Dodaj do ulubionych

nigdy nie związałąbym się z...

    • neffi79 Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 14:26
      Biedakiem
      Czlowiekiem bez pasji i poczucia humoru
      Brudasem
      Prostakiem
      a z cech typowo fizycznych: chudzielcem, otyłym, za wysokim, za niskim, nie dbającym o higiene
      to tak w skrócie
    • sanciasancia Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 14:27
      Z mężczyzną, który jest żonaty, uzależnionym, kryminalistą.
      • kozica111 Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 14:40
        ........z facetem który mnie nie kocha.
    • lilly_about Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 14:50
      Z niskim, łysiejącym z brzuszkiem wink
      • anna_geras Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 16:09
        Sprzedawcą rybwink
        • niutaki Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 16:13
          z krzywym penisem...serio seriobig_grin
    • przeciwcialo Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 16:18
      Kimś kto nie chce mieć dzieci.
    • ichi51e Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 16:35
      Z glupim bez poczucia humoru.
      O kulawym wdowcy z 5 to ja marzylam big_grin
    • panna.w.paski Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 16:38
      Do wymienionych tu już wyżej dodałabym umniejszacza/mizogina. Człowieka, który nie jest wsparciem, nigdy nie powie dobrego słowa i nie będzie się cieszył z sukcesów partnerki, ale szpilkę zawsze wetknąć potrafi. Często taka paskudna przypadłość łączy się z ogólnie pojętą mizoginią, lubowaniem się w wymyślaniu od "idiotek za kierownicą" i sypaniem takimi bon-motami jak "jak suka nie da to pies nie weźmie" etc. Na taki typ mężczyzny mam radar, więc koło potencjalnego partnera to taki nawet nie stał smile
    • jematkajakichmalo Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 16:44
      z palaczem-smierdzielem
      wedkarzem!!!!!!!!!!!!! i kolekcjonerem np. kolejek co tylko patrzy jak w kolko jezdza
      pedantem
      mamisynkiem
      lalusiem z wlosem na zel
      z dlugowlosym
      z pracujacym w delegacjach
      z politykiem
      z leniwym ktory to robote wielkim lukiem omija
      z dupowatym w sensie niedecyzyjnym (to dopiero koszmar wink stoi taki w supermarkecie i 40 minut maslo wybierabig_grin)
      z dorobkiewiczem
      z wdowcem (nie chodzi o dzieci czy cos tylko o powod samotnosci)
      • iwoniaw ??? 03.07.14, 19:35
        Cytatz wdowcem (nie chodzi o dzieci czy cos tylko o powod samotnosci)

        Ależ że uważasz, iż skoro żona nie żyje, to na bank dlatego, że ją wykończył?
        • szalona-matematyczka iwoniaw, 10/10 :-) 03.07.14, 21:13
          iwoniaw napisała:

          > Cytatz wdowcem (nie chodzi o dzieci czy cos tylko o powod samotnosci)
          >
          > Ależ że uważasz, iż skoro żona nie żyje, to na bank dlatego, że ją wykończył?
          >

          10/10 smile
        • jematkajakichmalo Re: ??? 04.07.14, 00:05
          big_grin

          nie, niedaltego.

          Wiem, niejasno napisane, ale wymienialam tak na szybko i zadne lepsze sformulowanie nie przyszlo mi do glowy.

          Mam wrazenie, ze w przypadku wdowcow (szczegolnie takich gdzie malzenstwo bylo udane) zona gdzies tam pozostanie na zawsze w pamieci, sercu.
          Co innego rozstac sie w klotni, albo nawet przyjazni, ale dojsc do tego wspolnie: bylo minelo i OK a w takim przypadku to chyba latwo nie jest. A juz taki wdowiec z dzieckiem to w ogole.

          Pracowalam kiedys kupe lat z kolega, ktorego zona zginela w wypadku to normalnie masakra. Nawet chlop probowal ukladac sobie zycie, ale sam przyznal, ze nie potrafi, ze ona na zawsze zostanie z nim (dzieci nie mieli). Ja osobiscie nie potrafilabym zyc z kims majac tego swiadomosc.
          • martishia7 Re: ??? 04.07.14, 22:46
            Moja ciocia zwykła mawiać, że związek z wdowcem, to życie w trójkącie z duchem.
    • kropkacom Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 16:58
      Z kimś kogo nie kocham. No chyba, że musiałabym kalkulować na zimno.
    • rosapulchra-0 Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 17:05
      Z typem "Piotruś Pan". Byłam kiedyś z takim przez jakiś czas. Nigdy więcej.
    • nanuk24 Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 17:28
      Nigdy nie mow nigdy. Jak uczucie po mordzie strzeli to juz nic nie przeszkadza hehe.
    • lilyrush Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 18:34
      jak czytam to juz wiem dlaczego moj eks jest ciągle sam- bo zrobiłam mu straszna krzywdę jak sie z nim rozwiodłam- teraz go juz żadna nie zechce, bo rozwodnik z dzieckiem...

      sama po rozwodzie z dzieckiem nigdy nie stosowalam takiego kryterium- teraz jestem z rozwodnikiem, ale akurat bez dziecka
    • klubgogo Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 18:41
      Z metroseksualnym,
      z niższym ode mnie, kiedy sama do wysokich nie należę.
    • solejrolia Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 18:44
      z artystą lub człowiekiem tzw z dusza artysty.
      totalnie niestrawna cecha.
      i z pasożytem, który nie potrafi na siebie zarobić, bo ma dwie lewe ręce
      (niby coś robi, ale mu się to nie klei w łapach.a to pech, a to wypadek, a to zrządzenie losu, całe życie biedaczyna ma pod górkę...)
      • triss_merigold6 Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 19:59
        O, to tak jak ja. Mogę podziwiać dorobek (o ile takowy jest) ale na wspierającą muzę się nie nadaję. Nadwrażliwość uważam za egzaltację więc z żadną artystyczną duszą bym się nie dogadała.
        • nolus Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 20:05
          Podejrzewam typowego Koziorożca smile
          • triss_merigold6 Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 20:07
            No, jestem Koziorożcem, nie da się ukryc. Ale lubię rzewne piosenki.
    • echtom Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 18:57
      Po przeczytaniu Waszych odpowiedzi stwierdziłam, że pod większością mogę się podpisać, więc de facto prawie z nikim tongue_out
      • nolus Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 19:29
        -umniejszaczem(potrafi zatruć życie,jak mało kto)
        -skąpcem(przypadek niereformowalny - na 90% się nie zmieni)
        -despotą(mam nadzieję,że nie,bo czasem się dobrze maskują)
        -osobą o b.radykalnych poglądach(mają coś nie tak z deklem i po czasie także w codziennym pożyciu można się spodziewać niespodzianek)
        -religijną osobą(bo ja nie jestem)
      • znowu.to.samo Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 19:53
        echtom napisała:

        > Po przeczytaniu Waszych odpowiedzi stwierdziłam, że pod większością mogę się po
        > dpisać, więc de facto prawie z nikim tongue_out
        >

        nie ma już chłopa dla jematki big_grin
        • echtom Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 20:04
          Dla mnie na pewno nie - taki po prostu nie istnieje big_grin
    • eliszka25 Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 19:43
      ophelia78 napisała:



      > - z bezrobotnym nierokującym (czyli typem "nie mam pracy, bo nie ma takiej prac
      > y co do moich kwalifikacji", jak mawiał niejaki Ferdek)

      o tak, znam takiego jednego. facet mojej kolezanki. wieczny kelner na najnizszej stawce. ciagle albo wlasnie go zwolnili albo wlasnie zaczyna w nowej knajpie jako "przynies-odnies-pozamiataj" i zarabia grosze. do tego oczywiscie praca jest tak absorbujaca, ze nigdy nie ma go w domu. dla mnie taki facet jest do odstrzalu.

      > - z facetem znacznie niższym ode mnie smile
      >
      hehe, a to mi przypomnialo, jak kiedys szlam z kolezanka rano do szkoly i podeszla do nas laska z radia i spytala "jaki jest twoj ideal mezczyzny". spieszylysmy sie, wiec wypalilam pierwsze, co mi przyszlo do glowy i powiedzialam "musi byc wyzszy ode mnie" big_grin. no i wykrakalam, bo mam prawie 2-metrowego meza smile

      absolutnie odpada facet, ktory olal wlasne dzieci. dla mnie bylby to praktycznie pewniak, ze jesli nam sie nie uda, to dostane kopa w d... i tatus ewentualnych dzieci wypisze sie z interesu, a ja bede sie wloczyc po sadach i innych instytucjach, probujac wydrzec alimenty z gardla. moj maz ma syna z poprzedniego zwiazku. jego stosunek do tego dziecka (no, teraz juz prawie dorosly chlop) daje mi poczucie bezpieczenstwa, bo widze, ze jego matka nie zostala z problemami sama, a dziecko wciaz ma ojca i ten ojciec sie stara.

    • iuscogens Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 20:27
      Moje antytypy:
      - Rzeznik, mysliwy, wedkarz itd.
      - Rozmemlana artystyczna dusza
      - Nawiedzony antyklerykal, milosnik Palikota
      - Stereotypowy leming
      - Leniwiec, niegarnacy sie do pracy
      - Skapiec, sztywniak bez poczucia humoru przy ktorym nie czulabym sie swobodnie, nadmiernie kontrolujacy.
      • iuscogens Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 20:28
        Jeszcze muzulmanin.
      • rosapulchra-0 Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 20:33
        Co wy macie do rzeźników? Zawód jak każdy inny. A za dozorcę/woźnego/pracownika zakładu pogrzebowego któraś z was by wyszła?
        • iuscogens Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 20:36
          Rosa wybacz ja jestem wege od ponad 10 lat, rzeznika bym nie zaakceptowala.
          • ponis1990 Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 22:07
            - z niższym ode mnie albo niewiele większym (niska jestem)
            - z facetem słabym psychicznie
            - dupą wołową nieumiejącą wbić gwoździa
            -nudziarzem
            - facetem głupszym ode mnie
            - dresiarzem/blokersem/królem dyskotek
            - permanentnym bezrobotnym
            - facetem metroseksulanym
    • laurels Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 21:26
      Z romantykiem, nie znoszę romantyków. Kiedyś od takiego dostałam wiersz napisany specjalnie dla mnie. Strasznie mnie to zmierziło. Długo nie byliśmy razem...
      • pole_koniczyny Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 22:22
        Nie związałabym się z mężczyzną o którym wiem, że podniósł rękę na swoją byłą partnerkę.

        Nie weszłabym chyba też w związek z kimś z zupełnie odmiennego kręgu kulturowego, ale tu trudno powiedzieć na 100%.

    • prophetess.pl Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 22:27
      -narcyz
      -prostak
      -z piskliwym glosem
      -zniewiescialy
      -brzydki poniewaz maja niska samoocene
      -zazdrosny
      -nieudacznik
      -maruda
    • pochodnia_nerona Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 23:16
      Odpadają:
      - głupki
      - żelowane drechy i inne prymitywy w tym stylu, z przyklejonym piwem do łapy
      - machos i pewne siebie dżolera
      - zboczeńcy i psychopaci,a także narcyzi, borderline, ADHD, alkoholicy i narkomani, generalnie ludzie z przeszłością nałogową, chyba, że od bardzo, bardzo dawna nie tykają uzależniaczy
      - zarówno przesadnie zadbani, jak i abnegaci/kompletnie nieumiejący się ubrać (nie w sensie koszulka + dżinsy, ale raczej w sensie: turecki sweterek i mokasyny z frędzlami, skarpetki do sandałów big_grin)
      - kolesie z brakami w wychowaniu i empatii
      - faceci, którzy nie umieją poprawnie się wysławiać/pisać
      - strachliwi
      - zbyt grubi, mali, z wiankami na podłysiałych głowach (ogol se glacę! Będziesz sexy)
      - maminsynkowie i pasożyty
      - panowie mało wymagający, typ lubiący disco polo i proste rozrywki
      - bezguścia (miłośnicy gargameli, styropianu i blachodachówki)
      - babiarze i kłamcy
      - nawiedzeni religijnie, niezależnie od wyznania
      - nawiedzeni w inny sposób, np. typ nadmiernie eko
      - politykierzy, zarówno z prawa, jak i z lewa
      - dziecioroby
      - upierdliwe gaduły i typ "ja wiem lepiej"
      - ponuraki bez poczucia humoru
      Za to zastanawia mnie jedna rzecz, poruszana w tym wątku - wiele pań nie chciałoby mężczyzn z przychówkiem. Postawcie się teraz w odwrotnej sytuacji, jako kobiety, które mają 1, 2 lub więcej dzieci i chciałyby kogoś poznać. Strasznie to przykre. Dla mnie wdowiec lub rozwodnik wychowujący samotnie dzieci to owszem, z pewnością wyzwanie, ale nie do tego stopnia, żeby go definitywnie skreślać - on i tak już ma ciężko, tak jak ma i kobieta z przeszłością.
      • pochodnia_nerona Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 23:18
        A, i myśliwi, oczywiście. Rzeźnicy takoż.
      • triss_merigold6 Re: nigdy nie związałąbym się z... 03.07.14, 23:24
        Wiesz, jak w okolicach 28 roku życia zapragnęłam ponownie stabilizacji i zaczęlam się rozglądać, to faceci z przychówkiem byli z innego kosmosu - niewielu plus minus rówieśników dzieciatych znałam, a dużo starsi mnie nie interesowali, dzieci w ogóle nie funkcjonowały w mojej ówczesnej czasoprzestrzeni. Potem jak się zeszłam z obecnym, to ja miałam dziecko i byłam mężatką, a on bezdzietnym kawalerem. Opcji, że mogłabym jeszcze kogoś poznać, a ten ktoś miałby dzieci w ogóle nie rozpatrywałam.
    • kotobala Re: nigdy nie związałąbym się z... 04.07.14, 00:22
      ophelia78 napisała

      > - z zawodowym żołnierzem (nie wierzę, że mundorowi nie przenoszą do domu "rozka
      > zującego" trybu życia typu: "ma być tak, jak ja mówię")

      źle myślisz.



    • sta-fraszka Re: nigdy nie związałąbym się z... 04.07.14, 00:34
      Dodam jeszcze:

      Z cwaniakiem. Takim, co ciągle kombinuje, szuka luk, patrzy jak obejść (natomiast nie umie znieść, gdy ktoś się okaże sprytniejszy od niego).
    • landora Re: nigdy nie związałąbym się z... 04.07.14, 01:06
      - palaczem
      - wyborcą PiSu
      - oraz przeciwnie, wojującym ateistą
      - Muzułmaninem
      - facetem, który ma więcej ciuchów i kosmetyków ode mnie (spodnie rurki, fryzura na żel, ten typ)
      - z kimś bez poczucia humoru
      - z osobą nieinteligentną
      ... i pewnie jeszcze z wieloma innymi typami.
      • karla.on Re: nigdy nie związałąbym się z... 04.07.14, 02:55
        -za lalusia
        -za ginekologa
        -za panicza, takiego z dobrego domu, gdzie przy obiedzie szyja nie mozna krecic
        -za domatora
        -za takiego macho i kombinatora, gdzie wszyscy inni to glupcy, a on taaaki, wszystko potrafi, a w rzeczywistosci len kombinator
        -mialam kkiedys policjanta, i taki tekst mi utkwil: poczatek znajomosci w sumie, zrobilam cos nie po jego mysli ; "graasz nie fair..." big_grin
    • karla.on Re: nigdy nie związałąbym się z... 04.07.14, 03:16
      jeszcze z rolnikiem, nic do nich nie mam, ale osobiscie bym nie chciala byc zona rolnika
    • kruche_ciacho a mnie zastanowila 04.07.14, 11:16
      dosc czesta tendencja do wykluczenia "rozwodnikow/wdowcow z dziecimi"
      czyli emamy ktore nie potrafilyby z powyzszymi czekalyby na 40letnich kawalerow? (zakladam tu juz pewien przedzial wiekowy ofkors)
      to taki wlasnie amant bylby najbardziej podejrzany, moim zdaniem
    • goodnightmoon Re: nigdy nie związałąbym się z... 04.07.14, 22:55
      z kimś, kogo bym nie kochała.
      Dlaczego nikt tego nie napisał???
      • kira02 Re: nigdy nie związałąbym się z... 06.07.14, 09:35
        bo ematka zbyt praktyczna jest na romantyczne bzdety tongue_out

        a tak na serio.... bo miłość ważna jest, ale trzeba mieć oczy otwarte. Żeby nie być jak te panie, które płaczą: "bo on mnie biijeee....a ja go kochaaaammmm......"
        • goodnightmoon Re: nigdy nie związałąbym się z... 06.07.14, 16:50
          kira02 napisał(a):

          > a tak na serio.... bo miłość ważna jest, ale trzeba mieć oczy otwarte. Żeby nie być jak te panie, które płaczą: "bo on mnie biijeee....a ja go kochaaaammmm......"

          Ale patologia miała być pominięta smile
          Mi bardziej chodzi o to, że można zakładać np. "Nigdy nie zwiążę się z palaczem", ale spotkasz takiego, przy którym czujesz się jak bogini i zamkniesz oczy na palenie.
          Z drugiej strony - zdarza sie tak, że facet jest idealny pod każdym względem, a ciebie do niego po prostu "nie ciągnie", nie ma tego "czegoś" i basta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka