nangaparbat3
04.05.14, 23:18
Bo jeżdżę od 10 lat, i sporo, a nie wiem.
Autostrada, dwa pasy, wyprzedzam dwa TIRy (jadą jeden za drugim blisko siebie), jadę troche ponad 150, nagle za mną wyłania się jak spod ziemi cos co świeci i siedzi mi na kole, a ja widzę, że przed tirem, który wlasnie skończyłam wyprzedzać, jadą jeszcze 3 auta osobowe, dość wolno i blisko siebie, na tyle, ze nie zmieniając prędkości i wpychając się miedzy nie mam duze szanse spowodowac wypadek, zwolnic raczej nie mogę, bo "to coś" jest tak blisko, że nie daje szansy.
Zacisnęlam zęby, wyprzedzilam te osobowe i zjechalam z lewego pasa - ale sporo nerwow mnie to kosztowało, też zastanawiam się: czego oczekiwal kierowca "tego czegoś"?