Dodaj do ulubionych

załamałam się...

02.07.14, 22:46
Byłam dzisiaj u dentysty. Cóż, wieloletnie łatanie szóstki (martwej) oraz posiadanie obok też nieżywej siódemki (czyli ząb nierokujący) okazało się przeciąganiem niestety w czasie.
Koszt założenia inplanta z koroną 5500.
Wiem, że to jedyne wyjście, ale cena jest straszna.
No dobiła mnie diagnoza sad
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: załamałam się... 02.07.14, 22:51
      Pocieszam - to nie jest na raz. Najpierw baza ok 3000 i potem korona (po 3 mcach chyba?) reszta. Ale za to juz bediesz miec spokoj i nie bedie nigdy bolalo.
      • vre-sna Re: załamałam się... 02.07.14, 22:56
        Wiem, ale boli koszt teraz.
        Tym bardziej, że czeka prawie to samo po drugiej stronie. Też latami łatane, przez dentystów za czasów sprzed implantów i światłoutwardzalnych wypełniaczy jakoś inaczej prowadzone.
        W sumie ponad 10 tys. zł.
        Przeraża.
    • vre-sna Re: załamałam się... 02.07.14, 22:51
      *implant, oczywiście
      • buuenos Re: załamałam się... 02.07.14, 23:02
        Ja wiem,ze przeraza,ale porzadek w gebie musi bycsmile
    • leanne_paul_piper Re: załamałam się... 02.07.14, 23:11
      Oj tam, nie przejmuj się, poproś o rozłożenie płatności na raty.
      Poza tym, co to jest 5,5 tys? Ja dzisiaj znalazłam ekspres ciśnieniowy moich marzeń, który kosztuje bagatela 9,5 tysiąca. Wiem, że jakby skala problemu inna, ale ja chcę mieć tego chromowanego gnojka!wink
      • maslova Re: załamałam się... 03.07.14, 10:05
        leanne_paul_piper napisała:

        > Poza tym, co to jest 5,5 tys?


        OJP
      • chipsi Re: załamałam się... 03.07.14, 10:11
        Leane... trolować też trzeba umieć. Poćwicz jeszcze trochę.
        • ichi51e Re: załamałam się... 03.07.14, 16:48
          big_grin
    • mary_lu Re: załamałam się... 02.07.14, 23:31
      Wolę się cieszyć, że mamy takie możliwości. Jeszcze niedawno wstawiano by nam jakieś g. na zaczepach, a teraz możemy sobie zrobić ząb lepszy niż własny smile

      Dwa tygodnie temu usuwałam pozostałości szóstki, teraz czeka mnie całe lato bez zęba... Ale za to jak już mi zrobią ten kolejny implant, to będę miała bazę do mocowania całej górnej szczęki, nie skończę tak jak moja babcia, której w pewnym momencie trzeba było usunąć wszystkie zęby a żadna proteza nie chciała się dobrze trzymać...

      Trudno, mam fatalne zęby, ale cieszy mnie, że mogę je łatać i dostawiać tak, że nikt oprócz mnie i mojego dentysty o tym nie wie.
      • vre-sna Re: załamałam się... 03.07.14, 00:11
        Ha, to jest argument.
        Proteza w szklance z coregatabs, nienienie smile
        Też mam słabe zęby, jeden sam obumarł, jeden uroczo się złamał tak skutecznie, że trzeba było usunąć itp.
        Pocieszyłaś smile
        • kamunyak Re: załamałam się... 03.07.14, 03:15
          Rozmawiałam kiedyś z dentystą, w dużej klinice, u którego byłam na konsultacji i on powiedział, że implant wytrzymuje ok. 15 lat. W tym czasie, niestety dla tegoz nowego zęba, cos jeść musimy. A, że nie jest to jednak ząb prawdziwy to nie siedzi w jakiejs tam torebce tylko umiejscowiony jest bezposrednio w kości szczęki. I ta kośc, z czasem, wyrabia się, właśnie podczas jedzenia. Jednym słowem, implant nie ma "amortyzatora".
          Kiedy juz ta kośc wyrobi się ponad miarę to implant trzeba przenieśc w inne miejsce kości, nowe miejsce. Cała zabawa, wraz z kosztami, zaczyna się od nowa.
          Tak, że nikt nie zagwarantuje ci dozywotnich implantów.
          Oczywiście, implanty sa bardzo wygodne, mysle, ale trzeba liczyc się z ew. dalszymi kosztami.
    • clk Re: załamałam się... 03.07.14, 09:36
      Mam implanta, koszt zamknal sie w okolo 7000zl.
      Duzo.

      Ale bez zeba chodzic nie moglam sad
    • best_bej Re: załamałam się... 03.07.14, 10:00
      wczoraj dentystka opowiadała ze zgłosił sie do niej pacjent ortodontyczny, któremu ortodonta powiedział ze nic nie da sie zrobić i lepiej wyrwac osiem zębów i wstawić implaty i mieć spokójsmile
      • chipsi Re: załamałam się... 03.07.14, 10:15
        Daj namiary na tego ortodonte, będziemy unikać smile
      • melancho_lia Re: załamałam się... 03.07.14, 12:35
        ja kiedyś poszłam do jednej dentystki na kontrolę- a ta mi wyjechała, ze mam ubytki w 6 zębach i zaczęła snuć wizję leczenia kanałowego itp. Podziękowałam, bo nie miałam czasu akurat tego dnia na dłubanie w zębach i poszłam do innego. Ubytek- jeden. Od tamtej pory zęby zdrowe, a oszustkę odradzam wszystkim.
        • best_bej Re: załamałam się... 03.07.14, 15:59
          no dentystka też mu powiedziałam że jesli chce umieszczać równowartość samochodu w paszczy to moze, ale ona proponuje spróbować jeszcze wizyty u innego orto. Choc sama przynała, że wada potężna i totalnie niepodręcznikowa.
    • dziennik-niecodziennik Re: załamałam się... 03.07.14, 12:33
      pociesze Cie

      DOBRZE ZE TO TYLNE ZĘBY.

      pomysl co by bylo gdybys takie przeboje miala z dwojką i jedynką...
      a tak to nawet nie musisz tego robic juz natychmiast.
    • agnieszka_mmm Re: załamałam się... 03.07.14, 14:56
      Kurde, niezłe ceny. Pewnie Warszawa albo inne większe miasto? Moi rodzice wstawiali sobie implanty na całą górną szczękę. Implanty a nie protezysmile I zapłacili 10 tys za całość, tzn. mama 10 i tata 10. Ale to mała miejscowość, ceny całkiem inne
      • bbkk Re: załamałam się... 03.07.14, 15:22
        A gdzie tak tanio?
      • ichi51e Re: załamałam się... 03.07.14, 16:50
        Chyba korony robili nie implanty.
    • zurekgirl Re: załamałam się... 03.07.14, 15:24
      Jesli nie jestes jakos szczegolnie przywiazana do swojego dentysty, to moze poszukaj tanszych klinik. Znajoma rok temu robila implant szostki w Bydgoszczy, zaplacila lacznie 2500, a nie byla latwym przypadkiem.
    • panirogalik Re: załamałam się... 03.07.14, 15:44
      Ale ciesz się, ze to szóstka. Ja kiedyś może będę musiała, odpukać, wstawić sobie implanty z przodu bo mam leczone kanałowo dwa zęby wystające z gęby.
    • anna_geras Re: załamałam się... 03.07.14, 15:52
      A nie można zrobić mostu porcelanowego na oba zęby? to byłby koszt ok 1600 zł za obydwa. No chyba, ze jeszcze trzeba je przeleczyć kanoałowo, to też dodatkowo pewnie z 600zł ale i tak dużo taniej niż za jeden implant.
    • 1matka-polka Re: załamałam się... 03.07.14, 16:36
      Czujesz się oszukana? To normalne, że leczy się swoje zęby póki można, jak już nie można to się wyrywa a potem można zostawić dziurę. Czasem się szczęka rozjeżdża ale ogólnie ludzie mają raczej za dużo zębów niż za mało (ludzkie zęby to zupełnie nieudany produkt ewolucji). Jak ktoś bardzo cierpi estetycznie z powodu dziury to wstawia implant.
      Chyba, że te interwencje były niepotrzebne a tak się zdarza, że ząb już martwy a ciągle chcą coś przy nim grzebać, bo niby próchnica - to się rzeczywiście nie opłaca. Raz zabitego wink zęba nie powinno się już ruszać, bo każda interwencja go osłabia. Takie zdanie ma też mój dentysta, doktor nauk medycznych, który akurat nie jest naciągaczem.
      Ja na ten przykład mam jedną dziurę zamiast szóstki i jeden ząb pęknięty na pół (niepotrzebna interwencja dentysty) już od 10 lat, nawet ciążę przetrzymał i większość trzonowców martwych. Nie ruszam ich póki nie wylecą, mimo że piękne nie są ale mam wąskie usta więc nie widać.
      To co robię to nie jem od paru miesięcy w ogóle cukru i nawet jeden ząb, który zaczął już mnie boleć, to przestał na tej diecie wink Także dieta, mycie dwa razy dziennie, i do przodu. Martwy ząb może wytrzymać tyle samo co zdrowy, jeżeli oczywiście się go w ogóle nie rusza - pomijam ciężkie przypadki próchnicy.
      • 1matka-polka Re: załamałam się... 03.07.14, 16:40
        Tyle samo lat, nie obciążeń, może martwy wytrzymać, nawet do końca życia, ściągania kapsli i gryzienia orzechów nie wytrzyma.
      • vre-sna Re: załamałam się... 03.07.14, 17:21
        Martwy ząb trzonowy, z dużym ubytkiem niestety lubi się wykruszać. W ciągu ostatnich 10 lat regularnie co rok był łatany, teraz okazało się, że nie można odbudować z bolcem ( nie wiem jak to się nazywa) gdyż kanał nieodpowiedni, a ten odpowiedni znowuż jest zbyt wąski, a gdy poszłam do kliniki, w której można poszerzyć światło kanału, to stwierdzono, że nie ma czego ratować, bo za parę miesięcy będzie to samo.
        Dziękuję za sugestię rozejrzenia się gdzie indziej, nie brałam tego pod uwagę, bo poleciła mi tę klinikę moja dentystka, która ciągle wierzyła w ten ząb.
        Zgadzam się z tym, że lepiej, że to nie przednie zęby, ale z drugiej strony, gdy trzonowe są w rozsypce, to komfort gryzienia jest bliski zeru.
        Powiem tak, gdy to w koncu zrobię, pewnie pożałuję tych lat, gdzie ciągle się trzesłam, żeby nic się nie połamało itd. A ponieważ pracuję, to póki mogę zadbam o zdrowie, koszt w końcu nie idzie w miliony, a jakość życia się poprawi.
        Tak jak wczoraj zrobiło mi się wręcz przykro, tak dziś poczułam się wzmocniona perspektywą nowych zębów smile

        • 1matka-polka Re: załamałam się... 03.07.14, 17:41
          vre-sna napisała:

          > Martwy ząb trzonowy, z dużym ubytkiem niestety lubi się wykruszać. W ciągu osta
          > tnich 10 lat regularnie co rok był łatany,

          No i właśnie nie powinno się tego robić, bo to osłabia bardzo, niech się kruszy, to tylko problem estetyczny. Tylko 10 lat wytrzymał a powinien jeszcze ze 30.
          • vre-sna Re: załamałam się... 03.07.14, 17:54
            Może.
            Moj jeden niemartwy też się ukruszył, a inny martwy złamał się na grzance, serio. Jak patrzę na ludzi, którzy mogą gryźć niemal gwoździe (przenośnia), mają w wieku średnim po dwie plomby, to zastanawiam się, jak to możliwe, że dbając o zęby, szczotkując, nitkując i płucząc, pijąc mleko, uwielbiając wręcz nabiał, mam takie bogate życie zębowe.
            Ale przynajmniej nie ma paradontozy. To duży plus.
    • mia_siochi Re: załamałam się... 03.07.14, 18:12
      Ja będę płacić 2900 z koroną porcelanową. Poszukaj dobrze, ceny są bardzo różne.
      • vre-sna Re: załamałam się... 03.07.14, 18:36
        Dzięki, sprawdzę.
        Zmieniając nastrój, znajoma dziś uprzedziła: tylko nie połknij "bałwanka", tak określiła jakąś część zakładaną podczas zabiegu.
        Otóż jej kolega, w trakcie, poczuł, że musi! przełknąć, dentysta widząc zamiar krzyknął: nie przełykać! na co ów kolega dokonawszy czynności spytał: ale o co chodzi? I okazało się, że właśnie połknął 1000 zł. big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka