Dodaj do ulubionych

Odchudzanie - cięcie kosztów

10.08.14, 13:16
O matko jedyna! Jaka to droga przyjemność to odchudzanie!
Ciuchy sportowe, buty, kosmetyki najlepiej eko, książki, prasa, nie wspominając już o indywidualnych poradach specjalistów...

No może i dałoby się bez tego wszystkiego, ale jakoś człowiek się musi motywować, a powyciągany dres z czasów studenckich raczej nie zachęci do ćwiczeń... uncertain
Zastanawiałyście się nad tym, jak rozsądnie rozegrać tę kwestię?
Odchudzanie to jednak nie hobby a konieczność, więc człowiek sknerzy... A może nie?

Obserwuj wątek
    • cherry.coke Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 13:22
      Ale po co sie motywowac nowym dresem, zwlaszcza jesli zamierza sie wkrorce uczynic go za duzym? Motywuje sie spadajaca waga. Waga: 30zl smile
    • marzeka1 Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 13:26
      fikus_na napisał(a):

      > O matko jedyna! Jaka to droga przyjemność to odchudzanie!
      > Ciuchy sportowe, buty, kosmetyki najlepiej eko, książki, prasa, nie wspominając
      > już o indywidualnych poradach specjalistów...

      >
      > No może i dałoby się bez tego wszystkiego, ale jakoś człowiek się musi motywowa
      > ć, a powyciągany dres z czasów studenckich raczej nie zachęci do ćwiczeń... uncertain
      > Zastanawiałyście się nad tym, jak rozsądnie rozegrać tę kwestię?
      > Odchudzanie to jednak nie hobby a konieczność, więc człowiek sknerzy... A może
      > nie?
      >

      - serio odchudzanie Ci się z tym kojarzy? Mnie raczej ze zmianą jedzenia, a zastosowaniem szczególnie zasady bardzo prostej "połowa jedzenia"- bo nie ma nic gorszego w odchudzaniu jak nieodżywania się i głodzenie. Pomijam, że w necie jest całe mnóstwo stron o odchudzaniu/diecie itp.
    • moofka Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 13:35
      sam rynek odchudzaczy aptecznych wart jest 100 mln (dane tylko z aptek)
      doloz do tego pozaapteczne
      ciuchy sprortowe, karnety fitnes
      robia sie kolosalne pieniadze
      55% doroslych Polakow ma problem z nadwaga
      czyli kasa niewyobrazalna
      i nie ma limitu smile
    • joa66 Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 13:39
      ale jakoś człowiek się musi motywować, a powyciągany dres z czasów studenckich raczej nie zachęci do ćwiczeń

      Zanim kupisz nowy dresik i inne szykany..... też nie motywująbig_grin
    • madzioreck Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 13:47
      Nie za bardzo wiem, do czego potrzebne Ci książki, prasa - to nie odchudza, podobnie jak kosmetyki - ani eko-sreko ani żadne inne nie odchudzają wink Porady specjalistów... hm, jeśli nie jesteś jakimś szczególnym przypadkiem, t nie wiem, czy są do czegoś potrzebni, mnie nie byli wink
      Między wyciągniętym dresem z czasów studenckich a wypasionymi sportowymi łachami jest jeszcze miejsce na zwykłe dresowe nowe portki i koszulkę, więc też nie wiem... może po prostu Tobie jest potrzebna ta otoczka, świadomość, że wydałaś w ciul kasy, to teraz głupio żeby to było na marne wink Ale do chudnięcia samego to wszystko jest doskonale zbędne smile
      • jematkajakichmalo Re: Amen n/t 10.08.14, 14:22

      • fikus_na Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 15:11
        madzioreck napisała:

        > Nie za bardzo wiem, do czego potrzebne Ci książki, prasa - to nie odchudza,
        Jak to nie? Przecież żeby cokolwiek robić z sensem trzeba mieć jakąś wiedzę na ten temat. OK, prasa to może fanaberia, ale bez jakiegoś teoretycznego podbudowania to chyba nie za bardzo. Niby jest net, ale nie lubię za dużo czytać przez net, a tak na wyrywki... coś fajnego z pewnością się znajdzie, ale nie wiem, czy to wystarczy.


        może po prostu Tobie jest potrzebna ta otoczka, świadomość, że wydałaś w
        > ciul kasy, to teraz głupio żeby to było na marne wink
        Pewnie masz rację... Prawda... Mam tak, że otoczka, zawsze nie tylko w tym przypadku, jest dla mnie istotna. Niestety. W sumie fajniej by było, gdyby tak nie było. a jak nie fajniej, to prościej...
        • jematkajakichmalo Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 22:48
          fikus_na napisał(a):

          > madzioreck napisała:
          >
          > > Nie za bardzo wiem, do czego potrzebne Ci książki, prasa - to nie odchudz
          > a,
          > Jak to nie? Przecież żeby cokolwiek robić z sensem trzeba mieć jakąś wiedzę na
          > ten temat. OK, prasa to może fanaberia, ale bez jakiegoś teoretycznego podbudow
          > ania to chyba nie za bardzo. Niby jest net, ale nie lubię za dużo czytać przez
          > net, a tak na wyrywki... coś fajnego z pewnością się znajdzie, ale nie wiem, cz
          > y to wystarczy.
          >

          Jasne, ze trzeba miec wiedze, ale sama sie przekonasz, ze te wszystkie ksiazki na nic wink Mam chyba ze trzy i w kazdej pisza cos innego, czytam pierwsza, potem druga, ktora pierwszej zaprzecza, a trzecia zaprzecza drugiej, ale pierwszej tez troche... wink

          Jak juz chcesz profesjonalnej pomocy to warto isc do dobrego sprawdzonego dietetyka raz czy dwa i juz. Jak ustawi diete, da kilka wskazowek i z czasem sama bedziesz wiedziala co i jak.
          • fikus_na Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 11.08.14, 01:21
            jematkajakichmalo napisała:
            Mam chyba ze trzy i w kazdej pisza cos innego, czytam pierwsza, potem
            > druga, ktora pierwszej zaprzecza, a trzecia zaprzecza drugiej, ale pierwszej t
            > ez troche... wink
            Widzisz, a moje się ładnie uzupełniają, ale ja nie czytam o konkretnych dietach, a o mechanizmach.
            >


            > Jak juz chcesz profesjonalnej pomocy to warto isc do dobrego sprawdzonego diete
            > tyka

            To będzie plan B, jak sama nie dam rady.
            >
            >
            >
    • dziennik-niecodziennik Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 14:13
      jedyny wydatek jaki mi osobiscie wydaje się niezbędny to buty i ewentualny trening ze specjalistą (bo jestem bardzo oporna i przydałby sie ktoś kto by mnie pilnował).
      zaoszczędza się za to na jedzeniu wiec... smile
    • mondovi Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 14:28
      Nadgorliwość neofity. Czy to biegacza czy odchudzacza - uwaga robię to, muszę kupić nowe, bo w starym dresie nie da się biegać ani schudnąć. Muszę mieć wszystko nowe, bo inaczej stracę motywację... A potem zostaje ta sama waga i ta sama kondycja - plus nowe rzeczy wstydliwie chowane do szafy.
      • enatealie Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 14:37
        Trafne podsumowanie. Też obserwowałam koleżanki, które obkupiły się w buty do biegania, dres na słoneczną pogodę, dres na deszczową pogodę i multum innych. Ogłaszały swoje zamiary schudnięcia i usportowienia się wszem i wobec. wink Efektów jak nie było, tak dalej nie ma.
        Ważniejsza w odchudzaniu jest samodyscyplina, a nie motywowanie się sportowymi ciuszkami.
        Nie zrozumiałam jednej rzeczy: Co mają eko-kosmetyki do odchudzania?
        • fikus_na Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 15:13
          enatealie napisał(a):

          >Co mają eko-kosmetyki do odchudzania?
          No te ujędrniające... Hmmm... Doskonale zbędne? A może trochę pomocne? Zastanawiam się...
          • enatealie Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 16:45
            Najpierw pierwsze efekty ćwiczeń, potem ujędrnianie. Zwykłe peelingi, nawet domowe i codzienny masaż (nawet podczas kąpieli, prysznica- gąbką/rękawicą) na początek będą ok.
            Jaka jest skuteczność kosmetyków ujędrniających- nie doradzę Ci, bo nie używam. Wolę ujędrnianie ćwiczeniami.
            • fikus_na Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 20:34
              Dziękuję za podpowiedź smile
      • fikus_na Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 15:25
        mondovi napisała:

        > bo w starym dresie nie da się biegać ani schudnąć. Muszę mieć wszys
        > tko nowe, bo inaczej stracę motywację...
        Ale ja nie mam starego dresu. W pierwszym poście to tak dla przykładu napisałam... Ani adidasów też nie mam... Jedynie Conversy, których mi szkoda na latanie po lesie (strasznie się brudzą - sprawdziłam).
        Mogłabym ćwiczyć w piżamce najwyżej, bo luźna i bawełniana smile
        I nawet nie kupując wszystkiego super, to i tak - na zmianę trochę tych ciuchów trzeba, zanim się upiorą, zanim wyschną...
        • mondovi Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 20:40
          Daj spokój, to brzmi jak wymówka. Nie odchudzam się, bo mi się trampki pobrudzą i nie mam dresu. Czytasz się?
          • fikus_na Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 20:44
            Nie czytam siebie tak jak robi to osoba z zewnątrz - to pewne.
            Ale ja w tych trampkach biegałam. Dlatego właśnie zauważyłam, jak się wybrudziły. rzuciłam do pralki i pojechałam kupić jednak inne. Dlatego nie rozumiem, w czym problem smile

            W literaturę też się zaopatrzyłam, bo interesują mnie psychologiczne aspekty tycia czy chudnięcia oraz motywacja... Myślę, że od czytania nie utyję... Chociaż... Przy czytaniu się nie ruszam za wiele, to może rzeczywiście błąd smile
            • d.o.s.i.a Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 23:16
              > ... Przy czytaniu się nie ruszam za wiele, to może rzeczywiście błąd smile


              Wlasnie uzmyslowilas sobie najwazniejsza prawde o odchudzaniu. Naprawde ksiazki nie sa Ci do niczego potrzebne. Ruszac sie - to jedyna sensowna rada. Nie ma znaczenia JAK sie ruszasz, byle duzo. Nawet STANIE spala kalorie.
              • fikus_na Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 11.08.14, 01:28
                d.o.s.i.a napisała:

                > Ruszac sie - to jedyna sensowna rada. .
                >
                Nie zgadzam się z Tobą. Kluczowe jest nastawienie, to co siedzi w głowie, wytrwałość, umiejętność realizacji celów, organizacja, odporność na pokusy i wiele innych... Nie bez powodu w wielu krajach w chudnięciu towarzyszy nie tylko trener, ale i terapeuta. Jaka by miała być jego rola, gdyby było tak jak piszesz? I skąd ci wszyscy ludzie, którzy mimo chęci nie potrafią trwale zgubić kilogramów?
                • po-trafie Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 11.08.14, 09:26
                  > skąd ci wszyscy ludzie, którzy mimo chęci nie potrafią trwale zgubić kilogramów?

                  W skrocie odpisalabym: z lenistwa. Jak ktos siedzi na kanapie, je kanapke albo pije slodzona herbate, a przy tym mowi 'tak bardzo chcial(a)bym schudnac, tak bardzo chce', ale sie z tej kanapy nie podnosi, to efekty beda marne.

                  Co do wydatkow:
                  - ciuchy sportowe faktycznie sie przydaja, ale wystarczy 1 komplet, z odpowiednich tkanin np dry-fit (po treningu pierzesz, wieszasz i po 2h jest suche);
                  - jesli biegasz to zwroc uwage na dobry stanik sportowy;
                  - tanio wychodzi plywanie. Okularki i stroj kapielowy z tesco potrafia zamknac sie w 100pln albo i mniej.
                  Jestem na silowni codziennie, czasem 2x dziennie sport (np 5km joggingu rano i wieczorem silownia), 2 komplety ubran mi wystarczaja w zupelnosci.

                  I z anegdot: bliska przyjaciolka jakis czas temu stwierdzila, ze nie ma szans na odchudzanie jesli nie ma samochodu. Bo jak ona dotrze na basen? Jak na silownie? Jak wroci? Rowerem sie mozna przeziebic..
                  Samochod kupila, koszt: 10k pln.
                  Waga od tego czasu wzrosla o 5kg..
                  • fikus_na Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 11.08.14, 10:24
                    po-trafie napisała:


                    >
                    > W skrocie odpisalabym: z lenistwa.
                    A jak to się dzieje, że można wciąż od nowa powtarzać ten sam mit i najwyraźniej nie trafia?


                    Jak ktos siedzi na kanapie, je kanapke albo
                    > pije slodzona herbate,
                    Przy domu, dzieciach, ogrodzie, pracy, codziennych spacerach mało czasu pozostaje w ciągu dnia na to słynne siedzenie na kanapie... Herbaty nie słodzę od ponad 20 lat, nie jem słodyczy, ani innych syfów, sprawdzam skład żywności, jogurty wyłącznie naturalne, jem tylko chude mięso i to raz - dwa razy na tydzień. Niewiele z tego wynika. Pewnie gdybym miała gorsze nawyki byłabym jeszcze grubsza... Tylko tyle.

                    Przyjaciółka świetna smile

                    A to dobrze, że piszesz o tym szybkim schnięciu - w takim razie muszę jeszcze pomyśleć, czy lepiej kupić 2-3 pary zwykłych dresów, czy jednak jedną taką profesjonalną.

                • d.o.s.i.a Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 11.08.14, 12:35
                  > r, ale i terapeuta. Jaka by miała być jego rola, gdyby było tak jak piszesz?

                  Niektorzy potrzebuja trenera I terapeuty, zeby sobie tylek podetrzec.
                  • jan.kran Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 11.08.14, 12:47
                    Ja dziéki trenerom i terapeutom stanęlam na nogi i mam nowe życie.
                    Mnie wystarczyło 10 tygodni , sa tacy którzy potrzebują wiecej ... ale syty nie zrozumie glodnego.
    • ira_07 Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 14:32
      Książki, prasa? Serio, da się schudnąć bez Women`s Health.

      > No może i dałoby się bez tego wszystkiego, ale jakoś człowiek się musi motywowa
      > ć, a powyciągany dres z czasów studenckich raczej nie zachęci do ćwiczeń... uncertain

      Myślałam, że motywacją do odchudzania jest chęć schudnięcia, a nie zakup dresu, ale co ja tam wiem. Jedyne co kosztuje to buty, faktycznie, jak chce się biegać. Ale nie widzę potrzeby, żeby kupować specjalne buty na siłownię np.
    • kocianna Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 14:46
      Ja mam jedne adidasy od dawna, nadają się do truchtania, to w nich truchtałam. Dres na fitness kupiłam sobie dopiero wtedy, kiedy okazało się, że jednego dresu do codziennych ćwiczeń nie wystarcza. Jak przestałam chodzić na fitness, to się okazało, że dres się świetnie nadaje do bezpłatnego biegania. Na rowerze w ogóle jeżdżę w bojówkach, które mam od zawsze, i jedyna inwestycja to był sztormiak w oczojebnym kolorze, żebym mogła jeździć codziennie, a nie tylko w ładną pogodę.

      Co nie zmienia faktu, że lubię sobie kupować nowe rzeczy - i kupuję je po paru miesiącach od rozpoczęcia nowej aktywności.
    • d.o.s.i.a Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 17:12
      Idiotyczne podejscie.
      W odchudzaniu nie chodzi o wywalenie kasy i zajecie sie jedna dyscyplina sportu np. bieganirm.
      W odchudzaniu najprosciej chodzi spalenie zasobiw energetycznych zgromadzonych w postaci tluszczu.
      Zwiekszenie JAKIEJKOLWIEK aktywnosci bedzie powodowalo spalanie tych zasobow i naprawde nie jest do tego potrzebny zaden nowy dres.
      Mozna zalozyc prosta zasade: nie siadam, nie klade sie jestem ciagle na nogach: czy to super hiper trening z instruktorem czy zwykle zbieranie grzybow po lesie czy sprzatanie domu - dopoki nie siadasz na dupie to Twoje miesnie spalaja kalorie a wiec unikaj sytuacji w ktorych musisz usiasc. Ta prosta zasada pozwala b. szybko chudnac.
      • sylwekk87 Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 18:53
        Bez przesady z tymi kosztami.. Ja tam zacząłem biegać do tego zamieniłem zwykłą kawę na SlimCoffee i mój portfel tak mocno tego nie odczuł smile Efekty zaczęło być widać już po pierwszym miesiącu smile
      • fikus_na Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 20:31
        Idiotyczne? To sobie stosuj inne. Mojego oceniać nie musisz. Dla mnie takie podejście jest dobre (gorzej, że dla portfela nie...)
    • b_aania Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 19:54
      W przypadku odchudzania to zmiana diety na zdrową generuje dodatkowe koszty. To nie stroje i buty stanowią problem.
      Zdrowa dieta oznacza dużo więcej świeżych owoców i warzyw (z naciskiem na warzywa). Teraz w sezonie to nie jest jeszcze problem, ale zimą to już będzie generować konkretne koszty. Do tego należy wybierać tylko wysokiej jakości wędliny (czyli górna półka cenowa) no i oczywiście ryby. A to już jest czasem kosmos cenowy.
      Oczywiście ilości się zmniejszają więc teoretycznie wszystko jest ok, ale jeżeli do tego trzeba wyżywić całą rodzinę, która ilości nie zamierza ograniczać to już są koszty.
      • d.o.s.i.a Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 20:34
        >W przypadku odchudzania to zmiana diety na zdrową generuje dodatkowe koszty.

        Bzdura. Czy wedlina z wysokiej polki ma mniej kalorii niz wedlina z nizszej?



        -
        "Każda ciepła osolona woda powoduje, że pory skóry się otwierają i następuje wchłanianie przez skórę tegoż roztworu." by Rosa
        • b_aania Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 20:43
          > Bzdura. Czy wedlina z wysokiej polki ma mniej kalorii niz wedlina z nizszej?

          Niestety tak. Przeczytaj skład dobrej wędliny z indyka (składnikiem jest głównie chudy indyk) i wędliny z indykiem (gdzie głównym składnikiem są skórki wieprzowe a indyk jest dodatkiem do całości)
          • fikus_na Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 20:46
            Nie no jedzenie to jemy dobre.
            Mimo nadwagi nie żrę, ani nigdy nie żarłam czipsów i nie zapijałam colą... No ludzie smile
            zdrowo się odżywiam od 10 lat co najmniej, tyle że dotąd nie zwracałam uwagi na to, czy coś jest tuczące czy nie i jak bardzo.
          • jan.kran Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 20:55
            Zaiwestowałam w rzeczywiście drogie buty. Chodzę na fitness nie najbardziej wypasiony , celowo bo raz blisko a dwa są ludzie dla których strój jest mniej wazny niż to żeby trenowaćtongue_outPP
            Mam proste legginsy i wygodne tiszerty za grosze, używam kosmetyków jak dotychczas.
            Jak chodzi o jedzenie to kuchnia wege jest generalnie tańsza niz mięsno rybnasmile
            Marzylam o macie do yogi i pilates i wczoraj kupiłam Reebok , bardzo śliczną ,mimo że połowa ceny i tak droga ale za to mi jakiś czas posłuży.
            Ogólnie to raczej sie skupiam zeby trenowac , choć karnet nie jest tani , buty też ale nie musze mieć jakichs dupereli zby się porzadnie spocic smile))
            • fikus_na Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 11.08.14, 01:10
              jan.kran napisała:


              > Marzylam o macie do yogi i pilates i wczoraj kupiłam Reebok , bardzo śliczną ,
              >
              Dobra mata to cudowna sprawa. Moja ma już z 10 lat, Nike jest świetna smile - nie dość, że też śliczna, to ma jeszcze wzór ułatwiający właściwe ustawienie nóg (najczęściej) w asanach. Nawet rodzonemu dziecku jej nie pożyczam. Taka jestem wink
          • d.o.s.i.a Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 21:04
            Skoro na codzien jesz skorki wieprzowe i od tego tyjesz, to zjedz polowe porcji tych skorek to schudniesz.
            Chudniecie ma sie nijak do jakosci jedzenia tylko do tego jak duzo sie SPALA ENERGII. Mozna jesc slonine i chudnac.
            Jednej przeszkadza brak dresiku i to ze trampki pobrudzi, innej brak eko-sreko. Powodzenia w oschudzaniu z takim podejsciem ale ja sukcesu tu nie wroze...
            • b_aania Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 21:28
              Nie wiem gdzie przeczytałaś że jem i tyję. Wątek jest o kosztach przy odchudzaniu. Moja wypowiedź dotyczyła faktu, że zdrowa dieta nie jest tania. I tyle....
              Wyciągasz zbyt daleko idące wnioski...
              • d.o.s.i.a Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 23:18
                Ze by schudnac nie trzeba zmieniac diety na "zdrowa". Zakladasz ze co autorka je na codzien? Swinskie skorki i saletre? Bo ja zakladam ze jednak je normalnie to co ludzie jedza.
        • mid.week Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 20:48
          Oczywiście, że tak.
          Tania wędlina ma sporo tłuszczu, jest z gorszej jakości mięsa. Dosmaczana min cukrem. Obstrzykiwana wypełniaczami. To są puste i dodatkowe kalorie.
          • d.o.s.i.a Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 21:05
            To zjedz mniejszy plasterek, albo zrob dwa dodatkowe przysiady. Nie szukaj wymowek.
            • mid.week Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 21:07
              Po pierwsze ja się nie odchudzam.
              Po drugie wolę lepszę wedlinę od gorszej. Tak mam i już.
              Po trzecie masz paskudny zwyczaj mówienia innym co mają robić. Nieproszona.
    • doral2 Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 20:22
      fikus_na napisał(a):

      > O matko jedyna! Jaka to droga przyjemność to odchudzanie!
      > Ciuchy sportowe, buty, kosmetyki najlepiej eko, książki, prasa, nie wspominając
      > już o indywidualnych poradach specjalistów...
      >
      > No może i dałoby się bez tego wszystkiego, ale jakoś człowiek się musi motywowa
      > ć, a powyciągany dres z czasów studenckich raczej nie zachęci do ćwiczeń... uncertain
      > Zastanawiałyście się nad tym, jak rozsądnie rozegrać tę kwestię?
      > Odchudzanie to jednak nie hobby a konieczność, więc człowiek sknerzy... A może
      > nie?.."

      przy takim podejściu jak twoje, jestem więcej niż pewna, że nie schudniesz ani grama.
      powiem więcej - do grudnia przytyjesz jakieś 3 kilogramy.
      • mid.week Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 20:26
        nic nie napisała od 15:30 - może poszła ćwiczyć ? https://emotikona.pl/emotikony/pic/01icon_lol2.gif
        • fikus_na Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 20:34
          tongue_out
          • mid.week Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 21:05
            śmiej się śmiej, ale ja od 13 do 19, w czasie gdy tu toczyła się dyskusja o odchudzaniu zrobiłam ok 20km na rowerze a ponad 10 przebiegłam. A ty?
            • d.o.s.i.a Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 23:20
              A ona pewnie czyta o ksiazkach, ktore musi przeczytac zanim sie ruszy z siedzenia...
            • fikus_na Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 11.08.14, 01:18
              mid.week napisała:

              >A ty?
              A ja 15 w 40 min.
              • fikus_na Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 11.08.14, 01:22
                oczywiście rowerem...
      • fikus_na Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 20:32
        Niezła z Ciebie wróżka.
        Dzięki ogromne za dodatkowa motywację smile
    • helufpi Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 20:51
      A ja myślałam, że to będzie wątek pełen zachwytu nad tym, jak tanie są warzywa w porównaniu z makszajsem i jak ekonomicznie jest spędzać czas ze znajomymi na wycieczce rowerowej nad jezioro, zamiast na grillu przy piwie.
      Poza tym, tak na logikę, jeśli ma się gabaryty wieloryba to zakup spodni dresowych do ćwiczeń na samym początku może chyba tylko przyprawić o kompleksy? Nie lepiej udawać, że się jest na zwykłym spacerze, nie odchudzającym? Jakoś tak chyba bardziej człowiek z twarzą wychodzi.
      • mid.week Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 20:55
        ale czemu od razu gabaryty wieloryba...?
        Poza tym nie widze nic "nietwarzowego" w grubej pani, odzianej w dresy i spedzającej czas na ćwiczeniu. Grubi ludzie mają ćwiczyć ukradkiem i najlepiej nocą?
        • jan.kran Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 21:34
          mid.week napisała:

          > ale czemu od razu gabaryty wieloryba...?
          > Poza tym nie widze nic "nietwarzowego" w grubej pani, odzianej w dresy i spedza
          > jącej czas na ćwiczeniu. Grubi ludzie mają ćwiczyć ukradkiem i najlepiej nocą?

          ### Padłamsmile) Ja lecę na ten mój fitnes na rogu tramwajem od razu w stroju treningowym , z plecakiem i butelką plastikową z logo mojego centrum firness A teraz będę miała jeszcze moja piękna matętongue_outPP
          Jestem wielorybem ale widze pozytywne wibracje jak dobiegam bez zadzyszki do tramwaju i lecę trenować ...Bynajmniej ukradkiemtongue_outPP
          • mid.week Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 21:51
            I fajnie! Tak trzymać.
            Jak ja lubię takie poztywne istoty jak ty wink
      • fikus_na Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 20:58
        helufpi napisał(a):

        > ma się gabaryty wieloryba to zakup spodni dresow
        > ych do ćwiczeń na samym początku może chyba tylko przyprawić o kompleksy? Nie l
        > epiej udawać, że się jest na zwykłym spacerze, nie odchudzającym? Jakoś tak chy
        > ba bardziej człowiek z twarzą wychodzi.

        Chyba nie widziałaś wieloryba smile
        To co jak gruby, to ma się ubierać brzydko, bo ładnie i stosownie do okoliczności nie wypada (nie opłaca się)?
        A zwykły spacer to niekoniecznie trening - tempo i dystans są inne według mnie.


        • helufpi Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 21:15
          No ale osoba z lekką nadwagą nie musi się tak naprawdę odchudzać - wystarczy lekko zmienić nawyki ruchowo-żywieniowe i już. Nie rozumiem zupełnie tego motywowania się strojem. Nie lepiej kupić sobie ładny strój do ULUBIONEGO sportu? A jeśli nie ma ulubionego - to może w tym właśnie problem?
          Jeśli chodzi o osoby otyłe (mam nadzieję, że nikt nie obraził się za tak miłe stworzenie, jak wieloryb) - powinny zaczynać właśnie od długich spacerów.
          • kropkacom Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 21:20
            > mam nadzieję, że nikt nie obraził się za tak miłe stworzenie, jak wieloryb

            O ranyyy... big_grin Lepszego (sarkazm) przysrania już dawno nie czytałam big_grin
            • mid.week Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 21:23
              big_grin
              • kropkacom Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 21:24
                Prawda? I nawet można obok inne głupoty pisać i wszystko to ginie przy takim przysraniu big_grin
                • mid.week Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 21:38
                  No po prostu słów mi zabrakło. Co przeczytam ten wpis to kwiczę big_grin big_grin big_grin
                  Oj chyba "miłe stworzenie wielory" wejdzie do kanonu!
                  • fikus_na Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 11.08.14, 01:17
                    No fajnie, że się pobawiłyście tongue_out
          • fikus_na Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 11.08.14, 01:15
            helufpi napisał(a):

            Nie lepiej kupić sobie ładny strój do ULUBIONEGO sportu? A j
            > eśli nie ma ulubionego - to może w tym właśnie problem?
            Ależ ja nic innego nie robię - joga to mój ulubiony sport i spacery, ale teraz wybrałam asztangę, a spacery odbywam w tempie, nieco dłuższą trasą niż zwykle i z dodatkiem krótkich odcinków delikatnego biegu. Jeszcze nie upadlam na głowę, żeby zajmować się sportem, którego nie lubię. I rower wrócił do łask, ale tu to rzeczywiście bez stroju by się obyło (mam damkę trekingową).
        • gazeta_mi_placi Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 11.08.14, 09:16
          Niestety powyżej pewnej wagi nie ma czegoś takiego jak ładny ubiór. Nawet jedwabie od Versachego będą wyglądały wiadomo jak na osobie otyłej.
          • ichi51e Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 11.08.14, 22:32
            Zle? gb.marinarinaldi.com/dresses/c-201
      • peggy_su Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 10.08.14, 21:18
        co za idiotyzmy
    • fikus_na A waga? 11.08.14, 10:38
      Dziewczyny, jaką kupić? Bo mam taką jeszcze z prl-u smile
      Tyle tego...
      Polskie firmy napawają mnie obawami...
      Choć taka tech-med (jak nie mylę nazwy) zdaje się ma dobre opinie?
      Ale Zelmera czy Łucznika się boję - mój patriotyzm zakupowy zbyt często kończył się korowodami z serwisem...
      A te które same obliczają BMI, podają % mięśni i tłuszczu?
      Tak do 200 zł mogę przeznaczyć, ale naturalnie im mniej tym lepiej smile
      Bo za 30 przyznam, że nie namierzyłam żadnej... Może źle szukam?
      • jan.kran Re: A waga? 11.08.14, 10:51
        Ja kupilam tanią ważyła niedokładnie i się zepsuła.
        Teraz mam bardzo drogą i porzadna , miarzy yłuszcz i jest dokładna.
        Ja chudne w gramach a nie kilogramach porzadną i jestem bardzo zadowolona.

        Mma taką :

        tylkoniemieckie.pl/pl/soehnle-waga-lazienkowa-body-control-contour-f3.html

        • fikus_na Re: A waga? 11.08.14, 21:24
          Dzięki za odpowiedź. Najciekawsze, że sprawdza się ten pomiar tłuszczu i masy mięśniowej smile Bo to fajna funkcja, a bałam się, że w praktyce tylko bezużyteczny dodatek.
      • klawiatura_zablokowana Re: A waga? 11.08.14, 23:59
        > Dziewczyny, jaką kupić? Bo mam taką jeszcze z prl-u smile

        Najzwyklejszą i najtańszą. Nie ma co dawać z siebie kasy wyciągać.
    • karisma_warusco Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 11.08.14, 10:45
      Książki, prasa?
      Wszystko masz w necie.
      Zapewniam, że tak samo się biega czy ćwiczy w dresie z bazarku, bo chyba nie mówimy o wyczynowym sporcie i aerodynamicznych strojach...
      W buty tylko trzeba zainwestować dobre, ale to też nie znaczy drogie.
      Ja akurat nie biegam, ale chodzę marszobiegi i moje buty kosztowały 150zł
      Najwięcej wydaję na tenis- 100 zł/ godzina 2x w tygodniu
      i basen 50 zł-raz w tygodniu
    • klawiatura_zablokowana Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 11.08.14, 23:50
      > Ciuchy sportowe

      Na początek idź sobie do outletu i kup spodenki dresowe do kolan za 19.90 (w weekend kupiłam sobie takie), stanik sportowy za drugie 19.90 oraz koszulkę za 9.90.

      Naprawdę, do profesjonalnego stroju zdążysz dojść, jak uznasz, że ci to potrzebne.

      >buty

      Nie masz żadnych starych adifarów z bazarku? To idź na bazarek i kup sobie adifary za 29.99. Do lanserskich butów za 300 zł dojdziesz, jak się wkręcisz wink A do roweru czy siłowni naprawdę nie potrzebujesz profesjonalnego obuwia.

      > kosmetyki najlepiej eko

      Ale że do czego niby? Bo chyba nie do odchudzania?
      Poza tym eko typu Bielenda, Farmona, Barwa nie kosztują tyle co Vichy i Bourjois. Nie mówiąc o tym, że bardzo łatwo można sobie zrobić eko kosmetyki w domu, np. do zbijania cellulitu peeling kawowy własnej roboty i gąbka Syrena z Rossmana (za jakieś obłędne 2.99) wystarczą.

      > książki, prasa

      Że co? To wszystko jest na forach. I jeszcze więcej. A jak już bardzo musisz, to sobie ściągnij ebooki.

      >nie wspominając
      > już o indywidualnych poradach specjalistów...

      Skoro masz taką otyłość, że potrzebujesz programu treningowego, to nie wywalaj kasy na drogie buty, ciuchy, książki i prasę, tylko od razu przeznacz wszystko na specjalistę. Bo może się okazać, że np. bieganie nie jest dla ciebie i co wtedy zrobisz z lanserskimi butami do biegania?
      • fikus_na Re: Odchudzanie - cięcie kosztów 12.08.14, 10:08
        klawiatura_zablokowana, dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.
        Szczególnie za info o tej gąbce - kupię sobie.
        Adidasy (nie miałam) udało mi się dorwać ostatnie w moim rozmiarze w Lidlu, z tych co taką dobrą opinię mają - za całe 55 zł. Na początek z pewnością wystarczą. I już je wypróbowałam - są o niebo lepsze niż trampki. Za 300 to w ogóle nie planuję. Tyle to mogę dać za ładne kozaki na wyprzedaży, a nie pepegi wink
        Nad spodniami jeszcze myślę i się rozglądam.
        A specjalista, to plan B.
        O książkach też już pisałam - lubię czytać, więc na to akurat najmniej mi szkoda wink

        Tyle, że nawet w oszczędnym wariancie, to jedno do drugiego też się trochę zbiera, no ale jakoś muszę to ogarnąć.


        >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka