asia_i_p
29.05.14, 09:33
Odkąd wróciłam z porodówki, nurtowało mnie to i dzisiaj akurat jest artykuł w Gazecie:
Wynagrodzenia w służbie zdrowia
To są kwoty brutto, jak sądzę, więc mnie to trochę telepie. Miałam okazję się przyjrzeć ich pracy - moja pierwsza nocka, kobieta miała nas cztery świeżo po cesarce i kursowała między nami czterema - czy nic nie boli, czy podać Ketonal, o szóstej na do widzenia dyżurowi jeszcze nas wszystkie stawiała do pionu i pomagała się umyć. Potem się przyjrzałam, że na dyżurze są dwie położne/pielęgniarki na położnictwie i dwie na noworodkach, a cały oddział zajęty, kilkanaście, jak nie dwadzieścia świeżych matek z noworodkami. Ciężka robota strasznie, a przedstawione pensje brutto, jak podejrzewam.