Dodaj do ulubionych

Trudny wybór

22.08.04, 22:21
Mam dylemat . Oboje z męzem dostaliśmy " nadprogramową " kasę .Jest to spora
kwota . Spodziewając się tych pieniędzy , od pewnego czasu "dzieliśmy skórę
na niedżwiedziu " i zaplanowaliśmy ,że pojedziemy do Egiptu ,pozwiedzać i
wypocząć .Dodam ,że nie jesteśmy bardzo zamożni , posiadamy przeciętne
dochody i co roku wyjeżdżamy wraz z dzieciakami nad Bałtyk , na wyjazdy
zagraniczne nie było nas stać .Jednak w międzyczasie , w sklepie meblowym
zobaczyliśmy super spanko .Nasze ma już swoje lata i nooo ,oczy nam się
zaświeciły na widok tego łóżeczka .Przydałoby się też wymienić okno i drzwi w
naszym mieszkaniu . Ot takie przyziemne sprawy .W tej sytuacji wizja podrózy
jakby przyblakła , chciałoby się jedno i drugie ,a tu trzeba wybrać .No i
właśnie , od kilku dni myślę nad tym wyborem .Mężuś uznał ,że wprawdzie Egipt
byłby podróżą naszego życia ,lecz szybko minie ,na wakacjach już byliśmy nad
morzem ,a okna ,drzwi i spanko zostaną z nami na baaaardzo długo .Zresztą to
on zawsze "mocniej stał na ziemi . Poradżcie ,co zrobiłybyście w takiej
sytuacji ,ten wybór to już właściwie tylko ode mnie zależy .Staruszek
powiedział ,jak zechcesz tak będzie .No właśnie ,a ja już sama nie wiem ,co
zechcieć .Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • oluncia Re: Trudny wybór 22.08.04, 22:34
      Ja tez jestem z tych co raczej twardo stoja na ziemi i jestem za okienkami,
      spankiem itp., ale chlopa mam takiego, ze wybralby Egipt na 100% i powiem Ci,
      ze bardzo sie ciesze, ze on taki jest bo ja bym gromadzila, gromadzila i
      gromadzila a dzieki niemu czuje czasami ze zyje. Wiem, ze nie pomoglam ale
      chcialabym bys wiedziala, ze w zyciu tak wazne sa chwile ( parafrazujac znana
      piosenkesmile) Pozdrawiam Ola
    • koleandra Re: Trudny wybór 22.08.04, 22:36
      Skoro pytasz to Ci powiem. Ja bez zastanowienia wybrałabym meble czy jakieś tam
      inne akcesoria do domu. Ale ja to straszna materialistka jestem.
    • donatta Re: Trudny wybór 22.08.04, 22:43
      Gdybym miała wybierać nagle, wybrałabym coś praktycznego - czyli w Twoim
      wypadku meble. Jeśli jednak wcześniej snuliście plany o wyprawie do Egiptu, to
      możecie potem czuć pewien żal i niedosyt. Że meble, kurcze fajne, ale tyle
      fajnych i niezapomnianych chwil mogło przejść koło nosa. W końcu w życiu nie
      tylko ważne jest na czym się śpi, ale i to, co się razem przeżyło i co można
      wspólnie powspominać. Zwłaszcza, że za jakiś czas stare meble się rozlecą i tak
      czy siak będziecie musieli coś kupićsmile A na extra wyjazd trudniej się
      zdecydować, bo to z kategorii przyjemności, a nie konieczności.
      Czyli ja stawiam na Egipt.
      • madelaine6 Re: Trudny wybór 22.08.04, 23:18
        Ja niedawno borykalam sie z podobna decyzja
        (w gre wchodzil wyjazd i cos do domu),ale
        zycie samo za mnie rozwiazalo sprawe:
        maz nie dostal urlopu sad(((
        Ale stawialam na wyjazd (tylko ze u nas byla to kwota
        rzedu 1200 zl).
        Zalezy jak stare sa te meble i czy faktycznie juz dlugo
        nie wytrzymaja?
      • utalia wspomnienia sa trwalsze niz meble 22.08.04, 23:19
        Absolutnie sie nie zgodze ze zdaniem Twojego meza, ze mebel zostanie a wakacje
        przemina. Udane wakacje nie przemijaja nigdy a wspomnienia i pamiec o mile
        przezytych wspolnych chwilach moze trwac dluzej niz sluzyc bedzie mebel. Nawet
        najladniejsze lozko po kilku latach sie opatrzy a wspomnienia beda swiezsze co
        roku. Wiadomo, ze we wspomnieniach sie wszystko idealizuje, nawet nie bedziecie
        czuli, ze jest goraco. A lozko jeszcze sobie kupicie, moze na raty? moze
        tansze...Utalia
    • nariolla Re: Trudny wybór 22.08.04, 23:22
      Dziękuję Wam . To dokładnie tak ,jak napisała donatta ,gdy zdecyduję się
      na "materialną " rozpustę ,to pozostanie chyba jakiś niedosyt ,może nawet
      żal .Gdy wybiorę podróż ,to wiadomo ,że wrażenia ,wspomnienia , z pewnością
      byłaby to wyprawa życia .Jednak dłuuuugo będzie trwało , zanim uda się
      zgromadzić te wszystkie Rzeczy , które teraz jakby na wyciągnięcie ręki się
      znalazły.Ufff ,dalej myślę : )
    • evee1 Re: Trudny wybór 23.08.04, 08:11
      A nie moznaby tak pojechac niekoniecznie do Egiptu i lozko tez kupic? smile)).
      • dyrgosia Re: Trudny wybór 23.08.04, 08:16
        Ja wybrałabym meble, lubię na codzień odrobinę luksusu, a w Egipcie gorąco,mogą
        Was okraść, a jeszcze tropikalne choroby, a na nowym spanku można wiele
        przeżyć....
    • weronikarb Re: Trudny wybór 23.08.04, 10:06
      Witaj
      Ja tez z tych materialistek, bardziej dbam o dom jak o siebie i swoje
      przyjemnosci. Dlatego wybralabym rzeczy do domku, wakacje moga poczekac. Lub
      tez podzielcie kwote czesc na to czesc na to i wtedy wyjedzcie nie az tak
      daleko teraz po sezonie naprawde mozna super trafic i poleniuchowac
      • ewa2233 Re: Trudny wybór 23.08.04, 10:14
        Jeśli meble byłyby CAŁKOWITĄ RUINĄ - zmieniłabym meble.
        Ale jeśli jeszcze wytrzymają i nie marzyłam o nich wcześniej- na 100% wycieczka!
    • bea.bea Re: Trudny wybór 23.08.04, 10:14
      niestety sama na wakacjach nie byłam od baaaarrrrdzo dawna , bo ciagle cos jest
      w domu cos do zrobienia,
      i z tego tez wzgledu jak zwykle zrobiłambym cos w domu....
      tu budze sie co dzień, i lubie jak jest fajnie, wakacje?....jeszce troche
      poczekają
    • anek.anek Re: Trudny wybór 23.08.04, 10:18
      czy okna przeciekają albo wieje od nich tak, że przez szpary liście wpadają?
      Jesli są naprawdę w fatalnym stanie, to wymieńcie. Jesli przeżyją jeszcze kilka
      lat, to jedź do Egiptu - druga taka okazja może się nie pojawić. z reguły
      łatwiej chyba zbierać na coś konkretnego jak okna czy łózko, niż realizować
      marzenia oszczędzając na nie kilka lat.
      • abiela Re: Trudny wybór 23.08.04, 10:20
        Jetsem za Egiptem, zwlaszcza, ze taka podroz traktowalabys w kategoriach
        podrozy zycia. Co zobaczysz to Twoje, wspomnienia pozostana, a meble zawsze
        mozesz jeszcze kupic - moze trafi sie jakas wyprzedaz czy inna okazja?
        Ja tak zawsze robilam - zwiedzilam z M. kawalek swiata, mimo ze w domu stare
        rozpadajace sie meble, 17-letnie auto. Ale wpsomnien i wsolnych chwil nikt nam
        nie odbierze.
        A.
    • ania.silenter_exunruzanka Re: Trudny wybór 23.08.04, 10:19
      My z mezem na 100% wybralibysmy Egipt.
      pozdrawiam
    • burza4 Re: Trudny wybór 23.08.04, 10:26
      Cóz - nie miewam takich dylematów. Na przyjemności wydawałam zawsze wyłącznie
      kasę nadprogramową, która została po niezbędnych zakupach. Inne podejście nie
      mieści mi się w głowie, no, może u bezdzietnych wolnych ptaków... nie rozumiem
      luzu u niektórych - mam znajomą która taką nadprogramową kasę roztrwoniła na
      błahe zakupy typu kamera cyfrowa i 32 calowy telewizor. Kupować coś takiego,
      kiedy ma się rozsypujący samochód i spłaca kredyt za mieszkanie??? dla mnie nie
      do pomyślenia... tym bardziej, ze potem słyszę lament, że rata kredytu wzrosła
      i znowu ma debet
    • sylvic Re: Trudny wybór 23.08.04, 10:28
      Egipt, skoro to kasa "nadprogramowa" to potraktujcie ją jakby jej nie było.
      Skoro do tej pory, żyliście bez tego łóżka okna itp to dalej też pożyjecie.
      Skoro to ma być taka podróż życia......???
      A może jakaś inna tańsza wycieczka - Egipt jednak jest stosunkowo drogi.
    • judytak wyjazd! 23.08.04, 12:17
      w końcu macie na czym spać

      a tego, co przeżyliście, tego, co zobaczyliście, nigdy nikt wam nie zabierze

      ale ja chyba nietypowa jestem :o)
      taka nieprzywiązana do dóbr materialnych :o)

      pozdrawiam
      Judyta
      • verdana Re: wyjazd! 23.08.04, 15:13
        Kiedyś wynajmowaliśmy kwaterę u takiej bardzo starszek pani na wakacjach. Nie
        mieliśmy dużo kasy, na cos tam oszczędzaliśmy (tu nie pojedziemy, bo drogo, tam
        też nie). I wtedy ona opowiedziała nam historyjkę.
        Miała w rodzinie brata-utracjusza. Jeździł z zoną po całej Europie, zwiedzili
        pół swiata, ale nie mieli grosza na wieksze mieszkanie, na inwestycje itd.
        Reszta rodziny była porządna, oszczędzała, gromadziła dobra materialne - słowem
        porzadni, normalni ludzia.
        No i przyszła wojna. Jakoś szczęśliwie wszyscy ją przeżyli. No i zebrali się
        razem. I wtedy kuzy-utracjusz powiedział. No widzicie? Kto jest mądry? Wyście
        wszystko stracili, a mnie pozostały wspomnienia.
        • burza4 Re: wyjazd! 23.08.04, 15:51
          Coż - do mnie to nie przemawia...

          Poza wszystkim - kto powiedział, że do Egiptu pojadą albo teraz albo nigdy?
          Wspomnieniami najbardziej cieszą się ci, którzy jednak wracają do stabilnej
          rzeczywistości, a nie do konieczności odmawiania sobie wszystkiego. Wtedy
          niestety zamiast myślenia jak było fajnie na wakacjach, myśli się - cholera
          jasna, lodówka pusta, co mnie podkusiło, zeby przepuścić 10 tys... Na
          wspomnieniach nie najwygodniej się sypia... że już nie wspomnę o tym, że dla
          mnie akurat wakacje w krajach arabskich stanowiły wielkie rozczarowanie, brud,
          smród nędza i ubóstwo...
          • dagbe Re: wyjazd! 23.08.04, 16:26
            Stawiam na wyjazd!
            Skoro autorka wątku ma przeciętne dochody i wyjeżdża na wakacje nad Bałtyk, to
            raczej ta dodatkowa kasa nie jest kwestią tak dramatyczną, jak przedstawiła
            Burza.
            Przede wszystkim jednak radzę przygotować się solidnie do wyjazdu, poczytać
            przewodniki, wybrać sprawdzone biuro podróży i dobrą (ale niekoniecznie
            najtańszą) ofertę.
            Polecam forum na Turystyce:
            Egipt: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=622
            Egipt - hotele: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14938
            Myslę, że raz na jakiś czas należą się fajne wakacje.
            Czyli - jeżeli Wasze okna i meble są w dobrym stanie, w lodówce zwykle jest
            masło i coś na chleb, nie spłacacie potwornego kredytu - jedźcie do Egiptu i
            bawcie się dobrze.

            Pozdrawiam,
            Dagmara
            • katse Re: wyjazd! 23.08.04, 19:27

              ja rozumuje tak...

              na meble moze jeszcze zarobie...a jak nie...z takimi jakie mam (w moim
              przypadku nie mam - bo dopiero mebluje powoli) da się przeżyć. a na Egipt może
              już nie dam rady zarobić...

              i pojechałabym na wycieczke...

              choc napeno potrzebowalabym kopniaka ze strony meża...ale on kocha podróżować...

    • i_graszka Re: Trudny wybór 23.08.04, 20:08
      Podróż, podróż i jeszcze raz podróż. Tak jak pisały Dziewczyny wcześniej - kasa
      jest naprogramowa, więc nie jest tak, że odejmiesz sobie (rodzinie) od ust,
      żeby zażyć przyjemności. A podróże wspomina się tak cudownie...
      I myślę, że entuzjazm, optymizm i czym tam jeszcze może natchnąć człowieka taka
      podróż są więcej warte od "prozy życia". Co nie znaczy, że uważam, że ta
      ostatnia nie jest ważna smile. Ale odrobina poezji od czasu do czasu - nawet ta
      kosztowna smile jest co najmniej równie warta.
    • nariolla Dziękuję -Kochane z Was Kobitki ! 23.08.04, 20:57
      Hej ! Bardzo Wam wszystkim dziękuję . Rozejrzałam się dziś w ofercie
      dostepnych w moim mieście Biur Podróży i ... spadłam z hukiem wieeelkim na
      ziemię . Oferta jaką byliśmy zainteresowani w całości pochłonęłaby kwotę ,którą
      mamy do dyspozycji .To w wypadku wyboru Biura z górnej półki .Do tego dochodzą
      różne dodatkowe opłaty m.in.na miejscu .Natomiast oferty tańszych biur owszem
      też znalazłam .Jednak boję się im zaufać ,już od pewnego czasu śledzę fora
      turystyczne i nie chciałabym,aby taka życiowa podróż zamieniała się w
      nerwówkę .W tej sytuacji samo życie zweryfikowały wybór .Wspólnie z mężem
      doszliśmy do wniosku -co też radziły niektóre dobre duszyczki , że część
      pieniędzy przeznaczymy na przyszłoroczne wakacje .Z pewnością nie będzie to
      Egipt ,ale pojedziemy całą rodzinką ,wraz z dzieciakami trochę bardziej na
      południe np do Bułgarii .We własnym zakresie ,bez pośredników i opłaty dla
      nich.Dołożymy po prostu do naszej "standartowej " ,wakacyjnej puli .Podróż do
      Egiptu , niestety , rozważana była w wersji bez dzieciaków .Tym sposobem
      zakupione zostanie spanko i wymienione okno -liscie nie lecą ,ale wygląda
      fatalnie i zimą dość mocno zawiewa .Czy jest mi żal ? Może
      troszkę ,ciut,ciut ,a może tylko do czasu,gdy wygodnie-wreszcie-sobie
      pośpię .Obecne spanko nie jest wizualnie w b.złym stanie,ale ma już swoje lata
      i jakieś takie niewygodne się zrobiło .Za "nadprogramowe" uważam
      pieniądze,które dostaliśmy dodatkowo ,ponad to , co zwykle i jednorazowo -
      szkoda .Więcej się to nie powtorzy .Niestety w naszym wypadku już zadne raty
      nie wchodzą w grę ,gdyż spłacamy kredyt mieszkaniowy -jeszcze kilka lat
      zostało - nie chcemy obciążyć budżetu domowego ,obecnie panuje jakaś względna w
      tym systemie równowaga.Jeszcze raz gorąco Wam Dziękuję i mocno Pozdrawiam !
      Mariola
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka