monikazm
20.08.04, 10:32
musze sie komus pożalić. wczoraj byłam z Emi na szczepieniu które nie odbyło
sie ze wzgledu na upał. niestety zgodnie z zapisem przyjechalam z Emi do
przychodni (na Wiertniczej pani nazywa sie Krawczyk) taszcząc dziecko w
temp.40st. Przemiła pani w rejestracji była wrecz oburzona że raczyłam
przyjechac i zawracać jej głowe skoro oni nie szczepią w taki upał. starałam
sie bardzo trzymac nerwy na wodzy zeby nie dac sie wciągnąć z dzieckiem na
reku w pyskówke. pani z łaską zwazyła dziecko i stwierdziła ze skoro nie ma
szczepień to konsultacja lekarza tez mi do nieczego nie jest potrzebna. (co
za zdolności medyczne dziwie sie ze ta pani jest tylko zwykłą pielegniarką).
w związku z tym ze musiałam sie zwolnić z pracy blisko 4 godz. i zeby
sytuacja sie nie powtarzała zaproponwałam pani rozwiązanie ze skoro taka
decyzja została podjeta przez lekarza to powinny były zadzwonioć do pacjentów
lub tez powiedziec rodzicą ze mają dzwonić przed wizytą i ją
potwierdzac.wydaje mi sie to dość proste i łatwe. i nie kwestionowałam w
żaden sposób decyzji lekarza co do odwołania szczepień skoro jest
uzasadnienie medyczne. na co pani pielegniarka dostała białej goraczki
zaczała rzucac książeczką i podejmowałam próby ostentacyjnego wychodzenia z
gabinetu i powratu chyba jak sobie uswiadamiała co robi, wrzeszczaa ze ona ma
w przychodni 3000 pacjentów i nie bedzie do wszytkich dzwonić (przyczym na
szczepiania umawiają góra 5 dzieci). podnosić gos na mnie itd..widac moja
propozycja wypracowania wsółpracy była czymś ponad siły tej pani. na co
weszła lekarka i była zdzwiona ze oczywiście ona przyjmie dziecko bez
problemu i nie brała pod uwage ze konsultacja moze sie nie odbyć.
mówie wam ze tak sie zdenerwoałam ze jak wyszłam to sie poryczałam.
Postanowiłam jednak ze tego nie popuszcze bo to jest skandal takie zachowanie
zwłaszcza pielegniarki od dzieci. z dorosłymi moga sobie poczynać ale z
dziecmi nie!!! Prosze dziwczyny pomóżcie: czekam na wasze rady gdzie (poza
kierownikiem przychodni bo to pewnie nic nie da) moge uderzyć zeby ta pani
miała nauczke i nie postepowała tak z innymi mamami. same jak nie wydamy
walki z tym chamstwem to sie nigdy nie zmieni.
swoją drogą zawsze sie zastanawiam dlaczego w niepublicznej (nie prywatnej!!)
słuzbie zdrowia pielęgniarki i lekarze potrafią być mili i ludzcy. wiekszość
z nas pracuje z klientem i zna plusy i minusy tej pracy ale mało kto pozwala
sobie na to co dzieje sie w służbie zdrowia i nie płace sa tu wymówką bo
niektórzy z nas pracują tez za podobnoe pensje co służba zdrowia.