Dodaj do ulubionych

Uczciwosc sprzedających

22.08.14, 11:10
Tak jeszcze na fali wątku o wakacjach nad Bałtykiem.I sugestii,ze nie ma pewnosci czy swieza ryba faktycznie jest swieza a nie mrozona udająca swieza.Znam osoby, ktore wszedzie doszukuja się spisków, oszustw i uwazaja, ze kazdy chce ich okantowac.Kazdy, kto cos sprzedaje.Na pewno sprzedaje badziew, na pewno nieswieze, na pewno za drogo i na pewno ma zle intencje,traktuje klienta jak frajera.
Ja wiem, ze tak sie zdarza i czasem wyczuwam w sprzedawcach fałsz, co konczy sie tym,ze zarobic moge dac co najwyzej jeden raz o ile w ogóle.Ale to sa wyjątki.
Przez ostatnie 5 dni znalezienie swiezej ryby graniczyło z cudem, bo na morzu był sztorm i kutry nie wypływały.Tym samym nikt ryby z kutra nie sprzedawał.Nikt nie handlował mrozoną rozmrożoną.Przeciez to ma tak krótkie nogi, że naprawde nikt nie chce ryzykowac utratą zarobków na dłuzsza mete.Wszyscy musieliby sie zmówic, bo przeciez konkurencja pierwsze co by zrobila, to doniosla gdzie trzeba o takim procederze.
W wedzarniach nikt kitu nie wciska, ze dorsz jest wedzony na miejscu, skoro nie jest.Lezy sobie w gablocie, a nie wisi na drązku i udaje, ze sie tu i teraz wędzi.Co ja sie nasłuchałam od zyczliwych o oszustwach, rybie pędzlowanej bejcą.Co sie jednak nie sprawdza, bo widac i czuc,ze to swieza uwedzona na ciepło ryba.
Produkty eco, tak tu czesto pogardliwie traktowane(eko sreko) na oko,smak wech mozna odróznic od chemicznie napakowanego szitu.Nie jest łatwo oszukac, a oszustów naprawde jest duzo mniej niz ludzi uczciwych.
Sprzedajacy nam swiezą rybe mógłby w czasie braku podazy podniesc ceny i tak by sprzedał na pniu.Ale tak nie zrobił.
Jakie macie podejscie? Wietrzycie wszedzie spisek czy wierzycie w uczciwosc sprzedajacych?Czesto natykacie sie na cwaniakow?
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 11:37
      No akurat w przypadku jedzenia to rzeczywiście jest tak, jak piszesz - mając nieupośledzone receptory węchowe/smakowe oraz oczy trudno nie spostrzec, co się je. Aczkolwiek ci, co węszą podstęp, to pewnie właśnie tacy, co to się nacięli - co z tego, że jak się w konkretnym miejscu natniesz, to więcej tam nie kupujesz? Niesmak (nomen omen) pozostaje i uprzedzenia się utrwalają tym bardziej, im częściej ktoś ma pecha.
      • lola211 Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 11:46
        Staram sie minimalizowac ryzyko "nacięcia".Trzeba właczyc myslenie, popatrzec, poobserwowac.Porozmawiac ze sprzedawca,naprawde cwaniakow czesto da sie wyłapac od razu.
        Im wiecej do stracenia tym weryfikacja powinna byc szersza.
        Z podejsciem wszyscy oszukuja umarłoby sie smiercia głodową.
        Ewentualne pomyłki wpisuje po prostu w krajobraz pt życie.Rzadko jednak bywam niezadowolona- po prostu dlatego,ze starannie selekcjonuje i weryfikuje.
    • mozambique Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 11:40
      cwaniactwo jest obecnie wszechobecne
      nawet oszukują cie przychodnie i lekarze na NFZ
      i wszyscy inny
      to nie spisek tylko niestety smutan rzeczywistosc
      • marzeka1 Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 11:46
        mozambique napisała:

        > cwaniactwo jest obecnie wszechobecne
        > nawet oszukują cie przychodnie i lekarze na NFZ
        > i wszyscy inny
        > to nie spisek tylko niestety smutan rzeczywistosc

        moja krewna pracuje w NFZ-ie w biurze, która zajmuje się szukaniem czegoś takiego- wiesz, ILU lekarzy czy przychodni ma problemy z takiego powodu? Wyłazi to powoli wszystko, a na razie sprawdzają dokumentację sprzed kilku lat- nawet nie miałam świadomości, jak dużej grupy to tyczy.
      • lola211 Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 11:47
        A konkretnie?
        • marzeka1 Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 11:58
          Rozpisywanie leczenia osobom, które nie mają o tym pojęcie lub dorzucanie czegoś itp.
          Poza tym moja siostra ostatnio była świadkiem na policji w takiej sprawie- w szoku zobaczyła "spreparowane" na nią karty leczenia, podpisane dodatkowo przez innych lekarzy itd.- łatwo było jej akurat pokazać oszustwo, zakłamanie tej pani, bo ona w czasie wielu "jej zabiegów była daleko poza krajem.
          • lola211 Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 12:01
            To jest oszukiwanie systemu,a ja mam na mysli sytuacje indywidualne:sprzedawca- klient.
            A system sie oszukuje, bo on na to pozwala.Wystarczy zmienic prawo i uszczelnic system.
            Tylko ze nikomu sie to nie oplaca,a lobby działa by było jak jest.
            • marzeka1 Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 12:04
              Ale właśnie takie oddziały, w jakim w NFZ-ie pracuje krewna powoli to uszczelniają i uwierz- kary narzucane są mocne i raczej z czasem pójdzie to "do grupy"- a sprawdza na razie dokumentację sprzed kilku lat.
              • lola211 Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 12:07
                O tym, ze do takich oszustw dochodzi wie sie od dawien dawna.Dobrze, ze cos z tym robią, pytanie dlaczego tak pozno i dlaczego wdrozono tak kulawy system?
                • truscaveczka Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 19:29
                  Ostatnio po fb krążył wypis z walla pewnego faceta (później był z nim wywiad w teleekspressie), który miał w Białymstoku robione - uwaga - wziernikowanie pochwy. I kasa za to wzięta, ofkoz.
    • jamesonwhiskey Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 11:47
      wał.Nikt nie handlował mrozoną rozmrożoną.Przeciez to ma tak krótkie nogi, że naprawde nikt nie chce ryzykowac utratą zarobków na dłuzsza mete.Wszyscy

      jakie krotkie nogi
      przeciez to dla turystow ktorzy dzisiaj sa jutro niema
      dokladnie to samo co z oscypkiem
      • lola211 Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 11:59
        Turysci bardzo czesto ci sami co sezon.Jada do tych samych miejsc, tych samych sprawdzonych pensjonatów.I ida do tych samych miejsc co przed rokiem.To sa głownie male miejscowosci, nie molochy, trudno o anonimowosc.
        Poza tym jak pisalam- konkurencja.Jak sądzisz, co zrobi, widzac ze obok nie wypłyneli, a tu nagle stoją i handluja?Wszyscy musieliby sie zmówic, co jest bardzo trudne, bo gdzie 3 Polaków tam 4 zdania na temat.Nierealne.
        No i cos takiego jak różnica pomiedzy ryba swieza a rozmrozona- zupełnie inaczej sie smazy,ma inna konsystencje.
        • jamesonwhiskey Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 12:06
          > No i cos takiego jak różnica pomiedzy ryba swieza a rozmrozona- zupełnie inacze
          > j sie smazy,ma inna konsystencje.


          widze ze magda gessler sie znalazla
          • jamesonwhiskey Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 12:08
            Poza tym jak pisalam- konkurencja.Jak sądzisz, co zrobi, widzac ze obok nie wypłyneli, a tu nagle stoją i handluja?Wszyscy musieliby sie zmówic, co jest bard


            taaa , przeciez oni sie znaja
            i pewni biara jednego busa jak jada do reala czy makro
            • lola211 Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 12:17
              Znaja i uwazasz, ze wszyscy sie jednakowo lubią i beda zawiązywac oszukańcza koalicje?
              Coz, rozczaruje cie- nie oszukuja.Sprzedaja wyłacznie swieza rybe,a jak nie wypływaja ,bo pogoda nie pozwala, to ryb dostepnych NIE MA.
              No i pytanie jak przy cenie 12-15 zł/kg mieliby sprzedawac ryby zakupione w makro czy tesco? Po ile je tam sprzedaja? Po 2 złote? Swieżą?
              No jak to mozliwe?
          • aneta-skarpeta Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 12:10
            akurat nie trzeba byc gesllerową aby odróżnic mrozoną rybę od świezej- wystarczy troche gotowaćtongue_out
          • lola211 Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 12:11
            Nie odrózniasz?
            Bywa, masz zapewne inne zalety.
            Nie trzeba byc wybitnym smakoszem, by wyłapac rożnice.
            A moze te podejrzenia to wlasnie z tego sie biora?Nie znam sie, nie wiem, to i łatwo mnie oszukac.Taki mechanizm?
          • mozambique Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 13:53
            ja dopieor z programow gesslerowej dowiedzialm sie ze istnieje cos takeigo jak płyn wędzarniczy do malowania mięsa

            czyli oszustwo istenije od dawan i ma sie dobrze
            tylko czesc narodu nieswiadoma tego
            • lola211 Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 22:34
              O tym ze istnieje, wiem od dawna.Natomiast ten fakt nie uprawnia do wnioskow,ze wszyscy w koło zamiast wedzic jak nalezy ,maluja ryby.
    • awesome810 a czy ten świeży dorsz 22.08.14, 12:10
      to przypadkiem w lecie nie ma tarła, w związku z czym jest zakaz połowów?
      czyli jednak można podejrzewać, że mrożony....
      • lola211 Re: a czy ten świeży dorsz 22.08.14, 12:14
        Jest zakaz, dlatego dorsza prawie nie uswiadczysz.Jak wpadnie w sieci to jednak nikt nie bedzie selekcjonowal i z powrotem do morza wyrzucał.
        Najłatwiej i flądre, mozna tez znalezc turbota.O dorsza wszyscy rozpytuja, ale prawie go nie ma.
    • annajustyna Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 12:33
      Moja mama ma denerwujacy zwyczaj dopytywania sie, czy na pewno swieze etc. Tak jakby mogli co innego powiedziec wink.
      • gazeta_mi_placi Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 13:42
        Niech nie pyta czy świeże, ale np. czy dzisiejsze, z dzisiejszej dostawy.
        • maggi9 Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 14:19
          Myślisz, że im robi różnice czy kłamią "tak, świeże" czy "tak, z dzisiejszej dostawy"?
          • gazeta_mi_placi Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 14:20
            Byłam świadkiem jak mówili, że z wczorajszej dostawy.
            • maggi9 Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 14:27
              I skąd wiesz, że nie kłamali?
    • gazeta_mi_placi Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 13:41
      >Czesto natykacie sie na cwaniakow?

      Przeciętnie.

      Nr 1.
      Warzywniak - po tym jak Pani nabrała mi kilka pomidorów a w domu okazało się, że część ma niewielką bo niewielką, ale ślad pleśni sama zaczęłam nabierać pomidory.
      Pani patrzy na mnie spod oka i coś mruczy typu "Ostrożnie, ostrożnie" (że niby nie rozgnieść), no dobra, najlepiej żeby ona nabrała, ale sobie wybiorę takie bez pleśni, a jej wszystko jedno i wrzuci mi z pleśnią, które pod ręką. A potem ludzie płaczą, że klienci wolą w supermarketach gdzie je wyzysk kupować jedzenie.
      Nr 2. Piekarnia. Kupuję pewien rodzaj chleba, dość drogi. Raz jest w smaku świetny, wart swojej ceny, raz (niestety widać to dopiero w domu przy jedzeniu) - gumiasty/gliniasty.
      Cena oczywiście w jednym i drugim przypadku taka sama, jak na warunki polskie dość droga (około 9 zł za kg).
      Nr 3. Kiosk z naprawdę dobrą garmażerką. Zamawiam kilka gołąbków. Pani mi pakuje, warzy, płacę, wychodzę.
      W domu aż mnie trzęsie ze złości. W woreczku w którym Pani warzyła gołąbki (są na wagę) jest dość sporo wody spod gołąbków, czyli zapłaciłam za wodę, a nie za same gołąbki.
      Tak się wpieniłam, że wynalazłam przepis w internecie i sama robię, a oni niech dalej dymają klientów.

      Niestety sporo drobnych cwaniaczków.
      • mozambique Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 13:50
        mi wystarczyl jeden numer pare lat temu - na bazarku kolo domu jest stoisko z warzywa, leza w skrzynce pomidory, różnej urody, biore woreczek i nakladam sobie , wybieram te wieksze i niepooobijane
        na to sprzedawca , dosc burkliwe do mnie " nie wybierac, nie wybierac"
        nie rozumiem wiec pytam o co chodzi, no wiec "nie wybierac< brac jak leżą" !!!

        serio, zatkalo mnie i powtornie rozsemieszylo - oczywiscie nic nie kupilam , potem ten bazarek zostal zlikwidowany na rzecz marketu
        i absolutnie mi nie zal takich handlowcow jak ten facio
        jednak u niektorych mentalnosc prlowska trzymala sie mocno
        • niutaki Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 14:03
          Wierzyc to moze nie wierze (pracowalam w gastronomii) ale tez nie wesze wszedzie spisku. Latem jest zakaz polowu dorsza.
        • raczek47 Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 14:15
          miałam tak samo,ale na targu w małej mieścinie, gdzie byłam na wakcjach. Kupowałam jakieś śliwki i oczywiście wybierałam sobie ze straganu.Facet na mnie z pyskiem,ze co wybieram, mam brać jak leci, bo jakby wszyscy wybierali to on będzie stratny. Oczywiście wywalilam mu te śliwki z powrotem, roześmiałam się w nos i poszłam.
          W małych miasteczkach ludzie niestety muszą się godzić często z chamstwem i oszustwem sprzedających, bo nie mają wyboru sklepów.Trzy sklepiki, targ raz w tygodniu i już wszystko.
      • niutaki Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 14:04
        >>> W domu aż mnie trzęsie ze złości. W woreczku w którym Pani warzyła gołąbki (są
        > na wagę) jest dość sporo wody spod gołąbków, czyli zapłaciłam za wodę, a nie za
        > same gołąbki.<<
        naprawde gotowala golabki w worku?suspicious
        • gazeta_mi_placi Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 14:14
          W głównym pojemniku gdzie są gołąbki jest też woda która obciekła po gotowaniu, prawda?
          Zatem kobieta nakładająca mi gołąbki do woreczka z tego pojemnika zamiast je jako tako "odcedzić" z tej wody po prostu włożyła te gołąbki wraz z wodą i to naprawdę dość sporą ilością, woda waży, a gołąbki na wagę, rozumiesz teraz? Zapłaciłam za "gołąbkową" wodę bo babce nie chciało się (a myślę, że zrobiła to celowo, większy zarobek wiadomo) odcedzić tej wody przed zważeniem na wadze. Tyle.
          • niutaki Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 14:16
            Ja rozumiem, za to ty nie rozumiesz, ze "warzyc" to tyle co gotowac, natomiast na wadze, to sie wazy. Tyle. Zamiast golabkow kup slownik.
            • gazeta_mi_placi Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 14:21
              A Ty polską klawiaturę tongue_out
              • niutaki Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 14:24
                Brak polskich znakow nie przeszkadza mi w pisaniu bez bledow (najczesciej).
            • zona_mi Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 14:23
              Niutaki smile
              Tak to jest, gdy się nie zna znaczenia pisanych przez siebie słów.
              Jak ze słynnym przekuwaniem uszu.
          • lola211 Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 22:49
            Tak mi sie przypomniało, jak nastolatka bedac pracowalam sobie wakacyjnie w warzywniaku.I klient zrobił mi awanture, bo w w woreczku z kiszona kapusta zauwazyl wode z tejze.No jak to, za wode ma płacic?
            Kapustę wówczas nabieralo sie z drewnianej beczki i im nizej sie siegalo tym byla bardziej mokra.Nie szło tego cedzic, bo i jak.Chyba mialam ja wlasnymi rekoma odciskac wg klienta.
            A jak pracowalam w cukierni to zdarzal sie raz na ruski rok klient, ktory bardzo uwaznie sprawdzal ile wazy np. kawalek makowca.Kupowal plasterek i obserwowal wage.A wagi wówczas nie były elektroniczne, tylko takie:
            https://img30.olx.pl/images_tablicapl/104749041_1_644x461_waga-sklepowa-ostroda.jpg
            Zaokrąglalo sie wynik do pełnego deko, czyli jesli waga przekraczala troche kreske, to sie liczyło w dól,jak byla prawie pod sama kreska, zaokraglalo sie do góry.
            No i awantura, bo plasterek makowca nie wazył pełnego 10 dkg, a za tyle naliczyłam.
            Pewnie dla niebywalych zysków wg tego klienta..
    • solejrolia Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 14:31
      jestem z drugiej strony.
      właśnie mamy klientkę, która przywitała nas opowieściami, gdzie jaka ekipa spierdzieliła swoją pracę, kto nie dokończył zlecenia, kto ma nie rozliczone, itp.
      mimo to podjęłam się wykonania dla niej usługi.
      już 3razy obraziła się na nas, bo chciała zmieniać to, co jest zrobione
      (a jej się spieszy!!!, zlecenie ma być na czas, o czym jej przypominam za każdym razem gdy chce, żebyśmy zmieniali jej to, czy tamto, JUŻ wykonane).
      ALE
      najbardziej rozwalił mnie tekst: "Wie pani, bo jak idę do fryzjera, to już wiem, że wrócę niezadowolona! co najwyżej będę pozytywnie zaskoczonasad"

      PRAWDA, ŻE PIĘKNE ?!
      • niutaki Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 14:41
        >>> PRAWDA, ŻE PIĘKNE ?!<<
        oj taksmile tez mam takich klientow czasemsmile
    • klubgogo Re: Uczciwosc sprzedających 22.08.14, 18:52
      Zachowuję ostrożność - na bazarze kupuję tam, gdzie warzywa i owoce mogę sama wybrać, wędlinę kupuję krojoną przy mnie, a nie obeschnięte plasterki gdzieś w środku skrojonej kupki, chodzę zwykle do jednej ulubionej knajpki, w której od 10 lat nie zawiodło mnie żadne danie i nie obawiam się, że makaron był mrożony (kuchnia jest otwarta, kucharz gotuje na oczach klientów). Pilnuję, dotykam, sprawdzam, bo z uczciwością sprzedających jest różnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka