Dodaj do ulubionych

nieufność

14.04.14, 10:58
Jesteście nieufne? Nieufne w stosunku do ludzi czy tez wybranej płci - kobiet bądź mężczyzn? Nieufne od zawsze,bo leży to w waszej naturze czy jest to nieufność nabyta z wiekiem, poprzez życiowe doświadczenia? Nie macie wrażenie,że bycie osoba nieufną,mającą oczy dookoła głowy,podchodzącą do wszystkiego sceptycznie i poddającą z zasady w wątpliwość to,co inni mówią/robią i co nimi kieruje,to po prostu...narodowa cecha Polaków? Nie wiem,czy inne nacje są bardziej życzliwe i nie tak najeżone,ale może coś w tym jest?
Obserwuj wątek
    • dziennik-niecodziennik Re: nieufność 14.04.14, 11:06
      nie jestem nieufna. powiedziałabym że wręcz przeciwnie - trzeba sie postarac zeby moj kredyt zaufania sie skończył.
      nie uwazam nieufnosci za "naszą cechę narodową".
    • matyldamoja Re: nieufność 14.04.14, 11:07
      zastanowiłam się chwilę, i wiesz ja raczej ufna jestem - nie mylić z naiwna, nie wietrzę zawsze podstępu i staram się podchodzić do ludzi z rozsądkiem, jeszcze się jakoś nie sparzyłam - może stąd takie podejście.
      --]
    • jdylag75 Re: nieufność 14.04.14, 11:28
      Moja nieufność wynika z powszechnego u nas brakoróbstwa i jest skierowana na system nie na poszczególnych ludzi. Niestety nie mogę wyjść z urzędu w pełni uspokojona że w danej sprawie zrobiłam wszystko co trzeba, muszę nieufnie podejść do tego co mówi urzędnicza, bo często mówi co chce a nie co powinna. Niestety nie mogę polegać na tym co mówi dyrektorka ze szkoły bo jak się okazuje mówi to, co jest dla niej wygodnie, a nie to co mówią przepisy, podobnie jest z dyrektorką przedszkola, która w regulaminie rekrutacji przepuściła 21 błędów logicznych i na podstawie błędnego regulaminu rekrutowała.
      Strasznie mnie to wkurza, bo i pracę mam taką, że wszystko musi się zgadzać wiec z pewną dozą nieufności muszę podchodzić do wszystkiego stad przyzwyczajenie przenosi się na życie prywatne. Niestety rzeczy które muszę załatwiać są zbyt poważne żeby się nie przyczepiać.
      Okropnie mnie to frustruje. Jednocześnie wiem, ze przepisów jest za dużo, są sprzeczne, bezsensowne i nie podobna się do nich wszystkich jednocześnie stosować, system jest ujowy.
    • mid.week Re: nieufność 14.04.14, 11:31
      Nie, nie jestem. Moje doświadczenia nie potwierdzają wizji świata pełnego czyhających na mnie złych ludzi. Nie wiem czy chroniczna nieufnośc to cecha narodowa, ale musi to być bardzo męczace
    • joxanna1 Re: nieufność 14.04.14, 11:41
      ja raczej jestem programowo naiwna. Z doświadczenia. Muszę jakieś założenie przyjąć, więc raczej zakładam w każdej sytuacji, że ludzie są raczej dobrzy, nie chcą mnie oszukać, a wypadki się zdarzają. Pomyłki oczywiście są, ale rzadko. Myślę, że kosztuje mnie to dużo mniej frustracji, niż gdybym miała z każdym kontaktem być podejrzliwa, a efekt jest pewno ten sam.
    • triss_merigold6 Re: nieufność 14.04.14, 11:49
      Jestem programowo nieufna wobec każdego elementu systemu oraz instytucji, każdej instytucji. Nieufność nabyta.
      • jdylag75 Re: nieufność 14.04.14, 12:00
        dokładnie.
        • triss_merigold6 Re: nieufność 14.04.14, 12:06
          Podam prosty przykład: ufna osoba przypuszczalnie prowadziłaby ciążę u jednego lekarza i poprzestała na badaniach w jednym gabinecie. Ja obie ciąże kontrolowałam u 3 ginekologów, tak na wszelki wypadek. Nie dlatego, że jednego uważałam za niekompetentnego, tylko dlatego że kontrola krzyżowa pozwala zminimalizować ryzyko błędu.
          • jdylag75 Re: nieufność 14.04.14, 12:29
            W mojej miejscowości dyrektorka prowadziła rekrutację do publicznego przedszkola niezgodnie z ustawą o systemie oświaty....
            Przeraża mnie uznaniowe podejście do niemal wszystkiego.
    • triss_merigold6 Re: nieufność 14.04.14, 11:56
      Żyję w państwie, w którym każdy chce mnie zrobić w wuja.
      W kontakcie z jakąkolwiek instytucją, muszę znać przepisy, żeby móc ewentualnie zweryfikować prawdziwość podawanych informacji (zwłaszcza jeśli dotyczy to jakiejś kasy) i wiedzieć dokładnie o co i w jaki sposób pytać.
      Kontrola podstawą zaufania. Zasadniczo wierzę w dobrą wolę ludzi, ale sprawdzić nie zaszkodzi.
      • nolus Re: nieufność 14.04.14, 12:41
        Ja niestety należę do frakcji naiwnych z natury. Odziedziczyłam to matce,to na pewno.Czasem tylko się zastanawiam czy to natura,czy po prostu nabycie określonego sposobu myślenia,ale wypada raczej to pierwsze.I chociaż niby nieustannie mam świadomość tego,to i tak mądra zaczynam być dopiero po fakcie. Fatalna cecha. Jestem idealną ofiara wszelkiego rodzaju naciągaczy, tak "na oko". W stosunku do ludzi jestem baaaardzo mocno nieufna od liceum,nie mówiąc już o okresie studiów. Bardzo mocno w sobie tę cechę pielęgnuję,jednak z drugiej strony męczy mnie typ stosunków międzyludzkich,w których każdego ocenia się jak potencjalnego wroga albo potencjalną "okazję" i 4 razy próbuje prześwietli przed bliższym kontaktem. Rozumiem,że kontakty ludzi po 30. wyglądają już trochę inaczej i często funkcjonują na zasadach "coś za coś",ale u młodszych ludzi to trochę razi.
      • sarah_black38 Re: nieufność 14.04.14, 16:59
        triss_merigold6 napisała:

        > Żyję w państwie, w którym każdy chce mnie zrobić w wuja.

        Powiedziałabym inaczej. W Polsce państwo nie ufa obywatelowi, a obywatel nie ma zaufania do państwa. Ile pokoleń musi jeszcze wymrzeć, aby było normalnie? ...
    • ciocia-krysia Re: nieufność 14.04.14, 13:20
      Ja byłam nieufna dopóki nie przepracowałam mojej relacji z matką narcyzką-psychopatką. Myślałam, że wszyscy ludzie są tacy i chcą mi zrobić krzywdę, w miarę poznawania różnych ludzi i doświadczeń z nimi okazało się, że nikt nie był w stanie nawet w połowie tak mnie skrzywdzić jak moja matka. Od tej pory nie jestem nieufna a wręcz traktuje wszystkie ludzkie wyskoki z pobłażliwością i przebaczam przy najbliższej okazji.
      • ciocia-krysia Re: nieufność 14.04.14, 13:25
        A i mam taki radar na psychopatów, że nie są w stanie mnie wykołować, rozpoznaję ich w 5 sekund i trzymam odpowiedni dystans lub zrywam kontakt jak tylko to możliwe.
        • aqua48 Re: nieufność 14.04.14, 13:42
          Stosuję zasadę ograniczonego zaufania. ludzie są tylko ludźmi. Nie rzucam się na szyję każdemu i nie biorę za najprawdziwszą prawdę wszystkiego co opowiadają.
    • dantonka Re: nieufność 14.04.14, 14:48
      Ja jestem nieufna, nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej.
      Nie ufam ludziom, nie ufam urządzeniom, nie ufam naturze - nie czuję się w związku z tym nieżyczliwą, skąd ten pomysł?
      Ufam mojemu dziecku, ale to nie oznacza, że wierzę we wszystko, co mówi.
    • malwa51 Re: nieufność 14.04.14, 15:33
      Nie wiem czy to nieufnosc - kontakty z ludzmi ograniczam do niezbednego minimum. Nie lubie po prostu. Ale pomagam nie oczekujac nic w zamian.
      Ogolnie to, co ludzie robia i to co nimi kieruje zwisa mi i powiewa, poki nie zaczyna dotyczyc mnie samej lub najblizszych.
    • vilez Re: nieufność 14.04.14, 17:09
      Nie. U mnie ludzie mają duży kredyt zaufania na wejściu. Gorzej jest potem, gdy zawiodą, wtedy drzwi się we mnie zamykają, sito jest mocne.
      Natomiast inaczej jest z systemowymi sprawami. Systemy się patologizują nieuchronnie, to i ufac im nie ma podstaw. Przynajmniej trzeba je obserwować na chłodno. I działać- oporowo. Lubię stawiać im opór. Lubię też prowokację.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka