Dodaj do ulubionych

Starość a zachowanie

21.04.14, 15:54
Jako ze to czas spotkań rodzinnych , przyjechała do nas na obiad teściowa ( trochę po 70)
W trakcie rozmowy zaczęła opowiadać jak to sie brzydzi tych wszystkich brudasów sprzedających na targu bo to ludzie nieumyci, z brudnymi pazurami i oszuści nie to co inni sprzedający - tacy czyści i dobrze ubrani i sprzedają lepsze produkty.
Potem w dalszej części rozmowy administratora swojego bloku nazwała "psim gownem"


W kontekście tych hm..." stanowczych osądów" i powtarzaniu pejoratywnych określeń zaczęłam sie zastanawiać czy w mózgu starszych osób nie dokonują sie jakieś zmiany - przypomniała mi sie opowieść znajomej której ciotka, osoba bardzo grzeczna, w pewnym wieku zaczela ciągle używać wulgaryzmów . Nie wiecie przypadkiem czy jest to jakiś proces który obejmuje osoby starsze?
Nie próbuje wychować teściowej ale zastanawiam sie jak wytłumaczyć jej zachowanie/ osady dzieciom.
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: Starość a zachowanie 21.04.14, 16:08
      Koprolalia ? To odnośnie tej Twojej znajomej,co nagle zaczęła przeklinac. Częste w zespole tourette'a.
    • mayaalex Re: Starość a zachowanie 21.04.14, 16:16
      Sasiadka mojej babci, przez cale zycie niezwykle kulturalna, w poznej starosci czesto wyzywala, klela, oskarzala rodzine o rzeczy, ktore nie mialy miejsca. To byla jakas forma demencji, niestety.
      • riki_i Re: Starość a zachowanie 21.04.14, 16:33
        Jeśli to zachowanie jest rażąco odmienne od wcześniejszego zachowania tej osoby, to mogą to być początki demencji.
        • andaba Re: Starość a zachowanie 21.04.14, 16:37
          Niestety, rzadko komuś na starość lub w chorobie charakter się poprawia.
    • mary_lu Re: Starość a zachowanie 21.04.14, 17:30
      Jeśli wcześniej takich komentarzy nie wygłaszała, to może być to początek demencji. Trzeba się mamą zaopiekować, pogadać z jej lekarzem rodzinnym, pójść do geriatry (najlepiej do geriatry -psychiatry, mam dobry namiar z Sopotu jeśli ktoś jest zainteresowany).

      Przy pierwszym takim przypadku w rodzinie wszyscy są zaskoczeni i niedowierzają, nie podejmują kroków, bo wydaja się im zbyt radykalne i stanowczo zbyt wczesne... Ja miałam takich przypadków już kilka, wszystkie podobne.

      Każdemu doradzam w takim przypadku pójście od razu do lekarzy, przejęcie spraw leczenia, brania leków. Potem, ale też szybko - ogarnięcie spraw finansowych - dostęp do konta, sprawdzenie opłat, uzyskanie upoważnień notarialnych, posprawdzanie jak się sprawy mają z kredytami, chwilówkami, garnkami i kołdrami z pokazów... Zastanowienie się, kto będzie się wkrótce mamą zajmował (opiekunka? przeprowadzka? ośrodek?).

      Już kilkoro znajomych radziło się mnie w podobnych sprawach, wszystkich mocno szokowałam takimi radami, właściwie nikt ich nie wcielał w życie. Potem przychodzili pogadać o tym, że miałam rację, ale oni nie mogli uwierzyć w taki scenariusz... Smutne to sprawy...
      • kiko_rippo_22 Re: Starość a zachowanie 15.05.14, 16:30
        A u ciebie? Wszystko w porządku??? Bo paraliż postępowy i u młodych łamie głowysmile
    • aquella Re: Starość a zachowanie 21.04.14, 17:36
      mogą ( acz nie muszą ) to być pierwsze oznaki demencji ( Alzheimer)
    • 18lipcowa3 Re: Starość a zachowanie 21.04.14, 17:47

      > W kontekście tych hm..." stanowczych osądów" i powtarzaniu pejoratywnych określ
      > eń zaczęłam sie zastanawiać czy w mózgu starszych osób nie dokonują sie jakieś
      > zmiany - przypomniała mi sie opowieść znajomej której ciotka, osoba bardzo grze
      > czna, w pewnym wieku zaczela ciągle używać wulgaryzmów .


      Całkiem możliwe. Rok temu zmarła teściowa mojej teściowej, miałą 90 lat i klęła i rzucała mięsem i obrzydliwościami tak że ja się czerwieniłam.
    • myfaith Re: Starość a zachowanie 21.04.14, 20:58
      Dziękuje za informacje. Jakoś tak uważałam ze skoro teściowa ma niewiele ponad 70 to demencja nie wchodzi w grę...
      Charakter od zawsze miała trudny ( i ma nadal) ale raczej nigdy nie wyrażała swoich osadów w sposób tak zasadniczy. Czasami zdarza sie ze do swojej wypowiedzi brakuje jej słów.
      Jako ze charakter ma trudny to znajomych brak...
      Nie wiem jak zrobic żeby zbadała sie pod katem demencji... Znając ja nierealne ale uczule tez męża , ma lepszy kontakt bo ja wiadomo- małolata wink
    • heca7 Re: Starość a zachowanie 21.04.14, 21:06
      Moja ma to samo... jak ona potrafi używać wulgaryzmów ( hitem było- smarknął i dziecko zrobił). A jednocześnie to fanatyczka religijna wink
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: Starość a zachowanie 21.04.14, 21:24
        smarknal i dziecko zrobic to nie wulgaryzm tylko taka... metafora?
        • heca7 Re: Starość a zachowanie 21.04.14, 21:27
          Obrzydliwa ta metafora , szczególnie w stosunku do bliskiej rodziny uncertain
    • naplaze Re: Starość a zachowanie 21.04.14, 21:16
      Dokonują się.
      Niektórzy ludzie nie tylko mówią o brudzie, ale realnie stają się nieznośnymi pedantami. Inni - przerażającymi brudasami. Częste przy zmianach miażdżycowych jest skrajne skąpstwo. Przy początkach alzheimera - obrażalstwo.
      mary_lu dobrze wyżej napisała, początki są trudne do zidentyfikowania, ale po latach już wiadomo, że "to się właśnie wtedy zaczynało".
    • kanna Re: Starość a zachowanie 21.04.14, 22:39
      Demencja to jedno, a drugie - rozluźnienie hamulców moralnych, które przychodzi z wiekiem.

      Człowiek przestaje się przejmowaćsmile
    • kiko_rippo_22 Re: Starość a zachowanie 15.05.14, 16:26
      Może teściowa ogląda debaty i programy publicystyczne?smile Albo zbyt często chodzi do kościoła.Wulgaryzmów ci tam w bródsad Pewnie się jej to spodobało,na pewno to nie Alheizmer,ja też mam 71 lat i ostatnio,od dłuzszego czasu soczyscie zaklnę i zaqrwuję,bo wszędzie te wulgaryzmy nas otaczaja i wszędzie je słyszymy,nawet od osób dobrze wychowanych, i to u młodych /bardzo często/,jak i u starych.Tak więc nie doszukuj sie niczego u tesciowej tylko spróbuj samasmile,wiesz,jak czasem człowiekowi ulżysmile Pzdr
    • mamusia1999 Re: Starość a zachowanie 15.05.14, 17:02
      alez oczywiscie ze sie dokonuja. nawet lagodna demencja (taki w sumie "normalny" spadek formy umyslowej) jedzie po uczuciach wyzszych i samokontroli. stad jest znanym fenomenem, ze na starosc wyostrzaja sie wszytskie najgorsze cechy charakteru. moja "krytyczna" babcia tak po 75 r.z. to juz ziala nienawiscia do wszystkich. ze stanowczego dyrektora zrobil sie despota nei do wytrzymania. znam wiele przykladow.
    • ichi51e Re: Starość a zachowanie 15.05.14, 17:19
      Dziwne. Jesli cale zycie nie bluznila to zaniepokoilabym sie.
    • myfaith Re: Starość a zachowanie 15.05.14, 21:23
      Wiec jest tak: rozmawiałam ze ślubnym zeby "obserwował" - powiedział ze - tak , ma w planie dać delikatna sugestie swojej mamie zeby spotkać sie z lekarzem...i obserwuje i wie ze nie całkiem jest ok .
      Nie jest dewotka - do kościoła chodzi jak musi, podstawowymi rzeczami jakie ogląda to są "Kiepscy" i inne życiowe seriale no i wiadomości. Odkąd ja znam nie klęla choć jest hm ... Dość specyficzna - zawsze była pedantka ( ale moim zdaniem to dlatego ze to była jedyna rzecz nad która mogła zapanować w swoim życiu - mąż tyran który teraz jawi sie jako chodząca wyrocznia i oczywiście miał racje ze " zupa była za słona" -wink ) wiec moze jak ktoś napisał cechy charakteru uwypuklaja sie. To nie jest energiczna starsza pani która na stare lata chce korzystać z życia pełna piersią - raczej starsza pani która zachowuje sie jakby miała o 20 lat więcej ( do nas ma jednym autobusem 8 przystanków - a początkowy przystanek ma 50 m od swojego domu ale nigdy do nas nie przyjechała - zawsze trzeba ja przywodzić i odwozić)Ma lat 73.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka