Dodaj do ulubionych

Ludzie zastanówcie się nad sobą

25.07.14, 14:33
Ja nie wiem ile tam było ematek ale jak facet błagał przechodniów o wezwanie pogotowia i nikt tego nie zrobił to znieczulica społeczna osiągnęła poziom hard.

www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Zaslabl-na-przystanku-zareagowali-tylko-straznicy-miejscy-n81871.html
Ja wiem, że zaraz tu się pojawią wpisy "ja bym pomogła, ja zareagowałam" itp itd ale życie jednak pokazuje swoje. Nie tak dawno pisałam o moim dziecku, które wpadło pod huśtawkę - też żadna matka z siedzących na ławce nie podeszła żeby zobaczyć co się stało i upewnić się, że ja (czyli rodzic ofiary) wiem o wypadku. Moja córka to nic - widziałam to, zjawiłam się tuż po wypadku ale ten facet to masakra jakaś.
Obserwuj wątek
    • kozica111 Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 14:37
      Pił alkohol, obok zapewne stała butelka, bełkotał /być może z bólu/ tak bardzo cie dziwi brak reakcji? Owszem zawsze /!!!!!!/ warto podejść i się zapytać co się dzieje, ale brak reakcji uważam za wyjaśniony.
      • jematkajakichmalo Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 14:46
        Chyba zartujesz??

        Obojetnie czy pil czy nie i w jakim byl stanie PROSIL O POMOC a nikt nawet nie podszedl.

        Mam wyksztalcenie medyczne i moze dla mnie to po prostu oczywiste, ale powyzsza odpowiedz po prostu wprawila mnie w oslupienie...
        • kozica111 Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 14:48
          Bełkotał trzymając flachę tak? Tu nie ma dyskusji o tym czy powinno sie mu pomóc bo to oczywiste ze tak, czytaj ze zrozumieniem - pisze ci dlaczego wg mnie był omijany. A jeśli jesteś ratownikiem to odpowiadasz z innej perspektywy i z innego doświadczenia.
          • sumire Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 14:58
            A w której części tego artykułu jest napisane, że flachę trzymał?
            • kozica111 Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 15:07
              Można domniemywać skoro nie miał siły wstać to się pewnie i butelki nie pozbył.
              • mood_indigo Domniemanie. 25.07.14, 15:12
                Można domniemywać także, że napił się z kolegami w knajpie, doszedł do przystanku, po czym na nim zasłabł. Równie prawdopodobne domniemanie...
                • kozica111 Re: Domniemanie. 25.07.14, 15:14
                  Owszem, może pił od przedwczoraj? Ja próbuję odtworzyć tok myślenia osób które go widziały, to że uznały go z bredzącego alkoholika jest niemal pewne, wiec pewnie miał rekwizyt.
              • sumire Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 15:15
                Równie dobrze mógł być wcześniej na piwie ze znajomymi - normalna ludzka rzecz. Nic w tym artykule nie sugeruje, że koleś nie mógł wstać o własnych siłach, bo trzymał się butli.

                Swoją drogą - gdy ja zaczęłam mdleć na ulicy, to też nie miałam siły ani wstać, ani wyraźnie mówić. Lepiej zatem nie domniemywać, bo można się bardzo pomylić.
                • jematkajakichmalo Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 15:16
                  Amen
                  • jematkajakichmalo Re:P.S. 25.07.14, 15:18
                    Poza tym on tylko prosil, zeby ktos ZADZWONIL po pogotowie... czy to narawde tak wiele? szczegolnie w dobie jak kazdy dzieciak nawet lata ze smartfonem przy pasku.
          • jematkajakichmalo Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 14:58
            Yyyyyyyy... nie, nie jestem ratownikiem, a do tego wyszlo ze jestem slepa, bo nie widze wstawki, ze tam gdziekolwiek flaszka stala a juz na pewno ze ja trzymal w rece...
            On sam poinformaowal ratownikow, ze pil wczesniej alkohol...

            Tak czy tak tez po tej reakcji na moja wypowiedz nie dziwie sie Twojej wczesniejszej wypowiedzi! Zal!
          • rosapulchra-0 Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 15:27
            Skąd wiesz, że trzymał flachę?? Byłaś tam?
            • jematkajakichmalo Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 15:29
              No na bank! Koles mial flache, zataczal sie i potknal, a lawka sama sie nawinela wiec na nia upadl... aha i nie prosil o pomoc tylko sobie spiewal jakies pijackie przyspiewki...
              • rosapulchra-0 Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 27.07.14, 12:32
                Niektóre ematki to jednak mają naptane we łbach, nie sądzisz?
        • memphis90 Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 26.07.14, 15:12
          Ja też mam wykształcenie medyczne, ale już się tak nie wyrywam do ratowania odkąd pijak w delirce po drgawkach napluł mi krwią w twarz. HIV i HCV są nieuleczalne.
          • jematkajakichmalo Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 26.07.14, 15:25
            na stole operacyjnym tez sie rozne rzeczy zdarzaja i bylam swiadkiem jak lekarzowi krew siknela w oko. Nie masz pewnosci czy lezaca na tym stole modna paniusia/biznesmen/czy pani zdzisia z sasiedztwa tez nie sa nosicielami czegos tam, to co wtedy?? taki lekarz powinien rozumiem zrezygnowac z wykonywania zawodu?

            Ja sie kiedys skaleczylam, bo mi sie strzykawka wyslizgnela i co?

            Takie rzeczy sie zdarzaja, to ryzyko, ale jak ktos ma zawod medyczny to musi byc na nie gotowy. Jsli naprawde masz wyksztalcenie medyczne to powinnas sie naprawde mocno wstydzic, zeby cos takiego tu wypisywac.
            • memphis90 Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 27.07.14, 09:02
              Jak masz pacjenta na stole, który siknął krwią czy zakłucie igłą w miejscu pracy to natychmiast wykonujesz testy na HCV i HIV, włączasz profilaktykę zakażeń, badasz siebie po kilku tygodniach. Jak masz menela z delirką na ulicy, to po opluciu krwią możesz się tylko modlić. U mnie panowie z karetki zabrali pana, ja zostałam zakrwawiona na ulicy z jedną chusteczką leko. Nie widzę powodu do wstydu (pierwsza zasada w pomocy - bezpieczeństwo udzielającego), ale widzę, ze Ty wiesz lepiej.
    • ewa_mama_jasia Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 14:48
      Ludzie tak mają. I to od dawna. 25 lat temu, jako nastolatka, zostałam jako jedyna przy kobiecie która dostała ataku epilepsji na przystanku autobusowym (godzina szczytu porannego, tłum ludzi jadący do pracy). Kilkadziesiąt osób wsiadło do najbliższego autobusu, pozostałam przy niej ja i poproszona przeze mnie kolezanka (żeby jedna pobiegła do przychodni a druga pozostała przy kobiecie).
      15 lat temu zmarł znajomy - upadł na przystanku autobusowym (centrum Warszawy, godziny szczytu popołudniowego). Nie pamiętam czy to był zawał czy inna niedyspozycja. Sekcja wykazała, że jeszcze przez 2 godziny można go było uratowac, gdyby ktokolwiek zadzwonił po pogotowie.
      • memphis90 Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 26.07.14, 15:15
        Kilkadziesiąt osób wsiadło
        > do najbliższego autobusu, pozostałam przy niej ja i poproszona przeze mnie kole
        > zanka (żeby jedna pobiegła do przychodni a druga pozostała przy kobiecie).
        A co miało robić te kilkadziesiąt osób wokół epileptyczki, której już 3 osoby udzielały pomocy? IMO nie ma nic gorszego niż taki gapiący się tłumek, w końcu to nie cyrk i występy dla gawiedzi.
        • echtom Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 26.07.14, 19:29
          > A co miało robić te kilkadziesiąt osób wokół epileptyczki, której już 3 osoby udzielały pomocy?

          No dokładnie smile Kiedy w takiej sytuacji podchodzę i dowiaduję się, że ktoś już wezwał pogotowie i czeka na przyjazd, też "wsiadam do najbliższego autobusu".
    • mood_indigo Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 14:49
      Mieliśmy trochę podobny przypadek rok temu latem. Upał, pusta ulica na osiedlu. I leżący pan, półleżący w zasadzie, oparty o murek. Śpiący? Nieprzytomny? Bez kontaktu w każdym razie. Ewidentnie było od niego czuć alkohol, ale ponieważ na ręku miał niebieską silikonkę - dzwonimy po pogotowie.
      Ratownicy przyjechali, pana prawie butem dobudzili po czym udzielili nam z*ebki, ponieważ pana znają aż za dobrze podobno z podobnych jazd. Fakt, że go zabrali.

      Zrobiłabym to samo drugi raz.
      • kozica111 Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 14:57
        A coś mi sie przypomniało, historia z wczoraj; idę sobie po pracy na basen który jest otoczony ogródkami działkowymi...nagle patrze przedemną wychodzi 3 ratowników medycznych z krzaczorów i wspinają się w górę /działki sa na dole/ w strone stojącej karetki.na dole jakis młodzian obciąga ciuchy / ubiera sie rozbiera? nie wiem/- domniemuje że panowie go dobudzili....
        I słyszę taką rozmowę między ratownikami "bo wiesz jakby ludzie musieli płacić za połączenie na pogotowie choćby 20 groszy to by takich akcji nie było...."
        • mood_indigo Hm. 25.07.14, 15:08
          Jak dla mnie ratownicy są po to, żeby przyjeżdżać do każdego wezwania, bo na 10 pijaków jeden może mieć zawał. Natomiast inna sprawa jest taka, że ilość karetek/ratowników/lekarzy powinna być wystarczająca i nie powinna nam grozić sytuacja, że pogotowie nie przyjedzie na czas do ewidentnego przypadku zagrożenia życia i/albo zdrowia, bo zajęci są kimś, kto spożył za dużo w upał.
          Trudna sprawa.
          • kozica111 Re: Hm. 25.07.14, 15:11
            Dlatego pewnie przyjechali, ale skoro osoby z pewnym doświadczeniem mają wątpliwości odnośnie sensu reakcji to co ma powiedzieć zwykły człowiek który nie ma takich doświadczeń, jest prawdopodobieństwo że nie dostrzeże powagi sprawy? Przypisywanie złych intencji z automatu jest niewłaściwe.Niestety polskie ulice pełne sa walających sie alkoholików to znieczulenie większe.
            • jematkajakichmalo Re: Hm. 25.07.14, 15:23
              zwykly czlowiek oczywiscie nie musi wiedziec na ile powazna jest sprawa, ale jak go ktos prosi o pomoc zeby tylko zadzwonil po pogotowie to chyba nie jest wiele? Poza tym jeszcze nie widzaialm zeby jakis zapity menel sam domagal sie wezwania pogotowia...

              Ciekawe, ze jak byla sprawa o chlopcu ktorego matka nie dopilnowala, to jej wszyscy bronili, ze to przeciez TYLKO jedno piwko! A jak jakis koles wypil (nie wiemy przeciez ile - moze tez jedno piwo?) i byc moze dostal zawalu i sam sie polozyl i prosil o pomoc to od razu go od meneli zwyzywano... znow napisze: ZAL
    • fin-dus Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 14:55
      Bełkoczących meneli omijam zawsze z daleka. Staram się na nich nie patrzeć, nie wąchać, nie zauważać.
      • jematkajakichmalo Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 15:01
        A gdzie jest inormacja, ze to byl menel? To ze koles wypil (wczesniej) alkohol o niczym nie swiadczy. Rozumeim, ze nawet butelki przy nim nie bylo, bo sam informowal straznikow, ze cos pil.
        • raczek47 Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 15:17
          No właśnie, ja też kiedyś dostałam zj...ę od pogotowia, które wezwałam do leżącego faceta ,bez kontaktu.Okazało się,że był pijany,ale wyglądał po prostu jak nieprzytomny z różnych powodów chorobowych .Człowiek, nie był zresztą menelsko obdarty, tylko wyglądał normalnie.
          Ale dostałam op..l i odechciało mi się już wzywać pogotowie do wszystkich zasłabniętych na ulicy.
          i pewnie w przypadku tego faceta tez bym przeszła obok, zwłaszcza jeśli czuć było od niego alkohol.
          Wtedy oprócz zj...i usłyszałam jeszcze pouczenie , co grozi za bezzasadne wzywanie pogotowia.No i mi się odechciało wzywać.
          • jematkajakichmalo Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 15:26
            Ten koles mial bol w klatce piersiowej i SAM prosil o pomoc...
            A nastepnym razem mozesz zadzwonic i sie nie przyznac, ze to Ty wezwalas pogotowie, tylko ze ktos tam.
          • nickbezznaczenia Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 15:29
            Trafiłaś na niekompetentnych ludzi. Wielokrotnie wzywałam karetki do ludzi, którzy okazywali się być pod wpływem alkoholu i nigdy takiej uwagi nie usłyszałam.
            • jematkajakichmalo Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 15:31
              no to byli tacy jak kozica z tego forum... tylko pytanie co tacy robia w tym zawodzie??
              • nickbezznaczenia Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 15:32
                No właśnie.

                jematkajakichmalo napisała:

                > no to byli tacy jak kozica z tego forum... tylko pytanie co tacy robia w tym za
                > wodzie??
              • kozica111 Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 15:34
                Ty jednak nie umiesz czytać ze zrozumieniem.
    • zurekgirl Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 15:04
      Zapach alkoholu pewnie gral tutaj kluczowa role. Rok temu siedzialam na przystanku w dziwnej pozycji, co chwila zamykalam oczy. Powodem mojego zachowania byla ciaza, bolacy kregoslup i razace slonce. Z piec osob mnie zapytalo, czy nic mi nie jest, wiec az taka znieczulica w narodzie nie panuje. Ja reaguje, ale to dlatego, ze moj tata jest bardzo chory, czasem nawala mu blednik, zachowuje sie jak pijany i chcialabym miec pewnosc, ze gdyby cos mu sie stalo, to ktos wyciagnie telefon i jednak zadzwoni po karetke. Wierze w karme smile
      • rosapulchra-0 Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 15:32
        To było w Polsce?
        • zurekgirl Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 20:18
          W Polsce. W UK pewnie tez by sie ktos zainteresowal. W UK jak cos sie dzieje, to nie mam najmniejszych obaw co do wzywania karetek, policji, strazy, zawsze przyjezdzaja w dwie minuty i sa wyjatkowo pomocni.
          • jematkajakichmalo Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 20:48
            W Niemczech to samo, czasami to sama mysle, ze przesadzaja wink

            Niedawno przejechalam psa (latal oczywiscie luzno), bo jakas madra pancia szla po drugiej stronie ulicy i tego psa zawolala... Bylo ciemno i pomimo, ze wyjezdzalam dopiero z basenowego parkingu i jechalam powoli pies dostal sie pod kola. Wlascicielka w histerii po prostu uciekla (???!!!), zostala jej kolezanka i chiala tego psa z ulicy przeniesc na chodnik, a biedak tak chyba cierpial, ze ja z bolu po rekach pogryzl. Zadzwonilysmy na 112, powiedzialysmy co i jak i za chwilke przyjechaly 2 karetki i samochod strazy pozarnej...

            Jedna karetka wziela pania, samochod strazacki wzial psa, a druga karetka odjechala. Policja w ogole sie nie stawila, bo nie mieli akurat patrolu w okolicy.
          • rosapulchra-0 Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 27.07.14, 12:32
            Wiem coś o tym smile
      • ewa_mama_jasia Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 15:35
        Z piec osob mnie zapytalo, czy nic mi
        > nie jest, wiec az taka znieczulica w narodzie nie panuje.

        Bo jesteś kobietą? A stereotypowy menel to mężczyzna.
        • jak_matrioszka Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 15:49
          To widac ja tez wygladam jak sterotypowy menel, albo gorzej. W koncowce ciazy zaslablam na ulicy, w cetrum miasta. Zdolalam tylko podejsc do sciany, oparlam sie i zjechalam w dol. Ostatnie co pamietam to patrol policji, ktory i sie podejrzliwie przygladal z okien auta, nie zdecydowali sie jednak zatrzymac (przynajmniej poki bylam swiadoma). Kiedy sie ocknelam zycie obok mnie bieglo swoim torem, ludzie przechodzili kolo mnie jakby mnie nie bylo. Jesli to nie znieczulica, to co?

          Powiem szczerze, ze nie wiem jak bym sie zachowala na widok lezacego i woniejacego (ja sie agresywnych pijakow boje, a juz kiedys widzialam takiego co to lezal, a potem jak ktos sie nad nim pochylil to czlowiekowi luk brwiowy rozwalil), ale gdybym slyszala ze czlowiek prosi o pogotowie, to napewno bym zadzwonila (na ogol mam tlf. przy sobie), bez wzgledu na to czy ktos pijany czy trzezwy. Podchodzic do tego blisko nie trzeba.
          • zurekgirl Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 20:20
            O matko, nie wyobrazam sobie nie zatrzymac sie na widok omdlalej kobiety.
          • agni71 Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 26.07.14, 00:08
            > Powiem szczerze, ze nie wiem jak bym sie zachowala na widok lezacego i woniejac
            > ego

            możesz wezwac pogotowie czy policję (ja dzwonię po prostu na 112 w takich sytuacjach) i chyba nie musisz czekac na ich przyjazd?

            Zdarzyło mi sie raz interweniować, kiedy widziałam śpiącego (tak myślę) faceta, najprawdopodobniej pijanego, na trawie późną jesienią wieczorem (zimno). Choćby był tylko pijany, to nie chciałabym się nazajutrz dowiedzieć, że zamarzł w nocy, bo mnie się nie chciało telefonu wykonać.

            (ja sie agresywnych pijakow boje, a juz kiedys widzialam takiego co to leza
            > l, a potem jak ktos sie nad nim pochylil to czlowiekowi luk brwiowy rozwalil),

            Nie musisz zbliżać się i cucić, wystarczy, że zadzwonisz
    • lily-evans01 Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 15:37
      Cóż, mnie lekarka z pogotowia potraktowała kiedyś niemal z buta, bo z 2 przypadkowymi nastolatkami wezwałyśmy pogotowie do gościa leżącego na chodniku.
      Fakt - okazał się pijany, ale ja naprawdę nikogo wąchać nie będę, dwa - gorąco było i facet mógł śmiało zejść na udar mózgu, zwłaszcza po alkoholu.
    • karisma_warusco Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 16:00
      Ale wątek.
      Normalnie zbieg okoliczności.
      Zasłabłam dziś na ulicy.
      Parę minut po wyjściu z domu po 8 rano.
      Ponieważ moja ulica przezywa remont to karetka zmuszona była zatrzymać się na chodniku, a do karetki nieśli mnie panowie z budowy ulicy.
      Zainteresowało się mną ponad 20 osób.
      Ja nie wiedziałam co się dzieje, dopiero w szpitalu sobie wszystko poukładałam i przypomniałam.
      Dziękuję wszystkim, którzy pomogli.
    • asia_i_p Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 16:57
      Nie chcę nikogo usprawiedliwiać, ale kiedy w zeszłe wakacje wezwałam pogotowie do młodego faceta, którego nie mogłam dobudzić, to ratownicy po przyjechaniu klepnęli go po twarzy z energią, na którą ja bym się jednak nie odważyła i oprotestowali, że kontakt jednak jest - mieli wyraźne pretensje, że o co im zawracam głowę. To było w Warszawie, we Wrocławiu w sytuacji jeszcze mniej oczywistej - kobieta wrzasnęła i padła bez przytomności, kiedy karetka przyjechała, już przytomna była - nikt pretensji nie miał. Pamiętam też reportaż, gdzie ratownicy oburzali się, że ludzie ich wzywają do pijaków, a może być poważne zgłoszenie w tym czasie. Z kolei nam ratownik na szkoleniu mówił, żeby nie diagnozować, tylko wzywać pogotowie.

      Do czego zmierzam to to, że niestety służby medyczne same robią ludziom mętlik w głowie, nie dając jasnego komunikatu, kiedy wzywać. Wzywam, bo a nuż jest to potrzebne, a potem mam poczucie winy, że niepotrzebnie zawracałam głowę.
      • nickbezznaczenia Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 18:05
        To nie miej, bo dobrze robisz.

        asia_i_p napisała: Wzywam, bo a nuż jest to potrzebne, a potem mam poczucie winy, że niepotrzebnie zawracałam głowę.
    • mejerewa Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 17:29
      Kiedyś mój ojciec, wtedy lat ok. 60, siedział na krawężniku, z głową między kolanami, chwiał się i przechodnie wezwali pogotowie. Okazało się, że pękł mu tętniak i tylko szybka operacja uratowała mu życie (teraz ma 70 i jest w doskonałej formie) .
      Dotarliśmy z podziękowaniami do osoby, która się nim zainteresowała i poczekała na pogotowie. I usłyszeliśmy, że zaniepokoiła się, bo "wyglądał tak porządnie, w marynarce, z teczką". Tata wracał z pracy w biurze projektowym, więc był ubrany "przyzwoicie". A gdyby był ubrany, jak czasem zdarza mu się na działce, to już może nie wzbudziłby niepokoju, tylko ludzie pomyśleliby, że to stary pijaczek.
      Zbyt często oceniamy po wyglądzie ludzi.
      • jematkajakichmalo Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 17:45
        dokladnie, chyba nawet niedawno tu na forum byl taki filmik...
        • karisma_warusco Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 18:07
          Jaki filmik?
          • raczek47 Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 19:10
            A jak twoje zdrowie? Czemu zasłabłaś? Już wszystko w porządku?
          • jematkajakichmalo Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 20:52
            A byl taki filmik, chyba Rosa go linkowala. Pokazany byl eksperyment, w ktorym na ulicy "zaslabl" w wersji 1. "menel" a w wersji 2. elegancki pan w garniturze.
            NA pierwszym filmiku przez nie wiem ile minut (20-30?) nikt sie kolesiem nie zainteresowal, nawet nie podszedl zobaczyc, ludzie przechodzili pol metra od niego jakby tam jakis kamien lezal, albo lawka stala. W drugiej wersji kolesiem zainteresowali sie wlasciwie natychmiast i juz dzwonili po pomoc.
    • zuwka Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 20:17
      Rok temu poszłam na zakupy do CH. Poczułam potrzebę, więc poszłam do toalety. Kiedy weszłam do kabiny natknęłam się na damskie nogi wystające z kabiny obok. Zaczęłam poruszać wystającą nogą, mówić do tej osoby, ale bezskutecznie. Spanikowałam i pobiegłam do ochrony. Ochroniarz wprawdzie niespiesznie, ale podążył za mną, otworzył drzwi speckluczykiem, po czym radośnie oświadczył, że to znajoma twarz i po prostu jest pijana.
      Mimo wszystko poczułam ulgę. Pijany człowiek jest również człowiekiem i nie kumam rozważań czy pomagać takiemu czy nie.
    • lautre_maison Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 22:02
      Z pewnością stali i robili zdjęcia albo nagrywali film by potem wrzucić na you tube.
    • marychna31 Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 22:33
      Niedawno obchodziłam urodziny i z tej okazji wypuściłam się z najlepsza przyjaciółką na miastowink

      Kiedy stałyśmy na przystanku czekając na nocny autobus, nagle po drugiej stronie zobaczyłam człowieka, który się przewrócił. Starszy pan, z wyglądu bezdomny, widać, ze po alkoholu. Podbiegłyśmy, spytałyśmy co się stało. Mówił, ze boli go w piersi. Dałam mu swój sweter pod głowę i zadzwoniłyśmy po pogotowie. Zgłoszenie przyjęto bez problemu, choć zaznaczyłam, ze jest po alkoholu (pytali mnie jaki mam kontakt z nim, więc wyjaśniłam, ze ograniczony). Zanim przyjechało pogotowie zrobiło się prawdziwe zbiegowisko. Ludzie zatrzymywali się i pytali czy już zadzwoniłam po pogotowie. Młody chłopak usiadł przy nim, wziął go za rękę i pocieszał, ze zaraz będzie pogotowie. Grupa osób wyszła na koniec ulicy i stała wypatrując karetki, żeby dać znak, w którym miejscy leży ten człowiek. Duzo młodych ludzi, ładnie ubranych.Pogotowie przyjechało, podziękowali nam za interwencję i zgłoszenie.

      Co było dalej nie wiem bo przyjechał nasz autobus ale w świetle tego mojego doświadczenia nie przyszło mi do głowy, że może być taka znieczulica.

      Na koniec chciałam również dodać, bo czytam wiele komentarzy, że "ktoś może nie potrzebować pomocy tylko być pijanym", że od nadmiaru alkoholu można umrzeć. Jeśli ktoś jest tak pijanym, że nieprzytomnym, całkiem możliwe, że wymaga pomocy lekarza.
    • beverly1985 Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 22:46
      oze jestem wyjątkiem na ematce, ale nie wzywam pogotowia do meneli i do wygladajacych-jak-meneli. Dlatego, ze pani z rejestracji nie wyśle ot tak karetki tylko kaze pana dotykać, badać i oceniac stan. Raz próbowalam wzywać, wygarnełam w koncu pani, ze ja nie dotkne i wąchac nie bedę, najwyżej spadnie na panią- rzucila sluchawką.
      • kk345 Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 26.07.14, 15:56
        > rzucila sluchawką.

        W ciemno zarzucę ci kłamstwo- zadna dyspozytorka, wiedząc,ze rozmowy są nagrywane, nie rzuca słuchawką.
        Wielokrotnie wzywałam karetkę do ludzi po alkoholu, nigdy nie było problemu z przyjazdem i nigdy nie kazano mi wąchać delikwenta, czy go badac (WTF?). Gdzie ty mieszkasz, ze u was takie czry na kiju???
        • sueellen Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 27.07.14, 12:27
          a ja się zgodze z beverly. Dyspozytor każe się zatrzymać, dotykać, wąchać itd. Do tego każe podać nazwisko, nr telefonu. Za nieudzielenie pomocy (np zapijaczonemu obrzyganemu zasikanemu menelowi) grozi odpowiedzialność karna. Raz wezwałam karetkę anonimowo, skłamałam, że jechałam samochodem, przejechałam już, zatrzymalam się dopiero dużo dalej by zadzwonić i nie mam teraz gdzie zawrócić i że było tam dużo ludzi ale nikt nie reagował. Nazwijcie mnie nieczułą suką ale nie zrobię sztucznego oddychania pijakowi choćby miał umrzeć, a ja trafić za kratki.
          • kk345 Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 27.07.14, 14:20
            Tylko w tym roku wzywałam karetkę trzy razy- nigdy nie kazno mi leżącego wąchać, dotykać czy diagnozować, wystarczały podstawowe informacje, nigdy też nikt nie prosił mnie o podanie nazwiska- pytja tylko, czy ktoś z przechodniów może zostac do przyjazdu karetki- dla bezpieczeństwa leżącego, nie po to, by kogoś obciążać odpowiedzialnością. No i żaden dyspozytor nie rzuci słuchawką, bo za to wyleciałby z pracy. Szerzycie z beverly szkodliwą panikę, która może sprawić, ze ktoś wspominając wasze wynurzenia oleje kogoś potrzebującego pomocy. Przyczyniasz się do usprawiedliwiania znieczulicy i tyle.

            > nie zrobię sztucznego oddychania pijakowi choćby miał umrzeć, a ja trafić za krat
            > ki.
            Nikt cię do tego nie zmusza i zadne prawo tego nie wymaga- nie siej plotek. Udzielenie pomocy to wezwanie karetki, reszty nie maasz obowiązku umieć i nie obciąża cię zadna odpowiedzialność karna
    • echtom Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 25.07.14, 23:32
      Trudno powiedzieć, czy znieczulica, czy błędna ocena. Zdarzało mi się wzywać karetkę do leżących na ulicy, a czasem nie wzywałam, czując alkohol. Nie wiem, co konkretnie zaszło na tamtym przystanku, bo z moich lokalnych doświadczeń wynika, że ludzie na ogół reagują. Może kwestia dzielnicy - akurat w tamtej okolicy leżący pijak nie jest rzadkim widokiem i ludzie mogą być mniej czujni.
    • memphis90 Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 26.07.14, 15:09
      A Ty zareagowałaś? Nie? Dlaczego? Zastanów się nad sobą w takim razie...
      • jematkajakichmalo Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 26.07.14, 15:32
        Ale na co miala reagowac?
        • memphis90 Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 27.07.14, 08:56
          No na człowieka, który zasłabł w Trójmieście... Skoro jej "apel" idzie w Polskę, to odnosi go chyba też do siebie.
    • sueellen Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 27.07.14, 12:17
      2 lata temu mój M miał atak serca. W domu, przy mnie. I w pierwszej chwili to ZIGNOROWAŁAM. Siadł przy mnie na kanapie, zaczął cięzko sapać i bełkotać. Sądziłam, że jak zwykle się wydurnia. Dopiero po chwili gdy zobaczyłam kropelki potu na czole stwierdziłam, że jednak jest coś nie tak. Jego dziadek zmarł na atak serca dokładnie w taki sam sposób. Całe życie się wydurniał, robił głupie kawały i kiedy naprawdę dostał ataku, jego żona go olała bo sądziła że to kolejny kretyński wybryk. Gdyby przypadek został opisany w gazecie, też pewnie bym się dowiedziała, że mam się zastanowić nad sobą i w ogóle co ze mnie za żona. Prawda?
      • echtom Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 27.07.14, 14:10
        Czyli efekt "cry wolf". Na ulicy działa to tak, że ludzie nauczeni doświadczeniem, że na 10 leżących przypada 9 pijaków, z czasem tracą czujność i zaczynają ignorować.
      • kk345 Re: Ludzie zastanówcie się nad sobą 27.07.14, 14:25
        Ciesz sie, ze nie upadł bełkocząc na ulicy, bo według własnej argumentacji musiłabyś zrozumieć ludzi, którzy przeszli obok bojąc się udzielić mu pomocy/bojąc się zostać przy nim do czasu przyjazdu karetki/nie chcąc brać odpowiedzialności/nie mając zamiaru zajmować się leżącym bełkoczącym facetem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka