Wytlumaczcie mi prosze jak?? Taka sytuacja: maz pracuje do 19 wieczorem, na stanie dwojka dzieci (2 lata i 5 lat). Pomyslalam ze moze czas rozejrzec sie za czyms. Ale moj umysl nie ogarnia jak logistycznie to zorganizowac

Bo ledwo wczoraj wyslalam CV dzis starszy temperatura 37,1. No i co wtedy sie robi?? Rodzice nasi nie pomoga (za daleko sa). I co trzeba sie tak zwalniac z pracy z kazdym razem? Macie takich wyrozumialych szefow?? Bo taka infekcja u jednego to pobyt w domu. A jak za dwa dni drugi zalapie, znowu wolne? A juz nie wspomne o sezonie grypowo-deszczowo-kaszlowym... Duzo osob mowi - poradzicie sobie jakos. Ale jak?? Pytam powaznie.
Moze jednak powinnam sie skoncentrowac na tej czesci swojej pracy, ktora jestem w stanie wykonywac z domu (tlumaczenia). No sama nie wiem jak do tego podejsc. Moje wyjscie z domu byloby korzystne (chyba) dla nas ale jak o tym pomysle od tej wyzej wspomnianej strony to najzwyczajniej w swiecie - nie wiem