 zl - to duzy koszt. przynajmniej dla mnie.
                          jak komus nie przeszkadza wywalanie takiej kasy w bloto - jego sprawa.
                          mi przeszkadza i nie zamierzam.
                          • clio_1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:32
                            600 zł. Przy zgodnym wniosku sąd nakazuje zwrot połowy od drugiej strony. Skoro to duża kwota - wnos o zwolnienie od kosztów, jak sąd zwolni nie zapłacisz nic.
                            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:17
                              a jak nie zwolni?
                              nie mam dramatycznej sytuacji finansowej, nie zyje w skrajnej nedzy, mam dochody w okolicach sredniej krajowej. nie ma podstaw do zwalniania.
                              to znaczy, ze z taka checia mam tych 600 zl sie pozbyc?
                              pffff
                              dziekuje, postoje.
                              • demonii.larua Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:05
                                O rany, to zwyczajnie napisz że w przypadku wycofania ze związku szkoda Ci kasy, a nie wymyślasz jakieś dyrdymały big_grin
                                Możliwość masz, nie korzystasz Twój problem.
                                • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:38
                                  no ale caly czas to wlasnie pisze! big_grin
                                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:48
                                    murwa.kac napisała:

                                    > no ale caly czas to wlasnie pisze! big_grin

                                    Więc nie piej, żeś mocno skrzywdzona przez państwo. Nie masz przywilejów, bo jest to twój własny wybór. Volenti non fit iniuria.
                              • priszczilla Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 16:39
                                > nie mam dramatycznej sytuacji finansowej, nie zyje w skrajnej nedzy, mam dochod
                                > y w okolicach sredniej krajowej. nie ma podstaw do zwalniania.
                                > to znaczy, ze z taka checia mam tych 600 zl sie pozbyc?

                                Pozostając w konkubinacie narażasz się na potencjalnie znacznie większe koszty np. w sytuacji przyjęcia spadku od partnera. Poza tym pozbawiasz się możliwości dochodzenia alimentów na siebie. To mogą być kwoty znacznie większe niż to jednorazowe 600 zł w przypadku rozwodu. Tego Ci żal nie będzie?
                                • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 10.04.14, 06:53
                                  priszczilla napisała:

                                  Cytat Pozostając w konkubinacie narażasz się na potencjalnie znacznie większe koszty np. w sytuacji przyjęcia spadku od partnera.

                                  i DLATEGO chce zalegalizowac swoj zwiazek.
                                  nie ślub, nie USC.
                                  legalizacja.
                                  • rosapulchra-0 Re: Prima aprilis już był, prawda? 10.04.14, 06:56
                                    To może po prostu wyjedź z Polski. Do bardziej cywilizowanego kraju, gdzie szanuje się wolne związki?
                                    • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 10.04.14, 07:09
                                      tu mam zycie, rodzine, przyjaciol.
                                      gdybym chciala wyjezdzac, zrobilabym to juz dawno temu smile
                                      • rosapulchra-0 Re: Prima aprilis już był, prawda? 10.04.14, 07:17
                                        Znam kilka par żyjących w wolnych związkach, część wyjechała z Polski i bardzo to sobie chwalą. Dwie pary wzięły szybki ślub cywilny, bo się doczekać nie mogły ustawy o związkach partnerskich.
                      • hugu Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:42
                        Za niektóre długi odpowiada się pomimo intercyzy, np. za tzw. "chwilówki" czy kredyty zaciągnięte na bieżącą konsumpcję (np. "Świąteczny", "wakacyjny" itd.). To mogą być w sumie ogromne kwoty, a do udzielenia takich kredytów niepotrzebna jest nawet zgoda małżonka.
                        Odpowiada się także za długi zaciągnięte przez małżonka u kogoś, kto nie został poinformowany o intercyzie.
                        Intercyza w praktyce niewiele znaczy.
                        • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:47
                          hugu napisała:
                          > Za niektóre długi odpowiada się pomimo intercyzy, np. za tzw. "chwilówki" czy k
                          > redyty zaciągnięte na bieżącą konsumpcję (np. "Świąteczny", "wakacyjny" itd.).
                          > To mogą być w sumie ogromne kwoty, a do udzielenia takich kredytów niepotrzebna
                          > jest nawet zgoda małżonka.
                          > Odpowiada się także za długi zaciągnięte przez małżonka u kogoś, kto nie został
                          > poinformowany o intercyzie.
                          > Intercyza w praktyce niewiele znaczy.

                          Intercyza nie ma tu nic do rzeczy. Parę lat temu zmieniły się przepisy o odpowiedzialności za długi i wyłączyły one w większości odpowiedzialność za długi. Żona/Mąż nie odpowiada, chyba, że pieniądze z pożyczki zostały przeznaczone na bieżące utrzymanie. Nie 'typ' pożyczki decyduje ale jej przeznaczenie. W kwestii informowania o intercyzie dotyczy to notarialnej rozdzielności majątkowej.
                      • chalsia Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:26
                        murwa.kac napisała:

                        > nie, nie chce malzenstwa.
                        > bo w przypadku rozstania, jezeli by nastapilo, malzenstwo musze zakonczyc koszt
                        > ownym rozwodem.


                        buahahahaha

                        ciekawe dlaczego NAPRAWDĘ nie chcesz małżeństwa, bo podany wyżej powód jest do bani
                        koszt rozwodu 600 zł - jeśli rozwód bez orzekania o winie to dzieli się to po 300zł od łebka
                        a adwokat do rozwodu nie jest potrzebny
                        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:03
                          chalsia napisała:

                          Cytatciekawe dlaczego NAPRAWDĘ nie chcesz małżeństwa, bo podany wyżej powód jest do bani

                          dla Ciebie do bani, dla mnie nie.
                          • claudel6 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 23:29
                            i to jest głowny powó, dla którego chcesz małżeństwa? bo wisi perspektywa wydania 3 stów w przypadku rozwodu? no ale przecież deklarujesz cały czas dozgonną miłośc do konkubenta, więc ta perspektywa to tylko hipotetyczna, nie?
                            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 10.04.14, 07:05
                              nie główny.
                              jeden z.
                    • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:37
                      brydka26 napisała:
                      > . Jako konkubina nie odpowiadasz za cywilne dlugi parnera,

                      Jako żona też.

                      > nie masz obowiazki opieki nad aprtnerem jesli dostanie wylewu,

                      Jako żona masz ale jest to nieegzekwowalne czyli w praktyce nie masz.
                  • misiu-1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:37
                    A mnie nie odpowiada praca na roli, a chcę, tak jak rolnicy, nie rozliczać się z dochodów i płacić symboliczne składki ubezpieczeniowe.
                    Twój związek nie jest ani przestępstwem, ani wykroczeniem, ergo: jest legalny.
                  • czarny_dol Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:22
                    Wiesz co stan prawny jaki chcesz osiągnąć ze swoim partnerem jest dostępny w polskim prawie. Chcesz dziedziczyć? Napiszcie testament. Chcesz mieć prawo do informacji medycznej? Napiszcie upoważnienie. Chcecie mieć udział w decyzjach prawnych, bankowych, dzieciowych? Napiszcie pełnomocnictwo. Na tyle na ile pozwala mi moja skromna wiedza prawnicza to wszystko można załatwić legalnie - trzeba się tylko przespacerować do notariusza.

                    Poza tym jak widzisz praktycznie legalizację tego Twojego super nielegalnego, bezbożnego, zakazanego związku? Umowa cywilna między partnerami jak na zakup auta? To wtedy taki prezes "dużej spółki branży metalurgicznej" z klubu Cocomo wyszedł by nie tylko z rachunkiem na 1000 000, ale także z żoną. Więc chyba jednak notariusz - a tutaj znowu ten znienawidzony "niby" urzędnik państwowy i te nieszczęsne koszta. Poza tym jak już idziesz do tego notariusza to patrz wyżej.

                    Jestem głęboko przeciwna "dymania" państwa, bo jest jakiś przepis, który mi się nie podoba, bo państwo mi nie daje tego, co moim zdaniem, należy mi się jak psu buda. Bo taką samą motywację mają Ci co zatrudniają na czarno (bo chcę mieć pracownika, ale nie chcę płacić podatków i składek i nikt mnie nie będzie ograniczał co do BHP i czasu pracy). Na swoją mikro skalę powodujesz, że ten kraj wygląda jak wygląda. Jesteś typowym "polaczkiem-cwaniaczkiem". Nie walczysz w żaden sposób z systemem tylko dymasz państwo. Nie piszesz ustawy obywatelskiej, nie zbierasz podpisów, nie lobbujesz, nie protestujesz. Tylko oszukujesz.

                    • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:27
                      czarny_dol napisała:

                      CytatWiesz co stan prawny jaki chcesz osiągnąć ze swoim partnerem jest dostępny w polskim prawie.

                      oczywiscie, ze jest dostepny i moge to wszystko zrobic (i czesc juz zrobilam)
                      ale mnie to kosztuje i to niemałe pieniądze.
                      malzenstwo takich kosztow nie ponosi.


                      CytatPoza tym jak widzisz praktycznie legalizację tego Twojego super nielegalnego, bezbożnego, zakazanego związku?

                      rozumiem, ze brakuje argumentow, wiec uderzamy w cynizm?
                      napisalam wyraznie - zwiazek bez posrednictwa i mozliwosc rozwiazania bez widzi mi się sedziego.
                      to mi wlasnie da zalegalizowanie zwiazku partnerskiego. tego bezboznego.
                      miedzy innymi.

                      CytatJesteś typowym "polaczkiem-cwaniaczkiem".

                      absolutnie mi to nie przeszkadza.
                      nie wtedy, kiedy chodzi o byt mojego dziecka.

                      CytatNie walczysz w żade n sposób z systemem tylko dymasz państwo. Nie piszesz ustawy obywatelskiej, nie zbierasz podpisów, nie lobbujesz, nie protestujesz.

                      walczylam, zbieralam podpisy, protestowalam, chodzilam na wybory - ogolnie staralam sie panstwo poprawic w swojej mikroskali.
                      potem urodzilam dziecko.
                      i to ono jest moim priorytetem.
                      nie chęc zrobienia dobrze sfochowanemu znudzonemu zyciem prawnikowi, ktorym jak sadze jestes i ktory zyje w utopii stworzonej przez samego siebie.
                      • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:32
                        murwa.kac napisała:

                        Cytatprawnikowi, ktorym jak sadze jestes i ktory zyje w utopii stworzonej przez samego siebie.

                        przepraszam, pomylilam Cie z kims innym.
                        poza tym prawniiem, wszystko zostaje.
                      • ashraf Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:37
                        Coś ci się pomyliło... związki partnerskie podlegają rejestracji, stanowią byt prawny, a ich legalizacja nie jest możliwa bez urzędnika stanu cywilnego. Małżeństwo cywilne nie jest aktem ideologicznym (nikt nic sobie nie przysięga, nie obiecuje miłości po grób, nie ma odniesień do religii), tylko prawnym, który można załatwić w 5 min za 120 zł - ta kwota chyba nie dobija cię tak jak 600 zł? A co do rozwiązania związku partnerskiego, to owszem, można złożyć zgodne oświadczenie woli (podziału majątku, opieki nad dzieckiem itd.), ale procedura jest wtedy w zasadzie taka sama, jak przy rozwodzie bez orzekania o winie. Jeżeli jednak (a dotyczy do większości przypadków) na odejście decyduje się jedna osoba, a druga nie zgadza się na zaproponowane rozwiązanie kwestii majątkowych czy opiekuńczych, sprawa toczy się przed sądem, z zeznaniami, świadkami, walką o pieniądze i praniem brudów. W Szwajcarii porzucony partner może się też ubiegać o świadczenia alimentacyjne na siebie, jeżeli np. w interesie dobrego pożycia zrezygnował z pracy. Dalej jesteś zainteresowana? Bo na razie to sprzedajesz wszystkim wizję związku partnerskiego jako małżeństwa cywilnego, tylko bez konsekwencji, a tak się nie da. Niby jak widzisz kwestię podziału wspólnego majątku czy opieki na dziećmi? Kto miałby o tym decydować, jeżeli para nie potrafi się dogadać? Bo wiesz, jak potrafi, to w Polsce też sąd nie wtrąca się do wspólnych ustaleń.
                        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:09
                          szwajcarska rzeczywistosc nijak ma sie do polskiej.

                          i nie, koszt 120 zl mnie nie dobija.

                          dobija mnie koszt 600 zl w przypadku rozwodu i robienie ze mnie imbecyla, ze ktos inny, za mnie, DOROSLA, decyduje czy moge sie rozwiesc czy nie.

                          pozostale kwestie - poczytaj wczesniej co pisalam, bo naprawde nie chce mi sie dublowac jakis 20 wczesniejszych moich wpisow.
                          powyzsze pisze juz chyba 7 raz, wiec sorry wink
                          • ashraf Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:27
                            Skoro tak podobają ci się związki partnerskie to warto chyba dowiedzieć się z czym to się wiąże. To nie koncert życzeń bez zobowiązań, tylko byt prawny, którego rozwiązanie wymaga albo zgodności stron, albo interwencji i decyzji sądu. I to partnerzy podejmują decyzję o rozstaniu, tak jak i w małżeństwie. Więc ten argument jest dosyć słaby...
                            • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:35
                              ashraf napisała:

                              > Skoro tak podobają ci się związki partnerskie to warto chyba dowiedzieć się z c
                              > zym to się wiąże. To nie koncert życzeń bez zobowiązań, tylko byt prawny, które
                              > go rozwiązanie wymaga albo zgodności stron, albo interwencji i decyzji sądu. I
                              > to partnerzy podejmują decyzję o rozstaniu, tak jak i w małżeństwie. Więc ten a
                              > rgument jest dosyć słaby...

                              Ale pitolisz, za przeproszeniem. Może tak jest w Szwajcarii (nie wiem), ale we Francji, aby rozwiązać PACS wystarczy wysłać oświadczenie do odpowiedniego urzędu (nawet nie trzeba stawiać się osobiście). I to IMO w związkach partnerskich chodzi. Jako osoba dorosła mam prawo wymiksować się ze związku uczuciowego, kiedy mi się podoba i nie muszę posiadać zgody drugiej strony, sędziego.
                              • iwles Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:41

                                wystarczy jednostronna chęć opuszczenia związku i związku juz nie ma?
                                partner nie ma nic do gadania?
                                serio pytam.
                                • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:45
                                  iwles napisała:

                                  >
                                  > wystarczy jednostronna chęć opuszczenia związku i związku juz nie ma?
                                  > partner nie ma nic do gadania?
                                  > serio pytam.

                                  Dokładnie i to ze skutkiem natychmiastowym.
                                  • minor.revisions Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 06:23
                                    > > wystarczy jednostronna chęć opuszczenia związku i związku juz nie ma?
                                    > > partner nie ma nic do gadania?
                                    > > serio pytam.
                                    >
                                    > Dokładnie i to ze skutkiem natychmiastowym.
                                    >

                                    czyli pan może wyczyścić konto i zostawić panią z trójką dzieci a pani może się w dupę pocałować? Epicko. I o to chodzi mruwie?
                                    • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 07:13
                                      minor.revisions napisała:
                                      > czyli pan może wyczyścić konto i zostawić panią z trójką dzieci a pani może się
                                      > w dupę pocałować? Epicko. I o to chodzi mruwie?

                                      Bo w małżeństwie nie może wyczyścić konta i zniknąć. Życie absolutnie nie zna takich przypadków smile Epicko! big_grin
                                      • minor.revisions Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 13:49
                                        > Bo w małżeństwie nie może wyczyścić konta i zniknąć. Życie absolutnie nie zna t
                                        > akich przypadków smile Epicko! big_grin

                                        No można, oczywiście, wtedy nawet nie trzeba tych 600 złotych na rozwód wydawać, więc mruwa naprawdę ma obawy z dupy.
                                    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 08:35
                                      minor.revisions napisała:

                                      > > > wystarczy jednostronna chęć opuszczenia związku i związku juz nie m
                                      > a?
                                      > > > partner nie ma nic do gadania?
                                      > > > serio pytam.
                                      > >
                                      > > Dokładnie i to ze skutkiem natychmiastowym.
                                      > >
                                      >
                                      > czyli pan może wyczyścić konto i zostawić panią z trójką dzieci a pani może się
                                      > w dupę pocałować? Epicko. I o to chodzi mruwie?

                                      Stereotypy mnie nie ruszają. Ale tak, może zostawić panią z trójką dzieci, a pani może się w dupę pocałować. Mruwa też może zostawić pana z trójką dzieci, ale to pewnie się Wam w głowie nie mieści.
                                      • ashraf Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 09:47
                                        A to teraz porzucenie partnera/meza, z ktorym ma sie 3 dzieci jest przejawem nowoczesnosci i postepowego myslenia? Proponuje jeszcze do tego dorzucic nieplacenie alimentow, dopiero bedzie sprawiedliwie i feministycznie. Az zal czytac takie rzeczy.
                                        • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 10:07
                                          ashraf napisała:
                                          > A to teraz porzucenie partnera/meza, z ktorym ma sie 3 dzieci jest przejawem no
                                          > woczesnosci i postepowego myslenia? Proponuje jeszcze do tego dorzucic nieplace
                                          > nie alimentow, dopiero bedzie sprawiedliwie i feministycznie. Az zal czytac tak
                                          > ie rzeczy.

                                          Aż żal czytać jak kiepsko z rozumieniem tekstu pisanego. WWC nie pisała o 'nowoczesnym' porzucaniu partnera tylko o możliwej symetryczności relacji między partnerami, która wielu kobietom nie mieści się w głowie.
                                          • ashraf Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 10:11
                                            I ta symetrycznosc ma polegac na mozliwosci zostawienia partnera z dziecmi? Chyba powinno sie dazyc do tego, zeby zarowno kobiety, jak i mezczyzni powaznie traktowali zobowiazania rodzinne, malzenskie i rodzicielskie. A porzucanie rodziny przez kogokolwiek (niezaleznie od plci i stanu cywilnego) nie miesci mi sie w glowie. Widac malo nowoczesna jestem.
                                            • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 10:21
                                              ashraf napisała:
                                              > I ta symetrycznosc ma polegac na mozliwosci zostawienia partnera z dziecmi? Chy
                                              > ba powinno sie dazyc do tego, zeby zarowno kobiety, jak i mezczyzni powaznie tr
                                              > aktowali zobowiazania rodzinne, malzenskie i rodzicielskie.

                                              Ależ tradycjonaliści w tym wątku żadnej równości nie zakładają. Kobieta ma poważnie traktować a mężczyzna z założenia tego nie robi więc trzeba się 'zabezpieczyć' małżeństwem. Czemu atakujesz równość?
                                              • ashraf Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 10:47
                                                Nie jestem tradycjonalistka, zwiazalam sie z mezczyzna, ktory mnie szanuje i traktuje nasz zwiazek powaznie, a z rownoscia i jej praktyczna realizacja (takze na polu zawodowo-rodzinno-domowym, wspolnej redukcji etatu w celu opieki nad dzieckiem itd.) nie mamy zadnego problemu. Nie bralam slubu, zeby zabezpieczyc sie przed rozstaniem i taka idea jest wg mnie obrazliwa dla malzonka. Uwazam, ze warto walczyc o rowne traktowanie kobiet i mezczyzn na roznych plaszczyznach, ale powolywanie sie na argument, ze kobieta TEZ moze zostawic meza z dziecmi (czyli okazac sie swinia i rownac, ale w dol) jest w tym kontekscie zenujace.
                                                • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 11:06
                                                  ashraf napisała:
                                                  > Nie jestem tradycjonalistka,
                                                  (...)
                                                  > le powolywanie sie na argument, ze kobieta TEZ moze zostawic meza z dziecmi (cz
                                                  > yli okazac sie swinia i rownac, ale w dol) jest w tym kontekscie zenujace.

                                                  Nie uważasz za żenujący argument, że mężczyzna może zostawić kobietę z dziećmi (nie zareagowałaś na niego wcale) ale uważasz za żenujące, że kobieta TEŻ może to zrobić. Kobieta nie może 'równać w dół' ale mężczyzna na tym dole jak najbardziej może być?

                                                  Tak - tak, zaraz napiszesz mi, że oboje nie mogą ale tak się składa, że Twój atak nie był na pierwszą część wypowiedzi (że mężczyzna może zostawić kobietę z dziećmi) ale dokładnie na to, że kobieta też może.

                                                  Uważasz się za nowoczesną, za równością itd. a masz typowo tradycjonalne odruchy.
                                                  • ashraf Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 11:21
                                                    Wez gleboki oddech i przeczytaj moj post jeszcze raz. Napisalam, ze zenujace jest twierdzenie, ze kobieta tez moze zostawic ojca z dziecmi jako wyraz rownosci. Nie dopisuj sobie do tego swoich teorii, chyba ze po prostu z gory zakladasz, ze mezatka = katoliczka i ucisniona kura domowa wrzucona w okowy tego strasznego, patriarchalnego malzenstwa. Porzucanie rodziny (z papierkiem czy bez, za 600 zl czy za darmo) jest wyrazem slabosci i dolu moralnego, plec nie ma tu nic do rzeczy. A ze procentowo wiecej mezczyzn tkwi w tym dole nie powinno byc dla kobiet motywacja do podazania ta sciezka.
                                                  • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 11:44
                                                    ashraf napisała:
                                                    > plec nie ma tu nic do rzeczy.

                                                    Skoro nie ma do rzeczy to dlaczego nie zareagowałaś na posta, że mężczyzna może zostawić kobietę z dziećmi? Czemu ten post Cię nie oburzył i czemu nie napisałaś, że to żenujące?

                                                    Oburzyło Cię to 'kobieta też może'. To stwierdzenie wywołało reakcję - nie poprzednie. To bardzo popularne - na poziomie świadomie-racjonalnym jesteś za równością ale wybuch emocji (oburzenie) wywołują postawy nietradycyjne.
                                                  • ashraf Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 11:51
                                                    Juz sie nie osmieszaj ta ideologia i czytaniem w myslach, przypominasz nange wmawiajaca miesozercom, ze nie lubia wegetarian, bo drecza ich ukryte wyrzute sumienia. A o rownosci (nie w gebie, tylko w praktyce) porozmawiamy, jak dorobisz sie dzieci i rodziny i bedziesz mogla pokazac jak naprawde egzekwujesz podzial obowiazkow i rowne szanse na kariere. Bo, jak na razie, ja mowie z doswiadczenia, a ty glosno krzyczysz, ale nic z tego nie wynika. Nie widze tez potrzeby odpowiadania na kazdy post w watku ani podniecania sie, ze oto nie tylko pan, ale i pani beda mogli kopnac malzonka w d..e. Rzeczywiscie, jest co podkreslac.
                                                  • larrisa Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 11:49
                                                    Ale tu nie chodzi o to, że to jest wyraz równości, ale o to, że stereotypowo zakłada się zazwyczaj, ze to porzuca mężczyzna. A przecież kobiety też porzucają. Mimo to, to zazwyczaj kobiety "straszy się" porzuceniem, jakby to nie było tak samo złe dla jednej i drugiej strony. Podobnie jak ktoś nie chce ślubu, od razu większość zakłada, że to mężczyzna nie chce. Nawet jak kobieta mówi: "to ja nie chcę" - to pojawiają się głosy "a co masz mówić/robić, jak on nie chce".
                                                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 20:29
                                                    araceli napisała:

                                                    > Uważasz się za nowoczesną, za równością itd. a masz typowo tradycjonalne
                                                    > odruchy.

                                                    Chciałaś rzec, że ashraf to taki typowy wąsaty janusz z podkarpacia? Przeciwieństwo lesbijskich frendziar z korpo zażerających się kiełkami soi?

                                                    *Nie wiem, czy dla zagranicznych forumek kontekst jest czytelny, ale co tam smile
                                          • minor.revisions Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 13:51
                                            > Aż żal czytać jak kiepsko z rozumieniem tekstu pisanego. WWC nie pisała o 'nowo
                                            > czesnym' porzucaniu partnera tylko o możliwej symetryczności relacji między par
                                            > tnerami, która wielu kobietom nie mieści się w głowie.

                                            a rozwody są kosztownei dlatego, że relacja symetryczna w którymś momencie się psuje.
                                            TYle, że ona się psuje również wśród konkubinatów.
                              • ashraf Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 21:14
                                Tak jest w Szwajcarii, z tego co wiem mowa jest o związkach partnerskich w ogóle, a nie tylko we Francji. Poza tym rozmawiamy o sytuacji pary ze wspólnym dzieckiem i majątkiem. Rozwód bez orzekania o winie można załatwić na jednej rozprawie za grosze (w przypadku par bezdzietnych to czysta formalność), ale pomińmy to. Jak wyobrażasz sobie listowne rozwiązanie związku, w którym są dzieci? Istnieje choćby potrzeba uzgodnienia planu wychowawczego. Poza tym wiele związków rozpada się jednak bez wspólnej zgody i istnieje konieczność interwencji urzędniczej. I jak myślisz, kto się tym zajmuje? Czy po prostu wyobrażasz sobie, że np. pani X poznała pana Z, więc bierze dziecko za jedną rękę, walizkę z oszczędnościami z 10 lat w drugą i wychodzi, a na drugi dzień wysyła panu X list rozwiązujący związek i po sprawie? Bądźmy poważni. Murwa nie jest panienką, która żyje sobie w konkubinacie, tylko ma ponoć rodzinę. Więc w przypadku legalizacji takiej czy innej nie chodzi bynajmniej tylko o wymiksowanie się ze związku uczuciowego.
                            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 10.04.14, 05:50
                              ashraf napisała:

                              CytatTo nie koncert życzeń bez zobowiązań, tylko byt prawny,

                              no oczywiste przeciez!

                              Cytat tak jak i w małżeństwie.

                              w malzenstwie sad podejmuje decyzje.
                              SĄD.
                              za mnie, DOROSŁĄ osobe.

                              cos jakby różnica.
                            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 10.04.14, 05:55
                              a poza tym Ashraf - nie przekladaj prawa szwajcarskiego na wszystkie kraje.
                              • ashraf Re: Prima aprilis już był, prawda? 10.04.14, 09:40
                                Dla ciebie żadna różnica, i tak do żadnego się nie stosujesz. Dorabianiem na czarno do bezrobocia zdaje się też się chwaliłaś?
                                • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 10.04.14, 18:16
                                  ashraf napisała:

                                  Cytat Dla ciebie żadna różnica, i tak do żadnego się nie stosujesz.

                                  owszem, stosuje.

                                  CytatDorabianiem na czarno do bezrobocia zdaje się też się chwaliłaś?

                                  rozumiem, ze Ty nie majac pracy i zadnych oszczednosci i moze 100 - 150 zl w portfelu OSTATNICH pieniedzy - dumnie bys uniosla glowe, powiedziala nie propozycji pracy na czarno (innej poki co nie bylo i nie wiesz czy i kiedy bedzie), odwrocila sie na piecie i z godnoscia bys poszla utrzymywac sie za niecale 700 zl zasilku miesiecznie?

                                  yhym.
                                  juz to widze big_grin
                      • czarny_dol Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:47
                        rozumiem, ze brakuje argumentow, wiec uderzamy w cynizm?

                        Może nie cynizm, ale ironia. Bo nie rozumiem jak można walczyć o legalizację czegoś co nie jest nielegalne. Ty chcesz mieć przywileje samotnej matki nie będąc samotną matką. To wszystko. To że robisz to w akcie odwetu na państwie, bo nie chce dać przywilejów małżeństwa związkom partnerskim nie ma nic do rzeczy. To tak jak ja bym unikała płacenia podatków w akcie odwetu za to, że Państwo za mało daje ulg rodzinom z dwójką dzieci. To oszustwo i tyle. Z jednej strony fajnie, że się do tego przyznajesz i nazywasz rzeczy po imieniu. Z drugiej smutne, że wydajesz się być z tego dumna.

                        absolutnie mi to nie przeszkadza.
                        nie wtedy, kiedy chodzi o byt mojego dziecka.


                        A tego nie rozumiem. Jaki byt dziecka? Chcesz zaoszczędzić kasę na ewentualnej opcji posłania dziecka do prywatnego przedszkola zamiast tańszego państwowego. O tego zależy "byt" Twojego dziecka? Na chleb Ci zabraknie? Jeśli tak to serdecznie współczuje (bez ironii).

                        walczylam, zbieralam podpisy, protestowalam, chodzilam na wybory - ogolnie star
                        alam sie panstwo poprawic w swojej mikroskali.


                        A to przepraszam. Chylę czoła.

                        ktory zyje w utopii stworzonej przez samego siebie.

                        Nie żyję w utopii tylko głęboko wierzę w ideę społeczeństwa obywatelskiego. I smuci mnie jak widzę, że kolejne pokolenie idzie w cwaniactwo porzucając walkę z systemem. No ale nie każdy jest Syzyfem.
                        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:26
                          czarny_dol napisała:

                          Cytat Z jednej strony fajnie, że się do tego przyznajesz i nazywasz rzeczy po imieniu.

                          bo tak jest. nie widze potrzeby dorabiania do tego ideolo.

                          CytatZ drugiej smutne, że wydajesz się być z tego dumna.

                          dumna?
                          nie, zle slowo.
                          moze taki odbior przez to, ze duzo w tym watku i otwarcie o tym pisze.

                          nie jestem dumna, nie jestem zawsztydzona, nie jestem z tego powodu jakos szczesliwa czy nie jest mi przykro szczegolnie mocno.
                          robie po prostu to co do mnie nalezy jako do rodzica. zapewnienie dziecku poziomu odpowiedniego i odpowiednich warunkow zycia.


                          Cytat> A tego nie rozumiem. Jaki byt dziecka? Chcesz zaoszczędzić kasę na ewentualnej opcji posłania dziecka do prywatnego przedszkola zamiast tańszego państwowego.

                          tak.

                          CytatO tego zależy "byt" Twojego dziecka? Na chleb Ci zabraknie? Jeśli tak to serdecznie współczuje (bez ironii).

                          na chleb nie braknie.
                          i jak bedzie trzeba, to prywatne oplace.
                          ale
                          oplacajac prywatne - gdzies indziej braknie.
                          na wymarzone wakacje chociazby
                          kupno mieszkania przesunie sie znow o kilka miesiecy. moze nawet kilkanascie.
                          na dluzszy wyjazd do drugiej babci,ktora widuje moze 2 razy do roku
                          na prozaiczne wyjscia typu zoo, teatr, kulki, zajecia dodatkowe

                          oczywiscie - mozna z powyzszego zrezygnowac, przesunac, zalatwic mniejszym kosztem.

                          ale jezeli jest tylko opcja, ze moj syn moze miec to wszystko zapewnione, bez duzego uszczerbku na naszym poziomie zycia - nie zamierzam po prostu z tego rezygnowac. dla niego wlasnie.


                          CytatNie żyję w utopii tylko głęboko wierzę w ideę społeczeństwa obywatelskiego. I smuci mnie jak widzę, że kolejne pokolenie idzie w cwaniactwo porzucając walkę z systemem. No ale nie każdy jest Syzyfem.

                          uwierz lub nie - jeszcze 3 - 4 lata temu podpisalabym sie rekoma i nogami pod tym.
                          odkad mam dziecko - priorytety sie nieco zmienily.

                          i to ono jest dla mnie najwazniejsze.

                          niemilosiernie mnie wqrzalo kolesiostwo i obchodzenie kolejek do lekarzy. ze do lekarza po znajomosci i takie tam.
                          NIGDY z tego nie korzystalam.
                          dopoki sie nie dowiedzialam, ze syn moze miec wade serca, naj naj naj specjalista nawet prywatnie ma terminy na miesiace pozajmowane, na nfz to mozna pomarzyc.
                          naprawde, choc wiem, ze to (&*^&*%##* tak robic - nie drgnela mi nawet powieka, kiedy tesciowa zadzwonila, ze mam wizyte u niego jutro o 10. bo ona jest pielegniarka i jej psiapsiola jest pielegniarka, ktora z owym profesorem specjalista pracuje.

                          i takich przykladow - moge mnozyc na dziesiatki, jezeli nie setki.
                          c'est la vie.
                      • mrs.petronela Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:39
                        murwa.kac napisała:

                        > oczywiscie, ze jest dostepny i moge to wszystko zrobic (i czesc juz zrobilam)
                        > ale mnie to kosztuje i to niemałe pieniądze.
                        > malzenstwo takich kosztow nie ponosi.
                        >
                        > Jakiego rzędu to kwoty? Tak wysuwałaś wcześniej argument, że nie bierzesz ślubu, bo rozwód tyle kosztuje. Teraz okazuje się, że konkubinat też nie za darmo. wink
                        Życie kosztuje. Ja nie jestem romantyczką, wiem, że są rozwody i problemy, ale ślub wzięłam właśnie z pobudek pragmatycznych - nie chcę tłumaczyć się za granicą, że ojciec dziecka wyraża zgodę na nasz wyjazd bez niego i pokazywać aktu urodzenia, żeby mi uwierzyli, że to moje dziecko. Chcę mieć prawo (i żeby mój mąż miał) do dziedziczenia, informacji medycznej itd. Zachowuję się, jak dorosły człowiek i się hajtam. End of story.
                        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:53
                          mrs.petronela napisał(a):

                          hajtanie wcale nie jest oznaka doroslosci.
                          a czesto wrecz przeciwnie smile

                          hajtnelas sie?
                          spoko.
                          pasuje Ci taki uklad?
                          super.

                          ja nie zamierzam i mi nie pasuje.
                          czemu odbierasz mi prawo do tego?

                          Twoj jedyny fart polega na tym, ze mialas taka mozliwosc, dana przez panstwo, ktora jest w zgodzie z Twoimi pogladami.

                          ja tego farta nie mam.
                          to znaczy, ze mam z marszu zmieniac poglady?
                          no sorry.
                      • minor.revisions Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 06:21
                        > oczywiscie, ze jest dostepny i moge to wszystko zrobic (i czesc juz zrobilam)
                        > ale mnie to kosztuje i to niemałe pieniądze.
                        > malzenstwo takich kosztow nie ponosi.
                        >
                        to nie lepiej było te pieniądze odłożyć gdzieś na konto, byłyby w sam raz na potencjalny rozwód, pobrać się, żeby nie ponosić tych niemałych kosztów, a gdybyście się nie rozwiedli, to bylabyś nawet do przodu?
                        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 08:30
                          > to nie lepiej było te pieniądze odłożyć gdzieś na konto, byłyby w sam raz na po
                          > tencjalny rozwód, pobrać się, żeby nie ponosić tych niemałych kosztów, a gdybyś
                          > cie się nie rozwiedli, to bylabyś nawet do przodu?

                          Przecież mruwa już 100 razy pisała, że nie chce ślubu! Kiedy to do Ciebie dotrze!
                    • claudel6 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 23:33
                      10/10
                  • sueellen Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:02
                    > kiedy moj partner wyladowal w szpitalu, musialam klamac, ze jestem zona, zeby u
                    > zyskac jakiekolwiek informacje i podjac jakiekolwiek decyzje.

                    Ale jak Ty to sobie wyobrażasz? Nie chcesz podpisać żadnych zobowiązań, ale chcesz mieć prawo decydowania o czyimś leczeniu. Równie dobrze ja bym mogła iśc do tego szpitala i decydować o leczeniu Twojego chłopa!


                    > kiedy mi sie cos stanie, zgine w wypadku - moj partner nie ma prawa po mnie dzi
                    > edziczyc.

                    Dzieci dziedziczą, poza tym możesz spisać testament.

                    > kiedy ktorekolwiek z nas wyladuje w szpitalu w spiaczce - nie mamy prawa decydo
                    > wac o sobie.

                    idźcie do notariusza i spiszcie oświadczenia na taki wypadek. Skąd niby ludzie maja wiedzieć co Wy chcecie jeśli nie podpisaliście żadnych oświadczen woli w tym temacie????


                    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:09
                      Podkocem, wiesz ile % wynosi podatek od spadku w przypadku osoby niespokrewnionej?
                      • sueellen Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:25
                        no i? woz albo przewóz. Tak to ja sobie mogłabym darowizny dostawc od 15 partnerow... Codziennie innego bym miała. Co do testamentu... niech przepisza wszystko na dzieci. Co to, dzieci matke z domu wywalą? suspicious
                        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:30
                          Suellen, ale wiesz, że to nie dotyczy jedynie partnerów/konkubentów?
                          Własnej przyjaciółce nic nie możesz podarować (np. w prezencie weselnym), bo trzeba podatek uiścić.
                          • minor.revisions Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:49
                            wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisała:

                            > Suellen, ale wiesz, że to nie dotyczy jedynie partnerów/konkubentów?
                            > Własnej przyjaciółce nic nie możesz podarować (np. w prezencie weselnym), bo tr
                            > zeba podatek uiścić.

                            ale jaki to ma związek z legalizacją konkubinatów? toż przecież trzeba by było ze wszystkimi legalne związki zawrzeć, dziś bredzisz bardziej, niż kiedykolwiek.
                            • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:11
                              Naucz się wreszcie czytać ze zrozumieniem i nie wybiórczo, to może coś ci się rozjaśni.
                      • minor.revisions Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:46
                        wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisała:

                        > Podkocem, wiesz ile % wynosi podatek od spadku w przypadku osoby niespokrewnion
                        > ej?

                        no al ena tym właśnie polega wybór. Powiedzmy, że twój chłop wpada pod samochód i zostaje warzywem na parę lat - jeśli nie masz z nim ślubu, nie masz obowiązku się nim zajmować, państwo musi to ogarnąć, ale też jeśli on w końcu umrze, to spadkobiercy placą podatek, który trafia do puli, z której państwo wydaje na opiekę nad chorymi (to, jaka ta opieka jest, to już inna broszka, chodzi o zasadę).
                        Jeśli jesteś żoną, to nie możesz ot, tak, pana wymeldować z domu, masz w stosunku do niego zobowiązania, on ma wciąż prawo do połowy twoich dochodów, ale za to - jak umrze, nie musisz płacić wielkiego podatku od spadku po nim. W uproszczeniu, ale o to chodzi.
                        Panśtwo od konkubinatow by chcieli nie meić tych zobowiązań, ale móc dziedziczyć bez podatku. No nie bangla to.
                    • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:10
                      sueellen napisała:
                      > Ale jak Ty to sobie wyobrażasz? Nie chcesz podpisać żadnych zobowiązań, ale chc
                      > esz mieć prawo decydowania o czyimś leczeniu.

                      Po pierwsze - przestańcie pitolić o zobowiązaniach - już doszliśmy w tej dyskusji, że jedynym, nikle możliwym do egzekucji jest alimentacja.

                      Po drugie - niby czemu decyzja o leczeniu ma należeć tylko do małżonka? A może małżonek nie chce, żeby decydowała żona tylko jego rodzice? Znajoma mojej koleżanki ma taką sytuację - mąż psychopata, znęcający się psychicznie nad nią, przedłużający się rozwód. I z jakiej racji on ma decydować jakby cokolwiek się stało?
                      • sueellen Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:19
                        alez nie nalezy! jak nie masz męża to kto decyduje? Bliscy czyli rodzice, rodzenstwo, dzieci... albo osoba którą do tego UPOWAŻNISZ odpowiednio wczesniej. Skąd lekarze mają wiedzieć, że ten pan co tu przyszedł to twój partner????

                        Kto może pytać o Twoje zdrowie

                        Jako pacjent masz prawo do uzyskania jasnej, zrozumiałej i przystępnej odpowiedzi na pytania dotyczące swojego stanu zdrowia i prowadzonego lub planowanego leczenia. Masz też prawo decydować, komu poza Tobą mogą być przekazywane informacje. Osobą upoważnioną może być każda bliska Ci osoba. Nie decyduje o tym ani pokrewieństwo, ani miejsce zamieszkania. Warunkiem niezbędnym jest Twój świadomy wybór i zgoda. Jeżeli nie możesz potwierdzić pisemnie swojej decyzji, np. ze względu na stan zdrowia, możesz np. wskazać osobę gestem i potwierdzić swój wybór skinieniem głowy albo udzielić odpowiedzi na zadane pytanie. Wymagana jest wtedy adnotacja w Twojej dokumentacji medycznej. Osoba upoważniona ma takie prawo także po śmierci pacjenta.

                        • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:21
                          sueellen napisała:
                          > alez nie nalezy! jak nie masz męża to kto decyduje?

                          Ale dlaczego jak mam męża to on ma decydować???
                          • sueellen Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:30
                            A KTO ma decydowac?

                            Lezysz nieprzytomna. Przychodzi Twoja matka i mąż.

                            Jedno kaze ryzykowac i operowac, drugie czekac na stabilizacje.
                            I skad ja jako pracownik szpitala mam wiedziec kogo słuchac???

                            Mam rzucic monetą? Jak nie chcesz by maz decydował, to się rozwiedz, albo napisz upowaznienie matce.
                            • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:33
                              sueellen napisała:
                              > Mam rzucic monetą? Jak nie chcesz by maz decydował, to się rozwiedz, albo
                              > napisz upowaznienie matce.

                              No dobrze - to nie pitol głupot w stylu 'nie chcesz wziąć zobowiązań a chcesz decydować o leczeniu'. Bo jedno z drugim nie ma nic wspólnego. To JA decyduję i mogę chcieć, żeby w razie czego decydował sąsiad, jeżeli będę miała takie widzimisię.
                              • sueellen Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:48
                                no i co stoi na przeszkodzie??
                            • iskierka3 Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 18:22
                              Jak lerzysz nieprzytomna to decyzje podejmuja lekarze, ewentualnie sad rodzinny. NIE RODZINA!
                              • iskierka3 Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 18:23
                                Boze - lezysz!
                              • iwles Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 18:50
                                A jakaz to decyzje moze podjac sad rodzinny, ktorej to decyzji podjac nie moze wspolmalzonek ?
                                • iskierka3 Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 19:32
                                  Kazda, jezeli sytuacja wymaga. Decyzji terapeutycznych za dorosla, nieprzytomna, nieubezwlasnowolniona osobe nie ma prawa podejmowac rodzina.
                              • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 10.04.14, 06:57
                                iskierka3 napisała:

                                CytatJak lerzysz nieprzytomna to decyzje podejmuja lekarze, ewentualnie sad rodzinny. NIE RODZINA!

                                ciekawe.
                                jak moj dziadek lezal nieprzytony, praktycznie w stanie agonalnym decyzje co dalej podejmowaly jego corki.
                                zadnych sadow nie bylo.

                                chyba, ze od tamtego czasu cos zmienilo w przepisach, to sie klocic nie bede.
                      • minor.revisions Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:52
                        > Po pierwsze - przestańcie pitolić o zobowiązaniach - już doszliśmy w tej dyskus
                        > ji, że jedynym, nikle możliwym do egzekucji jest alimentacja.

                        A skąd.
                        Jest jeszcze wspólnota majątkowa - niebagatelna rzecz, kiedy jedno z partnerów zostaje bez pracy, a drugie wykorzystuje przewagę ekonomiczną.
                        Nie mówiąc o sytuacji, nierzadkiej, kiedy pani pracuje na etat a pan rozkręca firmę, więc wszystko mu na początku zżerają koszty, a pani w tym czasie z dobrego serca, nie będąc zatrudnioną w jego firmie, pomaga mu w księgowości i sekretariacie, a jednozceśnie ze swojej pensji utrzymuje ich dwoje. Jeśli pan rozkręci firmę i się na panią wypnie, pani jest w głębokiej dupie.
                        • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:26
                          minor.revisions napisała:
                          > A skąd.
                          > Jest jeszcze wspólnota majątkowa -

                          Wspólnota majątkowa NIE JEST OBOWIĄZKOWA. Ile razy można to wałkować?
                          • minor.revisions Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 21:26
                            > Wspólnota majątkowa NIE JEST OBOWIĄZKOWA. Ile razy można to wałkować?

                            Z defoltu jest.
                            Przy czym jeśli np. jeden z małżonków jest chory i nie może pracować, a drugi w tym momencie zechce podpisać intercyzę, żeby nie musiał na niego lożyć, to sąd się nei zgodzi.

                            W nieformalnym związku chory partner moze drugiemu naskoczyć.
                            • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 22:31
                              minor.revisions napisała:
                              > Z defoltu jest.

                              Nie jest OBOWIĄZKIEM.
                              • minor.revisions Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 00:39
                                araceli napisała:

                                > minor.revisions napisała:
                                > > Z defoltu jest.
                                >
                                > Nie jest OBOWIĄZKIEM.
                                >

                                weźże przestań pieprzyć jak potłuczona. małżonkowie pozostający w wspólnym gospodarstwie domowym są zobowiązani do wzajemnej pomocy, także i utrzymywania siebie wzajemnie, niezależnie od tego, czy mają intercyzę, czy nie. Konkubenci nie mają takich zobowiązań.
                                • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 07:19
                                  minor.revisions napisała:
                                  > weźże przestań pieprzyć jak potłuczona. małżonkowie pozostający w wspólnym gosp
                                  > odarstwie domowym są zobowiązani do wzajemnej pomocy, także i utrzymywania sieb
                                  > ie wzajemnie, niezależnie od tego, czy mają intercyzę, czy nie. Konkubenci nie
                                  > mają takich zobowiązań.

                                  I kto tu pieprzy? Małżonkowie zobowiązani są również do seksu - czy to oznacza, że jak jedna strona się nie wywiązuje to druga może dokonać gwałtu? Nie kumasz kwestii różnicy między zapisem prawnym a możliwością jego egzekucji?
                                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 07:46
                                    araceli napisała:

                                    > I kto tu pieprzy? Małżonkowie zobowiązani są również do seksu

                                    Możesz zacytować przepis?
                                    • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 08:20
                                      scher napisał:
                                      > araceli napisała:
                                      > > I kto tu pieprzy? Małżonkowie zobowiązani są również do seksu
                                      > Możesz zacytować przepis?

                                      Art 23 KRiO.
                                  • minor.revisions Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 13:54
                                    > I kto tu pieprzy? Małżonkowie zobowiązani są również do seksu - czy to oznacza,
                                    > że jak jedna strona się nie wywiązuje to druga może dokonać gwałtu?

                                    nie, bo toprzestępstwo, ale jest to jakaś podstawa do rozwiązania małżeństwa.
                                    • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 15:06
                                      minor.revisions napisała:
                                      > nie, bo toprzestępstwo, ale jest to jakaś podstawa do rozwiązania małżeństwa.

                                      Pięknie napisane - egzekwowanie od małżonka wypełnienia obowiązku to wręcz przestępstwo big_grin

                                      Przestańcie zatem pitolić o tych nieuchronnych obowiązkach z których wynikać mają przywileje. Teoria swoje a życie swoje. Ludzie dzielą się na tych, którzy rozumieją różnicę miedzy teorią a praktyką i takich, którzy nie rozumieją smile
                    • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:08
                      sueellen napisała:

                      Cytat Równie dobrze ja bym mogła iśc do tego szpitala i decydować o leczeniu Twojego chłopa!

                      i dlatego wlasnie chcemy miec zalegalizowany zwiazek partnerski.
                      zebym to ja mogla o tym decydowac.

                      CytatDzieci dziedziczą, poza tym możesz spisać testament.

                      tak.
                      ale jezeli dziecka nie ma - dziedziczy najblizsza raodzna pod wzgledem prawnym.
                      testament - musze oplacic. malzenstwo nie musi za takie rzeczy placic. ba, nawet nie musi spisywac. oczywistoscia jest, ze skor dziela gospodarstwo - dziedzicza. zwiazki konkubinackie juz nie.
                      i nie chodzi o to czy mnie stac czy nie (uprzedzajac domysly). chodzi o zasade.

                      Cytatidźcie do notariusza i spiszcie oświadczenia na taki wypadek. Skąd niby ludzie
                      > maja wiedzieć co Wy chcecie jeśli nie podpisaliście żadnych oświadczen woli w t
                      > ym temacie????


                      i dlatego wlasnie chcemy miec zalegalizowany zwiazek partnerski.
                      zebym to ja mogla o tym decydowac.
                      za notariusza musze zaplacic. malzenstwo nie. czyli reszta j.w.
                      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:18
                        Nie popieram Twojego zachowania w sprawie rekrutacji przedszkolnej, ale odmawianie prawa do własnych poglądów prezentowane przez forumki czy traktowanie jak fanaberię i postawa "ja wiem lepiej co jest dla Ciebie dobre" to istne kuriozum. Powtarzam, spójrzcie na zachodnie kraje, ilu ludzi hetero zawiera związki partnerskie (a nie związki małżenskie). Nie rozumiem, dlaczego przeszkadza Wam możliwość wyboru i dlaczego odmawiacie prawa do związków partnerskich osobom, które chciałyby z nich skorzystać.
                        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:29
                          wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisała:

                          CytatNie popieram Twojego zachowania w sprawie rekrutacji przedszkolnej,

                          alez nie musisz.
                          ja tez wielu zachowan nie popieram, a to nie znaczy z automatu, ze mam moc sprawcza.

                          Cytatale odmawia nie prawa do własnych poglądów prezentowane przez forumki czy traktowanie jak fanaberię i postawa "ja wiem lepiej co jest dla Ciebie dobre" to istne kuriozum.

                          racja.
                          mam wrazenie, ze katolicka mentalnosc sie przez nie przelewa plus jakas blizej nieokreslona zazdrosc, ze one juz nie moga? nie wiem, ciezko stwierdzic tak naprawde.

                          Cytat dlaczego przeszkadza Wam możliwość wyboru i dlaczego odmawiacie prawa do związków partnerskich osobom, które chciałyby z nich skorzystać.

                          no wlasnie.
                          dlaczego tak boli, ze ja chce miec WYBOR?
                          • claudel6 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 23:50
                            ta, WYBÓR. piękne słowo. to tego typu wybór co pana, co chce byzkac na boku stos panienek i mieć żonę, co go opiera i prowadzi mu dom. to też wybór, nieprawdaż?
                        • minor.revisions Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 21:32
                          > Powtarzam, spójrzcie na zachodnie kraje, ilu ludzi hetero zawiera związki part
                          > nerskie (a nie związki małżenskie). Nie rozumiem, dlaczego przeszkadza Wam możl
                          > iwość wyboru i dlaczego odmawiacie prawa do związków partnerskich osobom, które
                          > chciałyby z nich skorzystać.

                          Nie wiem, jak reszta, ja mogę za siebie odpowiedzieć:
                          1. te kraje, w których są takei związki, walkowały ten temat nieco dłużej i mają to lepiej przepracowane.
                          2. nie zawsze to wychodzi dobrze - poszukaj sobie np. historii ze spadkiem Roberta Palmera (nie wiem, czy to w końcu rozwiązano, ślimaczyło się parę dekad, znakomicie ilustruje meandry tych praw).
                          3. Ustawa o związkach, która byla poddana pod głosowanie w Polsce, to był jeden wielki bubel, bo nie da się zrobić ustawy, która za jednym zamachem załatwia zupełnie sprzeczne interesy dwóch grup: homoseksualistów, którzy by chcieli być zdolni wziąć na siebie obowiązki i przywileje, wynikające ze wspólnego życia oraz ludzi, typu mruwa, która będzie oszukiwać dlatego, że "nikt jej nei będzie mówić, jaki papier ma wypełniać".
                          4. Prawodawstwo i demokracja w krajach, o których mówisz, jest na nieco innym poziomie, niż w Polsce, dyskusja publiczna również i te prawa są rzeczywiście pisane z myślą o ludziach, którzy będą nimi objęci, a nie są elementem walki wyborczej oraz ułańskiej fantazji posłów typu "no nie miałam w rękach kalkulatora".
                      • sueellen Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:53
                        Wyjezdżając z PL 7 lat temu poszłam do notariusza z numerem dowodu mojego ojca i dałam mu upoważnienie "na wszystko". W moim imieniu mógł sprzedac mój samochód, wynająć mieszkanie, zamknać konto w banku, zrezygnować z ubezpieczenia, reprezentowac mnie przed US i wiele innych. Całość trwała 30 min, ojciec nawet nie musiał ze mną tam iść. Mogłam jeszcze spisac testament jak bym chciała. Całosć kosztowałaby mniej niż jakikolwiek ślub.
                      • sueellen Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:00
                        > Cytat Równie dobrze ja bym mogła iśc do tego szpitala i decydować o leczeniu
                        > Twojego chłopa!

                        >
                        > i dlatego wlasnie chcemy miec zalegalizowany zwiazek partnerski.
                        > zebym to ja mogla o tym decydowac.

                        Nie musisz niczego legalizowac, bo konkubinaty nie są nielegalne, w każdym razie nie w Polsce. Wystarczy napisać upoważnienie.

                        > testament - musze oplacic. malzenstwo nie musi za takie rzeczy placic.

                        No nie musi, ale też żona ma prawo do połowy majątku męża i odwrotnie i w razie rozpadu małżeństwa trudno wydziedziczyć.

                        > za notariusza musze zaplacic. malzenstwo nie. czyli reszta j.w.

                        Zawarcie związku małżeńskiego tez kosztuje!
                        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 10.04.14, 05:40
                          sueellen napisała:

                          Cytat Wystarczy napisać upoważnienie.

                          a czy mezowi musisz pisac OSOBNE upowaznienie, zeby mogl sie dwiedziec w szpitalu co z Toba?
                          nie sadze.

                          CytatZawarcie związku małżeńskiego tez kosztuje!

                          cale 100 zl!
                      • clio_1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:12
                        O testamencie wlasnorecznym słyszałas? Faktycznie, to ogromny koszt, kartka papieru i długopis. Co więcej, małżonkowie tez mogą taki sporządzić.
                        Testament u notariusza to całe 50 zł.
                  • minor.revisions Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:41
                    > kiedy mi sie cos stanie, zgine w wypadku - moj partner nie ma prawa po mnie dzi
                    > edziczyc.


                    zapomniałaś też dodać, że jeśli twój partner straci dochody, to ty nei masz obowiązku się z nim dzielić swoją forsą i on ma prawo do jakiejś pomocy od państwa, jeśli wpadnei w ubóstwo, gdybyś byla małżeńśtwem, to połowa twoich zarobków bylaby jego. Małżeństwa mają pewne iulgi, typu dziedziczenie, ale w zamian za zobowiązania, których nie musi przejmować na siebie państwo.
                    • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:04
                      poczytaj dalej reszte moich wpisow.
                  • minor.revisions Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:54
                    > kiedy moj partner wyladowal w szpitalu, musialam klamac, ze jestem zona, zeby u
                    > zyskac jakiekolwiek informacje i podjac jakiekolwiek decyzje.

                    i uzyskalaś? straszne. następnym razem zamiast ciebei to może być agent ubezpieczeniowy, który próbuje wykalkulować, czy opąłca mu się sprzedać mu polisę na życie i zdrowie i jaką naliczyć skladkę.
                    • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:07
                      minor.revisions napisała:

                      Cytat i uzyskalaś?

                      uzyskalam.

                      Cytatstraszne. następnym razem zamiast ciebei to może być agent ubezpieczeniowy, który próbuje wykalkulować, czy opąłca mu się sprzedać mu polisę na życie i zdrowie i jaką naliczyć skladkę.

                      nie rozumiem?
                      • minor.revisions Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 21:18
                        > Cytatstraszne. następnym razem zamiast ciebei to może być agent ubezpieczenio
                        > wy, który próbuje wykalkulować, czy opąłca mu się sprzedać mu polisę na życie i
                        > zdrowie i jaką naliczyć skladkę.

                        >
                        > nie rozumiem?
                        >

                        czego nei rozumiesz?
                        następnym razem będziesz ty czy twój kolo leżeć neiprzytomna w szpitalu, a tam pojawi się twój agent ubezpieczeniowy/pracodawca/ktokolwiek, przed kim nie masz zamiaru się spowiadać ze swojego stanu zdrowia, SKŁAMIE, że jest twoim mężem i że chce znać prognozy na temat twojego zdrowia. I na tej podstawie może ci wyliczyć wyższą skladkę ubezpieczeniową albo zacząć zatrudniać kogoś na twoje miejsce. Ta ochrona danych nie jest dla zjebu.
                  • iskierka3 Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 17:32
                    Nie wiem skad przekonanie, ze maz czy zona moze podejmowac decyzje za osobe w szpitalu? W Polsce nie moze, wiec tu akurat nic nie traciszwink
                    • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 10.04.14, 06:55
                      iskierka3 napisała:

                      Cytat Nie wiem skad przekonanie, ze maz czy zona moze podejmowac decyzje za osobe w szpitalu? W Polsce nie moze, wiec tu akurat nic nie traciszwink

                      jest.
                      trafilam nieprzytomna do szpitala.
                      chłop się sypnął, że nie jest mężem.
                      nie mogł uzyskać informacji co się dzieje, co dalej etc.
                      dopiero jak sie ocknełam - mogłam wskazać, ze tak, chce zeby wiedzial i byl upowazniony
                • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:32
                  scher napisał:
                  > murwa.kac napisała:
                  > > ale ja nie chce zawierac zwiazku malzenskiego.
                  > To nie płacz, że nie masz przywilejów należnych takim związkom.

                  To niech państwo nie płacze, że Mruwa korzysta z przywilejów samotnej matki. To Państwo che mieć ciastko i zjeść ciasto. Jak przywileje - to rodzina Mruwy rodziną nie jest a jak rekrutacja do przedszkola to już jest? HELOŁ! Albo-albo.
                  • misiu-1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:45
                    Ułatwienia dla samotnej matki wypływają z takiego założenia, że kobiecie faktycznie samotnej znacznie trudniej jest jednocześnie sprawować opiekę na dzieckiem i utrzymywać je. Kobiety wykorzystujące prawny status samotnej matki, faktycznie pozostając w związku, przez co ich status materialny i wychowawczy nie różni się od małżeństwa, są zwyczajnymi oszustkami i prawo powinno takie postępowanie karać.
                    • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:01
                      misiu-1 napisał:

                      Cytat że kobiecie faktycznie samotnej znacznie trudniej jest jednocześnie sprawować opiekę na dzieckiem i utrzymywać je.

                      mi rowniez ciezej jest utrzymac dziecko i sprawowac nad nim opieke, bo mimo ze wychowujemy wspolnie z partnerem nie mam przywilejow finansowych ze wspolnego rozliczania sie i musimy placic koszmarna kase od darowizn na przykład.
                      • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:09
                        murwa.kac napisała:

                        > nie mam przywilejow finansowych ze wspolnego rozliczania sie i musimy
                        > placic koszmarna kase od darowizn na przykład.

                        Płacicie usprawiedliwione prawnie i moralnie kary za to, że żadne z was nie jest w stanie ślubować swojemu partnerowi, że uczyni wszystko, aby wasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe. Żadne z was nie jest w stanie obiecać partnerowi, że będzie go utrzymywać i pomagać mu nawet w kalectwie i chorobie.

                        Nie kochacie się wystarczająco mocno, aby nie móc sobie wyobrazić życia bez tej drugiej osoby. Takich związków państwo nie powinno obdarzać specjalnymi przywilejami.
                        • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:14
                          scher napisał:
                          > o było zgodne, szczęśliwe i trwałe. Żadne z was nie jest w stanie obiecać partn
                          > erowi,

                          Pięknie opisaeś debilizm naszego systemu prawnego. Przywileje przysługują za obietnicę a nie za faktycznie wywiązywanie sie z obowiąków.


                          > Nie kochacie się wystarczająco mocno, aby nie móc sobie wyobrazić życia bez tej
                          > drugiej osoby.

                          A co ma 'wyobrażanie sobie' do prawa? Jeżeli państwu tak zależy na 'trwałości' związków to czemu dopuszcza rozwody? Obiecam sobie coś tam przed urzędasem, i tak nikt mnie nie zmusi do wypełnienia obietnicy a jakby co to się rozwiodę. I ten idiotyczny system opisujesz tak pełnymi patosu słowami?
                          • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:18
                            araceli napisała:

                            > Pięknie opisaeś debilizm naszego systemu prawnego. Przywileje
                            > przysługują za obietnicę

                            Ta obietnica jest bardzo prawdopodobna w realizacji, bo nie tak łatwo z niej zrezygnować.
                            • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:20
                              scher napisał:
                              > Ta obietnica jest bardzo prawdopodobna w realizacji, bo nie tak łatwo z niej zr
                              > ezygnować.

                              Kolejna bzdura w Twoim wykonaniu w tym waŧku. Obietnice są NIEEGZEKWOWALNE więc bardzo łatwo jest z ich zrezygnować. Nikogo nie da się zmusić np. do opieki nad drugą osobą czy do pożycia (seksu). Jak sobie wyobrażasz egzekwowanie obowiązku seksu? Hę?
                              • misiu-1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:54
                                Wywiązywania się z obowiązków małżeńskich nie egzekwuje się środkami policyjnymi, ale to nie oznacza, że ich nie ma. Uchylanie się od nich powoduje inne, dotkliwe skutki prawne, jak np. uznanie wyłącznej winy za rozkład pożycia i wiążącego się tym obowiązku zaspokajania uzasadnionych potrzeb materialnych byłego małżonka. A te zobowiązania są już egzekwowalne - jeśli trzeba, przez komornika, przy pomocy policji.
                        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:15
                          scher napisał:

                          Cytat Nie kochacie się wystarczająco mocno, aby nie móc sobie wyobrazić życia bez tej drugiej osoby.

                          gdyby tak bylo, nie decydowalibysmy sie na dziecko i wspolne mieszkanie smile

                          CytatTakich związków państwo nie powinno obdarzać specjalnymi przywilejami.

                          spokojnie.
                          odbieram sobie te przywileje z nawiązką wink
                          • filipianka Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:00
                            > spokojnie.
                            > odbieram sobie te przywileje z nawiązką wink

                            w jaki sposób? oprócz rzeczonego epizodu jakim jest w całym życiu rekrutacja do przedszkola
                            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:21
                              poczytaj sobie o przywilejach samotnych matek.
                              • filipianka Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:30
                                w jakiej ustawie mam sobie poczytać?
                                chodzi o fundusz alimentacyjny dla skrajnie biednych? czy może rozliczenie PIT korzystne przy bardzo wysokich dochodach (przy normalnych jest te 500 zł ulgi, a wspomniano że w świetle 600 zł za rozwód to kasa która piechotą nie chodzi)
                                jakieś mieszkania darmo dają? dla dzieci książki i obiady w szkole? może jakieś dodatki do wynagrodzenia od pracodawcy gwarantowane przez państwo? wakacje jakieś?
                                jak nie chcesz podać konkretnie to wskaż mi chociaż dziedzinę w jakim obszarze mam szukać żeby sobie te ustawy poszukać
                                • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:15
                                  to co ja zyskalam

                                  doplata do pradu
                                  bonusy od pracodawcy (to juz nie panstwo, ale jednak)
                                  darmowy zlobek (nie panstwowy, z fundacji, dzialajacy na zasadzie i przepisach panstwowych)
                                  kilka oczek wyzej na liscie chetnych na mieszkanie komunalne
                                  w niedlugiej przyszlosci - rowniez przedszkole mam nadzieje.

                                  kolezanka majaca starsze dziecko, szkolne, dostaladoplate do podrecznikow szkolnych

                                  a ha - nie mam dochodow na poziomie najnizszej krajowej, raczej sredniej krajowej.
                                  • misiu-1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:52
                                    Co za podłe obyczaje nastały. Kiedyś oszustwo było powodem do wstydu. Dziś, jak widać, do chwały. No, chyba, że chodzi o talmudyczną mentalność, w której oszukanie głupich gojów jest czynem chwalebnym. Wtedy to już tak, jak normalnie.
                                  • hipinka Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:20
                                    >mi rowniez ciezej jest utrzymac dziecko i sprawowac nad nim opieke, bo mimo ze wychowujemy wspolnie z partnerem nie mam przywilejow finansowych ze wspolnego rozliczania sie i musimy placic koszmarna kase od darowizn na przykład.

                                    to napisała Murwa powyżej
                                    za chwilę poniżej, że tylko zyskuje (i dyma wszystkich)
                                    doplata do pradu
                                    > bonusy od pracodawcy (to juz nie panstwo, ale jednak)
                                    > darmowy zlobek (nie panstwowy, z fundacji, dzialajacy na zasadzie i przepisach
                                    > panstwowych)
                                    > kilka oczek wyzej na liscie chetnych na mieszkanie komunalne
                                    > w niedlugiej przyszlosci - rowniez przedszkole mam nadzieje.
                                    >
                                    > kolezanka majaca starsze dziecko, szkolne, dostaladoplate do podrecznikow szkol
                                    > nych

                                    weź Ty się kobieto zdecyduj,
                                    prawda jest taka, że nie walczysz o żadne związki partnerskie, tylko wyczaiłaś, jak się łatwo przejechać na plecach państwa i społeczeństwa i teraz dorabiasz do tego ideologię
                                    • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:45
                                      hipinka napisała:

                                      > >mi rowniez ciezej jest utrzymac dziecko i sprawowac nad nim opieke, bo mim
                                      > o ze wychowujemy wspolnie z partnerem nie mam przywilejow finansowych ze wspoln
                                      > ego rozliczania sie i musimy placic koszmarna kase od darowizn na przykład.
                                      >
                                      > to napisała Murwa powyżej
                                      > za chwilę poniżej, że tylko zyskuje (i dyma wszystkich)
                                      > doplata do pradu
                                      > > bonusy od pracodawcy (to juz nie panstwo, ale jednak)
                                      > > darmowy zlobek (nie panstwowy, z fundacji, dzialajacy na zasadzie i przep
                                      > isach
                                      > > panstwowych)
                                      > > kilka oczek wyzej na liscie chetnych na mieszkanie komunalne
                                      > > w niedlugiej przyszlosci - rowniez przedszkole mam nadzieje.
                                      > >
                                      > > kolezanka majaca starsze dziecko, szkolne, dostaladoplate do podrecznikow
                                      > szkol
                                      > > nych
                                      >
                                      > weź Ty się kobieto zdecyduj,

                                      no ale na co?

                                      gdybym miala przywileje malzenstw - chociazby wspolne rozliczanie czy wolna darowizne - nie kombinowalabym z panstwowym przedszkolem, doplatami pradu i innymi przywilejami samotnej matki.

                                      logiczne wszak, prawda?


                                      > prawda jest taka, że nie walczysz o żadne związki partnerskie, tylko wyczaiłaś, jak się łatwo przejechać na plecach państwa i społeczeństwa i teraz dorabiasz do tego ideologię

                                      nie, nie dorabiam ideologii.
                                      pisze wprost jak jest i jak to widze.

                                      walczylam o zwiazki partnerskie zanim jeszcze sama sie w takim znalazlam.
                                      teraz walcze o moja rodzine i jej uznanie.
                                      i nie potrzebuje dorabiac zadnej ideolo smile
                                      • iwles Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:14
                                        murwa.kac napisała:

                                        > gdybym miala przywileje malzenstw - chociazby wspolne rozliczanie

                                        a tak to masz przywilej wspólnego rozliczania się z dzieckiem tongue_out
                                        • misiu-1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:22
                                          Darowizny też ma. Tylko w dwóch krokach - najpierw ona dziecku, a potem dziecko ojcu. Albo na odwrót.
                                        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:33
                                          iwles napisała:

                                          Cytat a tak to masz przywilej wspólnego rozliczania się z dzieckiem tongue_out

                                          chodzi o ulge na dziecko?
                                          toz to maja i malzenstwa.
                                          • claudel6 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 23:58
                                            nie ulgę na dziecko. samotny rodzic moze się rozliczyć z dzieckiem.
                                      • x.i.007 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 23:28
                                        murwa.kac napisała:


                                        >
                                        > gdybym miala przywileje malzenstw - chociazby wspolne rozliczanie czy wolna dar
                                        > owizne - nie kombinowalabym z panstwowym przedszkolem, doplatami pradu i innymi
                                        > przywilejami samotnej matki.
                                        >
                                        > logiczne wszak, prawda?
                                        >

                                        przecież sama piszesz że więcej zyskałaś na tym że jesteś "samotną matką" niż straciłaś z tych ulg od darowizny itd.
                                        z tego jasno wynika że będziesz kraść dalej, nawet gdyby ci państwo dało te przywileje małżeństw bez zawierania ślubu.

                                        o co ci właściwie w tym wątku chodzi, jest tu coś poza trollowaniem?

                                        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 10.04.14, 07:04
                                          x.i.007 napisał(a):

                                          Cytat przecież sama piszesz że więcej zyskałaś na tym że jesteś "samotną matką" niż straciłaś z tych ulg od darowizny itd.

                                          o.
                                          a gdzie napisalam, ze zykalam WIĘCEJ?
                                          napisala, ze zyskala w ogole.
                                          nie, ze wiecej.
                                          i wolalabym nie zyskiwac, a miec zalegalizowany zwiazek partnerki.
                          • andaba Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:13
                            murwa.kac napisała:

                            > scher napisał:
                            >
                            > Cytat Nie kochacie się wystarczająco mocno, aby nie móc sobie wyobrazić życia
                            > bez tej drugiej osoby.

                            >
                            > gdyby tak bylo, nie decydowalibysmy sie na dziecko i wspolne mieszkanie smile
                            > '



                            Przeczysz sama sobie.

                            Z wcześniejszych postów wywnioskowałam, że nie bierzesz ślubu, bo konkubent jest bucem, z którym rozstanie w przypadku legalnego związku kosztowałoby cię 600 zł. I to jest powód dla którego nie warto brać ślubu. Więc skoro chłop jest wart hipotetyczne 600 zł (albo raczej nie jest wart nawet 600 zł), to wystaw go za drzwi, będziesz miała czyste sumienie jako faktycznie samotna matka.
                            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 17:43
                              andaba napisała:

                              CytatZ wcześniejszych postów wywnioskowałam, że nie bierzesz ślubu, bo konkubent jest bucem, z którym rozstanie w przypadku legalnego związku kosztowałoby cię 600 zł. I to jest powód dla którego nie warto brać ślubu.

                              to juz Twoja nadinterpretacja.
                              chlop nie jest bucem.
                              jest partnerem w zyciu, w codziennej logistyce, w rodzicielstwie.

                              to ze ja nie chce slubu nie wynika z jego osobowosci.
                              wynika z tego, ze OBOJE zdajemy sobie sprawe, ze MOŻE, nie musi, ale MOŻE kiedys dojsc do sytuacji, kiedy po prostu nie bedziemy mogli, chcieli byc razem.
                              proza zycia, NIC NIE JEST NAM DANE NA ZAWSZE.

                              i jezeli do takiej sytuacji dojdzie - zadne z nas nie chce wywalac 600 zl w bloto, zadne z nas nie chce upokarzajacej proceury, ze ktos za nas, DOROSLYCH decyduje czy jestesmy razem czy nie.
                              tak najogolniej mowiac.

                              moich powodow do niecheci slubu jest jeszcze kilka, ale nie zamierzam ich tu rozwlekac, bo sa stricte osobiste. ten jeden jest, nazwijmy, prawnym i mocnym puntem tegoż.

                              w nosie mam czy komus moja argumentacja nie pasuje czy do niego trafia.
                              jest moja i w zgodzie z nia zyje.
                              a ze panstwo nasze jest takie a nie inne, mojego zwiazku nie szanuje i mam mozliwosc wykorzystac JEDEN JEDYNY przywilej jakim jest prawne samotne rodzicielstwo - dla dobra mojego dziecka zrobilam to raz i zrobie drugi. i tyle. ba. dla jego dobra zrobie o wiele wiecej.

                              Cytatto wystaw go za drzwi, będziesz miała czyste sumienie jako faktycznie samotna matka.

                              absolutnie nie mam takiej potrzeby w tej chwili.
                              kochamy sie, mamy dziecko, chcemy byc razem.
                              • chalsia Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:02
                                Twoje tłumaczenie powodu, dla którego nie chcesz brać ślubu jest tak cienkie, że aż piszczy
                                Ludzie, którzy pozostają w związkach partnerskich najczęściej po prostu nie czują potrzeby legalizacji

                                i kłamiesz mówiąc, że korzystasz tylko z tego jednego przywileju przedszkolnego
                                bo albo Ty albo Twój partner możecie korzystać ze wspólnego rozliczenia PIT z dzieckiem

                                Murwa Kac mam nadzieję, że Ci się noga powinie
                                • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:02
                                  chalsia napisała:

                                  Cytati kłamiesz mówiąc, że korzystasz tylko z tego jednego przywileju przedszkolnego bo albo Ty albo Twój partner możecie korzystać ze wspólnego rozliczenia PIT z dzieckiem

                                  nie rozliczamy wspolnego pita.

                                  CytatMurwa Kac mam nadzieję, że Ci się noga powinie

                                  no to sie podwinie.
                                  bywa.
                                  • iwles Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:08

                                    ale nie wspólnego pita jako malżeństwo, tylko ty jako samotna matka rozliczasz pit z dzieckiem. I z tego tytulu masz zwrot podatku.
                                    Więc kolejny przywilej, malżonkowie nie mogą rozliczyc się wspólnie z dzieckiem.
                                    • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 22:39
                                      iwles napisała:
                                      > ale nie wspólnego pita jako malżeństwo, tylko ty jako samotna matka rozliczasz
                                      > pit z dzieckiem. I z tego tytulu masz zwrot podatku.
                                      > Więc kolejny przywilej, malżonkowie nie mogą rozliczyc się wspólnie z dzieckie
                                      > m.

                                      Stosując retorykę tej dyskusji - jak chcą mieć przywileje samotnego rodzica to niech się rozwiodą big_grin big_grin big_grin
                                      • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 10.04.14, 06:13
                                        araceli napisała:


                                        CytatStosując retorykę tej dyskusji - jak chcą mieć przywileje samotnego rodzica to
                                        > niech się rozwiodą big_grin big_grin big_grin


                                        BINGO!
                                    • claudel6 Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 00:03
                                      to nie jest prawda. wykładnia jest taka, że można się rozliczyć z dzieckeim, jeśli sie jest faktycznie samotnym rodzicem, a nie tylko formalnie, to znaczy nie mieszka z ojcem dziecka lub nawet innym partnerem pod jednym dachem. ja bym nie zaryzykowła rozliczania samotnie w takiej sytuacji, bo US nie takie rzeczy potrafi sprawdzić, a kara za fałszywe oświadczenie woli i niedopłate podatku jest słona.
                                    • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 10.04.14, 05:46
                                      nie rozliczam pita jako samotna matka.
                                      rozliczam po prostu ulge na dziecko.
                                      taka sama, jak rozliczaja normalnie malzenstwa.
                              • ashraf Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:56
                                Chwileczkę, parę postów wyżej pisałaś m.in. o punktach do mieszkania komunalnego, a teraz zostały ci "tylko" punkty do żłobka?
                        • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:15
                          A państwo wspiera tylko kochające rodziny? wink Czyli tam gdzie jest przemoc, małżeństwo traci przywileje, bo nie kocha się wystarczająco?wink
                      • misiu-1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:46
                        murwa.kac napisała:

                        > mi rowniez ciezej jest utrzymac dziecko i sprawowac nad nim opieke, bo mimo ze
                        > wychowujemy wspolnie z partnerem nie mam przywilejow finansowych ze wspolnego
                        > rozliczania sie i musimy placic koszmarna kase od darowizn na przykład.

                        To jest zupełnie co innego niż dylemat - albo opieka nad dzieckiem i brak środków do życia, albo praca zarobkowa i pozostawienie dziecka bez opieki. Preferencje przy przyjmowaniu do żłobków lub przedszkoli temu właśnie służą, żeby samotne matki nie stawały przed takim wyborem.
                        Przywilejów, o których piszesz, pozbawiasz się świadomie sama, rezygnując z zawarcia małżeństwa.
                        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:46
                          misiu-1 napisał:

                          Cytat To jest zupełnie co innego niż dylemat - albo opieka nad dzieckiem i brak środków do życia, albo praca zarobkowa i pozostawienie dziecka bez opieki.

                          a skad smiale załozenie, ze u nas takich dylematow nie ma?
                          dziecko nie trafi do przedszkola, jedno z nas musi sie nim zajac, zaopiekowac.
                          tym samym tylko jedno pracuje.
                          nie ma szans na utrzymanie rodziny (w naszym przypadku) z jednej pensji.
                          wiec rowniez mamy dylemat pt. albo praca zarobkowa i pozostawienie dziecka bez opieki, albo opieka i brak srodkow, zeby je nakarmic.
                          • misiu-1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:00
                            murwa.kac napisała:

                            > a skad smiale załozenie, ze u nas takich dylematow nie ma?

                            Bo nie ma.

                            > dziecko nie trafi do przedszkola, jedno z nas musi sie nim zajac, zaopiekowac.
                            > tym samym tylko jedno pracuje.

                            To dokładnie tak samo, jak w małżeństwie. Jeśli jedna osoba może pracować, to są środki do życia.

                            > nie ma szans na utrzymanie rodziny (w naszym przypadku) z jednej pensji.

                            Owszem, są szanse. Być może wymaga to tylko zmniejszenia poziomu życia.

                            > wiec rowniez mamy dylemat pt. albo praca zarobkowa i pozostawienie dziecka bez
                            > opieki, albo opieka i brak srodkow, zeby je nakarmic.

                            Bezedura. Jesteś w identycznej sytuacji, jak wiele małżeństw, które z przywilejów dla osób samotnych nie korzystają.
                            • alienka20 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:28
                              > Owszem, są szanse. Być może wymaga to tylko zmniejszenia poziomu życia.

                              Opłacić rachunki i nie jeść?
                              Czy może nie zapłacić połowy i mieć co jeść?
                              A może co miesiąc loteria?
                              A może zjeść lub kupić sobie/dziecku nowe buty?

                              Kurczę, nie wiem, co wybrać wink.
                              • misiu-1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:55
                                Nieważne, co tam sobie wybierzesz. Bycie osobą faktycznie samotną to zupełnie inna, znacznie trudniejsza sytuacja. Przy założeniu, że jedna osoba pracuje i zarabia tyle samo w obu przypadkach, różnica polega na tym, że osoba samotna, żeby te zarobki w ogóle mieć, musi wcześniej zapewnić opiekę dziecku. Małżeństwo ma tę opiekę zapewnioną.
                                • alienka20 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:35
                                  Wiesz, w sytuacji, gdy każde z małżonków niewiele zarabia, ta druga utracona pensja też dużo robi w rodzinnym budżecie.
                                  Bo są pary, gdzie jedno pracuje na opłaty stałe a drugie na życie.
                                  Najpierw powinno się brać pod uwagę sytuację materialną a potem rodzinną. Singielkę z dochodem 12 000 zł stać na prywatny żłobek/nianię. Małżeństwu z o połowę mniejszym dochodem jest ciężej, zwłaszcza przy dwójce żłobkowo-przedszkolnych dzieci.
                                  • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:36
                                    alienka20 napisała:
                                    > Najpierw powinno się brać pod uwagę sytuację materialną a potem rodzinną. Singi
                                    > elkę z dochodem 12 000 zł stać na prywatny żłobek/nianię.

                                    Sytuację materialną można zafałszować jeszcze łatwiej niż rodzinną. I czemu karać ludzi za to, że zarabiają? I tak już płacą wyższe podatki.
                                  • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:38
                                    > Najpierw powinno się brać pod uwagę sytuację materialną a potem rodzinną. Singi
                                    > elkę z dochodem 12 000 zł stać na prywatny żłobek/nianię. Małżeństwu z o połowę
                                    > mniejszym dochodem jest ciężej, zwłaszcza przy dwójce żłobkowo-przedszkolnych
                                    > dzieci.

                                    Jasne, dymajmy zaradniejszych, bardziej pracowitych.
                                    Powinno być przeciwnie: pierwszeństwo powinni mieć ci, którzy więcej włożyli do budżetu państwa.
                                    • misiu-1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:56
                                      Podatki co do zasady są świadczeniami nieekwiwalentnymi, więc ktoś, kto więcej płaci, nie ma z tego tytułu uprawnień do lepszego traktowania.
                                      • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:58
                                        misiu-1 napisał:
                                        > Podatki co do zasady są świadczeniami nieekwiwalentnymi, więc ktoś, kto więcej
                                        > płaci, nie ma z tego tytułu uprawnień do lepszego traktowania.

                                        A niby dlaczego ma mieć gorsze?
                                      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:59
                                        > Podatki co do zasady są świadczeniami nieekwiwalentnymi, więc ktoś, kto więcej
                                        > płaci, nie ma z tego tytułu uprawnień do lepszego traktowania.

                                        Więc powinno to działać i w drugą stronę: ktoś kto mniej płaci nie powinien mieć z tego tytułu uprawnień do lepszego traktowania.
                                        • alienka20 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:49
                                          Ale ten zarabiający więcej nie musi decydować w trywialnych sprawach, czy tym razem opłaci prąd, czy rachunek za gaz. Najwyżej kupi sobie puszkę kawioru mniej lub tańszy żakiet.

                                          Inaczej jest, gdy po rachunkach zostaje ci 300 zł na wyżywienie rodziny a inaczej gdy 3000.

                                          Obecnie mamy patologię w stylu, że małżeństwa są karane za normalne życie i troskę o wspólny byt i dzieci, bo mężatka albo nie może iść do pracy albo wyda całą pensję na opiekę ale samotna matka z zarobkami 3x średnia krajowa pójdzie do pracy i jeszcze zapłaci mniej.
                                          • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 17:11
                                            Nie wiem co oznacza, że mężatka nie może iść do pracy (mąż może?) albo wyda całą pensję na opiekę (pierwsze słyszę, żeby na kobiecie spoczywał obowiązek finansowania opieki nad potomstwem, a tym bardziej w małżeństwie).
                                            Nic nie jest czarno-białe, mogło być tak, że samotna matka najpierw zarywała noce ucząc się, później ostro zaharowywała się w pracy zawodowej, dzięki czemu awansowała i zarabia 12.000, a mężatce nie chciało się uczyć ani pracować. Nie wiem z jakiej racji osoba wkładająca więcej do budżetu państwa i dokładająca się w większym stopniu do finansowania przedszkoli miałaby mieć mniej przywilejów. OT-uważam, że każde dziecko powinno mieć realne prawo do miejsca w przedszkolu.
                                  • misiu-1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:52
                                    alienka20 napisała:

                                    > Wiesz, w sytuacji, gdy każde z małżonków niewiele zarabia, ta druga utracona pensja też
                                    > dużo robi w rodzinnym budżecie.

                                    I co z tego? Samotna matka, żeby mieć tę jedną pensję, musi najpierw zapewnić opiekę dla dziecka. Małżeństwo utrzymujące się z jednej pensji nie musi.

                                    > Najpierw powinno się brać pod uwagę sytuację materialną a potem rodzinną. Singielkę z
                                    > dochodem 12 000 zł stać na prywatny żłobek/nianię.

                                    Powinno się brać pod uwagę jedno i drugie na tym samym poziomie. Masz rację, że singielka z takim dochodem, że może bez problemu opłacić prywatne przedszkole albo wynająć nianię do dzieci, nie powinna mieć żadnych ułatwień.
                                • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:35
                                  misiu-1 napisał:

                                  Cytatróżnica polega na tym, że osoba samotna, żeby te zarobki w ogóle mieć, musi wcześniej zapewnić opiekę dziecku.

                                  oczywiscie, masz 100% racje.

                                  ale.
                                  tej samotnej matce kłód pod nogi nie rzucam, bo ma takie same szanse jak i ja w tym momencie.
                                  a malzenstwo - jak sam napisales - sobie poradzi.

                                  i druga sprawa - tak bardzo takiej samotnej matce wspolczuje, ze musi dokonywac takiego wyboru, ze jej sie zycie tak, a nie inaczej poskladalo.
                                  naprawde, szczerze, bez ironii.

                                  ale wiesz. ofiarom tsunami tez wspolczuje z calego serca, ale czy to znaczy, ze mam tam jechac i w to tsunami wleźć w gescie solidarnosci?

                                  no chyba nie bałdzo.
                                  • misiu-1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:13
                                    murwa.kac napisała:

                                    > ale.
                                    > tej samotnej matce kłód pod nogi nie rzucam, bo ma takie same szanse jak i ja w
                                    > tym momencie.
                                    > a malzenstwo - jak sam napisales - sobie poradzi.

                                    I właśnie to jest nieuczciwe, że masz te same szanse, co samotna matka, a wyprzedzasz małżeństwo. Bo powinnaś mieć te same szanse, co małżeństwo, a samotna matka powinna być przed Tobą. Nie da się w związku z tym powiedzieć, że nie rzucasz kłód pod nogi samotnej. Bo jeśli to Ty dostaniesz miejsce, a ona nie...
                                    • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:14
                                      misiu-1 napisał:

                                      Cytat
                                      Bo powinnaś mieć te same szanse, co małżeństwo,


                                      a ha

                                      czyli przy rekrutacji do zlobka czy przedszkola MAM MIEC te same SZANSE co MAŁŻENSTWO.

                                      ale

                                      przy rozliczaniu podatku, darowizny czy informacji o stanie zdrowia partnera - mam juz miec status OSOBY SAMOTNEJ?

                                      no kaman!

                                      to jak w koncu.
                                      zdecyduj sie jakie mam miec prawa?
                                      • scher À propos żłobka 06.04.14, 20:23
                                        murwa.kac napisała:

                                        > czyli przy rekrutacji do zlobka czy przedszkola MAM MIEC te same SZANSE
                                        > co MAŁŻENSTWO.

                                        Co przed sądem karnym zeznają pracownicy żłobka na okoliczność twojego rzekomo samotnego wychowywania dziecka?
                                        • murwa.kac Re: À propos żłobka 10.04.14, 05:48
                                          scher napisał:

                                          Cytat Co przed sądem karnym zeznają pracownicy żłobka na okoliczność twojego rzekomo samotnego wychowywania dziecka?


                                          jakim sadem? big_grin

                                          załóżmy, że.
                                          to co maja w papierach.
                                          nie wiem, moze Ty sie wszystkim spowiadasz odnosnie swojej sytuacji malzenskiej, zwiazkowej.
                                          ja nigdy nie mialam potrzeby rozmowy z nimi na ten temat.
                                      • misiu-1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:55
                                        murwa.kac napisała:

                                        > czyli przy rekrutacji do zlobka czy przedszkola MAM MIEC te same SZANSE co MAŁŻENSTWO.

                                        Oczywiście. Bo nie wychowujesz i nie utrzymujesz dziecka samotnie.

                                        > ale przy rozliczaniu podatku, darowizny czy informacji o stanie zdrowia partnera -
                                        > mam juz miec status OSOBY SAMOTNEJ?

                                        Oczywiście. Bo nie jesteś w związku małżeńskim.

                                        > no kaman!
                                        > to jak w koncu.
                                        > zdecyduj sie jakie mam miec prawa?

                                        Właśnie takie, jak napisałaś powyżej. Rekrutacja do placówki opiekuńczej to sprawa zupełnie inna i niezależna od kwestii podatków. I może być regulowana według odmiennych kryteriów.
                              • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:04
                                alienka20 napisała:

                                CytatKurczę, nie wiem, co wybrać wink.

                                tez nie wiem.
                            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 17:14
                              misiu-1 napisał:

                              Cytat Bo nie ma.

                              owszem, sa. bo wtedy bym nie kombinowala.

                              CytatTo dokładnie tak samo, jak w małżeństwie.

                              nie dokladnie.
                              bo malzenstwo ma kupe innych przywilejow, ktorymi moze sobie ten minus wyrownac.
                              my nie mamy.

                              CytatOwszem, są szanse. Być może wymaga to tylko zmniejszenia poziomu życia.

                              nie ma.
                              bo nie zamierzam schodzic z poziomem zycia, poki nie mam noża na gardle. i bede robic wszystko, zeby ten poziom utrzymac ze wzgledu na dziecko wlasnie.

                              Cytat Bezedura. Jesteś w identycznej sytuacji, jak wiele małżeństw, które z przywilejów dla osób samotnych nie korzystają.

                              ale korzystaja z INNYCH, WIELU innych, z ktorych my nie mozemy.
                              my korzystamy z JEDNEGO - samotne rodzicielstwo.
                              • misiu-1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 17:29
                                murwa.kac napisała:

                                > owszem, sa. bo wtedy bym nie kombinowala.

                                Owszem, nie ma, a Twoje kombinacje wynikają z nieuczciwości, a nie z tego, że twoja sytuacja nie różni się od sytuacji faktycznie samotnej matki.

                                > nie dokladnie.
                                > bo malzenstwo ma kupe innych przywilejow, ktorymi moze sobie ten minus wyrownac

                                Właśnie dokładnie. Bo nie rozmawiamy o innych przywilejach, tylko konkretnie o tym jednym.

                                > my nie mamy.

                                Bo się Wam nie należą. Weźcie ślub, to będziecie je mieć. Jeśli wyrzekacie się ich z własnej woli, nie miejcie do nikogo o to pretensji.

                                > nie ma.
                                > bo nie zamierzam schodzic z poziomem zycia, poki nie mam noża na gardle. i bede
                                > robic wszystko, zeby ten poziom utrzymac ze wzgledu na dziecko wlasnie.

                                To, że nie zamierzasz z czegoś rezygnować, nie oznacza, że nie masz szans na utrzymanie rodziny. Pomoc przeznaczona jest nie dla tych, które nie chcą z czegoś zrezygnować, tylko dla tych, które nie mają z czego.

                                > Cytat Bezedura. Jesteś w identycznej sytuacji, jak wiele małżeństw, które z p
                                > rzywilejów dla osób samotnych nie korzystają.

                                >
                                > ale korzystaja z INNYCH, WIELU innych, z ktorych my nie mozemy.
                                > my korzystamy z JEDNEGO - samotne rodzicielstwo.

                                Nieprawda. Możecie, biorąc ślub. Sami się tego wyrzekacie, więc nikt nie ma wam obowiązku w żaden sposób tego rekompensować. Ile byś jeszcze wymówek nie użyła dla usprawiedliwienia swojej nieuczciwości, nie usprawiedliwisz jej. Twoje postępowanie jest oszustwem i za żadnymi pokrętnymi tłumaczeniami tego nie ukryjesz. Twoje rodzicielstwo nie jest samotne.
                                • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:55
                                  misiu-1 napisał:

                                  Cytat Owszem, nie ma,

                                  co Ty mozesz o tym wiedziec?
                                  w moim portfelu siedzisz?
                                  nie bałdzo.

                                  Cytata Twoje kombinacje wynikają z nieuczciwości,

                                  wynikaja tylko i wyłącznie z troski o dziecko i checi zapewnienia mu miejsca w przedszkolu.

                                  CytatBo nie rozmawiamy o innych przywilejach, tylko konkretnie o tym jednym.

                                  no dobrze.
                                  niech Ci bedzie, ze tylko o tym jednym.
                                  ro wcale nie oznacza, ze mam z niego zrezygnowac.
                                  bo o moje dziecko chodzi.

                                  Cytat Weźcie ślub, to będziecie je mieć.

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,150425132,150431823,Re_Prima_aprilis_juz_byl_prawda_.html

                                  CytatJeśli wyrzekacie się ich z własnej woli, nie miejcie do nikogo o to pretensji.

                                  nie wyrzekamy sie z wlasnej woli.
                                  panstwo nam to uniemozliwia.
                                  bo oferuje albo malzenstwo albo nic.
                                  gdybysmy mieli wybor miedzy malrzenstwem a legalizacja zw. partnerskiego i z obu opcji bysmy zrezygnowali - owszem, wtedy wyrzeklibysmy sie z wlasnej woli.
                                  raczej ciezko sie wyrzec czegos, czego nie masz mozliwosci osiagnac.

                                  Cytat Nieprawda. Możecie, biorąc ślub.

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,150425132,150431823,Re_Prima_aprilis_juz_byl_prawda_.html

                                  CytatSami się tego wyrzekacie, więc nikt nie ma wam obowiązku w żaden sposób tego rekompensować.

                                  nie wyrzekamy sie z wlasnej woli.
                                  panstwo nam to uniemozliwia.
                                  bo oferuje albo malzenstwo albo nic.
                                  gdybysmy mieli wybor miedzy malrzenstwem a legalizacja zw. partnerskiego i z obu opcji bysmy zrezygnowali - owszem, wtedy wyrzeklibysmy sie z wlasnej woli.
                                  raczej ciezko sie wyrzec czegos, czego nie masz mozliwosci osiagnac.

                                  CytatIle byś jeszcze wymówek nie użyła dla usprawiedliwienia swojej nieuczciwości, nie usprawiedliwisz jej.

                                  nie uzywam wymowek.
                                  stwierdzam stan faktyczny.
                                  pisze szczerze jak jest, jak chce zeby bylo i ze wykorzystuje system.
                                  pisze szczerze dlaczego to robie i kiedy przestane.


                                  Cytat Twoje rodzicielstwo nie jest samotne.

                                  no nie jest.
                                  ale na potrzeby rekrutacyjne do zlobka - bylo.
                                  na potrzeby rekrutacyjne do przedszkola - bedzie.

                                  li i jedynie.
                                  • misiu-1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:44
                                    murwa.kac napisała:

                                    > co Ty mozesz o tym wiedziec?

                                    To, co sama piszesz. Wychowujesz dziecko razem ze swoim konkubinem, a jego ojcem. To znaczy, że nie stoisz przed takim dylematem, jak kobieta samotna. Koniec, kropka.

                                    > wynikaja tylko i wyłącznie z troski o dziecko i checi zapewnienia mu miejsca w
                                    > przedszkolu.

                                    Nie. Kombinacje wynikają z nieuczciwości. Odwoływanie się do troski o dziecko jest tylko próbą usprawiedliwienia oszustwa. Nieudolną, ponieważ troska o dziecko bynajmniej nie wyklucza uczciwości.

                                    > wcale nie oznacza, ze mam z niego zrezygnowac. bo o moje dziecko chodzi.

                                    W identyczny sposób mogłabyś uzasadniać napad na bank.

                                    > nie wyrzekamy sie z wlasnej woli.
                                    > panstwo nam to uniemozliwia.
                                    > bo oferuje albo malzenstwo albo nic.

                                    I to w zupełności wystarczy. Nie musi zapewniać nic więcej. Z własnej woli wyrzekacie się przywilejów związanych z małżeństwem i to jest fakt niezaprzeczalny. Podobnie, jak to, że ma się to nijak do kwestii pierwszeństwa przy przyjęciu do przedszkola. Równie dobrze ja bym mógł tłumaczyć się z jazdy na gapę pociągiem, że państwo nie chce mnie zwolnić z podatku dochodowego, jak rolników. Co prawda, mógłbym zostać rolnikiem i podatku nie płacić, ale mi się nie chce. Chce mi się tylko zwolnienia od podatku. Takie jest właśnie Twoje tłumaczenie.

                                    > gdybysmy mieli wybor miedzy malrzenstwem a legalizacja zw. partnerskiego i z ob
                                    > u opcji bysmy zrezygnowali - owszem, wtedy wyrzeklibysmy sie z wlasnej woli.
                                    > raczej ciezko sie wyrzec czegos, czego nie masz mozliwosci osiagnac.

                                    Na takie dyrdymały próbuj nabierać kogoś głupszego. Ja też mógłbym opowiadać, że nie chcąc zostać rolnikiem nie wyrzekam się dobrowolnie zwolnienia z PIT, bo gdybym miał wybór między byciem rolnikiem a własnym zawodem i z obu tych opcji zrezygnował, to dopiero wtedy bym się wyrzekł naprawdę. Tymczasem państwo nie ma żadnego obowiązku zwalniać z podatku jakiejś dodatkowej, poza rolnikami, grupy zawodowej, wyłącznie na podstawie jej chciejstwa. Tak, jak nie ma obowiązku obdarzania przywilejami jakichkolwiek związków innych niż małżeństwo - czy to partnerskie, hodowców kanarków czy filatelistów. Daje przywileje małżeństwom. Nie chcecie zawierać małżeństwa, choć państwo, jak rozumiem, się temu nie sprzeciwia, to znaczy, że z własnej woli wyrzekacie się związanych z nim przywilejów. I żadnymi sofizmatami tego nie odeprzesz. Szkoda Twojego czasu.

                                    > nie uzywam wymowek.
                                    > stwierdzam stan faktyczny.

                                    Stan faktyczny jest tu jak koń - każdy widzi, jaki jest.

                                    > pisze szczerze jak jest, jak chce zeby bylo i ze wykorzystuje system.
                                    > pisze szczerze dlaczego to robie i kiedy przestane.

                                    Szczere przyznanie się do oszustwa byłoby pozytywną okolicznością, gdyby towarzyszyła mu skrucha i wola zmiany postępowania. Ponieważ jednak towarzyszy jej przekonanie o słuszności, pozostaje tylko bezczelnością.

                                    > no nie jest.
                                    > ale na potrzeby rekrutacyjne do zlobka - bylo.
                                    > na potrzeby rekrutacyjne do przedszkola - bedzie.

                                    Nie wątpię. Przekonałaś mnie całkowicie, że moralność jest dla Ciebie pojęciem obcym. Jeśli to było Twoim celem, to osiągnęłaś niezaprzeczalny sukces.
                      • drosophila1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:58
                        mruwa.kac gubisz się sama w zeznaniach. Płacisz grubą kasę za darowiznę, za pełnomocnictwa, notarialny testament a nie stać Cię 600 zł na rozwód? Mieszkacie razem, razem prowadzicie gospodarstwo domowe, nie jesteś samotną matką. Chcesz mieć takie przywileje jak małżeństwa? Wystarczy 20 minut w urzędzie na załatwienie formalności i 20 minut na sam ślub. Bez wesela i całej szopki. Taniej Cię to wyjdzie.
                        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:36
                          drosophila1 napisała:

                          CytatWystarczy 20 minut w urzędzie na załatwienie formalności i 20 minut na sam ślub.

                          iiiiiii po raz kolejny voila!

                          NIE_CHCE_ŚLUBU!
                          big_grin
                          tak trudno to przyjac do wiadomosci?

                          i tez juz wczesniej pisalam - 600 zl przy rozwodzie nie jest JEDYNYM powodem ku temu.
                          jest kilka innych.
                          i nie, nie bede ich wyłuszczac, bowiem sa prywatne i tylko moje.
                          i absolutnie nie oczekuje, ze ktokolwiek sie z nimi zgodzi czy nad nimi pochyli smile

                          chce legalnego zwiaku partnerskiego.
                          li i jedynie.

                          naprawde nie rozumiem co wam zal odwlok o to sciska, ze wlasnie TEGO chce, a nie slubu? big_grin
                      • minor.revisions Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:57
                        > mi rowniez ciezej jest utrzymac dziecko i sprawowac nad nim opieke, bo mimo ze
                        > wychowujemy wspolnie z partnerem nie mam przywilejow finansowych ze wspolnego r
                        > ozliczania sie i musimy placic koszmarna kase od darowizn na przykład.
                        >

                        owszem, ale to jest twój wybór, że wolisz płacić koszmarną kasę od darowinz (ile sobie tych cennych darowizn dajecie, że to taka koszmarna kasa jest?), w przeciwieństwie do wdowy albo pani, którą mąż zostawił z dzieckiem, w każdej chwili możesz to zmienić.
                        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:08
                          minor.revisions napisała:

                          Cytatowszem, ale to jest twój wybór,

                          nie, to nie jest moj wybor.
                          to stan narzucony przez brak wyboru wlasnie.
                          • ashraf Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:57
                            Wyboru to nie ma matka porzucona w ciąży przez ojca dziecka albo wdowa, a ty po prostu ponosisz (a właściwie nie ponosisz, bo oszukujesz) konsekwencje własnych fanaberii. W Polsce jak dotąd nie ma związków partnerskich, chyba wiedziałaś o tym zachodząc w ciążę? Czemu inni mają ponosić konsekwencje tego, że nie podoba ci się stan prawny kraju, w którym mieszkasz?
              • landora Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:06
                A czym ma się różnić małżeństwo cywilne od związku partnerskiego? Chcesz zalegalizować związek, ale nie chcesz zalegalizować związku? Trochę to nielogiczne.
                Jestem za legalizacją homoseksualnych związków partnerskich. Pary hetero, jeśli chcą mieć takie prawa jak małżeństwa, mogą zwyczajnie wziąć ślub.

                I oczywiście powinni sprawdzać "samotne matki" i rąbać wysokie kary za oszustwo.
                • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:11
                  nie, nie moga wziac zwyczajnie slubu.
                  bo chca zeby ich zwiazek byl (jak to ktos tu nazwal) kontraktem MIEDZY NIMI TYLKO, a nie miedzy nimi i urzednikiem.
                  bo chca, w przypadku rozpadu zwiazku SAMI decydowac o swoim rozstaniu a nie zdawac sie na łaskę/niełaskę sedziego i jego widzimisię.
                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:14
                    murwa.kac napisała:

                    > bo chca, w przypadku rozpadu zwiazku SAMI decydowac o swoim
                    > rozstaniu

                    Nie jesteś w stanie ślubować mężczyźnie, bo zakładasz ewentualne rozstanie. Tym różni się twój związek od związku małżeńskiego. Związek małżeński nie zakłada rozstania, ergo więź między ludźmi wstępującymi w związek małżeński jest silniejsza niż więź między tobą a twoim konkubentem.

                    Dlatego twój związek nie powinien być wspierany przez państwo i cieszyć się przywilejami należnymi małżonkom.
                    • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:15
                      scher napisał:
                      > Związek małżeński nie zakłada rozstania,

                      Kolejna bzdura. O rozwodach pan nie słyszał?
                    • antyk-acap Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:16
                      Czyli jeśli mąż będzie cię lać to też nie będziesz mogła się z nim rozstać?
                    • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:22
                      scher napisał:

                      Cytat Związek małżeński nie zakłada rozstania, ergo więź między ludźmi wstępującymi w związek małżeński jest silniejsza niż więź między tobą a twoim konkubentem.

                      http://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gifhttp://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gifhttp://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gif

                      nie zaklada?
                      i jeszcze mi powiedz, ze zwiazki malzenskie sie nie rozpadaja big_grin

                      nie mowiac juz o tym, ze gdybys miala racje - rozwody bylby nielegalne.
                      a sa i poki co statystyki sa dosc wysokie.

                      ale spoko.
                      tkaj sobie ulude to trwalosci TYLKO zwiazkow malzenskich i mozliwosci scigania samotnych matek.
                      utopiści zawsze byli milym elementem folkloru społeczeństwa smile
                      • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:25
                        murwa.kac napisała:
                        > ale spoko.
                        > tkaj sobie ulude to trwalosci TYLKO zwiazkow malzenskich

                        No bo przecież Schr napisął - to jest FILOZOFIA smile Tkwi z świecie teorii filozofii a nie w świecie realnych rodzin, emocji, prawdziwej miłości i obowiązków.
                        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:32
                          araceli napisała:

                          Cytat Tkwi z świecie teorii filozofii a nie w świecie realnych rodzin, emocji, prawdziwej miłości i obowiązków.

                          no toć piszę, ze utopiści dają fajny koloryt big_grin
                        • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:36
                          araceli napisała:

                          > No bo przecież Schr napisął - to jest FILOZOFIA smile

                          Z zasady nie dyskutuję z ludźmi, którzy nie rozumieją argumentacji rozmówcy.
                          EOT
                    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:33
                      Hłe hłe hłe hłe hłe.
                      Cały cywilizowany świat "zalegalizował" związki partnerskie (nawet konserwatywne kraje typu Szwajcaria, Liechtenstein czy Irlandia), mniej cywilizowany świat nie pozostaje w tyle (choćby RPA czy Ekwador), ale część Polaków jak zwykle wie lepiej.
                      Nie przyszło Ci może do głowy, że skoro tylu ludzi na świecie walczyło o możliwość rejestracji związków partnerskich, to są one widocznie potrzebne? Dlaczego odmawiasz tego prawa innym?
                      Tak, właśnie o to w tym wszystkim chodzi, żeby nie składać durnych obietnic przed urzędnikiem i żeby każdy mógł odejść ze swoimi zabawkami kiedy ma ochotę.
                      To naprawdę żałosne, żeby sąd decydował za dorosłych ludzi czy są jeszcze razem czy też nie.
                      • antyk-acap Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:37
                        Jak to dlaczego? Bo dwa tysiące lat temu z hakiem Jahwe obiecał że Hiperborea będzie ja Jeshua jego syn.
                      • filipianka Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:55
                        i z ciekawości - jakie są warunki takiego zgłaszania i wyrejestrowywania tych "nieformalnych" związków w tych innych krajach?
                        zapewne trzeba nie być z żadnym takim związku oraz przyjść do urzędu i oświadczyć przed urzędnikiem swoją wolę podpisując papier
                        a jak jest z wymiksowaniem się z tego? trzeba przyjść i zgodnie oświadczyć i podpisać? a co jak nie ma porozumienia co do tej zgodnej woli obu stron? czy może wystarczy że jedna strona mówi nie chcę z tobą być a druga musi się podporządkować? a może jest już tak prosto, że wystarczy tą sprawę załatwić mailem?
                        a jest jakaś centralna baza tych związków?
                      • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:00
                        wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisała:

                        > Cały cywilizowany świat "zalegalizował" związki partnerskie

                        W cudzysłów to trzeba by wziąć słowo "cywilizowany".
                        • antyk-acap Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:03
                          Jasne! A ty jesteś od mówienia reszcie świata co jest normalne a co nie?
                          • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:08
                            antyk-acap napisał:

                            > Jasne! A ty jesteś od mówienia reszcie świata co jest normalne a co nie?

                            Nie, ja jestem od posiadania własnego, umotywowanego zdania w tej sprawie. Mogę też przekonywać innych do swoich poglądów, prawda?
                      • hugu Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:04
                        I słusznie, ale przy jednym założeniu:
                        w momencie wprowadzania związków partnerskich każde małżeństwo, nawet z inicjatywy jednego małżonka, ma prawo zmienić charakter związku z małżeństwa na związek partnerski - jednym prostym oświadczeniem.
                        Bo w nowej sytuacji zostaliby pokrzywdzeni ci, którzy, z braku innych rozwiązań prawnych, zdecydowali się na małżeństwo.
                  • clio_1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:06
                    Nieprawda, nie jest imową pomiędzy stronami a urzędnikiem. W którym miejscu urzędnik składa własne oświadczenie WOLI?
                    Jezeli zdecydujesz sie rozwiązać umowę w związku partnerskim - tez moze dojść do sporu.
                    • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:18
                      clio_1 napisała:
                      > Nieprawda, nie jest imową pomiędzy stronami a urzędnikiem. W którym miejscu urz
                      > ędnik składa własne oświadczenie WOLI?

                      Kto udziela ślubu? Kto rozwiązuje małżeństwo?
                      • clio_1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:45
                        Urzędnik nie udziela ślubu. Strony składają oświadczenia woli (oświadczam ze wstępuję w związek małżeński), urzędnik oświadcza, ze w związku ze zgodnymi oświadczeniami stron związek został zawarty zgodnie z obowiązującymi przepisami.
                        Małżeństwo rozwiązuje sąd - przez rozwód.

                        Nie neguję związków partnerskich, ale zawarty w formie umowy związek tez moze sie rozpaść - nadal pytam co w przypadku sporu (jedna strona chce rozstania, druga nie) - oświadczenie jednej strony ma wystarczać, czy o rozwiązaniu umowy decyduje sąd? Poza tym gdyby umowa miała np mieć formę aktu notarialnego, to zamiast przed urzedniki skladalabys oświadczenie przed notariuszem (notabene tez urzędnikiem państwowym).
                        • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:50
                          Podobno we Francji do rozwiązania związku partnerskiego wystarczy wola jednej strony.
                        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:13
                          Właśnie na tym m.in. polega idea związków partnerskich- do rozwiązania związku partnerskiego wystarczające jest złożenie oświadczenia jednej ze stron.
                          • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:14
                            wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisała:

                            > Właśnie na tym m.in. polega idea związków partnerskich- do rozwiązania
                            > związku partnerskiego wystarczające jest złożenie oświadczenia jednej
                            > ze stron.

                            Tak więc taki związek już z samej definicji jest mniej trwały niż małżeństwo. Dlaczego zatem miałyby mu przysługiwać te same przywileje, co małżeństwu?
                            • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:19
                              > Tak więc taki związek już z samej definicji jest mniej trwały niż małżeństwo. D
                              > laczego zatem miałyby mu przysługiwać te same przywileje, co małżeństwu?

                              O jakich tych samych przywilejach mówisz?
                              • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:22
                                wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisała:

                                > > Dlaczego zatem miałyby mu przysługiwać te same przywileje, co
                                > > małżeństwu?
                                > O jakich tych samych przywilejach mówisz?

                                Podatkowych na przykład.
                            • edelstein Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:43

                              Tak więc taki związek już z samej definicji jest mniej trwały niż małżeństwo

                              buhahahahah.
                              Faktycznie,malzenstwo jest bardziej trwale,bo mimo woli jednej ze stron nie Ma rozwodu.Co kropelka sklei,sklei,zadna sila nie rozdzielibig_grin
                              Bardzo dziekuje za taka wymuszana trwalosctongue_out
                            • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:03
                              scher napisał:
                              > Tak więc taki związek już z samej definicji jest mniej trwały niż małżeństwo.

                              Z jakiej definicji? Twojej 'bo tak'?

                              Sposób rozwiązania związku nie ma nic wspólnego z jego trwałością. Mój kolega rozwodził się 5lat w totalnej wojnie i wg. Ciebie to był 'trwały' związek bo gdyby mógł rozwiązać go jednostronnie to trwałoby np. 3 miesiące?

                              IMO masz katolicką mentalność zachowywania pozorów. Ważne, że papierek jest a co prawdziwe to już nie ważne.
                    • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:28
                      urzednik jest POŚREDNIKIEM.
                      bez niego moje i partnera oswiadczenie nie ma mocy prawnej prawdaż.
                      • mrs.petronela Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:37
                        Związek partnerski w innych krajach też jest rejestrowany przed urzędnikiem- to by Ci nie przeszkadzało? Czym to się różni od ślubowania przed urzędnikiem? Jakaś niekonsekwencja w tym wszystkim jest..
                        • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:40
                          mrs.petronela napisał(a):
                          > Związek partnerski w innych krajach też jest rejestrowany przed urzędnikiem- to
                          > by Ci nie przeszkadzało? Czym to się różni od ślubowania przed urzędnikiem? Ja
                          > kaś niekonsekwencja w tym wszystkim jest..

                          Czym innym jest 'zarejestrować' coś przed urzędnikiem a czym innym, kiedy urzędnik udziela ślubu.

                          Z drugiej strony jest jeszcze jaśnie - KTO rozwiązuje małżeństwo? KTO o tym decyduje?
                        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:39
                          mrs.petronela napisał(a):

                          > Związek partnerski w innych krajach też jest rejestrowany przed urzędnikiem- to
                          > by Ci nie przeszkadzało? Czym to się różni od ślubowania przed urzędnikiem? Ja
                          > kaś niekonsekwencja w tym wszystkim jest..

                          i rozwiazywany rowniez przez sad jak malzenstwo?
                          • x.i.007 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:45
                            Więc chodzi o łatwe rozwiązanie?
                  • jakw Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 22:49
                    murwa.kac napisała:

                    > nie, nie moga wziac zwyczajnie slubu.
                    > bo chca zeby ich zwiazek byl (jak to ktos tu nazwal) kontraktem MIEDZY NIMI
                    > TYLKO
                    , a nie miedzy nimi i urzednikiem.
                    Chyba musisz się zdecydować - czy chcesz mieszać państwo z jego przywilejami w swój związek (nawet gdyby przeszła jakaś ustawa o związkach partnerskich to prawdopodobnie i tak musiałabyś udać się do jakiegoś urzędu i poinformować państwo o tym, że z panem X tworzycie związek, a urzędnik pewnie wyda wam papier z 5-ma pieczątkami) czy nie.
                    > bo chca, w przypadku rozpadu zwiazku SAMI decydowac o swoim rozstaniu a
                    > nie zdawac sie na łaskę/niełaskę sedziego i jego widzimisię.
                    W przypadku rozpadu strona słabsza jest zdana na łaskę i widzimisię strony silniejszej. A obie strony na mniej lub bardziej bezpardonową walkę. Raczej rzadko decyzja o rozstaniu zapada zgodnie obustronnie w tym samym czasie - siłą rzeczy jest to i tak konflikt. W rezultacie i tak ma duże szanse skończyć się w sądzie - czy to w sprawie majątku wypracowanego przez lata czy w sprawie opieki nad dziećmi.
              • asia_i_p Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:43
                Państwo uprzywilejowuje małżeństwa, bo ma z nich pożytek ściśle finansowy - alimentacja w przypadku, kiedy jedno z małżonków traci finansowe podstawy bytu, alimentacja którą państwo może prawnie wyegzekwować, co państwo urządza dużo bardziej niż bliżej niesprecyzowany obowiązek moralny.

                Wydaje mi się, że rozumiem twój pogląd na związki partnerskie - że byłabyś w stanie zaakceptować obowiązki finansowe jak w małżeństwie, w zamian za przywileje finansowe jak w małżeństwie. To jest uczciwa wymiana.

                Natomiast dalej nie rozumiem, co do podejścia państwa ma korzystanie z rozbieżności między intencjami prawa a możliwością sformułowania w kwestii samotnych matek. Rozumiałabym, gdybyś mściła się na państwie rozliczając się z dzieckiem jako rodzic samotny - to byłby adekwatna, choć nie wiem czy legalna, rekompensata za niemożność rozliczenia się z partnerem.

                Ale powtarzam - tym, co robisz, nie trafiasz w państwo, tylko w inne matki. Które mogą być w gorszej sytuacji niż ty. Rozumiem, że ja jestem dla ciebie bytem internetowym, więc można mi współczuć abstrakcyjnie, jak ofierze tsunami - ale umiałabyś powtórzyć te wszystkie argumenty matce, którą konkretnie wypchnęłaś z konkretnej kolejki do konkretnego przedszkola?
                • minor.revisions Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 21:14
                  > Natomiast dalej nie rozumiem, co do podejścia państwa ma korzystanie z rozbieżn
                  > ości między intencjami prawa a możliwością sformułowania w kwestii samotnych ma
                  > tek. Rozumiałabym, gdybyś mściła się na państwie rozliczając się z dzieckiem ja
                  > ko rodzic samotny - to byłby adekwatna, choć nie wiem czy legalna, rekompensata
                  > za niemożność rozliczenia się z partnerem.

                  > Ale powtarzam - tym, co robisz, nie trafiasz w państwo, tylko w inne matki. Któ
                  > re mogą być w gorszej sytuacji niż ty. Rozumiem, że ja jestem dla ciebie bytem
                  > internetowym, więc można mi współczuć abstrakcyjnie, jak ofierze tsunami - ale
                  > umiałabyś powtórzyć te wszystkie argumenty matce, którą konkretnie wypchnęłaś z
                  > konkretnej kolejki do konkretnego przedszkola?

                  nie da się tego lepiej ująć.
            • hugu Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:36
              Jeśli zapewni te same przywileje i OBOWIĄZKI jak małżeństwu - to pełna zgoda! smile
          • zielonakrufka88 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:36
            jak mi panstwo mojemu nieformalnemu zwiazkowi zapewni takie same przywileje jak
            > malzenstwu i nie bedzie mojego zwiazku traktowac po macoszemu - nie bede sie u
            > biegac o przedszkole jako samotna matka.
            > poki tego nie zrobi - nie mam skrupułów.
            > do zlobka skladalam jako samotna matka, do przedszkola rowniez zamierzam.
            >

            To walcz z państwem, bo na razie w praktyce to jesteś solą w oku zalegalizowanych związków których dzieci kończą gdzieś na końcu kolejki do przedszkola dzięki tego typu "samotnym" matkom....
            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:36
              zielonakrufka88 napisała:

              Cytat to jesteś solą w oku zalegalizowanych związków których dzieci kończą gdzieś na końcu kolejki do przedszkola dzięki tego typu "samotnym" matkom....

              a jakis powod dlaczego MOJE dziecko ma konczyc na koncu kolejki?
              • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:36
                murwa.kac napisała:

                > > jesteś solą w oku zalegalizowanych związków których dzieci kończą
                > > gdzieś na końcu kolejki do przedszkola dzięki tego typu "samotnym"
                > > matkom....
                > a jakis powod dlaczego MOJE dziecko ma konczyc na koncu kolejki?

                Skoro znajdujemy się w porównywalnej sytuacji, to nasze dzieci winny być traktowane porównywalnie. To byłoby uczciwe.

                Ale skoro nie uznajesz uczciwości, umów społecznych i cywilizowanych kryteriów, to - jako mężczyzna i jako silniejszy - po prostu dam ci w dziób, przewrócę na ziemię, poprawię kopniakiem, w efekcie nie złożysz podania i MOJE dziecko będzie przed twoim w kolejce.

                Pasuje ci takie rozwiązanie?
                • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:42
                  scher napisał:
                  > Ale skoro nie uznajesz uczciwości, umów społecznych i cywilizowanych kryteriów,

                  Niby dlaczego uzurpujesz sobie prawo do stanowienia wg. własnego widzimisię kryteriów 'umów społecznych'??
                  • x.i.007 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:40
                    Uczciwość to nie jest wymysł forumowicza scher, to powszechna zasada. Oczywiście w każdym społeczeństwie istnieją wrzody gotowe przysiądz że czarne jest białe, jesli to dla nich korzystne.. ale takie wrzody powinny być piętnowane
              • x.i.007 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:47
                >
                > a jakis powod dlaczego MOJE dziecko ma konczyc na koncu kolejki?
                >
                >

                Na przykład dlatego że ma matkę oszustkę?
                • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:28
                  x.i.007 napisał(a):

                  Cytat Na przykład dlatego że ma matkę oszustkę?

                  ale zalozenie jest takie, ze skladam papiery jak pani bozia przykazala

                  dlaczego moje ma byc na koncu kolejki, hm?
          • x.i.007 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:36
            murwa.kac napisała:

            > jak mi panstwo mojemu nieformalnemu zwiazkowi zapewni takie same przywileje jak
            > malzenstwu i nie bedzie mojego zwiazku traktowac po macoszemu - nie bede sie u
            > biegac o przedszkole jako samotna matka.
            > poki tego nie zrobi - nie mam skrupułów.
            > do zlobka skladalam jako samotna matka, do przedszkola rowniez zamierzam.
            >


            Państwo zapewni twojemu związkowi wszystkie przywileje małżeństwa jeśli tylko tego zechcesz - tylko musisz zgłosić swój związek w USC.

            poki tego nie zrobi - nie mam skrupułów.
            > do zlobka skladalam jako samotna matka, do przedszkola rowniez zamierzam.
            >


            Tłumaczenie ostatniej szui. Bzdury wymyślasz żeby tylko uzasadnić swoje oszustwo. Pewnie nawet sama wierzysz że jesteś uczciwa.
            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:19
              x.i.007 napisał(a):

              Cytat Państwo zapewni twojemu związkowi wszystkie przywileje małżeństwa jeśli tylko tego zechcesz - tylko musisz zgłosić swój związek w USC.

              i po raz ęnty big_grin
              nie chce slubu.
              nie rozumiem czemu Wam to umyka. choc pisane tyle razy w tej dyskusji.

              CytatTłumaczenie ostatniej szui. Bzdury wymyślasz żeby tylko uzasadnić swoje oszustwo.

              mam to w nosie szczerze mowiac i absolutnie zwisa kalafiorem. bo chodzi o moje dziecko smile
              • x.i.007 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:38
                >
                > i po raz ęnty big_grin
                > nie chce slubu.
                > nie rozumiem czemu Wam to umyka. choc pisane tyle razy w tej dyskusji.
                >


                A kto cię zmusza? Jak zaczniesz czytać to na co odpowiadasz to może nie będziesz musiała pisać po kilka razy swoich odkrywczych wynurzeń.



                > CytatTłumaczenie ostatniej szui. Bzdury wymyślasz żeby tylko uzasadnić swoje
                > oszustwo.

                >
                > mam to w nosie szczerze mowiac i absolutnie zwisa kalafiorem. bo chodzi o moje
                > dziecko smile


                A to mnie nie dziwi. Zdziwiloby mnie gdyby szuja przejmowała się swoim postępowaniem.
          • przeciwcialo Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:37
            A co szkodzi wziąć slub i miec przywileje małżenskie?
            • x.i.007 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:42
              Pewnie uczulenie na papiersmile nie dotyczy ono sytuacji gdy trzeba podpisać papier deklarację związku partnerskiego.
            • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:46
              > A co szkodzi wziąć slub i miec przywileje małżenskie?

              Co ludziom na całym świecie szkodziło wziąć ślub? Po co tak walczyli o prawne uznanie związków partnerskich?
              Co Wam szkodzi i w czym przeszkadza, że ktoś chce skorzystać z instytucji związku partnerskiego, która jest dostępna w bardziej zaawansowanych moralnie krajach? Zazdrość tyłek ściska czy jak?
              • x.i.007 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:55
                wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisała:

                > > A co szkodzi wziąć slub i miec przywileje małżenskie?
                >
                > Co ludziom na całym świecie szkodziło wziąć ślub? Po co tak walczyli o prawne u
                > znanie związków partnerskich?

                genezą tych związków była chęć uznania związków homoseksualnych. i to jest dla mnie jedyny logiczny powód istnienia instytucji związków partnerskich.


                > Co Wam szkodzi i w czym przeszkadza, że ktoś chce skorzystać z instytucji związ
                > ku partnerskiego, która jest dostępna w bardzj zaawansowanych moralnie krajac
                > h? Zazdrość tyłek ściska czy jak? ie


                wiesz ile ustaw trzeba zmienić żeby wpleść do systemu prawnego związki partnerskie? taniej by było wysłać na terapię wszystkich tych którzy chcą być w małżeństwie, ale im się słowo "małżeństwo" źle kojarzy..
                • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 17:05
                  no, ale jakoś związki partnerskie nie przysługują tylko osobom homoseksualnym, nieprawdaż?
                  no i jednak związek partnerski różni się od małżeństwa nie tylko nazwą
                  a np. również możliwością wymiksowania się z niego w każdej chwili bez zgody drugiej strony czy sądu
                  w wielu krajach nie istnieje również w takim przypadku jakikolwiek obowiązek alimentacji
                  ciekawe dlaczego np. Francuzi wolą pacs od małżeństw
                  ja bym chciała wiele rzeczy, ale państwo wie lepiej co jest dla mnie dobre i mi nie pozwala
                  nie przyjmuję nie bo nie dla zasady,a w przypadku związków partnerskich jedynym argumentem na nie jest jak widać po wypowiedziach jest: ja się męczę w małżeństwie z przywilejami i obowiązkami to czemu Ty miałabyś mieć lepiej i mi związek partnerski niepotrzebny to i Tobie też nie.
                  • x.i.007 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 17:17
                    wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisała:

                    > no, ale jakoś związki partnerskie nie przysługują tylko osobom homoseksualnym,
                    > nieprawdaż?

                    no bo jak już stworzy się taką instytucję jak związki partnerskie to jaki jest sens ograniczania tego do par homoseksualnych? wbrew temu co wam się wydaje społeczeństwo naprawdę nie robi wam na złość..


                    > no i jednak związek partnerski różni się od małżeństwa nie tylko nazwą
                    > a np. również możliwością wymiksowania się z niego w każdej chwili bez zgody dr
                    > ugiej strony czy sądu
                    > w wielu krajach nie istnieje również w takim przypadku jakikolwiek obowiązek al
                    > imentacji
                    > ciekawe dlaczego np. Francuzi wolą pacs od małżeństw
                    > ja bym chciała wiele rzeczy, ale państwo wie lepiej co jest dla mnie dobre i mi
                    > nie pozwala

                    hmm, tylko że widzisz, takie alimenty na małżonka to tak naprawdę odciążenie państwa (czyli nas wszystkich) od utrzymywania takiej osoby. wpisanie takiego obowiązku do instytucji małżeństwa ma swoje uzasadnienie. jakie uzasadnienie ma rozdawanie przywilejów (podatkowe głównie) bez grama obowiązku?


                    > nie przyjmuję nie bo nie dla zasady,a w przypadku związków partnerskich jedynym
                    > argumentem na nie jest jak widać po wypowiedziach jest: ja się męczę w małżeńs
                    > twie z przywilejami i obowiązkami to czemu Ty miałabyś mieć lepiej i mi związek
                    > partnerski niepotrzebny to i Tobie też nie.
                    >

                    tego nie skomentuję, bo szkoda klawiatury. uwierz mi, mogę wymyślić jeszcze bardziej absurdalne argumenty, włożyć je w twoje usta i sobie z nimi radośnie dyskutować, tylko że widzisz, mnie taka rozmowa nie interesuje. jeśli ty mierzysz właśnie w taki poziom, to niestety nie ze mną.
                  • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:43
                    wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisała:

                    Cytatja bym chciała wiele rzeczy, ale państwo wie lepiej co jest dla mnie dobre i mi nie pozwala

                    10/10

                    Cytata w przypadku związków partnerskich jedynym argumentem na nie jest jak widać po wypowiedziach jest: ja się męczę w małżeństwie z przywilejami i obowiązkami to czemu Ty miałabyś mieć lepiej i mi związek partnerski niepotrzebny to i Tobie też nie.

                    100/100
              • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:26
                wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisała:

                Cytat Co Wam szkodzi i w czym przeszkadza, że ktoś chce skorzystać z instytucji związku partnerskiego, która jest dostępna w bardziej zaawansowanych moralnie krajach? Zazdrość tyłek ściska czy jak?

                sciska.
                bo skoro oni slub musieli brac, to co inni maja miec lepiej?
              • guderianka Re: wwc 06.04.14, 21:40
                Mam wobec Ciebie mieszane uczucia-raz Cię nie lubię bo totalnie mnie wkq..sz, raz się z Tobą zgadzam. I to mnie wq..ia. Przyznaję Ci w tym wątku rację-chociaż czytam wybiórczo, bo nie mam czasu na wszystko- też nie rozumiem o co chodzi z tym parciem na ślub ? I to na wyzwolonej i tolerancyjnej nowoczesnej ematce tongue_out
                No przybij 5!
                • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: wwc 06.04.14, 21:57
                  Przybijam. Dobranoc.
            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:21
              przeciwcialo napisała:

              CytatA co szkodzi wziąć slub i miec przywileje małżenskie?

              BO_GO_NIE_CHCE

              ehhh, ile razy mozna pisac to samo?

              rozumiem, ze przebicie sie przez 500 wpisow moze nastreczac problemy, ale o powodach niecheci do slubu pisalam juz (mam wrazenie) sto razy big_grin
              • x.i.007 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:48
                To po co piszesz że chcesz mieć przywileje małżeństwa?

                Samochodem też byś pojeździła ale masz niechęć do prawa jazdy?
                • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 10.04.14, 05:36
                  tak, bo zwiazek partnerki daje taka mozliwosc.
                  i dal wielu ludziom na calym swiecie. i jakos nikt nigdzie nie porownuje tego do jezdzenia samochodem bez prawa jazdy.
                  tylko w zasciankowej PL zasciankowe persony.
          • rosapulchra-0 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 17:39
            CytatPrawa, których nie mają konkubenci

            *do informowania o stanie zdrowia i podejmowania decyzji o leczeniu konkubiny/konkubenta, chyba że wyrażą na to zgodę
            *do wspólnej adopcji dziecka oraz adopcji dziecka po zmarłej konkubinie/zmarłym konkubencie
            *do wspólnego rozliczania się z urzędem skarbowym (ale też nie są traktowani przez fiskusa jak samotni rodzice, nie mogą więc rozliczać się wspólnie z dzieckiem)
            *do objęcia bezrobotnej konkubiny/bezrobotnego konkubenta ubezpieczeniem zdrowotnym
            *do renty rodzinnej lub emerytury po zmarłym konkubencie/zmarłej konkubinie
            *do dziedziczenia ustawowego oraz do zachowku po zmarłym konkubencie/zmarłej konkubinie (konkubenci mogą dziedziczyć jedynie na podstawie zapisu w testamencie)
            *do ulgi przewidzianej dla członków rodziny spadkodawcy lub darczyńcy
            *do dysponowania wkładem pieniężnym na rachunku bankowym zmarłego (tak jak małżonkowie: kwota do 20-krotnego przeciętnego wynagrodzenia może być wypłacona i nie wchodzi do masy spadkowej)
            *do odmowy składania zeznań w charakterze świadka w toczącym się postępowaniu cywilnym, administracyjnym i podatkowym (konkubent/konkubina może odmówić składania zeznań jedynie w sprawie karnej toczącej się przeciwko jego/jej partnerowi)
            *do "dziedziczenia" prawa do lokalu komunalnego na zasadzie "osoby, która pozostawała we wspólnym pożyciu z najemcą"
            *do ubiegania się o członkostwo w spółdzielni i ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego po zmarłym
            *do pochowania zmarłego konkubenta/zmarłej konkubiny
            *do odprawy pośmiertnej w razie śmieci konkubiny/konkubenta, gdy byli zatrudnieni lub pobierali zasiłek z tytułu niezdolności do pracy wskutek choroby
            *do alimentów zarówno podczas trwania konkubinatu, jak i po jego rozpadzie
            * do przyjęcia nazwiska konkubenta/konkubiny
            *do domniemania, że ojcem dziecka jest konkubent matki
            *do wspólnego sprawowania funkcji opiekuna


            Cały tekst: wyborcza.pl/1,76842,9779574,Konkubenci_jak_obcy.html?as=2#ixzz2y7Z0v5Ym

            Bardzo fajny artykuł, warto przeczytać.

            A tu list jednej z "samotnych" matek, też bardzo ciekawy:
            www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,9984711,Polska_to_kraj_absurdu.html
          • zielonakrufka88 Mruwa wez Ty sie przynajmniej uczciwie przyznaj.. 06.04.14, 19:45
            ...ze oportunistycznie wykorzystujesz zasady rekrutacji do przedszkoli żeby wepchnąć swoje dziecko na początek kolejki i w tym akurat przypadku brak legalizacji związków partnerskich jest Ci jak najbardziej na rękę. Więc przynajmniej odpuść śpiewkę pt " Dymam państwo i społeczeństwo bo państwo mi odmawia legalizacji związków partnerskich" Przyznaj że jesteś po prostu nieuczciwym cwaniakiem, który głęboko ma jakiekolwiek zasady a nie szukaj wymówki w fakcie że państwo traktuje Cie po macoszemu bo już pierdyliard razy w tym wątku Ci udowodniono że wcale tak nie jest do końca.
            • murwa.kac Re: Mruwa wez Ty sie przynajmniej uczciwie przyzn 10.04.14, 05:34
              zielonakrufka88 napisała:

              Cytat ...ze oportunistycznie wykorzystujesz zasady rekrutacji do przedszkoli żeby wepchnąć swoje dziecko na początek kolejki i w tym akurat przypadku brak legalizacji związków partnerskich jest Ci jak najbardziej na rękę.

              ale ja od samego poczatu, szczerze pisze, ze wykorzystalam sytuacje, zeby dziecko sie do zlobka dostalo i wykorzystam, zeby do przedszkola.
              z tym, ze robie to dlatego, ze nie mam mozliwosci zalegalizowania swojego zwiazku, co w swietle prawa czyni mnie samotna matka wszak.
              bo skoro panstwo nie szanuje mojej rodziny i mojego zwiazku jako rodziny nie widzi - czemu ja mam postepowac wbrew niemu i jako rodzine zapisywac nas do przedszkola?


              Cytat Przyznaj że jesteś po prostu nieuczciwym cwaniakiem,

              ani to cwaniactwo ani nieuczciwosc.
              Państwo samo dalo mi ta mozliwosc swoimi przepisami smile

              Cytata nie szukaj wymówki w fakcie że państwo traktuje Cie po macoszemu bo już perdyliard razy w tym wątku Ci udowodniono że wcale tak nie jest do końca.

              nie udowodniono .
              co najwyzej probowano.
              • rosapulchra-0 Re: Mruwa wez Ty sie przynajmniej uczciwie przyzn 10.04.14, 06:02
                murwa.kac napisała:

                > z tym, ze robie to dlatego, ze nie mam mozliwosci zalegalizowania swojego zwiaz
                > ku, co w swietle prawa
                czyni mnie samotna matka wszak.

                Masz. Możesz wyjść za mąż. W świetle prawa.
                • murwa.kac Re: Mruwa wez Ty sie przynajmniej uczciwie przyzn 10.04.14, 06:47
                  rosapulchra-0 napisała:

                  CytatMasz. Możesz wyjść za mąż. W świetle prawa.

                  rozumiem, ze 600 wpisow to duzy watek.
                  ale minimum 100 razy pisalam - NIE CHCE ŚLUBU.
                  musialo Ci wpaść w oko, skoro wątek śledzisz.
                  • rosapulchra-0 Re: Mruwa wez Ty sie przynajmniej uczciwie przyzn 10.04.14, 06:54
                    murwa.kac napisała:

                    > rosapulchra-0 napisała:
                    >
                    > CytatMasz. Możesz wyjść za mąż. W świetle prawa.
                    >
                    > rozumiem, ze 600 wpisow to duzy watek.
                    > ale minimum 100 razy pisalam - NIE CHCE ŚLUBU.
                    > musialo Ci wpaść w oko, skoro wątek śledzisz.
                    >
                    >

                    Owszem, wpadło, ale nie pisz, że nie masz możliwości zalegalizowania swojego związku w świetle prawa, bo masz - możesz wziąć ślub. W świetle prawa.
                    • murwa.kac Re: Mruwa wez Ty sie przynajmniej uczciwie przyzn 10.04.14, 07:08
                      rosapulchra-0 napisała:

                      Cytatnie masz możliwości zalegalizowania swojego związku w świetle prawa, bo masz - możesz wziąć ślub. W świetle prawa.

                      owsze, mam.
                      ale NIE CHCE ŚLUBU, wiec to rozwiazanie mnie nie interesuje.

                      chce legalizacji zwiazku - i tu tego w swietle prawa zrobic nie moge.
              • iwles Re: Mruwa wez Ty sie przynajmniej uczciwie przyzn 10.04.14, 08:52
                > Państwo samo dalo mi ta mozliwosc swoimi przepisami smile

                niestety, ale nie masz racji sad
                przepis mówi, że nie jest samotną matką kobieta, która wychowuje co najmniej jedno dziecko wspólnie z ojcem dziecka.
        • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:19
          Problemem jest prawna definicja samotnego macierzyństwa, stosowana wszędzie, a nie na potrzeby poszczególnych instytucji.

          Czy takowa istnieje?

          Moim zdaniem punkty za samotne rodzicielstwo powinny być w ogóle zniesione, nawet za te prawdziwe. Podstawą powinna być praca zawodowa rodziców, a potem kryterium dochodowe. Nawet przy najuczciwszych deklaracjach może się teraz zdarzyć, że dziecko pary X z dochodem całkowitym 6000 PLN nie dostanie się do przedszkola, a dziecko samotnego rodzica Y o dochodzie 12000 się dostanie.
          • kozica111 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:25
            No i bardzo dobrze.
            • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:35
              ale co "bardzo dobrze"?
          • edelstein Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:49

            Nawet przy najuczciwszych deklaracjach może się teraz zdarzyć, że dziecko pary X z dochodem całkowitym 6000 PLN nie dostanie się do przedszkola, a dziecko samotnego rodzica Y o dochodzie 12000 się dostanie.

            No i? Rozumiem trzeba karac za "leb na karku"? Nowak na za dobrze niech chociaz miejsca w przedszkolu dla dziecka nie Ma.
            Nie powinno byc zadnych punktow,zadnych oswiadczen,powinny byc wystarczajaca ilosc miejsc.Za te komisje sprawdzajace prawdziwosc orzeczen mozna byloby nie jedno przedszkole wybudowac,als nie,lepiej o d....strony.
          • jakw Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 22:55
            joa66 napisała:

            > Podstawą powinna być praca zawodowa rodziców, a potem kryte
            > rium dochodowe.
            Biorąc pod uwagę szarą strefę - chyba byłoby jeszcze więcej nadużyć niż przy opcji "samotna matka"
            • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 22:58
              niekoniecznie - wtedy to byłoby przestępstwo a nie kwestia interpretacji definicji.
              • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 23:09
                p.s. nie sądzę, żeby w dziesiejszych czasach ktoś manewrował swoim zatrudnieniem (ujawnionymi dochodami) pod katem rekrutacji do przedszkola. Ci którzy to robią będą robić i tak popełniając jasno zdefiniowane przestępstwo) - z róznych powodów. Ci którzy tego nie robią, nie rzucą nagle pracy z określonym wynagrodzeniem ( a co na przykład za tym idzie zdolnością kredytową)
        • brydka26 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:24
          mnie z jednej strony oburza, ze ludzie tak cwaniakuja. Gdyby nie powszechna postawa oszukiwania nie trzeba by bylo upokarzajacych weryfikacji. Poza tym w dzisiejszych czasach ukladow rodzinnych jest multum. Nie jest de facto samotna matka kobieta, ktora jest panna, a po urodzeniu dziecka zwiazala sie z nowym partnerem i wspolnie wychowuja jej dziecko. Jak rowniz dwie lesbijki wychowujace dziecko jednej z nich. Z drugiej strony do facto jest samotna matka kobieta, ktorej maz odszedl i jeszcze nie ma rozwodu albo zaginal w gorach, a na sadowe stwierdzenie zgonu trzeba czekac. Wlasciwie istotniejszy jest stan faktyczny, a nie prawny. Zdrugiej strony calej tej historii najbardziej oburza mnie, ze panstwo jest niewydolne, ze miasto nie ogarnelo sie z pobudowaniem przedszkoli i cala odpowiedzialnosc za te sytuacje przerzuca na rodzicow. Niby sa doplaty do dzieci w przedszkolach prywatnych, ale od wlascicielki przedszkola corki wiem, ze miasto kombinuje jak moze, zeby te dotacje obcinac, zabierac, nie wyplacac w pelni. A skoro panstwo/miasto/gmina zawodzi to siega po srodki represyjne, kontrole, przeswietlanie obywateli. To obrzydliwe. A ludzie by nie oszukiwali, gdyby nie musieli. Na wspomnianej bialolece roznica cenowa miedzy przedszkolem panstwowym a prywatnym to ladne kilkaset zlotych.
          • kropkacom Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:27
            > Poza tym w dzis
            > iejszych czasach ukladow rodzinnych jest multum. Nie jest de facto samotna matk
            > a kobieta, ktora jest panna, a po urodzeniu dziecka zwiazala sie z nowym partne
            > rem i wspolnie wychowuja jej dziecko

            To też. Dlatego nigdy nie uważałam za bzdurną rejestrację takich związków.
            • jakw Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 23:01
              kropkacom napisała:

              > > Poza tym w dzis
              > > iejszych czasach ukladow rodzinnych jest multum. Nie jest de facto samotn
              > a matk
              > > a kobieta, ktora jest panna, a po urodzeniu dziecka zwiazala sie z nowym
              > partne
              > > rem i wspolnie wychowuja jej dziecko
              >
              > To też. Dlatego nigdy nie uważałam za bzdurną rejestrację takich związków.
              Przy braku miejsc w przedszkolach i preferowaniu dzieci "samotnych matek" rejestracja takiego związku byłaby pewnie nieopłacalna w momencie zapisywania dziecka do przedszkola. Problem byłby dokładnie ten sam, tyle że po jednej stronie stałyby matki będące w małżenstwie lub w związku zarejstrowanym, a po drugiej te "niezarejestrowane"
          • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:46
            brydka26 napisała:

            >Zdrugiej strony calej tej historii najbardziej oburza mnie, ze panstwo j
            > est niewydolne, ze miasto nie ogarnelo sie z pobudowaniem przedszkoli i cala od
            > powiedzialnosc za te sytuacje przerzuca na rodzicow. Niby sa doplaty do dzieci
            > w przedszkolach prywatnych, ale od wlascicielki przedszkola corki wiem, ze mias
            > to kombinuje jak moze, zeby te dotacje obcinac, zabierac, nie wyplacac w pelni.
            > A skoro panstwo/miasto/gmina zawodzi to siega po srodki represyjne, kontrole,
            > przeswietlanie obywateli. To obrzydliwe. A ludzie by nie oszukiwali, gdyby nie
            > musieli. Na wspomnianej bialolece roznica cenowa miedzy przedszkolem panstwowym
            > a prywatnym to ladne kilkaset zlotych.

            I to jest bardzo sluszna uwaga, jakze prawidziwa. Faktycznie to jest wina panstwa, w ktorym jest balagan prawny, ktore nie potrafi dostosowac przepisow prawnych do mozliwowci fnasowych jakie posiada, ktore samo oszukuje kombinujac z dofinansowaniem miejsc w prywatnych przedszkolach. Najpierw nalezaloby ogarnac kwestie finasowa i dowiedziec sie jaka ilosc miejsc przedszkolnych faktycznie jest mozkliwosc pokryc ze srodkow publicznych i w jakim wymiarze. Tu nie powinno brac sie pod uwage zarobkow ani statusu spolecznego. Jesli panstwo stac na finansowanie tylko jednej godziny dziennie w przedszkolach dzieci w wieku 3 lat to ok a jesli wogole to trudno nalezy wiek przesunac na 4 lub 5 (jak obecnie) lat i rzedszkoli nie dofinasowywac. Owszem koszty bylyby jak w prywatnych ale wtedy dofinansowanie zalezaloby od konkretnej sytuacji materialnej. Dodatkow powinno utworzyc sie alternatywne (tansze) ale profesjonalne i legalne formy opieki nad dziecmi np osoby zajmujace sie kilkorgiem dzieci. Osobne przepisy powinny traktowac dzieci nielelnosprawne. Lepiej jednak wydawac pieniadze na weryfikowanie danych przekazanych przez rodzicow niz uporzadkowac system. Chore.
      • jakw Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:28
        lady-z-gaga napisała:

        > a jak Ty bys rozwiązała ten problem?
        Ja bym dążyła do utworzenia odpowiedniej liczby miejsc w przedszkolach. Wtedy kwestia czy ktoś jest samotną matką czy nie nie miałaby żadnego znaczenia w świetle przyjmowania do przedszkola.
    • afro.ninja Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:25
      Zapobiegliwi, nie maja meldunku pod tym samym adresem, co nie przeszkadza robic im kolejne dzieci i na tych samych zasadach samotnego rodzicielstwa posylac je do zlobka i przedszkola.
      Obserwując to co sie dzieje, lepiej slubu nie brac do szostego roku zycia najmlodszego dziecka z rodziny.
      A dzieci i tak maja dziadkow, babcie, ciotki, siostry, ktorzy ich o 13 z przedszkola odbiora...
      • kozica111 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:27
        Nie martw się, życzliwi sąsiedzi, szczególnie ci z dziećmi doniosą co i jak.
        • afro.ninja Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:31
          kozica111 napisała:

          > Nie martw się, życzliwi sąsiedzi, szczególnie ci z dziećmi doniosą co i jak.

          Przeciez po tym artykule widac, ze ogrom klamstwa przedszkolnego jest tak duzy i trudny do zweryfikowania, ze nawet urzednicy tego nie chca tego ruszac.


        • brydka26 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:31
          Wlasnie nie donosza. W naszej kulturze oszukiwanie panstwa, nie placenie podatkow, drobne cwaniactwo jest cenione i nie wywoluje potepienia. Sasiadka, ktora by doniosla splonelaby na stosie jako kapus.
          • afro.ninja Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:39
            brydka26 napisała:

            > Wlasnie nie donosza. W naszej kulturze oszukiwanie panstwa, nie placenie podatk
            > ow, drobne cwaniactwo jest cenione i nie wywoluje potepienia. Sasiadka, ktora b
            > y doniosla splonelaby na stosie jako kapus.

            Ogladalam ostatnio krotki reportaz o urzedzie skarbowym. Donosza na potege. Tylko jesli chodzi o przedszkola, to problem przejsciowy i dla nielicznych. Jakis naprawde zdesperowany rodzic, moze doniesc, ale to tez trudno udowodnic, ze panna nie jest panna, bo jest. Podobnie z kawalerem.
        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:03
          kozica111 napisała:

          CytatNie martw się, życzliwi sąsiedzi, szczególnie ci z dziećmi doniosą co i jak.

          na wsi chyba, gdzie 3 domy na krzyz.
          bo w duzym miescie, w blokowiskach - nie znam nikogo kto zna WSZYSTKICH sasiadow w swojej klatce, a co dopiero na osiedlu.
          • jakw Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 23:03
            murwa.kac napisała:
            > na wsi chyba, gdzie 3 domy na krzyz.
            > bo w duzym miescie, w blokowiskach - nie znam nikogo kto zna WSZYSTKICH sasiado
            > w w swojej klatce, a co dopiero na osiedlu.
            To nie znaczy, że nie ma nikogo, kto ciebie nie tylko zna, ale i wie niemal wszystko o tobie wink
            • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 23:11
              Przypuszczam, że zawsze może się zdarzyć sąsiad, który "wie" o Tobie więcej niż Ty sama big_grin

              I co wtedy z tym fantem?
              • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 23:14
                p.s. kiedyś jakaś gazeta publikowała fragmenty donosów do urzędu skarbowego smile Genialna lektura .
              • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 10.04.14, 07:02
                joa66 napisała:

                Cytat Przypuszczam, że zawsze może się zdarzyć sąsiad, który "wie" o Tobie więcej niż Ty sama big_grin
                I co wtedy z tym fantem?



                no nic.
                powie, co mu sie zdaje, ze wie i tyle.
            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 10.04.14, 07:00
              jakw napisała:

              CytatTo nie znaczy, że nie ma nikogo, kto ciebie nie tylko zna, ale i wie niemal wszystko o tobie wink

              owszem.
              ojciec dziecka mego, dwóch najlepszych przyjaciół i bardzo dobra kolezanka wink
      • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:30
        afro.ninja napisała:

        > Zapobiegliwi, nie maja meldunku pod tym samym adresem

        Ale co to ma do rzeczy?
        • afro.ninja Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:32
          scher napisał:

          > afro.ninja napisała:
          >
          > > Zapobiegliwi, nie maja meldunku pod tym samym adresem
          >
          > Ale co to ma do rzeczy?
          >

          Mamy matkę, która wpisała punkty za samotne wychowywanie dziecka. A z dokumentów, które dostarczyła, wynika, że ona i ojciec dziecka mieszkają pod tym samym adresem.

          • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:46
            afro.ninja napisała:

            > > > Zapobiegliwi, nie maja meldunku pod tym samym adresem
            > > Ale co to ma do rzeczy?
            > Mamy matkę, która wpisała punkty za samotne wychowywanie dziecka.
            > A z dokumentów, które dostarczyła, wynika, że ona i ojciec dziecka
            > mieszkają pod tym samym adresem.


            No więc nie spełnia ustawowej definicji samotnej matki i sprawy meldunkowe nie mają tu nic do rzeczy.
            • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:50
              scher - podaj ustawową definicję samotnej matki.
              • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:54
                joa66 napisała:

                > scher - podaj ustawową definicję samotnej matki.

                Art. 3 ust. 17a ustawy o świadczeniach rodzinnych.

                osoba samotnie wychowująca dziecko – oznacza to pannę, kawalera, wdowę, wdowca, osobę pozostającą w separacji orzeczonej prawomocnym wyrokiem sądu, osobę rozwiedzioną, chyba że wychowuje wspólnie co najmniej jedno dziecko z jego rodzicem
                • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:57
                  no.
                  jestem panną.
                  slubu nie mam.
                  rozwodu takoż.
                  skoro powyższe - separacji nie posiadam rowniesz.

                  proste jak budowa cepa.
                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:01
                    murwa.kac napisała:

                    > no.
                    > jestem panną.
                    > slubu nie mam.
                    > rozwodu takoż.
                    > skoro powyższe - separacji nie posiadam rowniesz.

                    Pozostaje ci tylko udowodnić, że nie wychowujesz dziecka wspólnie z jego rodzicem. Proste jak budowa cepa.
                    • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:03
                      i w jaki sposob mi to udowodnisz? słucham?
                      zaznacze, ze nie mamy w dokumentach tego samego adresu.
                    • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:40
                      scher napisał:
                      > Pozostaje ci tylko udowodnić, że nie wychowujesz dziecka wspólnie z jego rodzic
                      > em. Proste jak budowa cepa.

                      Czyli np. osoby rozwiedzione posiadające plan wychowawczy (99,9%) nie są samotne?
                      • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:11
                        araceli napisała:

                        > Czyli np. osoby rozwiedzione posiadające plan wychowawczy (99,9%)

                        A co to jest?
                • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:59
                  chyba że wychowuje wspólnie co najmniej jedno dziecko z jego rodzicem

                  I jak to interpretować? Bo wspólne "wychowywanie" dotyuczy też małżeństw naprawdę rozwiedzionych. Czyli dochodzimy do wspólnego gospodarstwa domowego i ... problem pozostaje.
                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:02
                    joa66 napisała:

                    > chyba że wychowuje wspólnie co najmniej jedno dziecko z jego
                    > rodzicem

                    > I jak to interpretować?

                    Tak jak słyszysz.

                    > Czyli dochodzimy do wspólnego gospodarstwa domowego i ... problem
                    > pozostaje.

                    Jaki problem? To ty musisz wykazać organowi administracji publicznej, że masz uprawnienie. Ciężar dowodu leży po twojej stronie.
                    • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:07
                      więc przedstawiam - oświadczenie o stanie cywilnym i o zameldowaniu moim i ojca dziecka.

                      scher - jedynym sposobem udowodnienia komuś, że nie jest samotnym rodzicem byłoby wyciagnięcie jego PITu , gdzie rozlicza się wspólnie z drugim rodzicem. Ale na razie "samotni" nie mogą tego robić, więc kółko się zamyka.
                      • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:13
                        p.s.

                        Wciąż nie ustają wątpliwości związane z prawidłowym rozumieniem pojęcia „osoba samotnie wychowująca dziecko”, zawartym w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych. W tym przypadku decydujące są interpretacje i orzecznictwo, które oceniają, czy kluczowe jest mieszkanie z dzieckiem, czy związek emocjonalny, dobre relacje dziecka i rodzica lub opiekuna.

                        serwisy.gazetaprawna.pl/pit/artykuly/695589,pit_definicja_osoby_samotnie_wychowujacej_dziecko_wciaz_nieprecyzyjna.html
                        Czyli cały czas prawo jest nieprecyzyjne. I tak naprawde trudno je sprecyzować, bo nie można go definiować na podstawie związku emocjonalnego czy dobrych relacji (bo oznaczałoby to, że państwo wspiera rozwody na noże, a wszelkie ugody i współpraca rodziców dla dobra dziecka są "karane")

                        Dlatego - IMHO - to kryterium powinno zostać zastąpione kryterium dochodowym.
                      • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:04
                        joa66 napisała:

                        > więc przedstawiam - oświadczenie o stanie cywilnym i o zameldowaniu
                        > moim i ojca dziecka.

                        I jak wyjaśnisz sprzeczność między dokumentami, a ustalonym przez urzędnika w drodze wywiadu stanem faktycznym?
                        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:09
                          a dlaczego mialaby byc ta sprzecznosc?
                          bo w lazience sa dwie szczoteczki do zebow?

                          big_grin big_grin big_grin

                          no bawisz mnie dzisiaj niezmiernie!
                          • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:25
                            murwa.kac napisała:

                            > a dlaczego mialaby byc ta sprzecznosc?
                            > bo w lazience sa dwie szczoteczki do zebow?

                            Chociażby. Jesteś w stanie wskazać osobę, do której należy ta druga szczoteczka, i ona to potwierdzi, zeznając w charakterze świadka?
                            • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:26
                              scher napisał:
                              > Chociażby. Jesteś w stanie wskazać osobę, do której należy ta druga szczoteczka
                              > , i ona to potwierdzi, zeznając w charakterze świadka

                              Ja posiadam 3 szczoteczki? Sama. I co z tego?
                            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:31
                              scher napisał:

                              CytatChociażby. Jesteś w stanie wskazać osobę, do której należy ta druga szczoteczka, i ona to potwierdzi, zeznając w charakterze świadka?

                              owszem, jestem w stanie.


                              przykład 1 z mojego otoczenia

                              opiekunka, pomoc dziecka (czy to płatna, czy w postaci kolezanki, siostry) , ktora to dziecko rano szykuje do przedszkola i odprowadza. ze wzgledów logistycznych łatwiej jest jak 3 - 4 razy w tyg zostaje na noc. matka nie jest wstanie odprowadzic, bo zaczyna prace od 6 rano.

                              przykład drugi, równiez z mojego otoczenia

                              matka ma prace 3 zmianowa.
                              przynajmniej raz w miesiacu jest to zmiana nocna.
                              z dzieckiem zostaje ojciec.
                              w mieszaniu matki, bo on mieszka na drugim koncu miasta i dowozenie poranne do przedszkola (ktore jest 500 m od mieszania matki) zajelo by ok godziny, plus druga godzina, zeby ojciec sie dostal do pracy.
                            • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:32
                              scher - ja sama na bieżąco mam zwykle 2- 3 szczoteczki big_grin

                              Nikt nie zabroni też kobiecie używać do depilacji męskich golarek.
                              • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:36
                                scher - NIE DA się udowodnić, że rodzic nie jest samotnym rodzicem, jeżeli ten rodzic sobie tego nie życzy. Po prostu się nie da.

                                Kiedyś to się regulowało samo - wstyd przed samotnym rodzicielstwem był na tyle duży, że takiego problemu nie było. Teraz należy po prostu znieść to kryterium.
                                • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:43
                                  joa66 napisała:

                                  > scher - NIE DA się udowodnić, że rodzic nie jest samotnym rodzicem, jeżeli
                                  > ten rodzic sobie tego nie życzy. Po prostu się nie da.

                                  Jakie jest twoje praktyczne doświadczenie? W ilu postępowaniach administracyjnych brałaś udział?

                                  Czy brałaś kiedyś udział w postępowaniu sądowym na okoliczność udowodnienia faktycznego miejsca zamieszkania? Czy słuchałaś zeznań sąsiadów, składanych przed sądem? Czy czytałaś potem uzasadnienie orzeczenia sądowego?

                                  Ja brałem udział w takim postępowaniu, słuchałem zeznań sąsiadów i wiem, jak do sprawy podszedł sąd. Z tej perspektywy serdecznie ci radzę, abyś nie czerpała wiedzy o stosowaniu prawa w Polsce z amerykańskich seriali obyczajowych.
                                  • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:17
                                    abyś nie czerpała wiedzy o stosowaniu prawa w Polsce z amerykańskich seriali obyczajowych

                                    gratuluję poziomu dyskutowania wink.


                                    a teraz może jakies konkrety - kiedy i gdzie udowodniono komuś, że składa fałszywe zeznania w tej sprawie?
                                    • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:21
                                      joa66 napisała:

                                      > abyś nie czerpała wiedzy o stosowaniu prawa w Polsce z amerykańskich
                                      > seriali obyczajowych

                                      > gratuluję poziomu dyskutowania wink.

                                      To nie było złośliwe. Po prostu mam takie wrażenie z twoich wypowiedzi w tym wątku. Prawo w Polsce nie działa tak, jak sądziłaś.

                                      > a teraz może jakies konkrety - kiedy i gdzie udowodniono komuś, że składa
                                      > fałszywe zeznania w tej sprawie?

                                      W postępowaniu administracyjnym? Karnym?
                                      Nie wiem. Ustawa w tym kształcie obowiązuje pierwszy rok, a ja nie prowadziłem badań w tej sprawie.

                                      Nie znaczy to, iż nie mam wiedzy, aby przewidzieć, jak się sprawy potoczą, gdyby któraś "samotna" decydowała się łgać - pisemnie i uprzedzona o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń.
                                      • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:37
                                        scher - na razie nie udowodniłeś, że nie działa tak jak "sądziłam" - tylko obrażasz- a to bardzo cienki argumentwink
                                        • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:43
                                          joa66 napisała:

                                          > scher - na razie nie udowodniłeś, że nie działa tak jak "sądziłam"

                                          Nie da się udowodnić, że coś nie działa tak a tak. Nie można przeprowadzić takiego dowodu. Ciężar dowodu spoczywa na tym, kto twierdzi, nie na tym, kto przeczy.
                                          To ty udowodnij, że działa tak, jak sądzisz.

                                          > tylko obrażasz

                                          Nie było to moją intencją.
                                          • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:48
                                            Ależ zgadzam się, że ciężar dowodu aby skorzystać z przywileju ciąży na stronie zainteresowanej. I ta strona taki dowód dostarcza - nawet dwa (stan cywilny i medlunek)

                                            Jeżeli urzędnik podejrzewa taka osobe o chęć wyłudzenia to musi tę chęć udowodnić.

                                            fajnie, że nie było Twoją intencja obrażanie mnie sugestią, że swoja wiedzę opieram na serialach ameykańskich - widocznie mamy inne standardy dyskusji wink
                                            • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:00
                                              joa66 napisała:

                                              > Ależ zgadzam się, że ciężar dowodu aby skorzystać z przywileju ciąży na
                                              > stronie zainteresowanej. I ta strona taki dowód dostarcza - nawet dwa
                                              > (stan cywilny i medlunek)
                                              > Jeżeli urzędnik podejrzewa taka osobe o chęć wyłudzenia to musi tę chęć
                                              > udowodnić.

                                              Nic nie musi udowadniać, to nie postępowanie karne. W obliczu dowodów zebranych w trakcie wywiadu urzędnik uznaje dowody przedstawione przez stronę za niewiarygodne W związku z tym uznaje osobę za nieuprawnioną, nie przyjmując dziecka do przedszkola.

                                              > fajnie, że nie było Twoją intencja obrażanie mnie sugestią, że swoja wiedzę
                                              > opieram na serialach ameykańskich

                                              A na czym opierasz swoją wiedzę?
                                              • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:06
                                                A na czym opierasz swoją wiedzę?

                                                na śledzeniuu tematu od lat smilewink
                                                • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:13
                                                  joa66 napisała:

                                                  > A na czym opierasz swoją wiedzę?
                                                  > na śledzeniuu tematu od lat smilewink

                                                  Jakiego tematu?
                              • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:41
                                joa66 napisała:

                                > scher - ja sama na bieżąco mam zwykle 2- 3 szczoteczki big_grin
                                >
                                > Nikt nie zabroni też kobiecie używać do depilacji męskich golarek.

                                prawda.
                                Wymaganie oswiadczen a potem sprawdzanie czy sa one prawdziwe zmusza jednak urzednikow do udowodnienienia klamstwa. To tak jak z oskarzonym o kradziez czy morderstwo - jest niewinny tak dlugo az mu sie wine udowodni.
                                • lola211 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:43
                                  To tak jak z oskarzonym o kradziez czy mor
                                  > derstwo - jest niewinny tak dlugo az mu sie wine udowodni.

                                  Tak jest na gruncie prawa karnego,ale administracyjne rzadzi sie innymi zasadami.
                                  • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:57
                                    lola211 napisała:

                                    > To tak jak z oskarzonym o kradziez czy mor
                                    > > derstwo - jest niewinny tak dlugo az mu sie wine udowodni.
                                    >
                                    > Tak jest na gruncie prawa karnego,ale administracyjne rzadzi sie innymi zasadam
                                    > i.

                                    a czym moze skutkowac? Zabraniem punktow i utrata miejsca w przedszkolu plus zwrotem kosztow? Do wiezienia nie wsadza ale zasada jest ta sama to oskarzonemu udowadnia sie wine a nie na odwrot. Jesli tak dziala prawo w pl to cos jest nie tak.
                                    • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:03
                                      najma78 napisała:

                                      > zasada jest ta sama to oskarzonemu udowadnia sie wine a nie na odwrot.

                                      Nie ma tu pojęcia winy. Chcesz skorzystać z przywileju, który daje ci państwo? Musisz udowodnić okoliczności, które cię do tego uprawniają.
                                      Ty musisz udowodnić. Musisz udowodnić, że nie wychowujesz dziecka wspólnie z jego rodzicem.
                                      • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:23
                                        scher napisał:

                                        Cytat Ty musisz udowodnić. Musisz udowodnić, że nie wychowujesz dziecka wspólnie z jego rodzicem.

                                        i jestem w stanie to udowodnic.
                                        prawnie, urzedowo, z papierkami.
                                        • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:35
                                          murwa.kac napisała:

                                          Cytat Cytat Ty musisz udowodnić. Musisz udowodnić, że nie wychowujesz dziecka wspólnie z jego rodzicem.i jestem w stanie to udowodnic.

                                          Z twoich opisów wynika, że podczas wywiadu nie bardzo jesteś w stanie.
                                          • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:24
                                            owszem jestem.

                                            partner ma zameldowanie w mieszkaniu x.
                                            syn ma zameldowanie w mieszkaniu y.
                                            mieszkamy w mieszkaniu z.
                                            ja zameldowania na chwile obecna nie posiadam i poki rekrutacja do przedszkoli sie nie zakonczy - posiadac nie bede.

                                            zaswiadczenia o malzenstwie/aktu slubu - nie jestesmy w stanie przedstawic, poniewaz go nie mamy.

                                            rozliczac sie wspolnie nie rozliczamy.

                                            konta mamy osobne.

                                            nieruchomosci, ruchomosci - mamy osobne.

                                            pdczas wywiadu pan urzednik zapyta o co?
                                            o szczoteczke do zebow?
                                            maszynke do golenia?
                                            moje.

                                            meskie gacie na sznurku?
                                            mojego gacha.

                                            kubek z napisem najlepszy tata na swiecie?
                                            no bez scen big_grin
                                            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:28
                                              ah, jeszcze sasiadów moze podpytac.
                                              fakt.

                                              blokowisko, mieszkam tu od ponad 3 lat.
                                              znam jedna sasiadke. JEDNA.
                                              rotacja w mieszkaniach taka, ze jestesmy najdluzej mieszkajaco tu rodzina.

                                              po dwoch latach sasiadka sie spytala, co to za facet, co z moim dzieckiem po slepie łaził.
                                              ojciec jego.
                                              no tak, czasem sie te chłopy pojawia i same musimy dzwigac ten krzyz rodzicielstwa.
                                              jakie raz na jakis czas? mieszkamy razem id samego poczatku?!

                                              mina sasiadki bezcenna, bo pierwszy raz starego na oczy widziala.


                                              jeszcze jakies sugestie?
                                              • scher Nie chojrakuj 06.04.14, 14:16
                                                murwa.kac napisała:

                                                > mina sasiadki bezcenna, bo pierwszy raz starego na oczy widziala.
                                                > jeszcze jakies sugestie?

                                                Nieważne, jaką treść wyjaśnień sąsiadów przewidujesz. Ważne, jakie wyjaśnienia znajdą się ostatecznie w aktach sprawy. I możesz się bardzo zdziwić, ile ludzie wiedzą i co na tej podstawie zdoła ustalić urzędnik.
                                                Ciekawe, kto płaci czynsz i inne opłaty, kogo pamiętają osoby przyjmujące te wpłaty, co pamiętają ekspedientki w pobliskich sklepach, co o tobie i twojej rodzinie wie dzielnicowy, co wiedzą twoi i jego koledzy z pracy, co wie listonosz, co kurier realizujący zamówienia internetowe...

                                                Nie lekceważyłbym też wartości dowodowej tych męskich gaci na sznurku. Przeciwnie, to może być jedna z kluczowych okoliczności świadczących na twoją niekorzyść.
                                                • alienka20 Re: Nie chojrakuj 06.04.14, 16:58
                                                  >co kurier realizujący zamówienia internetowe...
                                                  a to już państwo ma dostęp do takich danych, gdzie i jak często robię zakupy?

                                                  Ja swego czasu po roku mieszkania odkryłam jeden ze sklepów osiedlowych. W życiu bym nie pomyślała, że tam może coś być. W innym miejscu nawet nie zachodziłam, bo robiłam zakupy w innej dzielnicy, w której pracowałam.

                                                  A i jeszcze mają czas, żeby wszystkie firmy kurierskie przepytać na okoliczność czyichś zamówień internetowych. Niebywałe.

                                                  Dzielnicowy nie wie nic o nikim, dopóki nie ma konfliktu sąsiedzkiego lub nie ma się "Niebieskiej Karty" lub kolega z kryminalnego się nie zapyta o Ciebie.
                                                • murwa.kac Re: Nie chojrakuj 06.04.14, 17:59
                                                  scher napisał:

                                                  Cytat Nieważne, jaką treść wyjaśnień sąsiadów przewidujesz. Ważne, jakie wyjaśnienia znajdą się ostatecznie w aktach sprawy.

                                                  spoko spoko.
                                                  aurat w moim przypadku jestem w 100% pewna, ze zaden z sasiadow nie bedzie mial wiele do powiedzenia.
                                                  przeprowadzamy sie do odleglej dzielnicy, gdzie syn wlasnie jest zameldowany, gdzie nas nikt nie zna i tam docelowo bedzie jego przedszkole.

                                                  jezeli jakiemus urzednikowi zaswitalaby mysl przeprowadzenia wywiadu w miejscu gdzie obecnie mieszkamy - prosze bardzo.
                                                  jak pisalam - jestesmy tu najdluzej zasiedziala rodzina. nikogo nie znamy, nikt nie zna nas.
                                                  nawet pani w sklepie osiedlowym nie wie, ktory to moj chlop i ze mam dziecko.

                                                  listonosza widzialam na oczy 2 razy.
                                                  kurier za kazdym razem jest inny.

                                                  czynsz i oplaty place ja. z mojego konta, konta mamy osobne.

                                                  dzielnicowy? a kto to jest? big_grin

                                                  koledzy z pracy?
                                                  mam to szczescie, ze pracuje w malej, przyjaznej firmie. gdzie co drugi boryka sie z problemem rekrutacji do zloba/przedszkola i powszechnie sa omawiane sposoby jak obejsc, jak zdobyc wiecej punktow.
                                                  wiec sie nie martwie, ze ktos sypnie

                                                  Cytat Nie lekceważyłbym też wartości dowodowej tych męskich gaci na sznurku.

                                                  zdradze Ci sekret.
                                                  nie spie w pidżamie czy koszuli nocnej.
                                                  tylko w meskich bokserkach i topach.

                                                  wiecej - do golenia uzywam meskich maszynek (sa lepsze) i meskiej pianki do golenia (swego czasu byla o wiele tansza niz damskie i przyzwyczajenie zostalo).
                                                  w przedpokoju stoja 2 pary meskich sandałów - jedne moje. bo na bieganie za dzieckiem, latanie po sklepach czy szybkie sprinty do pracy cieniutkie rzemyki i koraliki mi nie lezą. od ZAWSZE na lato kupuje pare meskich sandalow.
                                                  podobnie buty trekkingowe na zime czy w gory.
                                                  to nie problem jak sie ma stope w rozmiarze kajak.

                                                  rozumiem, ze w tym momencie jezeli bylabym NAPRAWDE samotna matka - jestem skreslona? wszak ilosc dowodow miażdżąca.

                                                  litosci.
                                                  • scher Powtórzę, nie chojrakuj 06.04.14, 19:14
                                                    murwa.kac napisała:

                                                    Twoje wyjaśnienia o spaniu w bokserkach i chodzeniu w męskich sandałach na kilometr śmierdzą fałszem.

                                                    Na miejscu urzędnika przeprowadzającego wywiad, nie bawiłbym się z tobą w administracyjnoprawne przepychanki, lecz od razu złożyłbym zawiadomienie do prokuratury. W prawie karnym jest nieco więcej możliwości udowodnienia ci popełnienia przestępstwa. Wtedy liczy się wszystko, nawet to, co twoje dziecko opowiada o ojcu w przedszkolu. A opowiedzieć zdąży, bo nawet jak na skutek twoich łgarstw zostanie do przedszkola przyjęte, to odpowiedzialność za złożenie fałszywego oświadczenia nie przedawnia się w ciągu kliku tygodni i karę zdążysz ponieść.

                                                    Na kolegach z pracy też bym za bardzo nie polegał. Inaczej się chojrakuje na forum czy na towarzyskim spotkaniu znajomych przy grillu, a inaczej się człowiek zachowuje, kiedy ma to samo zeznać do protokołu, uprzedzony o odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywych zeznań, kiedy ewentualna karalność może chociażby uniemożliwić wykonywanie niektórych zawodów lub kandydowanie na pewne stanowiska czy funkcje.

                                                    Wtedy może się okazać, że znajomy, który obiecywał, że kłamliwie poda się za twojego gacha, wybierze jednak dobro swojej rodziny, bo żona - powołując się na dzieci i obowiązek ich utrzymania - nie zgodzi się, aby kłamał przed sądem.

                                                    Zresztą żeby skutecznie kłamać przed sądem czy policją, to trzeba być niezłym specjalistą. Na zbyt mało doświadczonych krętaczy policja ma swoje sposoby, bo tam głupcy nie pracują.

                                                    Jak cię czytam, to mi się przypomina ten dowcip o dobrym wojaku Szwejku, którego sąsiadka miała trzy nocniki: złoty, srebrny i miedziany.
                                                    A zesrała się na schodach.
                                                  • murwa.kac Re: Powtórzę, nie chojrakuj 06.04.14, 20:45
                                                    scher napisał:

                                                    CytatTwoje wyjaśnienia o spaniu w bokserkach i chodzeniu w męskich sandałach na kilometr śmierdzą fałszem.

                                                    dlaczego.
                                                    naprawde tak robie od lat.
                                                    i nie mam powodow zeby cokolwiek w tym temacie wymyslac.

                                                    Cytat lecz od razu złożyłbym zawiadomienie do prokuratury.

                                                    yhym.
                                                    skladaj,
                                                    ja prokuratorowi paragonami udowodnie, ze bokserki i sandaly kupilam JA.
                                                    wiecej.
                                                    ZDJECIAMI z roznych okresow mojego zycia udowodnie, ze korzystam, chodze i uzywam je JA.

                                                    CytatW prawie karnym jest nieco więcej możliwości udowodnienia ci popełnienia przestępstwa.

                                                    ale nie w administracyjnym.

                                                    CytatWtedy liczy się wszystko, nawet to, co twoje dziecko opowiada o ojcu w przedszkolu.

                                                    i BARDZO DOBRZE, ze opowiada.
                                                    tylko sie cieszyc, ze dziecko ma tak swietny kontakt z ojcem, nawet jezeli rodzice nie sa razem!

                                                    Cytat to odpowiedzialność za złożenie fałszywego oświadczenia nie przedawnia się w ciągu kliku tygodni i karę zdążysz ponieść.

                                                    najpierw trzeba by to udowodnic. poki co - nie ma jak smile

                                                    Cytat> Na kolegach z pracy też bym za bardzo nie polegał. Inaczej się chojrakuje na forum czy na towarzyskim spotkaniu znajomych przy grillu, a inaczej się człowiek zachowuje, kiedy ma to samo zeznać do protokołu, uprzedzony o odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywych zeznań, kiedy ewentualna karalność

                                                    masz racje w sumie tutaj.
                                                    na szczescie W RAZIE CO - ich zeznania nie beda JEDYNYM dowodem.


                                                    Cytatmoże chociażby uniemożliwić wykonywanie niektórych zawodów lub kandydowanie na pewne stanowiska czy funkcje.

                                                    luz.
                                                    w tej branzy to nie grozi/

                                                    Cytat Wtedy może się okazać, że znajomy, który obiecywał, że kłamliwie poda się za twojego gacha, wybierze jednak dobro swojej rodziny, bo żona - powołując się na dzieci i obowiązek ich utrzymania - nie zgodzi się, aby kłamał przed sądem.

                                                    nie znajomy a przyjaciel - to robi roznice.
                                                    i nie ma zony.
                                                    ma partnerke. ktorej w razie wywiadu przy papierach do zlobka moj chlop bedzie robil za gacha.
                                                    takie proste.

                                                    CytatZresztą żeby skutecznie kłamać przed sądem czy policją, to trzeba być niezłym specjalistą.

                                                    ale ja nie zamierzam klamac przed sadem czy policja.
                                                    ja zlozylam do zlobka oswiadczenie, zem samotna matka i przedstawilam wymagane przez zlobek papiery.
                                                    i w tegorocznej rekrutacji do przedszkola zrobie tak samo. zloze oswiadczenie o samotnym rodzicielstwie i przedstawie wymagana przez nich dokumentacje.

                                                    CytatJak cię czytam, to mi się przypomina ten dowcip o dobrym wojaku Szwejku, którego sąsiadka miała trzy nocniki: złoty, srebrny i miedziany.
                                                    A zesrała się na schodach.


                                                    ciesze sie, ze Ci dobre dowcipy przypominam!
                                                    grunt do dobre poczucie humoru big_grin
                                                  • scher Re: Powtórzę, nie chojrakuj 06.04.14, 21:03
                                                    murwa.kac napisała:

                                                    > i BARDZO DOBRZE, ze opowiada.
                                                    > tylko sie cieszyc, ze dziecko ma tak swietny kontakt z ojcem, nawet jezeli
                                                    > rodzice nie sa razem!

                                                    To, czy są razem, czy osobno, da się wywnioskować z treści relacji dziecka.

                                                    > > odpowiedzialność za złożenie fałszywego oświadczenia nie przedawnia
                                                    > > się w ciągu kliku tygodni i karę zdążysz ponieść.
                                                    > najpierw trzeba by to udowodnic. poki co - nie ma jak smile

                                                    Ależ jest jak. Wpisy na tym forum też są bardzo dobrym materiałem dowodowym,

                                                    > masz racje w sumie tutaj.
                                                    > na szczescie W RAZIE CO - ich zeznania nie beda JEDYNYM dowodem.

                                                    A słyszałaś kiedyś o swobodnej ocenie dowodów przez sąd? Wiesz, jak to działa w praktyce?

                                                    > > może chociażby uniemożliwić wykonywanie niektórych zawodów lub
                                                    > > kandydowanie na pewne stanowiska czy funkcje.
                                                    > luz. w tej branzy to nie grozi/

                                                    Twoi koledzy z pracy mogą mieć większe doświadczenie życiowe i ostrożniejszy pogląd na ten temat.

                                                    Na pewno nie będą przed sądem kłamać panie ze żłobka, do którego chodziło twoje dziecko.

                                                    > ma partnerke. ktorej w razie wywiadu przy papierach do zlobka moj chlop
                                                    > bedzie robil za gacha.
                                                    > takie proste.

                                                    Dla głupiego wszystko proste. Póki nie dostanie w łeb.

                                                    > ale ja nie zamierzam klamac przed sadem czy policja.
                                                    > ja zlozylam do zlobka oswiadczenie, zem samotna matka

                                                    Złożyłaś kłamliwe oświadczenie uprzedzona o odpowiedzialności karnej. Wystarczy, żeby cię udupić, kiedy już skończy się rekrutacja. Termin przedawnienia to aż 5 lat.
                                                  • murwa.kac Re: Powtórzę, nie chojrakuj 10.04.14, 06:01
                                                    scher napisał:

                                                    CytatWystarczy, żeby cię udupić, kiedy już skończy się rekrutacja.

                                                    yhym.
                                                    dziecko chodzi do zlobka juz prawie 9 miesiecy.

                                                    reszty Twoich naiwnych wywodow juz nie chce mi sie komentowac.
                                                  • scher Re: Powtórzę, nie chojrakuj 10.04.14, 06:09
                                                    murwa.kac napisała:

                                                    > > Wystarczy, żeby cię udupić, kiedy już skończy się rekrutacja.
                                                    > yhym.
                                                    > dziecko chodzi do zlobka juz prawie 9 miesiecy.

                                                    Ale fałszywe oświadczenie karalnie złożyłaś teraz.
                                                  • joa66 murwa 06.04.14, 21:43
                                                    Powiem krótkosmile Nie obchodzą mnie wybory ślubne innych, niech każdy żyje jak chce.

                                                    Ale mam nadzieję, że wiesz, że w tej sprawie postępujesz nieuczciwie, wykorzystując słabość systemu. Nie wierzę, że poniesiesz konsekwencje prawne. Ale możesz ponieść inne - na przykład takie, że Twoje dziecko kiedy dorośnie samo Ciebie oceni. I niekoniecznie ta ocena Ciebie uszczęśliwi. Albo nie oceni, tylko będzie stosowało te same zasady w stosunku do Ciebie.


                                                    Przypominam - nie mówimy o ratowaniu życia i zdrowia dziecka - wtedy zrozumiałabym wszystko i nie oceniała. To tylko przedszkole.
                                                  • iwles Re: Powtórzę, nie chojrakuj 06.04.14, 22:26
                                                    Ale to nie jest trudne do udowodnienia, wystarczy zwykly wywiad srodowiskowy, rozmowy z sasiadami itp, aby klamstwo wyszlo na jaw.
                                                  • jakw Re: Powtórzę, nie chojrakuj 06.04.14, 23:11
                                                    iwles napisała:

                                                    > Ale to nie jest trudne do udowodnienia, wystarczy zwykly wywiad srodowiskowy, r
                                                    > ozmowy z sasiadami itp, aby klamstwo wyszlo na jaw.
                                                    Wystarczy poczytać ten wątek, a potem namierzyć autorkę chyba największej ilości wpisów...
                                            • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:45
                                              murwa.kac napisała:

                                              > owszem jestem.
                                              > partner ma zameldowanie w mieszkaniu x.
                                              > syn ma zameldowanie w mieszkaniu y.
                                              > mieszkamy w mieszkaniu z.

                                              Zameldowanie nie ma nic do rzeczy. Wywiad będzie przeprowadzony w miejscu zamieszkania lub pobytu.

                                              > ja zameldowania na chwile obecna nie posiadam

                                              Nie ma to znaczenia.

                                              > pdczas wywiadu pan urzednik zapyta o co?
                                              > o szczoteczke do zebow?
                                              > maszynke do golenia?
                                              > moje.
                                              > meskie gacie na sznurku?
                                              > mojego gacha.

                                              Imię, nazwisko i adres gacha musisz podać.

                                              Poza tym - co urzędnikowi powiedzą sąsiedzi? Widują was razem?
                                              • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 17:02
                                                scher napisał:

                                                CytatZameldowanie nie ma nic do rzeczy. Wywiad będzie przeprowadzony w miejscu zamieszkania lub pobytu.

                                                owszem ma.
                                                bo w tym momencie mam dokumenty potwierdzajace, ze nie mieszkamy razem.
                                                wywiad w miejscu zamieszkania - zaden problem.
                                                nie spedzamy 24 per doba, 7 dni w tyg razem w mieszkaniu.
                                                nawet jesli podczas wywiadu ojciec bedzie obecny - nie moze wlasnego dziecka odwiedzic?

                                                CytatNie ma to znaczenia.

                                                ma. bo jedyna opja na meldunek w tej chwili jaka mam - to tam gdzie ma meldune partner.
                                                a z wiadomych wzgledow ten sam adres w papierach nam sie nie kalkuluje wink

                                                CytatImię, nazwisko i adres gacha musisz podać.

                                                nie ma najmniejszego problemu!
                                                po to ma sie przyjaciol, ktorzy zreszta tez sa w podobnej sytuacji jak i my smile

                                                CytatPoza tym - co urzędnikowi powiedzą sąsiedzi? Widują was razem?

                                                sasiedzi - napisalam Ci nizej.
                                      • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:24
                                        scher napisał:

                                        > najma78 napisała:
                                        >
                                        > > zasada jest ta sama to oskarzonemu udowadnia sie wine a nie na odwrot.
                                        >
                                        > Nie ma tu pojęcia winy. Chcesz skorzystać z przywileju, który daje ci państwo?
                                        > Musisz udowodnić okoliczności, które cię do tego uprawniają.
                                        > Ty musisz udowodnić. Musisz udowodnić, że nie wychowujesz dziecka wspólnie z je
                                        > go rodzicem.

                                        Angazowanie urzednikow sorawdzajacych czy oswiadczenie podane prze konkretne osoby sa prawdziwe jest rozwnozanczne z oskarzeniem ze osoba sklamala. Nie jest? Jesli korzystanie z miejsc w przedszkolu dotowanym w wiekszosci z budzetu gminy czyli podatkow jest wynikiem klamstwa to czym skutkuje i jak to nazwiemy? Faktcznie wyludza sie pieniadze ktore wg prawa sie nie naleza wiec jest to dzialanie podlegajace karze i chyba do tego maja prowadzic kontrole?
                                        • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:36
                                          najma78 napisała:

                                          > Angazowanie urzednikow sorawdzajacych czy oswiadczenie podane prze
                                          > konkretne osoby sa prawdziwe jest rozwnozanczne z oskarzeniem ze
                                          > osoba sklamala. Nie jest?

                                          Nie jest. Wywiad jest przeprowadzeniem dodatkowego dowodu.
                                          • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:42
                                            Wywiad jest przeprowadzeniem dodatkowego dowodu

                                            ale cos musi z niego wynikać, a nie to, że sąsiad A powiedział, że razem zyją, a sąsiad B, że nie.

                                            Z wywiadu musi wynikać wniosek- aby wniosek miał prawną moc dowodu musi być albo zaakcpetowany przez stronę albo udowodniony przed sądem.
                                            • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:55
                                              joa66 napisała:

                                              > ale cos musi z niego wynikać, a nie to, że sąsiad A powiedział, że razem
                                              > zyją, a sąsiad B, że nie.
                                              > Z wywiadu musi wynikać wniosek

                                              No to wniosek wyprowadzi organ pierwszej instancji. Możesz się od tego ewentualnie odwoływać, ale dziecko masz nieprzyjęte.

                                              > aby wniosek miał prawną moc dowodu musi być albo zaakcpetowany przez
                                              > stronę

                                              Podstawę prawną poproszę.

                                              > albo udowodniony przed sądem.

                                              Przed jakim sądem? Wnioski wyprowadza organ administracji. Sąd co najwyżej skontroluje, czy organ zrobił to prawidłowo. Do tego czasu dziecko masz nieprzyjęte.
                                              • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:02
                                                Do tego czasu dziecko masz nieprzyjęte

                                                Jeżeli chodzi o przepychanki utrudniające skorzystania z tego przywileju to taka procedura może miec skuteczność.

                                                Jeżeli chodzi o efekt końcowy i jego konsekwencje , ma skutecznośc zerową - nie da się wyciagnąć skutków prawnych jak za pszustwo, co więcej- nawet jeżeli dziecka nie przyjmą a rodzicowi sad nie udowodni oszustwa, taki rodzic ma propstą drogę do zaskarżenia urzędu i np wniosku o zwrot pieniędzy za pzredszkole prywatne.

                                                Jak myślisz- dlaczego to jest jeszcze nie rozwiązane? Bo urzędnikowi się nie chce wywiadu przeprowadzać?

                                                p.s. Może sam podaj podstawę prawną tez, które wygłaszasz.
                                                • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:12
                                                  joa66 napisała:

                                                  > Do tego czasu dziecko masz nieprzyjęte
                                                  > Jeżeli chodzi o przepychanki utrudniające skorzystania z tego przywileju to
                                                  > taka procedura może miec skuteczność.
                                                  > Jeżeli chodzi o efekt końcowy i jego konsekwencje, ma skutecznośc
                                                  > zerową - nie da się wyciagnąć skutków prawnych jak za pszustwo

                                                  Nie mówimy o żadnym oszustwie, nie mieszaj pojęć. Oszustwo to pojęcie ze sfery prawa karnego, a my cały czas mówimy o prawie administracyjnym.

                                                  Skuteczność nie będzie zerowa, gdyż jeżeli urzędnik podczas wywiadu ustali, że stan faktyczny w sprawie jest inny, niż widać to w przedstawionych dokumentach, nie masz żadnych szans, aby sąd administracyjny uwzględnił twoje racje, a decyzja urzędnika stanie się prawomocna.

                                                  > co więcej- nawet jeżeli dziecka nie przyjmą a rodzicowi sad nie udowodni
                                                  > oszustwa

                                                  Jaki sąd? Karny czy administracyjny?

                                                  > p.s. Może sam podaj podstawę prawną tez, które wygłaszasz.

                                                  To raczej kwestia nie podstawy prawnej, lecz znajomości doktryny prawa administracyjnego, której ty nie posiadasz. Na początek polecam:
                                                  www.naukowa.pl/Ksiazki/prawo-administracyjne-339375
                                                  Napisane przystępnym językiem i po przeczytaniu zburzy ci wiele mitów na temat stosowania prawa, wśród których to mitów żyjesz.
                                                • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:15
                                                  joa66 napisała:

                                                  > Do tego czasu dziecko masz nieprzyjęte
                                                  >
                                                  Tylko jesli udowdnienie rodzicowi ze oswiadczajac nieprawde skorzystalby z czegos co mu sie nie nalezy nastapiloby zanim dziecko rozpoczeloby przedszkole.
                                                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:21
                                                    najma78 napisała:

                                                    > > Do tego czasu dziecko masz nieprzyjęte
                                                    > Tylko jesli udowdnienie rodzicowi ze oswiadczajac nieprawde skorzystalby
                                                    > z czegos co mu sie nie nalezy nastapiloby zanim dziecko rozpoczeloby
                                                    > przedszkole.

                                                    Nie rozpocznie przedszkola, bo go komisja nie przyjmie.
                                                  • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:31
                                                    scher napisał:

                                                    > najma78 napisała:
                                                    >
                                                    > > > Do tego czasu dziecko masz nieprzyjęte
                                                    > > Tylko jesli udowdnienie rodzicowi ze oswiadczajac nieprawde skorzystalby
                                                    > > z czegos co mu sie nie nalezy nastapiloby zanim dziecko rozpoczeloby
                                                    > > przedszkole.
                                                    >
                                                    > Nie rozpocznie przedszkola, bo go komisja nie przyjmie.
                                                    >
                                                    Na jakiej podstawie? Rodzic dostarcza wszystkie dokumenty wymagane podczas rekrutacji m.in oswiadczenie wiec komisja nie ma prawa nie przyjac dziecka tylko na podstawie podejrzenia klamstwa. Najpierw nalezy to udowodnic i musza zrbic urzednicy.
                                                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:54
                                                    najma78 napisała:

                                                    > > Nie rozpocznie przedszkola, bo go komisja nie przyjmie.
                                                    > Na jakiej podstawie?

                                                    Na podstawie kompleksowej oceny wszystkich zebranych w sprawie dowodów, w tym wyników wywiadu przeprowadzonego przez urzędnika.

                                                    > Rodzic dostarcza wszystkie dokumenty wymagane podczas rekrutacji m.in
                                                    > oswiadczenie

                                                    Ale inne dowody zebrane w legalnie przeprowadzonym postępowaniu administracyjnym podważają prawdziwość tego oświadczenia. Dlatego dziecko nie dostanie tych punktów, bo ocena zebranych dowodów należy do organu prowadzącego postępowanie.
                                                  • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:00
                                                    czyli chodzi o utrudnianie a nie o konsekwencje prawne. Powiedz to w końcu jasno.
                                                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:22
                                                    joa66 napisała:

                                                    > czyli chodzi o utrudnianie a nie o konsekwencje prawne.

                                                    Nieprawda. Konsekwencją będzie nieprzyznanie dziecku tych punktów i być może nieprzyjęcie go do przedszkola w ogóle. Oczywiście możesz się odwoływać, ale jak urzędnik prawidłowo przeprowadzi wywiad, to nie wróżę powodzenia przed trzyosobowym składem orzekającym wojewódzkiego sądu administracyjnego.
                                                  • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:40
                                                    To nie sa konsekwencje prawnesmile
                                                  • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:42
                                                    scher napisał:

                                                    > joa66 napisała:
                                                    >
                                                    > > czyli chodzi o utrudnianie a nie o konsekwencje prawne.
                                                    >
                                                    > Nieprawda. Konsekwencją będzie nieprzyznanie dziecku tych punktów i być może ni
                                                    > eprzyjęcie go do przedszkola w ogóle. Oczywiście możesz się odwoływać, ale jak
                                                    > urzędnik prawidłowo przeprowadzi wywiad, to nie wróżę powodzenia przed trzyosob
                                                    > owym składem orzekającym wojewódzkiego sądu administracyjnego.
                                                    >
                                                    big_grin ty naprawde nie masz pojecia o czym dyskutujesz. Czy sady zajmuja sie takimi sprawami? Takie decyzje podejmuje sie (przynajmniej powinno) na o wiele nizszym szczeblu administracyjnym - to jedno. A drugie sa praktycznie nie do udowodnienia. Tego rodzaju kontrole to strata pieniedzy, ogromne marnotrawstwo (tak, to bedzie kosztowac) i zamiast tego powinnonsie zniesc ten przepis i opracowac sensowne zasady. Wlasciwie to kolejna rzecz do zreformowania.
                                                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:10
                                                    najma78 napisała:

                                                    > big_grin ty naprawde nie masz pojecia o czym dyskutujesz.

                                                    Ech, dziewczyno, nie kompromituj się.

                                                    > Czy sady zajmuja sie takimi sprawami?

                                                    Ech, dziewczyno, nie kompromituj się. Trudno z tobą dyskutować, bo nie masz podstawowej wiedzy w temacie, na który się wypowiadasz, więc czuję się, jakbym gadał ze ślepym o kolorach.

                                                    Od tego roku przysługuje środek zaskarżenia w postaci skargi do sądu administracyjnego. Może doucz się, doczytaj, zamiast tu pleść trzy po trzy.

                                                    > A drugie sa praktycznie nie do udowodnienia.

                                                    Kiedyś w życiu się mocno rozczarujesz. W postępowaniu podatkowym, w postępowaniu egzekucyjnym (np. w sprawie opłaty za parkowanie), w postępowaniu rekrutacyjnym do szkoły czy przedszkola - w każdej dziedzinie prawa administracyjnego obowiązują zupełnie nie takie zasady, jak ci się do tej pory wydawało (i nadal ci się wydaje, bo nic a nic nie nauczyłaś się z naszej dyskusji).
                                                  • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:28
                                                    scher napisał:

                                                    > Kiedyś w życiu się mocno rozczarujesz. W postępowaniu podatkowym, w postępowani
                                                    > u egzekucyjnym (np. w sprawie opłaty za parkowanie), w postępowaniu rekrutacyjn
                                                    > ym do szkoły czy przedszkola - w każdej dziedzinie prawa administracyjnego obow
                                                    > iązują zupełnie nie takie zasady, jak ci się do tej pory wydawało (i nadal ci s
                                                    > ię wydaje, bo nic a nic nie nauczyłaś się z naszej dyskusji).
                                                    >
                                                    big_grin a teraz nawet sobie wyobrazasz ze prowadzisz tu jakas akcje edukacyjna. Ciekawe skoro nawet nie orientujesz sie (choc jasno wynika z dyskusji) na czym polega proces rekrutacji do przedszkoli panstwowych.
                                                    Otorz postepowanie dowodowe w sadach administracyjnych dotyczy spraw skomolikowanych, jest dlugie i nie tanie. Trudno sobie wyobrazic tysiace takich postepowan w zwiazku ze skladaniem nie do konca prawdziwych oswiadczen w rekrutacji przedszkolnej. Faktycznie, teoretyzujesz tu sobie, wyobrazajac sobie takie sprawy, ale spokojnie to tylko twoja wyobrazjia.
                                                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:41
                                                    najma78 napisała:

                                                    > Otorz
                                                    > spraw skomolikowanych
                                                    > jest nie tanie.
                                                    > wyobrazjia.

                                                    Teraz widzę to jasno - po prostu się nachlałaś, bo osoba o nicku najma78 nigdy jak pamiętam, nie prowadziła dyskusji na tak żenującym poziomie. Dotyczy to i ortografii, i merytorycznego doboru argumentów.

                                                    Ostatni raz ci odpisuję w tym wątku. Wróć przy innej okazji, jak wytrzeźwiejesz oczywiście.
                                                  • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:07
                                                    scher napisał:


                                                    > Na podstawie kompleksowej oceny wszystkich zebranych w sprawie dowodów, w tym w
                                                    > yników wywiadu przeprowadzonego przez urzędnika.

                                                    Dowody to sie gromadzi w konkretnym celu ale proces rekrutacji nim nie jest.

                                                    > Ale inne dowody zebrane w legalnie przeprowadzonym postępowaniu administracyjny
                                                    > m podważają prawdziwość tego oświadczenia. Dlatego dziecko nie dostanie tych pu
                                                    > nktów, bo ocena zebranych dowodów należy do organu prowadzącego postępowanie.

                                                    Myli ci sie proces rekrutacji do panstwowych przedszkoli z procesem sadowym.

                                                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:19
                                                    najma78 napisała:

                                                    > > Na podstawie kompleksowej oceny wszystkich zebranych w sprawie
                                                    > > dowodów, w tym wyników wywiadu przeprowadzonego przez urzędnika.
                                                    > Dowody to sie gromadzi w konkretnym celu ale proces rekrutacji nim nie
                                                    > jest.

                                                    Niby dlaczego nie? Jest to postępowanie prowadzone przez organ administracji publicznej.

                                                    > Myli ci sie proces rekrutacji do panstwowych przedszkoli z procesem
                                                    > sadowym.

                                                    Mnie się nic nie myli. Organ administracji publicznej prowadzi postępowanie i ma prawo zbierać dowody, oceniać je i na tej podstawie podejmować decyzje rodzące dla obywatela konkretne skutki prawne.
                                                  • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:29
                                                    scher napisał:


                                                    > Niby dlaczego nie?

                                                    A o to pytanie to do tych ktorzy sposob rekrutacji do przedszkoli ustalaja.

                                                    > Mnie się nic nie myli. Organ administracji publicznej prowadzi postępowanie i m
                                                    > a prawo zbierać dowody, oceniać je i na tej podstawie podejmować decyzje rodząc
                                                    > e dla obywatela konkretne skutki prawne.

                                                    Ale w tym przypadku czyli procesu rekrutacji do przedszkoli na tym nie polega wiec nie tworz wlasnych teorii na ktorych opierajac sie prowadzisz dyskusje bo nie maja one nic wsoolnego z faktami a jedynie polegaja na twoich wyobrazeniach.
                                                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:33
                                                    najma78 napisała:

                                                    > > Organ administracji publicznej prowadzi postępowanie i ma prawo
                                                    > > zbierać dowody, oceniać je i na tej podstawie podejmować decyzje
                                                    > > rodzące dla obywatela konkretne skutki prawne.
                                                    > Ale w tym przypadku czyli procesu rekrutacji do przedszkoli na tym nie
                                                    > polega

                                                    Na czym nie polega? Nie polega na zbieraniu dowodów? Na jakiej podstawie uważasz, że w postępowaniu o przyjęcie dziecka do przedszkola nie zbiera się dowodów?
                                                  • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:49
                                                    scher napisał:


                                                    > Na czym nie polega? Nie polega na zbieraniu dowodów? Na jakiej podstawie uważas
                                                    > z, że w postępowaniu o przyjęcie dziecka do przedszkola nie zbiera się dowodów?
                                                    >
                                                    ??? Bo sie nie zbiera zadnych dowodow. Proces polega na dostarczeniu odpowiednich dokumentow i jesli sie je dostarczy i sa one zgodne z wymogami to wystarcza. Przedszkola moga wystapic o weryfikacje oswiadczen (te sa jednym z wymaganych dok) ale to sa juz inne postepowania , a co z nich bedzie wynikac trudno powiedziec, bo jeszcsze nie sprawdzono.
                                                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:15
                                                    najma78 napisała:

                                                    > > Na czym nie polega? Nie polega na zbieraniu dowodów? Na jakiej
                                                    > > podstawie uważasz, że w postępowaniu o przyjęcie dziecka do
                                                    > > przedszkola nie zbiera się dowodów?
                                                    > ??? Bo sie nie zbiera zadnych dowodow. Proces polega na dostarczeniu
                                                    > odpowiednich dokumentow.

                                                    Tak myślałem. Ty po prostu nie rozumiesz pojęcia dowodu w postępowaniu administracyjnym.

                                                    > Przedszkola moga wystapic o weryfikacje oswiadczen (te sa jednym z
                                                    > wymaganych dok) ale to sa juz inne postepowania

                                                    To jest to samo postępowanie. Rekrutacyjne, prowadzone przez organ administracji publicznej. Jeżeli do tej pory nie zorientowałaś się, że ja naprawdę mam w temacie dużo większą wiedzę niż twoja, to ci serdecznie gratuluję szybkości myślenia.
                                                  • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:22
                                                    Tak myślałem. Ty po prostu nie rozumiesz pojęcia dowodu w postępowaniu administracyjnym

                                                    Ty najwidoczniej też wink
                                                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:43
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Tak myślałem. Ty po prostu nie rozumiesz pojęcia dowodu w postępowaniu
                                                    > administracyjnym
                                                    > Ty najwidoczniej też wink

                                                    Uzasadnij.
                                                  • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:38
                                                    scher napisał:


                                                    > To jest to samo postępowanie. Rekrutacyjne, prowadzone przez organ administracj
                                                    > i publicznej. Jeżeli do tej pory nie zorientowałaś się, że ja naprawdę mam w te
                                                    > macie dużo większą wiedzę niż twoja, to ci serdecznie gratuluję szybkości myśle
                                                    > nia.

                                                    Tak jak wczesniej zauwazylam, ty nie masz bladego pojecia na czym polega rekrutacja do przedszkoli, weryfikacja przedstawionych oswiadczen oraz czym skutkuje. Dalsza dyskusja nie ma sensu.
                                                  • claudel6 Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 00:49
                                                    nie no, serio, skąd Ty to wziąleś? nikt nie zbiera żadnych dowodów, wystarczą dostarczone dokumenty, w ktorych w zasadzie jest tylko oświadczenie woli - i to te dokumenty - nie stan faktyczny ustalony w hippotetycznym wywiadzie decydują o przyjęciu. czego NAJLEPSZYM DOWODEM jest murwa. ja również zostałam tym procesem doknięta - do przedszkola z mojego rejonu dostały sie same dzieci fikcyjnych samotnych matek.
                                                  • iwles Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 09:42
                                                    claudel6 napisała:
                                                    " nikt nie zbiera żadnych dowodów, wystarczą dostarczone dokumenty, w ktorych w
                                                    > zasadzie jest tylko oświadczenie woli - i to te dokumenty - nie stan faktyczny ustalony w
                                                    > hippotetycznym wywiadzie decydują o przyjęciu. "

                                                    Bo to jest tak, jak np. z rozliczeniem podatku.
                                                    Nikt nie wymaga od ciebie rachunków ani innych dowodów, ale...podpisujesz, że napisałas zgodnie z prawdą.
                                                    I w razie kontroli to ty odpowiadasz.
                                          • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:45
                                            scher napisał:


                                            > Nie jest. Wywiad jest przeprowadzeniem dodatkowego dowodu.
                                            >
                                            No wlasnie, dowodu na to ze osoba skladajaca oswiadczyla nieprawde co skutkowalo (skutkuje lub bedzie) wyludzaniem pieniedzy bo tym to jest. Nie przeprowadza sie wywiadu rekrutujac do przedszkoli, sklada sie oswiadczenie plus wymagane dokumenty. Wywiad urzednika jest wynikiem kontroli w wyniku podejrzenia ze doszlo do klamstwa. Ten wywiad jest niczym innym jak udowadnianiem winy.
                                            • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:01
                                              najma78 napisała:

                                              > Ten wywiad jest niczym innym jak udowadnianiem winy.

                                              Ale na tej podstawie jaką tezę chcesz udowodnić?
                                              • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:11
                                                scher napisał:

                                                > najma78 napisała:
                                                >
                                                > > Ten wywiad jest niczym innym jak udowadnianiem winy.
                                                >
                                                > Ale na tej podstawie jaką tezę chcesz udowodnić?

                                                Taka jaka przedstwilas czyli ze to osoba ktora podejrzewa sie o klastwo musi udowdnic ze tak nie jest. Wywiad urzednika jest czynnoscia udowadniajaca, ze doszlo do oswiadczenia nieprawdy co skutkowalo/uje/bedzie .... i nie jest czynnoscia wynikajaca z procesu rekrutacji a wynikajaca z podejrzenia oswiadczenia nieprawdy czego skutkiem jest wyludzanie publicznych pieniedzy.
                                                • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:19
                                                  najma78 napisała:

                                                  > Taka jaka przedstwilas czyli ze to osoba ktora podejrzewa sie o klastwo
                                                  > musi udowodnic ze tak nie jest.

                                                  Właśnie tak. To ta osoba musi udowodnić, że nie wychowuje dziecka wspólnie z jego rodzicem, tj. spełnia ustawowe kryteria samotnej matki.

                                                  > Wywiad urzednika jest czynnoscia udowadniajaca, ze doszlo do
                                                  > oswiadczenia nieprawdy

                                                  Nie. Wywiad jest przede wszystkim sprawdzeniem, czy ta osoba spełnia kryteria. Jeżeli dodatkowo okaże się, że karalnie złożyła fałszywe oświadczenie, to zawiadamia się policję, ale to już będzie odrębne postępowanie.

                                                  > i nie jest czynnoscia wynikajaca z procesu rekrutacji

                                                  Jak to nie jest? Jest. Tu przede wszystkim chodzi o ustalenie uprawnienia do skorzystania z preferencji przy rekrutacji do przedszkola.
                                                  • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:40
                                                    scher napisał:

                                                    >
                                                    > Właśnie tak. To ta osoba musi udowodnić, że nie wychowuje dziecka wspólnie z je
                                                    > go rodzicem, tj. spełnia ustawowe kryteria samotnej matki.

                                                    Wlasnie nie i ty nie zdajesz sobie z tego sprawy. Napisalam ci wyzej ze wine (w tym wypadku klamstwo skutkujace wyludzaniem pieniedzy lub jego checia) musi udowodnic urzad za pomoca jego przedstawicieli czyli odpowiednich urzednikow zanim podejmie jakiekolwiek czynnosci skutkujace np nieprzyjeciem do przedszkola czy wydaleniem i oddaniem pieniedzy za czas kiedy dziecko korzystalo bezprawnie.

                                                    > Nie. Wywiad jest przede wszystkim sprawdzeniem, czy ta osoba spełnia kryteria.

                                                    Badz ich nie spelnia czyli dowodem bo sprawdzenie to za malo musza byc wnioski.

                                                    > > i nie jest czynnoscia wynikajaca z procesu rekrutacji
                                                    >
                                                    > Jak to nie jest? Jest. Tu przede wszystkim chodzi o ustalenie uprawnienia do sk
                                                    > orzystania z preferencji przy rekrutacji do przedszkola.

                                                    Nie, nie jest, bo proces rekrutacji nie przewiduje przeprowadzania wywiadow urzedowych udowadniajacych klamstwo/lub jego brak.

                                                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:30
                                                    najma78 napisała:

                                                    > > Właśnie tak. To ta osoba musi udowodnić, że nie wychowuje dziecka
                                                    > > wspólnie z jego rodzicem, tj. spełnia ustawowe kryteria samotnej matki.
                                                    > Wlasnie nie i ty nie zdajesz sobie z tego sprawy.

                                                    A jakie są twoje praktyczne doświadczenia w postępowaniach administracyjnych i sądowoadministracyjnych? Bo moje są całkiem spore smile

                                                    > Napisalam ci wyzej ze wine

                                                    W postępowaniu administracyjnym nie ustala sie winy.

                                                    > musi udowodnic urzad za pomoca jego przedstawicieli

                                                    Dowodem jest wywiad przeprowadzony przez urzędnika.

                                                    Potem, w postępowaniu sądowoadministracyjnym, sąd dostanie do oceny dwa wykluczające się dowody:
                                                    1. Gołosłowne oświadczenie "samotnego" rodzica,
                                                    2. Przeczący temu oświadczeniu wynik wywiadu przeprowadzonego przez urzędnika.

                                                    Zgadnij, jakie będzie orzeczenie sądu...
                                                    wink

                                                    > Nie, nie jest, bo proces rekrutacji nie przewiduje przeprowadzania
                                                    > wywiadow urzedowych udowadniajacych klamstwo/lub jego brak.

                                                    Przewiduje za to możliwość przeprowadzenia wywiadu, w celu weryfikacji prawdziwości oświadczenia o samotnym wychowywaniu dziecka. I wynik tego wywiadu jest dowodem o trudnej do obalenia wiarygodności.
                                                  • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:54
                                                    scher napisał:

                                                    > A jakie są twoje praktyczne doświadczenia w postępowaniach administracyjnych i
                                                    > sądowoadministracyjnych? Bo moje są całkiem spore smile

                                                    Jesli udowadnialas cos czego nie musialas to twoj problem.

                                                    > Dowodem jest wywiad przeprowadzony przez urzędnika.

                                                    Dowodem nie jest i mozna tego dowesc. Tak mozna sobie pileczke odbijac.

                                                    > Potem, w postępowaniu sądowoadministracyjnym, sąd dostanie do oceny dwa wyklucz
                                                    > ające się dowody:
                                                    > 1. Gołosłowne oświadczenie "samotnego" rodzica,
                                                    > 2. Przeczący temu oświadczeniu wynik wywiadu przeprowadzonego przez urzędnika.
                                                    >
                                                    > Zgadnij, jakie będzie orzeczenie sądu...
                                                    > wink
                                                    Bardzo watpie aby sady zajmowaly sie takimi sprawami,;to beda lata i koszty smile


                                                    > Przewiduje za to możliwość przeprowadzenia wywiadu, w celu weryfikacji prawdziw
                                                    > ości oświadczenia o samotnym wychowywaniu dziecka. I wynik tego wywiadu jest do
                                                    > wodem o trudnej do obalenia wiarygodności.

                                                    nie, przewiduje mozliwosc wystapienia do odpowiedniego urzedu o przeprowadzenie wywiadu a to roznica. Pytanie czym to skutkuje. Obawiam sie ze niczym. smile
                                                    >
                                                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:17
                                                    najma78 napisała:

                                                    > > Dowodem jest wywiad przeprowadzony przez urzędnika.
                                                    > Dowodem nie jest

                                                    Aha wink

                                                    > Tak mozna sobie pileczke odbijac.

                                                    Masz rację, to nie ma sensu. Nie jesteś dla mnie partnerką do dyskusji.
                                                  • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:42
                                                    scher napisał:

                                                    > Masz rację, to nie ma sensu. Nie jesteś dla mnie partnerką do dyskusji.
                                                    >
                                                    nie mam zamiaru byc. Dobra rada, dowiedz sie na czym polega rekrutacja do przedszkoli i czym moze skutkowac ewentualna weryfikacja oswiadczen, dowiedz sie tez na czym polega postepowanie administracyjne, co to jest postepowanie dowodowe, przeciwdowody, ocena. Potem sobie wszystko uporzadkuj.
                                        • x.i.007 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 17:02
                                          najma78 napisała:

                                          > scher napisał:
                                          >
                                          > > najma78 napisała:
                                          > >
                                          > > > zasada jest ta sama to oskarzonemu udowadnia sie wine a nie na odwr
                                          > ot.
                                          > >
                                          > > Nie ma tu pojęcia winy. Chcesz skorzystać z przywileju, który daje ci pań
                                          > stwo?
                                          > > Musisz udowodnić okoliczności, które cię do tego uprawniają.
                                          > > Ty musisz udowodnić. Musisz udowodnić, że nie wychowujesz dziecka wspólni
                                          > e z je
                                          > > go rodzicem.
                                          >
                                          > Angazowanie urzednikow sorawdzajacych czy oswiadczenie podane prze konkretne os
                                          > oby sa prawdziwe jest rozwnozanczne z oskarzeniem ze osoba sklamala. Nie jest?


                                          Nie jest. Jak złożysz np. wniosek o wymeldowanie osoby która już z tobą nie mieszka to urzędnicy i tak przyjdą zrobić wywiad. Tak działa administracja po prostu.
                                          • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:40
                                            x.i.007 napisał(a):

                                            Cytat Nie jest. Jak złożysz np. wniosek o wymeldowanie osoby która już z tobą nie mieszka to urzędnicy i tak przyjdą zrobić wywiad. Tak działa administracja po prostu.

                                            gdzie kiedy kto jak?! big_grin

                                            jakem juz wymeldowalam 3 osoby osobiscie - ŻADEN nie przyszedl.
                                            tesciowa ze swojego mieszkania wymeldowala 10 osob (słownie DZIESIEĆ) (tak, tak wyszlo) - ŻADEN nie przyszedl.

                                            proooooszzze Cie.
                                            juz widze te tłumy urzednikow sprawdzajacych kazde zameldowanie big_grin
                                            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:40
                                              tfu - wymeldowanie.
                                            • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:42
                                              murwa.kac napisała:

                                              > jakem juz wymeldowalam 3 osoby osobiscie - ŻADEN nie przyszedl.

                                              Bo to nie było wymeldowanie z urzędu, wtedy na pewno by ktoś przyszedł.
                                              • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 10.04.14, 05:27
                                                scher napisał:

                                                Cytat Bo to nie było wymeldowanie z urzędu, wtedy na pewno by ktoś przyszedł.

                                                bzdura.
                                            • x.i.007 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 21:14

                                              >
                                              > gdzie kiedy kto jak?! big_grin
                                              >
                                              > jakem juz wymeldowalam 3 osoby osobiscie - ŻADEN nie przyszedl.
                                              > tesciowa ze swojego mieszkania wymeldowala 10 osob (słownie DZIESIEĆ) (tak, tak
                                              > wyszlo) - ŻADEN nie przyszedl.
                                              >
                                              > proooooszzze Cie.
                                              > juz widze te tłumy urzednikow sprawdzajacych kazde zameldowanie big_grin

                                              W trybie administracyjnym było to wymeldowanie? No to się nie podniecaj.
                                  • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:15
                                    dlatego rodzic UDOWODANIA samotne rodzicielstwo poprzez zaświadczenie z urzędu stanu cywilnego i zaświadczenie o zameldowaniachsmile

                                    Zarzut oszustwa to już chyba karne?
                                    • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:18
                                      joa66 napisała:

                                      > dlatego rodzic UDOWODANIA samotne rodzicielstwo poprzez zaświadczenie
                                      > z urzędu stanu cywilnego i zaświadczenie o zameldowaniachsmile

                                      Ustawa mówi także o wywiadzie przeprowadzonym przez urzędnika. Znaczy przedstawione do akt sprawy dokumenty nie będą jedynym dowodem w sprawie.
                                      • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:28
                                        scher napisał:


                                        > Ustawa mówi także o wywiadzie przeprowadzonym przez urzędnika. Znaczy przedstaw
                                        > ione do akt sprawy dokumenty nie będą jedynym dowodem w sprawie.
                                        >
                                        Wywiad oraz wnioski przedstawione przez urzednika sa wiec sposobem udowodnienia rodzicowi oswiadczonej nieprawdy.
                                        • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:40
                                          najma78 napisała:

                                          > > Ustawa mówi także o wywiadzie przeprowadzonym przez urzędnika.
                                          > > Znaczy przedstawione do akt sprawy dokumenty nie będą jedynym
                                          > > dowodem w sprawie.
                                          > Wywiad oraz wnioski przedstawione przez urzednika sa wiec sposobem
                                          > udowodnienia rodzicowi oswiadczonej nieprawdy.

                                          Nie. Jest to czynność dowodowa. Podczas tej czynności strona postępowania ma możliwość czynnego udziału w postępowaniu, wypowiadania się co do zebranych dowodów i przedstawiania własnych dowodów.

                                          Tak zebrane dowody podlegają ocenie organu. Jeżeli na skutek tej oceny okaże się, że strona złożyła do akt sprawy fałszywe oświadczenie, będzie to rodzić przewidziane prawem konsekwencje.
                                          • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:54
                                            scher napisał:

                                            >
                                            > Nie. Jest to czynność dowodowa. Podczas tej czynności strona postępowania ma mo
                                            > żliwość czynnego udziału w postępowaniu, wypowiadania się co do zebranych dowod
                                            > ów i przedstawiania własnych dowodów.

                                            Czyli tak jak w kazdym postepowaniu sadowym. "Czynnosc dowodowa" - udowadnianie.

                                            > Tak zebrane dowody podlegają ocenie organu. Jeżeli na skutek tej oceny okaże si
                                            > ę, że strona złożyła do akt sprawy fałszywe oświadczenie, będzie to rodzić prze
                                            > widziane prawem konsekwencje.

                                            No wlasnie czyli tak jak w kazdym postepowaniu przed sadem.
                                            • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:04
                                              najma78 napisała:

                                              > > Tak zebrane dowody podlegają ocenie organu. Jeżeli na skutek tej oceny
                                              > > okaże się, że strona złożyła do akt sprawy fałszywe oświadczenie, będzie
                                              > to rodzić przewidziane prawem konsekwencje.
                                              > No wlasnie czyli tak jak w kazdym postepowaniu przed sadem.

                                              No powiedzmy. Co w związku z tym? Uważasz, że sąd nie ocenia dowodów i że wbrew faktom oraz innym dowodom uzna, że samotnie wychowujesz dziecko, tylko dlatego że przedstawiłaś jakieś dokumenty do akt sprawy?
                                              • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:10
                                                wbrew faktom oraz innym dowodom uzna, że samotnie wychowujesz dziecko,

                                                jakim faktom i dowodom? Dodatkowej szczoteczce do zębów?

                                                Własnie o tym dyskutujemy.
                                                • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:24
                                                  joa66 napisała:

                                                  > jakim faktom i dowodom? Dodatkowej szczoteczce do zębów?

                                                  Dowodom zebranym przez urzędnika podczas wywiadu. Szczoteczka, golarka, inne przedmioty, wyjaśnienia sąsiadów...
                                                  • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:36
                                                    Ale wskaz mi przedmiot, który bezwzglednie należy tylko do ojca dziecka. Nie do matki, nie do kochanka, nie do dziadka.

                                                    Nie da się przeprowadzić takiego dowodu.

                                                    Zeznania sa dyskusyjne. Sąsiad może tylko powiedzieć 9zakładając, ze w ogóle mówi prawdę) czy widuje pana X wchodzącego do tego mieszkania i jak często. Kto zabroni rozwiedzionemu ojcu dowolnie często odwiedzac swoje dziecko? Kto mu zaborni czuwać w nocy kiedy gorączkuje , a matka ma pilną pracę zlecona albo też jest chora....

                                                    Nie da się przeprowadzić takiego dowodu.
                                                  • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:47
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Nie da się przeprowadzić takiego dowodu.

                                                    Dlatego nalezy zmienic te przepisy, ktore zmuszaja ludzi do kombinatorstwa.
                                                    lepiej dofinasowac konkretnych rodzicow (nie wazne jaki jest ich status cywilny) niz przedszkola gdzie korzystac moga osoby ktore nie powinny czyli np zarabiajacy odpowiednio aby oplacic przedszkole w calosci.
                                                  • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:53
                                                    Tak jak pisałam - kryterium od czapy i powinno być zniesione. Może byc zastąpione dochodowym, ewentualnie wnioskiem opieki społecznej, żeby to konkretne dziecko się do przedszkola dostało, bo w domu jest zaniedbywane.

                                                  • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:02
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Tak jak pisałam - kryterium od czapy i powinno być zniesione. Może byc zastąpio
                                                    > ne dochodowym, ewentualnie wnioskiem opieki społecznej, żeby to konkretne dziec
                                                    > ko się do przedszkola dostało, bo w domu jest zaniedbywane.
                                                    >
                                                    Rozne rozwiazania mozna zastosowac. Zgadzam sie ze takie kryterium jest bzdura, a srodki finasowe powinny byc inaczej wykorzystywane. Kazdy system daje mozliwosci naduzyc ale wazne aby te mozliwosci zminimalizowac.
                                                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:04
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Ale wskaz mi przedmiot, który bezwzglednie należy tylko do ojca dziecka.
                                                    > Nie do matki, nie do kochanka, nie do dziadka.
                                                    > Nie da się przeprowadzić takiego dowodu.

                                                    Da się. Istnieje coś takiego jak domniemanie. Specyfika prawa administracyjnego, co potwierdza orzecznictwo sądów administracyjnych, jest taka, że organ administracji publicznej w określonych przypadkach może kierować się domniemaniem, a twoim obowiązkiem jako strony postępowania, jest ewentualnie wykazać dowodami, że domniemanie jest fałszywe.

                                                    > Zeznania sa dyskusyjne. Sąsiad może tylko powiedzieć 9zakładając, ze w
                                                    > ogóle mówi prawdę)

                                                    Istnieje domniemanie, że mówi prawdę. Jeżeli kłamie, musisz - jako strona postępowania - przedstawić na to dowód.

                                                    > czy widuje pana X wchodzącego do tego mieszkania i jak często.

                                                    I na tej podstawie organ wyciąga wnioski. Wierz mi, uczestniczyłem w podobnej sprawie, kiedy to komuś się wydawało dokładnie tak, jak tobie - że nie da się z zeznań sąsiadów udowodnić, że ktoś gdzieś faktycznie mieszka. Dało się, a sąd nie miał problemów z weryfikacją tego - na niekorzyść osoby, której się wydawało, że sąsiedzi to kiepski dowód.

                                                    > Kto zabroni rozwiedzionemu ojcu dowolnie często odwiedzac swoje
                                                    > dziecko? Kto mu zaborni czuwać w nocy kiedy gorączkuje , a matka ma
                                                    > pilną pracę zlecona albo też jest chora....
                                                    > Nie da się przeprowadzić takiego dowodu.

                                                    Da się. Wiedzą sąsiedzi, na czym kto siedzi.
                                                  • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:19
                                                    scher napisał:


                                                    > Da się. Istnieje coś takiego jak domniemanie. Specyfika prawa administracyjnego
                                                    > , co potwierdza orzecznictwo sądów administracyjnych, jest taka, że organ admin
                                                    > istracji publicznej w określonych przypadkach może kierować się domniemaniem, a
                                                    > twoim obowiązkiem jako strony postępowania, jest ewentualnie wykazać dowoda
                                                    > mi
                                                    , że domniemanie jest fałszywe.

                                                    Nie obowiazakiem strony a stron. Na tym polega postepowanie wyjasniajace, dostarcza sie wszelkich mozliwych dowodow i nastepuje ocena ich stanu faktcznego. To jest skomolikowany proces.


                                                    > Istnieje domniemanie, że mówi prawdę. Jeżeli kłamie, musisz - jako strona postę
                                                    > powania - przedstawić na to dowód.

                                                    Tak samo druga strona musi przedstawic dowod.


                                                    > I na tej podstawie organ wyciąga wnioski. Wierz mi, uczestniczyłem w podobnej s
                                                    > prawie, kiedy to komuś się wydawało dokładnie tak, jak tobie - że nie da się z
                                                    > zeznań sąsiadów udowodnić, że ktoś gdzieś faktycznie mieszka. Dało się, a sąd n
                                                    > ie miał problemów z weryfikacją tego - na niekorzyść osoby, której się wydawało
                                                    > , że sąsiedzi to kiepski dowód.

                                                    To jest jednak kwestia dowodow i interpretacji. Mozna sie odwolac i dalej nastepuje proces udowadniania i to nie przez jedna strone.


                                                    > Da się. Wiedzą sąsiedzi, na czym kto siedzi.
                                                    >
                                                    Istenieje domniemanie ze sasiedzi nie mowia prawdy. To tez mozna zakwestionowac, podac przeciwdowody.
                                                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:48
                                                    najma78 napisała:

                                                    > Istenieje domniemanie ze sasiedzi nie mowia prawdy. To tez mozna
                                                    > zakwestionowac, podac przeciwdowody.

                                                    O, napisałaś coś z sensem. Nie przeczy to temu, co dotychczas twierdziłem.
                                                    Urzędnik przeprowadza wywiad i twoim zdaniem jest go ewentualnie przekonać, że te gacie wiszące na sznurku to brata lub kochanka, a nie ojca dziecka. Ale to już musisz się napocić.

                                                    Nie jest natomiast tak, że ten urzędnik nic nie może ci udowodnić, bo to, co zobaczył i od sąsiadów usłyszał, jest rzekomo guzik warte, jak zdawałaś się do tej pory sugerować.
                                                  • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:20
                                                    Czyli sugerujesz, że matki zyjące w dobrych stosunkach z ojcem dziecka nie kwalifikuja się na definicję 'samotnej matki"?
                                                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:49
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Czyli sugerujesz, że matki zyjące w dobrych stosunkach z ojcem dziecka nie
                                                    > kwalifikuja się na definicję 'samotnej matki"?

                                                    Nie, nic takiego nie napisałem. Nie kwalifikują się te, co prowadzą z nim wspólne gospodarstwo domowe.
                                                  • samawsnach Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:05
                                                    "Co za podłe obyczaje nastały. Kiedyś oszustwo było powodem do wstydu. Dziś, jak widać, do chwały."
                                                    Ano właśnie, to w tym wszystkim jest najsmutniejsze. Dlatego zgadzam się z tym co, ktoś już wcześniej napisał. To patologia. Zresztą co tu dużo wymyślać - Murwa wcześniej wyraźnie napisała z jakich jeszcze "przywilejów" samotnej matki korzysta. Nie zdziwiłabym się, gdyby jeszcze szły za tym jakieś "zasiłeczki" z pomocy społecznej - przecież jej się należy.
                                                    I podejrzewam, że gdyby tak nasze państwo usankcjonowało istnienie związków partnerskich, to Murwa i tak wymyśli coś innego, co pozwoli jej z czystym (w swoim rozumieniu) sumieniem orżnąć tych bardziej nieudolnych.
                                                  • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:12
                                                    samawsnach napisała:

                                                    CytatTo patologia.

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Dewiacja_spo%C5%82eczna
                                                    daleko tu do zachowan dewiacyjnych wink


                                                    CytatNie zdziwiłabym się, gdyby jeszcze szły za tym jakieś "zasiłeczki" z pomocy społecznej przecież jej się należy.

                                                    no nie idą.
                                                    bo tu samo kryterium samotnej matki nie wystarczy, musi byc prog dochodowy, ktory przekraczam.
                                                    zreszta jak zobaczylam ile papierkologii i zalatwiania przy takim zasilku - od razu mi sie odechcialo.

                                                    CytatI podejrzewam, że gdyby tak nasze państwo usankcjonowało istnienie związków partnerskich, to Murwa i tak wymyśli coś innego, co pozwoli jej z czystym (w swoim rozumieniu) sumieniem orżnąć tych bardziej nieudolnych.

                                                    no przykro mi, ale kula w płot.

                                                    acz doceniam, ze sie starałaś smile
                                                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:18
                                                    murwa.kac napisała:

                                                    > > Nie zdziwiłabym się, gdyby jeszcze szły za tym jakieś "zasiłeczki"
                                                    > > z pomocy społecznej przecież jej się należy.
                                                    > no nie idą.
                                                    > bo tu samo kryterium samotnej matki nie wystarczy, musi byc prog
                                                    > dochodowy, ktory przekraczam.

                                                    Przecież mogłaś sfałszować dokumenty, że nie przekraczasz. Czemu tego nie zrobiłaś, skoro to państwo wali cię w rogi, nie chcąc "zalegalizować" twojego konkubinatu?
                                                  • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:32
                                                    scher napisał:

                                                    Cytat Przecież mogłaś sfałszować dokumenty, że nie przekraczasz.

                                                    a niby jak?
                                                    zamazac korektorem i wpisac wlasne widzimisię?
                                                    big_grin

                                                    popadasz w paranoje.

                                                    Cytat Czemu tego nie zrobiłaś,

                                                    poniewaz przekraczam prog zarobkowy.
                                                  • scher Wróć! 06.04.14, 16:17
                                                    scher napisał:

                                                    > > Czyli sugerujesz, że matki zyjące w dobrych stosunkach z ojcem dziecka
                                                    > > nie kwalifikuja się na definicję 'samotnej matki"?
                                                    > Nie, nic takiego nie napisałem. Nie kwalifikują się te, co prowadzą z nim
                                                    > wspólne gospodarstwo domowe.

                                                    Nie kwalifikują się te, co wychowują wspólnie co najmniej jedno dziecko z jego rodzicem.
                                                  • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:19
                                                    Ale nie rozumiesz prostej rzeczy, że dla osób postronnych typu sąsiad różnica między zaangażowanym ojcem odwiedzającym dziecko a partnerem matki jest niezauważalna?

                                                    Naprawde spowiadasz się sasiadom z tego kto i po co do Ciebie przychodzi?
                                                  • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:24
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Ale nie rozumiesz prostej rzeczy, że dla osób postronnych typu sąsiad
                                                    > różnica między zaangażowanym ojcem odwiedzającym dziecko a partnerem
                                                    > matki jest niezauważalna?

                                                    Ty nie masz udowodnić, że nie masz partnera. Ty masz udowodnić, że nie wychowujesz przynajmniej jednego dziecka z jego rodzicem.

                                                    Czy zaangażowany ojciec odwiedzający dziecko oznacza, że wspólnie wychowujecie to dziecko? Poczekajmy, jaka ustali się w tej materii linia orzecznicza.
                                  • alienka20 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:55
                                    W prawie administracyjnym ciężar dowodu również spoczywa na twierdzącym..
                                    Skoro składam oświadczenie (pod określonym rygorem), a ktoś twierdzi, że jest ono fałszywe, to ten twierdzący musi udowodnić, że jest fałszywe, a nie ja, że jest prawdziwe. Gdyby było na odwrót, to byłaby jakaś paranoja rodem z Procesu Kafki.

                                    Przykład z innej beczki - biorę udział w postępowaniu rekrutacyjnym na aplikację prawniczą (to tez postępowanie administracyjne). Od 3 lat zamiast zaświadczenia o niekaralności składa się oświadczenie, że nie było się karanym i nie jest prowadzone żadne postępowanie karne przeciwko nam. I prezes rady adwokackiej sam sprawdza, czy rzeczywiście nie byłam karana, a jeśli byłam - nie zostaję przyjęta na aplikację + sprawa za złożenie fałszywych zeznań (w tym przypadku oświadczenia).

                                    Tak to działa.
                                    • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:02
                                      alienka20 napisała:

                                      > W prawie administracyjnym ciężar dowodu również spoczywa na
                                      > twierdzącym..

                                      Nie na twierdzącym, lecz na tym, kto chce z tego wywieść skutek prawny.
                                      Urzędnik przychodzi do ciebie w ramach wywiadu ustala, że mieszkasz z jakimś mężczyzną. Istnieje domniemanie, że to ojciec twojego dziecka i że nie jesteś osobą samotnie je wychowującą.

                                      To twoja rzecz obalić to domniemanie.

                                      > Skoro składam oświadczenie (pod określonym rygorem), a ktoś twierdzi, że
                                      > jest ono fałszywe, to ten twierdzący musi udowodnić, że jest fałszywe

                                      No to udowadnia. Przychodzi do ciebie i widzi męskie gacie, a sąsiedzi gadają, że mieszkasz z ojcem dziecka i w oświadczeniu kłamiesz.

                                      > Przykład z innej beczki

                                      Przykład zupełnie bez związku z tematem dyskusji. Chyba prezes sądu nie sprawdza twojego oświadczenia na podstawie wywiadu w miejscu twojego zamieszkania, co?
                                      • alienka20 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:25
                                        > Nie na twierdzącym, lecz na tym, kto chce z tego wywieść skutek prawny.

                                        Wybacz, posłużyłam się skrótem myślowym.
                                        Miałam na myśli, że ciężar spoczywa na osobie twierdzącej, że stan faktyczny jest inny, niż wskazany w oświadczeniu.

                                        Istnieje domniemanie, że to ojciec twojego dziecka i że nie jesteś oso
                                        > bą samotnie je wychowującą.

                                        Nie słyszałam o takim domniemaniu w kpa.
                                        Wskaż przepis wink.

                                        Urzędnik przychodzi aby zweryfikować, czy stan faktyczny jest zgodny ze stanem złożonym w oświadczeniu.
                                        Nie przychodzi z domniemaniem, że złożyłam fałszywe oświadczenie, tylko skontrolować jego prawdziwość. Jakie wnioski wyciągnie to już inna sprawa, ale nie jest to element rekrutacji tylko osobne postępowanie na wniosek.

                                        Na tym samym polega kontrola skarbowa.

                                        > Przykład zupełnie bez związku z tematem dyskusji. Chyba prezes sądu nie sprawdz
                                        > a twojego oświadczenia na podstawie wywiadu w miejscu twojego zamieszkania, co?

                                        Sprawdza w Centralnym Rejestrze Karnym wink. Tam jest wszystko czarno na białym, podobnie w rejestrach policyjnych, czy jestem pod "obserwacją", czy też jestem uczciwą obywatelką.
                                        Każdy kandydat na aplikację to przechodzi.
                                        • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:41
                                          alienka20 napisała:

                                          > > Istnieje domniemanie, że to ojciec twojego dziecka i że nie jesteś osobą
                                          > > samotnie je wychowującą.
                                          > Nie słyszałam o takim domniemaniu w kpa.

                                          To jest domniemanie, które w danym stanie faktycznym urzędnik może przyjąć, kierując się doświadczeniem życiowym i zasadami logicznego rozumowania.

                                          Skoro matka twierdzi, że samotnie wychowuje dziecko, a w jej mieszkaniu urzędnik zastaje mężczyznę, to co podpowiada doświadczenie i logika?

                                          > Nie przychodzi z domniemaniem, że złożyłam fałszywe oświadczenie, tylko
                                          > skontrolować jego prawdziwość. Jakie wnioski wyciągnie to już inna
                                          > sprawa

                                          W interesie składającego oświadczenie jest, aby wyciągnął wnioski zgodne z oświadczeniem. Inaczej składającemu oświadczenie wróżę same kłopoty.

                                          > ale nie jest to element rekrutacji tylko osobne postępowanie na wniosek.

                                          Którego wynik będzie stanowić dowód w postępowaniu rekrutacyjnym.

                                          > Sprawdza w Centralnym Rejestrze Karnym wink. Tam jest wszystko czarno
                                          > na białym

                                          No właśnie. Dlatego przykład chybiony, bo tu nie będzie domniemań i wyjaśnień sąsiadów, których wiarygodność będzie trzeba poddać ocenie.
                                          • alienka20 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 17:02
                                            > To jest domniemanie, które w danym stanie faktycznym urzędnik może przyjąć, kie
                                            > rując się doświadczeniem życiowym i zasadami logicznego rozumowania.

                                            To jest założenie, teza do udowodnienia. Nie domniemanie. Domniemaniem są tylko sytuacje prawne wskazane w przepisach prawnych (domniemanie prawidłowego doręczenia).

                                            bo tu nie będzie domniemań i wyjaśnień s
                                            > ąsiadów, których wiarygodność będzie trzeba poddać ocenie.

                                            ale sprawdza się prawdziwość oświadczenia a nie jego fałszywość!
                                            • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:20
                                              alienka20 napisała:

                                              > > To jest domniemanie, które w danym stanie faktycznym urzędnik może
                                              > > przyjąć, kierując się doświadczeniem życiowym i zasadami logicznego
                                              > > rozumowania.
                                              > To jest założenie, teza do udowodnienia. Nie domniemanie.
                                              > Domniemaniem są tylko sytuacje prawne wskazane w przepisach prawnych
                                              > (domniemanie prawidłowego doręczenia).
                                              > bo tu nie będzie domniemań i wyjaśnień s
                                              [...]
                                              > ale sprawdza się prawdziwość oświadczenia a nie jego fałszywość!

                                              Na którym roku tego prawa jesteś? Bo argumentacja, hm, bardzo cieniutka wink
                                              Czy może nie ty masz zostać tym radcą prawnym?
                                • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:46
                                  najma78 napisała:

                                  > Wymaganie oswiadczen a potem sprawdzanie czy sa one prawdziwe
                                  > zmusza jednak urzednikow do udowodnienienia klamstwa.

                                  Nie. To składający oświadczenie musi udowodnić urzędnikowi, że napisał prawdę.

                                  > To tak jak z oskarzonym o kradziez czy morderstwo - jest niewinny tak
                                  > dlugo az mu sie wine udowodni.

                                  Nie masz pojęcia o prawie administracyjnym. W prawie administracyjnym nie funkcjonuje pojęcie domniemania niewinności. Ba! Nie funkcjonuje pojęcie winy rozumianej tak jak w prawie karnym czy cywilnym.
                              • edelstein Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:54

                                Ja tez mam dwie.I uzywam meskich golarek,bo sa najlepszebig_grin
        • brydka26 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:33
          No bo stopien sprawdzenia prawdomownosci matki musi miec granice. Mieszkam z ojcem dziecka, ale nie jest u mnie zameldowany. Oswiadczam, ze z nim nie mieszkam. Pracwnik zaglada do szafy, lazienki: slady gaceta sa. To mowie, ze pomieszkuje u mnie i brat i kochanek. Zrobia badanie DNA wlosow na marynarce?
          • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:52
            brydka26 napisała:

            > Mieszkam z ojcem dziecka, ale nie jest u mnie zameldowany. Oswiadczam,
            > ze z nim nie mieszkam. Pracwnik zaglada do szafy, lazienki: slady gaceta
            > sa. To mowie, ze pomieszkuje u mnie i brat i kochanek. Zrobia badanie
            > DNA wlosow na marynarce?

            Bez urazy, ale bardzo jesteś naiwna smile
            Urzędnik nie uwierzy ci i zapisze w dokumentach, że prowadzisz wspólne gospodarstwo domowe z ojcem dziecka, odbierając punkty w rekrutacji (w wersji najłagodniejszej). Co zrobisz dalej? wink
            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:56
              ja zapisze skoro nie ma na to DOWODÓW?
              • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:58
                murwa.kac napisała:

                > ja zapisze skoro nie ma na to DOWODÓW?

                W tym wątku pełno naiwnych, które prawa administracyjne nie znają w praktyce i nie zetknęły się ze stosowaniem tego prawa.
                • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:01
                  nie. w tym watku Ty jedyny/a naiwny/a jestes widze.
            • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:56
              prawo nie opiera się na tym w co urzędnik wierzy. Jeżeli urzędnik nie wierzy, może skierować sprawę do sądu, prokuratora - nie może jednak podjąć decyzji na podstawie "wierzy/nie wierzy". A żaden sąd tego nie udowodni.
              • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:00
                joa66 napisała:

                > prawo nie opiera się na tym w co urzędnik wierzy. Jeżeli urzędnik nie
                > wierzy, może skierować sprawę do sądu, prokuratora - nie może jednak
                > podjąć decyzji na podstawie "wierzy/nie wierzy".

                Nie masz racji. Właśnie podlega to ocenie urzędnika.

                > A żaden sąd tego nie udowodni.

                Też nie masz racji. Ile spraw sądowych w ten sposób wygrałaś? wink
            • brydka26 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:30
              ale czy w prawie administarcyjnym to ONI musza mi udowodnic, ze oszukuje, a nie ja udawadnaic, ze nie jestm wielbladem?
        • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:34
          To, że w żaden sposób nie da się udowodnić, że prowadzą wspólne gospodarstwo domowe.
          • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:49
            joa66 napisała:

            > To, że w żaden sposób nie da się udowodnić, że prowadzą wspólne
            > gospodarstwo domowe.

            Da się. Różnymi metodami.

            1. Przeprowadzając wywiad, o którym mowa w ustawie.
            2. Przeprowadzając dowód z zeznań świadków.
            3. Kierując zawiadomienie do prokuratury, że zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa złożenia fałszywego oświadczenia.
            • joa66 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:53
              Jakie zeznania ? smile Że sąsiedzi widzieli? Trzeba jeszcze udowodnić, że pan odwiedzał mamę a nie dzieci. Nie da się udowodnić, że ktoś mieszka a nie odwiedza.
              • scher Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:56
                joa66 napisała:

                > Nie da się udowodnić, że ktoś mieszka a nie odwiedza.

                Da się. Spokojnie. Prawo administracyjne znasz tylko teoretycznie, prawda?
            • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:55
              scher napisał:

              Cytat Da się. Różnymi metodami.
              >
              > 1. Przeprowadzając wywiad, o którym mowa w ustawie.
              > 2. Przeprowadzając dowód z zeznań świadków.
              > 3. Kierując zawiadomienie do prokuratury, że zachodzi uzasadnione podejrzenie p
              > opełnienia przestępstwa złożenia fałszywego oświadczenia.


              Ad
              1. http://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gif
              2. http://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gif
              3. http://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gif
              • kropkacom Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:56
                Przecież napisali, że trójki nie będzie smile
      • claudel6 Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 00:22
        dokładnie tak. w państwowych przedszkolach dzieci cudownie znikają wczesnym popołudniem. co innego w prywatnych - tu dzieci kibluja co najmniej do 18.
    • nangaparbat3 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 09:33
      Jak patrzę na codzienność matki brata i siostry mojej corki (nie wiem jak inaczej przedstawić), to sie nie dziwię - naprawdę samotnym matkom jest nieporównywalnie trudniej poradzić sobie ze wszystkimi obowiazkami; jesli panie zyjące w stałych, nie rózniacych sie od malżeństwa związkach, podaja się za samotne, to nie jest w porzadku.
      Inna kwestia, że matka samotna, ale mieszkajaca z sensownymi rodzicami (zdarza się) moze pod wzgledem organizacji dnia mieć najlepsza sytuację. Prawo i procedury nigdy nie ogarną wszystkiego, nawet w najbardziej zaawansowanym totalitaryzmie.
      • lola211 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:33
        Rodzi sie za malo dzieci i nawet tej liczbie panstwo nie jest w stanie zapewnic opieki.To jest w tym wszystkim najpodlejlsze i to jest prawdziwy problem.
        • nangaparbat3 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:48
          Państwo nie jest od zapewniania opieki dzieciom - ale od ulatwienia opieki nad dziećmi rodzicom. Wydaje mi się.
          • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:13
            nangaparbat3 napisała:

            > Państwo nie jest od zapewniania opieki dzieciom - ale od ulatwienia opieki nad
            > dziećmi rodzicom. Wydaje mi się.

            Dobrze ci sie wydaje. Jednak panstwo powinno sie tak zorganizowac aby nie zmuszac obywateli do kombinatorstwa. Panstwo musi ogarniac budzet i odpowiednio nim zarzadzac. Skoro wystarcza na niewiele to nawet tym mozna dysponowac w miare sensownie. Jesli pieniedzy wystarcza na finasowanie 5h dziennie dla 5-latkow i 1h dziennie dla 4 latkow (przyklad) to niech tak bedzie ale niech beda tym objete wszystkie dzieci w wieku 5 i 4 lat. Zlobki i przedszkola powinny kosstowac normalnie dla reszty (te koszta bylyby wyzsze) a dofinansywac powinno sie konkretne osoby w zaleznosci od konkretnych dochodow. Tak jak napisalas czasem sytuacja zakresie opieki nad dzieckiem samotnej matki moze byc lepsza niz pary pracujacej.
          • lola211 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:17
            Łapanie za słowka.
            Tak, do ułatwienia.Czyli - budowania przedszkoli w takiej ilosci, by wystarczylo dla wszystkich.Bez koniecznosci kombinowania.
            • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:26
              lola211 napisała:

              > Łapanie za słowka.
              > Tak, do ułatwienia.Czyli - budowania przedszkoli w takiej ilosci, by wystarczyl
              > o dla wszystkich.Bez koniecznosci kombinowania.

              Ale tu nie chodzi o ilosc przedszkoli jako budynkow ale o pieniadze na ich prowadzenie. Kazde potencjlne dziecko w przedszkolu to jest konkretny koszt.
              • lola211 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:42
                No ale potrzeba okreslonej ilosci budynkow, by dzieci pomiescic.
                Bo chyba nie jest tak, ze budynki sa, tylko personelu za malo i male grupy?
                • najma78 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:52
                  lola211 napisała:

                  > No ale potrzeba okreslonej ilosci budynkow, by dzieci pomiescic.
                  > Bo chyba nie jest tak, ze budynki sa, tylko personelu za malo i male grupy?

                  budynki mozna zaadoptwac, wybudowac - to nie ma wiekszego znaczenia bo na to wyda sie pieniadze jednorazowo. Dalej potrzeba pieniedzy na u ogrzewanie (beda tam ludzie), energie elektryczna, wyzywienie, oplacenie opiekunow/nauczycieli, personelu dostatkowego (kuchnia, naprawy, konserwacje), finansowanie sprzetow typu meble (wymiana, konserwacja) zabawek, innych pomocy, sprzatanie. To kosztuje i miejsc jest za malo bo gminy nie przekazuja (bo np nie maja) srodkow finasowych.
    • antyk-acap Szafa 06.04.14, 09:45
      Trzeba będzie zamontować w szafie telewizor i lodówkę...
    • lola211 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:31
      Odwrócenie kota ogonem.
      Panstwo powinno zapewnic rodzicom wystarczajacą ilosc miejsc w przedszkolach, a nie stosowac metody kija.
      Gdyby wywiazalo sie ze swoich obowiazkow jak nalezy nikt nie musiałby kombinowac.
      Sciganie przez prokurature rodzica? A komu sie bedzie chcialo w to bawic? Niska szkodliwosc czynu.
    • woman_in_love rozwiązanie problemu to zwolnienie 30% urzędników, 06.04.14, 10:43
      samorządowców i radnych, a w zaadaptowanych po nich pomieszczeniach zrobienie żłobków i przedszkoli. Ponieważ trzeba będzie dokonywać kontroli (=nowi urzędnicy, komputery, telefony dla nich i pomieszczenia), trzeba teraz będzie zlikwidować jedno przedszkole, żeby bilans wyszedł na 0 HAHA
    • araceli Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:44
      Państwo powinno się zdecydować czy uznaje związki partnerskie czy nie. Albo przywileje małżeństwa albo związku nieformalnego. Skoro ukochanym argumentem (durnym do bólu) przeciw związkom partnerskim jest 'nie można mieć ciastka i zjeść ciastka) to niech się do tego argumentu stosują.
      • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:05
        araceli napisała:

        CytatSkoro ukochanym argumentem (durnym do bólu) przeciw związkom partnerskim jest 'nie można mieć ciastka i zjeść ciastka) to niech się do tego argumentu stosują.

        10/10
    • misiu-1 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 10:51
      kropkacom napisała:

      > rel="nofollow">wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15746080,Sprawdza__czy_matki_przedszkolakow_naprawde_sa_samotne.html#BoxWiadTxt
      > Jak czytam ten tekst to mam wrażenie, że to żart.

      A kiedy czytasz, jak służby imigracyjne w jakimś kraju sprawdzają, czy imigrant, który poślubił obywatela tego państwa, faktycznie żyje z nim w związku małżeńskim (na tej kanwie nakręcony został np. polski film "Papierowe małżeństwo" z Joanną Trzepiecińską w roli głównej), to też masz wrażenie, że to żart?
      • kropkacom Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:18
        Nie, niekoniecznie.
    • scher Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 11:01
      Kilka pań w tym wątku nie ma zielonego pojęcia, na czym polega proces stosowania prawa, szczególnie administracyjnego. Zbiorę to w jeden wątek, żeby nie dopisywać się pod każdą wypowiedzią z ta samą argumentacją.
      Zaznaczam, że wiem, o czym piszę, mam rzeczywiste doświadczenie w tej materii, dobrze znam od strony praktycznej mechanizmy stosowania prawa administracyjnego, wiem, jak urzędnicy zbierają dowody i jak wygląda potem proces oceny tych dowodów. Znam też orzecznictwo sądów administracyjnych, wiele spraw przed tymi sądami wygrałem, kilka też niestety przegrałem. Wiem, jak rozumują sędziowie w sądach administracyjnych i, uwierzcie, wcale nie jest rzeczą prostą wykazać przed nimi swoje racje, szczególnie w pierwszej instancji (a druga instancja trochę kosztuje).

      Definicja ustawowa:
      osoba samotnie wychowująca dziecko – oznacza to pannę, kawalera, wdowę, wdowca, osobę pozostającą w separacji orzeczonej prawomocnym wyrokiem sądu, osobę rozwiedzioną, chyba że wychowuje wspólnie co najmniej jedno dziecko z jego rodzicem

      Najwięcej wątpliwości w wątku dotyczy tego, czy urzędnik jest w stanie w drodze wywiadu, o którym mowa w ustawie, udowodnić (mimo innych zapisów w dokumentach urzędowych), że matka faktycznie wychowuje dziecko z jego rodzicem.

      I to jest pierwszy błąd. Urzędnik nic ci nie musi udowadniać, to ty musisz udowodnić urzędnikowi swoje uprawnienie. Sędziowie sądów administracyjnych zawsze stają na stanowisku, że ciężar dowodu spoczywa po stronie tej osoby, która z danego faktu chce wywieść skutek prawny.

      Dlatego w trakcie postępowania administracyjnego to ty musisz udowodnić, że nie wychowujesz dziecka wspólnie z jego rodzicem, a nie urzędnik tobie, że wychowujesz.

      To ty musisz jednoznacznie wykazać w postępowaniu, że pędzel do golenia w łazience należy do twojego brata lub kochanka (trzeba go wskazać z imienia, nazwiska i adresu, a organ ma prawo go przesłuchać w charakterze świadka, uprzedzając o odpowiedzialności za fałszywe zeznania).

      To ty musisz jednoznacznie udowodnić, kim jest mężczyzna, którego sąsiedzi regularnie widują z tobą i dzieckiem na spacerach i że nie jest to ojciec dziecka.

      Urzędnik przeprowadzający wywiad poddaje zebrane dowody ocenie, o czym te kilka pań tak lekkomyślnie i beztrosko wyśmiewających moją argumentację, zdaje się nie mieć pojęcia. Jeżeli ten urzędnik uzna, że osoba podająca się za samotną matkę nie przedstawiła wystarczających na to dowodów albo że te dowody, które przedstawiła, nie są wiarygodne, bo przeczy im na przykład zwyczajne doświadczenie życiowe lub inne zebrane w sprawie dowody (np. wyjaśnienia sąsiadów, pędzel do golenia w łazience itp.), ma prawo po prostu wersji podawanych przez "samotną" matkę nie uznać za udowodnioną. Nikt nie będzie i nikt nie musi robić żadnych badań DNA włosia z pędzla, bo nie jest to konieczne.

      Na tej podstawie urzędnik kwestionuje "samotnej" matce uprawnienie i odbiera dziecku punkty w rekrutacji. Przysługuje prawo do odwołania się do sądu administracyjnego.

      Sąd będzie rozumował tak, jak urzędnik wyżej. Nawet przedstawienie w sądzie nowych dowodów w sprawie nie zostanie uwzględnione, bo prawo do zgłaszania wniosków dowodowych przysługuje na etapie postępowania przed organem pierwszej instancji. Sąd administracyjny kontroluje tylko prawidłowość postępowania organu na podstawie zgromadzonych wcześniej dowodów i jeżeli organ prawidłowo ocenił zebrany materiał dowodowy, to skargę sąd oddali.

      Te kilka pań w tym wątku nie bardzo sobie zdaje sprawę, w jakiej rzeczywistości prawnej żyje, jakie prawa w postępowaniu administracyjnym im w rzeczywistości przysługują, a jakie są li tylko wytworem ich wyobraźni.
      wink
      • lola211 Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 11:21
        Obstawiam, ze zanim cały proces odbioru punktów sie zakonczy, dziecko bedzie sie juz uczyc w podstawówcesmile.
        • murwa.kac Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 11:25
          lola211 napisała:

          Cytat Obstawiam, ze zanim cały proces odbioru punktów sie zakonczy, dziecko bedzie sie juz uczyc w podstawówcesmile.

          albo i ją kończyć suspicious
        • scher Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 11:48
          lola211 napisała:

          > Obstawiam, ze zanim cały proces odbioru punktów sie zakonczy, dziecko
          > bedzie sie juz uczyc w podstawówcesmile.

          Nie sądzę. Urzędnik ustali, że matka nie potrafi udowodnić uprawnienia i zawiadomi o tym komisję. Komisja odbierze punkty i finito.

          Potem możesz się odwoływać, ale dziecko masz nieprzyjęte.
          • antyk-acap Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 11:51
            Jasne! A najlepiej niech wnioskuje od razu o odebranie dziecka...
            • scher Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 12:04
              antyk-acap napisał:

              > Jasne! A najlepiej niech wnioskuje od razu o odebranie dziecka...

              Dyskusja z trollami jest bezcelowa.
          • murwa.kac Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 12:11
            scher napisał:

            Cytat Nie sądzę. Urzędnik ustali, że matka nie potrafi udowodnić uprawnienia i zawiadomi o tym komisję. Komisja odbierze punkty i finito.

            przypomnij, z jakiej to utopii pochodzisz, ze urzednicy dzialaja tak szybko?
            bo na pewno nie w PL.
            • scher Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 12:33
              murwa.kac napisała:

              > Cytat Nie sądzę. Urzędnik ustali, że matka nie potrafi udowodnić
              > uprawnienia i zawiadomi o tym komisję. Komisja odbierze punkty i finito.

              > przypomnij, z jakiej to utopii pochodzisz, ze urzednicy dzialaja tak szybko?

              Wypowiadasz się na temat, o którym nie masz zielonego pojęcia. Czynności wyjaśniające muszą być zakończone przed końcem postępowania rekrutacyjnego.

              Gwarantuję ci, że urzędnicy się zepną przede wszystkim z własnej woli i przeprowadzą wywiady szybko i sprawnie. Od dawna kłamstwa "samotnych" matek budziły w gminach powszechne oburzenie i od dawna dyrektorki przedszkoli ostrzyły sobie zęby na te wszystkie kombinatorki, które - jak murwa.kac - oszustwem "odbierają sobie to, co im państwo gdzie indziej zabiera" [przytoczyłem sens wypowiedzi].

              Gdyby moje dziecko uczestniczyło w tegorocznej rekrutacji do przedszkola, pierwszy wymagałbym od komisji zweryfikowania tych oświadczeń.

              A gdyby dla mojego dziecka zabrakło miejsca, bo jakaś pani nakłamała w swoim oświadczeniu, kto wie, czy sam nie zawiadomiłbym prokuratury. O niedopełnieniu obowiązków przez urzędników również.
        • jakw Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 20:07
          lola211 napisała:

          > Obstawiam, ze zanim cały proces odbioru punktów sie zakonczy, dziecko bedzie si
          > e juz uczyc w podstawówcesmile.
          Gorzej, jeśli decyzja urzędnika będzie szybka. Proces odwołania pewnie zakończy się w okolicach testu III klasy...
          • scher Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 20:11
            jakw napisała:

            > Gorzej, jeśli decyzja urzędnika będzie szybka. Proces odwołania pewnie
            > zakończy się w okolicach testu III klasy...

            A proces karny?
      • antyk-acap Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 11:22
        Udowodnić można to tylko w jeden sposób - zaświadczeniem z Urzędu Stanu. Co do udowadniania że kobieta nie jest wielbłądem - czy jednonocny kochanek spowoduje utratę świadczeń? Wyjściem byłoby pokazanie zaświadczenia że w miejscu zamieszkania kobiety nie jest zameldowany mężczyzna.
        • edelstein Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 14:02

          Wyjściem byłoby pokazanie zaświadczenia że w miejscu zamiesz
          > kania kobiety nie jest zameldowany mężczyzna.

          Mozna mieszkac z bratem,ojcem,wiele ludzi tak mieszka?
          I skoro mieszka facet,ktory nie jest ojcem dziecka to z definicji za matka jest samotna,tak wiec pomysl z meldunkiem do kitu.
          Tym bardziej,ze obowiazek meldunkowy ma byc zniesiony.

          "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie?
          Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie,
          Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?...
          Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni"
      • samawsnach Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 11:35
        Murwa, to co robisz to nic innego jak próby racjonalizowania twojej nieuczciwości. Poza tym wydaje mi się, że umyka ci jedna rzecz - dziecko przedszkolne to nie dziecko żłobkowe - ono zazwyczaj dużo opowiada paniom i dzieciom o domu, o mamie, tacie, spędzaniu czasu. Już uczysz je kłamać?
        • murwa.kac Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 11:42
          samawsnach napisała:

          Cytat- dziecko przedszkolne to nie dziecko żłobkowe - ono zazwyczaj dużo opowiada paniom i dzieciom o domu, o mamie, tacie, spędzaniu czasu. Już uczysz je kłamać?

          ale dlaczego klamac?
          to po rozstaniu ojciec nie moze spedzac z dzieckiem czasu? zajac sie nim, bawic? w zgodzie z matka umozliwic dziecku wspolne funkcjonowanie w obu swiatach?
          zawsze musi byc darcie kotow? awantury? wyklocanie sie o godzine spedzona z dzieckiem, o złotówke wydaną na?

          wyobraz sobie, ze nie.
          i mam w otoczeniu dwa przypadki, gdzie mimo iz nie sa razem - w pelnej zgodzie wychowuja dzieci. razem w jedym przypadku we trojke, w drugim we czworke spedzaja czas i to nie tylko urodziny czy przedstawienie w przedszkolu/szkole.
          normalne ludzkie spotkania w tygodniu, wyjscia do zoo czy na plac zabaw.
          i robia wszystko aby dzieci jak najmniej odczuly rozstanie.

          w tym momencie dziecko bedzie kłamać mowiac, ze ma szczesliwa rodzine? musi wyszczegolniac, ze patchworkowa?
          litosci.
          • mala_truskawka Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 12:18
            Patologia! Może zamiast inwestować energię w kombinowanie jak tu udowodnić nieprawdę i uczyć dziecko kłamać, to wyślij chłopa do roboty, żeby zarobił chociaż na przedszkole - bo to jego psi obowiązek wobec własnego dziecka. Wstyd i patologia!
            • araceli Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 12:24
              mala_truskawka napisała:
              > Patologia! Może zamiast inwestować energię w kombinowanie jak tu udowodnić
              > nieprawdę i uczyć dziecko kłamać, to wyślij chłopa do roboty, żeby zarobił
              > chociaż na przedszkole - bo to jego psi obowiązek wobec własnego dziecka.
              > Wstyd i patologia!

              Czyli małżeństwa korzystające z publicznych przedszkoli to patologia? Bo mężowie nie wypełniają 'psiego obowiązku' zarobienia na przedszkole?
              • mala_truskawka Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 12:34
                araceli napisała:

                > mala_truskawka napisała:
                > > Patologia! Może zamiast inwestować energię w kombinowanie jak tu udowodni
                > ć
                > > nieprawdę i uczyć dziecko kłamać, to wyślij chłopa do roboty, żeby zarobi
                > ł
                > > chociaż na przedszkole - bo to jego psi obowiązek wobec własnego dziecka
                > .
                > > Wstyd i patologia!
                >
                > Czyli małżeństwa korzystające z publicznych przedszkoli to patologia? Bo mężowi
                > e nie wypełniają 'psiego obowiązku' zarobienia na przedszkole?
                >
                Napisałam o innej sytuacji. Rozumiesz, że ten pan kręci i wypiera się wychowywania własnego dziecka, żeby oszczędzić parę groszy??? Powtarzam: wypiera się, że wychowuje SWOJE dziecko.
                • araceli Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 12:38
                  mala_truskawka napisała:
                  > Napisałam o innej sytuacji.

                  Określiłaś patologią pewną sytuację. Ja zapytałam czy sytuacja dotyczy wszystkich. Dlaczego mężowie nie mają obowiązku 'zarobić' na przedszkole?
            • murwa.kac Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 12:31
              mala_truskawka napisała:

              Cytat to wyślij chłopa do roboty, żeby zarobił chociaż na przedszkole - bo to jego psi obowiązek wobec własnego dziecka.

              a czemu tylko chłop ma na to przedszkole zarabiac?
              oboje jestesmy rodzicami i oboje na dziecko zarabiamy.
              to primo.
              a secundo - stac nas na prywatne przedszkole czy zlobek. ale czemu mam płacić ciezkie pieniadze za cos co moge dostac za darmo?
              • mala_truskawka Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 12:52
                murwa.kac napisała:

                >
                > a czemu tylko chłop ma na to przedszkole zarabiac?
                > oboje jestesmy rodzicami i oboje na dziecko zarabiamy.

                ale twój facet się wychowywania własnego dziecka wypiera

                > to primo.
                > a secundo - stac nas na prywatne przedszkole czy zlobek.

                na pewno was stać, skoro martwicie się skąd wziąć 600 zl w przypadku wnoszenia pozwu o rozwód

                ale czemu mam płacić c
                > iezkie pieniadze za cos co moge dostac za darmo?

                bo ci się nie należy za darmo. Zyczę udanego kombinowania!
                • murwa.kac Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 16:54
                  mala_truskawka napisała:

                  Cytat ale twój facet się wychowywania własnego dziecka wypiera

                  o. a gdzie to wyczytalas?
                  ja rozumiem, ze w przypadku braku argumentow rozne rzeczy sie wymysla, ale Ty juz pojechalas na maksa big_grin

                  Cytatna pewno was stać, skoro martwicie się skąd wziąć 600 zl w przypadku wnoszenia pozwu o rozwód

                  wiesz, ja szanuje pieniadze, ktore zarabiam.
                  i nawet jesli bym zarabiala 15 tys na miesiac - nie oznacza wcale, ze lubie wywalac ot tak sobie, bez sensu 600 zl.

                  jezeli Ty lubisz bezsensownie tracic ase - czy to 600 czy 1 zl - Twoja sprawa.
                  ja nie.

                  Cytat bo ci się nie należy za darmo.

                  nalezy.
                  tak samo jak Twojemu dziecku, dziecku sasiadki czy dziecku kuzynki.

                  CytatZyczę udanego kombinowania!

                  a dzieki!
                  ze złobkiem sie udalo, mam nadzieje, ze z przedszkolem tez sie uda smile
                  • mala_truskawka Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 17:26
                    murwa.kac napisała:

                    > mala_truskawka napisała:
                    >
                    > Cytat ale twój facet się wychowywania własnego dziecka wypiera
                    >
                    > o. a gdzie to wyczytalas?
                    > ja rozumiem, ze w przypadku braku argumentow rozne rzeczy sie wymysla, ale Ty j
                    > uz pojechalas na maksa big_grin

                    Ja nie mam argumentów? Ja nie potrzebuję żadnych argumentów, to ty ich potrzebujesz, żeby usprawiedliwić swoje oszustwo. Piszesz, że podpisałaś się własnoręcznie pod papierem, że jesteś matką samotnie wychowującą dziecko. Zrobiłaś to za plecami swojego parnera, czy jak? Jeśli w porozumieniu z nim, to znaczy, że on się zgodził potwierdzić, że nie wychowuje swojego dziecka. Dla mnie: facet bez honoru.
                    • murwa.kac Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 19:47
                      mala_truskawka napisała:

                      Cytat Jeśli w porozumieniu z nim, to znaczy, że on się zgodził potwierdzić, że nie wychowuje swojego dziecka. Dla mnie: facet bez honoru.

                      http://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gifhttp://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gifhttp://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gif

                      nie nie nie.
                      ja mu pistolet do łba przystawiłam i przemocą kazałam świadczyć, ze powyższe!

                      big_grin
              • scher Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 13:26
                murwa.kac napisała:

                > a secundo - stac nas na prywatne przedszkole czy zlobek. ale czemu mam
                > płacić ciezkie pieniadze za cos co moge dostac za darmo?

                Dostajesz to za darmo tylko dlatego, że karalnie składasz fałszywe oświadczenia. Wyłudzasz dotowane świadczenia od państwa na skutek przestępstwa.
                • murwa.kac Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 16:30
                  scher napisał:

                  CytatDostajesz to za darmo tylko dlatego, że karalnie składasz fałszywe oświadczenia

                  cóż.
                  życie.
                  • sweetsimplicity Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 16:54
                    nie, k...stwo
                    • murwa.kac Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 19:32
                      no i?

                      dla dziecka gorsze rzeczy jestem w stanie zrobic.
                      uwierz.
                      • pederastwa Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 21:21
                        Nie dla dziecka, tylko dla pieniędzy.

                        • murwa.kac Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 10.04.14, 06:08
                          pederastwa napisała:

                          CytatNie dla dziecka, tylko dla pieniędzy.

                          no tak, bo dziecku do szczescia powietrze do jedzenia styknie, ubrane w liscie łopianu na boso i patyk z kamieniem do zabawy.
          • barbaram1 Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 13:32
            > ale dlaczego klamac?
            > to po rozstaniu ojciec nie moze spedzac z dzieckiem czasu? zajac sie nim, bawic
            > ? w zgodzie z matka umozliwic dziecku wspolne funkcjonowanie w obu swiatach?
            > zawsze musi byc darcie kotow? awantury? wyklocanie sie o godzine spedzona z dzi
            > eckiem, o złotówke wydaną na?
            >
            > wyobraz sobie, ze nie.
            > i mam w otoczeniu dwa przypadki, gdzie mimo iz nie sa razem - w pelnej zgodzie
            > wychowuja dzieci. razem w jedym przypadku we trojke, w drugim we czworke spedza
            > ja czas i to nie tylko urodziny czy przedstawienie w przedszkolu/szkole.
            > normalne ludzkie spotkania w tygodniu, wyjscia do zoo czy na plac zabaw.
            > i robia wszystko aby dzieci jak najmniej odczuly rozstanie.
            No właśnie i tu jest ta patologia samotnego rodzicielstwa.
            Dla mnie definicja jest prosta i zrozumiała, czyli jest tam podany warunek, że wspólnie dziecka nie wychowują. Są takie trzy przypadki: 1. Ojciec dziecka nie żyje. 2. Ojciec dziecka jest nieznany 3. Ojcu zostały odebrane prawa rodzicielskie.
            Wszystkie inne panny, gdzie w akcie jest wskazany ojciec, rozwódki, gdzie ojciec prawnie ma obowiązek współwychowywać dziecko nie są samotnie wychowującymi! Proste!
            Na serio nie interesuje mnie, dlaczego murwa i jej józio ślubu nie biorą, albo dlaczego inna Krysia z Rysiem po dwóch latach małżeństwa razem już nie są. Mają wspólne dziecko i prawnie wspólnie mają obowiązki wychowawcze wobec potomka.
            • edelstein Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 14:06
              Wszystkie inne panny, gdzie w akcie jest wskazany ojciec, rozwódki, gdzie ojcie
              > c prawnie ma obowiązek współwychowywać dziecko nie są samotnie wychowującymi!

              Nie masz zielonego pojecia Jak trudno odebrac prawa rodzicielskie i Ile to trwa.
              Karanie za to,ze System tak a nie inaczej rozwiazuje sprawe odebrania praw jest Chore.


              -
              "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie?
              Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie,
              Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?...
              Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatn
              • barbaram1 Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 18:26
                Rzeczywiscie, pojecia nie mam. Na szczęście nie musialam sprawdzać. Ale gdybym musiała to zrobiłbym wszystko, aby pozbawić rodzicielstwa kogoś kto absolutnie w ogóle nie poczuwa się do obowiązku pomagania w wychowaniu własnego dziecka. Właśnie po to, aby moc korzystać z przywilejów samotnego rodzicielstwa i to nie tylko przy rekrutacji do przedszkola.
                • edelstein Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 21:29

                  "Zronilabym wszystko"

                  Hahaha czyli chyba go zamordowala,bo poki co to,jedyne co mozna zrobic to ruszyc maszyna prawniczo-sadowa i czemac na jakikolwiek wynik.
          • ashraf Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 14:55
            Chodzi raczej o to, że dziecko opowiada o mieszkaniu z matką lub z obojgiem rodziców. Mnie byłoby głupio, gdyby synek mówił o tym, że mieszkamy razem, podczas gdy ja zgłosiłam się i dostałam przedszkole z pierwszeństwem jako matka samotnie wychowująca dziecko. Zresztą zastanawia mnie jedna rzecz - cały czas podkreślasz, że tworzycie związek tak samo wartościowy jak małżeństwo (czemu akurat nie przeczę), że partner współwychowuje dziecko, partycypuje w kosztach utrzymania domu i rodziny, że czujesz moralny obowiązek opieki nad nim w razie choroby, a jednocześnie deklarujesz się jako samotna matka... wypadałoby na coś się zdecydować. Chyba, że moralność (która ponoć łączy cię z partnerem mocniej niż papierek) jest dla ciebie mniej warta, niż kilka oczek na liście kolejkowej do przedszkola.
            • murwa.kac Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 18:29
              ashraf napisała:

              Cytata jednocześnie deklarujesz się jako samotna matka...

              proste.
              bo ta deklaracja moze zapewnic mi miejsce w przedszkolu smile
              lojalnosc, wiernosc, pomoc i ogolnie nie wiem jak wielka fantastycznosc partnera - tego nie zrobi. bo popatrz, jakos urzednicy nie chca tego brac pod uwage smile

              CytatChyba, że moralność (która ponoć łączy cię z partnerem mocniej niż papierek) jest dla ciebie mniej warta, niż kilka oczek na liście kolejkowej do przedszkola.

              ta moralnosc mi miejsca w zlobku nie zapewnila.
              jedynie kratka samotna matka.

              podobnie w przedszkolach system punktacji nie opiera sie o moralnosc. i miejsca w przedszkolu mi nie zapewni.
              • ashraf Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 20:29
                Czyli po trupach, byle do celu? Rozumiem, że gdyby pierwszeństwo w żłobkach miały np. prostytutki, to też zadeklarowałabyś taki zawód? Czy jednak dzielisz kłamstwa na większe i mniejsze?
                • scher Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 20:44
                  ashraf napisała:

                  > Czyli po trupach, byle do celu? Rozumiem, że gdyby pierwszeństwo w
                  > żłobkach miały np. prostytutki, to też zadeklarowałabyś taki zawód?

                  To też nie jest proste w prawie administracyjnym.
                  Były takie panie, co deklarowały przed urzędem skarbowym, że dochody czerpią z prostytucji (wtedy są nieopodatkowane).

                  Urząd poprosił je o listę klientów, sprawdzając potem drobiazgowo każdą podaną na tej liście osobę. Poprosił o kalendarz spotkań, kiedy, z którym klientem, za ile... Zweryfikował z zeznaniami panów.

                  Co do większości dochodów w trakcie tej weryfikacji panie jednak nie potrafiły udowodnić, że ich źródłem była prostytucja. Efekt: decyzja o zakwalifikowaniu tych dochodów jako dochodów z nieujawnionych źródeł przychodów i obłożenie ich 75-procentową stawką podatku.
                  • joa66 Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 20:50
                    z czystej ciekawości - czy naprawdę ktoś oczekiwał od panów, że powiedzą prawdę ?big_grin
                    • scher Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 21:05
                      joa66 napisała:

                      > z czystej ciekawości - czy naprawdę ktoś oczekiwał od panów, że powiedzą
                      > prawdę?big_grin

                      Zeznawali w charakterze świadków. Byli kolegami "sprytnej" pani.
                      Ona dostała domiar, oni - wyroki za składanie fałszywych zeznań.
                      • joa66 Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 21:14
                        to całkiem off topic - dlaczego wyrok za fałszywe zeznania? Domyślam się, że nie potwierdzili skoro pani dostała domiar? A jak powierdzili, to dlaczego domiar?

                        Swoją drogą to ciekawe czy np tirówki prowadzą ewidencję klientówbig_grin
                        • scher Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 21:23
                          joa66 napisała:

                          > to całkiem off topic - dlaczego wyrok za fałszywe zeznania? Domyślam się,
                          > że nie potwierdzili skoro pani dostała domiar? A jak powierdzili, to dlaczego
                          > domiar?

                          Potwierdzili, ale wyłożyli się na szczegółach, więc ich wersja padła w toku postępowania.

                          > Swoją drogą to ciekawe czy np tirówki prowadzą ewidencję klientówbig_grin

                          Tirówki raczej nie mają dochodów w wysokości takiej, jaką chciała ukryć przed skarbówką ta pani.
                          • joa66 Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 21:28
                            Czyli pani niestarannie podeszła do zagadnienia. Nieprzygotowana big_grin
        • antyk-acap Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 11:52
          Przesłuchanie niepełnoletniego bez obecności rodziców?
          • demonii.larua Re: Nie każda wie, jak stosuje się prawo 06.04.14, 16:37
            Ale jakie przesłuchanie? Dzieci normalnie opowiadają o rodzinie w przedszkolu. Rysują obrazki, robią laurki z okazji różnych świąt itp. Normalnie też omawia się kto jest kim w rodzinie w ramach zajęć. Nie trzeba wielkiego dochodzenia, opcje są dwie albo dzieć ma wyobraźnię jak sto i umiejscawia tatusia w swoim życiu niezgodnie ze stanem faktycznym, albo matka zełgała by wyłudzić punkty. Proste jak konstrukcja cepa.
    • mid.week Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 11:26
      No proszę. Związek nieformalny to tak jak małżeństwo, przywilejów być nie powinno ale ustawa o związkach partnerskich to fanaberia.
      • pulcino3 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:13
        A co z eurosieroctwem?
        Kobieta zamężna , której mąż pracuje za granicą i zjeżdża weekendowo, lub co kilka miesięcy, jak dla mnie również jest "samotna matką",no i ma przebimbane bo jest po ślubie suspicious

        Te co tak wychwalają instytucje małżeństwa- to jakby życia nie znały. Żadne argumenty nie zachęciłby mnie do ponownego wyjścia za mąż, ślub jest po prostu przereklamowany.
        • kietka Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:29
          wogole powinna zniknac instytucja samotnego rodzica, jak widac rodzi to patologie i kombinatorstwo.
          jest instytucja alimentacyjna, pomocy spolecznej, wiec tutaj powinna byc przezucana pomoc dla samotnych, do instytucji majacych narzedzia weryfikacji.

          wracajac do par nieformalnych nie tylko nie macie praw, ale i obowiazkow wynikajacych z instytucji malzenstwa, wiec nie narzekajcie tak bardzo, bo nikt was nie bedzie po sadach ciagal za ew długi malzonka, czy obowiazek alimentacji dzieci z poprzednich zwiazków.
          • mid.week Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:47
            Skorot o takie proste znieśmy więc instytucję wszytskich patogennych instytucji. Świat od razu będzie pełen samych szczęśliwych, uczciwych, heteroseksualnych i zdrowych par.
            • vilez Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:31
              Zniesiemy np. wdowieństwo, bo z wdowieństwem wszak nader czesto występuje samotne rodzicielstwo wink
              • mid.week Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:41
                wdowieństwo powinno przysługiwać wyłącznie bezdzietnym. Zapobiegniemy wtedy morderstwom dla zdobycia miejsca w żłobku.
          • kkokos Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:47
            kietka napisała:

            > wogole powinna zniknac instytucja samotnego rodzica, jak widac rodzi to patolog
            > ie i kombinatorstwo.
            > jest instytucja alimentacyjna, pomocy spolecznej, wiec tutaj powinna byc przezu
            > cana pomoc dla samotnych, do instytucji majacych narzedzia weryfikacji.

            oczywiście, bo przecież miejsce w przedszkolu to jest "pomoc alimentacyjna, pomoc społeczna". no a jeśli samotna matka zarabia powyżej minimum socjalnego uprawniającego do korzystania z pomocy społecznej, to przecież stać ją na przedszkole prywatne.

            skąd się takie idiotki biorą?
    • vilez Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 12:36
      Żenująca sprawa. Żeby od lat prowadzić taką politykę antysocjalną, to naprawdę wstyd dla kraju.
      Dlatego trzeba zawalczyć o edukację powszechną od 3 roku życia, wtedy będą musieli potworzyć te miejsca w przedszkolach/szkołach (jak zwął, tak zwał, ważne żeby były).
      Rozwiązywanie problemu od pupy strony- dać za mało, i ścigać ludzi za to, że się biją o dostęp do tych ograniczonych "dóbr". Tak się właśnie odbywa korumpowanie ludzi.
    • sweetsimplicity Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:01
      Abstrahując od obowiązków i niewydolnosci panstwa:
      moralnośc i uczciwośc - trudne slowa..
    • slonko1335 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 13:31
      U nas w gminie na potrzeby rekrutacji chyba trzy lata temu stworzono definicję osoby która będzie uważana za samotnego rodzica(śmierć jednego z rodziców, prawomocny wyrok sądu o odebraniu praw rodzicielskich, wyrok alimentacyjny, osadzenie w zakładzie karnym). W tym roku wystarczyło oświadczenie że się spełnia tą definicję ale dyrektor przedszkola miał prawo to zweryfikować i zażądać doniesienia dokumentów. I tak z 30 podań z podpisanymi oświadczeniami po weryfikacji okazało się, że definicję spełnia 5 matek.
    • ashraf Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:25
      Prawo jest kulawe i tworzy pole do nadużyć dla wszelkiej maści kombinatorów i kombinatorek. Nie obchodzi mnie czemu ktoś nie bierze ślubu, natomiast mieszkanie z chłopem w jednej chałupie, z jedną lodówką, jednym łóżkiem i wspólnym dzieckiem raczej nie oznacza samotnego rodzicielstwa, czy prawo tak to określa, czy nie. Oczywiście można to wykorzystać, podobnie jak można zgłosić, że w mieszkaniu zameldowane są 2 osoby, choć mieszka ich pięć, a potem cały blok składa się na wodę, można kombinować z podatkami, można skorzystać ze znajomości i wepchnąć dziecko do dobrej szkoły (choć z punktów by się nie dostało) itd. Można też zachować chociaż pozory uczciwości i moralności. Ale to już pewnie zależy od człowieka. A tłumaczenie się "bo państwo nie daje mi takich przywilejów, to wezmę sobie inne" to logika na poziomie dziecka z piaskownicy, w takim razie jak ktoś ukradnie mi portfel, to powinnam bez wyrzutów sumienia schować do kieszeni bułkę w sklepie, będzie sprawiedliwie.
      • mala_truskawka Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 17:02
        10/10
        A tutaj cwaniaki i oszuści jeszcze wymagają, żeby państwo ich szanowało.
      • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:01
        to jest Twoje zdanie i masz do niego prawo.
        ja mam inne smile
        • ashraf Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 21:05
          Uczciwość to nie kwestia opinii. Albo się mówi prawdę, albo się kłamie. Rozumiem, że jakby np. twój chłop spał z sąsiadką i wytłumaczył ci, że wg niego to uczciwe, bo państwo nie pozwala mu mieć dwóch żon, to pokiwałabyś głową i dałabyś mu prawo do własnego zdania? Nie ośmieszaj się, po prostu przyznaj, że jesteś oszustką, nikogo tutaj to nie zdziwi, a przynajmniej przestaniesz dorabiać d...e uszy.
        • pederastwa Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 21:31
          > to jest Twoje zdanie i masz do niego prawo.
          > ja mam inne smile

          To nie jest kwetia własnego zdania. Oszustwo jest oszustwem - gdzie tu miejsce na własne zdanie? Zdajesz sobie sprawę, że za twoje oszustwa ktoś inny płaci? Dla innego dziecka brakło miejsca w publicznym przedszkolu, możliwe, że z rodziny będącej w trudniejszej sytuacji życiowej, tylko uczciwej?
    • alienka20 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 14:56
      Też myślę, jak któraś z forumek wyżej, że kryterium dochodowe powinno mieć pierwszeństwo.
      Singielkę z 12000 dochodu na miesiąc stać na prywatny żłobek, Małżeństwu z dochodem 6000 już tak łatwo nie jest.
      • ashraf Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:10
        Zgadzam się. W Szwajcarii kryterium dofinansowania żłobka/przedszkola i otrzymania miejsca w państwowym żłobku jest sytuacja finansowa rodziców, a w dalszej kolejności ich sytuacja (samotny rodzic, wymiar etatu, konieczność nauki języka/integracji dziecka itd.). Przy czym tutaj samotnie wychowujący rodzic nie może mieszkać z drugim rodzicem, inaczej traci ten status, ponadto jeżeli znajdzie sobie nowego partnera, to ich dochody są zliczane razem i można stracić dofinansowanie. Tylko że w CH nie ma tradycji kombinatorstwa i oszukiwania, a sąsiedzi czy gospodarz domu czują się w obowiązku odpowiadać poszczególnym służbom zgodnie z prawdą.
        • alienka20 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 15:27
          Mój narzeczony wszystkim w rodzinie powiedział, że nie będzie robił cyrków jak jego kuzynka i udawał, że ze mną nie mieszka, gdy jest w rzeczywistości inaczej. Jesteśmy zadeklarowani w skarbówce jako para i jako para dostajemy Child Tax Credit.
          A z drugiej strony nie dziwię się, że ludzie walczą o te miejsca i kasę z PIT każdym możliwym sposobem, choć nie pochwalam i zwykle nazywam rzecz po imieniu.
        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:41
          ashraf napisała:

          Cytat Zgadzam się. W Szwajcarii kryterium dofinansowania żłobka/przedszkola i otrzymania miejsca w państwowym żłobku jest sytuacja finansowa rodziców,

          no alew PL tego nie ma.

          poza tym, moze sie myle, w Szwajcarii raczej nie ma opcji, ze do panstwowych placowek ktos sie nie dostal, bo braklo miejsca?

          bo jesli sie nie myle - tu jest pies pogrzebany.
          bo gdyby musieli walczyc o miesca osoby, ktorym sie NALEZY - kombinatorstwo kwitloby az milo, nie bój żaby! wink
          • ashraf Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 20:35
            Otóż bardzo się mylisz. Miejsc jest za mało i nawet zapisanie się w ciąży nic nie gwarantuje. Mój syn (zapisany w 4 mcu ciąży) nie dostał miejsca w żłobku państwowym i jakoś z tego powodu nie wyrywam włosów z głowy ani nie szukam sposobów obejścia prawa i przepisów. Decydując się na dziecko wiedziałam jakie są koszty jego utrzymania, nie oczekuję, że ktoś będzie do mnie dopłacał i nie podbieram bardziej potrzebującej osobie miejsca żeby zaoszczędzić. Moje dziecko ma dwoje pracujących rodziców. "Drobna" różnica polega na tym, że Szwajcarzy mają świadomość, że państwo to oni i uczciwość, której wielu Polaków (w tym ty) wymaga od "państwa" zaczynają egzekwować przede wszystkim od siebie. Nie oglądają się na sąsiada, nie próbują na każdym kroku kogoś orżnąć, w efekcie czego cieszą się spokojnym i uporządkowanym krajem, w której systemy państwowe funkcjonują.
    • demonii.larua Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 16:49
      Zamiast raz i porządnie stworzyć jednolitą ustawę, w której nie będzie możliwości interpretacji i kombinowania, to pitolą się co roku z tym samym smrodem. Ludzie są różni, zawsze się znajdzie burak który zechce wykorzystać lukę w systemie i nie będzie widział w tym nic złego, bo to nie on jest oszustem, tylko system mu na to pozwala.
      • hipinka Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 17:24
        i dorabia do swojego krętactwa fafnaście teorii
        jak się dokładnie wczytać, to murwa już sama nie wie jak uzasadnić swoje oszustwo, bo kompletnie poplątała się w zeznaniach, sama sobie już przeczy
        • demonii.larua Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 18:03
          A to już nie chodzi o murwę... czwórka potomstwa przeszła przez przedszkola, więc trochę na przestrzeni lat widziałam akcji, łącznie z wymeldowywaniem chłopa z mieszkania i fikcyjnym pozwem o alimenty (mamusia nie pracująca, więc normalnie było by trudniej). Tyle lat się babrają z pseudosamotnymi matkami, zamiast zrobić porządek raz a dobrze. I co roku jest to samo.
        • murwa.kac Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 19:45
          hipinka napisała:

          Cytat jak się dokładnie wczytać, to murwa już sama nie wie jak uzasadnić swoje oszustwo, bo kompletnie poplątała się w zeznaniach, sama sobie już przeczy

          o.
          a mozesz wskazac gdzie?
          linki, cytaty?
    • kia5 dajcie spokój murwie ;-) 06.04.14, 19:07
      ... chłop sie nie chce z nią ożenic , to sobie to musi jakoś wynagrodzić i ideolo dorobic smile))
      • rosapulchra-0 Re: dajcie spokój murwie ;-) 06.04.14, 19:11
        kia5 napisała:

        > ... chłop sie nie chce z nią ożenic , to sobie to musi jakoś wynagrodzić i ideo
        > lo dorobic smile))

        No ale po co schodzisz do poziomu dna?
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: dajcie spokój murwie ;-) 06.04.14, 19:13
        Jasne, kobiety, które nie chcą ślubu nie istnieją.
        Obstawiam: wioska popgrowska na wschodniej ścianie, tuż przy granicy z Białorusią/Ukrainą?
        • kietka Re: dajcie spokój murwie ;-) 06.04.14, 19:20
          powinno obowiazywac zaswiadczenie z opieki spolecznej, ktora ma narzedzia do wywiadow srodowiskowych i dopiero takie zaswiadczenie uprawnialoby do preferencji w procesie rekrutacji.
          jak ktos by nie chcal nie zwracalby sie o takie zaswiadczenie i tyle...
          potem by czlowiek nie czytal jaka to jedna z druga ynteligentne i przechytrzyly system.
          • scher Re: dajcie spokój murwie ;-) 06.04.14, 19:26
            kietka napisała:

            > powinno obowiazywac zaswiadczenie z opieki spolecznej, ktora ma
            > narzedzia do wywiadow srodowiskowych i dopiero takie zaswiadczenie
            > uprawnialoby do preferencji w procesie rekrutacji.

            Przecież niemalże tak właśnie ma być. Weryfikować ma opieka społeczna w drodze wywiadu.
            • kietka Re: dajcie spokój murwie ;-) 06.04.14, 22:37
              nie weryfikowac wnioski, a wystawiac zaswiadczenia umozliwiajace ubieganie sie o preferencje, patologii byloby mniej, bo kazda samotny rodzic musialby przejsc przez wywiad srodowiskowy, mysle, ze to ograniczyloby patologie.
        • pederastwa Re: dajcie spokój murwie ;-) 06.04.14, 21:42
          wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisała:

          > Jasne, kobiety, które nie chcą ślubu nie istnieją.

          Pewnie, że istnieją. Ale tu mamy do czynienia z innym przypadkiem. Kobieta nie chce ślubu, bo jej szkoda pieniędzy na rozwód wink wink wink
          • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: dajcie spokój murwie ;-) 06.04.14, 21:59
            pederastwa napisała:

            > wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisała:
            >
            > > Jasne, kobiety, które nie chcą ślubu nie istnieją.
            >
            > Pewnie, że istnieją. Ale tu mamy do czynienia z innym przypadkiem. Kobieta nie
            > chce ślubu, bo jej szkoda pieniędzy na rozwód wink wink wink

            Eee, na głupie pytania głupie odpowiedzi.
            Co można odpowiedzieć na pytanie: czemu nie chcesz ślubu?
          • murwa.kac Re: dajcie spokój murwie ;-) 10.04.14, 06:11
            pederastwa napisała:

            CytatAle tu mamy do czynienia z innym przypadkiem. Kobieta nie chce ślubu, bo jej szkoda pieniędzy na rozwód wink wink wink

            też, ale nie tylko.
            tego juz nie doczytalas? wink
      • murwa.kac Re: dajcie spokój murwie ;-) 06.04.14, 20:10
        kia5 napisała:

        Cytat ... chłop sie nie chce z nią ożenic , to sobie to musi jakoś wynagrodzić i ideolo dorobic smile))

        no wlasnie on skubaniec wolałby sie hajtnac i miec z grzywki, niestety.
        bo co jakiś czas odgrzewamy tego kotleta i co jakis czas dyskusja pt. ja nie chce, uszanuj to
        • x.i.007 Re: dajcie spokój murwie ;-) 06.04.14, 23:15
          murwa.kac napisała:

          > kia5 napisała:
          >
          > Cytat ... chłop sie nie chce z nią ożenic , to sobie to musi jakoś wynagrodzi
          > ć i ideolo dorobic smile))

          >
          > no wlasnie on skubaniec wolałby sie hajtnac i miec z grzywki, niestety.
          > bo co jakiś czas odgrzewamy tego kotleta i co jakis czas dyskusja pt. ja nie
          > chce, uszanuj to

          >


          hehe klasyka gatunku smile
      • clio_1 Re: dajcie spokój murwie ;-) 06.04.14, 20:30
        Ja tylko uprzejmie przypominam, że ludziom się wydaje że w internecie są anonimowi wink
        Murwa, jak ci się noga powinie to nie przychodź tutaj i nie płacz jakaś ty biedna i poszkodowana. Mam szczera nadzieję, że ktos cię sprawdzi i twoje oszustwo wyjdzie na jaw.
        • zielonakrufka88 Re: dajcie spokój murwie ;-) 06.04.14, 21:21
          ja pamiętam jak jakiś czas temu lipcowa tak forumki pod#$#54a że te nie wiem skąd wywlekły zdjęcie jej dziecka i zrobiły z tego demota. Forumki mściwe i pamiętliwe a mruwie się pewnie zdaje ze jest ful anonimowa. Lipcowa też tak myślała. Kto sieje wiatr....
          • noname2002 Re: dajcie spokój murwie ;-) 07.04.14, 10:05
            Ja pamiętam pana, co się w internecie chwalił zdradzaniem żony, ktoś go rozpoznał i pokazał żonie blog. Rozwiodła się z nim.
            Ciekawe czy ktoś ze znajomych Mruwy nie podczytuje gazetowych forów i nie jest rozgoryczony, że jego dziecko się nie dostało do przedszkola...
          • murwa.kac Re: dajcie spokój murwie ;-) 10.04.14, 06:05
            zielonakrufka88 napisała:

            Cytat ja pamiętam jak jakiś czas temu lipcowa tak forumki pod#$#54a że te nie wiem skąd wywlekły zdjęcie jej dziecka

            pewnie stad, gdzie ona sama je wstawila.
            jeszcze na glowe nie upadłam, zeby zdjecia własnego dziecka publikowac na jakimkolwiek forum publicznym big_grin

            Cytatmruwie się pewnie zdaje ze jest ful anonimowa.

            oczywiscie, ze nie jestem anonimowa.
            nikt w necie nie jest.
        • murwa.kac Re: dajcie spokój murwie ;-) 10.04.14, 05:52
          clio_1 napisała:

          Cytat Murwa, jak ci się noga powinie to nie przychodź tutaj i nie płacz jakaś ty biedna i poszkodowana.

          a czy ja kiedyolwiek przychodzilam tu i płakałam?

          CytatMam szczera nadzieję, że ktos cię sprawdzi i twoje oszustwo wyjdzie na jaw.

          oszustwo? toz to zgodne z litera prawa jest.
          nie jestesmy rodzina, wiec jako rodzina o zlobek ubiegac sie nie mozemy, prawda?
    • ziarenko-piasku Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 21:15
      Taaaa...one wszystkie samotne w dzień, za to w nocy niekoniecznie ... te najbardziej samotne co chwilę z brzuchem tongue_out
      A swoją drogą to nie wiem jak ogarnąć temat, kiedyś moja dyrektorka każdej samotnej kazała pisać że wszystkie zawarte w formularzu przez nią informacje są zgodne z prawdą , ale to był też pic na wodę bo one pisały że prawda a i tak robiły swoje...
    • lafiorka2 Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 22:15
      I niech sprawdzaja!!!
      Mam w otoczeniu kilka takich " smotnych mam" co to maja opricz faceta to i babcie i dziadka.
      Moje kolejne dziecko nie dostalo sie do przedszkola tak jak jego starszy brat nie dostal sie nigdy! Bo samotne matki bo rodziny wielodzietne bo podatki bo co tam...I co mam zrobic?! Goowno moge! Wiec niech sie biora za te sciemniary!
      • jakw Re: Prima aprilis już był, prawda? 06.04.14, 23:23
        lafiorka2 napisała:

        > I niech sprawdzaja!!!
        > Mam w otoczeniu kilka takich " smotnych mam" co to maja opricz faceta to i babc
        > ie i dziadka.
        Akurat babcia i dziadek nie występują w definicji samotnej matki, więc nie trzeba ich deklarować.
        • lafiorka2 Re: Prima aprilis już był, prawda? 07.04.14, 10:12
          nie o to chodzi...jak ryczy,że jest samotną matką i tak jej źle,a mieszka z facetem, a do pomocy ma swoich lub jego rodziców to niech spada na drzewo...Taka ona samotna,jak ja bogata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka