13.05.08, 20:08
i znowu to samo...


maj, za oknem pieknie, wszystko kwitnie, jest slonecznie, cieplo

a ja czuje sie fatalnie...

rok po diagnozie, caly czas na lekach, wrocilam na studia dzienne, ktore
najprawdopodobniej zawale w najblizszej sesji... mam kochajacych rodzicow,
swietny kontakt z mama, wspanialego chlopaka

i nic tylko mnie rozstrzelac...
pomozcie...jak sobie z tym poradzic?
jak nie tracic nadzieji? i miec samopoczucie adekwatne do pogody?
ja siebie coraz bardziej nienawidze, bo nie umiem wytlumaczyc dlaczego tak sie
ze mna dzieje, dlaczego nic mi sie nie chce, dlaczego nie umiem sie zabrac
dopracy i dzialac zamiast tylko ranic sie ta moja wygorowana ambicja...

mam dosc.
Obserwuj wątek
    • ka_an Re: ;-((((( 13.05.08, 20:17
      to chyba jakaś epidemia ...
    • skwr2 Re: ;-((((( 14.05.08, 06:58
      Czasem wbrew pozorom mocne oparcie w innych szkodzi, bo zaczyna
      wnosić pewien rodzaj rozmytej odpowiedzialności. Pełna mobilizacja
      do działania następuje, gdy wokół odczuwa się wyłącznie samotność.
      Nie wiem, czy taki stan można sobie wyobrazić i skorzystać z jego
      napędu. Jednak uzmysłowienie sobie jednoosobowej odpowiedzialności
      za własne życie może czasem pomóc, otwierając nieznane dotąd zasoby
      energii.
      • xsenia Re: ;-((((( 14.05.08, 08:55
        Jednak uzmysłowienie sobie jednoosobowej odpowiedzialności
        > za własne życie może czasem pomóc, otwierając nieznane dotąd
        zasoby
        > energii.

        pozostaje pytanie: na huja mi to życie?
        • ikar113 Re: ;-((((( 14.05.08, 09:29
          > pozostaje pytanie: na huja mi to życie?
          Pan Bóg zesłał Ci je po to,żebys sie męczyła. Mi też.
          • skwr2 Re: ;-((((( 14.05.08, 09:52
            Mnie też, bez żadnych głębszych uzasadnień.smile)
            Staram się doceniać okresy, gdy wytykam głowę z dołka i się nimi
            cieszyć.
            • ka_an Re: ;-((((( 14.05.08, 10:08
              I ja się pod tym podpiszę. Do tego mam teorię kary za grzechy a to jest moja
              pokuta.
              • skwr2 Re: ;-((((( 14.05.08, 13:41
                Uwzględnij koniecznie grzechów odpuszczenie, bo będziesz mieć
                przerąbane.smile))
                • ka_an Re: ;-((((( 14.05.08, 13:57
                  Moja teoria nie zawiera takiej klauzuli wink
        • mea-22 Re: ;-((((( 14.05.08, 11:34
          xsenia napisała:

          > Jednak uzmysłowienie sobie jednoosobowej odpowiedzialności
          > > za własne życie może czasem pomóc, otwierając nieznane dotąd
          > zasoby
          > > energii.
          >
          > pozostaje pytanie: na huja mi to życie?



          No coz ja podobne pytanie zadawalam i pewnie wciaz bede zadawac. Moj
          znajomy mowi ze jezeli urodziles sie ze znakiem zapytania to z nim
          juz umrzesz...jestesmy pielgrzymami....
          sama chcialam sobie odpowiedziec na to pytanie albo wlasciwie na
          przekor zyciu ...nie zyc.....
          2 razy juz slyszalam ze ktos w gorze czuwa nade mna.....no i co ....
          jak to jest?kolejna szansa czy nieumiejetne dzialanie prowadzace do
          fiaska? Poki co wciaz chodze po tym padole lez....
          • skwr2 Re: ;-((((( 14.05.08, 13:45
            mea-22 napisała:

            > kolejna szansa czy nieumiejetne dzialanie prowadzace do
            > fiaska? Poki co wciaz chodze po tym padole lez....
            Ktoś mi dzisiaj powiedział, że każdy czas jest właściwy, także
            próbowania szans i kończenia ich fiaskiem. Po prostu zyczajne życie.
      • mea-22 Re: ;-((((( 14.05.08, 11:27
        zgadzam sie w 100% z skwr2.2 miesiace przelezalam w lozku z
        depresja.Pewnie i lezalabym sobie do tej pory. Co sie stalo? Info z
        pracy ze mnie wywala za kiepska atencje. Ozdrowialam...no
        powiedzmy...ale na pewno podzialalo mobilizujaco.jakies resztki
        odpowiedzialnosci pozostaly...tym bardziej jezeli jest sie
        strangerem w obcym swiecie.
    • ikar113 Re: ;-((((( 14.05.08, 08:21
      <i miec samopoczucie adekwatne do pogody?>

      A kto powiedział, że jak jest ładna pogoda, to od razu trzeba być
      całym w skowronkach?
      Dla mnie lato to najgorsza pora roku. Zawsze kiedy jest to ohydne,
      obrzydliwe lato, przychodzi koszmarny kryzys, i deprecha wali mnie w
      łeb po ładnych paru miesiącach lepszego samopoczucia.
      Nienawidzę lata, niech Słońce w końcu zgaśnie.
      • nokja7 Re: ;-((((( 14.05.08, 09:43
        no bo jesienia i zima to juz sie kompletnie do niczego nie nadaje i przesypiam
        cale dni, latem to przynajmniej wstac mi sie chce,

        no wlasnie , a jak juz wstane to dzien sie dluzy jak nie wiem co...

        to wszystko jest nie fair, nie jestem w stanie wykorzystac swoich mozliwosci i
        byz zadowolona ze swojego zycia przez te cholerne humory...

        moglabym udzielac porad jak skutecznie spier**** sobie zycie ...
        • skwr2 Re: ;-((((( 14.05.08, 09:55
          nokja7 napisał:

          > moglabym udzielac porad jak skutecznie spier**** sobie zycie ...
          Też mogłabym dorzucić kilka sprawdzonych rad.smile
          • ka_an Re: ;-((((( 14.05.08, 10:12
            > moglabym udzielac porad jak skutecznie spier**** sobie zycie ...
            ja bym dodała jeszcze "i innym też"
            może książkę wspólnie napiszemy? wink
            • xsenia Re: ;-((((( 14.05.08, 11:27
              "Każdy ma niezbywalne prawo do zmarnowania sobie życia"
              Amelia Poulain z filmu "Amelia"
            • skwr2 Re: ;-((((( 14.05.08, 13:48
              albo tandetny scenariusz telenoweli?
              • ka_an Re: ;-((((( 14.05.08, 13:59
                Co z tego, że tandetny ale za to jaka oglądalność by była wink
      • skwr2 Re: ;-((((( 14.05.08, 09:53
        ikar113 napisał:

        > Nienawidzę lata, niech Słońce w końcu zgaśnie.
        Protestuję!
        Mam odwrotnie niż Ty.smile
      • ka_an Re: ;-((((( 14.05.08, 10:12
        Ja czuję się cudnie gdy za oknem mgła lub deszczsmile
        • mea-22 Re: ;-((((( 14.05.08, 11:44
          I jeszcze jedno....tez uwazam ze moje zycie to tragiczna
          pomylka...seria pomylek....ale w czym znajduje radosc....patrzac na
          innych ....wlasnie wrocilam z tygodnia w domowych
          pieleszach....ahhhh naenergetyzowalam sie pozytywnie..dlaczego? bo
          jest u mnie w domu taki maly czlowieczek, ktorego nie jest sie w
          stanie nie kochac....obrazek niewinnosci, naiwnosci, szczerych uczuc
          i radosci plynacej z wewnatrz....to takie cudowne ogladac takiego
          malego szkraba pelnego energii a jeszcze cudowniej kiedy takie
          malenstwo przytula sie do Ciebie bez niby zadnego powodu...i kiedy
          widzisz w jego cudnych oczetach ogrom milosci i dobrych uczuc...i to
          jest piekne...nawet wtedy gdy pomyslisz ze Twoje lub moje zycie jest
          do niczego.....ohhh chcialo by sie powrotu do niewinnosci.....
          • poetkam :-) 14.05.08, 12:01
            ...i to
            > jest piekne...nawet wtedy gdy pomyslisz ze Twoje lub moje zycie
            jest
            > do niczego.....

            "...W życiu piękne są tylko chwile...". I choćby dla tych kilku
            pięknych chwil warto żyć... Niewiadomo kiedy i gdzie czekają one na
            nas, ale jedno jest pewne: SĄ!
            • czareg Re: :-) 14.05.08, 18:21
              Te parę pięknych minut, które ostatnio przeżyłem w pełni wynagrodziły mi ból
              jaki często czułem. Wiem, że was zdenerwuję, ale teraz trwam w błogim szczęściu
              i nim się spokojnie napawam i co mogę z obecnej ogarniającej mnie błogości chcę
              zapamiętać na przyszłość.
              I nie jest to hipomania.
              Więc żalcie się i narzekajcie, ale wiedzcie, ze tylko dotrwając do następnego
              poranka możecie się przekonać, czy to nie jest czasem początek paru cudownych chwil.
              PS. Właśnie przeczytałem swoje wypociny, ale to mdłe i banalne -> wstyd mi.
              • mea-22 Re: :-) 14.05.08, 18:45
                'moze to mdle i banalne' - jak piszesz ale wiesz....czuc w tym
                prawdziwosc odczuwania...blogosc, szczescie...zycze Ci zeby
                tych 'pare pieknych minut' trwalo znacznie dluzejsmile....zreszta
                wszystkim tego zycze.
                Jest taki piekny utwor Dzemu 'Kolysanka': '...chwila ktora trwa moze
                byc najlepsza z Twoich chwil...'
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka