Liczę na to, że jest wśród nas ematka, będąca agentem ubezpieczeniowym
W skrócie - pod koniec maja udałam się do agenta, oferującego ubezpieczenia różnych firm, celem ubezpieczenia mieszkania od złego. Wybrana została Ergo Hestia, gdyż tylko ona, podobno, zgodziła się ubezpieczyć moje mieszkanie.
Tu małe wyjaśnienie, mam mieszkanie komunalne, którego ubezpieczyć nikt mi dotąd nie chciał, więc skoro Hestia telefonicznie potwierdziła agentowi, że można, to agent wystawił polisę, podpisałam i otrzymałam informację, że ważna ona będzie od momentu wpłynięcia pieniędzy na konto. Przylazłam ja do domu, przestudiowałam kilkadziesiąt stron regulaminu, aby wiedzieć za co będę płacić i jak byk w wyłączeniach zastałam info, że ubezpieczyć można tylko mieszkanie własnościowe, spółdzielcze lub dom jednorodzinny...
Wymyśliłam więc, że skoro polisa obowiązuje od momentu opłacenia, to jej nie opłacę, gdyż nie ma w ofercie Hestii tego, za co chcą pieniądze przyjąć. Z błogiej nieświadomości wyrwało mnie pismo z ponagleniem o wpłatę zaległej kwoty za polisę nr XYZ.
Macie pomysł co z tym zrobić? Ja bardzo chętnie zapłacę, tyle że na infolinii powiedzieli, że w razie jakiejkolwiek szkody nic nie dostanę, bo mieszkań komunalnych nie ubezpieczają. Pieniądze za ubezpieczenie takiegoż mieszkania mam jednak wpłacić. Co robić ematko? Zapłacić za coś, czego Hestia nie oferuje, a żąda zapłaty?