urlszura
22.06.14, 15:08
Mam koleżankę, która się rozstaje z partnerem po 3 latach. I znowu zaczyna wariować. Piszę znowu, bo za każdym razem kiedy rozsypywał jej się związek ona wpadała w szał poszukiwań kolejnego faceta. Nie ważne jaki, poprzeczka spadała coraz niżej, przy jej boku MUSIAŁ być ktoś. Zawsze. Przy tym, nigdy ci panowie nie odpowiadali jej na tyle by stworzyć jakąś poważniejszą, głębszą relację. Na moje i innych bliskich sugestie, że może dobrze byłoby pobyć trochę samej (co przecież nie oznacza zamknięcia się w odgrodzonym od świata klasztorze), żeby poznać siebie, swoje potrzeby i zrozumieć czego oczekuje od mężczyzny i związku, ona odpowiada, że samotne kobiety to takie nieudacznice, których nikt nie chce i ona MUSI być z kimś.
Skąd bierze się taka postawa u kobiet? I jak rozmawiać z taką osobą?