Dodaj do ulubionych

co robić (autostrada)

04.05.14, 23:18
Bo jeżdżę od 10 lat, i sporo, a nie wiem.
Autostrada, dwa pasy, wyprzedzam dwa TIRy (jadą jeden za drugim blisko siebie), jadę troche ponad 150, nagle za mną wyłania się jak spod ziemi cos co świeci i siedzi mi na kole, a ja widzę, że przed tirem, który wlasnie skończyłam wyprzedzać, jadą jeszcze 3 auta osobowe, dość wolno i blisko siebie, na tyle, ze nie zmieniając prędkości i wpychając się miedzy nie mam duze szanse spowodowac wypadek, zwolnic raczej nie mogę, bo "to coś" jest tak blisko, że nie daje szansy.
Zacisnęlam zęby, wyprzedzilam te osobowe i zjechalam z lewego pasa - ale sporo nerwow mnie to kosztowało, też zastanawiam się: czego oczekiwal kierowca "tego czegoś"?
Obserwuj wątek
    • iziula1 Re: co robić (autostrada) 04.05.14, 23:23
      Sądzę, że ten za tobą to był samiec który uznał że zajmujesz jego pas tongue_out
      • run_away83 Re: co robić (autostrada) 04.05.14, 23:32
        To był samiec, który bardzo-małego-fiutka oraz jeszcze-mniejszy-móżdżek rekompensował sobie naciskając gaz do dechy w swoim bardzo-drogim-i-szybkim-aucie.

        I oczekiwał, że znikniesz, zawalidrogo jedna!
    • kropkaa Re: co robić (autostrada) 04.05.14, 23:31
      Był to zwyczajny, często spotykany na naszych drogach debilus pospolitus. On jedzie i wszyscy inny mają się usunąć, a gdzie, to już ich sprawa. Czasem widuję odmianę, która pędząc miga jak wściekła z oddali, co by drogę mieć pustą - wyp...alanko i już, jadę ja.
      • gryzelda71 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 11:39
        Czasem widuję
        > odmianę, która pędząc miga jak wściekła z oddali, co by drogę mieć pustą - wyp.
        > ..alanko i już, jadę ja.

        Trafił swój na swego?
        Ja nie ogarniam czemu mając dwa pasy wolne ludzie jadą lewym, a potem się pieklą, bo ktoś kto jedzie szybciej światłami miga. Częste tez niestety. Albo biorą się za wyprzedzania niemal zajezdzając drogę jadącemu już po lewym.
        • kadfael Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 15:46
          Ale doczytałaś post założycielski? Ona jechała lewym, bo wyprzedzała dwa tiry, więc jaki swój na swego? Jak miała wyprzedzać? Z prawej awaryjnym? wink
          • gryzelda71 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 15:55
            A czy ja odpowiedziałam na post nangi?
    • beataj1 Re: co robić (autostrada) 04.05.14, 23:33
      Kierowca prawdopodobnie oczekiwał że w magiczny sposób zrobisz "puff" i znikniesz by mógł dalej zdobywać szosy i udowadniać swoją wspaniałość.

      Ja z niejakim wstydem przyznaje że w takich sytuacjach jeśli taki kierowca z owsikami trafi na mój zły humor natychmiast zdejmuje nogę z gazu. Raz takiego cudaka przetrzymałam dobre 30 kilometrów. Z racji ruchu nie miał mnie jak wyprzedzić a cudował na zderzaku jak by miał robaki.
      Potem mnie wyprzedził a ja spokojnie zadzwoniłam na policję z donosikiem i jego numerami rejestracyjnymi że chyba pijany jedzie bo wykonuje niebezpieczne manewry.

      Ale zwykle przepuszczam tak szybko jak mogę życząc mu że jak już zakończy swój żałosny żywot kierowcy gdzieś w rowie by nikogo nie zabrał ze sobą.
      • kropkaa Re: co robić (autostrada) 04.05.14, 23:41
        Podziwiam, ja się zawsze boję, że taki debil potrafi być nieobliczalny. Kiedyś jechał pacan, który z daleka zwalniał sobie drogę świecąc długimi, choć samochodów na 2 pasach było 3 na krzyż. I jedno auto twardo trzymało się swojego pasa i nie uległo, debil musiał wyprzedzić po prawej (jako, że było pusto, specjalnym poświęceniem to nie było). Dogoniłam odważnego kierowcę - pani w okolicach 50. smile
        • beataj1 Re: co robić (autostrada) 04.05.14, 23:45
          To nie odwaga. To połączenie ogólnego wk...wu tego dnia z oślim uporem. Im bardziej gościu cudował tym bardziej sie zapierałam że ćwoka nie przepuszczę. Normalnie przepuszczam bo mi się nie chce nerwów tracić na odpady drogowe.

          Ale telefon na policje przyniósł satysfakcję. Nie wiem czy zareagowali czy nie ale jakoś mi sie zrobiło lepiej. Zresztą od tego czasu już kilkakrotnie dzwoniłam na policje z donosikiem na współużytkowników dróg z ułańską fantazją.
          • jamesonwhiskey [...] 04.05.14, 23:49
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • beataj1 Re: co robić (autostrada) 04.05.14, 23:52
              A wiesz że nie. Bo w stronę w którą jechaliśmy byliśmy tylko my ja i facet z robakami w tyłku.
              Korek był w drugą stronę dlatego krewki pan nie miał szans mnie wyprzedzić.
              • gazeta_mi_placi Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 08:50
                Nie rozumiem takiej mściwości, może gość się spieszył do żony do szpitala.
                • cosmetic.wipes Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 09:30
                  Bardziej prawdopodobne, że to jameson spieszył się po whiskey do monopolowegobig_grin
                • memphis90 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 16:49
                  To mógł pie...ąć w słup, karetką na sygnale byłby w szpitalu znacznie szybciej.
              • gryzelda71 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 09:42
                Bo w stronę w którą jechaliśmy byliśmy tylko my ja i facet z ro
                > bakami w tyłku.
                > Korek był w drugą stronę dlatego krewki pan nie miał szans mnie wyprzedzić.

                Nie jechałaś autostradą. Z opisu tak wynika.
          • kamelia04.08.2007 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 09:23
            Beatataj, to w Niemczech dostalabys mandat, we Francji tak samo. Lewy pas jest przeznaczony do wyprzedzania, a nie do uporczywego blokowania ruchu. Twoje idiotyczne postepowanie jest bardziej niebezpieczne, niz jego predkosc, bo ten z tylu zamiast sobie pruc sxoim pasem prosto, to kombinuje jaki by tu slalom zrobic, by wyprzedzic taka lebiege.
            Zwyczaj jest taki, ze sie z lewego pasa nalazy usunac, jak cos z tylu nadjezdza.

            Wlasciwie, to nie wiem z czego jestes dumna, bo sie zachowalas jaka polski burak. Wylazla nieumiejetnosc korzystania z prostej zdobyczy cywilizacji, jaka jest autostrada.
            • mdro Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 10:07
              A gdzie jest napisane, że jechała lewym pasem?
            • majenkir Re: 05.05.14, 13:59
              kamelia04.08.2007 napisała:
              > Beatataj, to w Niemczech dostalabys mandat, we Francji tak samo. Lewy pas jest
              > przeznaczony do wyprzedzania, a nie do uporczywego blokowania ruchu.


              Tyle teoria. A w praktyce czesto wyglada to tak:
              https://www.westernjournalism.com/wp-content/uploads/2013/06/traffic-jam-SC.jpg
              Dobrze, ze jednak nie wszyscy pchaja sie na ten prawy pas wink
            • sko.wrona Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 16:31
              W Niemczech za siedzenie na zderzaku, wymuszanie kierunkiem i długimi, są bardzo wysokie mandaty smile
        • jamesonwhiskey Re: co robić (autostrada) 04.05.14, 23:47
          Innymi slowami debil na lewym pasie nie wie ze w polsce obowiazuje ruch prawostronny
          • beataj1 Re: co robić (autostrada) 04.05.14, 23:54
            A czy ja gdziekolwiek choćby wspomniałam że na drodze na której jechałam były dwa pasy. Na tej drodze było akurat półtora pasa. Jakbym panu zjechała to by wyprzedził. A że panu nie zjechałam to sie spocił. Proste.
            • jamesonwhiskey Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 00:04
              To bylo do drugiej madrej a tobie nie polecam rumakowania bo wyprzedzi przychamuje sesrasz sie w gacie I wyladujesz w rowie na drodze sie nie utrudnia ale to trzeba miec cos w glowie zamiast budyniu
              • beataj1 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 00:11
                A od kiedy jazda zgodnie z przepisami jest utrudnieniem?
                Jak pan mnie wyprzedził sama przyhamowałam przewidując że może próbować rumakować ale chyba był tak sfrustrowany że depnął i pojechał w oparach testosteronu.

                Zresztą od jakiegoś czasu jestem właścicielką kamerki w aucie. I jeśli tylko trafi się okazja wyślę stosowne nagrania gdzie trzeba.
                Idiotów na drogach którzy uważają że przepisy są dla innych trzeba tępić zanim kogoś zabiją (pal sześc jeśli tylko siebie bo to odstrzał sanitarny- gorzej jak kogoś niewinnego).

                Ale tak jak mówie zdarzyło mi się to raz zwykle przepuszczam bo szkoda nerw na bydło.
                • jamesonwhiskey Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 00:15
                  Ojej nie dosc ze zawistne to jeszcze konfitura. Powiem ci tak trafisz do piotra to juz z tamtad nic nie wyslesz
                  • chicarica Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 08:09
                    Oj oj spienił się chłoptaś i wygraża...
              • memphis90 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 16:50
                > To bylo do drugiej madrej a tobie nie polecam rumakowania bo wyprzedzi przycham
                > uje
                Przycha...co?
                • a1ma Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 17:02
                  memphis90 napisała:

                  > > To bylo do drugiej madrej a tobie nie polecam rumakowania bo wyprzedzi pr
                  > zycham
                  > > uje
                  > Przycha...co?

                  No co, słowotwór jest chyba aż nadto oczywisty?
                  W tej sytuacji pasuje jak ulał big_grin
            • gryzelda71 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 09:45
              Nie lubie jak ludzie tak robią. Po co?
          • wielkafuria Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 09:37
            ja zawsze jezdze prawym pasem i jak dojezdzam do auta przede mna to zjezdzam na lewy i zaraz potem wracam na prawy. Tak jak ktos tu napisal jest ruch PRAWOstronny! nie rozumiem dlaczego ktoś jedzie lewym powiedzmy 100 jesli jest mozliwosc jechania 140 i za ch pana nie zjedzie.
            ja jezdze bardzo bardzo szybko, czasami zdecydowanie za szybko, ale ile sie da to prawym pasem. co za problem właczyc lewy kierunek, wyprzedzic i jechac dalej?
        • premeda Re: co robić (autostrada) 06.05.14, 08:48
          No i miał rację, bo jeśli prawy pas jest wolny to masz obowiązek jechac prawym pasem, lewe ile by ich nie było służą do wyprzedzania. Mamy w Polsce ruch prawostronny, więc pani 50 nie powinna siadać za kierownicę.
    • klamkas Re: co robić (autostrada) 04.05.14, 23:40
      Nic nie robić, jechać swoje, czyli bezpiecznie zakończyć wyprzedzanie wszystkich pojazdów, które są wolniejsze niż ty.

      Ja jestem cierpliwa - w takich sytuacjach nie przyspieszam, nie cuduję, wyprzedzam, zjeżdżam z lewego pasa jak uznam za słuszne i kiedy sytuacja sprzyja. Raz mi się zdarzyło, że trafiłam na świra - zjechał za mną, trzymał się zderzaka, wyprzedzał mnie i nagle hamował... Zjechałam na postój, a jemu się nie chciało. Żałuję, że byłam za młoda i zbyt niewinna na zawiadomienie policji.
    • myelegans Re: co robić (autostrada) 04.05.14, 23:45
      to sa autostradowi bullies, ktorzy chca Cie po prostu zastraszyc. Jezeli jedziesz z dozwolona predkoscia i wyprzedzasz na lewym pasie, ktory nawiasem mowiac do tego sluzy, to niech sobie mrugaja na zdrowie. Ja ignoruje, robie swoje, jak skoncze manewr wyprzedzania to zmieniam pas, nie wczesniej i na pewno nie przyspieszam o 20km/h zeby sie temu co za mna jedzie szybciej pojechalo.
      Tez mnie to irytuje, ale zachowuje zimna krew.
    • jamesonwhiskey Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 00:00
      A teraz policzmy tir jedzie 80km/h ty 150 . Dwa tiry to 50metrow z ta roznica predkosci wyprzedzenie to 3 sekundy . Idzmy dalej zeby cos sie nagle pojawilo to powinno jechac co najmniej 300 bo chyba sdajess sobie sprawe ze sa lusterka wsteczne w ktore sie patrzy. Ja to widze tak wloklas sie 90 I postanowilad wyprzedzac bes spraedzenia drogi . Wpipeprzylas sie komus pod kola mijajac te tiry przez 5 minut I sie wlokac te 90 robilas syf na drodze
      • nangaparbat3 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 00:07
        To jeszcze raz przeczytaj opis sytuacji, moj ty rach - cia-ciach - mistrzu.
        • jamesonwhiskey Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 00:12
          No przeczyalem jak mi ktos pisze ze mu nagle cos sie z tylu pojawia prz 150 to wybacz ale to jest pieprzenie w bambus
          • nangaparbat3 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 00:17
            Mogł byl jechac slalomem (paru takich widzialam dzisiaj), było to miedzy Katowicami a Opolem, wiec są i zakręty, i wzniesienia - nie wszystko widać z daleka. Nie wiem, jak ON to zrobil, wiem, że napisalam jak było.
            • jamesonwhiskey Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 00:27
              Jechal 300km/h slalomem I jeszcze zakrety bylo no ladnie. Na przyszlosc patrz w lusterka przed zmiana pasa
          • bi_scotti Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 00:18
            W PL mozna jezdzic 150 km/h? Cool smile Nanga, olewasz. W ogole gdy ktos mruga swiatlami w takiej sytuacji, sam sie prosi o uspokojenie zapedow. To jest tak jakby jego problem, ze ma ciezka noge - sam niesie (wiezie) swoj krzyz tongue_out Life.
            • nangaparbat3 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 00:23
              Można 140 (chyba, bo coś tam pozmieniali panowie posłowie, żeby szybciej z domu na sesje jeździć i z powrotem - autentycznie takie uzasadnienia były).
            • anorektycznazdzira Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 00:24
              Nie można. Ograniczenie na autostradzie to 140. Jeśli jest dokładnie tak, jak Nangaparbat opisała, to koleś może się walić na maskę, już ona przekroczyła prędkość, to ten czego k*** jeszcze chciał?!
            • morekac Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 08:25
              Można, aczkolwiek nie jest to dozwolone. Za to ostatnio zaczęli zabierać prawka kierowcom, którzy poprzekraczali prędkość o drobne 100 km/h...
              • riki_i Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:24
                W PL na autostradzie można 140, ale zwyczajowo jeździ się ok. 160, bo policja zatrzymuje dopiero za 180-200. Poza tym na płatnych odcinkach w zasadzie ich nie ma, więc można grzać ile fabryka dała.
                • miliwati Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:55
                  > W PL na autostradzie można 140, ale
                  zwyczajowo jeździ się ok. 160, bo policja z
                  > atrzymuje dopiero za 180-200. Poza tym na
                  płatnych odcinkach w zasadzie ich nie
                  > ma, więc można grzać ile fabryka dała.

                  Możliwości są dwie:
                  1. Jesteś z in viadro i masz bruzdę dotykową w d*pie, przez którą bredzisz takie głupoty.
                  2. Łżesz jak pies.
                  • riki_i Re: co robić (autostrada) 06.05.14, 00:09
                    Ale o co ci chodzi kobieto? Tak wygląda real w Polsce. Policja nie jest zwolniona z opłat na płatnych odcinkach prywatnych autostrad (wygooglaj sobie artykuły na ten temat) i dlatego jej tam prawie nie ma. Nigdy nie zatrzymano mnie na odcinku płatnym prywatnym, jeździ się tam też dużo szybciej niż na tych płatnych "państwowych" oraz tych tymczasowo bezpłatnych. Na A-2 odcinek W-wa - Poznań, którą przemierzam dość często, wszyscy ludzie jeżdżą ok. 160, nieoznakowanymi radiowozami łapią głównie na chwilowo bezpłatnym odcinku W-wa - Stryków, ale raczej tych co popylają 180-200 (jest ich niemało, więc jest kogo łapać).

                    Możesz wyjaśnić co w mojej wypowiedzi spowodowało u ciebie tak wielkie ściśnięcie zwieraczy?
    • black_halo Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 00:15
      2 pasy to nie autostrada tylko ekspresowka chyba, ze w Polsce. A na ekspresowce sa ograniczenia predkosci do 90km/h zazwyczaj. Jechalas 150 ... tak czy siak lamalas przepisy i po prostu trafilas na kogos kto lamal je jeszcze bardziej. W Twojej sytuacji nalezalo zrobic cos zrobilas bo nie ma szans wepchnac sie miedzy wolniejsze osobowki i nie zrobic bum?

      Mam na liczniku ponad 200 tys km po autostradach w calej Europie i debili nie brakuje nigdzie.
      • nangaparbat3 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 00:19
        W Polsce, oczywiście.
      • rosapulchra-0 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 00:22
        Uwierz, że autostrady w Polsce są dwupasmowe.
      • araceli Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 09:32
        black_halo napisała:
        > A na ekspresowce sa ograniczenia predkosci do 90km/h zazwyczaj.

        Emigranteczka popisuje się niewiedzą o Polsce big_grin Pięęęęknie big_grin
        • black_halo Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 19:18
          araceli napisała:

          > black_halo napisała:
          > > A na ekspresowce sa ograniczenia predkosci do 90km/h zazwyczaj.
          >
          > Emigranteczka popisuje się niewiedzą o Polsce big_grin Pięęęęknie big_grin
          >

          Czyli dokladnie to co napisalam, w cywilizowanych krajach autostrada zaczyna sie od 3 pasow a dwa to jest ekspresowka. Tyle lat zapoznienia a i tak buduja dwupasmowa autostrady.

          Nie wiem tez kto dal w polandii limit 140 na autostradach - prosta droga na tamten swiat dla kierowcow, ktorych uczy sie wylacznie jak zdac egzamin.
          • miliwati Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 20:16
            black_halo napisała:

            > araceli napisała:
            >
            > > black_halo napisała:
            > > > A na ekspresowce sa ograniczenia predkosci do 90km/h zazwyczaj.
            > >
            > > Emigranteczka popisuje się niewiedzą o Polsce big_grin Pięęęęknie big_grin
            > >
            >
            > Czyli dokladnie to co napisalam, w cywilizowanych krajach autostrada zaczyna si
            > e od 3 pasow a dwa to jest ekspresowka. Tyle lat zapoznienia a i tak buduja dwu
            > pasmowa autostrady.

            Jaka szkoda że Niemcy tego nie wiedzą, emigranteczko.

          • iwles Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 20:18
            No i ?
            Lepiej sie poczulas, obrazajac 'ten zacofany kraj?'
            Trudno, jest jak jest, a kierowcy buraki zdarzaja sie wszedzie, nie chcesz chyba powiedziec, ze na autostradach3-4-5 pasmowych nie ma wypadkow ani karamboli?
      • incubus_0 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 10:04
        Na drodze ekspresowej dwujezdniowej ograniczenie jest do 120, na jednojezdniowej do 100.
      • gryzelda71 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 10:56
        > 2 pasy to nie autostrada tylko ekspresowka chyba, ze w Polsce. A na ekspresowce
        > sa ograniczenia predkosci do 90km/h zazwyczaj

        Nie mieszkasz w Polsce co nie?
      • riki_i Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:26
        black_halo napisała:

        > 2 pasy to nie autostrada tylko ekspresowka chyba, ze w Polsce. A na ekspresowce
        > sa ograniczenia predkosci do 90km/h zazwyczaj.

        Heloł ! Na ekspresówce w PL jest limit 120 km/h
        • gazeta_mi_placi Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 14:19
          Piękna ilustracja jak bardzo oderwani od realiów życia w Polsce są niektórzy nasi emigranci.
    • anorektycznazdzira Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 00:18
      Kierowca "czegoś" oczekiwał, że cała autostrada jak i cały wszechświat będzie tylko i wyłącznie jego, dla niego, i dostosowana pod jego potrzeby.
      Poza tym oczekiwał też tego dokładnie, co otrzymał: chwili kiedy mógł sobie powyzywać i chamowato kogoś popędzać, utwierdzając się w i tak już dobrze rozbudowanym poczuciu wyższości.
    • rosapulchra-0 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 00:25
      Nanga, ja jestem zakapior na drodze i niejednokrotnie dawałam po hamulcach, gdy siadał mi na tyłku, a potem na spokojnie robiłam swoje, czyli wyprzedzałam kolumnę aut po prawej stronie.
      Nie wiem jakie masz auto, ale są takie, które mają podwójne przeciwmgielne z tyłu, wystarczy je włączyć na chwilę - często na takich głąbów to działa jak stopy. Zapewniam cię - przetestowane.
      • memphis90 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 16:55
        O ja, wyobraziłam to sobie- on Ci długimi, a Ty mu jakby nigdy nic słodziutko odbłyskujesz przeciwmgielnymi. Taki rozkoszny flircik na drodze big_grin
    • ruda_henryka Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 08:04
      Tak, to częsta sytuacja na naszej obwodnicy - wyprzedzam sznurek tirów, a po kilku sekundach siedzi mi na ogonie ( zawsze to jest jakiś koleś ) i miga. Nie wiem czego oczekuje? że się wpasuję pomiędzy albo pod jadące tiry? Początkowo bardzo mnie tacy stresowali, a teraz robię swoje i szukam miejsca żeby bezpiecznie zjechać na swój pas. Krakowska obwodnica ma to do siebie, że jak jest spory ruch to czasem nawet ciężko jest na prawy zjechać - więc sobie koleś czeka i nogami zaciera, a co ;P
      A w ogóle nie rozumiem tego rozumowania - ech... mam zajebiste auto, wszyscy jadą 140, ruch jak nie wiem co,ale płynny i szpilki się nie wciśnie, a ja koniecznie muszę 200 km/h żeby się pokazać.
    • melancho_lia Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 08:08
      Standardowy buc idiota za kółkiem.
      Tarasowałas mu drogę, on się spieszył a Ty tak wolno jedziesz...
    • wilma1970 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 08:47
      Ja zjeżdżam.
      Co jeśli na tylnym siedzeniu takiego samochodu dziecko kierowcy sinieje od bezdechu i pędzą do szpitala. Pamiętam jak opisywała swoją drogę do szpitala p. Błaszczyk, jak wybiegła z domu ze swoją sztywniejącą córką na rękach, zatrzymała przypadkowego kierowcę na ulicy i jak zmusiła go do szaleńczej jazdy.
      Niech jadą szybciej.
      Tylko niech później innego przepuszczą.
      • gazeta_mi_placi Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 08:52
        Dokładnie, albo gość się spieszy do szpitala bo dostał telefon, że ktoś bliski w stanie ciężkim.
        Dawno Cię nie widziałam smile
      • memphis90 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 16:58
        > Co jeśli na tylnym siedzeniu takiego samochodu dziecko kierowcy sinieje od bezd
        > echu i pędzą do szpitala.
        To niech nie pędzą autostradą z jednego wielkiego miasta do drugiego, tylko zajadą do najbliższego ośrodka zdrowia, POZ lub "wieczorynki". Albo wezwą karetkę, do czasu przyjazdu prowadząc resuscytację na miejscu. Na pewno będzie to bardziej skuteczne, niż metoda p. Błaszczyk. Sorry, ale to głupoty są.
    • crises Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 09:09
      Regularnie spotykam takich ścigantów na A4 i po prostu ich olewam. To jest droga publiczna, a nie tor na suchym jeziorze, na każdym pasie można trafić na pojazd jadący wolniej i dostosowanie prędkości do warunków jest problemem ściganta, nie Twoim.
    • kamelia04.08.2007 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 09:14
      Znaczy to w jezyku kierowcow "zjedz mi z drogi zawalidrogo jedna". Skoro jestes na lewym pasie, sluzacym do wyprzedzania, to powinnas byla w miare sprawnie wyprzedzic te trzy osobowe (zamiast zwalniac), a potem sama zajac srodkowy pas, by tamtemu z tylu nie blokowac.

      Tez swiece swiatlami, jak mi sie trafi jakas pie... wlekaca sie na lewym pasie. Chcesz jechac wolniej, mrosze bardzapo, masz do tego prawy pas.
      • run_away83 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 09:33
        Autorka wątku napisała, że jechała 150, czyli i tak 10 km/h szybciej niż maksymalna dozwolona prędkość.
        Nie jej wina, że na polskich drogach trzeba robić uniki między karawanami tirów, niedzielnymi kierowcami w tico i psycholami, którym się wydaje, że jak kupią sobie nowe audi to droga należy do nich, a wszyscy inni mają spie...ć.

        A swoją drogą, trochę się najeździlam po Europie i z takim zagęszczeniem buraków na drodze jakie jest w Polsce, to nie spotkałam się chyba nigdzie na zachód od Odry.
        • mary_lu Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 09:40
          No co Ty mówisz, to wszystko z powodu niedostatków karetek, masowo dzieci do szpitali wożą.

          I jeszcze Dżejmsy na wakacjach.
        • duzeq Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 21:33
          > A swoją drogą, trochę się najeździlam po Europie i z takim zagęszczeniem burakó
          > w na drodze jakie jest w Polsce, to nie spotkałam się chyba nigdzie na zachód o
          > d Odry.

          Oj, to malo jezdzilas po Europie, malo.
      • nangaparbat3 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 14:53
        Jaki środkowy pas?????
        • memphis90 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 17:00
          Środkowy pas to jest ten między dwiema ciągłymi liniami. Wyznacza tor jazdy do manewru zwanego "wyprzedzaniem na trzeciego" oraz dla motocyklistów.
    • bozenka78 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 09:28
      Jeździsz tak dużo i się jeszcze przejmujesz takimi sytuacjami?
      Ja to mam gdzieś, jak nie mam gdzie zjechać, to się nie przejmuję.
      Ale jeśli mogę, to zawsze zjeżdżam. Bo nigdy nie wiesz, czy ten ktoś za tobą to po prostu idiota (statystycznie tak jest) czy musi po prostu dojechać szybko.
      Mój mąż kiedyś bardzo spieszył się do szpitala, wiedział, że karetką z drugiej strony jedzie tam nasz syn i chciał go zdążyć zobaczyć. I trafił właśnie na kogoś, kto chciał go przetrzymać i nauczyć rozumu, więc celowo blokował mu lewy pas. Są takie sytuacje, kiedy czas jest bardzo istotny. Dlatego takie zachowania jak u beatyj (kilka wypowiedzi wyżej) uważam za znacznie bardziej burackie i niebezpieczne.
      • mary_lu Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 09:37
        Taaaa, wszystkie buraki to spanikowani rodzice jadący do szpitala...

        Matka z siniejacym dzieckiem nie bawi się w błyskanie drogowymi, tylko trąbi, przetestowane.
        • najma78 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:04
          mary_lu napisała:

          > Taaaa, wszystkie buraki to spanikowani rodzice jadący do szpitala...
          >
          > Matka z siniejacym dzieckiem nie bawi się w błyskanie drogowymi, tylko trąbi, p
          > rzetestowane

          Trabienie nic nie da jesli nie ma gdzie zjechac a stwarza to podobnie jak mruganie i zbyt bliska odleglosc stres i niebezpieczne sytuacje.
          W ruchu prawostronnym lewy pas sluzy do wyprzedzania (jesli autostrada ma tylko dwa pasy) i uzywa sie go tylko tyle ile potrzeba i zjezdza na prawy ale zeby zjechac trzeba miec gdzie.
          • mary_lu Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:23
            Dlatego trzeba tępić błyskających debili. Jak ludzie nauczą się jeździć normalnie, to taki rodzic z siniejącym dzieckiem, jak będzie grzać lewym pasem przekraczając prędkość, błyskając i trąbiąc, zrobi odpowiednie wrażenie, tiry zrobią miejsce dla wyprzedzającego samochodu itp.

            Tak to mamy historyjke o chłopcu wołającym "wilki!".

            A swoją droga, to nasze jeżdżenie bez odstępów to temat na osobny wątek.
      • memphis90 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 17:03
        > Mój mąż kiedyś bardzo spieszył się do szpitala, wiedział, że karetką z drugiej
        > strony jedzie tam nasz syn i chciał go zdążyć zobaczyć.
        Tjaaaa, bardzo mądre- gonić karetkę na sygnale uncertain Ja rozumiem nerwy rodziców dziecka transportowanego do szpitala, ale dziecko jedzie tą karetką właśnie dlatego, że ma tam trafić szybciej, niż wiezione osobówką. A rodzic powinien przede wszystkim dojechać za nim cało, a nie roztrzasnąć się o filar mostu czy pójść na czołówkę z kimś, kto akurat spokojnie jedzie z naprzeciwka.
    • mary_lu Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 09:32
      Jak mi taki nagle siądzie na tyłek i miga, to zwalniam do idealnie przepisowej prędkości (jeśli nią nie jechałam) i jeszcze jeśli mam okazję, błyskam światłami stopu, dopóki nie odsunie się na bezpieczną odległość. Kończę manewr wyprzedzania i zjeżdżam na prawy pas.

      Jeśli jadę z dzieckiem, robię swoje bez dodatkowych atrakcji.
      • baltycki Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 11:16
        > zwalniam... błyskam światłami stopu,
        Znaczy, kerowca majacy kamere bez problemu udowodni, ze przyczyna wjechania w Twoj bagaznik bylo Twoje hamowanie, bez wyraznego powodu.
        • mary_lu Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 11:53
          Nie, udowodni że nie zachował wystarczającej odległości od auta, które jedzie przed nim. Nie hamuję gwałtownie, jadę z max. dopuszczalną prędkością.
          • baltycki Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:02
            Kamera nie pokazuje predkosci, bedziecie sie sadzic, czy on jechal z prawidlowa predkoscia a odleglosc nie zostala zachowana, bo Ty zwolnilas (jak sama napisalas) i hamowalas a on nie mial czasu zareagowac.
            Oczywiscie, rob jak uwazasz, ja jednak zrezygnowalbym z "blyskania swiatlem stopu".
            • mary_lu Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:14
              Z kamery można wywnioskować, czy było ostre hamowanie. Z pewnością nie było.

              Pierwsza zasada - zachowanie odległości. Mogę sobie hamować do woli - bo uznałam, ze jadę niebezpiecznie, bo w drodze były nierówności.
              • jamesonwhiskey Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 13:40
                Nie nie mozesz maniaku hamowac do woli I kiedy ci sie podoba
                • memphis90 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 17:05
                  Och, zawsze można powiedzieć, że wydawało mi się, że zwierzę wbiegło z rowu na drogę i zahamowałam. Upsss, to była jednak brudna reklamówka. Jaka szkoda, że pan za mną jechał za szybko i za blisko....
                  • jamesonwhiskey Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 18:24
                    Ups nie wychamowal tracil cie w kand dupy rzucilo cie pod przejezadzajacego obok tira ktory ups cie przejehal no ups
                    • miliwati Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 20:18
                      jamesonwhiskey napisał:

                      > Ups nie wychamowal tracil cie w kand dupy rzucilo cie pod przejezadzajacego obo
                      > k tira ktory ups cie przejehal no ups

                      Masz tu chusteczkę, obetrzyj sobie.
                      • jamesonwhiskey [...] 05.05.14, 20:31
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • jowita771 Re: co robić (autostrada) 06.05.14, 09:46
                      > Ups nie wychamowal tracil cie w kand dupy rzucilo cie pod przejezadzajacego obo
                      > k tira ktory ups cie przejehal no ups

                      Jaki nerwowy post. Z taką słabą psychiką nie powinieneś w ogóle siadać za kierownicą.
        • a1ma Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 11:57
          Jesli nie wrzucila wstecznego na tej autostradzie, to udowodni tylko, ze nie zachował bezpiecznej odległości od pojazdu poprzedzającego.
    • solaris31 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 11:15
      owszem, lewy pas służy do wyprzedzania - potem trzeba zjechac na prawy. kłopot w tym, że ten prawy trzeba miec wolny big_grin

      jeśli prawy pas jest zajęty, znaczy, że wciąz się kogoś wyprzedza.

      postąpiłabym podobnie, wyprzedziłabym wszystkich, a potem zjechała na prawo puszczając kierowcę "tego czegoś". nie wiem, czego oczekiwał - chyba tego, że wpakujesz się w tira albo jeszcze przyspieszysz.
    • quelquechose Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 11:35
      To samo mialam jadac przez Niemcy - nienawidzilam tego szczerze! No czasem po prostu musialam i ja skorzystac z lewego pasa celem wyprzedzenia tirow (i wierzcie mi nie zalegalam na nim dluzej niz to bylo konieczne i jechalam 140-150 km/h), a ci geniusze dyszeli mi niemal na karku! No przeciez nie znikne! Dlatego trasa w Niemczech do przyjemnosci nie nalezala, choc tyle osob zachwala. Chuligani normalnie sad O wiele lepiej poczulam sie w Holandii, gdzie jedzie sie te 110-130 km/h i wszyscy grzecznie nie przekraczaja dozwolonej predkosci (duze mandaty).
      • a-ronka jechać, jechać, jechać 05.05.14, 12:09
        i nie przejmować się "debilami" z tyłu. Skoro wyprzedasz i prawy pas jest zajęty to masz prawo jechać lewym do momentu wyprzedzenia i zjazdu z powrotem na prawy pas.
        Mruga bo chce szybciej jechac bo ma prędkośc, bo mu się spieszy bo coś tam gucio cie to obchodzi. Ty masz BEZPIECZNIE dokończyć swój manewr.

        Ja na takich cwaniaków nie reaguję, a jak mnie wkurzą to przez cb prosze o pomoc sąsiedniego tira, zrównujemy prędkość i mam w du..... delikwenta. Światłami to może sobie pomrugać w łazience.
        Zresztą mruganie długimi jest zabronione, tak samo uzywanie klaksonu aby ktoś zjechał z drogi.
        Jeśli mu się spieszyło bo miał : rodzącą żonę, chore dziecko, chorego psa, kota to JEDZIE SIĘ NA DŁUGICH Z CIĄGŁYM SYGNAŁEM lub zawiadamia się najbliższy patrol i wtedy policja eskortuje na sygnale.

        Daj spokój i jedź bezpiecznie, nie zwracaj uwagi na rajdowców.
        • jamesonwhiskey Re: jechać, jechać, jechać 05.05.14, 12:14
          Ja pierdziele polaczki to jednak narod debili
        • jamesonwhiskey [...] 05.05.14, 12:16
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • baltycki Re: jechać, jechać, jechać 05.05.14, 12:27
          > przez cb prosze o pomoc sąsiedniego tira, zrównujemy prędkość i mam w du..... delikwenta.
          Jak to rozumiec?
          TIR przyspiesza do 120/130?
          Ty zwalniasz do 80/100? (ale wowczas porozumienie zbedne).
          • jamesonwhiskey Re: jechać, jechać, jechać 05.05.14, 12:29
            Rozumiec to jako wymyslil ne historyjki. Normalnie przedszkole
          • riki_i Re: jechać, jechać, jechać 05.05.14, 12:30
            "prosi o pomoc tira" czyli zwalnia do jego prędkości i jedzie równolegle, blokując ruch na drodze

            generalnie nóż się w kieszeni otwiera na takie coś
            • baltycki Re: jechać, jechać, jechać 05.05.14, 12:35
              > "prosi o pomoc tira" czyli zwalnia do jego prędkości i jedzie równolegle,
              Po co wowczas jakies porozumienie z TIRem?
              Jedyna "pomoc" jaka mi przychodzi do glowy, to TIR zwalnia do 50 i tak jada sobie dalej)))
              • a-ronka Re: jechać, jechać, jechać 05.05.14, 13:06
                wychodzi zakompleksienie i buractwo z forumowych "mężczyzn"
                Jakim trzeba być mamlasem żeby przesiadywac na babskim forum , jakim trzeba maluszkiem ,żeby dowartościowywać się na autostradziesmile

                Wyszły małe peniski z forumowych pisaczków heheh
                • baltycki Re: jechać, jechać, jechać 05.05.14, 13:15
                  Masz racje ))
                  ale to nadal nie wyjasnia, na czym polega "porozumienie z TIRem" )))
                  • a-ronka Re: jechać, jechać, jechać 05.05.14, 13:28
                    " scania, scania jakiś debil swieci mi po oczach. Dawaj przetrzymamy go kilka kilometrów.
                    Ok, jedziemy seteczką, trzymaj się młodasmile)))"
                    • jamesonwhiskey Re: jechać, jechać, jechać 05.05.14, 13:35
                      No I sie sprawa rypla fantazja bo fwntazja jest od tego tir nie wyciaga seteczki
                      • iwles Re: jechać, jechać, jechać 05.05.14, 13:47

                        może uściślij, że nie powinien wyciągać seteczki wg przepisów, a jak jest z (nie)łamaniem przepisów, to akurat Ty chyba dobrze wiesz (wnioskuję po wpisach na forum).
                        • jamesonwhiskey Re: jechać, jechać, jechać 05.05.14, 14:14
                          Jeszcze raz I powoli tir nie moze jechac seteczka bo ma ograniczenie do 80 I chocby skaly sraly wiecej nie pocisgnie
                          • atena12345 Re: jechać, jechać, jechać 05.05.14, 14:20
                            jamesonwhiskey napisał:

                            > Jeszcze raz I powoli tir nie moze jechac seteczka bo ma ograniczenie do 80 I ch
                            > ocby skaly sraly wiecej nie pocisgnie


                            big_grin

                          • iwles Re: jechać, jechać, jechać 05.05.14, 14:25

                            chyba jelcz.
                          • jowita771 Re: jechać, jechać, jechać 06.05.14, 09:50
                            Buahaha!! Jasne, nie wyciągnie więcej.
                  • nangaparbat3 Re: jechać, jechać, jechać 05.05.14, 15:03
                    big_grin big_grin big_grin
                    • nangaparbat3 Re: bałtycki 05.05.14, 15:05
                      Nalezy Ci sie order za ripostę na zmasowany atak, dawno sie tak nie ubawiłam.
                      • misterni Re: bałtycki 05.05.14, 18:16
                        Ja ciągle nie mogę zrozumieć, dlaczego niektóre forumki uparcie stawiają znak równości miedzy Baltyckim a takim łiskaczem, sławkiemopty czy misiem. wink
                        • nangaparbat3 Re: bałtycki 05.05.14, 18:32
                          Hm - nie wiem, misia, slawka i rikiego nie otwieram na ogoł, trudno porownywać.
                          • misterni Re: bałtycki 05.05.14, 22:58
                            to nie była uwaga do ciebie, tylko wypowiedziana w twoim kierunku wink
                            • nangaparbat3 Re: bałtycki 05.05.14, 23:04
                              tak tez to zrozumiałam smile
                  • memphis90 Re: jechać, jechać, jechać 05.05.14, 17:09
                    Znajoma przedstawicielka (z CB radiem w aucie, więc słyszała całą akcję) opowiadała, jak kierowcy tirów dopadli cwaniaczka przy zamkniętym przejeździe. Wcześniej przez dłuższy czas wymieniali uwagi nt. wyczynów na drodze pana (zachowania typu siedzenie na zderzaku, zajeżdżanie, błyskanie, wyprzedzenie na trzeciego), aż się doigrał. Wyciągnęli delikwenta z auta i "pouczyli" o bezpiecznej jeździe.
                    • nangaparbat3 Re: jechać, jechać, jechać 05.05.14, 17:27
                      Mnie kolega opowiadal o losie cwaniaka, ktory chciał koniecznie przeskoczyc na czerwonym juz świetle przez most, na ktorym był ruch wahadłowy. Po prostu stojacy jako pierwszy z przeciwnej strony TIR spokojnie ruszyl, jechal przez most nie przyspieszając, ale też nie zwalniając, powoli. Cwaniak zacząl sie cofać, i tak na wstecznym wrocił na drugi brzeg.
                    • jamesonwhiskey Re: jechać, jechać, jechać 05.05.14, 18:25
                      Taaa a potem sie obudzilas zlana pot
      • riki_i Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:29
        quelquechose napisała:

        > To samo mialam jadac przez Niemcy - nienawidzilam tego szczerze! /.../ O wiele lepiej >poczulam sie w Holandii, gdzie jedzie sie te 110-130 km/h i wszyscy grzecznie nie >przekraczaja dozwolonej predkosci (duze mandaty).

        Nie wyjeżdżaj mi z tym żałosnym kraikiem! W 2h przejeżdża się go od jednego końca do drugiego. Przepisowo.
        • quelquechose Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 16:17
          > Nie wyjeżdżaj mi z tym żałosnym kraikiem! W 2h przejeżdża się go od jednego koń
          > ca do drugiego. Przepisowo.

          No i?
          • duzeq Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 21:41
            Qqch, nie, w Holandii jedzie sie do 130, bo wiecznie sa korki. Wiekszosc drog jest dwupasmowa (pomijam niektore czteropasmowe obwodnice), po prawej ciagna sie po horyzont ciezarowki, po lewej zawsze znajdzie sie jakis walniety zdrowo zwiedzacz ciagnacy 90 km na godzine, powodujacy natychmiastowo korek dlugosci 2 km.
            Mandaty nie maja nic do rzeczy -jak nie ma korkow (tak jak dzisiaj) czesc ciagnie grubo ponad 130.
    • naomi19 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:10
      zawsze współczuję takim panom małego peniska, na ich miejscu pewnie też bym tak szarżowała na drogach sad
    • mnb0 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:14
      O co chodzi z tym wyprzedzaniem na autostradzie w ogole? Jesli jest powiedzmy ograniczenie do 100km/h, to wszyscy jada te 100km/h. Wiec kto ma kogo wyprzedzac i po co?
      • najma78 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:20
        mnb0 napisała:

        > O co chodzi z tym wyprzedzaniem na autostradzie w ogole? Jesli jest powiedzmy o
        > graniczenie do 100km/h, to wszyscy jada te 100km/h. Wiec kto ma kogo wyprzedzac
        > i po co?
        >
        big_grin w ruchu prawostronnym pasem prawym skrajnym zazwyczaj nie jedzie sie z najwyzsza dozwolona predkoscia, jest to wolniejszy pas. Zalezy to od natezenia ruchu oczywiwcie ale jedzie sie z jakas tam srednia predkoscia. Pas lewy (przy tylko dwoch pasach) jest szybszy i sluzy do wyprzedzania wlasnie.
      • riki_i Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:32
        mnb0 napisała:

        > O co chodzi z tym wyprzedzaniem na autostradzie w ogole? Jesli jest powiedzmy o
        > graniczenie do 100km/h, to wszyscy jada te 100km/h. Wiec kto ma kogo wyprzedzac
        > i po co?

        Widzisz, to jest tak z przykazaniami w KK. Niby są, ale większości się nie przestrzega.
      • memphis90 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 17:16
        Och, nie pamiętasz wątku bodajże Shellerki, z którego wynikało, że ograniczenie prędkości nie dotyczy wyprzedzających, a jedynie wyprzedzanych?
        • jowita771 Re: co robić (autostrada) 06.05.14, 09:53
          Wtedy powinna być podawana minimalna prędkość, z jaką należy jechać.
          Ale czego się spodziewać po taki megamózgu jak Shellerka.
    • atena12345 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:15
      w takim wypadku zazwyczaj naciskam delikatnie pedał hamulca. Tak, by zaświeciły się światła hamowania. Zazwyczaj działa, niestety nie zawsze
      • gryzelda71 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:22
        Kurcze autorka sama jedzie za szybko,a jak pojawia się jeszcze jedna osoba jadąca też za szybko to już jakieś hamowania i zwalnianie doradzane? Trochę śmieszne. Wszak jak jedzie za szybko to co się stanie jak jeszcze przyspieszy?
        • mary_lu Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:25
          No pewnie, nie ma różnicy, czy się jedzie 150 przy ograniczeniu do 140, czy 180. Żadnej.
          • riki_i Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:34
            Kobieto, nikt nie jedzie 140, wszyscy jadą więcej, więc policja zatrzymuje tylko tych co grzeją 180-200. Pojęłaś?
            • miliwati Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:43
              riki_i napisał:
              > Kobieto, nikt nie jedzie 140, wszyscy jadą

              Nie wszyscy, tylko co najwyżej twoja stara.

              > więcej, więc policja zatrzymuje tylk
              > o tych co grzeją 180-200. Pojęłaś?

              Normą, dzieciaczku, to na polskiej autostradzie jest 110-120. Ja jeżdżę 130, "po staremu" i 90% osobowych wyprzedzam. A robię to, pysiuniu, codziennie. Autostradą jeżdżę do pracy. Więc bajki takich jak ty niedorostków, co autostradę widują raz na rok jak ich autokar na wakacje wiezie, nie robią na mnie wrażenia.
              • a1ma Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 13:34
                Moze warto nauczyc sie jeździć "po nowemu"? Stan autostrad w Polsce odrobine sie zmienił w ostatniej dekadzie.
                Chcesz sie licytować? Ja robie autostrada do pracy około 750 km tygodniowo. I nie jest norma 110 km/h, chyba ze dla posiadaczy 12-letniej corsy. Normalńie jadę zazwyczaj 150-160 km/h prawym pasem, wyprzedzając głownie tiry.
                • miliwati Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 13:51
                  > Moze warto nauczyc sie jeździć "po
                  nowemu"? Stan autostrad w Polsce odrobine si
                  > e zmienił w ostatniej dekadzie.

                  A czego tu się uczyć? Jak jadę 130 to mam jeszcze zapas od góry, jakby był potrzebny, a ruchu nie tamuję, bo przeważającą większość wyprzedzam. Nie mówiąc o tym, że samochody są projektowane pod typowe prędkości i 130 jest ekonomiczniejsze od 140 i 120.

                  > Chcesz sie licytować? Ja robie autostrada do
                  pracy około 750 km tygodniowo. I n
                  > ie jest norma 110 km/h, chyba ze dla
                  posiadaczy 12-letniej corsy. Normalńie jad
                  > ę zazwyczaj 150-160 km/h prawym pasem,
                  wyprzedzając głownie tiry.

                  Ciekawe gdzie, chyba pod Warschau smile Na A4 takich zjawisk praktycznie nie ma, na A2 z takimi prędkościami poruszają się BMW na numerach warszawskich, ewentualnie poznańskich. A i to sporadycznie.
                  • a1ma Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 13:55
                    A to fakt, na a2. Nie sadzilam, ze aż tak sie różni od innych autostrad.
                    Ale nie mam ani warszawskich, ani poznańskich "blach" wink
                    • miliwati Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 14:19
                      > A to fakt, na a2. Nie sadzilam, ze aż tak sie
                      różni od innych autostrad.

                      No więc się różni. Na A4 nie ma takiej ilości ciężkich osobówek klasy lanserskiej przekraczających znacząco prędkość. Jestem świeżo po przejechaniu A4/S8-A2 tam i z powrotem, rzuca się to w oczy. Śląsk - osobówki jadą 120-130, czy odpowiednik dla ekspresowej. Mazowsze - w zasadzie też, ale jest ten dodatek repów co mają ważne sprawy suspicious


                • nangaparbat3 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 15:14
                  Z tą prędkością nie pojedziesz prawym pasem, bo zbyt duzo jest o wiele wolniej jadących. Wczoraj jechałam prawym okolo 120, szybciej na tym pasie sie nie dalo w zaden sposob, za gęsto, za wolno.
          • gryzelda71 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:35
            No tak napisz jeszcze 200 lepiej zabrzmi.
        • atena12345 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:27
          gryzelda71 napisała:

          > Kurcze autorka sama jedzie za szybko,a jak pojawia się jeszcze jedna osoba jadą
          > ca też za szybko to już jakieś hamowania i zwalnianie doradzane? Trochę śmiesz
          > ne. Wszak jak jedzie za szybko to co się stanie jak jeszcze przyspieszy?

          Serio trzeba to tłumaczyć?
          • gryzelda71 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:37
            Tobie chyba tak. Hamowanie i zwalniania w tej sytuacji stwarza zagrożenie, przyspieszenie nie. Ot szybciej zakończy manewr i autorka i pozbędzie się ała strasznie szybko jadącego z tyłu.
            • atena12345 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:40
              gryzelda71 napisała:

              > Tobie chyba tak. Hamowanie i zwalniania w tej sytuacji stwarza zagrożenie, przy
              > spieszenie nie.

              Oczywiście.
              Jazda "na ogonie" za to jest kwintesencja bezpieczeństwa

              Ot szybciej zakończy manewr i autorka i pozbędzie się ała stras
              > znie szybko jadącego z tyłu.

              Ot !
              • gryzelda71 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:45
                No ja wolisz tego na ogonie mieć w ogonie faktycznie hamuj, zwalniaj. Godne polecenia zachowania na drodze.
                • atena12345 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:46
                  gryzelda71 napisała:

                  > No ja wolisz tego na ogonie mieć w ogonie faktycznie hamuj, zwalniaj.

                  Dzięki "mamo"
                  • gryzelda71 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:49
                    Nie ma za co dziecko.
                    • nangaparbat3 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 15:21
                      Ja nawet pojechałam 160 - bardziej nie przyspiesze, bo przy moim niezbyt cięzkim samochodzie i refleksie pani 50 plus byloby naprawdę niebezpiecznie. Oczywiscie takie przyspieszenie nie usatysfakcjonowalo pana (bo to byl pan), dalej świecił - wszystko razem trwało zresztą parenaście sekund - ale po co?
                      • gryzelda71 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 15:41
                        Dla mnie w ogóle nie byłoby zagwozdki. Zakończyc manewr, ale bez zwalniania i hamowania.I już. Co pan pomruga to jego.
                        • nangaparbat3 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 15:42
                          Tak tez bylo - ale jednak sie wkurzylam.
                          • gryzelda71 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 15:44
                            I dobrze zrobiłaś. Rozumiem wkurzenie, ale przenigdy nie stosuj hamowania i celowego zwalniania.
                            • nangaparbat3 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 15:55
                              To mi nie przyszlo do głowy.
            • memphis90 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 17:22
              Aha, a jak weźmiesz moto i polecisz 280/h, to już w ogóle to będzie kwintesencja bezpieczeństwa. Skrócisz do minimum czas niebezpiecznego przebywania na drodze i żaden mordeca w Tico na pewno nie targnie się podstępnie na Twoje życie.
    • oqoq74 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:41
      No bo u nas kierowcy uważają, że kodeks drogowy, to uciążliwa i upierdliwa sprawa. Gdyby każdy jechał zgodnie z przepisami, tego typu sytuacji nie byłoby wcale.
      Ale przecież jak mam auto i jestem na autostradzie, tudzież jakiejś ekspresówce, to muszę pokazać, że jadę szybciej, niż ten obok. I wtedy w d.... mam przepisy. A każdy, kto mi nie ustępuje to d.....
      • gryzelda71 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:46
        Wole jadących na autostradzie 160 niż po drodze z ograniczeniem do 90 60 bo taka mają fantazje i kto im zabroni.
        • beataj1 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:58
          Po raz kolejny pojawia sie taka uwaga. Przecież ograniczenie do 90 oznacza maksymalną dozwoloną szybkość a nie nakaz jazdy z tą prędkością. Jeżeli ktoś jedzie wolniej znaczy że taka prędkość jest dla niego odpowiednia z uwagi na warunki, możliwości czy potrzeby. A i nie mówię o prędkości 20-30/h ale 60-70 przy ograniczeniu do 90 wydaje mi sie całkiem rozsądne.
          • baltycki Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 13:02
            Ktos jadacy 60-70 przy dozwolonej 90 raczej nie bierze sie za wyprzedzanie.
            • beataj1 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 13:09
              Nie to już uwaga o charakterze ogólnym. Już pare razy czytalam (również tutaj na forum) że jazda wolniej niż maksymalna dozwolona prędkość to złośliwe utrudnianie życia innym plus zbrodnia na drodze. Zawsze mi się wydawało że określona jest maksymalna prędkość a faktyczna prędkość (o ile mieści się w ograniczeniu) zależy od warunków umiejętności i potrzeb i może być niższa niz ta umieszczona na znaku.
              • miliwati Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 13:18
                > est maksymalna prędkość a faktyczna
                prędkość (o ile mieści się w ograniczeniu)
                > zależy od warunków umiejętności i potrzeb i
                może być niższa niz ta umieszczona
                > na znaku.

                Bo może. Ale w granicach rozsądku. Jazda połową tego co reszta "bo mi się nie spieszy, a wolniej to bezpieczniej" jest poza tymi granicami.
              • jamesonwhiskey Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 13:27
                Jak nie masz umiejetnosci jazdy to nie jezdzij
                • a1ma Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 13:29
                  jamesonwhiskey napisał:

                  > Jak nie masz umiejetnosci jazdy to nie jezdzij

                  big_grin

                  Jak nie masz umiejętności pisania, to nie pisz.
                  • jamesonwhiskey [...] 05.05.14, 13:33
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • miliwati Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 13:36
                    > Jak nie masz umiejętności pisania, to nie
                    pisz.

                    Nie pisij, chciałaś chyba powiedzieć smile
                    • nangaparbat3 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 15:26
                      O to to, sama sie zacielam na tej fleksji i nie napisalam, za to teraz sie poplakalam ze smiechu.
                  • atena12345 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 13:37
                    a1ma napisała:

                    > jamesonwhiskey napisał:
                    >
                    > > Jak nie masz umiejetnosci jazdy to nie jezdzij
                    >
                    > big_grin
                    >
                    > Jak nie masz umiejętności pisania, to nie pisz.
                    >

                    big_grin to samo miałam napisać
                  • nangaparbat3 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 15:25
                    big_grin Z ust mi wyjelaś big_grin
                • beataj1 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 13:40
                  A to umiejętnośc jazdy polega na utrzymywaniu prędkości podawanej na znakach?
                  Czy na bezpiecznym przejechaniu z punktu a do punktu B?
                  • a1ma Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 13:45
                    > A to umiejętnośc jazdy polega na utrzymywaniu prędkości podawanej na znakach?

                    Według niektórych - DOKŁADNIE takiej prędkości, ani wiecej, ani mniej! Nie bardzo tylko rozumiem, jak chcieliby te prędkość osiągnąć, ale moze to ja i pan Einstein jestesmy tylko takimi ignorantami uncertain
              • nangaparbat3 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 15:24
                Wczoraj ten tir we mgle jechał 95 - pewnie z dozowlona prędkoscią?
          • najma78 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 13:05
            beataj1 napisała:

            > Po raz kolejny pojawia sie taka uwaga. Przecież ograniczenie do 90 oznacza maks
            > ymalną dozwoloną szybkość a nie nakaz jazdy z tą prędkością. Jeżeli ktoś jedzie
            > wolniej znaczy że taka prędkość jest dla niego odpowiednia z uwagi na warunki,
            > możliwości czy potrzeby. A i nie mówię o prędkości 20-30/h ale 60-70 przy ogr
            > aniczeniu do 90 wydaje mi sie całkiem rozsądne.

            Dlatego na drogach o duzych predkosciach dozwolonych minimum sa dwa pasy z czego jeden jest wolniejszy.
          • miliwati Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 13:14
            > możliwości czy potrzeby. A i nie mówię o
            prędkości 20-30/h ale 60-70 przy ogr
            > aniczeniu do 90 wydaje mi sie całkiem
            rozsądne.

            No to źle Ci się wydaje. O ile mówimy o normalnych warunkach drogowych, to osobówka jadąca 20-30 km/h wolniej niż reszta samochodów staje się niespodziewaną, nietypową przeszkodą na drodze. Bo nie zachowuje się normalnie. Ergo jest podobnym zagrożeniem jak młodziak w Golfie jadący o tyleż szybciej niż reszta aut.
          • gryzelda71 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 14:05
            Jeśli ze względu ma warunki, stan pojazdu i inne czynniki jeżdzimy wolno i właściwie korkujemy drogę(podwójna ciągła uniemożliwa wyprzedzenia) może warto przesiąść się na PKS?
            • nangaparbat3 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 15:29
              gryzelda71 napisała:

              > Jeśli ze względu ma warunki, (...) korkujemy drogę(podwójna ciągła uniemożliwa wyprzedzenia) może warto prze
              > siąść się na PKS?

              Jesteś pewna, ze to wlasnie chciałaś napisać?
              • gryzelda71 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 15:45
                Tak. tylko,ze nie dotyczyło to twojej sytuacji.
                • nangaparbat3 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 15:53
                  Wiem, ze nie.
        • oqoq74 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 13:08
          A ja nie wolę. Bo 160 to też za dużo na naszej autostradzie.
          Dlaczego u nas większość ludzi podchodzi do choćby przepisów drogowych na zasadzie, te przestrzegam, a te nie, bo uważam, że są głupie.
          Skąd jest tyle wypadków? Stąd, że ludzie mają w nosie przepisy.
          • gryzelda71 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 14:08
            Uważam,ze wypadki biorą się z nieumiejętności oceny warunków na drodze. To przede wszystki, potem nadmierna prędkość.
            • nangaparbat3 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 15:29
              A nie sądzisz, że to sie wiąże dość ściśle?
              • gryzelda71 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 15:43
                Nie zawsze. Każde może jechać po tej autostradzie nie przekraczając prędkości, ale jak jeden kierowca ot tak weżmie się za wyprzedzania nie zerknąwszy w lusterko i nie zauważywszy, ze po lewym już ktoś jedzie i szybciej niż on może by niebezpiecznie.
                • nangaparbat3 Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 15:56
                  A - myślalam o dostosowaniu do warunkow pogodowych, widoczności etc.
          • riki_i Re: co robić (autostrada) 06.05.14, 00:18
            oqoq74 napisał(a):

            > A ja nie wolę. Bo 160 to też za dużo na naszej autostradzie.

            Niemcy nie mają w ogóle górnego limitu i liczba wypadków na autobahnach jakoś nie poraża. Nasze autostrady są nowe, nie rozumiem dlaczego niby 160 ma być za dużo?
            • krecik Re: co robić (autostrada) 06.05.14, 08:44
              > Niemcy nie mają w ogóle górnego limitu i liczba wypadków na autobahnach jakoś n
              > ie poraża. Nasze autostrady są nowe, nie rozumiem dlaczego niby 160 ma być za d
              > użo?

              No ja sie przyznam, ze podczas ostatnich 8 lat doswiadczenie po autostradach i drogach ekspresowych w Polsce mam w wiekszosci pomiedzy Zgorzelcem a aglomeracja slaska. Ale jesli to, co tam sie dzieje, jest jakims standardem, to odpowiedz na twoje pytanie jest nastepujaca:
              "Bo trzylatkowi nie daje sie brzytwy do zabawy".

              Oczywiscie moge sie mylic i ta konkretna dwupasmowa "autostrada" nie jest zadnym wyznacznikiem tego, jak Polacy zachowuja sie jako kierowcy na drogach szybkiego ruchu. A mylic sie moge, bo czasami pomykam pomiedzy slaskiem a sciana wschodnia, i tam zwyczaje troche bardziej ucywilizowane jakby. Ale i drogi nieco szersze/przepustowsze jak na ruch tamtejszy.

              Ag
    • miliwati Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:50
      > Autostrada, dwa pasy, wyprzedzam dwa TIRy
      (jadą jeden za drugim blisko siebie),
      > jadę troche ponad 150, nagle za mną
      wyłania się jak spod ziemi cos co świeci i
      > siedzi mi na kole, a ja widzę, że przed tirem,
      który wlasnie skończyłam wyprze
      > dzać, jadą jeszcze 3 auta osobowe, dość
      wolno i blisko siebie, na tyle, ze nie

      Ja w takich sytuacjach włączam przeciwmgielne z tyłu i jadę swoim tempem - a jest to tempo zbliżone do maksymalnej. W skrajnych przypadkach dzwonię na policję, to działa. Na autostradzie łatwo takich kozaków zdejmują, bo wiadomo gdzie jadą.
    • baltycki Re: co robić (autostrada) 05.05.14, 12:52
      Co robic?
      Jechac swoja predkoscia (nie mniejsza niz dozwolona), jesli bliskosc drugiego pojazdu czy jego sygnaly swietlne irytuja Cie.. przechyl lekko lusterko tak, abys go nie widziala))
      Nie usiluj wychowywac innych kierowcow np. swiatlami stopu, zwalnianiem..
      A przede wszystkim, zachowaj spokoj))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka