beverly1985 Re: Plany posypaly sie 14.04.14, 16:21 Wyobrażam sobie przyjęcie 14 latki na 3 tygodnie tylko w jednym wypadku- gdybym sama miala córke w podobnym wieku Chodzilyby razem, miałyby znajomych, znałyby okolicę, byłabym spokojna. Natomiast wziąć 14-latkę, ktora przez większość dnia nie będzie miała co robić? Nie wiadomo, co takiej do głowy strzeli (a bałabym się podwójnie bo sama tak wyjechałam gdy mialam 17 lat i różne nieodpowiedzialne rzeczy mi wtedy do głowy przychodzily...). No twoim miejscu wysłałabym córkę do brata na kilka dni, tak jak im pasuje, a potem wykupiła obóz językowy na 2 tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kerri31 Re: Plany posypaly sie 14.04.14, 16:32 Wysłać bratowej list z wąglikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Piekny watek :-) 14.04.14, 17:33 Ilez kobiet stwierdzilo, ze maz/partner jest ubezwlasnowolniony, pol-idiota i bez porozumienia nie ma prawa obiecywac, a co dopiero, podejmowac jakies decyzje. Wiekszosc emigrantek. Kiedys Moj osobisty brat dal mi 50DM na paszport jego chrzesnicy, a naszej bratanicy.. wyrobi, przyjedzie..itd, itd.. Gdy bratowa dowiedziala sie, veto! I co? Mialem dociekac? Sprawdzac, czy brat to uzgodnil z bratowa? Nie. Nasza bratanice przywiozlem do siebie, zrealizowalem obietnice brata. Przynajmniej nie wyszedlem na glupka. Rozwiodlbym sie z kobieta, ktora nie respektuje moich decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Piekny watek :-) 14.04.14, 17:54 Jestem zaskoczona. Podejmowanie decyzji o trzytygodniowym goszczeniu kogokolwiek bez uzgodnienia tego z zoną jest raczej ubezwlasnowolnieniem zony - weź pod uwagę, że zazwyczaj głowny cieżar "goszczenia" spada na panią, nie pana domu. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Piekny watek :-) 14.04.14, 17:58 baltycki napisał: > Rozwiodlbym sie z kobieta, ktora nie respektuje moich decyzji. > Ja rozwiodlabym sie z facetem ktory podejmuje decyzje w wazniejszych sprawach bez porozumienia ze mna. Odpowiedz Link Zgłoś
viviene12 Re: Piekny watek :-) 14.04.14, 20:52 najma78 napisała: > baltycki napisał: > > > Rozwiodlbym sie z kobieta, ktora nie respektuje moich decyzji. > > > Ja rozwiodlabym sie z facetem ktory podejmuje decyzje w wazniejszych sprawach > bez porozumienia ze mna. hehe bo DECYZJA byla brata ale realizacja nalezy juz do bratowej. no chyba ze Wujaszek zamierza wziac urlop i poswiecic go wizycie siostrznicy, wtedy niech sobie decyduje do woli. Odpowiedz Link Zgłoś
niktmadry Re: Piekny watek :-) 14.04.14, 18:02 > Rozwiodlbym sie z kobieta, ktora nie respektuje moich decyzji. Jakby mi facet zaprosił nastolatkę na kilka tygodni to sam by musiał zapewnić jej towarzystwo i bezpieczeństwo. Obiad ugotowałabym o ile gotowałabym dla wszystkich inaczej neich się chłop martwi, żeby jego gość nie był głodny. Zupełnie inaczej, bardziej gościnnie zachowałabym si \ę gdybym została przed zaproszeniem owej nastolatki zapytana o zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Piekny watek :-) 14.04.14, 20:34 ... nie respektuje decyzji? A żona to piesek albo niewolnik, czy partnerka? Odpowiedz Link Zgłoś
melikoto Re: Piekny watek :-) 14.04.14, 20:55 Ja tez mam juz dość tego ze moje mieszkanie traktuje sie jak bezpłatny hotel, zmęczona tym jestem. Mysle ze tez bym sie nie zgodziła, tym bardziej ze ustalone bez mojej wiedzy Odpowiedz Link Zgłoś
dzika-koza Re: Piekny watek :-) 14.04.14, 22:37 Niestety nie stac mnie na oboz jezykowy, ten wyjazd byl jedyna opcja aby pojechala zobaczyc Anglie Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Piekny watek :-) 14.04.14, 22:43 A na opłacenie kursu podczas pobytu córki u brata Cie stac? Wiesz w ogóle ile takie kursy kosztują, czy jest jakiś w okolicy? Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Piekny watek :-) 14.04.14, 22:46 To przecież problem brata (ojca chrzestnego!) czy jest i za ile, a nie matki. Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Piekny watek :-) 14.04.14, 22:46 Zobaczyć Anglię czy obyć się z językiem jak pisałaś na początku? Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Piekny watek :-) 15.04.14, 08:21 klamkas napisała: > Zobaczyć Anglię czy obyć się z językiem jak pisałaś na początku? od poczatku mozna bylo sie domyslic ze nie chodzilo o jezyk. Tego rodzaju kursy sa organizowane, sa to obozy jezykowe gdzie mlodzjz mieszka w jakiejs fajnej okolicy i nauka polaczona jest ze spedzaniem fajnie czasu. Bywa tez na zasadzie rodzin uczestniczacych w programach goszczenia dziecka gdy maja wlasne w podobnym wieku. Jednak tu chodzilo o to aby wyslac dziewczyne na wakacje. Nie ma w tym nic zlego tyle ze trzeba to zrobic rozsadnie a nie probowac wcisnac az na 3 tygodnie (zamiast na kilka dni) nastolatke, ktora pewnie jezyka nie zna bezdzietnej parze pracujacej zawodowo. A co oni mieliby z nia tyle czasu robic? Ona jest samoobslugowa jak niektorzy napisali i wystarczy pokazac lodowke ale to sie sprawdza w przypadku gdy w domu sa dzieci w podobnym wieku, ta musialaby spedzac czas sama. Jesli wujek chcial ugoscic to mogl porozmawiac z zon i ustalic rozsadna dlugosc pobytu, urlopy ich czy tylko jednego z nich (przeciez ludzie pracujacy maja okreslony urlop i musza tez sie z nim doposowac w firmach) oraz plan pobytu. Skoro sie tego nie zrobilo a obiecalo dziecku wakacje to teraz trzeba to odkrecic. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Piekny watek :-) 15.04.14, 08:05 Pomijając arogancję bijącą z wypowiedzi, należy stwierdzić że są mężowie którzy są absolutnie bezmyślnymi mistrzami w robieniu żonie głupiej roboty. Pamiętam, że zostaliśmy kiedyś zaproszeni do znajomej na wieś na weekend. Ja, mąż, male dziecko. Ja skrajnie zmęczona, bo to było tuż przed sezonem urlopowym, po całym roku pracy. Mój mąż nie konsultując niczego z nikim zaprosił na tę działkę swoją koleżankę z pracy z mężem. Do obcego domu. Zrobiła się z tego taka kosmiczna awantura, jakiej świat nie widział. Znajoma właścicielka działki była wściekła, bo nagle zjawili się jacyś ludzie, których nie zna i których sobie kompletnie nie życzy, ja z powodów jw. oraz z powodu tego, że mąż sobie wyobrażał, że oni zasiądą na trawce a ja rzucę się do garów. Skończyło się tym, że mąż odprowadził swoich znajomych na dworzec. Odpowiedz Link Zgłoś
noushka Re: Plany posypaly sie 15.04.14, 01:12 Do wyzej wspomnianych dywagacji na temat wakacji dorzuce jeszcze taka refleksje - jezeli corka mialaby mieszkac u polskojezycznej rodziny, to mija sie z celem. Tak jezyka na pewno nie podszkoli. Polski w domu, polska cyfra w telewizji... Odpowiedz Link Zgłoś
dzika-koza Re: Plany posypaly sie 16.04.14, 14:10 Bratowa wyslala mi jeszcze bezczelnego maila w ktorym proponuje abysmy wyslali corke na oboz jezykowy z opieka i z zamieszkaniem u angielskiej rodziny i podala koszt rzekomo w jej rodzinie wysylaja dzieki to okolo 10tys za 2 tygodnie. Przeciez wie ze nas na to nie stac. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Plany posypaly sie 16.04.14, 14:13 Ja bym nie chciała posłać dziecka do takiej osoby.No chyba, że za karę, a le nie wiem, cóż by dziecko musiało zrobić, by wylądować na trzy tygodnie u takiej zołzy. Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: Plany posypaly sie 16.04.14, 14:19 a to wredna baba... poszukaj takiego obozu w Polsce, będzie taniej Odpowiedz Link Zgłoś
missmiriam1 Re: Plany posypaly sie 16.04.14, 17:56 dzika-koza napisał(a): > Bratowa wyslala mi jeszcze bezczelnego maila w ktorym proponuje abysmy wyslali > corke na oboz jezykowy z opieka i z zamieszkaniem u angielskiej rodziny i podal > a koszt rzekomo w jej rodzinie wysylaja dzieki to okolo 10tys za 2 tygodnie. Pr > zeciez wie ze nas na to nie stac. Jak to dobrze, że Ty wcale nie byłaś bezczelna, próbując ją wrobić w trzy tygodnie zabawiania i utrzymywania Twojej córki... Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: Plany posypaly sie 19.05.14, 13:20 No, ale jak Ty sobie wobrazalaś pobyt swojej córki u nich? Odpowiedz Link Zgłoś