z niepokalanie poczętymi ciążami. Taka myśl mi się nasunęła po lekturze dzisiejszych wiadomości.
Teściowa wiedziała, ale się nie interesowała co z dzieckiem. O ojcu ani słowa, biedak pewnie nie wiedział że kobieta zaciążona chodzi. Kołkiem osinowym sobie te dzieci zrobiła, czy niczym Maryja niepokalanie je poczynała bez pomocy mężczyzny?
Artykuł