Macie nieraz tak, że chodzi za wami kosmetyk, doskonale zbędny, trudno dostępny albo zwyczajnie drogi? I tak chodzi, chodzi, marudzi, smęci do ucha "kupkupkup", i nogę podkłada jak chcecie zamiennik kupić?
Za mną aktualnie chodzi róż Nars kultowy, Orgasm oczywiście

I podkład Estee Lauder, w w niekoniecznie potrzebnym kolorze. I walczę...