myfaith
21.04.14, 15:54
Jako ze to czas spotkań rodzinnych , przyjechała do nas na obiad teściowa ( trochę po 70)
W trakcie rozmowy zaczęła opowiadać jak to sie brzydzi tych wszystkich brudasów sprzedających na targu bo to ludzie nieumyci, z brudnymi pazurami i oszuści nie to co inni sprzedający - tacy czyści i dobrze ubrani i sprzedają lepsze produkty.
Potem w dalszej części rozmowy administratora swojego bloku nazwała "psim gownem"
W kontekście tych hm..." stanowczych osądów" i powtarzaniu pejoratywnych określeń zaczęłam sie zastanawiać czy w mózgu starszych osób nie dokonują sie jakieś zmiany - przypomniała mi sie opowieść znajomej której ciotka, osoba bardzo grzeczna, w pewnym wieku zaczela ciągle używać wulgaryzmów . Nie wiecie przypadkiem czy jest to jakiś proces który obejmuje osoby starsze?
Nie próbuje wychować teściowej ale zastanawiam sie jak wytłumaczyć jej zachowanie/ osady dzieciom.