Dodaj do ulubionych

agresywny berneńczyk

13.06.14, 12:47
kobitki pomóżcie, jestem posiadaczką 5 miesięcznego szczeniaka rasy Berneński pies pasterski. Sunia ma 5 miesięcy ale wielkości jest słusznej, no i mamy problem, sunia nieustannie skacze na nas gryzie z całej siły i czasem się tak rozsierdza, że zaczynam być przerażona. A że wagę pies ma już słuszną to cała rodzina chodzi pogryziona i w siniakach. Co robić???
Obserwuj wątek
    • kozica111 Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 12:49
      Kupić owce.
      • niecierpek_25 Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 12:52
        Lubię to big_grin
      • czar_bajry Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 17:17
        iść na szkolenie...
    • elle.hivernale Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 12:50
      Zabrać na tresurę. Pies ten wielkości musi być przetresowany.
    • best_bej Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 12:51
      a chodzisz z nim na zajęcia?
      W necie z opisu rasy wynika że trzeba go od szczeniecia układac (zersztą jak każdego psa) "Potrzebuje bardzo bliskiego kontaktu z właścicielem. Wylewnie okazuje miłość i przywiązanie, raczej oczekuje ciągłego zainteresowania. Źle toleruje odseparowanie od człowieka, odbiera to jako niezasłużoną karę. Ze względu na wielkość i siłę należy go prawidłowo prowadzić od wieku szczenięcego."

      • hiacynta90 Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 12:55
        sunia chodziła do przedszkola, nauczyła się przychodzić do nogi siadać, dawać łapę. Problem z agresywnym gryzieniem pojawił sie niedawno. poświęcamy jej dużo czasu ale praca zawodowa zajmuje jednak 9 godzin. Stosujemy różne techniki i nagrody i obrażanie sie na psa ale nic nie działa na małą diablicę.To nie jest nasz pierwszy pies, poprzednio mieliśmy owczarka kaukaskiego i był to pies idealny, łagodny, przyjazny.
        • elle.hivernale Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 12:57
          To po co wzięliście psa rasy, która potrzebuje kontaktu z człowiekiem, skoro nie ma was 9 godzin w domu? Ładna kuleczka była, co?
    • lady-z-gaga Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 12:57
      Szczeniak w tym wieku nie jest agresywny, tylko durny. Bawi się tak, jak szczenięta bawią się miedzy sobą, czyli skacząc i gryząc.
      Oczywiście, że psa trzeba układać i to od malenkości.
      Po kiego grzyba ktoś bierze psa dużej rasy, nie mając pojęcia o psach w ogole? dla takiej osoby york to juz wyzwanie
      • hiacynta90 Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 12:59
        czy ja pisze ze nie mam pojecia o psach?
        nie jest to pierwszy pies duzej rasy w naszym domu, ale pierwszy o tak dziwnym zachowaniu
        I z psem pracujemy i wychowujemy a nie traktujemy jak zabawkę
        • 3-mamuska Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 13:06
          A czy pies nie został zabrany w wieku 6 tygodni od matki i rodzeństwa?
          Pies jest złe socjalizowany, spróbuj gdy tylko gryzie natychmiast zaprzestać kontaktu z psem odwrócić sie tyłem i ignorować przez chwile , ugryzienia słowo nie i odwrót.

          Lub mocno i przeraźliwie pisknac jakby to zrobił drugi pies.

          Moj ma ponad rok i jak sie rozbawił tez zdarza mu sie zabki zacisnąć, wtedy jest nie i koniec zabawy.

          Zreszta jak ktos juz napisał pies potrzebuje tresury zwłaszcza taki duży bo potem sobie z nim nie poradzicie.
          Albo teraz albo pózniej będziecie szukać niwego domu dla suni.

          Powodzenia.
          • hiacynta90 Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 13:12
            no właśnie miała 6 tygodni jak do nas trafiła. Staramy sie stosować tą metodę o której mówisz ale z marnym skutkiem. No i chcemy zrobić wszystko , żeby nie szukać jej nowego domu. Bo jak nie gryzie to jest naprawdę super pies, i super pilnuje podwórka a o to nam chodziło.
        • antychreza Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 15:34
          nie jest to pierwszy pies duzej rasy w naszym domu, ale pierwszy o tak dziwnym
          > zachowaniu

          ??? Miałam w domu 3 psy brane od szczeniaka, zarówno z rodowodem jak stąd do chin, jak i schroniskowe kundle, duże i masywne i rachityczne 15 kg po utuczeniu. Wszystkie w okolicy 5-6 miesięcy wykazywały takie zachowania, o jakich piszesz (terierka rosyjska była bardzo uważna przy podgryzaniu, nigdy nie zacisnęła szczęk). To nic dziwnego, szaleje jak to dziecko. Choć z drugiej strony wszystkie znane mi berneńczyki były bardzo łagodne i uważne w kontakcie z człowiekiem i innymi psami, zupełnie jakby wiedział, że są wielkie i silne i mogą uszkodzić.
          Idź na trening.
          • lady-z-gaga Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 16:01
            podpisuję się
            wszystkie znane mi psy gryzły po rękach (albo nogach, to było gorsze) w okresie szczenięctwa i nigdy nie było to zapowiedzią prawdziwej agresji, wyrastały na bardzo przyjazne
            doszukiwanie się na siłę złosliwości u 5miesięcznego szczeniaka uważam za paranoję
          • hiacynta90 Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 18:59
            ano właśnie, ja wiem że to dziecko, rozumiem skakanie i zabawe, ale gryzienie nas do krwi i zaciskanie przez nią szczęki na naszych kończynach jest dla mnie niepojęte i dlatego martwię się
    • default Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 13:01
      Czy ona Was gryzie tak "na serio", czy to ma być (wg niej) zabawa ? Osobiście obstawiam brutalną zabawę, bo 5-cio miesięczny szczeniak raczej nie atakuje na poważnie, z prwdziwą agresją.
      Kiedy suka była oddzielona od matki - bo może za wcześnie i nie została nauczona, jak należy się bawić - albo po prostu nie zdaje sobie sprawy ze swojej siły i masy. Trzeba jej to "wytłumaczyć" i próby takich zabaw od razu gasić : kategorycznym odsunięciem psa, ostrą komendą, odwróceniem się i odejściem. Szarpanie się z nią w takim momencie tylko ją nakręca, bo jej o to właśnie chodzi w tej zabawie - by się potarmosić. Widziałaś pewnie nieraz jak bawią się psy - gryzą się, szarpią, przewracają, tarmoszą, skaczą na siebie. No i zapewne Wasza sunia nie wie, że Wy nie jesteście i nie będziecie dla niej partnerami do takich zabaw smile
      • hiacynta90 Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 13:06
        no właśnie tak się staramy reagować, ale to nie zmienia jej zachowania. Nie bawimy się z nią w zabawy , które mogłyby potęgować agresję. Pies ma teren do biegania, 2 razy dziennie spacery, i poświęcamy jej naprawdę dużo uwagi. Jednak cały czas mi sie wydaje, że ona gryzie nas jednak złośliwie.
        • default Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 14:00
          Pies nie gryzie "złośliwie" smile Może po prostu sygnały, jakie jej dajecie ona odczytuje inaczej. Może sposób, w jaki ją karcicie dla niej jest właśnie zachętą do dalszej zabawy, może nie robicie tego z dostateczną stanowczością i determinacją. Spróbuj ją skarcić jak suka - przyciśnij kark do ziemi, zawarcz, wyszczerz zęby, kłapnij nimi przed nosem. Ja wiem, że to komicznie brzmi, ale miałam już do czynienia z psami, do których takie sygnały dużo lepiej trafiały niż inne.
          • hiacynta90 Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 14:04
            oki, dzięki, spróbuję zastosować, mam nadzieje że żaden sąsiad mnie wtedy nie nagrawink
          • antychreza Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 15:40
            Potwierdzam, przyciskanie za kark działa cuda, choć wygląda trochę strasznie, szczególnie że pies w pierwszej fazie lubi się szarpać, a trzeba wytrzymać aż znieruchomieje na "miękko", w sensie zrobi się potulny i rozluźniony, inaczej nie będzie efektu. Jak miałam małe pokurcze, to jeszcze chwytałam za kark jak suka i potrząsałam w powietrzu, ale do półrocznego berneńczyka to chyba trzeba by mieć podnośnik...
          • 3-mamuska Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 17:23
            default napisała:

            > Pies nie gryzie "złośliwie" smile Może po prostu sygnały, jakie jej dajecie ona od
            > czytuje inaczej. Może sposób, w jaki ją karcicie dla niej jest właśnie zachętą
            > do dalszej zabawy, może nie robicie tego z dostateczną stanowczością i determin
            > acją. Spróbuj ją skarcić jak suka - przyciśnij kark do ziemi, zawarcz, wyszczer
            > z zęby, kłapnij nimi przed nosem. Ja wiem, że to komicznie brzmi, ale miałam ju
            > ż do czynienia z psami, do których takie sygnały dużo lepiej trafiały niż inne.
            >

            Wlasnie zapomnialam o złapaniu za kark,
            Nasz od razu kładzie sie na podłodze potulna jak baranek, wystarczy tylko złapać za kark, w momecie złego zachowania. Bo tak karci szczeniaki matka.
            • hiacynta90 Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 19:04
              owszem złapana za kark potulnieje ale jak ją tylko puszczam to rzuca się na mnie ze zdwojoną mocą
              • vivaluna Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 23:20
                Jak dorośnie to cię pogryzie. Nie łapie się psa za kark. Pies wysyła sygnały, że jest już grzeczny np. przez oblizywanie się. Suka dostrzeże ten sygnał i puści szczeniaka a ty nie. Jak nie dostrzeżesz sygnałów uspakajających to pies odczyta twoje przyduszanie jako próbę zabicia go i będzie się bronił. Staniesz się dla niego osobą wrogą i nieobliczalną.
          • chalsia Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 01:30
            Spróbuj ją skarcić jak suka - przyciśnij kark do ziemi, zawarcz, wyszczer
            > z zęby,
            kłapnij nimi przed nosem. Ja wiem, że to komicznie brzmi, ale miałam ju
            > ż do czynienia z psami, do których takie sygnały dużo lepiej trafiały niż inne.

            przed szczerzeniem zębów warto zmarszczyć nos - to taki pierwszy etap przed szczerzeniem zębów i nastepnie warczeniem
            moją sukę z kuchni czy od stołu najlepiej odgania właśnie patrzenie na nią ze zmarszczonym nosem, nie trzeba wtedy nic mówić, przekaz jest dla niej 100% jasny
            • vivaluna Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 01:45
              Niezły cyrk. Przy gościach też tak robisz?
              Dla psa wyszczerzone zęby u człowieka mają oznaczaj śmiech a nie skarcenie.
              Dla mnie to jakaś paranoja.
              • aneta-skarpeta Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 07:01
                ciekawe, kiedy własciciel psa zacznie chodzic na czworakawink
                • chalsia Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 18:17
                  > ciekawe, kiedy własciciel psa zacznie chodzic na czworakawink

                  czasami - w trakcie zabawy z psem - tak robię (tak samo jak przy zabawie z małym dzieckiem)
                  i wiesz, co ciekawe, moi rodzice, ludzie 70+, bez takiego doświadczenia z psami jak moje, jakoś instynktownie też tak czasami robili
                  • aneta-skarpeta Re: agresywny berneńczyk 16.06.14, 08:59
                    jasne, mozna chodzic przy psie na czworaka tylko pytanie- po co?
                    pies jest madry i widzi, że nie jestes psem, tak jak nie jest psem wróbel, koń czy krowa

                    jednczesnie zupełnie nie rozumiem tej metody gdyz miesza ona w glowie psu- raz chodzisz na czworaka, raz normalnie, raz warczysz, raz mówisz ludzkim głosem
                    • chalsia Re: agresywny berneńczyk 16.06.14, 12:38
                      > jasne, mozna chodzic przy psie na czworaka tylko pytanie- po co?

                      dla zabawy w trakcie zabawy

                      > jednczesnie zupełnie nie rozumiem tej metody gdyz miesza ona w glowie psu- raz
                      > chodzisz na czworaka, raz normalnie, raz warczysz, raz mówisz ludzkim głosem

                      w pierwszej kolejności porozumiewam się z psem "po ludzku" czyli głosem, jak to z jakichś względów nie działa - przechodzę "na psi" czyli porozumiewam się z nim gestem

                      ogólną zasadą skutecznej komunikacji jest zrozumienie przekazu przez odbiorcę, więc sposób i formę komunikacji należy dostosować do poziomu odbiorcy
                  • atena12345 Re: agresywny berneńczyk 16.06.14, 09:42
                    chalsia napisała:


                    > i wiesz, co ciekawe, moi rodzice, ludzie 70+, bez takiego doświadczenia z psami
                    > jak moje, jakoś instynktownie też tak czasami robili

                    o kurde big_grin
              • chalsia Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 15:38
                > Przy gościach też tak robisz?

                nawet tego nie zauważą smile, bo po prostu przez chwilę patrzę na psa i minimalnie marszczę nos

                > Dla psa wyszczerzone zęby u człowieka mają oznaczaj śmiech a nie skarcenie.

                czym innym jest uśmiech (kąciki ust podciągnięte na boki i ku górze) a czym innym wyszczerzone na psi sposób zęby (wtedy nos jest mocno zmarszczony a kąciki ust nie są rozciągnięte na zewnątrz i do góry jak przy uśmiechu)

                > Dla mnie to jakaś paranoja.

                to nie paranoja, ale znajomość zasad komunikacji z psami
                • vivaluna Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 17:13
                  To bzdura co piszesz. Oby kiedyś pies nie potraktował cię jak psa smile
                  • chalsia Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 17:46
                    > To bzdura co piszesz.

                    a co niby jest bzdurą?

                    że uśmiech różni się od szczerzenia zębów ?
                    że psy komunikują się między sobą takimi (między innymi) sygnałami jak marszczenie nosa czy szczerzenie zębów?
                    że pies nie rozróżnia mojego uśmiechu od mojego szczerzenia zębów?
                    że pies nie rozumie takich sygnałów ze strony człowieka?

                    Oby kiedyś pies nie potraktował cię jak psa smile

                    ależ traktuje tak na co dzień, bo psy generalnie nie traktują ludzi jak ludzi, tylko jak takie duuuże, dwunogie i dziwne psy - np. z tego powodu wąchają nas w kroczu
                    tyle tylko, ze w naszym stadzie to ja mam pozycję alfa
                    • zakonna Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 18:11
                      pies wie, że nie jesteś psem i nie tworzy z tobą żadnego stada. Przestań głupoty pisać.
                      • chalsia Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 18:12
                        > pies wie, że nie jesteś psem i nie tworzy z tobą żadnego stada. Przestań głupot
                        > y pisać.

                        a co tworzy w psim rozumieniu? rodzinę? wspólnotę mieszkaniową?
                        • chalsia Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 18:14
                          a może pies rozumie, że jestem jego właścicielem i z tego względu ma słuchać moich poleceń?
                          • zakonna Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 18:19
                            kobieto, pies wie, że z tobą żyje pod jednym dachem, ale wie też doskonale, że nie jesteś dziwnym psem z którym ma tworzyć stado. Ogólnie coś takiego jak stado, nawet u wilków, nie istnieje. Poczytaj sobie o nowych badaniach nad wilkami, nazwa "stado" jest nieadekwatna.
                            Poczytaj może też o ewolucji jaką przeszły psy od czasu bycia wilkami i może obejrzyj jakiś film dokumentalny o najnowszych badaniach nad psychiką psów i ich postrzeganiem ludzi.
                            • chalsia Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 19:00
                              Ogólnie coś takiego jak stad
                              > o, nawet u wilków, nie istnieje. Poczytaj sobie o nowych badaniach nad wilkami,
                              > nazwa "stado" jest nieadekwatna.

                              grupa rodzinna, wataha - jak zwał, tak zwał, potocznie - stado
                              • zakonna Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 19:04
                                Nie ma czegoś takiego jak "stado" wilków w potocznym rozumieniu jakie ty próbujesz tutaj wciskać. Potrafisz to zrozumieć? Tym bardziej psy nie tworzą stad z człowiekiem.
                                • chalsia Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 19:58

                                  > Nie ma czegoś takiego jak "stado" wilków w potocznym rozumieniu jakie ty próbuj
                                  > esz tutaj wciskać. Potrafisz to zrozumieć? Tym bardziej psy nie tworzą stad z c
                                  > złowiekiem.

                                  słuchaj, ja wiem, że wilki tworzą grupy rodzinne, wiem jak są zbudowane, wiem jaka jest ich dynamika etc
                                  ale jest coś takiego jak POTOCZNE zrozumienie słowa "stado wilków"
                                  w przypadku człowieka i jego psa trudno okreslać to jako grupa rodzinna, słowo stado bardziej tu pasuje, ale może tez być klan
                                  w takim razie jakim słowem określisz strukturę, jaką człowiek ze swoją rodziną tworzy ze swoim psem/psami ?
                                  • chalsia Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 19:58
                                    > w takim razie jakim słowem określisz strukturę, jaką człowiek ze swoją rodziną
                                    > tworzy ze swoim psem/psami ?

                                    z psiego punktu widzenia oczywiście
                                    • zakonna Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 20:04
                                      jaja sobie radzisz? z psiego punktu widzenia nie istnieje coś takiego jak stosowanie abstrakcyjnych określeń dla otaczającego świata. jesteś w jego życiu i powinnaś być źródłem bezpieczeństwa, równowagi emocjonalnej oraz przyjemnych bodźców i motywacji. A nie żadnym osobnikiem alfa, który szczerzy na niego zęby.
                                      • chalsia Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 21:31

                                        > jaja sobie radzisz? z psiego punktu widzenia nie istnieje coś takiego jak stoso
                                        > wanie abstrakcyjnych określeń dla otaczającego świata.

                                        no to z ludzkiego punktu widzenia jak określisz strukturę, jaką człowiek ze swoją rodziną tworzy ze swoim psem/psami ?

                                        rodzina, grupa rodzinna, stado, klan, plemię czy jak?

                                        jesteś w jego życiu i po
                                        > winnaś być źródłem bezpieczeństwa, równowagi emocjonalnej oraz przyjemnych bodź
                                        > ców i motywacji. A nie żadnym osobnikiem alfa, który szczerzy na niego zęby.

                                        jestem i jednym i drugim - w zależności od sytuacji/okoliczności
                          • zakonna Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 18:20
                            Pies powinien mieć z tobą dobrą relację a nie słuchać twoich poleceń bo jesteś właścicielem
                            • chalsia Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 19:04
                              > a nie słuchać twoich poleceń bo jesteś
                              > właścicielem

                              to oczywiste


                              > Pies powinien mieć z tobą dobrą relację

                              i ma, i w tej relacji to ja jestem przewodnikiem
                              • zakonna Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 19:05
                                przewodnik czy osobnik alfa? może się zdecyduj, dobra? Przed chwilą pies miał cię słuchać bo ty rządzisz...
                                • chalsia Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 20:01
                                  > przewodnik czy osobnik alfa? może się zdecyduj, dobra? Przed chwilą pies miał c
                                  > ię słuchać bo ty rządzisz...

                                  a co za różnica czy osobnik alfa czy przewodnik plemienny czy klanowy
                                  alfa JEST przewodnikiem
                                  • zakonna Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 20:06
                                    kobieto, pies nie jest w stadzie, nie będzie z tobą walczył o pozycję i nie musisz być żadnym osobnikiem alfa. Napisałam powyżej czym powinnaś być.
    • jagienka75 Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 14:03
      iść z nią na szkolenie.
      jak się z czasem "rozbuja", nie dacie sobie z nią rady.
      • bei Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 15:20
        U nas idealnie działal w ramach kary spray z wodą.
        Wlewałam zimną do spryskiwacza, gdy zachowanie psa było karygodne pryskaliśmy mu w nos z odległości 20- 30 cm.
        Oduczyliśmy wchodzenia na rabaty kwietne i bawienia się na nich w ogrodnika sadystę smile
        Przy zbyt silnym nacisku zębów na nasze ciała tez obrywał nawilzanie.
        Nauczył mnie tej sztuczki tata, on świetnie układał psy , nigdy żadnego nie uderzył ( dzieci też nie bił).
    • majenkir Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 16:01
      hiacynta90 napisała:
      > Sunia ma 5 miesięcy ale wielkości jest słusznej, no i mamy problem, sunia nieustannie skacze na nas gryzie z całej siły i czasem się tak rozsierdza, że zaczynam być przerażona.


      Jestes przerazona glupim zachowaniem 5-miesiecznego szczeniaka??
      Przeciez to zabawa, nie agresja!
      • hiacynta90 Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 19:00
        to zapraszam cię do mnie i pobaw się z naszym psem w taki sposob
    • mynia_pynia Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 17:14
      Ale to ten na niedźwiedzie? - bo może być mały problem. Piesek piękny i z wyglądu dobrotliwy szkoda że ma taką moc wink
      • hiacynta90 Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 19:03
        to nie ta rasa, poprzednio mieliśmy owczarka kaukaskiego, i wychowaliśmy go na super fajnego zwierzaka , nie było problemów tego typu jak teraz
    • zakonna Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 17:37
      ha ha ha, kobieto!!!!! Nie ma czegoś takiego jak agresywny szczeniak. Ona się chce bawić, szaleć, uczyć nowych rzeczy. Psa trzeba nauczyć czego robić ludziom nie należy. Bo skąd niby pies ma wiedzieć? Poczytaj o metodach pozytywnych i o pracy ze szczeniakiem.
      Jakoś mi tak ręce opadły. Naprawdę tak trudno jest nabyć podstawową wiedzę na temat zwierzęcia, które uczyniliśmy członkiem rodziny? W internecie masa rad i porad. Tylko nie czytaj o teorii dominacji. Tak jak pisałam, szukaj szkolenia metodami pozytywnymi, są całe strony i fora na ten temat.
      • hiacynta90 Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 19:02
        jak już mówiłam nie jest to mój pierwszy pies wychowywany od szczeniaka, i znam metody ale nic nie pomaga i pies gryzie coraz bardziej !
        • zakonna Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 19:09
          łapanie za kark? zarębista metoda, gdyby tutaj była ikonka pukania się w czoło to powinnam ją teraz wstawić. Szkoda psa. Ja ci napisałam co masz zrobić. DOUCZYĆ SIĘ W KWESTII METOD I WYCHOWANIA SZCZENIĄT. To będzie duży pieseczek docelowo więc sugeruję żebyś się wzięła do tej nauki zanim dojdzie do nieszczęścia.
          Może zdradzisz nam jakież to metody stosujesz?
        • nelamela Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 19:14
          Mój 8 miesięczny owczarek niemiecki też miał taki okres....Bawiąc się zaczynał na nas skakać,podgryzać.Nie uważaliśmy że to była agresja,może bardziej próba sił no i zapomnienie się w ferworze zabawy...Polecam kupić mocny gryzak-jakiś sznurek do przeciągania się,dużo zabawy zeby zmęczyć psa...A na próby skakania-ostra reakcja głosowa-fe no i koniec zabawy.Mój znajomy kiedyś próbował stawać na tylne łapy psu gdy skakał-u mojego się to nie udało-za szybki był.Oczywiście pomyślcie o szkoleniu-mam drugiego idealnie wyszkolonego owczarka-spacery z nim to po prostu bajka.Pozdrawiam.
          • zakonna Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 19:17
            serio propagujesz metodę stawania szczeniakowi na łapy? Równie mądre jak łapanie za kark i przyciskanie do ziemi. Ależ potraficie człowiekowi ciśnienie podnieść.
        • aneta-skarpeta Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 06:58
          ale zrozum, że berneńczyki to bardzo specyficzne psy

          to jest rasa psów pracujących- one muszą miec zadania, muszą byc z żywym organizmem- ludzmi, zwierzętami- one są po to aby pilnować tak naprawdę stada, gorpodarstwa, a nie pustej działki, na któej nic się nie dzieje

          bo przez te 9 h ( a przeciez po powrocie z pracy nie siedzicie z nią non stop) ona się po prostu masakrycznie nudziiiii

          kaukas duzo lepiej znosi samotność i pilnowanie posesji oraz samotność
        • daga_j Re: agresywny berneńczyk 16.06.14, 12:00
          A taki pewien znajomy, hodowca z 20 letnim doświadczeniem (nie dla wystaw a szkoli psy do pracy, są mu absolutnie posłuszne, a zarazem pełne werwy i radości z życia) mówi mi, że to bzdura te pozytywne metody - psa czasem trzeba skarcić, psu trzeba pokazać kto tu rządzi (mówię w skrócie, moimi słowami), od psa należy wymagać.
          Nabycie umiejętności siadania i podania łapy to totalna bzdura w psim przedszkolu, świadczy tylko o tym, że pies jak to pies (tutaj berneńczyk) jest inteligentny. Zatem zamiast podawać łapę lepiej go nauczyć - a pojmie je z podobnym skutkiem - jakie zasady są u Was w domu. To jest najważniejsze w pierwszym roku życia, a potem możesz zajmować się uczeniem sztuczek.
          Mówisz, że chodzicie na spacery, zwróć uwagę czy to Ty wyprowadzasz psa, czy też jest na odwrót. Luzem to on biegać sobie może u was w ogrodzie, zatem na spacerach wymagaj by szedł tam gdzie ty prowadzisz, twoim tempem, przy tobie.
          Nie witaj go entuzjastycznie mizianiem i skrobaniem za uchem gdy tylko wracacie z pracy, na czułości powinien nadejść odpowiedni czas, np. po spacerze gdy był posłuszny. Gdy go skarcisz za gryzienie nie odchodź obrażona, spraw aby to on odszedł. Szukaj takich zachowań, które mogą zwiększyć szacunek psa do ciebie i innych domowników, to dotyczy wszystkich.
          • hiacynta90 Re: agresywny berneńczyk 16.06.14, 12:08
            akurat na spacerze zachowuje sie super idealnie, idzie tam gdzie chcemy, pilnuje sie nas, przychodzi od razu zawołana. Z tym nie mamy problemu.
    • vivaluna Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 23:11
      Pies w tym wieku potrzebuje zabawy, pracy i treningu posłuszeństwa. Rano powinien mieć porządny spacer z aportowaniem, to w ramach wybiegania. Potem przetrenowanie kilku prostych sztuczek typu siad, waruj, zostań, chodzenie przy nodze. Potem znowu aportowanie. Powinnaś na to poświęcić najmniej godzinę bo wygląda na to, że pies ma dużo energii i musi ją wyładować. Po pracy tak samo.
      Jeśli pies szarpie za rękę czy ubranie to podajesz mu szarpak (gruby sznur z węzełkami), pokazujesz, że do zabawy służy sznurek a nie ludzka ręka czy ubranie. Jak pies gryzie wyrażasz dezaprobatę głośnym nie i podajesz sznurek lub piłkę na sznurku. Pokazujesz działanie zastępcze.
      Psa nie karci się przez przytrzymywanie za kark do ziemi. Jest duża szansa, że któregoś dnia odwinie się i ugryzie cię całkiem na serio a wtedy koniec z zaufaniem.Ty zaczniesz bać się psa a pies cię znienawidzi. Nie jesteśmy psimi matkami i nie wiemy jak to robić więc się lepiej za to nie zabierać. Serio, pies wie że jesteś człowiekiem a nie psem.
      • aurinko5 Re: agresywny berneńczyk 13.06.14, 23:41
        Na szkolenie nie pójdzie bo nie ma czasu .... Więc zapewne zabierze się za niektóre 'cudowne' porady zawodowych treserów pod postacią ematki i któregoś pięknego dnia sama zostanie złapana za kark przez własnego psa. Albo jej dziecko ..
      • aneta-skarpeta Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 06:54
        > Jeśli pies szarpie za rękę czy ubranie to podajesz mu szarpak (gruby sznur z wę
        > zełkami), pokazujesz, że do zabawy służy sznurek a nie ludzka ręka czy ubranie.


        dokładnie, nasz bardzo szybko w ten sposób ( nawet nie wiem kiedy w sumie), że nie gryzie się mebli, jak pod ząb brał nogę od stołu to my fruuu mu zabawkę i odwracalismy uwagę


        i na naszego bardziej działa zasada nagrody za dobre zachowanie niz kara za złe
        • hiacynta90 Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 07:45
          system nagród stosujemy, mamy specjalne małe ciasteczka, dotychczas do gryzienia miała podawany gruby patyk, ale faktycznie zakupimy sznur, no z pracy nie zrezygnuje żeby być z psem
    • aneta-skarpeta moja historia z bernenczykiem 14.06.14, 06:51
      mam najmniejszego szwajcara z rodziny bernenczyków- entlebuchera
      generalnie ma bardzo podobny rys charaterologiczny

      i też dawał czadu jak był mały- niestety tylko wobec syna, który był dla niego szczeniakiem, z którym trochę walczył o miejsce w stadzie-ostatnie czy przedostatnie

      gryzł, ciągnął , skakał

      z naszych obserwacji wynika, że zabójcze dla tych psów jest bycie dlugo samemu- nasz jest max 5h a i tak najfajniejszy jest jak jestesmy cale dnie razem, np urlop, choroba

      to jest zupełnie inny pies

      z gryzienia wyrósł- to są szczenięce zabawy

      ale w szkółce uczyli nas- odwracania się do niego plecami i takiej zabawy przy których najpierw go rozszaleliśmy- szarpanie ciaganie sznura, a potem na komendę ma się uspokoic i tak trzeba robic zawsze, a nie starac sie tak robic- KONSEKWENCJA

      no i nasz generalnie lubi zabawy bo to grupa psów pracujących, muszą miec zajęcie

      mi sie wydaje, że wasza czuje sie samotna- w sumie caly dzien sama i tylko czeka, aż wrócie i jak juz jestescie to dostaje małpiego rozumu, a te psy mają energii za 3,a potrzeby bycia z czlowiekiem za 10ciu

      i ważna jest praca nad głosem i do tego berneńczyki mają wyjątkowy zmysł wyczuwania emocji ( to sie jakoś nazywa) i nawet jak na nie krzyczysz niby ze stanowczoscia, ale juz tak naprawdę powyżej uszu tego psa, to on to czuje i ma w d.pie to co do niego mówisz


      i nasz jest uparty jak osioł- chyba każdy jeden pies dałby sobie dawno siana, a ten nie ( nasz)

      generalnie to są przecudne psy, ale wtedy gdy są bardzo duzo z człowiekiem

      i nie lubi pozostawac sam sobie, musi miec zajęcie

      np nasz uwielbia jak jeżdzimy na biwaki w głuszę, najlepiej w duzej grupie- psa nie ma- pies zajęty jest pilnowaniem stada- jak silne to musi byc uczucie, że sam z siebie to robi, choc nikt go nie uczył. I jest wtedy przeszczęśliwy
      • zakonna Re: moja historia z bernenczykiem 14.06.14, 07:44
        najgorsze jest to, że za chwilę to będzie duży, silny pies z zerowym poczuciem bezpieczeństwa i zaufania przy człowieku. To jest recepta na nieszczęście. A potem będzie, że pies winny i agresywny. Nóż się w kieszeni otwiera po prostu.
        • hiacynta90 Re: moja historia z bernenczykiem 14.06.14, 07:46
          to se otworz ten nóż i sie nim dziabnij
          • lady-z-gaga Re: moja historia z bernenczykiem 14.06.14, 11:28
            a Ty za to strzel baranka, bo cały ten wątek pokazuje, żes głupia jak but
            najpierw kaukaz, teraz bernenczyk.... dresiarskie ciągoty do wielkich psów, kiedy nie ma się ani czasu ani chęci, ani rozumu, aby takiego psa odpowiednio wychować
            • hiacynta90 Re: moja historia z bernenczykiem 14.06.14, 14:20
              berneńczyk jest rasą średnią nie wielką to raz, dwa że ty nie masz za dużo do powiedzenia w temacie tresury psów, trzy nasz owczarek kaukaski był psem idealnie wychowanym.
    • sueellen Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 11:35
      takie straszne rzeczy wygadywac na słodką mordkę...
      https://www.psy.elk.pl/zdjecia/dodane/17356_27_2424_bernenski-pies-pasterski.jpg
      • hiacynta90 Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 14:17
        tak właśnie wyglądasmile
        • damakama Re: agresywny berneńczyk 14.06.14, 22:49
          A może rozwiązaniem byłoby spotkanie z profesjonalnym trenerem? Który "z boku" przyjrzy się sytuacji i samemu psu? Nie musisz przecież od razu zapisywać się na całe szkolenie (może zwrócisz się do osoby z "przedszkola", które sunia kończyła)? Czasami popełniamy błąd, którego sami nie widzimy, a który jest istotny. Gdybyś była z okolic Katowic to z czystym sumieniem mogłabym Ci polecić świetnego fachowca.
          • hiacynta90 Re: agresywny berneńczyk 15.06.14, 09:33
            dzięki za radę, tak właśnie zrobimy.
            • wioskowy_glupek Re: agresywny berneńczyk 15.06.14, 12:58
              A ja cię rozumiem, jakiś czas temu sama opisywałam tutaj podobny problem ze szczeniakiem poschroniskowym. I tak samo jak w twoim wypadku forumowe znawczynie stać było jedynie na załamanie rąk, jak ktoś, kto nie zna się na psach, może adoptować zwierzę, albo wyśmianie bo to przecież tylko zabawa i absolutnie coś takiego jak agresywny szczeniak nie istnieje.

              To mniej więcej taka sama bajka jak to, że nie istnieją brzydkie, głupie czy agresywne dzieci. Otóż istnieją to tacy sami ludzie jak dorośli tylko mniejsi. Podobnie ze szczeniakami są i agresywne przypadki i naprawdę, ktoś kto miał już szczeniaka jest w stanie zauważyć różnicę, pomiędzy zwykłym szczenięcym gryzieniem a agresywnym zachowaniem.

              Chodzimy na szkolenie i są tam różne psy i szczeniaki agresywne i nieagresywne.
              • hiacynta90 Re: agresywny berneńczyk 15.06.14, 16:50
                dzięki, na takie odpowiedzi jak twoja właśnie liczyłam, no i właśnie stanęło na wykupieniu kolejnej lekcji w szkole dla psów. Mam nadzieję że uda nam się poskromić bestię. Od 30 paru lat mam do czynienia z psami ale takiego przypadku jak ten nasz berneńczyk jeszcze nie widziałam.
                • fituq Re: agresywny berneńczyk 16.06.14, 06:23
                  Bernenczyka nie zostawia się samego na 9 godzin. Po co było go brać?
                  Nie wiem z jakimi ty psami miałaś do czynienia przez 30 lat jak tak niewiele o psach wiesz.
                  Oglądaj Cesara Milana na Animal Planet może się wreszcie doszkolisz.
                  Ja tu widzę problem z właścicielami i ich podejściem a nie z psem.
                  • fituq Re: agresywny berneńczyk 16.06.14, 06:24
                    aha, i nawet jak do pięciu szkół psa poślesz to nic to nie zmieni, bo do szkoły to trzeba właścicieli posłać by się nauczyli zajmować odpowiednio psem.
                    • kanga_roo Re: agresywny berneńczyk 16.06.14, 09:12
                      fituq, a masz coś do powiedzenia poza wymądrzaniem?
                      po co było psa brać - przypuszczam, że pół na pół, do pilnowania posesji i po to, żeby mieć psa. zostaje sam, jak większość psów, bo tak się składa, że ludzie pracują. i tak ma fajnie, bo z tego, co zrozumiałam, może swobodnie biegać po terenie.
                      co do psiej szkoły, pies chodzi na zajęcia z przewodnikiem, więc Twój argument "właścicieli posłać" jest co najmniej od czapki.
                      w temacie - nasz sznaucer też podgryzał, był niedelikatny na tym etapie rozwoju. i też go chwytałam za kark i dociskałam do podłogi. nie wiem, czy pomogło, ale na pewno nie zaszkodziło.
                      • hiacynta90 Re: agresywny berneńczyk 16.06.14, 09:24
                        dzięki, dokładnie tak jest jak napisałaś. A rad typu zrezygnuj z pracy bo masz psa nie czytam.
                        • aneta-skarpeta Re: agresywny berneńczyk 16.06.14, 10:21
                          problem jest w tym, że wzięłas bardzo specyficzna rasę psa do siebie i dziwisz sie, że nie zachowuje sie jak kaukas czy inny

                          no bo to jest specyficzna rasa psów i trzeba sobie to uswiadomić

                          pojdziesz z nim na szkolenie etc- bardzo dobrze- aletrzeba rozwiazac jeszcze kwestie tego, zeby ten pies miał w ciągu dnia jakąś robotę do wykonania, bo inaczej rosnie w nim frustracja, niezaleznie od szkolenia

                          może byc bardzo dobrze ulozonym psem, ale energia bedzie mu szła uszami i jak bedzie was widział po 9h samotności to dostawać będzie małpiego rozumu

                          ktos pisał tutaj o spacerach z zadaniami. spóbuj przed wyjsciem do pracy przez godzine porzucac mu nawet na podwórku piłkę, posrzarpać się sznuerem, zeby sunia padała ze zmęczenia.

                          to samo wieczorem

                          zobaczysz jak bardzo ona się zmieni

                          na mojego szwajacara najlepiej działa ćwiczneie sztuczek, chocby proste cwiczenia wymagajace skupienia- godzina i jest dętka- choc niewiele biegał
                      • elle.hivernale Re: agresywny berneńczyk 16.06.14, 09:29
                        Są rasy, które lepiej znoszą rozstanie z właścicielem. W każdym opisie berneńczyka podkreśla się, że potrzebują kontaktu i współpracy z człowiekiem. Powinien o tym wspomnieć również hodowca.
                  • chalsia Re: agresywny berneńczyk 16.06.14, 11:43
                    > Oglądaj Cesara Milana na Animal Planet

                    nie na Animal Planet a na NaT Geo Wild, Puls 2 i TV6
                • anaspa Re: agresywny berneńczyk 16.06.14, 08:51
                  Dam Ci jedną radę : Biegaj z psem lub jeździj z nim na rowerze czy rolkach. Duży pies potrzebuję wysiłku i potrzebujemy aby energię która ma miał gdzie spożytkować. Pogadaj z dobrym behawiorystą, który was trochę doszkoli w wychowaniu psa. Bo z mojego oka, to pies jest normalny, tylko, że niestety to wy powodujecie, że pies coraz bardziej przechodzi na ciemną i niebezpieczną stronę. Musisz pamiętać, że on jest jeszcze szczeniakiem - dzieckiem, co prawda dużym ale dzieckiem.
                  I dzieci lubią się bawić, nie lubią być same i najchętniej cały czas spędzałyby z "mamą" na podwórku by bawić się z innymi dziećmi.

                  Pies pracujący to nie był dobry pomysł, w Twoim przypadku. Ale jeśli już masz takiego psa, musisz się nim opiekować i dać mu odpowiedni rodzaj wysiłku jaki dawałaby mu "praca". Czeka Cię długa i dość ciężka droga ale cóż, jeśli nie chcesz być kolejnym producentem psiego nieszczęścia, to musisz zakasać rękawy i rano przed pracą zamiast na kró†ki spacerek z psem, to ubierz adidasy i na bieganie albo rower smile Wieczorem to samo... i zrób test. Jeśli pies po kilku dniach takiego wysiłku, będzie spokojniejszy - masz odpowiedź na Twoje problemy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka