Dodaj do ulubionych

Parcie na faceta

22.06.14, 15:08
Mam koleżankę, która się rozstaje z partnerem po 3 latach. I znowu zaczyna wariować. Piszę znowu, bo za każdym razem kiedy rozsypywał jej się związek ona wpadała w szał poszukiwań kolejnego faceta. Nie ważne jaki, poprzeczka spadała coraz niżej, przy jej boku MUSIAŁ być ktoś. Zawsze. Przy tym, nigdy ci panowie nie odpowiadali jej na tyle by stworzyć jakąś poważniejszą, głębszą relację. Na moje i innych bliskich sugestie, że może dobrze byłoby pobyć trochę samej (co przecież nie oznacza zamknięcia się w odgrodzonym od świata klasztorze), żeby poznać siebie, swoje potrzeby i zrozumieć czego oczekuje od mężczyzny i związku, ona odpowiada, że samotne kobiety to takie nieudacznice, których nikt nie chce i ona MUSI być z kimś.
Skąd bierze się taka postawa u kobiet? I jak rozmawiać z taką osobą?
Obserwuj wątek
    • isa1001 Parcie na forum 22.06.14, 15:13
      Lykaena vel niecierpek odpuść sobie.
    • drinkit Re: Parcie na faceta 22.06.14, 15:20
      > Skąd bierze się taka postawa u kobiet?


      Stawiam na pranie mózu, jako jeden z czynników. Do takich wniosków dochodzę po lekturze forum - jesteś bez faceta, dziecka i, nie daj Boże, po 30? To kaplica, możesz od razu palnąć sobie w łeb.
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Parcie na faceta 22.06.14, 15:33
      może przejmuje się opinią społeczeństwa (większość ludzi jest zewnątrzsterowna), które na czele z Triss szybciutko Panią zdegraduje i przypnie jej łatkę starej panny, której nikt nie chciał i byłej kryzysowej narzeczonej
    • niezdecydownaa cala ja! 22.06.14, 15:43
      Nigdy nie potrafilam byc sama, wskakiwalam z jednego zwiazku w drugi. Zaden facet mi nie pasowal tak calkowicie ale nie chcalam byc sama. Jeden zwiazek po drugim, prerwy 2 tyg do miesiac i kolejny " zwiazek". Teraz patrze z perspektywy i to bylo strasznie glupie smile wchodzilam w zwiazek po czym plakalam po pol roku, ze nic z tego nie wychodzi, a w zwiazkach sie zle czulam. Strach przed samotnoscia i tylko tyle, az tyle mnie do tego pchalo .Cudem moj obecny narzeczony mnie jakos odnalazl. Jestesmy juz razem bardzo dlugo, ślub niedlugo i dziecko w najblizszych planach. Teraz jestem bardzo spokojna. Taki spokoj ducha mam. Niewazne co z praca, gdzie zamieszkam wazne, ze zycie osobiste mam na prostej smile
      • niezdecydownaa Re: cala ja! 22.06.14, 15:50
        Chcę napisać, ze zadna rozmowa na mnie nie dzialala. Nawet z moim obecnym narzeczonym. Nie mogl byc ze mną tak hop siup w zwiazku. Musial zakonczyc pewne prace, projekty(drugi koniec świata), a nie chcial zwiazku na odleglosc. Wtedy tez mialam focha i wielki strach w sobie, ze zostane sama. Chcoaiz obiecywal, ze to nie potrwa zbyt dlugo, wroci i bedzie zwiazek ale nie wyobraza sobie na odleglosc ze mną być. Kwitowalam, ze obiecanki cacanki. Plakalam mu przez telefon nawet, ze nie dam dluzej rady na niego czekac bo ja musze byc w zwiazku smile coz kazdy ma jakiegoś bzika smile. Moze to sie nadawlo do psychologa, nie wiem. Napewno nie patrzalam na to w kategorich co otoczenie o mnie pomysli. Dla mnie zwiazek to jakies takie bezpieczenstwo.
    • misterni Re: Parcie na faceta 22.06.14, 16:23
      Niecierpek, daj sobie spokój wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka