Dodaj do ulubionych

Pan doskonały!

23.07.14, 23:30

ostatnio przeczytalam pewna ksiazke, tytulu i autorki nie bede podawala bo wy nie kalacie sie tego rodzaju literatura...ale zastanowilo mnie jedno- czy kobiety niezaleznie od miejsca zamieszkania/wykszt/ wychowania itd. zawsze cenia sobie podobne cechy u mezczyzny za idealne? wink
oto-sa przyjaciolki i tworza liste faceta doskonalego. co byscie odrzuciły a co dodaly, i trzeba sie zmiescic w 10 punktach wink no moze punkt nr.9 jest mocno dyskusyjny big_grin
1. Miły.
2. Niezawodny.
3. Wierny. Nie oszukuje i nie kłamie.
4. Stała praca.
5. Poczucie humoru.
6. Godziwe pieniądze.
7. Musi się podobać.
8. Świetny w łóżku.
9. dwudziestopięciocentymetrowy...
10. Zdolny do bara-bara przez co najmniej 30 minut
Obserwuj wątek
    • rhaenyra Re: Pan doskonały! 23.07.14, 23:35
      takie listy to robilam z kolezankami jak mialysmy po 14 lat

      potem troche wstyd...
      • mearuless Re: Pan doskonały! 23.07.14, 23:46
        o no widzisz, za dorosla jestes na taki watek i idz poszukaj czegos innego. tu nie ma nakazu uczestniczyc w kazdym. paaaa!
      • morgen_stern Re: Pan doskonały! 24.07.14, 10:18
        To samo pomyślałam smile lekko obciachowe.
        • triss_merigold6 Re: Pan doskonały! 24.07.14, 10:57
          Kojarzy mi się z checklistą tych nieszczęsnych singielek z "WO".
          • mearuless Re: Pan doskonały! 24.07.14, 11:00
            co to jest wo?
            • triss_merigold6 Re: Pan doskonały! 24.07.14, 11:00
              "Wysokie obcasy", dodatek do sobotniej "Gazety Wyborczej".
            • morgen_stern Re: Pan doskonały! 24.07.14, 11:01
              Wysokie Obcasy.
              • mearuless Re: Pan doskonały! 24.07.14, 11:02
                aaa. ok.
    • evita-is-me Re: Pan doskonały! 23.07.14, 23:36
      ja bym wywalila 9 i 10, bo one zawieraja sie raczej w 8, a dodalabym milosc do zwierzat i lubienie tesciowejwink
      • mearuless Re: Pan doskonały! 23.07.14, 23:48
        no jak jest mily to chyba bedzie chociaz udawal ze ją lubi wink
        • heca7 Re: Pan doskonały! 24.07.14, 07:03
          Ale on ma nie kłamać wink
    • klamkas Re: Pan doskonały! 23.07.14, 23:55
      1., 5., 7., zależy od mojej formy.

      4., 6. - własna działalność nie jest równa "stałości" ( i co znaczy stałe: stała jest "kuroniówka z UP, ale czy to zadowala?), a godziwie stałe pieniądze zarabiam ja. - zależy co kto lubi, więc te pozycje są dla mnie mało miarodajne.

      2., 3., 7., 8. - wydają się być oczywiste.


    • jola-kotka Re: Pan doskonały! 24.07.14, 00:03
      3.Nie ma ludzi,którzy nigdy nie kłamią,-kupiłam buty ładne? Co ma tutaj powiedzieć facet jeśli nie bardzo mu się podobają-śliczne kochanie. Już masz kłamstwo.
      9. Normalna kobieta z centymetrem tego nie sprawdza.
      10. Dłużej niż 30 min.
    • goodnightmoon Re: Pan doskonały! 24.07.14, 00:04
      9. Dajacy poczucie bezpieczenstwa

      PS: gdyby to byl Denzel Washington, to zaden z wymienionych punktow moglby nie byc spelniony tongue_out
      • mearuless Re: Pan doskonały! 24.07.14, 00:12
        mam podobnie co do davida luiza ale on ma jedna wade... za młody big_grin
    • mona_mayfair Re: Pan doskonały! 24.07.14, 00:54
      mearuless napisała:

      > 1. Miły.
      a to zalezy, jak bardzo miły jest ;p Jak taki miły-grzeczny-do-bólu to ja nie chcę;p Wolę niegrzecznego ;p
      > 2. Niezawodny.
      A tak, to przydatna cecha, zwłaszcza dla mnie ;p
      > 3. Wierny. Nie oszukuje i nie kłamie.
      Wierny, ale czasem może w błahych sprawach sklamac dla mojej przyjemności ;p (moj tego nie robi, niestety dla niego ;p)
      > 4. Stała praca.
      Tak
      > 5. Poczucie humoru.
      koniecznie kompatybilne z moim, a to niezbyt czesto spotykane ;p
      > 6. Godziwe pieniądze.
      Nie pogniewam się wink
      > 7. Musi się podobać.
      Musi sie podobac, żebym ja byla wierna;p
      > 8. Świetny w łóżku.
      Tez musi być wink
      > 9. dwudziestopięciocentymetrowy...
      A to juz zdecydowanie nie koniecznie ;p wrecz niewskazane ;p
      > 10. Zdolny do bara-bara przez co najmniej 30 minut
      Dla mnie samo bara-bara moze byc krótsze, za to przed musi być porzadna minetka;p Mozna to dodac jako kolejny punkt- uzdolniony jezykowo;p
      • sanrio Re: Pan doskonały! 24.07.14, 01:16
        ale minetka nie trwa 30 minut, boże to byłoby straszne suspicious
        • mona_mayfair Re: Pan doskonały! 24.07.14, 01:21
          Jedna nie, ale czy musi byc jedna? suspicious
        • mearuless Re: Pan doskonały! 24.07.14, 01:22
          dlaczego?
          • sanrio Re: Pan doskonały! 24.07.14, 01:40
            co dlaczego?
            • mona_mayfair Re: Pan doskonały! 24.07.14, 01:44
              Dlaczego byłoby straszne lub dlaczego nie trwa;p
              • sanrio Re: Pan doskonały! 24.07.14, 10:18
                haha a więc:
                nie trwa bo mi osobiście potrzeba jakieś 5 minut max aby można było ją zakończyć, a byłoby straszne gdyby trwała pół godziny (bez przerwy) bo chyba bym potem przez miesiąc nie mogła dotknąć cipki a brrrrr big_grin
    • morekac Re: Pan doskonały! 24.07.14, 07:30
      Musi być szefem/ księciem. W przebraniu.
      -------------------------------------------------------------
      "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
    • sumire Re: Pan doskonały! 24.07.14, 07:45
      nie no, przecież wiadomo, że każda kobieta chce niemiłego, smutnego bezrobotnego z niskim libido.
      • cosmetic.wipes Re: Pan doskonały! 24.07.14, 09:00
        Akurat amatorek niskiego libido to by się kilka znalazło big_grin
    • triismegistos Re: Pan doskonały! 24.07.14, 07:59
      Ja bym jeszcze do tego dodała:
      -sprawnie sprząta
      -nieźle gotuje (nieźle mi wystarczy, od gotowania jestem ja)
      -kocha koty

      Wierny być specjalnie nie musi.
    • naomi19 Re: Pan doskonały! 24.07.14, 08:04
      25cm w stanie spoczynku?
      dziekuje, postoje...
    • naomi19 Re: Pan doskonały! 24.07.14, 08:07
      7,9 i 10 zupelnie nie moja bajka
      zamiast tego dopisalabym
      bez nalogow
      pogodny
      dbajacy o zdrowie
      posiadajacy pasje podobna do mojej lub przynajmniej posiadajacy podobne zdanie nt najwazniejszych spraw w zyciu
    • feel_good_inc W książce to może i tak 24.07.14, 08:35
      W rzeczywistości liczy się tylko grubość portfela.
      • morgen_stern Re: W książce to może i tak 24.07.14, 08:46
        Ulubiona piosenka wszystkich męskich nieudaczników tongue_out
        • feel_good_inc Re: W książce to może i tak 24.07.14, 08:55
          morgen_stern napisała:
          > Ulubiona piosenka wszystkich męskich nieudaczników tongue_out

          To też ci mąż powiedział? big_grin
          Prawda jest taka, że pieniądze i władza są uniwersalnym afrodyzjakiem i przykładami można sypać jak z rękawa. Oczywiście ematki, wąskie specjalistki w swoich dziedzinach, są ponad to, nie wątpię wink
          • morgen_stern Re: W książce to może i tak 24.07.14, 09:05
            Nie mam męża i nigdy nie szukałam faceta patrząc na jego portfel. Obecny zarabia mniej ode mnie smile Większość moich koleżanek też nie.
            Facet, który jedyne, co ma do opowiedzenie o kobietach to to, jakie są złe, pazerne i głupie musi mieć smutne życie albo bardzo przykre doświadczenia. Znamienne, że mężczyźni ochoczo wyśmiewają kobiety twierdzące, że wszyscy mężczyźni są źli, natomiast w ich wykonaniu jest to dowód "życiowej mądrości".
            Nie twierdzę, że interesownych kobiet nie ma i szczerze? Rozumiem to, podobnie jak wybór przez mężczyzn młodej, ładnej dupki, to przecież atawizm. Facet szuka zdrowej, młodej, płodnej kobiety, kobieta opiekuna dla swoich dzieci i dobrej dla nich przyszłości. Kiedyś to mógł być sprawny wojownik i myśliwy, dziś ktoś, kto ma pozycję i kasę. Cóż, taka kobieta na pewno jest rozsądniejsza od tej wybierającej leniwego gołodupca smile
            Lubię cię czytać, bo w wielu tematach się zgadzamy, ale jak coś czasem zasuniesz, zwłaszcza dotyczącego tych okropnych, pazernych kobiet to ręce opadają.
            • feel_good_inc Re: W książce to może i tak 24.07.14, 09:47
              morgen_stern napisała:
              > Facet, który jedyne, co ma do opowiedzenie o kobietach to to, jakie są złe, paz
              > erne i głupie musi mieć smutne życie albo bardzo przykre doświadczenia.
              > Znamien
              > ne, że mężczyźni ochoczo wyśmiewają kobiety twierdzące, że wszyscy mężczyźni są
              > źli, natomiast w ich wykonaniu jest to dowód "życiowej mądrości".

              No widzisz morgen, tak lubisz wytykać innym drzazgi w oku, a sama belki w swoim nie widzisz.
              Dla ciebie przecież każdy facet piszący na ematce to samotny nieudacznik i jego zdanie jest automatycznie nieprawdziwe, nawet jeżeli podeprze się wynikami badań mówiącymi, że ma rację.

              > Nie twierdzę, że interesownych kobiet nie ma i szczerze? Rozumiem to, podobnie
              > jak wybór przez mężczyzn młodej, ładnej dupki, to przecież atawizm. Facet szuka
              > zdrowej, młodej, płodnej kobiety, kobieta opiekuna dla swoich dzieci i dobrej
              > dla nich przyszłości. Kiedyś to mógł być sprawny wojownik i myśliwy, dziś ktoś,
              > kto ma pozycję i kasę. Cóż, taka kobieta na pewno jest rozsądniejsza od tej wy
              > bierającej leniwego gołodupca smile

              www.dailymail.co.uk/femail/article-1345520/What-women-REALLY-want-To-marry-rich-man-stay-home-children.html
              www.dailymail.co.uk/femail/article-1121122/Why-rich-men-better-bed--Women-orgasms-wealthy-partners-study-finds.html
              > Lubię cię czytać, bo w wielu tematach się zgadzamy, ale jak coś czasem zasunies
              > z, zwłaszcza dotyczącego tych okropnych, pazernych kobiet to ręce opadają.

              No co poradzisz na to, że kobiety są złe i pazerne dużo częściej niż mężczyźni?
              • morgen_stern Re: W książce to może i tak 24.07.14, 09:51
                Nigdy nie pisałam, że faceci piszący na ematce to samotni nieudacznicy, tylko że mają nierówno pod deklem. Ty jak widać też.

                Cytat> No co poradzisz na to, że kobiety są złe i pazerne dużo częściej niż mężczyźni?
                >


                Tak, tak oczywiście <ziewa>
        • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: W książce to może i tak 24.07.14, 09:47
          morgen_stern napisała:

          > Ulubiona piosenka wszystkich męskich nieudaczników tongue_out

          Jak nieudacznik jak ma gruby portfel? No jak to jest możliwe?

          Ksiadz Anatol
          • feel_good_inc Re: W książce to może i tak 24.07.14, 09:48
            najstarszy_syn_ksiedza_biskupa napisał(a):
            > morgen_stern napisała:
            >
            > > Ulubiona piosenka wszystkich męskich nieudaczników tongue_out
            >
            > Jak nieudacznik jak ma gruby portfel? No jak to jest możliwe?

            Dla morgen to zapewne oznacza, że jestem biedny i żadna mnie nie chce, dlatego złorzeczę tym z grubym portfelem. No cóż, niektórym ciężko jest wyzbyć się swoich fałszywych przekonań.
            • triss_merigold6 Re: W książce to może i tak 24.07.14, 09:52
              To jedna wersja. Druga jest taka, że kupiłeś sobie żonę i zdajesz sobie sprawę z tego ze jest z Toba dla kasy.
              • feel_good_inc Re: W książce to może i tak 24.07.14, 09:54
                triss_merigold6 napisała:
                > To jedna wersja. Druga jest taka, że kupiłeś sobie żonę i zdajesz sobie sprawę
                > z tego ze jest z Toba dla kasy.

                W końcu mnie rozgryzłaś! Gorzej, że wieczorem okazało się, że zamówiona prze internet Tajka ma jajka i musiałem ją odesłać. A tak dobrze sprzątała...
          • morgen_stern Re: W książce to może i tak 24.07.14, 09:49
            Feel_good ma gruby portfel? big_grin
            Znałam w życiu paru zamożnych facetów, żaden na pazerne kobiety nie narzekał, za to nieudaczne ćwoki lubią sobie o tym popłakać w kąciku. Kwaśne winogrona tongue_out
            • feel_good_inc Re: W książce to może i tak 24.07.14, 09:52
              morgen_stern napisała:
              > Feel_good ma gruby portfel? big_grin
              > Znałam w życiu paru zamożnych facetów, żaden na pazerne kobiety nie narzekał, z
              > a to nieudaczne ćwoki lubią sobie o tym popłakać w kąciku. Kwaśne winogrona tongue_out

              No nie pisałem? Jak ktoś się z morgen nie zgadza, to jest biedny, głupi i popieprzony smile
              • morgen_stern Re: W książce to może i tak 24.07.14, 10:14
                Jak na człowieka kreującego się na racjonalistę idziesz drogą na skróty i nieco histeryzujesz. Nie uważam, że każdy, kto się ze mną nie zgadza jest popieprzony. Ale 95% facetów siedzących na ematce jest popieprzonych - tak, do tej teorii zdecydowanie się przyznaję smile
                • feel_good_inc Re: W książce to może i tak 24.07.14, 10:18
                  morgen_stern napisała:
                  > Jak na człowieka kreującego się na racjonalistę idziesz drogą na skróty i nieco
                  > histeryzujesz. Nie uważam, że każdy, kto się ze mną nie zgadza jest popieprzon
                  > y. Ale 95% facetów siedzących na ematce jest popieprzonych - tak, do tej teorii
                  > zdecydowanie się przyznaję smile

                  No w końcu tak twój facet powiedział, więc czemu mu nie wierzyć?
                  • morgen_stern Re: W książce to może i tak 24.07.14, 10:21
                    O czym ty znów bredzisz?
                    • feel_good_inc Re: W książce to może i tak 24.07.14, 10:37
                      morgen_stern napisała:
                      > O czym ty znów bredzisz?

                      forum.gazeta.pl/forum/w,567,149143157,149144771,Re_Rownouprawnienie_to_bedzie_.html
                      • morgen_stern Re: W książce to może i tak 24.07.14, 10:48
                        No cóż, zgodził się ze mną, to chyba dobrze, nie? smile
                        Jak już tak lubisz grzebać w archiwum to zapewniam cię, że znalazłbyś podobne refleksje mojego autorstwa na dłuuugo zanim go poznałam. Akurat w tym przypadku zarzut, że powtarzam tylko jego opinie nie może być mniej trafiony, bo mamy w poglądach sporo rozbieżności, tu akurat nie tongue_out
    • lady-z-gaga Re: Pan doskonały! 24.07.14, 08:41
      inteligencji nie ma na liście? szkoda
      • opium74 Re: Pan doskonały! 24.07.14, 10:05
        1. podobny do mojego stosunek do świata /waznych tematów/
        2. Jak wyżej z wychowaniem dzieci
        3. poczucie humoru
        4. inteligencja
        5. wiara w siebie /nie ma nic mniej seksownego niż użalający się nad sobą i swym losem pimpuś/
        6. podobne pasje - hobby - tak żeby miło było spędzać czas wolny razem
        7. odpowiadający mi w łóżku i nie o wymiar czy czas oraz częstotliwość tu chodzi ale o zwykłe dopasowanie.
        8. szanujacy siebie i innych
        9. bez nałogów /no ja mogę być tym jedynym nałogiem wink/
        10. higieniczny - żeby nie spędzał w łazience więcej czasu niż ja ale wykluczam nonszalancję kloszarda big_grin
    • triss_merigold6 Re: W książce to może i tak 24.07.14, 09:42
      Powiem więcej, te dla których status jest szalenie istotny, bo one takie ustawione zawodowo, ambitne, samodzielne i muszą mieć kogoś ze swojej półki, często zostają same, o ile nie ogarną się w poszukiwaniach przed 30-tką.
    • feel_good_inc Re: W książce to może i tak 24.07.14, 10:06
      najstarszy_syn_ksiedza_biskupa napisał(a):
      > Kumpel ten prowadził kiedyś pracę badawczą. (...)

      E tam, dowody anegdotyczne liczą się tylko kiedy ematki je przedstawiają big_grin
    • mid.week Re: Pan doskonały! 24.07.14, 10:10
      a on poza 8,9,10 ma jakieś zainteresowania...?
    • morgen_stern Re: W książce to może i tak 24.07.14, 10:17
      Oczywiście nie było mowy o tym, że koleś był nudny jak flaki z olejem, śmierdziało mu z ust, wiadomo natomiast na 100%, że słowo "nadzór" spowodowało paniczną ucieczkę. No i jak was traktować poważnie. Normalnie menażeria.
      • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: W książce to może i tak 24.07.14, 10:32
        morgen_stern napisała:

        > Oczywiście nie było mowy o tym, że koleś był nudny jak flaki z olejem, śmierdzi
        > ało mu z ust, wiadomo natomiast na 100%, że słowo "nadzór" spowodowało paniczną
        > ucieczkę.

        Wiadomo, wiadomo, ponieważ było to częścią pracy badawczej. Dużo kobiet, kiedy już traci zainteresowania nie może sobie odmówić pokazania swojej - domniemanej - wyższości nad facetem.

        Wydawało mi się, że stać Cię na więcej?
        To nie jest chyba zbyt wymagające/odpowiedzialne/zajmujące etc?
        Do końca życia zamierzasz się tym zajmować?
        Nie myślałeś, żeby zainteresować się znaczeniem słowa ambicja?
        Wiesz, nie obraź się, szukam kogoś kto pragnie czegoś więcej od życia...

        itd itp

        Od pewnego momentu zmodyfikował warunki pracy badawczej, i mówił im czym się zajmuje dopiero potem jak je stuknął.... Ale dużego wpływu na wyniki to nie miało...

        Ksiadz Anatol
        • triss_merigold6 Re: W książce to może i tak 24.07.14, 10:41
          Bardzo ciekawy dobór próby. W życiu nie słyszałam, żeby panna takim tekstem rzuciła facetowi, którego już spławiła, a wymieniałyśmy się doświadczeniami z koleżankami.
          • morgen_stern Re: W książce to może i tak 24.07.14, 10:51
            Ja w ogóle proponuję przestać zajmować się tym czymś smile i traktować podobne wynurzenia jak powiedzmy odchody egzotycznego zwierzęcia - można obejrzeć, ale z daleka i za bardzo się nie zagłębiać smile przecież ci kolesie są żałośni.
            • triss_merigold6 Re: W książce to może i tak 24.07.14, 10:55
              Dziwne, że akurat na ematce się zwierzają. Kto jak kto, ale w większości dzieciate i zamężne baby w wieku niestudenckim nie są dobrymi odbiorcami takich wynurzeń i niespecjalnie mogą pomóc.
              • morgen_stern Re: W książce to może i tak 24.07.14, 10:58
                Ale oni nie chcą żadnej pomocy, oni traktują to forum jak spluwaczkę.
                • triss_merigold6 Re: W książce to może i tak 24.07.14, 11:02
                  Niemniej nadal twierdzę, że nie jest to odpowiednie forum, na takim dla młodszych kobiet, takich w fazie godowej, mieliby więcej reakcji na hejt.
                  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: W książce to może i tak 24.07.14, 11:18
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Niemniej nadal twierdzę, że nie jest to odpowiednie forum, na takim dla młodszy
                    > ch kobiet, takich w fazie godowej, mieliby więcej reakcji na hejt.

                    Ale dlaczego opis rzeczywistości nazywacie hejtem?! Po prostu nazywamy rzeczy po imieniu. Jest jak jest, i trzeba się z tym pogodzić... Po obu stronach zresztą....

                    Kiedy kończy się faza godowa kobiety?

                    Ksiadz Anatol

                    • triss_merigold6 Re: W książce to może i tak 24.07.14, 11:23
                      Ja tez nazywam rzeczy po imieniu i uważam, że kto ma dobry bajer, ten r...a za frajer.
                      Jak pani ma męża którego nie chce wymieniać na inny model i dzieci, to raczej nie jest w fazie godowej. Naprawdę, są forma dla samotnych na gazecie, dla samotnych i poszukujących, towarzyskie.
                      • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: W książce to może i tak 24.07.14, 11:31
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Ja tez nazywam rzeczy po imieniu i uważam, że kto ma dobry bajer, ten r...a za
                        > frajer.

                        Tiaaa, ale raz, może dwa. Chyba rozprawiamy tutaj o mężczyźnie z którym chcemy/chcecie się zestarzeć... Takim na życie. Czy nie?

                        > Jak pani ma męża którego nie chce wymieniać na inny model i dzieci

                        Nie wierzę w zwrot "pani ma męża, którego nie chce wymieniać". Może i jest to prawdą, ale dla może 5-10% populacji....

                        Ksiadz Anatol
                        • triss_merigold6 Re: W książce to może i tak 24.07.14, 11:36
                          No dobrze... IMO wielu panów komunikat nie chcę dokładać do faceta/utrzymywać go odczytuje jako chcę byc utrzymywana. To nie jest to samo.

                          A to już nic nie poradzę na to w co wierzysz. To wolny kraj, można wierzyć lub nie wierzyć w cokolwiek.
                          • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: W książce to może i tak 24.07.14, 11:44
                            triss_merigold6 napisała:

                            > No dobrze... IMO wielu panów komunikat nie chcę dokładać do faceta/utrzymywa
                            > ć go
                            odczytuje jako chcę byc utrzymywana. To nie jest to samo.

                            Ale to chyba nie do mnie rozmawiasz?! Ja się zgadzam w zupełności, że wzięcie sobie faceta, którego trzeba utrzymywać to jakaś porażka czy inna patologia....

                            A tak w ogóle to ja o czymś zupełnie innym.

                            > A to już nic nie poradzę na to w co wierzysz. To wolny kraj, można wierzyć lub
                            > nie wierzyć w cokolwiek.

                            Zaraz tam wolny...

                            Ksiadz Anatol
        • mearuless Re: W książce to może i tak 24.07.14, 10:42
          Rany! I wy musicie akurat tu tak na poważnie? Tyle jest poważnych wydarzeń, tematow , przezyc- dajcie na luz chociaż tu. Zmęczona juz jestem tymi potyczkami, nie wiem, nie rozumiem a może to jakaś forma flirtu miedzy wami?
          Za dziecinne paaa dozo w innym watku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka