eva999
07.06.14, 21:32
nie żyć. Najlepiej zachorować na ciężką, nieuleczalną chorobę lub zginąć w wypadku. Żal mi tylko moich dzieci, że nie zobaczyłabym jak rosną, idą do szkoł, do ślubu, mają pierwsze sympatie...
Jest mi tak źle i ciężko. Nie potrafie żyć u boku tego człowieka, poniża mnie i ma za nic. To takie przykre kiedy się staram a w zamian otrzymuję obelgi i poniżanie. Dzieci nastawia przeciw mnie, dziś usłuyszałam że tata jest najlepszy na świecie a ja powinnam się wyprowadzić. NIe mam dziecku za złe słów, które powtórzyło od ojca, nie potrafię tak żyć. Gdyby nie dzieci już dawno leżałabym na torach i czekała na pierwszy pociąg. Nie ma nic gorszego jak życie u boku człowieka, który bez powodu ma cię za zero, który pomiata swoją żoną, matką swych dzieci i wyzywa w ich obecności. Tak mi żal moich dzieci, ze muszą tego słuchać, tak mi przykro że są nastawione przeciw mnie. GDybym miała dokąd -odeszłabym z nimi. Gdybym miała możliwość, zapewniłabym im lepszą rodzinę. Ta jest patologiczna , zła i nic nie wyszło mi tak jak zawsze marzyłam. Trafiłam na złego człowieka ale ja jestem najmniej ważna,