Dodaj do ulubionych

Wizyty u dentysty

20.08.14, 12:45
No jak dziewczyny? Przyznawać się - która się boi, a która nie? wink

Tak mnie naszło, ponieważ ostatnio często chodzę do dentysty z jednym zębem, który jest już leczony od jakiegoś czau. Zawsze obsesyjnie dbałam o zęby i regularnie odwiedzałam stomatologa, a jednak strach przed nim towarzyszy mi OD ZAWSZE. Skąd się to bierze? Nie miałam wyrywanych zębów, nic się nie działo poważniejszego, a i tak do małego borowania muszę brać podwójną dawkę znieczulenia, bo inaczej zejdę na zawał na widok wiertła. Po wizycie - następnego dnia - miewam dosłownie zakwasy, tak spięta siedzę na tym cholernym fotelu... uncertain

Zdaję sobie sprawę z tego, jak upierdliwy dla dentysty musi być pacjent mojego pokroju, ale ten lęk jest silniejszy ode mnie. Najśmieszniejsze jest to, że mam wspaniałego, delikatnego dentystę, więc... ?
Obserwuj wątek
    • neffi79 Re: Wizyty u dentysty 20.08.14, 12:58
      mój dentysta jest do rany przyłóż, dodatkowo komfortowe warunki
      a jednak stres mam zawsze, szczególnie jeszcze w domu, potem w poczekalni... na samym fotelu juz nie. Chyba nie zwalczę tego nigdy.
    • dziennik-niecodziennik Re: Wizyty u dentysty 20.08.14, 13:00
      boję się wszystkich dentystów, za wyjątkiem mojej pani doktor smile u niej moge spac na fotelu smile
      • azja001 Re: Wizyty u dentysty 20.08.14, 13:07
        U mnie poziom stresu spada wraz z częstotliwościa wizyt. Jak dłużej nie chodziłam i troche sie zaniedbałam to bałam sie i troche chyba wstydziłam. od ok. 4 lat chodze i regularnie wszystko leczę i jakos stres odleciał w kosmos. Zawsze w znieczuleniu, pani doktor empatyczna i miła więc nie ma czego sie bać.
        Myślę że kluczem do tego aby nie było strachu przed dentystą jest przyzwyczajanie do wizyt od małego dziecka. Ze mna nikt regularnie nie chodził na wizyty, ja z synem chodzę odkąd skończył 4 lata i to procentuje. Chodzi na kontrolę 2x w roku i leczymy maleńkie ubytki. U niego stres jest chyba na poziomie 0.
    • awidyna Re: Wizyty u dentysty 20.08.14, 13:09
      Jako dziecko się bałam wink Przyznam, że chodzenie do dentysty mnie relaksuje wink Zdarzyło się, że zasnęłam na fotelu. Owszem czasem boli jak wjedzie blisko nerwu, ale to są sekundy. Ostatnie znieczulenie miałam 7 lat temu jak chirurgicznie usuwali mi zęba, tak to na żywca wink
    • gretchen184 Re: Wizyty u dentysty 20.08.14, 13:11
      cierpię na ciężką postać dentofobii
      nawet zapisanie się do dentysty przyprawia mnie o bezsenność i biegunkę
      nie ma takiego dentysty,którego bym się nie bała
      wystarczy,że pomyślę o wizycie u dentysty i robi mi się zimno i na przemian gorąco,serce mi szybciej bije a ręce pocą.
      wejście w ten wątek i napisanie w nim wymagało ode mnie nie lada odwagi..
    • jematkajakichmalo Re: Wizyty u dentysty 20.08.14, 13:12
      Ja tez czesto wypoczywam na fotelu u mojego dentysty. Znieczulenie biore zawsze, bo moj prog odpornosci na bol rowna sie 0, ale ogolnie zero stresu.
    • feel_good_inc Od kiedy standardem stało się znieczulenie 20.08.14, 13:24
      Strach przed dentystą nie ma żadnego uzasadnienia, poza ogólnym pop***leniem.
      • truscaveczka Re: Od kiedy standardem stało się znieczulenie 20.08.14, 13:27
        1. Kiedyś poszłam do dentystki, bo moja na macierzyńskim była, a ta "nie mogę znieczulić do wiercenia, bo nie będę wiedziała, czy dobrze robię." Wyszłam.
        2. Ostatnio dostałam podwójne znieczulenie, a i tak bolało potwornie - stosunkowo blisko nerwu było i płukanie zęba mnie pod sufit podrzucało.
        3. Miałam usuwaną chirurgicznie ósemkę i suchy zębodół. Uwierz, to nie budzi pozytywnego stosunku do dentystów uncertain
        • feiticeira Re: Od kiedy standardem stało się znieczulenie 20.08.14, 16:48
          Nie pomaga też, kiedy bez uprzedzeń idziesz wyrwać zęba (który właściwie nie powinien być wyrywany, ale to inna historia), bierzesz znieczulenie, zrelaksowana siadasz w fotelu, a dentystka robi Ci z dziąsła taką miazgę, że przez 3 dni chodzisz ze skrzepem wielkości orzecha włoskiego, a do tej pory, choć mineło ponad 15 lat czujesz, że dziąsło zrosło się nie tak jak trzeba. Od tamtej pory mam straszliwą fobię dentystyczną, nawet dzisiejsza planowa wizyta na malutką plombę sprawia, że chodzę wściekła i najchętniej odwołałabym wszytko. Moje marzenie to zrobić sobie komplet implantów w narkozie, ale cóż najpierw muszę kupić mieszkanie big_grin
    • gazeta_mi_placi Re: Wizyty u dentysty 20.08.14, 13:29
      Odkąd trafiłam na miłą Panią stomatolog mój lęk (nieduży w sumie) całkowicie zniknął, inna sprawa, że oprócz kamienia biedna Pani dentystka nie ma przy moich zębach żadnej większej roboty. Ponoć mam zęby "nie mające skłonności do próchnicy".
    • agaja5b Re: Wizyty u dentysty 20.08.14, 13:31
      U mnie to wczesnodziecięca trauma, spowodowana leczeniemi rwaniem zębów na żywca.Boję się leczenia i już. Zawsze o tym uprzedzam dentystkę, prosze o porządną dawkę znieczulenia i moja już to wie, że i tak będę siedzieć jak na szpilkach więc zagaduje mnie, odwraca uwagę. Jak z dzieckiemwink
    • madzioreck Re: Wizyty u dentysty 20.08.14, 13:38
      Nie boję się. Mama mówi, że nawet jako dzieciak się nie bałam. Z wiekiem jednak maleje moja odporność na ból, więc zawsze biorę znieczulenie do borowania, bez tego chyba bym się bała tongue_out Niestety żadna delikatność nie sprawia, że borowanie nie boli wink
      • bbuziaczekk Re: Wizyty u dentysty 20.08.14, 15:41
        Kiedys, kiedyś jakies 12 lat temu jeszcze to się balam.
        Ale odkad zaczelam chodzic do takiej jednej dentystki bo przestalam się bac!
        Chodze do tej dentystki, jednej i tej samej od około 12 lat.
        Nigdy nie bolało i nigdy nie wyszłam zawiedziona czy obolala. Nie raz i nie dwa robiłam rozne rzeczy z zebami bez znieczulenia wink
        Jak dentystka stwierdzila ze nie będzie potrzebne to jej ufałam. I nigdy nie było potrzebne.
        Ona nie wciska znieczulen na sile żeby kase zarobić. Zawsze mowi ze nie powinno być potrzebne ale jakby co to w trakcie przerwie i poda.
        • bbuziaczekk Re: Wizyty u dentysty 20.08.14, 15:42
          Dodam ze w ciągu tych 12 lat 2 razy bylam u innych dentystów po 1 razie. I tez nie było się czego bac.
        • madzioreck Re: Wizyty u dentysty 20.08.14, 17:16
          Hm, no potrzebne czy niepotrzebne to zależy. Mnie borowanie boli zawsze, ale przy niewielkim ubytku jestem w stanie chwilę się pomęczyć, żeby nie chodzić później pół dnia bez czucia w twarzy. A z kolei usuwanie kamienia spod linii dziąseł nie było dla mnie specjalnie uciążliwe i odmówiłam, choć mi proponowano - nie dla kasy, bo chodzę na NFZ.
    • klubgogo Re: Wizyty u dentysty 20.08.14, 20:08
      Lubię, leczę bez znieczulenia, mimo że leczenie za PRL bylo koszmarem i zdarzyło mi się uciec sprzed gabinetu. Zniosłam nawet dzielnie usuwanie przez blisko godzinę mocno wykrzywionych korzeni wykruszonej górnej szóstki - dentystka spociła się z wysiłku.
    • koronka2012 Re: Wizyty u dentysty 20.08.14, 22:55
      Chodzę jak muszę, szczękościsk mam raczej od cen niż ze strachutongue_out
      Zawsze mi coś, kurna znajdą, niestety rodzina ma słabe zęby z obu stron, a i układ moich sprzyja ubytkom.

      Nie biorę znieczulenia, wolę lekki dyskomfort przez chwilę niż pół dnia się ślinić ze zdrętwiałą gębą.
      • kropkaa17 Re: Wizyty u dentysty 21.08.14, 09:34
        Nigsy sie nie balam, wizyty nawet lubie bo dr zna mnie od dziecka, mozna poplotkowac, posmiac sie. Jedyne nieprzyjemne wspomnienie to suchy zebodol po wyrwaniu, oj bolalo kilka dni.
        Zawsze bez znieczulenia (za wyjatkiem wyrywania zebow), nie lubie uczucia odretwienia.
        Na fotelu pelen relaks, gdyby nie szum slinociagu to bym sobie drzemki ucinala.
        Ostatnio bylam zmuszona skorzystac z uslugi innej lekarki i to ona miala stracha gdyz najpierw kategorycznie odmowilam znieczulenia mimo ze wiercone prz nerwie a potem wlasnie przysypialam ( myslals ze mi slabo).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka