witam.
Mam takie pytanie, oczywiście o ile zechcecie się podzielić doświadczeniami...
Wszędzie jest MNÓSTWO informacji o nadużyciach, wykorzystywaniu dzieci... Ale
to nie nowość. Podobno już Freud od swoich pacjentek nasłuchał się tyle o
kazirodczych czy innych relacjach tych dziewczyn z przeszłości, że uznał...
Że to fantazje! Nie mógł uwierzyć, że one wszystkie przeżyły coś takiego...
Czy jest ktoś, kto NIE przypomina sobie, że był molestowany, chociaż w
najmniejszym stopniu? Czy jest tu kobieta (a może facet), który nigdy nie
był "źle" dotknięty? Pytam, bo jestem co raz bardziej przekonana, że nie ma
takich ludzi

((
A ja?
Religia - macanie przy odpowiedzi w klasie

((
wczasy - macanie przez "miłego" pana z psem...
nie wspomnę o ekshibicjonistach, to też nadużycie...
bez traumy, ale przykre to, szczególnie jak się patrzy z dorosłej
perspektywy, bo wtedy czułam po prostu zażenowanie...