kropkacom 13.08.14, 10:50 Da się w Polsce bez przeszkód leczyć z NFZ? Kiedy potrzeba regularnych kontroli u neurologa, endokrynologa, alergologa, ortodonty. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mozambique Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 10:52 da sie kontrola u endokrynologa raz na 15-20 mcy u ortopedy raz na 8-10mcy u kardiologa podobnbie alergolog najlatwiej - raz na 2 m-ce we wroclawiu powodzenia życze Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 10:55 Dzięki, na razie się nie przyda. 15-20 miesięcy bardzo rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 10:56 Czy sie mylę, bo córka chodzi co trzy miesiące. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 10:58 do dziececego ? jak pislam o specjalistach dla "doroslych" Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 11:00 A wiesz jak jest z dziecięcym? Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 11:07 z dzieic iecych szukalam tylko ortopedy dziecoecego i chirurga dziececego , i okulisty i bylo jezczce gorzej bo tych specjlalistów jest po po porstu mniej niz doroslych Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 11:11 No ja (nie w Polsce) miałam podane dwa adresy okulistów dziecięcych (duże miasto) i na wizytę się czekało. Chyba, że nagły przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
tol8 Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 11:40 Co ty gadasz? Ja z Wrocławia jestem i czekam odpowiednio: -okulista- wyznacza wizyty kontrolne co 3 miesiące -ginekolog- czas czekania na wizytę-2-3 dni -alergolog- co miesiąc -pulmunolog- co miesiąc -nefrolog- co miesiąc -hematolog- co miesiąc -dentysta- akurat leczymy wszyscy zęby, jesteśmy w gabinecie parę razy w miesiącu Może czekasz tyle, bo nic ci nie dolega Jeśli ktoś ma przewlekłą chorobę, to kolejne wizyty są wyznaczane co miesiąc. Albo jesteś w dziwnej przychodni zapisana Odpowiedz Link Zgłoś
ina_nova Re: A napiszcie mi szczerze... 20.10.14, 14:22 Z mojego wrocławskiego doświadczenia wynika, że to Ty jesteś w dziwnej przychodni zapisana np w kilku różnych miejscach (NFZ) na ginekologa czekałam co najmniej 3 tygodnie np. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 13:42 Do endokrynologa na NFZ we Wrocławiu doprawdy nie mam pojęcia, gdzie mogłabym się zarejestrować, bo wszędzie, gdzie dzwonię, proponują "zapytać w połowie przyszłego roku". Odpowiedz Link Zgłoś
zuzann-a Re: A napiszcie mi szczerze... 20.10.14, 13:34 Mojej cioci jakiś czas temu się udało bo była zarejestrowana na Dobrzyńskiej na bodajże 2016 rok a niedługo po rejestracji miała telefon, że właśnie ktoś odwołał wizytę i czy chce przyjść Chyba też się w końcu zarejestruję na NFZ, leczyć się i tak muszę do końca życia. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 10:56 Wypisując skierowanie do specjalisty, pani pediatra zawsze mówiła mi, gdzie są najkrótsze kolejki - okulista i alergolog - bez bólu, laryngolog prywatnie, bo zabili mnie terminem usuwania 3. migdała odległym o rok, podczas gdy syn miał regularne bezdechy. Moja mama miała wczoraj EKG wysiłkowe, następne badanie - Holter na NFZ - grudzień 2015 r. Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 11:37 > zabili mnie terminem usuwania 3. migdała odległym o rok, podczas gdy syn miał r > egularne bezdechy. Skąd jesteś? W CZD z tego, co wiem, jeszcze niedawno zapisywali na zabieg praktycznie na przyszły miesiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 10:59 Da się, jestem w trakcie takich leczeń: co miesiąc u neurologa (po miesięcznym pobycie w szpitalu, gdzie trafiłam na bardzo dobrych lekarzy i pielęgniarki), teraz ciąg dalszy to hematolodzy i też niedługo idę do szpitala i będą regularne . Alergolog- od 2 lat syn co miesiąc bierze zastrzyki. Na NFZ lekarzy przeszedł mąż- onkolodzy, chirurdzy - na operację czekał... tydzień (zero znajomości) - i w sumie sama temu się dziwię, że to tak nam się udało. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 11:00 najtrudniej sie dostac. potem na regularne wizyty Cie umawiają bezproblemowo - jestes na wizycie, od razu umawiasz sie na następną. Odpowiedz Link Zgłoś
derena33 Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 11:04 To zalezy gdzie, na Slasku gdzie mieszkam jest to bardzo dobrze zorganizowane, wystarczy raz jedno skierowanie od lekarza rodzinnego, a potem u specjalisty do ktorego trzeba sie pierwszy raz zapisac ( to waskie gardlo ale nie ma rejonizacji, wiec trzeba poszukac tam gdzie jest mniejsza kolejka) a potem to juz z gorki lekarz specjalista wyznacza kolejne terminy w zaleznosci od potrzeb. Czasem bywa problem z zapisem na kolejna wizyte pod koniec roku bo kontrakty sa juz wyczerpane. Przerabialam wielkokrotnie, roznych specjalistow. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 11:05 Czyli jak wszędzie. Trzeba porostu wejść w system. To skąd to marudzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
derena33 Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 11:12 Bo to jest tak jak z autostradami jak za granica w okolicach weekendu wokol duzych miast robia sie korki na wiele godzin stania to ok tak musi byc, a jak u nas zrobil sie korek to rzad powinien podac sie do dymisji. To samo jest ze sluzba zdrowia, jak gdzies w innym kraju sie czeka na przyjecie do specjalistyy to oczywiste, a jak u nas to lament jest na caly kraj, przoduja w naglasnianiu wszytkiego nasi "kochani szmatlawi" dziennikarze ktorzy z czegos zyc musza. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 11:13 Mnie najbardziej dziwi stwierdzenie "muszę iść do prywatnego". Muszę, czy chcę? Odpowiedz Link Zgłoś
derena33 Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 11:21 Czasem chce bo to upatrzony doktor do ktorego mam zaufanie, a najczesciej bo nie mam czasu do poludnia pracujac, na czekanie po przychodniach specjalistycznych. Innych powodow nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 11:22 u mnie "muszę" bedac w ciazy musialm miec kontorle u gina co miesiąc w przychodni wizyta na "za 4 miesiace" pilnie endokrynolog w ciazy - za 9 m-ce piezrwszy termin itd Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: A napiszcie mi szczerze... 14.08.14, 10:32 przeciez ciężarne przyjmują poza kolejnością, w trybie pilnym. u nas cięzarne nie czekają, cukrzyk przyjmuje na gębę, wystarczy wejsc do gabinetu. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 13:10 niestety, czesto jest wlasnie "musze". jak sie juz "wejdzie w system", to nie jest najgorzej. zalezy jeszcze jakie specjalizacje i jaka dolegliwosc. najgorzej jest, kiedy trzeba sie zapisac pierwszy raz, a najblizszy termin np. za pol roku, podczas gdy ciebie skreca z bolu. tak miala moja mama, ktora przez dluzszy czas chorowala na drogi moczowe. lekarz rodzinny nie mogl sobie poradzic i dal skierowanie do urologa, ale pierwszy wolny termin byl chyba za pol roku. tylko ze mama z goraczka, ledwie zywa i z wiecznym bolem podbrzusza raczej nie bardzo mogla czekac tyle czasu. pomogla bratowa - ratownik medyczny. powiedziala mamie, zeby przyjechala na pogotowie, kiedy ona ma dyzur. zostala w szpitalu, zrobiono wszystkie badania, dostala sie do systemu i teraz chodzi do lekarza na nfz i nie ma problemu z terminami. najdziwniejsze jest to, ze 2 razy do mamy wzywane bylo pogotowie i ani razu nie zabrano jej do szpitala, tylko dostala recepte na kolejny lek i tyle. dlatego czasem naprawde jest mus. moim zdaniem lepiej by to funkcjonowalo, gdyby pacjent od lekarza dostawal nie swistek ze skierowaniem i szukaj czlowieku wiatru w polu, tylko to wlasnie lekarz/pielegniarka/sekretarka powinna ustalac termin takiej wizyty. u nas wlasnie tak jest i nie ma problemu, bo jesli wizyta jest pilna, to termin jest od razu, nawet tego samego dnia. jesli jest to zwykla kontrola i nic sie nie dzieje, to czasem trzeba czekac i kilka miesiecy, zalezy u jakiego specjalisty. jednak lekarz wie, czy czekac mozna czy nie i odpowiednio ustala termin wizyty. pacjent nie musi sie o nic martwic. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 15:55 Tak - nie ma różnicowania cen ani wysokości składek w zależności od dochodów to zależy Jeśli chcę szybciej niż za 3 m-ce - idę prywatnie jeśli chcę bliżej i wygodniej-idę prywatnie Muszę-w przypadku gdy dany specjalista przyjmuje tylko prywatnie Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 15:56 Mnie najbardziej dziwi stwierdzenie "muszę iść do prywatnego". Muszę, czy chcę? > sorry kropka Odpowiedz Link Zgłoś
budyniowatowe Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 18:22 kropkacom napisała: > Mnie najbardziej dziwi stwierdzenie "muszę iść do prywatnego". Muszę, czy chcę? > Mojej mamie wyszlo bardzo kiepskie EKG. Dostala skierowanie (w czerwcu) do kardiologa na natychmiastowa konsultacje. Najblizsz wizyta na NFZ w przyszlym roku. Prywatnie czekala miesiac. Juz ma nowe leki i wyniki sie poprawily. Do przyszlego roku to pewnie by nie dozyla. Sama sobie odpowiedz "musiala czy chciala?" Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszm6 Re: A napiszcie mi szczerze... 20.10.14, 13:13 No to jest w ogóle od rzeczy żeby tyle czekać na lekarza specjalistę! Niekórzy stojarok nawet w kolejce, toż to jest paranoja. W MedPro się czeka w Zgierzu max jeden dzień to można? Można. A w publicznej się narobi kolejka, czy k ogóle ktoś potem tam przychodzi po tym pół roku czy to tylko nazwiska stoją? Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 13:50 derena- moja corka dostala skierowanie do nefrologa, na ligocie powiedzianonam ze w tym roku nie ma szans szok zadzialalam przez znajomosci- wizyta od razu fakt, to moje pierwsze rozczarowanie panstwowa sluzba zdrowia, nigdy wczesniej nie mialam takich problemow Odpowiedz Link Zgłoś
derena33 Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 14:15 Moze w innej poradni w okolicach Katowic beda jeszcze miejsca? Odpowiedz Link Zgłoś
derena33 Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 14:19 derena33 napisała: > Moze w innej poradni w okolicach Katowic beda jeszcze miejsca? > > Na szybko znalazlam w Bytomiu i w Chorzowie poradnie nefrologiczne dla dzieci, mysle ze jest ich wiecej, trzeba podzwonic. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: A napiszcie mi szczerze... 15.08.14, 11:23 Tylko wiesz, Derena, jest kilka kwestii, w sprawie tych specjalistów. Po pierwsze, mam wrażenie, że na Śląsku służba zdrowia funkcjonuje zdecydowanie lepiej, niż w pozostałej części Polski. Ale, po drugie, Naomi pytała na Ligocie, a nie szukała gdzie indziej. A w Bytomiu przyjmuje lekarka z Ligoty, na ten przykład. Terminy w Bytomiu są dwa razy krótsze niż w Katowicach. I tak jest z wieloma specjalistami. W moim przypadku niezbędne jest stałe leczenie endokrynologiczne. Osobiście leczę się na NFZ u dwóch endokrynologów, którzy komplementarnie walczą z moją upartą tarczycą. Obu uważam za geniuszy (dr. Gołąb z Tychów i dr. Romanowski z Piekar Śląskich), bo udaje im się utrzymywać eutyreozę, choć chyba jednak druga dawka radiojodu mnie nie ominie. Nie zapłaciłam im ani złotówki, ale chwalę dzielnie, gdzie się da. Z drugiej strony, w Bytomiu przyjmuje na NFZ endokrynolog, któremu bym zwierząt nie dała leczyć. Tak więc stosunki z służbą są, moim zdaniem, indywidualne Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 12:43 kropkacom napisała: > Czyli jak wszędzie. Trzeba porostu wejść w system. To skąd to marudzenie? Bo ludzie nie chcą 'wchodzić w system'. Podawałam w poprzednim wątku przykład koleżanki, która 'musiała' wydać 150zł na gina bo w 'jej' przychodni terminy są za 3 miesiące - na pytanie czy sprawdziła inne przychodnie było 'yyyy.... nie...'. Tak - czasem trzeba obdzwonić kilka placówek albo zadzwonić do NFZ, czasem pojechać gdzieś dalej. W Gdańsku pod koniec zeszłego roku przychodnie z wolnymi limitami ogłaszały się w radiu! Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: A napiszcie mi szczerze... 15.08.14, 11:31 W mojej poradni do gina zapisywali wszystkie kobity awansem, żeby kontrakt wyrobić. A pani ginekolog jest świetna Nigdy nie czekałam dłużej, niż trzy dni, a i to dlatego, że przyjmuje dwa razy w tygodniu Na cytologię sama wzywa - telefonicznie Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 11:09 jak juz wpadniesz w tryby to sie da bo tylko na pierwsze wizyty tak ciezko potem w miare to płynnie idzie ale ja mam doswiadczenia tylko w dzieciowych lekarzach ale sporo ich przerobiłam Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 11:10 neurolog, endokrynolog, ortopeda - bez problemu (nie czekam dłużej niż 2-3 tygodnie) Inne - nie wiem. p.s. do ginekologa chdzę prywatnie, z założenia. Do kardiologa też - ale dlatego, że chciałam konkretnie do tej kardiolog. Odpowiedz Link Zgłoś
menodo Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 11:12 W ramach NFZ moja córka została odczulona na roztocza ; za szczepionkę zapłaciłam chyba 2 zł. W systemie mieszanym - prywatna klinika - (opłaciłam 1 wizytę u lekarza i noc w szpitalu - 400 zł- resztę pokrył NFZ) miała operowane zatoki i przegrodę nosową. Moja mama - też w systemie mieszanym - miała przeprowadzone operację zaćmy dwojga oczu (dołożyła ok. 1000 zł - badania, wizyty u specjalistów) W ramach NFZ leczy się u endokrynologa, podobnie jak ojciec - u kardiologa. U dentysty (prywatny gabinet - umowa z NFZ) dopłacamy do lepszych wypełnień. Zastanawiałam się nad pakietem usług w prywatnej sieci przychodni, ale uznałam, że bardziej opłaca mi się system mieszany - dopłacam, kiedy zależy mi na czasie, ewidentnie lepszej jakości i większym komforcie. Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 11:19 Da. Jesli rozłożysz te wizyty na przestrzeń kilku lat. Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 11:26 Jak się pracuje na własny rachunek i ma elastyczne godziny - to z luzem i na dobrym poziomie jakości. Jak się jest na etacie, ma kilkoro dzieci i szef niechętnie patrzy na urywanie się w godzinach pracy - to już trochę gorzej. Generalnie biednemu zawsze wiatr w oczy Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 12:48 helufpi napisał(a): > Jak się pracuje na własny rachunek i ma elastyczne godziny - to z luzem i na do > brym poziomie jakości. Jak się jest na etacie, ma kilkoro dzieci i szef niechęt > nie patrzy na urywanie się w godzinach pracy - to już trochę gorzej. Generalni > e biednemu zawsze wiatr w oczy A ja się na tą 'elastyczność' prywatnej opieki bardzo naciełam. W ramach benefitów w pracy miałam Medicover i: - bardzo często proponowano mi termin do specjalisty (lekkiego kalibru typu dermatolog) na 'za miesiąc' - dopiero po przypomnieniu, że w standardzie mam 7 dni pani na infolinii zapisywała 'prośbę o dodatkowy termin', który zwykle znajdował się jak ktoś odwołał wizytę czyli 'jutro (środa) o 11:30)' - ginekolog po południu przyjmował bodaj tylko 2-3 dni w tygodniu i to czasem tylo do 18, połowa wizyt dla ciężarnych więc umówienie się na popołudnie było na za miesiąc - tyle co w normalnej przychodni Także - tu też bywa różnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: A napiszcie mi szczerze... 20.10.14, 15:36 > A ja się na tą 'elastyczność' prywatnej opieki bardzo naciełam. W ramach benefi > tów w pracy miałam Medicover i: > - bardzo często proponowano mi termin do specjalisty (lekkiego kalibru typu der > matolog) na 'za miesiąc' - dopiero po przypomnieniu, że w standardzie mam 7 dni > pani na infolinii zapisywała 'prośbę o dodatkowy termin', który zwykle znajdow > ał się jak ktoś odwołał wizytę czyli 'jutro (środa) o 11:30)' > - ginekolog po południu przyjmował bodaj tylko 2-3 dni w tygodniu i to czasem t > ylo do 18, połowa wizyt dla ciężarnych więc umówienie się na popołudnie było na > za miesiąc - tyle co w normalnej przychodni jeszcze kilkanascie lat temu tak nie bylo. Nie bylo, bo abonament w prywatnej przychodni byl bardzo drogi w porowaniu z tym, co teraz oferuja prywatne placowki. Bylo rowniez tak, ze nie w kazdej firmie przyslugiwal przywilej leczenia w prywatnej przychodni - czesto wiazalo sie to z odpowiednio wysokim stanowiskiem. Teraz jest tak, ze prywatne centra medyczne mocno obnizyly stawki za abonament oraz nie robi im roznicy, jakiego maja klienta. Zrobily sie molochy, w ktorych nie ma czasu na pacjenta. Odpowiedz Link Zgłoś
beata7305 Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 11:34 Z moich doświadczeń wygląda to tak|: - hematolog dziecięcy (Zabrze) - pierwsza wizyta czas oczekiwania 3 tyg.; w czasie rejestracji pytanie czy jest to sprawa pilna - na szczęście nie była - gastroenterolog dziecięcy (Zabrze) j.w - endokrynolog dziecięcy (Zabrze) - w lutym pytałam o termin pierwszej wizyty, nie było już zapisów na rok 2014r - leczę syna prywatnie - dziecięca poradnia chorób zakaźnych (Tychy)- w październiku 2013r nie zapisywali już na rok 2013 więc musiałam iść z dzieckiem prywatnie - pulmonolog dziecięcy (Rybnik)- czas oczekiwania na pierwszą wizytę 4 dni - laryngolog dziecięcy - do dwóch tygodni Do okulisty, dentysty chodzimy prywatnie. To tyle z ostatniego roku. Odpowiedz Link Zgłoś
tol8 Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 11:34 Oczywiście, że się da. Kolejki, o których wszędzie trąbią dotyczą pierwszej wizyty u danego specjalisty. Jeśli musisz być objęta leczeniem ciągłym, to kolejne wizyty masz wyznaczane co miesiąc. Piszę na własnym przykładzie z kilkoma specjalistami. Odpowiedz Link Zgłoś
elmberas Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 11:45 Da się. Prawie wszystko robię na NFZ. Mój mąż ma sarkoidozę. Bez problemu i bardzo szybko dało się załatwić wszystkie badania, pani doktor podała swój prywatny numer telefonu, żeby można było ją łatwo łapać. Pierwszą ciążę prowadziłam tylko państwowo, bez problemów z terminami. Druga ciąża w systemie mieszanym, ale to tylko z mojego widzimisie, a nie z faktycznej potrzeby. USG w ciąży z dnia na dzień w przychodni przyszpitalnej. Moja mama po wykryciu raka jelita grubego niemal natychmiast trafiła na radioterapię. Mój dziadek, w wieku powyżej 90 lat, z rakiem tego samego, miał kilka zabiegów zakładania obręczy na nieoperowalnego guza, bez problemów z terminami. Mój ojciec ma zakrzepicę. W Warszawie terminy do naczyniowców są bardzo odległe, ale to też dlatego, że to Warszawa i do Warszawy cała Polska się zjeżdża. Rodzice nie mieszkają w Warszawie, więc poradziłam im, żeby podzwonili do szpitali w innych miastach. Wizyta u naczyniowca załatwiona w tydzień. Dojazd o 20 km dłuższy niż mają do Warszawy. Kuzynka robiła badanie drożności jajowodów. W jej mieście terminy na NFZ bardzo odległe, w miasteczku 30 km dalej załatwione na za 2 tygodnie. Koleżanka też musiała zrobić to badanie i strasznie narzekała na terminy. Poradziłam jej, żeby podzwoniła po kilku szpitalach. Okazało się, że terminy są, ale ona chciała konkretnego dnia o konkretnej godzinie Poszła prywatnie, zapłaciła 900 zł i naklęła potwornie na NFZ, że tak ludziom życie utrudnia. Tak więc bywa bardzo różnie. Czasem po prostu trzeba wyjść poza swoje miasteczko/swoją dzielnicę. Nie mówię o jeździe na drugi koniec Polski, ale jeździe w drugą stronę niż do Warszawy, do Wrocławia, do Gdańska, gdzie jest oblężenie. Chociaż oczywiście wierzę, że czasem trafia się na mur i terminy wszędzie z kosmosu. Zależy pewnie od schorzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 11:50 przeczytalam kilka odpowiedzi i jestem lekko zdziwiona. Wprawdzie ze specjalistow chodze teraz tylko do endokrynologa ale panstwowo na pierwsza wizyte musialabym czekac kilka miesiecy a musze co 3 bo ustalaja mi dawke lekow..... Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: nie da się n/t 13.08.14, 12:21 Sądzisz, że te osoby, które pisały wyżej, kłamały? W sumie sama jestem zaskoczona, jak w to weszłam- bo lata całe żyłam sobie nieświadoma, jak to działa, a w telewizji najczęściej pokazywali to jako koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.stefa Re: nie da się n/t 13.08.14, 15:40 Też byłam zaskoczona. Wiesz, w telewizji pokazują medialne przypadki. Sytuacje "W październiku pani Stefa musiała pilnie do poradni zaburzeń krzepnięcia; powiedzieli jej, że na ten rok nie ma terminów, ale jak sprawa pilna, niech przyśle mailem papiery, spróbują coś wymyślić; i pani Stefa miała termin za 1,5 tygodnia" to nie jest news. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: nie da się n/t 13.08.14, 15:53 Dokładnie- to są nośne tematy. Nie jest idealnie, ale nie jest koszmarnie Naprawdę znam osoby, które przyjeżdżają do Polski się leczyć, przeprowadzają na jakiś czas. Koleżanka z Norwegii- mieszkała w Polsce na czas ciąży i 1,5 r porodzie, inna przyjechała z UK, kolejna z Danii tylko w Polsce robi zęby. Brakuje wiele by system działał sprawniej, brakuje reformy przyszłościowej a nie na teraz , brakuje zintegrowanego systemu , który nie byłby dziurawy i łapał wszelkie wycieki i nadużycia -i brakuje wg mnie- trochę wrażliwości obok kompetencji. Dla mnie to idzie w parze w pewnych zawodach (lekarz, nauczyciel,policjant) Odpowiedz Link Zgłoś
anetchen2306 Re: nie da się n/t 13.08.14, 17:10 Ale wiesz zapewne, dlaczego do Polski przyjezdzaja. Bo z pewnoscia nie sa to odlegle terminy oczekiwania w kraju zamieszkania I raczej nie przyjezdzaja po to, ze gdzies specjalistow brakuje (no chyba, ze mieszka sie rzeczywiscie pod kolem podbiegunowym). Przyjezdzaja ze wzgledu na system doplat: mozna sie dogadac z tubylcza kasa chorych, co do sfinansowania zabiegow stomatologicznych (zwlaszcza protetyki) w Polsce. Korzystaja na tym wszystkie strony: polski lekarz, tubylcza kasa chorych i sam pacjent (nie bedzie musial doplacac z wlasnej kieszeni, bo polska cena jest jeszcze nizsza niz ryczalt tubylczy na usluge). Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: nie da się n/t 13.08.14, 19:31 W przypadku ciąży i porodu-trudno mówić o odległych terminach i dogadaniu się na dopłatę (o stomatologii i dogadaniu się tez nie słyszałam-więc nie to miałam na myśli -kumpela chodzi do stomatologa i protetyka prywatnie) Odpowiedz Link Zgłoś
anetchen2306 Re: nie da się n/t 13.08.14, 20:13 Tym bardziej nie rozumiem, dlaczego przyjezdzaja prowadzic ciaze do Polski?? Prowadzilam ciaze w Polsce (pierwsza, bo wtedy w Pl mieszkalam) i zdecydowanie lepsza opieke na czas ciazy i porodu mialam jednak w De (bardziej rzeczowo). Chyba ze chodzi o to slawne "podtrzymywanie ciazy", bo "zagramanica" ciaza do 16 tc nikogo nie interesuje i "co ma byc to bedzie". ZADNA z moich znajomych nie wpadla na pomysl prowadzenia ciazy w Pl mieszkajac za granica. W De co do uslug stomatologicznych to jak najbardziej mozna rozmawiac ze swoja kasa chorych. Idziesz do niemieckiego dentysty/protetyka, prosisz o "plan i wycene leczenia". Potem przesyla on to do Twojej kasy chorych. Kasa daje odpowiedz w jakim zakresie pokryje koszty leczenia. Nastepnie robisz to samo po polskiej stronie: polski lekarz stomatolog/protetyk uklada ci plan leczenia z wycena. Zanosisz ten plan do swojej kasy chorych. Porownuja kosztorysy. Wybieraja tanszy I moze sie okazac, ze po polskiej stronie zrobisz 5-6 zebow, lub nawet cale uzebienie, a niemiecka kasa chorych zaplaci tyle, ile zaplacilaby niemieckiemu wykonawcy. W De byloby to np. 50-80% kosztow ogolnych. Wiec te 20% musialabys sama zaplacic. Tymczasem moze sie okazac, ze suma 50-80% pokryje z nawiazka caly pakiet leczenia w polskim gabinecie Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: nie da się n/t 14.08.14, 08:05 Norwegia- miała koleżankę Polkę, której dziecko zmarło przy porodzie. Sama miała ciążę niepewną, źle się czula, lekarz powiedział że jak się utrzyma to się utrzyma, nie zgadzano się na cesarkę UK- brak opieki lekarza ginekologa i brak zaufania Dania-złe wypowiedzi nt poloznych-w pologu i podejścia do laktacji ( ciąża, poród ok)-stomatolog-bo tam jest duuużo drożej Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: nie da się n/t 14.08.14, 09:25 A jakiz to procent Plolek zyjacych za granica prowadzi ciaze w pl? Pytam z ciekawosci bo ja nie spotkalam dotad zadnej. Za kazdym niemal razem gdy czekam w przychodni to wyswietla sie polskie nazwisko do midwife i nie wydaje mi sie to te ktore wyszly za maz za meskich potomkow emigracji powojennej. Znam Polki ktore jezdza do polskich przychodni, zeby im wykonano dodatkowe usg bo musza koniecznie fasolke podejrzec czesciej albo maja potrzebe badania recznego ale to sa juz polskie schizy. W ostatnich 8 latach akurat tutejszy system opieki drowotnej zostal dosc mocno obciazanony przez kilustetysieczny zalew imigrantow ze wschodniej ue. Akurat opieka nad kobietami w ciazy, porody i opieka po ciazy generuja duze koszty, przez jednak wysoki wskaznik rozmnazajacych sie imigrantow. Nastepne koszty to opieka nad ich dziecmi wlasnie. O ile przecietny imigrant jest stosunkowo mlody i zdrowy to jednak rozmnaza sie i ma dzieci i korzysta z tut opieki medycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: nie da się n/t 15.08.14, 08:00 Nie wiem Nie piszę o statystyce i WSZYSTKICH Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: nie da się n/t 20.10.14, 13:46 Mój syn jest pod opieką reumatologa - reumatologa dziecięcego w moim mieście nie ma - rok temu w listopadzie był diagnozowany w Instytucie Reumatologii w Warszawie - dr na oddziale zalecił kontrole co 3 miesiące. Ale przy zapisie w rejestracji okazało się, że pierwszy wolny termin to grudzień następnego roku.... Starszy syn jest pod opieką kardiologa - zapisywałam go do CZD we wrześniu na kwiecień 2016.... w sumie to moze poczekać tyle, że jest po korekcji wady serca gdzie "okres gwarancyjny" minął kilka lat temu. Najmłodszy syn - konieczna była wizyta u gastrologa (podejrzenie refluksu) - najbliższy mozliwy termin u jednego z 2 gastrologów dzieciecych - za 7 miesięcy Bomba Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 12:35 Tak, Starsza regularnie -od 4 rż jest prowadzona - z małymi wyjątkami-tylko przez NFZ ( od momentu zdiagnozowania może 3-4 wizyty były prywatne). Regularne wizyty i hospitalizacja- zalicza non-stop ortopedę ( i badania/zabiegi), raz na jakiś czas nefrologa . Kiepsko przedstawia się kwestia rehabilitacji. Ale Do momentu zdiagnozowania-tylko wizyty prywatne-w tamtym okresie leczenie przedstawiało się na zasadzie 80-90%prywatnie/10-20% NFZ, teraz proporcje są odwrotne, w dużej mierze wynikają z naszej wygody Nie mam doświadczeń z innymi lekarzami w przypadku dzieci (sama nie mam doświadczeń z chorobami przewlekłymi) Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 12:59 Dzieci - bez problemu. Nawet dentysta z NFZ. Starsi mieli poważne problemy ortopedyczne (jeden złamany krąg, drugi wieloodłamowe złamanie kości w łokciu) - chirurgia dziecięca w szpitalu bez zarzutu, poradnia chirurgiczna przyszpitalna bez zarzutu (rano się rejestruje na ten sam dzień, nie ma żadnych zapisów z wyprzedzeniem). Dorośli - zależy co. Endokrynolog - u nas zapomnij, na pierwszą wizytę czeka się dwa lata, potem już podobno lepiej. Poszłam raz, już z kompletem badań, dostałam diagnozę, dalej prowadzi mnie rodzinny (internista). W miejscowościach sąsiednich z dostępem do endo problemu nie ma. Gastrolog - do mojej pani dr czeka się kilka miesięcy, ale za to później omija się rejestrację i przychodzi od razu do gabinetu, meldując się pielęgniarce. Na gastroskopię czeka się różnie, trzeba dzwonić po różnych szpitalach/przychodniach i dopytywać - najkrócej czekałam tydzień, najdłużej kilka miesięcy. Neurolog - kilka tygodni oczekiwania, ale też można znaleźć szybciej albo później. Onkolog, pierwsza wizyta - dwa tygodnie. Wyznaczony czas oczekiwania na radioterapię paliatywną - trzy tygodnie. Hospicjum domowe - wizyta domowa na drugi dzień, od ręki dostępny materac przeciwodleżynowy, morfina itp. Jak już ktoś pisał - najdłużej czeka się na "wejście w system". Kolejne wizyty, jak już się ma założoną kartę u danego lekarza, są dużo szybciej albo i w ogóle bez kolejki. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 13:02 Kiedy już wejdziesz w system - nie czekasz. Na wizytę do alergologa można czekać i rok, ale na kontrolne zapisuje już doktor sama. Astmę leczę u lekarza rodzinnego, która SAMA średnio raz do roku zaprasza do swojej przychodni pulmunologa i pielęgniarkę przeszkoloną do wykonywania spirometrii i umawia do niej wszystkich swoich astmatycznych pacjentów do kontroli. Ciążę prowadziłam na NFZ. Ba, zęby kiedyś leczyłam na NFZ. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 13:03 Aha, depresję leczę na NFZ (trzy tygodnie czekałam na wizytę, na następne zapisuje lekarz) i psychoterapię też będę miała na NFZ (4 miesiące czekania). Odpowiedz Link Zgłoś
menodo Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 16:04 Serdecznie pozdrawiam i życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
cruzbos Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 13:14 Zależy jakie miasto pewnie. Leczę niepełnosprawnego 10-latka u neurologa, urologa, ortopedy, ortodonty i dentysty specjalnego dla dzieci niepełnosprawnych z upośledzeniem, okazjonalne wizyty u neurochirurga i endokrynologa, wszystko bez problemu. Do tego rehabilitacja na NFZ. Odpowiedz Link Zgłoś
ciri_77 Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 13:30 Da sie, jak sie juz wejdzie w system i jest odpowiednio zdeterminowanym. Mam męza z choroba rzadką, wiec neurolog - poradnia chorób rzadkich - 100km od domu, na szczęscie można umawiac sie na konkretne terminy i wystarczy byc raz na 3-6 miesięcy, neurochirurg, laryngolog - Warszawa, wizyta raz w miesiącu (300 km), okulista na miejsu , co 2 tyg, rehabilitacja na miejscu, sanatorium i rehabilitacja w ciagu 6 tyg. Genetyka - poznań, szczecin, kraków, ale to sa jednorazowe wizyty, wiec luz dzieci - raz w oku laryngolog, dermatolog, neurolog - umawiam bez problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 13:37 Z mojego doświadczenia da się ale kosztuje to sporo nerwów i czasu i najtrudniej dostać się na pierwszą wizytę, na kolejna gdy była potrzeb szybciej niz z rejestracji zawsze dostawałam się na cito lub dodatkowe numerki. Nigdy żaden specjalista nie odmówił przyjęcia mi dziecka gdy coś sie działo szybciej niż wynika to z terminu rejestracji ale jak pisałam to byli najczęscije lekarze do któych dziecko było zapisane i u których już wcześniej było. Odpowiedz Link Zgłoś
tri-ss Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 13:43 Da się, ale.. nie bez kombinowania. Chodzisz do 3 lekarzy rodzinnych i od tych bierzesz 3 skierowania do np. gastrologa, w roznych miejsach. Zapisujesz sie do 3 roznych gastrologów i porównujesz. Ja tak robię, bo naprawde trudno jest trafić na do Dobrego lekarza i te terminy, a tak ładnie mi się uzupełniają i zazwyczaj wychodzi tak, że od razu wie, ze z jakiegos z rezygnuje. A gdybym trafila na niego mając jedno skierowanie, to potem nie wyprosiłabym drugiego i trwaloby to i trwalo. Jak się zapisuje na dany termin to z kalendarzem, bo najgorzej sie zapisac, a potem na 2 dni przed wizytą odwolywać Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: tri-ss 13.08.14, 15:59 Chodzisz do 3 lekarzy rodzinnych jak to możliwe ? i właśnie w takich kwestiach system powinien zostać uszczelniony -powinna być jedna wydolna rejestracja, sprawdzająca gdzie i kiedy może pacjent się udać, by uzyskać pomoc jak najszybciej Odpowiedz Link Zgłoś
tri-ss Re: tri-ss 13.08.14, 16:08 Ide do lekarza A-jestem w systemie u tego lekarza, jestem tez w Ewusiu. Ide potem dwie ulice dalej do lekarza B i tam sie rejestruje, a system mnie przerejestrowuje... Co do np. gastrologów-to specjalisci, to wystarczy raz pokazać sie ze skierowaniem i w bazie już się jest + podpisujesz oświadczenie, że nie korzystasz równocześnie z innego (swoja drogą to oświadczenie mnie wkurza, nie zawsze jest, ale niby dlaczego mam sie nie leczyc u dwóch, jest jakiś zakaz ustawowy..?) guderianka napisała: > Chodzisz do 3 lekarzy rodzinnych > > jak to możliwe ? > > i właśnie w takich kwestiach system powinien zostać uszczelniony -powinna być j > edna wydolna rejestracja, sprawdzająca gdzie i kiedy może pacjent się udać, by > uzyskać pomoc jak najszybciej > Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: tri-ss 13.08.14, 17:57 > Co do np. gastrologów-to specjalisci, to wystarczy raz pokazać sie ze skierowan > iem i w bazie już się jest + podpisujesz oświadczenie, że nie korzystasz równoc > ześnie z innego (swoja drogą to oświadczenie mnie wkurza, nie zawsze jest, ale > niby dlaczego mam sie nie leczyc u dwóch, jest jakiś zakaz ustawowy..?) Nie podpisywałam żadnego takiego oświadczenia. Lekarz rodzinny za to jest jeden - wypisujesz deklarację wyboru lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, wolno dokonać zmiany raz w roku. Odpowiedz Link Zgłoś
tri-ss Re: tri-ss 13.08.14, 18:06 kai_30 napisała: Lekarz rodzinny za to jest jeden > - wypisujesz deklarację wyboru lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, wolno do > konać zmiany raz w roku. Nie mowisz poważnie, jeszcze wczoraj bylam po zwolnieniu u swojej, a potem poszlam do drugiej, bo chciałam przedłużenia zwolnienia, weic nie wiem jak to możliwe, ze tylko oraz w roku, skoro jeszcze wczoraj... Odpowiedz Link Zgłoś
tri-ss Re: tri-ss 13.08.14, 18:09 Jedyne co sprawdzali to czy jestem ubezpieczona. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: tri-ss 13.08.14, 19:34 a gdzie mieszkasz ? jeśli tak jest- to jest to poważne niedopatrzenie lub...oszustwo ( bo każdy z lekarzy dostaje za Ciebie pieniądze) Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: tri-ss 13.08.14, 19:32 Nie rozumiem jak możesz być-jak system na to pozwala-u dwóch lekarzy rodzinnyc-skoro trzeba wypełniać deklarację i następuje przeniesienie karty Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 13:55 Nie, chory czlowiek nie ma na to sily, pracujacy czy wychowujący dzieci - czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
solaris31 Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 14:25 to zależy. u nas kardiolog to kilka miesięcy czekania, endokrynolog już kazał mi się zapisać na maj przyszłego roku, i byc może nie dam rady iść w tym terminie, tylko później. neurolog w miarę szybko - jakiś miesiąc, góra dwa, alergolog też w miarę szybko. do większości dobrych lekarzy są ogromne kolejki, więc jeśli się chce iść do konkrtenego lekarza, trzeba długo czekać. jak chcesz iść do pierwszego lepszego, jest szybciej. tyle, że mnie nie urządza iść do pierwszego lepszego lekarza, i stąd to czekanie. Odpowiedz Link Zgłoś
niutaki Re: A napiszcie mi szczerze... 13.08.14, 16:14 Endokrynolog - terminy na przyszly rok, urolog - przyszly rok, psychiatra - 3 miesiace. Chodze/chodzilam prywatnie. Odpowiedz Link Zgłoś