Dodaj do ulubionych

Cieciorka w nodze.

15.05.14, 09:26
Mam znajomą. Kobitka koło czterdziestki, sympatyczna, życzliwa. Wykształcona, dwójka dzieci, fajny mąż. Ortodoksyjna katoliczka - piszę, bo może to ma znaczenie?
Od roku mniej więcej, może dłużej znajoma nosi w dziurze w nodze ziarno cieciorki, które sama sobie do tej dziury włożyła. Tak, wiem jak to brzmi smile Twierdzi, że to oczyszcza z toksyn i leczy ewentualnego raka, a ponieważ jej ojciec zmarł na raka to jest obciążona genetycznie. Przekonuje nas - znajomych do swojej metody "leczenia", szczegółowo nas poinstruowała jak to sobie, hm, zaaplikować, zachwala że nic nie boli, że skuteczne bo przecież nie choruje (!), że warto, że każdy powinien.
Nie wstydzi się tego i nie ukrywa, wprost przeciwnie - nosi to ziarno w stale widocznym miejscu, zaklejone plastrem w taki sposób, że widać na pierwszy rzut oka.
Próbowaliśmy tłumaczyć że to, hm, niezdrowe może być taką otwartą dziurę w nodze nosić, że może zakażenie ale nic na nią nie działa. Ona jest zachwycona i nie słucha argumentów, my przestaliśmy przekonywać.

Przeraża mnie to. Już nawet nie sama metoda i sposób wykonania że się tak wyrażę ale.. wiara w coś takiego. U wykształconej osoby. Po prostu mnie przeraża. A w połączeniu z historią zatrzymanego ostatnio znachora od głodzenia dzieci - tym bardziej.
Spotkałyście się osobiście z tak hardkorowym stosowaniem w praktyce... nie wiem, nazwijmy je "alternatywnych metod leczenia i profilaktyki"?
Obserwuj wątek
    • mindtriper Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 09:29
      Pytanie podstawowe: JAK POWSTALA DZIURA.
      • mood_indigo Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 09:33
        Ha, to jest cała opracowana metoda smile
        Z tego co wiem rozgniata się czosnek i przykłada do miejsca w którym dziura ma powstać, chyba na kilka dni z tego co pamiętam. Czosnek wyżera skórę, powstaje dziura jak malowana. Ona twierdzi, że to nie boli...
        • antyk-acap Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 09:36
          Zemdlałem... Gdzie ty żyjesz? Bieszczady?
          • mood_indigo W mieście. 15.05.14, 09:39
            n/t
            • antyk-acap Re: W mieście. 15.05.14, 09:40
              Nie wierzę. Pokaż zaświadczenie.
            • gazeta_mi_placi Re: W mieście. 15.05.14, 09:40
              Rzeszów?
              • paul_ina Re: W mieście. 03.02.15, 00:26
                Kutno?
                • mood_indigo Re: W mieście. 04.02.15, 09:35
                  A skąd, nawet nie ten rejon. W sumie, jakie to ma znaczenie.
        • lafiorka2 Re: Cieciorka w nodze. 04.02.15, 09:56
          mood_indigo napisała:

          > Ha, to jest cała opracowana metoda smile
          > Z tego co wiem rozgniata się czosnek i przykłada do miejsca w którym dziura ma
          > powstać, chyba na kilka dni z tego co pamiętam. Czosnek wyżera skórę, powstaje
          > dziura jak malowana. Ona twierdzi, że to nie boli...

          o jasna k..wa?! surprised
      • aquella Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 09:34
        też bardzo chciałabym wiedzieć wink
    • marychna31 ciecierzycoterapia 15.05.14, 09:34
      Twórca tej "metody leczenia" ma zakaz wjazdu na teren USA i jest za nim wysłane parę listów gończych w Europie. Wymordował, bo tak to trzeba nazwać, wielu ludzi.

      Co do alternatywnych "metod leczenia" to, obracając się w środowisku dzieci z autyzmem, mam niestety z nimi styczność na co dzień. Mniej lub bardziej szkodliwymi.

      W dalszej rodzinie, 30 lat temu, osoba z rakiem mózgu leczona była jedzeniem kału. Pacjent nie przeżył.
    • morgen_stern Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 09:35
      OJP o takim wynalazku jeszcze nie słyszałam.
      Za młodu byłam kilka razy u wróżki (tak, miałam taki wstydliwy etap) i ona mi kiedyś pokazała w łazience wielkie słoje ze swoim moczem zachwalając jego dobroczynne działanie. Piła go oczywiście. Już mi się dźwiga na samo wspomnienie.

      I kiedyś z eksmężem gadaliśmy z facetem, od którego planowaliśmy kupić dom (w końcu nic z tego nie wyszło) gdzieś na Mazurach. Wyglądał na dość ogarniętego do czasu, kiedy przyznał się, że ma raka i preferuje leczenie jakimś dziwnym białym płynem od znachora od leków. Tzn niby je jeszcze brał, ale skłaniał się ku przejściu tylko na ten płyn. Bardzo go zachwalał i wydawał na niego majątek. Próbowaliśmy z nim delikatnie pogadać, ale w końcu machnęliśmy ręką. Jest dorosły i był ewidentnie zaślepiony. Czasem o nim myślę i zastanawiam się, czy jeszcze żyje.
      • crises Re: Cieciorka w nodze. 17.05.14, 08:53
        No co Ty, Barta nie czytasz?!

        blogdebart.pl/2010/03/07/warzywko-w-lydzi/
      • croyance Re: Cieciorka w nodze. 04.02.15, 00:58
        To, ze chorzy ludzie i ich rodzina sa sklonni do glupot, totalnie rozumiem - czlowiek nie mysli racjonalnie, kocha, boi sie, to jest dla mnie zrozumiale. Ale sku...synow, ktorzy taki lek wykorzystuja wyludzajac pieniadze na jakies idiotyczne terapie, i dajac ludziom nadzieje na wyleczenie, wsadzalabym do wiezienia. Czlowiek, ktory sie boi o swojego najblizszego jest bezbronny, i takie praktyki to po prostu przestepstwo; legalne i moralne.
    • 1yna-taka Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 09:35
      Bo,żesz ty mój.........
    • feel_good_inc Debili nie sieją 15.05.14, 09:35
      A mało to na ematce zwolenniczek homeopatii i antyszczepionkowych?
      A ta cieciorka to pomysły góró od magicznej witaminy B17, co to mamuśkę papierosem przypalał, a w bąbel potem wkładał cieciorkę i po tym mamusia była zdrowa, więc uznał, że jest to cudowny lek na wszystko z rakiem na czele.
      • easyblue Re: Debili nie sieją 15.05.14, 09:38
        Homeopatia to inna działka.
        Zresztą leki apteczne /bynajmniej nie homeo/ częstokroć mają niższą skutecznosc niż... placebo.
        • feel_good_inc Re: Debili nie sieją 15.05.14, 09:42
          easyblue napisała:
          > Homeopatia to inna działka.

          Nie, dokładnie ta sama.
          Ba, wystarczy poczytać historię powstania najbardziej rozpowszechnionych środków - np. Oscillococcinum - boki można zrywać.

          > Zresztą leki apteczne /bynajmniej nie homeo/ częstokroć mają niższą skutecznosc
          > niż... placebo.

          Nie zagłębiaj się w głupią demagogię.
          • easyblue Re: Debili nie sieją 15.05.14, 10:29
            > Nie zagłębiaj się w głupią demagogię.
            Przecież to fakt. Jeżeli dla Ciebie niewygodny, to masz podejście jak ci od cieciorkismile)
            • morgen_stern Re: Debili nie sieją 15.05.14, 10:35
              Źródło tego "faktu" poproszę.
          • karola1008 Re: Debili nie sieją 19.05.14, 15:37
            A'propos oscillo. Moja siostra twierdziła kiedyś, że to jest najlepszy lek na świecie. Pobrać przez tydzień, położyć się do łóżka i po 7 dniach człowiek jest wyleczony "bez antybiotyku". Tak mnie to irytowało, że któregoś dnia złapałam całe opakowanie, tzn. takie w którym było 10 tych fioleczek z granulkami z zjadłam całą zawartość na raz. Nawet mi się niedobrze nie zrobiło, gwoli ścisłości - dobrze też nie. Było dokładnie tak, jak przed eksperymentem big_grin. Jak słucham znajomych matek, które mnie przekonują, że oooo, dzieciak odkąd chodzi do homeopaty, w ogóle bez antybiotyków choruje, tylko gorączkę się obniża i po 5 dniach zdrów jak ryba. Ani ja, ani mąż, ani dzieci nie chodzimy do homeopatów, a też jakoś bez antybiotyków chorujemy - sporadycznie zresztą. Czasem wystarczy zmienić przychodnię rejonową.
            To tyle w kwestii "leków" homeopatycznych.
            • morekac Re: Debili nie sieją 19.05.14, 19:14
              Homeopatia ma moim zdaniem jedną niewątpliwą zaletę: otóż przy przeziębieniach unika się brania antybiotyków (często bez potrzeby), tylko cierpliwie czeka się, aż homeopatia zadziała - czyli po prostu organizm sam dojdzie do siebie. Człowiek ma po prostu poczucie, że coś robi celem odzyskania zdrowia.
              Z dawnych lat pamiętam powiedzenie: Katar leczony trwa 7 dni, a nieleczony - tydzień.
              • wielkanocnaniespodzianka Re: Debili nie sieją 02.02.15, 22:05
                Homeopatia NIE DZIALA, co potwierdzono naukowo.
                • croyance Re: Debili nie sieją 04.02.15, 01:00
                  Ale jesli czlowiek bierze placebo i WIE, ze to placebo, to placebo i tak dziala smile Organizm latwo oszukac zwyczajnym rytualem brania tabletki.
            • lafiorka2 Re: Debili nie sieją 04.02.15, 10:25
              karola1008 napisała:

              > A'propos oscillo. Moja siostra twierdziła kiedyś, że to jest najlepszy lek na ś
              > wiecie. Pobrać przez tydzień, położyć się do łóżka i po 7 dniach człowiek jest
              > wyleczony "bez antybiotyku". Tak mnie to irytowało, że któregoś dnia złapałam c
              > ałe opakowanie, tzn. takie w którym było 10 tych fioleczek z granulkami z zjadł
              > am całą zawartość na raz. Nawet mi się niedobrze nie zrobiło, gwoli ścisłości -
              > dobrze też nie. Było dokładnie tak, jak przed eksperymentem big_grin. Jak słucham z
              > najomych matek, które mnie przekonują, że oooo, dzieciak odkąd chodzi do homeop
              > aty, w ogóle bez antybiotyków choruje, tylko gorączkę się obniża i po 5 dniach
              > zdrów jak ryba. Ani ja, ani mąż, ani dzieci nie chodzimy do homeopatów, a też j
              > akoś bez antybiotyków chorujemy - sporadycznie zresztą. Czasem wystarczy zmieni
              > ć przychodnię rejonową.
              > To tyle w kwestii "leków" homeopatycznych.

              o to,to...
              Mam znajomą, która wierzy w homeopatę.. i już chyba ze cztery baby z jej klatki latają tam...Po lekarstwa gdzies na obrzeża miasta...A młodzi chorują na potęgę...z tym, że ona z katarkiem leci do homeopaty big_grin
              Ale to,że młodszy w zeszłym roku 3 x zapalenie oskrzeli miał to uj...łazi z nim dalej do
          • jejunia123 Re: Debili nie sieją 02.02.15, 18:32
            Mi oscillococcinum pomógl nie raz w trakcie ciązy, bo nie ma chyba bezpieczniejszego leku więc się z Tobą nie zgodzę
            • morekac Re: Debili nie sieją 02.02.15, 19:09
              Jesteś pewna, że nie wyzdrowiałabyś bez tego? W wyniku upływu czasu, tak po prostu, jak to zdarza się ludziom zdrowieć w lekkich chorobach nie wymagających zbytniego arsenału medycznego?
              Mogę się zgodzić, że nie szkodzi. Nie wiem, czy pomaga - akurat leki homeopatyczne zdaje się, że nie muszą mieć badań dotyczących skuteczności, samo zaś placebo ma skuteczność 30% podobno.
            • nanuk24 Re: Debili nie sieją 04.02.15, 05:42
              Mnie pomoglo trzykrotne okrazenie domu sasiada.
        • wuika Re: Debili nie sieją 15.05.14, 09:44
          Tak, inna. Bo są sprzedawane w aptece i głupi ludzie się nabierają na megadrogi cukier, bo przecież w aptece to same skuteczne rzeczy leżą i czekają.
          • feel_good_inc Re: Debili nie sieją 15.05.14, 09:46
            wuika napisała:
            > Tak, inna. Bo są sprzedawane w aptece i głupi ludzie się nabierają na megadrogi
            > cukier, bo przecież w aptece to same skuteczne rzeczy leżą i czekają.

            Tego który wziął łapówę za wpisanie do ustawy o lekach, że środki homeopatyczne nie wymagają dowodów skuteczności terapeutycznej należałoby rozstrzelać metodą katyńską.
            • wuika Re: Debili nie sieją 15.05.14, 09:49
              Mną ostatnio telepało, jak się okazało, że na Śląsku AM (czy jak to teraz się nazywa) odpala studia podyplomowe z homeopatii. Noż ja pierdziu.
              • feel_good_inc Re: Debili nie sieją 15.05.14, 09:55
                wuika napisała:
                > Mną ostatnio telepało, jak się okazało, że na Śląsku AM (czy jak to teraz się n
                > azywa) odpala studia podyplomowe z homeopatii. Noż ja pierdziu.

                Tłumaczenie rektora było rozbrajające. "Jest tylu debili którzy chcą za to płacić, że po prostu musimy kształcić "specjalistów" od leczenia cukrem."
                • marychna31 Re: Debili nie sieją 15.05.14, 10:49
                  Każdy "lekarz", który ma ochotę "leczyć" i "kształcić sie" w zakresie homeopatii powinien mieć w trybie ekspresowym odbierane prawo wykonywania zawodu i zwracać kasę podatnikom za studia medyczne.
        • kruszczyca Re: Debili nie sieją 15.05.14, 10:11
          > Zresztą leki apteczne /bynajmniej nie homeo/ częstokroć mają niższą skutecznosc
          > niż... placebo.
          >

          Nieprawda. Leki apteczne przed dopuszczeniem do obrotu przechodzą szereg badań potwierdzających ich skuteczność, w tym badania z grupą kontrolną otrzymującą placebo. To, że w przypadku danego pacjenta mogą nie pomóc, to wina źle dobranego przez lekarza leku, a nie kwestia jego ogólnej nieskuteczności. Trzymajmy się faktów.
          • easyblue Re: Debili nie sieją 15.05.14, 10:33
            wiadomosci.onet.pl/nauka/leki-na-depresje-dzialaja-tak-samo-jak-placebo/tvphx
            To takie pierwsze z brzegu,bo nie chce mi się grzebać.

            > Nieprawda. Leki apteczne przed dopuszczeniem do obrotu przechodzą szereg badań
            > potwierdzających ich skuteczność,
            To temat rzeka. Nie wchodziłabym w to.
            Wiadomo, że koncernom farmaceutycznym nie zależy na zdrowej ludności. Ma pomóc, ale tylko na tyle, by pacjent poczuł się lepiej i sięgał po kolejny lek.
            • morgen_stern Re: Debili nie sieją 15.05.14, 10:42
              Przy poważnej, zagrażającej życiu chorobie będziesz równie konsekwentna? Już widzę, jak przy cukrzycy czy choćby raku łykasz homeopatię.
              • przeciwcialo Re: Debili nie sieją 15.05.14, 16:40
                Przy cukrzycy II spokojnie mozna sie obyc bez leków i insuliny ale trzeba zmienic diete.
              • majenkir Re: Debili nie sieją 17.05.14, 04:59
                morgen_stern napisała:
                > Przy poważnej, zagrażającej życiu chorobie będziesz równie konsekwentna? Już wi
                > dzę, jak przy cukrzycy czy choćby raku łykasz homeopatię.



                Mowisz - masz big_grin
            • feel_good_inc Hurr Durr spiseg 15.05.14, 10:48
              easyblue napisała:
              > To temat rzeka. Nie wchodziłabym w to.
              > Wiadomo, że koncernom farmaceutycznym nie zależy na zdrowej ludności. Ma pomóc,
              > ale tylko na tyle, by pacjent poczuł się lepiej i sięgał po kolejny lek.

              Nie ma większego spisku big pharmy niż homeopatia - środki, których wyprodukowanie nic nie kosztuje, nic nie robią, nie mają żadnych skutków ubocznych, a idą jak woda za ciężkie pieniądze.
              • wuika Re: Hurr Durr spiseg 15.05.14, 10:49
                feel_good_inc napisał:


                > Nie ma większego spisku big pharmy niż homeopatia - środki, których wyprodukowa
                > nie nic nie kosztuje, nic nie robią, nie mają żadnych skutków ubocznych, a idą
                > jak woda za ciężkie pieniądze.
                >

                Ludzie pany - nie mają skutków ubocznych tongue_out Dobre i to.
                • feel_good_inc Re: Hurr Durr spiseg 15.05.14, 10:57
                  wuika napisała:
                  > Ludzie pany - nie mają skutków ubocznych tongue_out Dobre i to.

                  No nie mają. Chyba, że ktoś ma cukrzycę i za dużo zje cukru po 4 tysiące/kg wink
                  • wuika Re: Hurr Durr spiseg 15.05.14, 11:01
                    Miało być: ludzkie pany smile
                    Ale fakt, jedynie co, to się można przecukrować. Oraz zgubić złudzenia - to może boleć wink
            • aandzia43 Re: Debili nie sieją 15.05.14, 12:25
              Nie ekscytuj się twardym połączeniem leków antydepresyjnych i placebo, bo za mało wiesz na ten temat. Na twoim miejscu absolutnie nie wchodziłabym w to wink
              Wiwiększość antupdepresantow .na większość osób NIE WYMAGAJACYCH TAK NAPRAWDE zażywania ich po prostu nijak nie działa. Coś jak wit. C na osobę bez niedoboru tej witaminy. Wisikuje się nadmiar i spoko. Z antydepresantami nie jest aż tak prosto, ale mie komplikujmy. Natomiast na osoby z zzaburzeniami gospodarki serotoniną antydepresanty działają wyraźnie, co jest obserwowane przez chorych (poprawa kondycji fizycznej, podniesiony próg bolowy, podniesiony próg pobudliwosci, ustanie różnorakich bólów), ich otoczenie, jest mierzalne (testy pamięci, poprawa funkcji poznawczych, testy osobowości) oraz znajduje odbicie w obrazie mózgu (jakieś mocno subtelne badania). Coś jak wit. C na osobę chorą na szkorbut wink Ach, rozumiem, wit. C to wymysł pazernych koncernów big_grin
          • myelegans Re: Debili nie sieją 17.05.14, 15:18
            Tzw. Leki homeopatyczne nie sa zaliczane do kategorii lekow, a suplementow, podobnie jak witaminy i inne odzywki i jako takie nie przechodza prob klinicznych, gdzie musza wykazac skutecznksc terapeutyczna.
            Sa poddawane badanion toksykologicznym, czyli ile trzeba wziac, zeby skladnik byl szkodliwy, bo jak wiadomo, nawet woda jest toksyczna.
            A ze homeopatyczne suplementy maja 100% zawartosc cikru w cukrze to sa bardzo bezpieczne, tak jak czekolada.
        • attiya Re: Debili nie sieją 15.05.14, 13:01
          tak, zgadza sie, co innego zrobić - jak ja - syrop z malin, aronii czy innej pigwy oraz syrop na kaszel z cebuli/sosnowy - dobry czas obecnie na ten syrop tongue_out a co innego chodzić latami z raną własnoręcznie wykonaną uncertain
        • slawekopty Re: Debili nie sieją 15.05.14, 14:53
          easyblue napisała:

          > Homeopatia to inna działka.
          > Zresztą leki apteczne /bynajmniej nie homeo/ częstokroć mają niższą skutecznosc
          > niż... placebo.

          Nie można mieć mniejszej skuteczności od zerowej skuteczności wink
    • obrus_w_paski Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 09:37
      Moze nie dotyczy medycyny alternatywnej , ale odlotów tak:
      Znajoma ze studiów, po 30 matka dwójki dzieci wykształcona, maz rownież całkiem ok.
      Kiedys spotkałyśmy sie na ulicy, zaprosiła mnie na kawę do siebie, chętnie poszłam.
      Jak juz usiadłam to zupełnie spokojnie zaczęła mi opowiadać o kosmitac którzy planują nas (tj ich rodzine bo oni wierzą) zbawić od końca swiata, ze widzieli statek kosmiczny, ogólnie paranoja miała dosyć mocne podstawy, dużo szczegółów i skomplikowanych intencji tych kosmitów. Na początku autentycznie myślałam ze to żart, ale nie.
      Koniec swiata miał nastąpić w zeszle Boże narodzenie wiec w lutym sama chętnie zaproponowałam spotkanie i sie lekko podpytalam ( bo naprawde tak wierzyli w ten koniec świata ze aż mi ich żal było), była bardzo rozczarowana ale wiary nie traciła- uważała ze to tylko taka próba ze strony kosmitów.
      Co wiecej, nie sa w tym wszystkim odosobnieni, podobno maja jakies Zloty, spotkania itp.
      Jak dla mnie sekta.
      • feel_good_inc Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 09:40
        obrus_w_paski napisała:
        > Co wiecej, nie sa w tym wszystkim odosobnieni, podobno maja jakies Zloty, spotk
        > ania itp.
        > Jak dla mnie sekta.

        No to pytanie pomocnicze - czym oprócz liczby członków się ta sekta znacząco różni od dowolnego innego kościółka, w którym wierni uważają, że ich po śmierci jakiś żyd-zombie do nieba zabierze? wink
        • obrus_w_paski Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 09:41
          Ależ jak to rownież sekta tyle ze zalegalizowana.
        • wuika Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 09:43
          Dla mnie niczym suspicious Jedno i drugie (i trzecie i piętnaste) ryje beret i odbiera rozsądek.
          Chociaż nie, jest różnica - te bardziej ogólne mają sporą część "że-niby-wyznawców", którzy nie są fanatyczni, a do kościoła należą, bo tradycja, rodzice, ładny ślub, bo wypada. W tych nowych sektach to raczej takie chłodne podejście nie rokuje dobrze - no żeby do czegoś nowego przejść / dać się omotać, to trzeba być w to nowe coś zaangażowanym. Dlatego są groźniejsze - współczynnik świrów i fanatyków większy.
      • easyblue Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 10:03
        Ja rozumiem wiare w kosmitów /w końcu Ziemianie też kosmicitongue_out/, ale oczekiwanie na zbawicieli z dokładną datą etc bardzo źle mi sie kojarzy.
        Bardzo bym chciała z taką osobą pogadać i postarać się zrozumieć jej tok myślenia. A że to możę być sekta.... coś za bardzo tym pachnie...
      • attiya Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 13:00
        ojtam tongue_out moje dziecko każe drzwi do pokoju zamykać, bo w nocy widzi siedzących na schodach kosmitów tongue_out Ale to może jest jakoś związane z tym, że ostatnio namiętnie ogląda wszelkie cykle programowe o kosmitach i innych obcych - głównie Discovery i inne National suspicious
    • wuika Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 09:38
      Spotkaliśmy. To takie samo ebnięcie, jak z "nie szczepię na nic, wszystko wyleczę homeopatią albo eko-sreko-czystym jedzeniem bez niczego". Fanatyków nie przekonasz suspicious
    • wuika Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 09:41
      A, jeszcze mi się przypomniało: polazłam kiedyś na forum / stronę internetową ludzi z mózgiem zrytym cieciorką - nosi się na nodze ropiejącą, wrzodziejącą, krwiawiącą ranę, są specjalne harmonogramy wymiany opatrunków, wymiany cieciorki, etc. Nie wiem, jak ludzie mogą być tam zaślepieni, mam nadzieję, że nie trafi na nikogo z moich bliskich, bo doprawdy - trudno przekonać.
      • obrus_w_paski Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 09:45
        O rany aż z ciekawości sklikalam w Google Grafika "cieciorka w nodze", przecież to jakies masakrycznie obrzydlistwo!!
        • wuika Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 09:50
          Polecam melisę, jakbyś nie umiała usnąć.
        • chipsi Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 10:43
          O fuj! Też sobie wklikałam... Co za po..by!
          • cosmetic.wipes Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 12:18
            Mnie tez ciekawość poniosła. Blee.
        • attiya Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 13:03
          ja wolałam nie szukać w necie, po co, chcę spokojnie potem spać w nocy tongue_out
      • mood_indigo Pokazówka. 15.05.14, 09:45
        Wiesz co, ona nam chciała to pokazywać, żeby nas przekonać, że nic się nie dzieje, że rana jest... hm, czysta. Odmówiliśmy, bardzo zdecydowanie smile
        Ona sobie to ziarno wymienia co jakiś czas, mówi, że jak jest gotowe - czytaj nazbierało już toksyn to wystarczy tylko lekko nacisnąć i ono samo wyskakuje. Na miejsce starego wkłada nowe, takie ze sklepu, z paczki. Argument ekonomiczny był jednym z jej wiodących, kupujesz sobie paczkę cieciorki w Realu i masz na długo.
        • wuika Re: Pokazówka. 15.05.14, 09:50
          No ba! Taka tania rana, kto by się nie skusił! tongue_out
          • mag1982 Re: Pokazówka. 15.05.14, 10:22
            big_grin
          • claudel6 Re: Pokazówka. 03.02.15, 22:44
            big_grin
        • aquella Re: Pokazówka. 15.05.14, 09:56
          nie lepiej hummusu zrobić? - pyszny jest wink
          • obrus_w_paski Re: Pokazówka. 15.05.14, 10:14
            Tez o hummusie pomyślałamsmile)
            Dlatego nie chce juz oglądać żadnej terapii, nie chce zeby mi cieciorka zbrzydla
      • ilonka001988 Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 14:12
        Dobrze że nie miałałm pełnego żołądka... a tyle razy sobie mówię żeby NIE SPRAWDZAĆ takich rzeczy na google grafika.
    • mx3_sp Re: Przepis tutaj jest i zdjęcie - hard uwaga. 15.05.14, 09:54
      angicafe.blogspot.com/2013/03/metoda-nia-czosnek-kapusta-i-cieciorka_6.html tutaj
      • wuika Re: Przepis tutaj jest i zdjęcie - hard uwaga. 15.05.14, 09:57
        I w samym harmonogramie jest opis: smrodliwe, boli, ciągnie, szczypie, wysięk z krwi. Co za łosie uncertain
        • mx3_sp Re: Przepis tutaj jest i zdjęcie - hard uwaga. 15.05.14, 09:58
          zdjęcia widziałaś? Jak można sobie taką ranę zrobić. Ciekawe co na to dermatolog.
          • wuika Re: Przepis tutaj jest i zdjęcie - hard uwaga. 15.05.14, 10:00
            No jak to co? Nic. Po to sobie to robisz, żeby po lekarzach nie chodzić i nie umierać na wszystko tongue_out
            • mood_indigo Badania. 15.05.14, 10:04
              Z tego co wiem ona się bada, na szczęście. ale jakby tak (odpukać) jednak zachorowała to, biorąc pod uwagę jej zaangażowanie i wiarę w metodę, nie wiem co by było...
              • kitka05 Re: Badania. 15.05.14, 11:01
                Moja znajoma ma koleżankę, która stosowała tą metodę z cieciorką w nodze i sporo mi o niej opowiadała. Krótko jej historia: dziewczyna młoda, bezdzietna, ma raka. Ponieważ chce mieć dzieci, nie decyduje się na operację, tylko wertuje wszelkie informacje na temat metod alternatywnych. Znajduje informację o cieciorce i stosuje ją. Ok. 8 miesięcy później jest z nią bardzo źle i musi być poddana natychmiastowej operacji. Okazuje się, że ma rozległe przerzuty. Ma wycięte prawie wszystko. Tak uleczyła ją cieciorkasad
      • melancho_lia Re: Przepis tutaj jest i zdjęcie - hard uwaga. 15.05.14, 10:04
        Jezuu, masakra jakaś. Nie wiem jak można sobie coś takiego zrobić...
      • lafiorka2 Re: Przepis tutaj jest i zdjęcie - hard uwaga. 04.02.15, 10:50
        weemx3_sp napisała:

        > angicafe.blogspot.com/2013/03/metoda-nia-czosnek-kapusta-i-cieciorka_6.html tutaj


        weeeż kuśwaaa co to??!!!!
    • anika772 Re: Przepis tutaj jest i zdjęcie - hard uwaga. 15.05.14, 10:10
      Na litość boską, ja tu lody spożywam na śniadanie!!
      Coś okropnego, czy ci ludzie mają wszystko ok z głowami???
      • mx3_sp dowód z skuteczność: 15.05.14, 10:12
        nie dałam rady, draże temat, co wyczytałam na jednym z forów:

        ...Pęcherz był gotowy i ja musiałem przeciąć martwą skórę aby opróżnić zawartą surowicę więc to zrobiłem — kiedy surowica wyciekła z pęcherza moja mama powiedziała mi , że poczuła ulgę w bólu — to była pierwsza oznaka, że leczenie zadziała."
        • easyblue Re: dowód z skuteczność: 15.05.14, 10:25
          >to była pierwsza oznaka, że leczenie zadziała."
          O, to podobnie jak z bólem. By przestałą bolec głowa, wystarczy sie walnąc młotkiem w palec.
          • chipsi Re: dowód z skuteczność: 15.05.14, 10:48
            Bardziej adekwatne porównanie to przestać się na chwilę naiwaniać młotkiem po głowie i jeśli wtedy boli mniej znaczy że walenie młotkiem działa smile
          • lafiorka2 Re: dowód z skuteczność: 04.02.15, 10:52
            easyblue napisała:

            > >to była pierwsza oznaka, że leczenie zadziała."
            > O, to podobnie jak z bólem. By przestałą bolec głowa, wystarczy sie walnąc młot
            > kiem w palec.
            >

            zaje... oplułam monitor tongue_out
    • mdro Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 10:14
      Jak ona taka ortodoksyjna katoliczka to może jej powiedz, że to zabobony, gusła i myślenie magiczne? Choć osobiście wątpię, niestety, żeby poskutkowało...
      • kietka Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 10:15
        oni wierza, za ta ropa, to ucekająca choroba??? OJP
        • wuika Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 10:18
          Tak. Skoro jest wyciek krwawy, ropa, osocze brudne - po prostu widocznie organizm miał się z czego oczyszczać suspicious Nie wiem, gdzie zostało stracone taki logiczne wytłumaczenie, jak to, że te wszystkie syfy to się po prostu z otwartej rany biorą.
          • easyblue Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 10:23
            Wiara czyni cudasmile
            Wszystko super, dopóki nie zaczną ową metodą próbowac leczyć na siłę innychuncertain
          • memphis90 Re: Cieciorka w nodze. 02.02.15, 21:44
            Szlachetne ropienie ran. Ja bym im zaproponowała kataplazm z koziego łajna - działa lepiej niż jakaś cieciorka, która nie jest przecież polską rośliną i zwyczajnie nie działa na polskie choroby!
    • easyblue Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 10:21
      Ale wiecie, co było by najstraszniejsze? Gdyby metoda faktycznie działałabig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      W końcu upuszczanie krwi do dziś jest praktykowane i... medycznie uzasadnionetongue_out A wiele osób po oddaniu krwi (także ja) czuje się fantastycznie. Więc może podstawy takiego "leczenia" faktycznie są, ale inna rzecz, że owa cieciorka powinna być z czystych upraw, jeżeli już miałaby "leczyć".
      Generalnie dziwaczne zabiegi często są skuteczne; jeżeli kiedyś stosowano trepanacje na "upuszczenie nadmiaru płynów", a dopiero teraz mamy świadomość, że chodzi o zlikwidowanie ciśnienia?
      Z innej beczki - jeżeli raka zwalcza sie niszcząc cały organizm, to czy owa cieciorka faktycznie taka straszna?smile
      • ichi51e Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 14:38
        Nie oslabiaj mnie.
        • easyblue Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 14:47
          Żeń-szeń jest dobry na słabościbig_grin
      • memphis90 Re: Cieciorka w nodze. 02.02.15, 21:45
        Krwioupusty stosuje się wyłącznie w hemochromatozie, w żadnej innej sytuacji medycyna nie przewiduje leczniczego upuszczania krwi.
      • croyance Re: Cieciorka w nodze. 04.02.15, 01:09
        Najsmieszniejsze jest to, ze - jak podejrzewam, bo nie mam odwagi czytac wiecej o cieciorce, czy nie daj Boze ogladac zdjec - zasada tego 'leczenia' ma byc taka, w teorii, jak przy szczepieniach; organizm mobilizuje uklad odpornosciowy do walki z cieciorka (Jezu, nawet jak o tym pisze, to mi slabo ...), i tym samym ogolnie sie wzmacnia, czy cos w tym stylu. Chyba o to mialo chodzic? Jakim cudem wiec ci sami ludzi przeciwni sa szczepionkom?

        A metod dziwnych jest faktycznie wiele, np. implant z cudzego kalu na choroby jelit. Pomysl obrzydliwy, ale medycznie udowodnione, ze dziala. No ale nie robi sie tego w domu, tylko elegancko w szpitalu, i nie w takiej formie, jak to sobie by mozna wyobrazic ...
    • anel_ma Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 10:24
      >Ortodoksyjna katoliczka - piszę, bo może to ma znaczen ie?

      ma znaczenie, takie osoby sa bardzo podatne na manipulację i łatwo wierzą w "cuda" (skoro juz raz w cos bezkrytycznie wierzą...)
    • 3fanta Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 10:26
      Niedobrze mi czemu nie uprzedzacie,żeby nie czytać przy jedzeniu?
      • mx3_sp A dzieci swoje też tak leczy? n/t 15.05.14, 10:29
      • kietka Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 10:30
        tutaj nie ma marginesu bezpieczenstwa, czysta głupota.
        reakcja organizmu na ciało obce. stad zwieksza sie mobilizacja i układ odpornosciowy działa sprawniej, stad moze te cuda, ale na dłuzsza mete to zabojstwo dal organizmu.
        • feel_good_inc Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 10:45
          kietka napisała:
          > tutaj nie ma marginesu bezpieczenstwa, czysta głupota.
          > reakcja organizmu na ciało obce. stad zwieksza sie mobilizacja i układ odpornos
          > ciowy działa sprawniej, stad moze te cuda, ale na dłuzsza mete to zabojstwo dal
          > organizmu.

          Takie podejście działa w przypadku akupunktury (albo równie skutecznego losowego nakłuwania igłami), gdzie mikrouszkodzenia tkanek powodują wyrzut substancji przeciwbólowych i przeciwzapalnych i zmobilizowanie układu odpornościowego, a nie w przypadku ropiejącej rany.
          • kietka Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 10:50
            w przypadku ciała obcego w tkance również.
    • kropkacom Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 10:31
      Pani ma psychiczne problemy.
    • landora Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 10:35
      Aż mi się słabo zrobiło.
      Fuj...
    • landora Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 10:39
      Jezu, ja przeczytałam "cieciorka w modzie" i weszłam w wątek z nadzieją, ze znajdę jakieś fajne przepisy....
      • wuika Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 10:39
        Lol!
        • ponis1990 Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 13:46
          Więc tak apropos, to ja sobie zrobiłam ostatnio pyszną sałatkę z cieciorką, majonezem, groszkiem, szynką i kukurydzą - całkiem dobresmile
          Też myślałam, że ktoś się majtnął - zamiast cieciorka w nodze miało być noga z cieciorką - że kurza, albo wieprzowa?... big_grin
      • karola1008 Re: Cieciorka w nodze. 19.05.14, 15:43
        landora napisała:

        > Jezu, ja przeczytałam "cieciorka w modzie" i weszłam w wątek z nadzieją, ze zna
        > jdę jakieś fajne przepisy....
        Cóż, nie Ty jedna...
    • demonii.larua Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 10:44
      Na takich oszołomów to nawet zgon (zakażenie organizmu na przykład) nie podziała, nie wiem czy takich działań nie należałoby by podpiąć pod jakieś zaburzenie psychiczne, bo ta ortodoksyjna wiara mocno się kłóci z tym co ta pani sobie robi. Dobrze, że dzieciakom nie funduje takich "atrakcji" (bo nie funduje prawda?).

      Przy okazji, był tu niedawno wątek o forumowych obrzydliwościach.
      To jest mega obrzydliwe w porównaniu z jajówami czy innymi małżami.
      • mood_indigo Dzieci. 15.05.14, 10:55
        Dzieci na pewno tym nie leczy. Dwie córki, w sumie już dorosłe, jedna niedawno wyszła za mąż, druga studiuje za granicą. Nie zdziwiła się naszą reakcją, mówiła, że córki też mówią że nie jest to zbyt mądre smile
        • demonii.larua Re: Dzieci. 15.05.14, 11:00
          Hardkor big_grin
    • lelija05 Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 10:52
      Osłabłam.
      Już to pisałam, i to całkiem niedawno, ale powiedzcie mi, jak to jest, że mimo postępu technicznego, mentalność ludzi nie zmieniła się od wieków, nadal panuje wiara w gusła i zabobony, byle szmaciarz z charyzmą potrafi sobie owinąć wokół palca setki ludzi - ks Lemański, "znachor" z Nowego Sącza, Rydzyk czy inni sekciarze.
      I zastanawiam się, jeszcze, czy mamy takie czasy - okoliczności, które sprzyjają powstawaniu chorób psychicznych, czy to jest kwestia wymaganej obecnie zgody na leczenie psychiatryczne i stąd taki wysyp wariatów?
      • feel_good_inc Nie, tylko jedno się zmieniło 15.05.14, 11:05
        lelija05 napisała:
        > I zastanawiam się, jeszcze, czy mamy takie czasy - okoliczności, które sprzyjaj
        > ą powstawaniu chorób psychicznych, czy to jest kwestia wymaganej obecnie zgody
        > na leczenie psychiatryczne i stąd taki wysyp wariatów?

        Ze względu na powszechny dostęp do internetu ci wszyscy debile, o których nigdy nie słyszałabyś są o jedno kliknięcie od ciebie.
        • mood_indigo Re: Nie, tylko jedno się zmieniło 15.05.14, 11:08
          > Ze względu na powszechny dostęp do internetu ci wszyscy debile, o których nigdy
          > nie słyszałabyś są o jedno kliknięcie od ciebie.

          Też tak myślę. Plus dostępność ofert dla samych zainteresowanych - znajdują je przy porannej kawie.
        • lelija05 Re: Nie, tylko jedno się zmieniło 15.05.14, 11:13
          O, to też.
          Ale nie tylko w są bardziej "widzialni" w internecie, w codziennym życiu również.
          • feel_good_inc Re: Nie, tylko jedno się zmieniło 15.05.14, 11:23
            lelija05 napisała:
            > O, to też.
            > Ale nie tylko w są bardziej "widzialni" w internecie, w codziennym życiu równie
            > ż.

            Bo to teraz modne. Nie wstydzić się Jezusa. Nie wstydzić się znachora. Nie wstydzić się homeopatii. Wrzucać na fejzbuczka wklejki o tym jak to szczepionki połowę nastolatek w Japonii zabiły.
      • croyance Re: Cieciorka w nodze. 04.02.15, 01:13
        Ten postep techniczny to tez nie taki znowu nowy, zeby ludzki mozg sie do niego przystosowal ... jeszcze w 1885 roku swiat medyczny uwazal, ze cholera (i inne choroby) biora sie z miasmy, czyli 'zlego powietrza', i nie chcial uznac nadan np. Johna Snowa, ktory proponowal, ze cholere wywoluja bakterie ...
    • pederastwa Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 10:53
      Zaraz, a taka cieciorka jak dostanie wilgoci, to nie zaczyna kiełkować?
      • wuika Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 10:55
        O matko. Taka wizja dla mnie to już za dużo suspicious
      • mood_indigo Kiełkowanie. 15.05.14, 10:57
        Nic nie wspominała smile
        Ale ona to zakleja plastrem wodoodpornym żeby się normalnie myć, do kiełkowania potrzeba tlenu...? Jesu, nie wiem smile
        • kietka Re: Kiełkowanie. 15.05.14, 10:58
          oni to zmieniaja 2 razy dziennie, wiec pewnie juz zaczyna peczniec, albo mały kiełek sie pojawia smile
          smacznego hummusu
          • wuika Re: Kiełkowanie. 15.05.14, 11:01
            Opatrunek zmieniają dwa razy dziennie, samą cieciorkę rzadziej przecież smile
        • przeciwcialo Re: Kiełkowanie. 15.05.14, 16:43
          teziarenka sie wymienia. na youtubie sa filmy, zerknęlam, brrrr....
      • feel_good_inc Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 11:01
        pederastwa napisała:
        > Zaraz, a taka cieciorka jak dostanie wilgoci, to nie zaczyna kiełkować?

        Podejrzewam, że słone wycieki z ciała w połączeniu z ropą skutecznie zabijają skłonność do kiełkowania.
        Choć ponoć jednemu radzieckiemu człowiekowi udało się wyhodować jodłę w płucu (o ile można wierzyć takim źródłom). www.fakt.pl/Rosjanin-z-jodla-w-plucach,artykuly,43998,1.html
        • naturella Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 11:05
          Przeczytałam ten harmonogram cieciorkowania - szok, szok, szok, ze ludzie mogą byc aż tak głupi. A najgorsze jest to, ze tacy tez maja prawo głosować w wyborach uncertain
          • feel_good_inc Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 11:08
            naturella napisała:
            > Przeczytałam ten harmonogram cieciorkowania - szok, szok, szok, ze ludzie mogą
            > byc aż tak głupi. A najgorsze jest to, ze tacy tez maja prawo głosować w wybora
            > ch uncertain

            I do nich właśnie politycy kierują swoje słowa.
      • antyk-acap Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 12:05
        Potrzebne jest jeszcze światło.
        • pederastwa Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 12:24
          NIe wszystkie rośliny potrzebują światła do kiełkowania. Ziemniaki z powodzeniem kiełkują u mnie w piwnicy. A cebula w lodówce potrafi szczypior wypuścić - tyle, że jest on żółtawy, a nie zielony.
          Zresztą na logikę - prawie każde ziarno wkopane kilka centymetrów pod ziemię dostępu światła nie ma, a wykiełkuje z łatwością. Kluczowy jest tu dostęp do wilgoci i odpowiednia temperatura.
          Zobacz tu - zadanie 6: szkolamysleniamini.nq.pl/index.php?sec=wizytowka&id=1885
          • ponis1990 Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 13:52
            Z tym światłem, to mogę wywlec mój eksperyment w pierwszej klasie SP. Jedno ziarnko fasoli miało być hodowane w ciemnym miejscu i niepodlewane za często, drugie - w nasłonecznieniu, podlewane regularnie.
            To w ciemnym wyrosło mi tak bujnie że zarosło całą spizarkę, to w jasnym ledwo, ledwo (podejrzewam że jak dzieciak zbyt nadgorliwie dbałam o to drugiewink )
            • aneta-skarpeta Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 14:27
              mój syn tez robił taki eksperyment z fasolą

              mojej znajomej syn kiedys sobie włozył ziarnko jakieś małej fasoli do nosa i nic nie powiedział

              kolezanka zauwazyła jak wychodził mu pęd z nosa- wtedy się dopiero przyznał
              • claudel6 Re: Cieciorka w nodze. 04.02.15, 00:21
                uo matko! big_grin
    • baltycki Re: Przepis tutaj jest i zdjęcie - hard uwaga. 15.05.14, 10:57
      zdjęcie - hard uwaga.

      Ostrzezenie przed kliknieciem na link bywa skuteczne, Ty wklejasz zdjecie na 4 ekrany i ostrzegasz, zeby co? Zamknac oczy?
      Dlaczego zmuszasz mnie do ogladania czegos, czego ogladac nie zyczylbym sobie?
      • mx3_sp Re: Przepis tutaj jest i zdjęcie - hard uwaga. 15.05.14, 11:04
        jeśli się podjęło głupią decyzję to winny poza sobą nie powinno się szukać.
        • morgen_stern Re: Przepis tutaj jest i zdjęcie - hard uwaga. 15.05.14, 11:17
          Ale on ma rację, po cholerę to tu wrzucasz? Nie każdy ma ochotę natykać się na takie widoki. Klikam kosz.
          • mx3_sp Re: Przepis tutaj jest i zdjęcie - hard uwaga. 15.05.14, 11:25
            jest w temacie zdjęcie? Jest, jest uwaga, że ostro? Jest. Nie chcesz to po cholerę włazisz?
            • pederastwa Re: Przepis tutaj jest i zdjęcie - hard uwaga. 15.05.14, 11:28
              |Jak czytam wątek, to nie klikam każdego postu po kolei, tylko rozwijam cały od razu. Póżniej przewijam stronę. Nie sposób nie zawuważyć wielkiego zdjęcia.
            • morgen_stern Re: Przepis tutaj jest i zdjęcie - hard uwaga. 15.05.14, 11:30
              Posłuchaj mnie, głupia kobieto, mam ustawione forum tak, że otwiera mi się od razu cały wątek. Kulturalny człowiek nie wrzuca na forum samego drastycznego zdjęcia, tylko daje linka, wtedy mogłabyś mieć pretensje "po co oglądasz, przecież ostrzegałam".
              • mx3_sp Re: Przepis tutaj jest i zdjęcie - hard uwaga. 15.05.14, 11:37
                trudno Ciebie usłyszeć wyjątkowa mądra kobieto. Napisz mi dlaczego miałabym wiedzieć jak Ty masz ustawione forum?.
                • morgen_stern Re: Przepis tutaj jest i zdjęcie - hard uwaga. 15.05.14, 11:38
                  Jest to nieistotne - zdjęć drastycznych się nie wrzuca na ogólnodostępne forum ot tak sobie. Zwykła kultura tego wymaga.
                  • mx3_sp Re: Przepis tutaj jest i zdjęcie - hard uwaga. 15.05.14, 11:44
                    obrzydliwe tak, ale dramaturgii tutaj nie widać.
                • cosmetic.wipes Re: Przepis tutaj jest i zdjęcie - hard uwaga. 15.05.14, 12:22
                  Chyba większość ma ustawione forum na całą dyskusję. Jakoś tak głupio klikać po jednym poście.
              • easyblue Re: Przepis tutaj jest i zdjęcie - hard uwaga. 15.05.14, 14:42
                Drastyczne zdjęciebig_grin Dooobrebig_grin
    • morgen_stern Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 11:19
      A kto wczoraj oglądał czarno na białym w tvn24? Było i o słynnym obecnie znachorze i o "nowej, cudownej roślinie z Chin", która oczywiście leczy wszystkie choroby, wzmacnia, oczyszcza z toksyn etc. Ludzie poszaleli i kupują to w ogromnych ilościach.
      • kanga_roo Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 11:26
        kurde, a tak mi cieciorka smakowała ostatnio, co chwila zupę robiłam. teraz chyba przez rok nie tknę, bo mi się będzie kojarzyć...ble.
      • bei Aaaaaaaaaaaa 15.05.14, 12:45
        Wpisałam w google cieciorka w nodze, kliknęłam grafika i pożałowałam!!!

        To szarlataneria!
        Moze i prawdziwa jest metoda, ze infekcja - taka z wysoką gorączką w czasie inwazji choroby nowotworowej działa terapeutycznie, ale ileż odwagi? czy braku rozsądku ?, determinacji trzeba mieć by imać się takiego leczeniasad
    • zielonakrufka88 Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 11:42
      Jesoooooooo, jesoooooo czemu ja weszlam w ten watek!!!
      Obiad mam z glowy!
    • neffi79 Re: Cieciorka w nodze. 15.05.14, 11:46
      zdecydowanie najobrzydliszy wątek jaki czytałam
      doszłam zaledwie do połowy, miałam wyłączać i nagle tą fotą po oczach. Autentycznie rzyg.
      Ludzie są poebani.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka