Dodaj do ulubionych

jak walczyć z chamstwem w służbie zdrowia?!?!?

20.08.04, 10:32
musze sie komus pożalić. wczoraj byłam z Emi na szczepieniu które nie odbyło
sie ze wzgledu na upał. niestety zgodnie z zapisem przyjechalam z Emi do
przychodni (na Wiertniczej pani nazywa sie Krawczyk) taszcząc dziecko w
temp.40st. Przemiła pani w rejestracji była wrecz oburzona że raczyłam
przyjechac i zawracać jej głowe skoro oni nie szczepią w taki upał. starałam
sie bardzo trzymac nerwy na wodzy zeby nie dac sie wciągnąć z dzieckiem na
reku w pyskówke. pani z łaską zwazyła dziecko i stwierdziła ze skoro nie ma
szczepień to konsultacja lekarza tez mi do nieczego nie jest potrzebna. (co
za zdolności medyczne dziwie sie ze ta pani jest tylko zwykłą pielegniarką).
w związku z tym ze musiałam sie zwolnić z pracy blisko 4 godz. i zeby
sytuacja sie nie powtarzała zaproponwałam pani rozwiązanie ze skoro taka
decyzja została podjeta przez lekarza to powinny były zadzwonioć do pacjentów
lub tez powiedziec rodzicą ze mają dzwonić przed wizytą i ją
potwierdzac.wydaje mi sie to dość proste i łatwe. i nie kwestionowałam w
żaden sposób decyzji lekarza co do odwołania szczepień skoro jest
uzasadnienie medyczne. na co pani pielegniarka dostała białej goraczki
zaczała rzucac książeczką i podejmowałam próby ostentacyjnego wychodzenia z
gabinetu i powratu chyba jak sobie uswiadamiała co robi, wrzeszczaa ze ona ma
w przychodni 3000 pacjentów i nie bedzie do wszytkich dzwonić (przyczym na
szczepiania umawiają góra 5 dzieci). podnosić gos na mnie itd..widac moja
propozycja wypracowania wsółpracy była czymś ponad siły tej pani. na co
weszła lekarka i była zdzwiona ze oczywiście ona przyjmie dziecko bez
problemu i nie brała pod uwage ze konsultacja moze sie nie odbyć.
mówie wam ze tak sie zdenerwoałam ze jak wyszłam to sie poryczałam.

Postanowiłam jednak ze tego nie popuszcze bo to jest skandal takie zachowanie
zwłaszcza pielegniarki od dzieci. z dorosłymi moga sobie poczynać ale z
dziecmi nie!!! Prosze dziwczyny pomóżcie: czekam na wasze rady gdzie (poza
kierownikiem przychodni bo to pewnie nic nie da) moge uderzyć zeby ta pani
miała nauczke i nie postepowała tak z innymi mamami. same jak nie wydamy
walki z tym chamstwem to sie nigdy nie zmieni.
swoją drogą zawsze sie zastanawiam dlaczego w niepublicznej (nie prywatnej!!)
słuzbie zdrowia pielęgniarki i lekarze potrafią być mili i ludzcy. wiekszość
z nas pracuje z klientem i zna plusy i minusy tej pracy ale mało kto pozwala
sobie na to co dzieje sie w służbie zdrowia i nie płace sa tu wymówką bo
niektórzy z nas pracują tez za podobnoe pensje co służba zdrowia.
Obserwuj wątek
    • anka1 Re: jak walczyć z chamstwem w służbie zdrowia?!?! 20.08.04, 10:40
      ale glupia baba Ci sie trafila ! czy ona chce miec pacjentow w swoim rejonie ?
      przeciez wystarczy zebys wycofala swoja deklaracje i automatycznie zmniejsza
      sie jej ilosc osob do etatu a to grozi zwolnieniem. na twoim miejscu zlozylabym
      skarge do rzecznika praw pacjenta , jest chyba cos takiego w kazdym oddziale
      nfz.
      ja jak mialam wyznaczona wizyte na usg bioderek a okazalo sie ze w tym dniu
      przychodnia ma wolne to dostalam list ze mam przyjechac za tydzien. i jakos
      korona z glowy nikomu nie spadla ze musi pacjentow zawiadomic.
      jakos tak u nas jest ze najwiecej do powiedzenia i najbardziej po chamsku
      traktuja ludzi osoby z tzw. nizszego personelu.
    • marutka Re: jak walczyć z chamstwem w służbie zdrowia?!?! 20.08.04, 12:40
      CO ZA BABSZTYLISKO!!!! SUPER że o tym piszesz, bo tego nie wolno tolerować!!!
      Nie rozumiem takich ludzi. Ja pracuję w sklepie odzieżowym. Nie jest to szczyt
      moich aspiracji i nie za bardzo lubię swoją pracę!!Nie wypbrażam sobie jednak
      być niemiłym dla klientów, wogóle nie rozumiem ludzi, którzy "z punktu" są
      antypatyczni!!!Jaki oni chcą osiągnąć cel takim postępowaniem? Myslę, że
      podstawa to nie dać się sprowokować i grzecznie dociekać swoich praw u
      przełożonych lub w "wyższych instancjach"!!!!
      Powodzenia i pozdrowionka od mamy 3,75 miesięcznego Emilka
      • nicole369 Re: jak walczyć z chamstwem w służbie zdrowia?!?! 20.08.04, 13:02
        Na obrone nizszego personelu medycznego (jestem polozna,matka 5-mies. córy)
        powiem tylko tyle, ze chamstwo wynika tylko z wychowania i poziomu kultury
        danej osoby. Obojetnie czy jest to górnik, pielegniarka czy pani ordynator,
        kazdego obowiazuje kultura osobista. Niestety wyksztalcenie i wysokosc zarobków
        nie wiele tu maja do rzeczy. Np. wspomniana przeze mnie pani ordynator potrafi
        na wizycie odezwac sie do oddzialowej tymi slowami: co ty, glupia jestes?, przy
        pacjentkach i reszcie personelu.
        Wspólczuje ci , ze trafilas na jedna z takich osób w swojej przychodni.
        • bartoo Re: jak walczyć z chamstwem w służbie zdrowia?!?! 20.08.04, 14:16
          Pozwalam niezgodzis się z koleżanką. Moje doświadczenia z tzw. "służbą zdrowia"
          są w 95% NEGATYWNE.
          Dlatego już przed kilkoma laty stwierdziłem, że tzw. "służba zdrowia" stosuje
          wobec pacjentów obstrukcję. Celowo wszystko robione jest jak najgorzej by
          pacjenowi dokuczyło jak najbardziej. Wtedy pójdzie prywatnie, zapłaci i będzie
          jeszcze zadowolony. Całe środowisko robi wszystko by nie wprowadzić centralnego
          systemu komputerowego rejestracji usług. A dlaczego? Bo nagle okazałoby się, że
          każdy z nas robi co tydzień RTG wszystkich możliwych miejsc i wszystkie możliwe
          badania by wyłudzić max kasy.
    • osmag Re: jak walczyć z chamstwem w służbie zdrowia?!?! 20.08.04, 14:58
      Najpierw złóż skargę do dyrektora placówki, ale na piśmie z potwierdzeniem na
      kopi ,że została skarga przyjęta. Mają obowiązek w ciągu 2tyg. odpowiedzieć Ci
      również w formie pisemnej. Dodatkowo możesz umieścić informację,że powyższe
      pismo prześlesz do NFZ. To nadrzędna jednostka nad przychodniami i oczywiście
      zostaje jeszcze rzecznik praw pacjenta. W ostateczności możęsz wycofać
      deklarację i zmienić przychodnię.
    • nana30 Re: jak walczyć z chamstwem w służbie zdrowia?!?! 21.08.04, 10:29
      Ja bym zmieniła przychodnię. Przy okazji wycofywania deklaracji nie
      omieszkałabym zaznaczyć dlaczego tak robię. Najlepiej w obecności kierownika
      przychodni. Skoro przychodnia dostaje dotacje na każdego zapisanego pacjenta,
      powinni poczuc dyskomfort że tracą kasę. Masz rację, że szczególnie personel
      medyczny pracujący w przychodniach dziecięcych powinien być przykładem
      szcególego dbania o (małego) pacjenta- w trosce i fachowości obsługi.
      Niestety- "publiczne " jednostki służby zdrowia nadal funkcjonują jak państwowe
      urzędy jako "budzetówka". Nie chcę nikogo urażac, ale mnie nadal złe
      traktowanie ludzi w takich placówkach rzuca się w oczy i bardzo razi.
      Nie wyobrażam sobie, żeby u mnie w aptece, lub w aptekach których parcują moi
      znajomi ktoś z pacjentów miałby zostać podobnie potraktowany, więc pewnie
      chodzi w laśnie o ten podział na "prywatnie" i trudno reformowalne "państwowo"
      Nana
    • mynia0 Re: jak walczyć z chamstwem w służbie zdrowia?!?! 22.08.04, 13:11
      z chamstwem się nie wygra, więc szkoda walczyć. to zależy od kultury człowieka,
      a na głupotę jeszcze nikt lekarstwa nie wymyslił. ja też mam negatywne
      doświadczenia - leżąc po cesarce z zakazem wstawania zawołałam połozną, bo
      dzidzia zaczęla płakać / miała mokrą pieluszkę/. akurat byłam sama w sali.
      przyszła położna i odpowiedziała mi, ze ona nie jest od "tego" i musze się
      pofatygować po pielęgniarke noworodkową /a to zupełnie inny oddział/. a na
      pytanie, jak mam to zrobić - wzruszyła ramionami i poszła.
      • babicha Re: jak walczyć z chamstwem w służbie zdrowia?!?! 22.08.04, 13:54
        Na szczęście my nie mamy tego problemu, u nas w przychodni pielęgniarki i
        połozna środowiskowa są bradzo miłe i uprzejme.Jest u nas dużo zabawek,którymi
        dzieci mogą się bawić jak czekają na wizytę, a gabinet szczepień jest kameralny
        i przyjazny dziecku.Miałam pewne opory co do lekarki ( ponieważ zapisałam się
        do innej, a ona w tym czasie poszła na wychowawczy ),ale teraz jestem bardzo
        zadowolona.Nasza Pani doktor jest baaardzo dokładna i kompetentna.Mogę nawet
        powiedzieć ( napisać ) że lubię tam chodzić z moim dzieckiem.
        Ciebie oczywiście współczuję powinnaś coś z tym zrobić bo dla dziecka to bardzo
        ważne w jakiej atmosferze przebywa nie tylko w domu ale też poza nim.
        Pozdrawiam!
        Agusia
        P.S.Dodam jeszcze, że to nie jest przychodnia prywatna tylko państwowa.
        Poprostu jak ktoś chce to potrafi!
    • ania.silenter_exunruzanka Re: jak walczyć z chamstwem w służbie zdrowia?!?! 22.08.04, 14:19
      Ja już sie poddałamsad((. Jestem mamą wcześniaczka - co oznacza, że chodzę z Olą
      do lekarza kilka razy w tygodniu i dlatego wybrałam prywatną słuzbę zdrowia
      (abonament). I jestem traktowana po prostu jak pacjent czyli kiedy np. muszą
      odwołać wizytę (raz się zdarzyło) dzwonią do mnie, przychodza wyniki Oli - to
      samo, Ola źle się czuje dzwonię do lekarza i albo przychodzi do domu albo
      telefonicznie udziela porady, w przychodni wszyscy są mili i chodzą na
      paluszkach. Jak myslę o tym, to wkurzam sie jeszcze bardziej, ponieważ oprócz
      tego abonamentu (jest ogromnym obciążeniem dla naszego domowego budżetusad((,
      nie wiem jak długo będzie nas na niego stać) normalnie płacę składkę,
      pracownicy państwowej słuzby zdrowia są w najlepszym przypadku niemili (zwykle
      chamscy). Nie wiem jak walczyć z chamstwem w służbie zdrowiasad((. Rozumiem, że
      mało zarabiają, ale to ich praca a tę źle wykonują. Wścieka mnie ta różnica
      między państwową a prywatną służba zdrowia. Wrrrsad((. Czuję się skazana na
      opcję z abonamentem.
      pozdrawiam
    • weronikarb Re: jak walczyć z chamstwem w służbie zdrowia?!?! 23.08.04, 08:00
      Moim zdaniem wszystko zalezy od kultury danej osoby. Przykro mi trafilo Ci sie
      cos takiego. Jezle przychodzia poza ta jedna osoba jest ok, to albo idz do
      kierownika, albo poprostu daj spokoj i zobacz czy jeszcze raz nieprzyjemnosc ci
      sie trafi od tejze pielegniarki. Moze miala naprawde zly dzien, nieraz
      czlowiekowi wystarczy slowo aby wybuchnaac choc przyczyna jest inna. U nas w
      przychodzi sa mile lekarki i takie pielegniarki. Bardzo milo sie tam chodzi smile
    • wieczna-gosia Re: jak walczyć z chamstwem w służbie zdrowia?!?! 23.08.04, 10:51
      Walcz!
      Bo ja z Przemkiem bylam zaisana na piatek, pani dr sie rozchorowala i pani z
      rejestracji do mnie zadzwonila ze wizyta sie nie odbedzie oszczedzajac mi
      wyprawy. Wiec mozna wink
    • opiq Re: jak walczyć z chamstwem w służbie zdrowia?!?! 24.08.04, 09:37
      zadzwon do NFZ, wcześniej jak były kasy chorych była infolinia gdzie można było
      złożyć skargę na daną placówkę, w NFZ na pewno też jest, myslę że numer
      ustalisz na jakiejś informacji o numerach albo w przychodni, może niekoniecznie
      w tej co byłaś. Jednak najlepszym batem na takich s.... jest internet, ludzie
      się dowiedzą i ptrzestaną chodzić, a jak przestaną chodzić to ktoś w końcu
      straci pracę itd, itd...
    • opiq Re: jak walczyć z chamstwem w służbie zdrowia?!?! 24.08.04, 09:44
      Od dawna noszę się z zamiarem stworzenia takiej informacji dla nas wszystkich,
      o wszystkich nieprawidłowościach w służbie zdrowia, gdzie każdy mógłby napisać
      co go spotkało i to konkretnie z nazwiskiem takiego lekarza (czytaj sk....), z
      adresem przychodni itd. Można by to umieścić w internecie na bezpłatnym
      serwerze i na przykład udostępnić NFZ oraz mediom, nie wiem tylko co z
      odpowiedzialnością, ktoś mógłby zarzucić że to nieprawda itd...
      Napiszczie co otym sądzicie.
      Może razem coś wymyślimy, to co się dzieje w służbie zdrowia to jest już
      przegięcie pały, w końcu ona nie jest za darmo, płacimy olbrzymie składki. Tak
      jak napisaliście jeśli chodzi o dorosłych można komuś mordę obić i pojść do
      innego lekarza ale z dzieci to trochę trzeba delikatniej, nie każdy ma
      mozliwość zmainy lekarza tak aby było blisko i wygodnie itd.
      • mama_szefusia Re: jak walczyć z chamstwem w służbie zdrowia?!?! 27.08.04, 14:12
        Przychylam się, ale też się zastanawiam jakby to wyglądało od strony prawnej.
        Niech tu się może jakiś prawnik cywilista wypowie.

        Jeśli chodzi o służbę zdrowia to już nie przegięcie pały tylko koszmar. I
        straciłam wiarę, że kolejna reforma coś tu pomoże.

        A'propos - wiecie, że jeśli jeden lekarz popełni błąd w sztuce i drugi to
        wykryje to według kodeksu etyki lekarskiej nie może powiedzieć o tym
        poszkodowanemu pacjentowi! Ręce opadają...

        Pozdrawiam
    • kolorko Re: jak walczyć z chamstwem w służbie zdrowia?!?! 24.08.04, 10:36
      Zachowanie pielęgniarki- niedopuszczalne! Od 6 lat korzystam z usług państwowej
      poradni D( prywatnie ,jak do tej pory tylko ortopeda) i zawsze spotykam się z
      miłym zachowaniem ze strony personelu medycznego, a gdy z powodu remontu
      przychodni przesunięto ustalone wizyty( bilans), zostałam powiadomiona
      telefonicznie i poproszona o wybranie innego terminuwink
    • anja_mama-kuby Re: jak walczyć z chamstwem w służbie zdrowia?!?! 24.08.04, 11:15
      Nie mam pojęcia, jak waczyć... Pewnie się nie da sad((
      Moim zdaniem to naprawdę zależy od człowieka, a nie od zarobków czy rodzaju
      wykonywanej pracy. Moja matka na moje utyskiwania powtarza: jaka płaca, taka
      praca! Wk... mnie to! Mój mąż zasuwa po 10 h w prywatnej firmie za niewiele
      ponad 1000 zł.; to są takie wielkie pieniądze? A panie na kasach w
      supermarketach? Mają koło 600 zł. I niech spróbuje się nie uśmiechnąć albo coś
      odburknąć!
      Chodzę do prywatnej (!) kliniki ginekologicznej i jest tam jedna pani w
      rejestacji po 30-stce, wiecznie skrzywiona, nigdy się nie uśmiechnie, często
      udaje, ze nie dosłyszy, jak o coś pytam... Bezboleśnie pobiera krew, to jej
      trzeba przyznać.
      Ja zmieniłam Kubie przychodnię po tym, jak zimą przy temp. minus 15 na dworze
      nie miał kto do nas przyjechać, pani nie chciała telefonicznie przyjąć
      zgłoszenia na wizytę domową (JAK niby miałam zrobić to osobiście???), ani
      zarejestrować, bo nie ma miejsc. Wybudowali nowy szpital z przychodnią i tam
      zawsze są miejsca.
      Jeśli mieszkasz w dużym mieście, to nie masz problemu ze zmianą przychodni i
      lekarza.
      ANia
    • to-nie-ja Re: jak walczyć z chamstwem w służbie zdrowia?!?! 27.08.04, 09:18
      Wlasnie dlatego od 13 lat nie korzystam z panstwowej sluzby zdrowia tylko z
      prywatnej. Place 200 zl miesiecznie za karte rodzinna i lekarz jest na kazde
      zawolanie. Za szczepionki co prawda place, ale za to mam najlepsze. Niestety
      przedtem (zanim zdecydowalam sie na prywatna opieke medyczna) kazda wizyta w
      panstwowej przychodni konczyla sie co prawda wizyta u lekarza, ale dopiero po
      karczemnej awanturze z mojej strony. Szlag mnie za kazdym razem trafial kiedy
      korzystalam z panstwowej sluzby zdrowia, zabieraja mi z pensji prawie 1.000 zl
      miesiecznie na sluzbe zdrowia i g.... z tego mam, bo nie korzystam.



      monikazm napisała:

      > musze sie komus pożalić. wczoraj byłam z Emi na szczepieniu które nie odbyło
      > sie ze wzgledu na upał. niestety zgodnie z zapisem przyjechalam z Emi do
      > przychodni (na Wiertniczej pani nazywa sie Krawczyk) taszcząc dziecko w
      > temp.40st. Przemiła pani w rejestracji była wrecz oburzona że raczyłam
      > przyjechac i zawracać jej głowe skoro oni nie szczepią w taki upał. starałam
      > sie bardzo trzymac nerwy na wodzy zeby nie dac sie wciągnąć z dzieckiem na
      > reku w pyskówke. pani z łaską zwazyła dziecko i stwierdziła ze skoro nie ma
      > szczepień to konsultacja lekarza tez mi do nieczego nie jest potrzebna. (co
      > za zdolności medyczne dziwie sie ze ta pani jest tylko zwykłą pielegniarką).
      > w związku z tym ze musiałam sie zwolnić z pracy blisko 4 godz. i zeby
      > sytuacja sie nie powtarzała zaproponwałam pani rozwiązanie ze skoro taka
      > decyzja została podjeta przez lekarza to powinny były zadzwonioć do pacjentów
      > lub tez powiedziec rodzicą ze mają dzwonić przed wizytą i ją
      > potwierdzac.wydaje mi sie to dość proste i łatwe. i nie kwestionowałam w
      > żaden sposób decyzji lekarza co do odwołania szczepień skoro jest
      > uzasadnienie medyczne. na co pani pielegniarka dostała białej goraczki
      > zaczała rzucac książeczką i podejmowałam próby ostentacyjnego wychodzenia z
      > gabinetu i powratu chyba jak sobie uswiadamiała co robi, wrzeszczaa ze ona ma
      > w przychodni 3000 pacjentów i nie bedzie do wszytkich dzwonić (przyczym na
      > szczepiania umawiają góra 5 dzieci). podnosić gos na mnie itd..widac moja
      > propozycja wypracowania wsółpracy była czymś ponad siły tej pani. na co
      > weszła lekarka i była zdzwiona ze oczywiście ona przyjmie dziecko bez
      > problemu i nie brała pod uwage ze konsultacja moze sie nie odbyć.
      > mówie wam ze tak sie zdenerwoałam ze jak wyszłam to sie poryczałam.
      >
      > Postanowiłam jednak ze tego nie popuszcze bo to jest skandal takie zachowanie
      > zwłaszcza pielegniarki od dzieci. z dorosłymi moga sobie poczynać ale z
      > dziecmi nie!!! Prosze dziwczyny pomóżcie: czekam na wasze rady gdzie (poza
      > kierownikiem przychodni bo to pewnie nic nie da) moge uderzyć zeby ta pani
      > miała nauczke i nie postepowała tak z innymi mamami. same jak nie wydamy
      > walki z tym chamstwem to sie nigdy nie zmieni.
      > swoją drogą zawsze sie zastanawiam dlaczego w niepublicznej (nie prywatnej!!)
      > słuzbie zdrowia pielęgniarki i lekarze potrafią być mili i ludzcy. wiekszość
      > z nas pracuje z klientem i zna plusy i minusy tej pracy ale mało kto pozwala
      > sobie na to co dzieje sie w służbie zdrowia i nie płace sa tu wymówką bo
      > niektórzy z nas pracują tez za podobnoe pensje co służba zdrowia.
    • asiunia51 Re: jak walczyć z chamstwem w służbie zdrowia?!?! 29.08.04, 16:50
      Nie obrażajcie proszę całej służby zdrowia!!!
      Jak już ktoś napisał chamstwo jest wynikiem wychowania
      a nie zajmowanego stanowiska.Nie raz spotykamy chamskie
      ekspedientki,urzędniczki itd.i co usiłujecie z nimi walczyć??
      Ja ze względu na moją pracę najczęściej spotykam chamskich
      pacjentów.
      Bardzo Ci współczuję,że trafiłaś na takiego babsztyla
      ale to co wypisujecie tutaj nie dotyczy całej służby zdrowia.
      • ulala72 przenieś się na Soczi 29.08.04, 23:55
        Hej,
        skoro Wiertnicza taka podła, polecam przychodnię na Soczi (trochę dalej, ale
        pewnie); też do mnie dzwonili z powodu nieobecności lekarki, a drugi raz, kiedy
        opuściłam szczepienie, żeby zaproponować inny termin;
        co do sposobów walki - nic lepszego niż Osmag nie wymyślę.
        Pozdrawiam!
        • to-nie-ja Re: przenieś się na Soczi 30.08.04, 08:23
          To widze, ze na Soczi sie zmienilo albowiem wlasnie tam dochodzilo do
          wspomnianych w moim poscie karczemnych awantur.
          • monikazm Re: do kogo przenieś się na Soczi? 06.09.04, 10:48
            do którego lekarza sie przenieś kogo polecacie? i w jakich godzinach oni tam
            pracują? i jak jest z czekaniem czy przychodze na godzine czy czekam długo w
            kolejce? czy dzieci zdrowe są osobno niz chore|?
    • mamadwojga Re: jak walczyć z chamstwem w służbie zdrowia?!?! 30.08.04, 10:17
      Napisałaś że interwencja u kierownika nic nie da. A może jednak?
      U nas w przychodni jest dość miło i naprawdę mało jest problemów ale.....
      kiedyś będąc w ciąży brałam zastrzyki na podtrzymanie. Niestety gabinet
      zabiegowy jest bardzo niefortunnie na tym samym piętrze i na dodatek na
      przeciwko trzech gabinetów internistycznych. W poczekalni kupa smarkająco-
      kaszlących ludzi czyli dla ciężarnej niezbyt dobre towarzystwo. Przychodzę Ci
      ja na zastrzyk a tu zamknięty gabinet. Czekam pięć minut (w końcu siku może się
      pielęgniarce zachcieć i to rozumiem), czekam dziesięć minut, po piętnastu
      minutach poszłam do kierownika personalnego z awanturą (a w ciąży awanturnicza
      byłam okropnie). Pani kierownik podzwoniła po przychodni aż w końcu po
      kilkunastu następnych minutach dodzwoniła się do gabinetu i
      odebrała "zaginiona" pielęgniarka. Okazało się że wyszła do pobliskiego
      sklepiku PO BUŁKI. No drugi raz już nie wyjdzie. He he. Potem na mój widok
      robiła się milutka jak miodek.
      Czasem interwencja u kierownika skutkuje. Ja zawsze działam od razu, póki mam
      nerwy na kogoś. Potem bowiem ochłonę, sytuacja nie wydaje mi się już warta
      zachodu i wszystko się rozmywa a niesmak pozostaje.
      Pozdrawiam- mamadwojga (postrach przychodni)
      • zuzia_i_werka Re: Soczi 06.09.04, 23:23
        Hej! Soczi to ogólnie sympatyczna przychodnia.Zwykle długo nie czekałam ale
        zaznaczam,ze chodzę bardzo rzadko-mam komfort znajomości z racji zawodu i
        większośc wizyt załatwiam gdzie indziejsmile Ale jak wiadomo czasem przychodnia
        niezbędna.Wejścia dla chorych i zdrowych sa osobno,personel miły.Ja jestem
        zapisana do dr Eybl(czy jakos taksmile) i uważam ja za miła i kompetentną osobę.
        Pozdr!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka