Dodaj do ulubionych

Bezdomny ex

02.09.14, 12:28
No wiec jest bezdomny. Sypia po jakichs przytulkach dla bezdomnych, wczoraj wieczorem nagral mi sie na skrzynke ze jest w szpitalu (niekontrolowana od roku cukrzyca, stopa cukrzycowa) i zebym zadzwonila do niego bo on nie ma juz pieniedzy na telefon.

Nie zadzwonie. Nie mam sily na jego historie. A co ja jeszcze moge mu powiedziec? Ze przez picie rozwalil swoja rodzine, narazil swoje zycie, zbankrutowal, naraza maja i dziecka sytuacja finansowa? Wszytko to bylo mowione kilka lat temu ze jak nie wezmie sie w garsc i nie przestanie pic to wszystko trafi szlag. A teraz skomlenie.

A co najbardziej mnie wq.wia to to, ze przerzucil na moje barki ten kredyt i wez mu cos zrob, on przeciez taki biedny, bezdomny i chory.

Co ja mam powiedziec szesciolatkowi jak pyta o ojca...?
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: Bezdomny ex 02.09.14, 12:35
      powiedz, że wyjechał i chwilowo nie masz z nim kontaktu
      6-latkowi wiedza o aktualnej sytuacji ojca jest potrzebna jak zającowi dzwonek
    • triss_merigold6 Re: Bezdomny ex 02.09.14, 12:39
      Dziecku powiedz, że nie masz z jego ojcem kontaktu.
      Pana spuszczaj tylko jak umrze nie zapomnij w imieniu dziecka odrzucić spadku, żeby nieletni nie odziedziczył długów.
      • mejerewa Re: Bezdomny ex 02.09.14, 12:42
        Równie dobrze może być tak, że za parę lat pan przyjdzie do dziecka prosić o pieniądze lub wystąpi o alimenty na siebie. I jeszcze będzie opowiadał jak to starał się zbliżyć do niego, ale zła matka nie dopuszczała go do syna.
        • triss_merigold6 Re: Bezdomny ex 02.09.14, 12:45
          Sąd odrzuci ze względu na zasady współżycia społecznego. Niepłacący alimenciarz, bezrobotny na własne życzenie, zdemoralizowany etc.
          Starał się zbliżyć do dziecka? Dowody proszę - wnioski do sądu o rozszerzenie kontaktów, przelewy za zajęcia dziecka/zakupy dziecięce/wakacje, zeznania świadków.
          • mejerewa Re: Bezdomny ex 02.09.14, 12:50
            Jeśli jest tak jak piszesz, to dobrze.
            A co z kosztami pobytu w domu opieki społecznej? Też w takiej sytuacji nie obarcza się nimi dzieci? To jednak co innego niż alimenty do ręki i kto ma za to płacić, państwo czy dzieci?
            • triss_merigold6 Re: Bezdomny ex 02.09.14, 12:52
              Przecież facet kojfnie zanim dziecko będzie miało 18 lat.
              • riki_i Re: Bezdomny ex 02.09.14, 14:59
                Ubezpiecz go wysoko na zycie, sa takie TU ktore nie sprawdzaja stanu zdrowia (oczywiscie za odpowiednio wyzsza skladke). Zrob siebie albo dziecko uposazonym i plac za niego skladki. On dlugo nie pociagnie, a w ten sposob przynajmniej dostaniesz po nim cokolwiek.
                • gazeta_mi_placi Re: Bezdomny ex 02.09.14, 15:07
                  A jak nieszczęśliwie pójdzie na odwyk i zacznie skutecznie leczyć cukrzycę? sad
                  Niestety zdarza się, że tacy mają dobre geny.
                  Znam takiego, obecnie 63 latek, od młodych lat alkohol (może nie codziennie, ale solidnie kilka razy w miesiącu, ciągi po kilka dni, najtańszy alkohol typu wino owocowe i Żytnia), codziennie paczka Popularnych, rzadko pracujący.
                  Córka liczyła, że szybko kojfnie więc zamieszkała z nim w zamian za prawa do mieszkania
                  i bydlak coś zdechnąć nie chce sad
                  A porządnego człowieka często śmierć zabiera nawet i przed 40-stką sad
                • barbibarbi Re: Bezdomny ex 02.09.14, 17:02
                  riki_i napisał:

                  > Ubezpiecz go wysoko na zycie, sa takie TU ktore nie sprawdzaja stanu zdrowia (o
                  > czywiscie za odpowiednio wyzsza skladke). Zrob siebie albo dziecko uposazonym i
                  > plac za niego skladki. On dlugo nie pociagnie, a w ten sposob przynajmniej dos
                  > taniesz po nim cokolwiek.

                  Podoba mi się! big_grin
                  Ty riki to jesteś praktycznie myślący facet, bez ironii piszę.
                  To ty kiedyś pisałeś o SK banku i smartfonie z dual sim + aero2? Jedno i drugie bomba. Pewnie masz więcej takich patentów. Pozdrawiam.
                  • riki_i Re: Bezdomny ex 02.09.14, 17:33
                    Do uslug smile Tak to ja pisalem i owszem mysle trzezwo, choc wiele rozwiazan biore od blogerow finansowych (te co przytoczylas akurat sa moje).

                  • rosapulchra-0 Re: Bezdomny ex 02.09.14, 19:39
                    Takie numery przechodziły 30 lat temu. Teraz już nie jest tak łatwo ubezpieczyć bez badań tylko za wyższą składkę. Riki się myli.
                    W Stanach i krajach Ameryki Płd. był właśnie jakieś 30-40 lat temu proceder ubezpieczenia dzieci, mordowania ich i pobierania za nie odszkodowań. Dopiero po kilku latach firmy ubezpieczeniowe się zebrały w kupę i solidarnie zmieniły warunki OWU polis dla dzieci. Podobnie się stało z fałszywymi ubezpieczeniami, typu płacę wyższą składkę za kogoś i nie podaję jego stanu zdrowia. Owszem, taka polisa może zostać przyjęta, ale gdy ubezpieczony umrze (nieważne w jaki sposób), to od razu na pierwszym miejscu będzie sprawdzana jego historia zdrowotna. Jak się okaże, że delikwent w chwili zawarcia ubezpieczenia zataił informacje o swoim stanie zdrowia, to TU nie wypłaci nawet złamanego grosza. Karencja w Polsce obowiązuje chyba 4 lata, o ile się nie mylę i to też nie we wszystkich TU.
                    W UK spotkałam się, że są TU, które w ogóle nie wypłacają w przypadku zatajenia prawdy o zdrowiu ubezpieczonego.
                    To samo jest z samobójstwem - też jest karencja na 3 albo 2 lata chyba. I to dotyczy wszystkich TU w Polsce, bo jest prawnie usankcjonowane. Osobiście musiałam tłumaczyć niektórym uposażonym, że to że zdradzony mąż popełnił samobójstwo, a okres karencji nie minął, to sorry, ale wypłaty odszkodowania nie będzie - to akurat było przy grupówce.
                    Riki może i ma fajne patenty, ale niestety już dawno nieaktualne.
                    • riki_i Re: Bezdomny ex 03.09.14, 01:12
                      Rosa, zmuszasz mnie do merytorycznej dyskusji na temat ubezpieczeń, na co na tym forum akurat nie mam wielkiej ochoty. Ale niech Ci będzie, ten jeden raz.

                      Jak coś piszę na tematy finansowe, to dokładnie wiem, co piszę.

                      Masz oto w Polsce towarzystwo ubezpieczeniowe www.4lifedirect.pl Jest to powszechnie znana firma, reklamująca się w kółko w telewizji. Oferuje dużo droższe polisy na życie niż u konkurencji, ale ubezpiecza KAŻDEGO w wieku do 85 lat (!) i nie wymaga żadnych badań lekarskich. Oczywiście składka jest odpowiednio wysoka. Wyłączenie odpowiedzialności jest generalnie takie, że firma nie wypłaci świadczenia, jeśli ubezpieczony umrze w okresie 24 miesięcy od zawarcia umowy (tak jest w OWU z 25.07.2014r.). Potem wypłaci w zasadzie zawsze, o ile była zapłacona składka. We wcześniejszych OWU karencja wynosiła 3 lata, ale jeśli ubezpieczony umarł w tym okresie, firma zwracała wszystkie wpłacone składki. I ponieważ ubezpieczyłem tam własną matkę, to mogę Ci literalnie dowieść, że nikt nie wymagał jej osobistego stawiennictwa gdziekolwiek, jak również nikt nie domagał się informacji na temat stanu jej zdrowia. Wszystko załatwiłem przez net i pocztę polską. Kruche_ciacho potrzebuje tylko danych z dowodu osobistego Ex-a.

                      Gdzie jest myk? Ubezpieczyciel zarabia na tym, że stosunkowo wysoka składka dość szybko dobija do sumy ubezpieczenia. Przy czym ubezpieczanie kogoś w stanie terminalnym się nie opłaci, no bo jak umrze w ciągu tych najbliższych 2-3 lat (zależnie od wersji OWU) to ubezpieczający nic nie zarobi. Za to ubezpieczenie kogoś w lepszej formie jest już raczej korzystne dla towarzystwa, bo po circa 10 latach (czasem kilkunastu latach - zależy od wieku ubezpieczonego) wpłaci się więcej niż wynosi suma ubezpieczenia. No i zazwyczaj płaci się dalej, licząc na zwrot choćby części pieniędzy.

                      Ex Kruchego_ciacha jest idealnym obiektem do ubezpieczenia w tym TU. Jest jeszcze względnie młody, więc składka będzie w miarę niska (nie to co u osiemdziesięcioletniej babci). Nikt nie musi go oglądać, więc peneria i degeneracja tego osobnika nie ujrzy światła dziennego. Poza tym obowiązuje to co w "Rejsie" Piwowskiego - twórca nie musi być jednocześnie tworzywem smile Czyli Ubezpieczający na polisie nie musi być koniecznie ubezpieczonym. A zatem Kruche_ciacho całkowicie oficjalnie wpisuje się jako Ubezpieczająca, Ex-a daje jako Ubezpieczonego, siebie bądź dziecko jako osoby Uposażone i legalnie płaci składki stałym zleceniem ze swojego konta. Akt zgonu Ex-a, którego przedłożenie jest warunkiem wypłaty sumy ubezpieczenia z polisy, jako dla ojca jej dziecka też jej zawsze w urzędzie wydadzą. Z opisu sytuacji wnioskuję, że Pan pożyje jeszcze może kolejne trzy lata, więc ja bym zaryzykował. Kokosów z tego nie będzie (b. wysokie składki przy dużej sumie ubezpieczenia), ale lekki zysk jest całkiem prawdopodobny. Zapewne Kruche_ciacho wydoli finansowo obsłużyć polisę na kilkadziesiąt tysięcy Sumy Ubezpieczenia.

                      Ps. Grupówka to tutaj całkowicie odpada, z racji tego , że jest to Ex, a nie mąż. W grupówkach nie płaci się za śmierć Eksów.
                      • rosapulchra-0 Re: Bezdomny ex 03.09.14, 01:24
                        Nie znam tej firmy, ale na odległość pachnie mi przekrętem.
                        Poza tym naprawdę nie ma takich sytuacji, aby ubezpieczający się pokazywał się w TU.
                        I jeszcze jedno, czego nie wziąłeś pod uwagę - zdajesz sobie sprawę, że są tzw. grupówki rodzinne?
                        Obiecuję, że popatrzę sobie w OWU firmy, której podałeś nazwę i skonfrontuję to z moją wiedzą i moimi znajomymi pracującymi w tej branży. Jakby co, dam znać.
                        • volta2 Re: Bezdomny ex 03.09.14, 11:26
                          kilka miesięcy temu w jakimś expresie reporterów lub u jaworowicz był program, w którym płakała pani wdowa, bo ubezpieczenia nie wypłacili - tego właśnie, gdzie nie badają stanu zdrowia i jest mniej niż złotówka dziennie składki.
                          no i w reklamie jest, że wypłacają zawszesmile

                          więc pani wdowa na poczet ubezpieczenia zorganizowała i godną stypę i nawet coś na raty pokupowali z wnusiami, a tu zonksmile ubezpieczyciel się wypiął dalej nadając rozczulające reklamy, że to mniej niż złotówka dziennie i niezależnie od wieku można przystąpić do takiej polisy.

                          czyżby chodziło o TU podane przez rikiego?
                          • toxicity1 Re: Bezdomny ex 03.09.14, 12:19
                            volta2 napisała:

                            kilka miesięcy temu w jakimś expresie reporterów lub u jaworowicz był program,
                            w którym płakała pani wdowa, bo ubezpieczenia nie wypłacili - tego właśnie, gdzie nie badają stanu zdrowia i jest mniej niż złotówka dziennie składki. no i w reklamie jest, że wypłacają zawszesmile

                            Po śmierci męża firma zaczęła domagać sie jego historii jego choroby i okazało się, że facet leczył się na serce(?).

                            więc pani wdowa na poczet ubezpieczenia zorganizowała i godną stypę i nawet coś
                            na raty pokupowali z wnusiami, a tu zonksmile

                            Z żadnymi wnusiami. Kobieta ma córkę nastolatkę; późne macierzyństwo.
                            Pracuje jako "stopek".

                            ubezpieczyciel się wypiął

                            Ubezpieczyciel łaskawie chciał zwrócić wdowie wpłacone składki.
                            O ile dobrze pamiętam, sprawa ostatecznie zakończyła się dla niej korzystnie.

                            Ubezpieczenie kosztuje dziennie tyle, co gazetawink
                            • volta2 Re: Bezdomny ex 03.09.14, 12:29
                              ale podobno, co sugeruje również riki - stan zdrowia nie ma nic do rzeczy

                              analogicznie, od ciasta też będą się domagać dokumentacji szpitalnej i ta stopa cukrzycowa zostanie przełknięta?
                              to chyba zbyt piękne by było prawdziwe.
                              • riki_i Re: Bezdomny ex 03.09.14, 12:59
                                W moich OWU (teraz na stronie towarzystwa są nieco inne), stan zdrowia miał do rzeczy, ale w okresie tych pierwszych 3 lat. Były wymienione różne schorzenia np. nowotwory, i jeśli ubezpieczony zmarła na nie w okresie 3 lat od podpisania umowy polisy, to firma nie wypłacała sumy ubezpieczenia tylko zwracała wszystkie wpłacone składki.

                                Jak dla mnie super proste rozwiązanie , aby uniknąć strat z powodu masowego ubezpieczania osób w stanie terminalnym, czyli właśnie umierających. Trudno oczekiwać, że prywatny ubezpieczyciel będzie Armią Zbawienia. Każde ubezpieczenie to jest zakład.
                          • rosapulchra-0 Re: Bezdomny ex 03.09.14, 18:03
                            Volta, mnie też śmierdzi przekrętem ta firma. I dlaczego zwrot składek? Jeśli nie chcą żadnej historii zdrowotnej ubezpieczonego, to po co się godzą na zwrot składek? W końcu te składki się płaci za ochronę w czasie rzeczywistym. Nie rozumiem tego.
      • nowi-jka Re: Bezdomny ex 02.09.14, 12:42
        naszczescie juz to zmienili i niemozna odziedziczyc długów
        • dziennik-niecodziennik Re: Bezdomny ex 02.09.14, 12:49
          w jakim sensie? wcale sie nie dziedziczy długów??
          • nowi-jka Re: Bezdomny ex 02.09.14, 12:53
            jesli sa długi to tylko do wysokosci spadku za nie odpowiadasz czyli w najgorszym wypadku nie dostaniesz nic ale nie podam linka bo w radiu słyszałam
            • dziennik-niecodziennik Re: Bezdomny ex 02.09.14, 12:54
              a, w tym sensie smile tak to wiedzialam, myslałam że weszło cos nowego smile
              • nowi-jka Re: Bezdomny ex 02.09.14, 13:00
                to weszło w zycie dopiero jakis miesiac temu wiec chyba nie była czasu na "cos nowego" na razie bo przeciez zmiana prawa troche trwa
              • pomidorpomidorowy Re: Bezdomny ex 02.09.14, 13:02
                Taka możliwość istniala wczesniej, ale wymagala od spadkobiercy złożenia w ciągu 6 miesięcy oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku. Wielu spadkobierców o tym nie wiedzialo i przyjmowalo spadek wprost.
                • nowi-jka Re: Bezdomny ex 02.09.14, 13:04
                  a teraz z automatu jest ze do wysokosci spadku
            • demonii.larua Re: Bezdomny ex 02.09.14, 13:09
              Owszem dzieci z mocy ustawy dziedziczą z dobrodziejstwem inwentarza, ale sporządzenie inwentarza to już koszt spadkobiercy, a komornik na przykład bierze 10% przeciętnego wynagrodzenia za każdą rozpoczętą godzinę pracy. 3 godziny pracy to ponad tysiąc złotych. Fajnie co? Spadek po takim delikwencie się odrzuca i tyle.
              • riki_i Re: Bezdomny ex 02.09.14, 15:01
                Potwierdzam. Ostatnio placilem komornikowi za sporzadzenie inwentarza, z 1700 zl wyszlo
              • pomidorpomidorowy Re: Bezdomny ex 02.09.14, 16:15
                przepisy sie zmienily...dziedziczy sie do wartosci majatku, wczesniej tez mozna bylo wazne aby nie dziedziczyc wprost. Nie dziedziczy sie dlugów!
                • demonii.larua Re: Bezdomny ex 02.09.14, 17:42
                  Weź przeczytaj jeszcze raz i postaraj się zrozumieć.
            • fugitive Re: Bezdomny ex 03.09.14, 12:59
              To jest dopiero projekt! I chodzi o to, że jeśli w terminie 6 m nie złożysz oświadczenia to przyjmujesz spadek z dobrodziejstwem inwentarza, a nie wprost jak dotychczas. Ale uwaga, to jeszcze nie weszło w życie!
              • riki_i Re: Bezdomny ex 03.09.14, 13:04
                Ale pisaliśmy już tutaj, ze sporządzenie inwentarza kosztuje kupę kasy. Kto ma niby za to zapłacić?
                • fugitive Re: Bezdomny ex 04.09.14, 22:16
                  Projekt przewiduje ze będzie wystarczyło oświadczenie spadkobierców, o tym co wchodzi w skład spadku, dopiero jeśli wierzyciele spadku je zakwestionują będzie sporządzanym inwentarz przez komornika na koszt majątku spadkowego czyli spadkobierców. Należy przypuszczać ze jeżeli majątek będzie obciążony długami reguła będzie raczej kwestionowanie przez wierzycieli spisu sporządzonego przez spadkobierców
    • ada1214 Re: Bezdomny ex 02.09.14, 12:43
      (niekontrolowana od roku cu
      > krzyca, stopa cukrzycowa)

      czy moge zapytac, czy to Ty jakis czas temu pisalas, ze maz ma cukrzyce ale nie chce sie leczyc? pytam z ciekawosci, bo jesli tak, to szybko to poszloooo...
      • dziennik-niecodziennik Re: Bezdomny ex 02.09.14, 12:50
        rok to nie szybko wcale...
      • kruche_ciacho Re: Bezdomny ex 02.09.14, 13:42
        wiem ze od ponad roku nie przyjmuje insuliny
        wczesniej kilka lat nie robil pomiaru cukru i bral insuline na "oko" plus pil

        w sumie moge powiedziec ze jakies 3 lata mu to zabralo zeby sie prawie zabic
    • dziennik-niecodziennik Re: Bezdomny ex 02.09.14, 12:44
      dziecku powiedz ze tata jest w trudnej sytuacji, z ktorą musi sam sobie - jako osoba dorosła - poradzic. moze się to wiązac z przynajmniej okresową nieobecnością w życiu dziecka, ale ze za jakis czas powinno sie wszystko wyjasnic. dziecko nie musi miec juz teraz pełnej swiadomosci problemów ojca.

      a co z chłopem zrobisz to juz inna sprawa...
      • pomidorpomidorowy Re: Bezdomny ex 02.09.14, 12:57
        dziecku nalezy tlumaczyc zgodnie z prawda i nie tlumaczyc zachowan ojca.
        • dziennik-niecodziennik Re: Bezdomny ex 02.09.14, 13:05
          prawdę mozna "sprzedac" na rożne sposoby. dziecko nie przejdzie bez traumy wiadomosci o złych losach rodzica, dlatego osobiscie wolałabym jednak lekkie niedomówienie niz walnięcie prawdy miedzy oczy.
        • aquella Re: Bezdomny ex 02.09.14, 13:07
          dokładnie, przetłumaczyć, że niektórzy tatusiowie to duże dzieci, nie umieją zadbać o siebie nie mówiąc o innych, dodatkowo trzeba ich ratować z kłopotów w które się sami wpakowali a tym samym robią krzywdę rodzinie sobie polepszając
          Mówienie tylko, że tatuś ma kłopoty powoduje uczucie współczucia u dziecka, pytania dlaczego mamusia mu nie pomaga i oczekiwanie, że tatuś jak wyjdzie z kłopotów to się odezwie i będzie kochany, a to niestety nigdy nie nastąpi.
          • dziennik-niecodziennik Re: Bezdomny ex 02.09.14, 13:15
            > dokładnie, przetłumaczyć, że niektórzy tatusiowie to duże dzieci, nie umieją za
            > dbać o siebie nie mówiąc o innych, dodatkowo trzeba ich ratować z kłopotów w kt
            > óre się sami wpakowali a tym samym robią krzywdę rodzinie sobie polepszając

            i uwazasz ze w takim tłumaczeniu dziecko ne bedzie oczekiwało od mamy zeby tacie pomogła? dziecku wszystko jedno dlaczego tata ma kłopoty. grunt że ma, wiec powinno mu sie pomoc.
            chyba ze dziecko ma -nascie lat, to moze i mozna prostym tekstem. nie pamietam ile ma dziecko autorki, wydaje mi sie ze cos kolo 6-8?...
            • aquella Re: Bezdomny ex 02.09.14, 13:22
              > i uwazasz ze w takim tłumaczeniu dziecko ne bedzie oczekiwało od mamy zeby taci
              > e pomogła?

              może oczekiwać, ale jeśli pomoc to wykorzystanie kogoś to niekoniecznie, a to trzeba przetłumaczyć


              >> dziecku wszystko jedno dlaczego tata ma kłopoty.


              oh jak ja nienawidzę porównywania dzieci do przygłupów lub ryb, nastolatek to już może tylko trzasnąć drzwiami bo mu matka kity wciskała o ojcu i za późno będzie na tłumaczenie się
          • jowita771 Re: Bezdomny ex 02.09.14, 15:24
            > trzeba ich ratować z kłopotów w kt
            > óre się sami wpakowali

            Tego bym dziecku nie mówiła, żeby sobie nie zakodowało, że tatę trzeba ratować, żeby nie wpadło we współuzależnienie i nie miało spapranego życia przez takiego fajnego tatusia.
    • pomidorpomidorowy Re: Bezdomny ex 02.09.14, 12:49
      siegnij porady dobrego psychologa dzieciecego- z naciskiem na dobrego i dzieciecego, forum to zbieranina domoroslych psychologów. To co mu teraz powiesz o ojcu, jak przedstawisz sytuacje zawazy na jego zyciu i niech nikt nie pisze ze nie.....
      jaki by ojciec nie byl dziecku na pewno brakuje ojca....lub bedzie brakowalo a ze moze teraz tego nie widzisz to nie znaczy ze to nie wplynie na jego psychike. wspólczuje....
      Ex powiedz ze borykasz sie sama z bardzo powaznymi problemami w tym finansowymi i bedziesz zmuszona go prosic o pomoc....moze sie przestraszy wink a ex ma jakas rodzine?
    • kawka74 Re: Bezdomny ex 02.09.14, 12:56
      A co ja jeszcze moge mu powiedzie
      > c? Ze przez picie rozwalil swoja rodzine, narazil swoje zycie, zbankrutowal, na
      > raza maja i dziecka sytuacja finansowa? Wszytko to bylo mowione kilka lat temu
      > ze jak nie wezmie sie w garsc i nie przestanie pic to wszystko trafi szlag. A t
      > eraz skomlenie.

      Rozumiem, że czynny alkoholik? W takiej sytuacji trzymaj siebie i dziecko od niego, jego szpitala, stopy cukrzycowej i problemów mieszkaniowych jak najdalej. Taki ojciec jest dziecku potrzebny jak umarłemu kadzidło.
      Nie daj sobie wmówić, że odpowiadasz za jego dobrostan.
      • kruche_ciacho Re: Bezdomny ex 02.09.14, 13:39
        od jakiegos czasu nie pije bo nie ma za co
        • aqua48 Re: Bezdomny ex 02.09.14, 15:19
          kruche_ciacho napisała:

          > od jakiegos czasu nie pije bo nie ma za co

          Jeden pozytywny skutek takiej sytuacji.
          Nie dzwoń, nie wspieraj, nie odwiedzaj, powiedz, że się nad kontaktem z nim zastanowisz jak się zabierze za siebie i stanie na nogi.
        • jowita771 Re: Bezdomny ex 02.09.14, 15:21
          I to jest powód dla którego się z Tobą kontaktuje.
          Ja bym wiała jak najdalej, pilnowała, żeby mnie nie obarczono kosztami utrzymania pana. Masz z nim rozwód? Jeśli nie, to postaraj się, aby był z jego winy, żebyś nie musiała darmozjada utrzymywać. Po to jest właśnie orzeczenie o winie, przykro czytać, jak czasami kobiety radzą na forum koleżankom, żeby miały gdzieś orzekanie o winie, to jest duży błąd, który może sporo kosztować taką dobrodziejkę.
          I, powiem szczerze, ja trzymałabym kciuki za pana, żeby szybko się przekręcił i moje dziecko nie miało od początku dorosłego życia takiego balastu i nie musiało pana wspomagać finansowo.
    • aankaa Re: Bezdomny ex 02.09.14, 13:09
      pewnie nie masz możliwości przeprowadzki ? może choć zmiana nr telefonu
    • mruwa9 Re: Bezdomny ex 02.09.14, 15:44
      jesli jest w szpitalu z powodu niewyrownanej cukrzycy i stopy cukrzycowej, to pewnie dni jego sa policzone.
      Jesli w akcie litosci i dobroci odwiedzisz go w szpitalu, to jeszcze szpital gotow cie obdarowac rachunkiem za leczenie nieubezpieczonego. Wsrod znajomych sie zdarzylo..
    • triss_merigold6 Z dedykacją 02.09.14, 18:26
      Skądinąd cudny wątek obrazujący zakres i skalę ewentualnej pomocy dla potrzebującego eksa.
      Jakoś zupełnie odmienne wizje są rysowane niż były tu:

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,153372448,153372448,Poczucie_odpowiedzialnosci_zaufanie_etc_.html
      • sanciasancia Re: Z dedykacją 02.09.14, 20:26
        Myślę, że gdyby byli wcześniej w konkubinacie, dużo chętniej pomagałaby teraz eksowi.
        • falka_85 Re: Z dedykacją 02.09.14, 22:05
          Myślę, że konkubinat bądź nie, nie ma tu nic do rzeczy. Raczej okoliczności rozstania, dziecko, czas jaki upłynął od rozstania i to czy udało się ułożyć sobie życie.
          • sanciasancia Re: Z dedykacją 03.09.14, 01:02
            Sarkazm to był.
            • falka_85 Re: Z dedykacją 03.09.14, 09:20
              A to się popisałam bystrością umysłu wink
      • rosapulchra-0 Re: Z dedykacją 02.09.14, 20:43
        Przytaczasz ten wątek, bo jest twojego autorstwa? --> to żart suspicious

        Sprawdź nicki, które wypowiadają się w tym i twoim wątku. Może się okazać, że to jednak nie te same osoby piszą?

        Ja wiem jedno, gdyby mój mąż, po naszym rozstaniu, potrzebowałby pomocy, to u mnie by ją otrzymał. No, ale ja tak po prostu mam. Niejednej osobie pomogłam, przez niejedną zostałam okradziona, niejedna osoba, która korzystała z mojej pomocy, potem psuła mi opinię. Ale mam taki dziwny charakter (choć po tych wszystkich doświadczeniach w znacznie okrojony sposób), że wolę pomóc potrzebującemu niż odmówić.
        • kira02 Re: Z dedykacją 03.09.14, 19:57
          tak, to na pewno różne nicki były big_grin
          • rosapulchra-0 Re: Z dedykacją 04.09.14, 22:28
            Pokaż mi linki, proszę.
      • priszczilla Re: Z dedykacją 02.09.14, 20:59
        Dobrze wiesz, że takiej osobie jak ex ciacha pomóc się nie da, a dając mu pieniądze można jeszcze przyspieszyć jego zgon.
    • priszczilla Re: Bezdomny ex 02.09.14, 20:37
      Przykra sprawa. Współczuję.
    • alexa0000 Re: Bezdomny ex 03.09.14, 09:40
      A jeśli jest umierający?
      • kruche_ciacho Re: Bezdomny ex 03.09.14, 10:16
        jesli tak jest to tym bardziej ja juz mu w niczym nie pomoge
        • alexa0000 Re: Bezdomny ex 03.09.14, 10:21
          To ojciec twojego dziecka. Pewnie masz mu wiele do zarzucenia, ale jakoś mi dziwnie ( zaznaczam,że mnie, ty pewnie masz inne odczucia). Nie obchodzi cię, czy umiera?
          • kruche_ciacho Re: Bezdomny ex 03.09.14, 10:28
            nie
            chyba zbyt wiele sie wydarzylo, doopa mi stwardniala

            "dziwnie" mi tylko jak mysle o mlodym
          • triss_merigold6 Re: Bezdomny ex 03.09.14, 10:29
            To idź, przygarnij go, lecz i utrzymuj jak masz dobre serduszko.
            • alexa0000 Re: Bezdomny ex 03.09.14, 12:35
              Czy ja napisałam coś o przygarnianiu? Wspomniałam o sprawdzeniu, czy nie umiera, bo ponoć to możliwe.
              • triss_merigold6 Re: Bezdomny ex 03.09.14, 13:33
                Po co ma sprawdzać? Jeśli się dowie, że pan umiera, to będzie miała tylko niepotrzebnie wyrzuty sumienia.
                • kruche_ciacho Re: Bezdomny ex 03.09.14, 13:39
                  zadnych wyrzutow sumienia bo niby dlaczego? czy ja mu chorobe "nadalam"? przeze mnie o cukrzyce nie dbal, piwo mu w reke wkladalam? malo razy mial od lekarza zje.bke ze tak dluzej nie mozna? malo ja sie nagadalam?

                  jedyne co to jeszcze wq.urw mi zostanie ze dzieciaka pol-sierota zrobil
                • kota_marcowa Re: Bezdomny ex 04.09.14, 22:20
                  > Po co ma sprawdzać? Jeśli się dowie, że pan umiera, to będzie miała tylko niepo
                  > trzebnie wyrzuty sumienia

                  Albo co gorsza rachunek za leczenie do zapłacenia uncertain
          • kawka74 Re: Bezdomny ex 03.09.14, 10:50
            Oprócz tego, że dał materiał biologiczny, ma jakieś zasługi? O ile dobrze widzę, to zrobił bardzo dużo, żeby zniszczyć życie swojemu dziecku i jego matce.
            Na takiego typa trzeba się uodpornić, nawet jeśli jeszcze pięćdziesiąt razy wyląduje w szpitalu i sto razy straci dom.
          • alexa0000 Re: Bezdomny ex 03.09.14, 12:36
            Ok, niefajna sytuacja.
          • nanuk24 Re: Bezdomny ex 03.09.14, 16:47
            Myslisz, ze jak pojdzie sprawdzic czy umiera, to smierc zatrzyma? Jak umiera to z beczki, ulga dla rodziny.
            Zniszczyl zycie wlasbego dziecka i zony, a ona ma sie jeszcze nad pijanym bidulkiem pochylac?
    • makurokurosek Re: Bezdomny ex 04.09.14, 23:13
      > Co ja mam powiedziec szesciolatkowi jak pyta o ojca...?

      Prawdę. Czyli, że matka to głupia , bezmyślna i niedojrzała kobieta która zamiast myśleć racjonalnie związała się z alkoholikiem w nadziej, że jej miłość uleczy tego człowieka, po czym po trzech latach stwierdziła , że jednak miłość nie leczy alkoholizmu i związała się z nowym wujkiem. Tatuś oczywiście tkwi dalej w swojej chorobie i powoli sięga dna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka