Gość: meg22
IP: *.smrw.lodz.pl
28.10.08, 22:15
Dziękuję Wam za wszystko. Na razie walczę bo leki nie działają.
Kolejny maratonik. Od początku prawie nic nie jem bo i tak wszystko
zwracam. Poczuję się bezpieczniej jak skończą się koszmarne torsje.
Są strasznie silne, szarpiące. Boję się cokolwiek wypić albo zjeść
bo natychmiast wymiotuję. Dzięki, że jesteście. Mam nadzieję, źe
macie spokój
Pozdrawiam
meg22