niktmadry
25.07.14, 14:33
Ja nie wiem ile tam było ematek ale jak facet błagał przechodniów o wezwanie pogotowia i nikt tego nie zrobił to znieczulica społeczna osiągnęła poziom hard.
www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Zaslabl-na-przystanku-zareagowali-tylko-straznicy-miejscy-n81871.html
Ja wiem, że zaraz tu się pojawią wpisy "ja bym pomogła, ja zareagowałam" itp itd ale życie jednak pokazuje swoje. Nie tak dawno pisałam o moim dziecku, które wpadło pod huśtawkę - też żadna matka z siedzących na ławce nie podeszła żeby zobaczyć co się stało i upewnić się, że ja (czyli rodzic ofiary) wiem o wypadku. Moja córka to nic - widziałam to, zjawiłam się tuż po wypadku ale ten facet to masakra jakaś.