Dodaj do ulubionych

mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co dalej

17.06.14, 08:43
wygląda to tak: mąż od jakiegoś czasu wspólpracuje z jedną kobietą, nie pracują w tej samej firmie, ale ona robi jakieś prace dla firmy, w której on pracuje. Telefonicznie czy esemesowo rozmawiają dużo i często. Jeszcze niedawno byli na Pan/Pani, nie wiem jak teraz. W każdym razie kontakt mają częsty, bo muszą coś tam omawiać. Mąż jest dla niej bardzo miły. Dla mnie dawno taki nie był.
I teraz do sedna.
Kilka razy ostatnio wracał do domu bardzo późno, tj. kilka godzin po zakończeniu pracy, raz nawet koło pólnocy. Mówił, że ma jakieś spotkania służbowe.
Ja nie jestem wścibska, mam zaufanie do niego (a może już nie mam, nie wiem) , ale nie sprawdzałam, nie robiłam z tego problemu, bo i mnie zdarza się wrócić późno do domu, to normalne, taką mamy prace oboje.
Z tym że u niego to późne wracanie ostatnio się nasiliło i podskórnie czuje, że mi to przeszkadza i zaczyna niepokoić.
Wczoraj znowu wrócił późno, powiedział, ze z kolegą z pracy poszedł do knajpy coś tam omówić. Pomyślałam, że OK, może akurat to po prostu zbieg okoliczności, ze tak ostatnio ma. Tym bardziej, ze nie należę do osób podejrzliwych.

No i dzisiaj rano męzowi zadzwonił budzik w prywatnym telefonie (chyba zapomniał o tym budziku) podczas gdy on brał prysznic. wstałam, zeby go wyłączyć, a tam... esemesy z wczoraj. Był wczoraj z tą kobietą w restauracji, nie z żadnym kolegą z pracy. esemssy były typu: ja już jestem w (tu nazwa restauracji), a ona odpisała, że ok, że już idzie i zaraz będzie.

Ścięło mnie z nóg. Ufałam mu i wierzyłam, że to kolega z pracy. A kolega okazał się być kobietą. Siedział sobie z nią do późnego wieczora w restauracji podczas gdy ja siedziałam w domu i robiłam dla nas obiad i zastanawiałam się czemu tak długo go nie ma, sprzątałam itp, a on... pewnie robił do niej maślane oczka i ani chwili nie pomyślał, ze w domu czeka żona.

O esemesie nic mu nie powiedziałam, zapytałam tylko, jak wyszedł spod prysznica czy dzisiaj też ma zamiar wrócić na noc do domu, to stał się bardzo agresywny i mowił, że on o tej porze nie będzie rozmawiał, bo wychodzi do pracy zaraz. To ja na to, że kiedy mam z tobą rozmawiać, skoro wychodzisz rano, a wracasz w nocy? Rano nie rozmawiasz, bo zaraz wychodzisz, w nocy nie rozmawiasz, bo dopiero przyszedłeś i idziesz spać.

Nie wiem ile razy się spotkali, czy tylko wczoraj, czy za poprzednimi razami, jak wracał późno, też był z nią.Intuicja mi mówi, ze z nią. Ale to tylko intuicja, chociaż rzadko mnie zawodzi.

i teraz nie wiem co dalej. Śledzić go przecież nie będę, ale nic nie robić i czekać, aż rozwinie się to dalej, też nie mogę. Tym bardziej, ze ich relacja się coraz bardziej zacieśnia, coraz więcej rozmawiają, ona nawet w niedzielę potrafi zadzwonić, zeby coś tam ustalić. Nie wiem, czy rzeczywiście jest to ważne i trzeba to ustalać akurat w niedzielę, czy ona dzwoni, bo po prostu szuka z nim kontaktu. Tylko co zrobic?
Obserwuj wątek
    • mx3_sp Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 08:48
      najpierw musisz poznać dobrze wroga. Dowiedz się jak najwięcej o tej koleżance.
      • fogito Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 08:52
        Czarno to widze. Pan klamie I lawiruje. Zapytałabym wprost, czy sie z nią przespal. Macie dzieci? Jeśli nie, to będzie latwiej.
        • tender-love Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 08:59
          Zapytać wprost, ha ha! wczoraj zapytałam też wprost gdzie tak długo był. I co? Nie pwoiedział prawdy. Dzieci mamy, ale to nie są już małe dzieci.
      • tender-love Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 08:55
        wiem w jakiej firmie pracuje, na stronie jej firmy jest jej zdjęcie, ale takie typowo legitymacyjne, sama twarz, nie wiem jaką ma figurę, jak się prezentuje w całości

        z twarzy nie wygląda na ładną, ale wygląda na sympatyczną. Zresztą uroda to pojęcie względne, jednemu sie podoba, innemu może się nie podobać.
        Wiem też, czym się zajmuje w tej firmie. I tyle o niej wiem. W internecie więcej na jej temat nie ma. Nie ma jej na facebooku, jest na jakimś innym portalu, ale tam też to samo zdjęcie, i nazwa firmy, w której pracuje.
        Nie wiem jak się dowiedzieć reszty.
        Najbardziej interesuje mnie, czy jest mężatką i czy ma dzieci i w jakim wieku.
        • fogito Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 08:58
          Czy to ma znaczenie kim jest ta kobieta? Znaczenie ma tylko to, ze maz Cię oklamuje. Skup sie na nim, a nie na niej.
          • tender-love Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:01
            fogito, dla mnie ma znaczenie kim jest ta kobieta, dla męża pewnie jeszcze bardziej
        • baltycki Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 10:25
          tender-love napisał(a):

          > wiem w jakiej firmie pracuje, na stronie jej firmy jest jej zdjęcie,
          > Wiem też, czym się zajmuje w tej firmie.
          Podaj namiary, zalatwię delikatnie i dyskretnie.
          • misterni Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 17:03
            Baltycki, kocham Cię! big_grin
        • attiya Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 21:45
          lepiej poprzesyłaj na swój telefon te sms-y, coby mieć jakieś dowody
          a potem dopiero kawa na ławę
      • wielkafuria Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 08:56
        ja bym tam na nic nie czekała, tylko wyłozyła kawe na ławe. no wez ,maz ja okłamuje a ona ma "poznawać wroga". To maz ja oszukuje a nie ta kobieta.
        ja bym od razu zrobila mu awanture gigant, ze wylaczylam mu budzik i zobaczylam sms.
        jakis powod mowi miec zeby ja klamac, np ze planuje lub ma romans.
        opierniczyłabym, kazala sie ogarnac i zagrozic ze jeszcze raz wroci pozniej z innych powodow niz praca czy koledzy, to ma spakowac walizke i przeniesc sie do pani.
        co mi tam.
    • antyk-acap Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 08:52
      Powiem ci z męskiego puntu widzenia:
      - po pierwsze rozmowa. SPOKOJNA rozmowa. Powiedz mu po prostu że wiesz że pracuje z tą Panią ale nie masz nic przeciwko. I że boisz się że cię z nią zdradzi. Mów co czujesz. Prosto z mostu. Mu, chłopy, prostolinijne jesteśmy i nie wyczuwamy międzysłówek
      - Zrób rachunek sumienia - czy między wami wszystko jest OK? Czy może coś się psuje? Może seksu jest mniej?
      • lelija05 Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 08:55
        Tak, SPOKOJNIE powiedzieć, że się delikwentowi nogi z dupy powyrywa i z torbami puści.
      • wielkafuria Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:00
        ale co ma rachunek sumienia do okłamywania jej???
        u nich moze byc zle a on nie ma prawa kłamac ze idzie z kolega a idzie z kolezanką.
        jakby to była kolezanka to by o tym zonie powiedział zonie.
        dlaczego ma spokojnie rozmawiac? dlaczego od razu mu nie wywaliła tego klamstwa w twarz?
        kudły bym mu powyrywała.
        raz facet u mnie minal sie z prawda. awanture jaka zrobilam tak go otrzezwiła ze zrobil sie potulny jak baranek, potem mowil mi wszystko /nie wszystko mi sie podobało, ale doceniałam ze mi mowi co i z kim/.
        • antyk-acap Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:41
          Bo facet ucieknie. Mentalnie a nie z domu. Być może coś chodzi mu po głowie. Może nie zdradził ale sumienia nie ma czystego. Gdyby wiedział że żona wie pohamowałby się.
          • chipsi Kontrola podstawą zaufania 17.06.14, 10:22
            Nie pohamował tylko był ostrożniejszy. Puki co autorka wątku ma jako argument głównie swoje przeczucia. Uważam że słuszne ale tylko przeczucia i pan małżonek zwyczajnie się wyprze i co wtedy? Ja bym się chłopu dokładniej przyjrzała, zaufanie tutaj nie pomoże.
            • antyk-acap Re: Kontrola podstawą zaufania 17.06.14, 10:29
              Najlepsza jest rozmowa. Jeśli facet się wyprze i zacznie zacierać ślady to już po ptokach. Kobieta ma kilka wyjść. Po pierwsze może być psem ogrodnika - powiedzmy że będzie miała żelazne dowody. I co z nimi zrobi? Ciśnie mu je w twarz? Co jej to da? powiedzmy że facet podwinie ogon i rzuci kochankę. Teraz. A co w przyszłości? Ona ma go pilnować do końca życia? Bo stawiam dolary przeciwko orzechom że będzie kolejny raz. Bo atmosfera w domu zepsuta a mąż poszuka pocieszycielki poza domem. I sytuacja się powtórzy i jednocześnie pogłębi. Po drugie może porozmawiać już teraz. Mąż będzie mógł się wycofać zanim sytuacja będzie postawiona na ostrzu noża. A żona zyska to że może się dowie dlaczego to zrobił. Czego szuka poza związkiem. czego mu brakuje.
              • tender-love Re: Kontrola podstawą zaufania 17.06.14, 10:41
                taaaaa, jasne, jeszcze się będę doszukiwała czego mu brakuje, czego szuka, dlaczego itp.....

                jak mu czegoś brakuje, to ON powienien przyjśc z tym do mnie, a nie ja łazić za nim i się biednego misia dopytywać, czy przypadkiem czegoś mu nie brakuje, wypytywać, dogadzać itp
                • anusia_magda Re: Kontrola podstawą zaufania 17.06.14, 13:44
                  tender-love napisał(a):

                  > taaaaa, jasne, jeszcze się będę doszukiwała czego mu brakuje, czego szuka, dlac
                  > zego itp.....
                  >
                  > jak mu czegoś brakuje, to ON powienien przyjśc z tym do mnie, a nie ja łazić za
                  > nim i się biednego misia dopytywać, czy przypadkiem czegoś mu nie brakuje, wyp
                  > ytywać, dogadzać itp

                  zgadza się, dlaczego jak ktoś robi źle to my mamy czuć się winni/winne?
                  • tonik777 Re: Kontrola podstawą zaufania 17.06.14, 14:17
                    Z taki podejście to ciężko będzie. Ten rachunek sumienia, o którym ktoś wspominał to raczej nie dotyczy, że kobieta ma się domyślać czego mężowi trzeba do szczęścia, tylko ma się zastanowić czy słucha co do niej mówi mąż. Bardzo często są sytuacje, że mąż coś mówi, a żona jest ciągle na nie. Może to dotyczyć np. seksu. Kiedyś był, a teraz już nie chce.
                    • anusia_magda Re: Kontrola podstawą zaufania 17.06.14, 15:04
                      tonik777 napisał:

                      > Z taki podejście to ciężko będzie. Ten rachunek sumienia, o którym ktoś wspomin
                      > ał to raczej nie dotyczy, że kobieta ma się domyślać czego mężowi trzeba do szc
                      > zęścia, tylko ma się zastanowić czy słucha co do niej mówi mąż. Bardzo często s
                      > ą sytuacje, że mąż coś mówi, a żona jest ciągle na nie. Może to dotyczyć np. se
                      > ksu. Kiedyś był, a teraz już nie chce.
                      no nie wiem, jak zwykle biedny mąż, którego żona pcha w ramiona kochanki, np. przez brak seksu, a może żona nie chce seksu przez jakąś postawę męża? można tak gdybać...wg mnie facet nawalił i tyle
                      • antyk-acap Re: Kontrola podstawą zaufania 17.06.14, 17:12
                        Jak zwykle biedna, zdradzona zołza? Spójrz na to z innego punktu widzenia. Potrafisz?
                        • anusia_magda Re: Kontrola podstawą zaufania 17.06.14, 21:12
                          staram się ale mam takie informacje jakie mam czyli...kobieta siedzi w domu, robi obiadki mężowi, cierpliwie czeka, nie narzuca się , nawet nie naskoczyła wiedząc co się kroi... faktycznie "zołza"
      • default Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:13
        antyk-acap napisał:

        > Powiem ci z męskiego puntu widzenia:

        > - Może seksu jest mniej?

        Nie, no jasne, jak seksu mniej to jedynym wyjściem jest znaleźć kogoś do pukania na boku, wiadomo. Więc się kobito nie dziw i jeszcze przeproś.
        Rzeczywiście męski punkt widzenia. Typowo.
    • alexa0000 Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 08:57
      Intuicja to przyjaciel kobiety. Jeśli ona mówi ci,że coś jest na rzeczy, to raczej tak jest. Do tego oszukał cię- przekroczył granicę.

      Wiem, że śledzenie nieładna rzecz, ale...pisałam ostatnio o przyjaciółce, która robił w bambuko jest wieloletni partner. Oszukiwał tak bezczelnie, ze aż zapiera dech. Patrząc prosto w oczy i płacząc zaklinał się,że nie ma innych kobiet. Były, zaraził ja chlamydią, były od dawna, a ona mu ufała i nie chciała sprawdzać.

      Masz podstawy nie wierzyć mu. Nie wiem, jaka taktykę obierzesz, czy mu wygarniesz od razu , on się przestraszy i przestanie, czy tez pozbierasz dowody. Coś się dzieje na pewno, widzisz to, czujesz i masz pierwszy dowód w postaci oszustwa i późnych powrotów oraz zmiany zachowań.
      • kolteta Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:01
        Powiedz mu, że widziałaś tego smsa i że cię to zaniepokoiło. Zapytaj dlaczego nie powiedział prawdy. Jeśli zacznie gadać, że "ty byś na pewno gadała, gderała i miała za złe" powinnaś zacząć się martwić i wytoczyć większe działa. Oszukiwanie w takich kwestiach ma tylko jeden cel - zrobić w bambuko osobę oszukiwaną. Albo cię już zdradził, albo zrobi to za chwilę.
      • wielkafuria Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:01
        dowody to sie zbiera do rozwodu.
        ja bym zrobila trzezwiaca awanture i kazala sie okreslic.
        • alexa0000 Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:09
          Są tacy, którzy po trzeźwiącej awanturze kłamią do upadłego, wmówią ci,że ich własna ręka złapana na gorącym uczynku jest ręka cudzaą przeszczepioną, a w dodatku zaczynają się doskonale kryć. Nie wiem, jakim typem jest mąż autorki, ale zareagowała agresją i kłamie. Ja poszukałabym na razie innych dowodów nieuczciwości.
          • alexa0000 Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy? 17.06.14, 09:10
            *zareagował
          • tender-love Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:29
            no właśnie ta jego agresywna reakcja mnie zdziwiła
            od razu zrobił się agresywny

            zresztą rozmowa rano byłaby niemożliwa, bo i ja i on musieliśmy szykować się do pracy i niedługo wyjść
            • alexa0000 Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:34
              Bo poczuł się zagrożony. I nie chce,żeby mu ograniczać późniejsze powroty.
              • tender-love Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:43
                zagrożona to ja się poczułam

                kłębią mi się po głowie różne myśli teraz, nie moge się na niczym skupić

                przypominam sobie ostatnie dni - rzeczywiście prawie go w domu nie było, rozmawiać też nie rozmawialiśmy ze sobą, no bo kiedy? jak jego nie ma i nie ma

                co mnie jeszcze dziwi, to to, ze ona nie mieszka w naszej okolicy, tylko ok 3 godz samochodem w jedną stronę
                • incubus_0 Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:54
                  No to jeśli jej się chce jechać, to jeszcze bardziej podejrzane.
                • alexa0000 Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 10:03
                  Jesteś zdenerwowana, to zrozumiała. Nie ma znaczenia, jak ona wygląda i czy jest sympatyczna. Istnieje i to wystarczy. Jeśli chcesz wiedzieć o niej więcej, możesz np. zaproponować mężowi zaproszenie jej z rodzina na obiad. Robią ze sobą dużo interesów, a kontakty biznesowe trzeba zacieśniać. Zobaczysz, co co odpowie na jej temat i jak zareaguje ( pewnie z paniką). Możesz poszukać mężczyzn o jej nazwisku w google, może wyskoczy jej maż. Możesz poszukać go na facebooku lub ich dzieci, może ktoś wyskoczy. Możesz poszukać na fejsie jej współpracowników, może akurat ktoś z twoich znajomych jest ich je znajomym. Możesz podrzucić mężowi gps. Możesz podrzucić mu urządzenie nagrywające. Możesz wgrać mu program odszyfrowujący hasło do poczty. Możesz sprawdzić wyciąg z konta i zobaczyć, gdzie płacił za obiady lub gdzie dokonywał transakcji.
                • jagienka75 Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 14:14
                  > co mnie jeszcze dziwi, to to, ze ona nie mieszka w naszej okolicy, tylko ok 3 g
                  > odz samochodem w jedną stronę

                  w takim razie pani musi być bardzo zdesperowana/potrzebująca, skoro chce się jej tłuc 3 godziny do Twojego męża i 3 kolejne godziny wraca, co daje w sumie 6 godzin. myślisz, że robi to na darmo, ot tak?
    • jagienka75 Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:01
      > O esemesie nic mu nie powiedziałam, zapytałam tylko, jak wyszedł spod prysznica
      > czy dzisiaj też ma zamiar wrócić na noc do domu, to stał się bardzo agresywny
      > i mowił, że on o tej porze nie będzie rozmawiał, bo wychodzi do pracy zaraz.


      i szkoda, że tego nie zrobiłaś. mogłaś od razu powiedzieć, że wiesz o esemesie i że kłamie.
      zobaczyłabyś wtedy, jak by się zachował.
      gdyby wszystkiemu zaprzeczył i wyszedł z domu, po jakimś czasie mogłabyś sprawdzić, czy mąż rzeczywiście w tej pracy jest.
      ja bym tak zrobiła.
      • wielkafuria Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:03
        tez uwazam ze szkoda.
        o matko, ale by sie facet musiał natłumaczyc. a jakby powiedzial cos co by mi sie nie spodobało to po powrocie mialby zmienione zamki.
      • tender-love Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:04
        kurcze, nie pwoiedziałam o esemesie, bo mną zatrzęsło, nie wiedzialam co zrobić

        teraz myślę, że może dobrze, ze nie powiedziałam, bo wykasowałby wszystkie ślady, jeśli takie istnieją. A tak to na spokojnie przejrzę mu telefony, połączenia, esemesy, zobaczę czy jest tam tego więcej. Nie domyśla się nic więc nie wykasuje.
        rano nie miałóam jak tego sprawdzić, bo po pierwsze byłam w szoku, nie wiedziałąm co zrobić, poza tym, on zaraz wychodził z łazienki i musiałam szybko odłożyć telefon.
        • jagienka75 Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:16
          a ja myślę, że trochę żle, że nie poowiedziałaś.
          ja bym powiedziała , że wiem a po jego wyjściu do "pracy", odczekałabym, chwilę, ubrałabym się i osobiście do jego miejsca pracy pofatygowała. gdybym go tam nie zastała, zadzwoniłabym do niego i zapytała, gdzie teraz jest, bo pracy go nie ma.
          tyle na początek by wystarczyło a że będzie kasował esemesy/połączenia telefoniczne, nie szkodzi. i tak przecież wiesz, że kłamie.
          wiesz chociaż, do jakiej restauracji z nią poszedł?
          • tender-love Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:24
            ale on poszedł rano do pracy, to wiem
            i nie muszę za nim jexdzić, wystarczy, ze zadzwonię na stacjonarny, poza tym jak go nawet nie bedzie w pracy, to co ta wiedza mi da?????

            a do restauracji wiem, jakiej poszli, tylko jakie to ma wg Ciebie znaczenie?
            • jagienka75 Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:28
              > a do restauracji wiem, jakiej poszli, tylko jakie to ma wg Ciebie znaczenie?


              ja mam Ci tłumaczyć, jakie to ma znaczenie???
              co zrobisz z tym fantem, Twoja sprawa.
              śledzić go nie będziesz ( a powinnaś), czekać na dalszy rozwój sytuacji też nie będziesz, o esmesie też nie powiedziałaś...
              nie wiem, jakich porad oczekujesz, ale weź pod uwagę, ile osób udzielających się w Twoim wątku, tyle poglądów.
              • tender-love Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:31
                no właśnie wytłumacz mi, jakie znaczenie ma restauracja, do której poszli. Ja naprawdę nie wiem, co to może dać, taka informacja. Przecież nie pójdę tam dzisiaj z jego i jej zdjęciem zapytać czy tam byli, czy się nie obmacywali przypadkiem.
                • incubus_0 Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:49
                  Ma. Mogłabyś pójść i jeśli zobaczyłabyś go z tą panią, to wejść i dosiąść się do stolika z jakimś wrednie-zjadliwo-słodkim tekstem.
                  • tender-love Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:54
                    to znaczy miałabym cofnąć czas??????

                    pzrecież oni w knajpie byli wczoraj, a ja dowiedziałam się o tym bladym świtem dzisiaj, to jak miałabym tam pójść??
                    • incubus_0 Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:56
                      Nie, mam na myśli kolejny wypad. Zrozumiałam, że wiesz do jakiej restauracji chadza, tzn. że to ta sama.
                • attiya Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 21:51
                  posiedź z godzinę pod restauracją, może doczekasz się ich, zrób kilka zdjęć - wcześniej przeglądnij telefon i wszystko przerzuć na swój - a na koniec wejdź do restauracji, usiądź koło męża i poproś o przedstawienie kolegi, z którym właśnie je kolację - bo skoro z kolegą idzie na biznes kolację a mimo to siedzi tam owa pani....to już sama wiesz co i jak
        • chipsi Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 10:26
          tender-love napisał(a):

          > kurcze, nie pwoiedziałam o esemesie,

          No i dobrze, nie mów o żadnym smsie, mów że WIESZ, nieważne skąd, wiesz. Niech kombinuje jak koń pod górę smile
        • sueellen Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 13:18
          absolutnie nie mów o esemesie, zbieraj dowody! Jak pan wyczuje ze szpiegujesz bedzie sie krył.
    • incubus_0 Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:04
      Ja dążyłabym do konfrontacji, bo nie mogłabym siedzieć spokojnie. Zapytałabym wprost, czy coś go z nią łączy i powiedziałabym, że czuję się oszukana.

      • tender-love Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:21
        ja też nie mogę siedzieć spokojnie, ale ja nie jestem w gorącej wodzie kąpana - ja muszę wszystko przemyśleć, poczekać aż emocje opadną, żebym mogła racjonalnie myśleć i dopiero wtedy podejmuję dalsze kroki. Tak już mam, i w życiu prywatnym, i zawodowym.
    • 18lipcowa3 Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:32
      > Ja nie jestem wścibska, mam zaufanie do niego.


      To zacznij byc.
      • tender-love Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:37
        lipcowa, masz na mysli przetrzepanie mu wszystkiego? to zamierzam zrobić wieczorem albo w nocy, zalezy od warunków

        wypytywanie go nic nie da, bo powie, ze z kolegą był, tak jak wczoraj
        • jagienka75 Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:40
          > wypytywanie go nic nie da, bo powie, ze z kolegą był, tak jak wczoraj


          no to się mówi, że kłamie i wiesz, że był z tą panią w restauracji ( wymieniasz jej nazwę).
          m.in takie to ma znaczenie.
        • 18lipcowa3 Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:48
          tender-love napisał(a):

          > lipcowa, masz na mysli przetrzepanie mu wszystkiego?


          też
        • bessie_blount Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 09:57
          Nic nie mów. Upewnij sie, ze to nie Twoja wyobraźnia. A wtedy możesz z nim rozmawiać albo i nie.
          Teraz rozmowa jest bez sensu bo:
          1. Jedyne co masz to podejrzenia
          2. On będzie bardziej czujny i będzie zacierać ślady
    • anaspa Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 10:00
      Tender, gadałam o Twojej sytuacji z moim przyjacielem i przekażę CI męśki punkt widzenia:

      1. Może to być całkiem niewinne spotkanie, nie chce w pracy ani przed koleżanką mówić, że musi wracać szybciej bo żona będzie zła etc. Faceci często w pracy czy przy znajomych wstydzą się mówić, że liczą się z żoną albo że żona im czegoś zabroniła, bo wtedy od razu są najniżej w stadzie ...

      2. Ma z nią romans.

      3. Ktoś z tej dwójki się komuś podoba i sobie flirtują. Może to być niegroźne i umrzeć śmiercią naturalną, może przerodzić się w romans.

      Rada ode mnie i od mojego przyjaciela : Pogadaj z nim ALE na spokojnie.
      • tender-love Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 10:12
        niewinne spotkanie może być, owszem, może jak pzrejrzę mu telefony to się czegoś wiecej dowiem, bo rano zdążyłam tylko przeczytać te 2 esemesy, jeden od niego, że już jest na miejscu i drugi od niej, że już idzie

        dziwne to wszystko jest, bo ona mieszka 3 godziny samochodem w jedną stronę od nas. To nie jest odległość, ktorą możnaby pokonywać prawie codziennie, zeby sie spotykać, a jego w domu nie ma ostatnio bardzo czesto

        no chyba, ze ta sprawa ma drugie dno, a on w rzeczywistosci spotyka się z kimś innym tu na miejscu, a z nią spotkał się wczoraj, bo może akurat tu była służbowo

        już sama nie wiem
      • bri Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 10:23
        > 1. Może to być całkiem niewinne spotkanie, nie chce w pracy ani przed koleżanką
        > mówić, że musi wracać szybciej bo żona będzie zła etc. Faceci często w pracy c
        > zy przy znajomych wstydzą się mówić, że liczą się z żoną albo że żona im czego
        > ś zabroniła, bo wtedy od razu są najniżej w stadzie ...

        Gdyby to było całkiem niewinne spotkanie, to nie miałby powodu żeby kłamać. Zdradził, nie zdradził nie wiadomo, ważne, że zaczął kłamać. Dla mnie jest to oznaką dużej nielojalności i byłoby mi bardzo przykro, gdybym się o czymś takim dowiedziała. Małżonkowie nie muszą i może nawet nie powinni się dzielić ze sobą każdą myślą i uczuciem, ale nieszczerość co do faktów moim zdaniem stawia już pod znakiem zapytania sens małżeństwa.

        Nie wiem czy udałoby mi się zachować spokój podczas rozmowy z mężem na ten temat. To by zależało również od jego zachowania, ale zdecydowanie poinformowałabym go, że wiem o tym kłamstwie, że bardzo mnie to zabolało, że niepokoi mnie potencjalna przyczyna tego kłamstwa i zapytała czy zamierza się jakoś zrehabilitować i jak. Oczekiwałabym przeprosin oraz że wieczorne "służbowe" wyjścia definitywnie się skończą. Łykendowe telefony od koleżanki z pracy odbierałabym osobiście informując, że mąż jest w wannie/toalecie/śpi informując przy okazji, żeby sprawy służbowe załatwiać w godzinach pracy, bo łykend to czas dla rodziny.

        W ogóle z moich obserwacji wynika, że ludziom, którzy spotykają się naprawdę służbowo raczej się nie zdarza się zasiedzieć nigdzie do północy, a jeśli już to są to przypadki naprawdę sporadyczne. Notoryczne późne powroty do domu to objaw kiełkującego romansu lub nałogu i szukania okazji do picia alkoholu.
        • anaspa Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 23:42
          Bri jasne, ja też tak bym to odebrała ale napisałam to co powiedział mi mój przyjaciel żeby podać jaki jest męski punkt widzenia, nie mój smile bo ja jestem niedawno opuszczoną dla kochanki żoną... więc mój osąd byłby raczej prosty.
          Natomiast mój przyjaciel powiedział mi, że czasem faceci kłamią nie dlatego by ukryć coś złego, strasznego tylko bo tak jest wygodniej. ..
    • kota_marcowa Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 10:04
      Awantura to moim zdaniem zły pomysł, skoro pan na samą sugestię zareagował agresją. Wyparłby się wszystkiego i zaczął lepiej kryć.
      Skoro się spotykają w późnych godzinach w restauracji, to na pewno coś jest na rzeczy, nawet jeżeli do konsumpcji nie doszło, to tylko kwestia czasu.
      Ja na miejscu żony teraz poszukałabym solidnych dowodów. Nawet jeżeli oznaczałoby to śledzenie pana i grzebanie w jego rzeczach.
      • kolteta Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 10:08
        Moja znajoma podeszła do sprawy tak samo: zbierała dowody. W tym czasie jej mąż zdążył obskoczyć 2 kochanki.
        • kota_marcowa Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 10:27
          Widocznie słabo zbierała.
          I jeszcze pytanie, co autorka chce z ta wiedzą zrobić. Bo wątpię żeby facet postawiony pod murem dobrowolnie zrezygnował z kochanki.
          • tender-love Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 10:38
            na razie nie mam możliwosci powiedzenia, co chcę z tą wiedzą zrobić, bo nie wiem JAKA jest ta wiedza

            jak będę wiedziała, jaka ona jest, co się stało, czy nie stało to wtedy, w zalezności od tego zobaczę co dalej

            na razie wiem tylko, że był wczoraj z nią i widziałam tylko te 2 smsy, nic więcej nie wiem

            no i jeszcze to, że mieszka 3 godziny od nas w jedną stronę
            • anusia_magda Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 13:47
              jesteś bardzo pobłażliwa, to co zrobił do tej pory dla mnie nie byłoby do przyjęcia...no ale każdy robi jak uważa...mam takiego kolegę którego notorycznie zdradza żona, znam oboje...on udaje że nic nie widzi, dla mnie to chore i jest to jakiś jego w części problem że daje się krzywdzić...tylko nie wyobrażam sobie takiego życia
    • mondovi Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 10:19
      Od razu powiesz, że wiesz, co jest grane, że wiesz, że skłamał - utnij jak najszybciej. Przeciąganie, śledzenie, domyślanie tylko Ci zryje głowę.
      • tender-love Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 10:34
        ale to on ma to uciąć, a nie ja
        • mondovi Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 10:42
          Ty utnij mówiąc, że wiesz i że się nie zgadzasz ani na jego spotkania, ani na kłamstwa.
    • joaaa83 Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 10:24
      "Wyszpieguj" co i jak. Posprawdzaj telefon, maile itp., żebyś wiedziała na czym stoisz, a jak znowu będzie zamierzał wrócić późno z pracy, to wyśledź gdzie idą. Jeśli do restauracji, to po prostu tam idź. Dosiądź się do stolika, ale nie daj się spławić. Faceci zmyślają, że żona jest zła, nie rozumie, nie sypia itp. Pokaż, że jesteście normalnym małżeństwem. Nie musisz być dla niej nadmiernie uprzejma.

      Facet na pewno zakłada, że Wy się nigdy nie spotkacie i czuje się trochę bezkarny (myślał, że może kłamać i to się nie wyda). Pokaż, że tak nie jest. Pokaż, że "świat jest mały", że Ty realnie istniejesz i jesteś między nimi. I nie tylko jemu, ale też jej. Im prędzej to zrobisz, tym lepiej, bo takie znajomości zawsze zmierzają w jednym kierunku.

    • alpha.sierra Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 10:25
      Ja bym zebrała na pana męża co się da - bilingi, smsy, maile, dopóki jeszcze pan nic nie kasuje i się nie ukrywa za bardzo. Nie wiesz tak naprawdę na czym stoisz i rzniecie głupa przez jakiś czas może Ci się przydać w przyszłości. Jeżeli to niewinny flirt, to nic się nie stanie. A jeżeli coś poważnego, to masz potężnego asa w rękawie w razie rozwodu, żeby uznać pana winę.

      Ponieważ nigdy go nie sprawdzałaś, to chłop nie ma nawyku nadmiernego krycia swoich działań. Ja bym to wykorzystała.
    • gamma76 Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 10:26
      czy ta restauracja to "Sowa & Przyjaciele"?
      smile
      • joaaa83 Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 10:36
        Byłoby łatwiej ze "szpiegowaniem".
    • obrus_w_paski Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 13:36
      Następnym razem zrób"zdjecie" tych smsow, nie wiem czy bilingi cos pomogą przy ewentualnym rozwodzie bo przez skoro pracują ze z oa, to gadają i wysyłają SMS.
      Zawsze mozesz, po ich następnej kolacji nie przygotować obiadu np i na jego pytanie powiedzieć "niech ci ta ruda zdzira zrobi obiad".
      A tak na serio to nie wiem co powiedzieć, ja bym Zrobila karczemna awanture, ale nie wiem czy w przypadku tak długiego związku )duże dzieci itp) to na jeszcze sens.
      A jesli na na razie nie chcesz sie wychylić z twoja wiedza, to zawsze mozesz "zawalczyć"- skoro pan taki nieobecny to weź go zaproś na romantyczna kolacje (moze do tej samej knajpy nawet, pan bedzie miał niezly thrill), pogadajce, zachowuj sie tak jakbyś o niczym nie wiedziała i po prostu chciała nawiązać znowu fajne kontakty z mężem.
      Wtedy sa dwie opcje:
      Albo zrobi mu sie głupio "kurczę mam taka fajna żonę a ja sobie chodzę na randki z innymi", albo bedzie sie czuł ruchaczem roku, ze ma dwie łaski.
    • ailia Lubisz oglądać piłkę nożną? 17.06.14, 13:42
      Jeśli nie, to może pan mąż się na piłkę po prostu urywa od kilku dni - czasowo zgadzałoby się.
      • mozambique Re: Lubisz oglądać piłkę nożną? 17.06.14, 13:44
        amoze by tak zaprosic ową panią ( wraz z jej mężem/partnerem oczywioscie) na miła kolację domową?
        w celu oczywiscie poznania sie i zacisniecia kontaktów ?

        ciekawe co mąz na to
    • kosmitka06 tender-love 17.06.14, 13:48
      Domyślam Ci że Ci ciężko ale przede wszystkim ochłoń i analizuj na spokojnie każdy jego ruch.
      Jeżeli masz ochotę odezwij się do mnie na maila agata_d@onet.pl
      Ja kiedyś byłam w podobnej sytuacji jaką opisujesz.
    • guderianka Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 14:40
      Zakładając że jesteście fajnym kochającym się małżeństwem - bądź szczera i uczciwa i po prostu pogadaj z nim.
      Śledząc go, szpiegując-być może go krzywdzisz, jeśli nie ma żadnego drugiego dna, kochanki i kłamstw
      Grając fair- masz szansę że on zagra tak samo, a jeśli nie-cóż- będziesz sama przed sobą miała świadomość, że to Ty nie nawaliłaś, że nie byłaś szczera
      Może być też tak że ma kochankę, zdradza Cię i oszukuje- sama sobie odpowiedz w jaki sposób wolałabyś się dowiedzieć-drogą knucia czy podstępu czy prawdy ?
      • 3-mamuska Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 23:47
        Zakładając że jesteście fajnym kochającym się małżeństwem - bądź szczera i uczciwa i po prostu pogadaj z nim.
        Śledząc go, szpiegując-być może go krzywdzisz, jeśli nie ma żadnego drugiego dna, kochanki i kłamstw
        Grając fair- masz szansę że on zagra tak samo, a jeśli nie-cóż- będziesz sama przed sobą miała świadomość, że to Ty nie nawaliłaś, że nie byłaś szczera
        Może być też tak że ma kochankę, zdradza Cię i oszukuje- sama sobie odpowiedz w jaki sposób wolałabyś się dowiedzieć-drogą knucia czy podstępu czy prawdy ?

        Ta ona go krzywdzi?

        A to ze on kłamie to jej nie krzywdzi?

        Jak sprawdzi czy cos maz ukrywa i wyjdzie ze nic, wtedy mize z nim pogadac ze to i to ja niepokoi i co sie dzieje.

        Ale w przypadku kiedy facet zaczyna wracać z pracy pizniej, kłamie ze był z kolega a był z kobieta, maja spory kontakt ze sobą to cos jest ba rzeczy.

        A autorka wątku chyba nie jest zolza ze maz nie moze jej powiedzieć, byłem z ta kobieta w knajpce rozmawialiśmy o sprawach służbowych i długo nam zeszło.

        Charakter knajpki tez duzo mowi, jesli to spokojne miejsce, kawa deser wino, gdzie mozna pogadac to ok, jesli to bar/pub/klub z głośna muzyka i mocnym alkoholem to napewno nie było to spotkanie służbowe.
    • zoja.anna Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 14:43
      Czy macie jeden komputer w domu? Jeżeli korzystacie z jednego zainstaluj na nim jakiegoś keyloggera.
    • misterni Szczera rozmowa, albo.... 17.06.14, 17:12
      skorzystaj z oferty Baltyckiego wink
    • vilez Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 17:13
      Porozmawiałabym.
      Śledzenie to może byc trauma: jesteś gotowa na obrazy/filmy/treści, które zobaczysz? Czym innym jest wiedzieć o faktach, a czym inny: widzieć. Takie obrazy mogą prześladować. Nie rób sobie tego.
      • bri Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 21:34
        Vilez, przecież wystarczy przepracować i potem już nic niestraszne, nawet kochanka męża opowiadająca publicznie o seksie z naszym mężem. Skąd Ci się nagle ta trauma wzięła? wink
        • vilez Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 21:51
          Ja mówię o naocznym widzeniu.
          • bri Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 22:10
            Wiem, ja też przecież o naocznym widzeniu zdradzającego partnera z kochanką.
            • vilez Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 22:19
              No własnie. Z relacji kochanki to się zaledwie wie. Wiedzieć- widzieć.
      • incubus_0 Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 22:44
        Jak to, Vilez, a nie powinna powiedzieć do męża "Idź, kochanie, gdzie cię serce prowadzi! W końcu to normalne, że zakochałeś się w kimś innym, przepracujemy to sobie i będzie nam dobrze, a dzieci nasz rozwód nie powinien interesować." ? No przeciez mąż ma prawo zakochac się, spędzać czas z inną panią, sprawdzać, czy ma wątpliwości i kogo bardziej kocha.
    • rosapulchra-0 Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 21:42
      Mężowie/partnerzy zawsze kłamią.
      I nawet nie chodzi o coś poważnego, ale o drobne sprawy.
      Twój okłamał cię w poważnej sprawie i tylko od ciebie zależy, co z tym zrobisz.
      Ale zanim zrobisz, to miej na to dowody, inaczej nic nie wskórasz poza domowymi awanturami.
      • 3-mamuska Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 17.06.14, 23:26
        Ja bym zrobiła inaczej.
        Pojechać pod firmę mnie wiecej o tej godzinie o której kończy.
        Usiadła sobie w knajpce i czekała. Naprzeciwko.
        Gdy wyjdzie jedz/idź za nim.
        Jesli bedzie z nia.
        Zadzwoń do niego i spytaj kiedy bedzie , bo robisz jego ulubione danie i wyciągnąć kto jest z nim.Tak niby beztrosko.

        Jesli kłamie wejsc do tej knajpy gdzie siedzą razem i usiąść sobie z nimi i z uśmiechem na ustach : o kochanie jak dobrze ze cie spotkalam.
        Wypijamy kawkę razem?
        Zobaczyć co pan zrobi. I od tego albo zostac albo wyjsc, czy wyłożyć kawę na ławę.
        Zobaczysz ich tez razem czy jest miedzy mini czułość. Gesty świadczące o bliskich stosunkach.
        Po czym w domu zrobic awanturę, wczesniej skopiować smsy. I chwile posprawdzac jakiego typu smsy do siebie piszą o której piszą i dzwonią.
        No i od twojego stanu zależy czy wywalić mu rzeczy za drzwitongue_out
        Bo w sprawach służbowych nie rozmawia sie o no.23, no moze sporadycznie.
        Bo jak złapiesz ich razem i on cie oklamuje ,nie bedzie mogl sie tego wyprzeć.
        Nawet jesli powiesz mu ze widzialas smsy to co w nich było?
        Jestem w knajpce , nic osobistego, a okłamać mogl zeby cie nie denerwowaćtongue_out i cie chronićtongue_out

        No jest możliwość prywatny detektyw.

        Jesli spytasz i powiesz ze czytałas smsy skasuje następne, bedzie sie pilnował.
        Powie ze jestes głupia bo on tylko z nia pracuje, i nie dziw sie ze klame skoro sie nakręcasz to znaczy ze dobrze ze co nie powiedział bo wymyslisz.

        Jesli juz kłamie to myślisz ze przy spokoj ej rozmowie sie przyzna i powie tak zdradzam cie bzykam ja ale odejść nie chce.
        Inaczej niz podstępem nie dowiesz sie prawdy, bo gdyby chciał żebyś ja poznała nie kłamałby.
    • jola-kotka Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 18.06.14, 00:51
      Znaki ostrzegawcze to już mialas jak maz przestał być dla ciebie tak miły jak teraz jest dla tej pani i to był czas na zastanowienie się i na rozmowy.
      Awantura to można sobie i innym życie zniszczyć bo napewno nic nienaprawiać. Agresja budzi agresję a po takich akcjach potulni stają się tylko pantoflarze tacy faceci nie faceci. Prawda jest taka że jeśli on będzie cię chciał zdradzić to nawet jak będziesz dla niego nago po Szczecinie latać i tak to zrobi. Jedyne co ci pozostaje to spokojna rozmowa i nie o tamtej pani bo ona nie ma większego znaczenia tylko o tym co jest dobrego i złego między wami. Co da się uratować i czy on tego chce,bo ty wyraźnie tak. Oczywiście powinnas mu powiedzieć że wiesz o tych spotkaniach i szczerze tak jak czujesz co będzie z waszym małżeństwem z twojej strony jeśli się okaże że on cię zdradza. Teraz to on rozdaje karty i poczucie że masz wpływ albo możesz mieć na jego czyny albo co to możesz zrobić aby zapobiec jego zdradzie jest złudne zwykła bzdura.
      • 3-mamuska Re: mąz mnie oszukał-czy to znak ostrzegawczy?co 18.06.14, 02:27
        Ja sie właściwie z Jolka-kotka zgadzam, ze jak bedzie chciał to zdradzi.
        A najwidoczniej tego chce skoro robi sie agresywny ukrywa sie itp.

        Mozna z nim porozmawiać spokojnie tylko to i tak nic nie da.
        Ja wolałabym zrobic awanturę rzucić dowodami w twarz, ulzyloby mi i upuscilabym troche emocji.

        Nie umiałabym pogadac " oh tak zakochała sie , to dobrze nie bede stac na drodze twojego szczęścia moze pomoc ci sie spakować? "
        Byc oaza spokoju.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka