Dodaj do ulubionych

choroba lokomocyjna u trzylatka

26.08.14, 18:58
DZiewczyny co mozna podac trzylatkowi na chorobe lokomocyjna? Tego leku w syropie na d brac nie moze diphergan czy jakos tak aviomarinu tez nie bo za maly pediatra odradzila rodzicom dzielenia dawki.Czyli dipherga i aviomarin odpadaja cos mozna podac co dziala???
Tylko prosze nie piszcie 1/3 aviomarinu bo taka opcja odpada czy jest cos co dziala u trzylatka?
Obserwuj wątek
    • sabek81 Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 26.08.14, 19:17
      raczej nie, moze lokomotive, od 3 roku jest własnie na bazie imbiru, na moja córkę działala tak sobie, póżniej nie chciała go ssać ale jest w syropie.
      • gazeta_mi_placi Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 27.08.14, 11:04
        Brałam Lokomotiv, kompletnie nie działał, równie dobrze mogła wziąć tabletkę z np. witaminą C.
        • hanka20074 Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 27.08.14, 11:07
          My zaklejaliśmy pępek plastrem. Często pomagało. Nie wiem dokładnie o co chodzi z tym plastrem ale takie specjalne można tez kupić w aptece.
          • aganiok32 Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 27.08.14, 11:25
            Są też specjalne bransoletki, można kupić w aptece.
          • dziennik-niecodziennik Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 27.08.14, 11:34
            ale te specjalne to plastry na przepuklinę pępkową a nie na chorobę lokomocyjną...
            • 23jasmina Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 18.09.14, 14:41
              Często małe dziecko cierpi na taka chorobe i uwierzcie mi pół problemu jesli dotyczy to tylko auta bo jeśli dochodzi do tego i samolot i statek to juz żadne wakacje nie wchodza w grę. Poczytajcie: www.doz.pl/newsy/a676-Leczenie_choroby_lokomocyjnej
              może znajdziecie jakieś ważne informacje. Pocieszające jest to, że zazwyczaj z tego sie wyrasta ale co sie zarówno dziecko jak i rodzic nameczy to juz jego.
              • gendrenam Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 10.10.14, 09:43
                Oby, zycze tego dziecku autorki watku. Ja mam ponad 30 lat i nie wyroslam. Nawet w komunikacji miejskiej robi mi sie niedobrze tongue_out
    • wielkafuria Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 27.08.14, 11:26
      jak bylam mala rzygałam dalej niz widzialam, jadłam aviomarin i jakos od tego nie umarłam a spałam jak niemowlę przez całą podróz tongue_out
    • anusia_magda Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 18.09.14, 14:58
      też nie dawałam leków a moja rzygała jak kot, więc posadzilismy ją w foteliku na środku tylnej kanapy co by drogę widziała ( pomogło). Poza tym szwagierka polecała plasterki na nadgarstki, do kupienia w aptece, podbno działają , no i trzeba poczekać aż wyrośnie smile
      • mia_siochi Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 09.10.14, 08:48
        Ja nie wyrosłam. Samochodem mogę jechać tylko wtedy,jak sama prowadzę.
        Jak widzę, jak moje chłopaki całą drogę grają w coś na tabletach to mnie mdli na sam widok...

        Dzieckiem będąc dostawałam aviomarin...
    • szamanta Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 18.09.14, 15:42
      Mój mąż zwolennik medycyny nekonwencjonalnej nakazałby pic rumianek ( nie mięty) przed wyjazdem i zakleić pępek plastrem podczas jazdy
    • emila.dudek Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 18.09.14, 15:46
      Częste postoje w drodze i mało jedzenia przed podróżą.
      • asiczek66 Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 18.09.14, 20:33
        Nam pomaga lokomotiv.Mnie wzielo po ciazy i na godzinny wyjazd musiałam coś brać, albo siedzieć na tylnym siedzeniu lub prowadzić.Lokomotiv (nawet ten dla dzieci) mi pomaga.I teraz 10 godzinne jazdy nam nie straszne
    • katriel Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 18.09.14, 22:53
      Nie wiem, czy podziała na trzylatka, ale na mnie działa: imbir, w formie dowolnej.
    • evee1 Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 19.09.14, 06:07
      Tez polecam imbir. TYlko trzeba wizac duzo i na pol godziny przed podroza. Nie eliminuje calkiem dolegliwosci, ale daje sie podroz wytrzymac smile.
      Ja cale zycie mialam chorobe lokomocyjna. Nie wyroslamz niej, niejedzenie przed podroza jeszcze zwieksza dolegliwosci. Najgorzej bylo na studiach, bo w drodze na uczelnie musialam wysiadac z autobusu, bo robilam sie zielona po drodze sad. Syn odziedziczyl, wiec razem sobie aplikujemy tabletki z imbiru przed podroza.
      Do pracy dojezdzalam juz pociagiem, a te jakos na mnie nie dzialaja - generalnie im wiecej wstrzasow, tym lepiej wink. Natomiast jak w Hiszpani jechalam pociagiem szybkobieznym typu TGV, to byla masakra!!
    • mid.week Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 19.09.14, 07:09
      Moja córka jezdzi na przednim foletu. Daję też lokomotiv, ale bardziej pomaga jej zmiana miejsca na przednie.
    • portica.pl Re: plaster akupresurowy Transway 08.10.14, 21:10
      Jako alternatywę dla leków polecam plaster akupresurowy Transway, który dystrybuujemy do Polski. W przeciwieństwie do leków nie wywołuje skutków ubocznych. Jego działanie opiera się na akupresurze, czyli masażu uciskowym odpowiedniego punktu ciała.

      Wg. medycyny chińskiej na nadgarstkach znajduje się punkt kontroli wewnętrznej. Jest on odpowiedzialny za przeciwdziałanie i leczenie nudności oraz wymiotów. Dlatego w plastrze znajduje się specjalny stożek, który masuje owy punkt na nadgarstkach.

      https://www.pyry.com.pl/Pliki/portica/transway.jpg
    • lauren6 Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 08.10.14, 21:11
      Można podać miskę. Z leków to nic.
    • alpha.sierra Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 09.10.14, 08:38
      Z własnego bogatego doświadczenia: marchew w słupkach do chrupania w drodze. Cały pic polega na tym, żeby nie jechać ani z pustym żołądkiem, ani ze zbyt pełnym. Marchew pomaga utrzymać właściwy poziom i to chrupanie i smak też jakoś dobrze działają. No i lepiej jak w samochodzie jest zimno. U mnie włączenie ogrzewania skutkuje prawie natychmiastowym pawiem.
    • anusia_magda Re: opaska sea- band 09.10.14, 08:47
      niedawno sie dowiedziałam o takiej opasce przeciw mdłościom, szkoda że tak późno bo może by córce pomogła jak była mniejsza , teraz juz wyrosła z tych mdłości...
    • kolter Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 09.10.14, 09:21
      Plaster na pępek, też to miałem za zabobon ale jak mi dzieci nie obrzygały pierwszy raz auta w czasie jazdy po górskich zakrętach,zrozumiałem ze coś jest na rzeczy
    • nika222 Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 09.10.14, 14:01
      Zmojego doświadczenia wynika, że opaski na nadgarstki, ewentualnie pępki można sobie o kant tyłka potłuc, lokomotiv też. Moja jak miała rzygac to rzygała i mogła "wiadro" lokomotivu zjeść i nie pomagało. Niestety jej pomaga aviomarin, ale na szczęście córka ma już 9 lat i nie muszę się martwić, czy mogę jej to podać. A pediatra pozwalała podawać juz pięciolatce.
      • e-milia1 Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 09.10.14, 14:07
        Czy jesli moj dwulatek wymiotuje nie za kazdym razem ale co jakis czas podczas jazdy samochodem to tez na chorobe lokomocyjna? Jemu chyba za bardzo nic nie moge dac,co nie?
    • sandra1301 Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 09.10.14, 21:10
      U córki choroba lokomocyjna ujawniła się jak miała 1,5 roku. To była masakra, żadnych dalszych wyjazdów autem, nawet kilkunastokilometrowe wypady to było ryzyko (konieczność postoju w połowie trasy). Jak skończyła 3 lata podawałam aviomarin, 1/3 tabletki. Żadne lokomotivy, zaklejone pepki - nic nie dawało. Poza tym przesadziliśmy na przednie siedzenie. Jazda na wakacje wyłącznie nocą. Teraz ma 9 lat i objawy coraz mniejsze, ostatnio przejechała nawet dwie godziny bez pawia.
    • uklejko Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 20.05.15, 11:10
      Jak nic nie dasz tylko dziecko nastawisz dobrze to tez sie uda.
      • lidka73 Re: choroba lokomocyjna u trzylatka 20.05.15, 11:22
        Mój zaczął chorować lokomocyjnie jak skończył 3 lata i przeszło mu dopiero w 11 roku życia. Nie działało na niego dosłownie nic. Lokomotivem rzygał po kwadransie jazdy, aviomarin działał lepiej, bo paw był dopiero po 30 minutach, plastry działały tylko na odparzenie skóry pod nimi, a bransoletki to już w ogóle porażka. Diferganu pediatra zabronił kategorycznie, więc tu się nie wypowiem. Było już tak, że na wakacje mąż jechał samochodem, a ja z dzieckiem pociągiem. Potrafił puścic pawia w autobusie miejskim!
        A jak skończył 11 lat po prostu przestał. Teraz czyta w czasie jazdy książki, gra na tablecie, jedzie tyłem do kierunku, je, pije i nic mu nie jest. Tak więc jest nadzieja smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka