Dodaj do ulubionych

Snobizm intelektualny

11.09.14, 15:28
Obserwujecie? Cierpicie na niego może?

Zwracacie uwagę na obycie, wiedzę waszych rozmówców?
A jak dorosły człowiek nie wie, kto to Vermeer np? Robi to na Was jakiś wrażenie? Albo nie umie przeczytać zwrotu w rodzaju faux pas?

Często się w pierwszym odruchu jeżę, jak jestem świadkiem takiego potknięcia, ale potem zwykle nie przekłada się to na relację, jeśli człowiek jest fajny. Z drugiej strony - jak niefajny to łatwo nie "wybaczam" i przez długi czas kojarzy mi się z taką sytuacją. No niestety. Takie rozdwojenie jaźni wink
Obserwuj wątek
    • gulcia77 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 15:32
      U siebie zauważyłam podobne zjawisko. Jak kogoś lubię, to mi to nie przeszkadza, jeśli nie lubię, to tropię takie wpadki, aż mnie samą to czasem drażni. Ale dotyczy to raczej tych, którzy sami podgrywają.
    • kietka Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 15:34
      jestem wykształcona, znam 5 jezyków, nie chodze do opery i filharmonii, bo mnie zwyczajnie nudzi smile
      • eo_n Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 15:38
        Obawiam się, że wykształcenie nie ma tu nic do rzeczy.
    • eve-lynn Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 15:38
      >kto to Vermeer np?

      a kto to?
      • eo_n Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 15:39
        A google ma? wink

        pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Vermeer
        • eve-lynn Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 15:42
          ma, ale używa do czegoś innego big_grin
    • iwoniaw To nie snobizm intelektualny 11.09.14, 15:40
      tylko normalny mechanizm. Wiadomo, że jak się kogoś lubi, to mu się więcej wybacza, a jeśli ktoś nam podpadł, to wprost przeciwnie. I wtedy to kojarzenie Vermeera i umiejętność przeczytania faux pas z akcentem paryskim też nam podpadnie - że się taki snobuje, wywyższa i lansuje, pozer jeden! wink
      • eo_n Re: To nie snobizm intelektualny 11.09.14, 15:43
        iwoniaw napisała:

        > tylko normalny mechanizm.

        A tak... Trochę skrót myślowy mi wyszedł.

        Snobizm dosłownie, to tak jak piszesz - właściwy akcent konieczny wink

        Ale a propos snobizmu takie właśnie sytuacje mi się przypomniały, więc dopytuję i o to.
      • nowi-jka Re: To nie snobizm intelektualny 12.09.14, 08:58
        nei mam pojecia kto to Vermeer, wygooglałam, nie interesuje mnie malarstwo wiec jestem w tym temacie ignorantka
    • best_bej Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 15:42
      No ale teraz wyższe wykształcenie moze mieć każdy- wystarczy przez 5 lat płacić czesne w Wyższej Szole Prawa i Makijażu w Centrum.
      Skończyłam trzy kierunki (żaden nie dał mi dobrzej płatnej pracy i nie uczynił mnie specjalistką w wąskiej dziedzinie, ale dał mi dość dobrą wiedzę ogólną o swiecie i ludziach) i lubię sobie powieśniaczyć mówąc np na anchois tak jak się pisze, nie czyta. Nie obchodzi co sobie kto o mnie pomysli.
      • eo_n Nie chodzi o wykształcenie! 11.09.14, 15:46
        Prostuję, bo widzę, że druga już osoba źle mnie pod tym względem zrozumiała.
        A obecnie szkoły zostawiają całe hektary podstawowej wiedzy nietknięte... Niestety... Dlatego chyba właśnie zdarzają się takie wtopy uncertain
        Bo jak człowiek sam się nie nauczy albo w domu, to skąd ma wiedzieć?

        • iwoniaw Ale jak to "obecnie"? 11.09.14, 15:56
          Chodziłam do dobrych i bardzo dobrych szkół lata temu, nie mogę powiedzieć, że nas nie uczono "hektarów podstawowej wiedzy", a i tak całą masę informacji i umiejętności mam wyłącznie dlatego, że sama się dowiedziałam/nauczyłam albo z domu wyniosłam. Szkoła nigdy nie nauczała wszystkiego tego, co człowiek "wiedzieć powinien", żeby "prezentować jakiś poziom", to byłoby wręcz niemożliwe. Zawsze człowiek musi się sam uczyć/dowiadywać wielu rzeczy, bardzo dobrze jest, jeśli w szkole dostanie jakieś przyzwoite wskazówki, co i jak zgłębiać, bo w wielu i tego nie ma (i nie było).
          • nanuk24 Re: Ale jak to "obecnie"? 11.09.14, 16:00
            Prawda, czlowiekowi potrzebna jest tylko ciekawosc swiata i wiedza, jak szukac, reszta przyplynie sama.
          • eo_n Re: Ale jak to "obecnie"? 11.09.14, 16:05
            Masz rację. Źle napisałam. Chodziło mi o jakieś odległe czasy? big_grin Przedwojenne? wink
            I nasuwa mi się porównanie z zagranicą. Nie chcę mitologizować, jednak studiując na Zachodzie miałam poczucie, że poziom wiedzy ogólnej przeciętnego studenta, czy wykładowcy był wyższy.
            Może się mylę...
            A może to jednak skutki komunizmu i II wojny - bo intelektualistów jednak nie wspierano w tym okresie jakoś szczególnie wink ? Brak tradycji przekazywania wiedzy? Możliwe?
            Tak się swobodnie zastanawiam, nie ferując żadnych wyroków, nie, nie smile
            • kochamruskieileniwe Re: Ale jak to "obecnie"? 11.09.14, 16:26
              Nie chcę mitologizować, jednak studiując na Zachodzie miałam poczucie, że poziom wiedzy ogólnej przeciętnego studenta, czy wykładowcy był wyższy.
              Może się mylę...

              zdecydowanie sądzę, że się mylisz.
              Podstawa:
              Wykładanie na zachodnich uczelniach.

              co oczywiście nie oznacza, że poziom jest niższy.
              • eo_n Re: Ale jak to "obecnie"? 11.09.14, 16:31
                To się cieszę smile
              • asia_i_p Re: Ale jak to "obecnie"? 12.09.14, 22:12
                Przypomniało mi się, jak mieliśmy na studiach zajęcia z wykładowcą amerykańskim na temat powieści współczesnej. Spytał, kto czytał "Ojca Goriot" - las rąk. Dostojewskiego "Zbrodnię i karę" - las rąk. Przy "Pani Bovary" już mniejszy, ale i tak facet był pod wrażeniem, jaka ta polska młodzież oczytana. Ktoś litościwie uświadomił mu, że to jest w kanonie lektur.
            • iwoniaw Re: Ale jak to "obecnie"? 11.09.14, 16:40
              CytatNie chcę mitologizować, jednak studiują
              > c na Zachodzie miałam poczucie, że poziom wiedzy ogólnej przeciętnego studenta,
              > czy wykładowcy był wyższy.


              Ja mam tu też tylko swoje jednostkowe doświadczenie, zupełnie odwrotne: przebywając na Zachodzie na stypendium miałam wrażenie, że najwyższy ogólny poziom wiedzy oraz umiejętności "branżowych" prezentowali ludzie z krajów byłego ZSRR, a Zachodnioeuropejczycy nie za bardzo by się w moim liceum wybijali (a byli to ludzie kończący wówczas studia magisterskie lub nawet tuż po). Tyle że nie mam pojęcia, czy to charakterystyczne dla konkretnego kierunku, edukacji ogólnie w danych krajach, czy w ogóle przypadki osobnicze niereprezentatywne nijak na tle dowolnym.
              Z tym, że ja w ogóle inaczej widzę "przekazywanie wiedzy" w sensie globalnym, niż Ty opisujesz. Przecież przed wojną w ogóle uczyła się w szkołach zdecydowana mniejszość (w sensie, że kończąca więcej niż te 4 klasy szkoły powszechnej), a po II wojnie, niezależnie od ustroju, jednak po obu stronach kurtyny ruszyła scholaryzacja, alfabetyzacja i na wielu terenach wpojono "tradycję przekazywania wiedzy" ludziom, których przodkowie (nieodlegli) nawet podpisać się za bardzo nie umieli. Dlatego nie uważam, że "kiedyś, panie, to edukacja miała poziom" - poziom miała porównywalny (choć uczyła czego innego w wielu wypadkach niż dziś), zasięg dużo mniejszy. No fakt, internetu nie było, więc jeśli ktoś był głupkiem w swojej wsi znanym ze swej głupoty, to wieść o tym nie niosła się po świecie i nie potęgowała złudzenia, że durniów się namnożyło więcej niż za pradziadków wink
              • kj-78 Re: Ale jak to "obecnie"? 12.09.14, 21:04
                Iwoniaw napisala:
                Ja mam tu też tylko swoje jednostkowe doświadczenie, zupełnie odwrotne: przebywając na Zachodzie na stypendium miałam wrażenie, że najwyższy ogólny poziom wiedzy oraz umiejętności "branżowych" prezentowali ludzie z krajów byłego ZSRR, a Zachodnioeuropejczycy nie za bardzo by się w moim liceum wybijali (a byli to ludzie kończący wówczas studia magisterskie lub nawet tuż po).

                Ja mam takie same spostrzezenia!
            • landora Re: Ale jak to "obecnie"? 12.09.14, 09:02
              Studiowałam na Zachodzie i raczej odniosłam wrażenie, że poziom wiedzy ogólnej studentów jest niższy. Wyższy jest na pewno poziom studiów, przedmioty są bardziej życiowe, bardziej specjalistyczne i brak idiotyzmów typu obowiązkowy przedmiot humanistyczny na kierunku ścisłym.

              A edukacja przedwojenna jest mitologizowana.
        • memphis90 Re: Nie chodzi o wykształcenie! 11.09.14, 17:15
          > A obecnie szkoły zostawiają całe hektary podstawowej wiedzy nietknięte... Niest
          > ety... Dlatego chyba właśnie zdarzają się takie wtopy uncertain
          No jak to- ja potrafiłam rozrysowac na mapie świata miejsca hodowli zwierzątek futerkowych i zasiewy buraka cukrowego. Całkiem sporo hektarów z tego wychodziło!
        • minor.revisions Re: Nie chodzi o wykształcenie! 12.09.14, 14:52
          > Prostuję, bo widzę, że druga już osoba źle mnie pod tym względem zrozumiała.
          > A obecnie szkoły zostawiają całe hektary podstawowej wiedzy nietknięte... Niestety... Dlatego chyba właśnie > darzają się takie wtopy uncertain
          > Bo jak człowiek sam się nie nauczy albo w domu, to skąd ma wiedzieć?

          Nie pier....lcie.

          Coraz większe hektary wiedzy będą pozostawać nietknięte i nie jest w tym wina szkoły, tylko po prostu wiedza (oraz inne rzeczy, jak muzyka czy sztuki wizualne) w ostatnich latach jest generowana coraz szybciej, jej ilość się zwiększa w postępie geometrycznym, a zdolność do nauki czy czas, jaki można (i jest sens) na nią poświęcić - nie. Ludzie, którzy tego nie dostrzegają i uważają, że "dzisiejsza młodzież" jest beznadziejna, bo nie zna łaciny ani Vermeera, sami udowadniają? że znajomość jednego i drugiego jakoś nie pomogła im ogarnąć intelektem podstawowych zjawisk, jakie wokół zachodzą. suspicious
    • drinkit Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 15:45
      > Zwracacie uwagę na obycie, wiedzę waszych rozmówców?
      > A jak dorosły człowiek nie wie, kto to Vermeer np?

      Na wiedzę ogólną jak najbardziej.

      Drażni mnie raczej sytuacja w drugą stronę - epatowanie swoją niewiedzą. Spotykam sporo, bardzo inteligentnych skądinąd, ludzi z roczników "nowa matura". Mam wrażenie że właśnie w tym momencie wiedza ogólna przestała być "modna", bo przeciez każdy wie gdzie ma szukać informacji. Była swego czasu w szkołach lansowana opozycja wiedza vs. umiejętności. Stary system miałby być "wiedzą", a nowy "umiejętnościami". W praktyce zaś okazało się że ludzie teraz mają sporo umiejętności, ale minimum wiedzy. I ten brak wiedzy nie jest już żadnym obciachem.

      Dla czepliwych: tak, w starym systemie też było wielu półgłówków, a w tym nowym jest też trochę chodzących encyklopedii. Chodzi o pewne uogólnienia wynikające z obserwacji.
    • cosmetic.wipes Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 15:46
      Absolutnie nie.
      Nie da się być specjalistą w każdej dziedzinie. Mogłabym się czepić, że ktoś nie wie co to eksterier, wylot kolektora czy ocena przyżyciowa. Tylko po co?

      Chociaż...
      ...w wątku o bynajmniej/przynajmniej wyszłam trochę na językową purystkę i snoba uncertain

      Ale ja prosty budowlaniec jestem, więc to raczej inni mają mnie za intelektualne dno. Co mi lata kalafiorem tongue_out
      • eo_n Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 15:48
        Ale podajesz terminy fachowe.
        A mnie chodzi o wiedzę ogólną.
        Jeśli się mylę, to sprostuj - bardzo chętnie nauczę się czegoś nowego smile
        • cosmetic.wipes Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:02
          Dla mnie terminy, jak to ładnie określiłas, fachowe są codziennością i rutyną, bo używam ich od lat w związku z praca lub moim hobby. Czasem się dziwię, że ktoś może ich nie znać.
          Gdyby nie przypadek, to do tej pory nie wiedziałabym kim jest Mo Yan. A teraz mogę blysnac intelektualnie tongue_out
          Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
          Oczywiście, że ktoś, kto myli Sienkiewicza z Reymontem będzie dla mnie podejrzany, ale chyba bardziej cenie umiejętności i tzw. "mądrość życiową" niż czystą teorie i wiedzę li tylko encyklopedyczna.

          literówki są wynikiem braku inteligencji mojego telefonubig_grin
          • agni71 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 18:30
            >Dla mnie terminy, jak to ładnie określiłas, fachowe są codziennością i rutyną, bo używam ich od lat w związku z praca lub moim hobby. Czasem się dziwię, że ktoś może ich nie znać.

            a jednak nie przestaja one byc fachowe

            ja nie mam wykształcenia plastycznego czy z dziedziny historii sztuki, a jednak wiem, kto to ten Vermeer smile
            Nie oczekuje z kolei, że każdy będzie wiedział co to chociażby dyftong
            • echtom Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 18:51
              > a jednak wiem, kto to ten Vermeer smile

              Ja też. Ale nie mam pewności, czy wiedziałam przed "Dziewczyna z perłą".
              • zuzanna56 Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 15:42
                Ja wiedziałam kim był Vermeer i co to jest dyftong, ale nie wiem pewnie mnóstwa innych rzeczy. Ale fakt, czasem jestem w szoku że maturzyści, mądrzy i inteligentni czasem pytają o proste rzeczy. Jak wiem to odpowiadam i nie okazuję przy nich wielkiego zdziwienia.
                • echtom OT - Zuzanna, masz priv n/t 12.09.14, 16:01

                  • zuzanna56 Re: OT - Zuzanna, masz priv n/t 12.09.14, 20:33
                    😊
                    Niestety nie widzę nic na poczcie.
                    Sprawdzę jeszcze raz
                    • zuzanna56 Re: OT - Zuzanna, masz priv n/t 12.09.14, 20:58
                      Znalazłam
                      Rzadko tam zaglądam
                      Odpowiedziałam
                      • echtom Re: OT - Zuzanna, masz priv n/t 12.09.14, 23:10
                        Ja też smile
            • cosmetic.wipes Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 08:45
              > a jednak nie przestaja one byc fachowe

              Oczywiście, że są. Tylko ja nimi operuję tak często, że czasem o tym zapominam wink
      • kietka Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 15:50
        próbuje tylko powiedziec, ze uzywanie trudnych słow i chodzenie do filharmonii nie czyni z czlowieka warosciowego, chociazby intelektualnie. to wszystko pozory, jak cały, otaczajacy nas swiat.
        • eo_n Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 15:52
          A to akurat prawda... Maja wink
      • kk345 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 21:05
        > Nie da się być specjalistą w każdej dziedzinie. Mogłabym się czepić, że ktoś ni
        > e wie co to eksterier,
        Były terier, przystrzyżony obecnie tak, by udawał pudla? big_grin
        • cosmetic.wipes Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 08:46
          big_grin
      • echtom Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 14:59
        > Nie da się być specjalistą w każdej dziedzinie.

        Ale sporo ludzi uważa za głupich tych, którzy nie posiadają podstawowej (w ich mniemaniu) wiedzy w ich dziedzinie wink
    • hunkis Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 15:47
      Jak ktoś jest burakiem to nawet zwiedza o Varmeerze mu nie pomoże tongue_out

      Mnie zawsze śmieszą osoby, ktore studiowały kierunki dające wiedzę właśnie z zakresu historii sztuki, malarstwa, literatury - i które w związku z tym obnoszą się swoją "intelektualnością"... Bo liznęły trochę wiedzy teoretycznej a teraz nadal pracuja w zawodzie ktory im tę wiedzę ugruntowuje.
      Bardziej jednak docenię informatyka czy księgowego, który oprocz wyuczonego zawodu, ma szeroką wiedzę o świecie lu zainteresowania z innego kierunku niż wykonywany zawód .
      • drinkit Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 15:50
        A docenisz pracującego w zawodzie historyka sztuki, który masz szeroką wiedzę o świecie lub zainteresowania z innego kierunku niz wykonywany zawód? wink
      • eo_n Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 15:51
        Ale nie wydaje Ci się, że to jest wiedza, którą powinien mieć każdy po szkole średniej?
        Historia sztuki tu raczej nie jest potrzebna uncertain
        Niedługo się okaże, że żeby wiedzieć, kto to Marilyn Monroe, to trzeba kończyć filmoznawstwo... sad
        • hunkis Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:03
          jakoś w tytułowym poście nie pytałaś o Merlin ale innego osobnika, zdecydowanie mniej popularnego tongue_out
          myslisz, że 30 lat po szkole średniej obowiązkowo każdy powinien umiec wymienić nazwiska co najmniej kilku flamandzkich malarzy?
          to w takim razie tak samo każdy powinien umieć rozwiązywać całki, różniczki, wiedzieć co to entalpia swobodna, itd itp., bo niby dlaczego nie. Że nie jest ścisłym umysłem i po wuj mu ta wiedza? A co to mnie ..... itd
          wiedza o MM nie jest wyznacznikiem szerokiego intelektu, raczej oglądania tv, reklam, cycków i popkultury masowej.
          • eo_n Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:09
            Celowo wybrałam malarza, który jest obecny w popkulturze... sad
            • hunkis Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:09
              chodzi ci o tą "Magdę M" big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
              • rhaenyra Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:18
                a ja nie ogladalam sad
                • beataj1 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:28
                  I dlatego wychodzisz teraz na tłuczka co to się na malarzach flamandzkich nie zna wink. Oglądałabyś to byś wiedziała smile
                  To jest własnie edukacyjna rola telewizji.... smile
                  • hunkis Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:32
                    a wy niewdzięczni narzekacie, że tv jest kiepska i nie spełnia swojej roli!
                    zaraz Cichopek w MjakMiłość was czegoś douczy, siadac i oglądać, nieuki! big_grin
                    • beataj1 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:37
                      Może być i CIchopek .Co za różnica...
              • eo_n Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:23
                smile
          • memphis90 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 17:19
            > jakoś w tytułowym poście nie pytałaś o Merlin ale innego osobnika, zdecydowanie
            > mniej popularnego tongue_out
            Jak to: Colina Firtha nie znasz?

            https://1.fwcdn.pl/po/66/38/36638/6921660.3.jpg
          • landora Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 09:06
            Ano właśnie, zawsze mnie dziwi, że niewiedza z zakresu historii czy literatury jest obciachowa, ale kompletny brak podstaw wiedzy z dziedziny biologii czy chemii już jest normalny i nie jest powodem do wstydu. Dlaczego? ?
            • kochamruskieileniwe Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 10:33
              wlasnie. tez sie zastanawiam. dodam jeszcze matematykę.
              Wręcz, nie mogę przestać sie dziwić, że braki w tych dziedzinach śa często podkreślane z dumą(????)
              I nie chodzi o zaawansowaną wiedzę, tylko o podstawy, zwłaszcza z podstawówki czy liceum (ogólnokształcącego zresztą suspicious)
              • eo_n Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 12:04
                Ale dlaczego uważacie, że takie braki nie są obciachowe?
                • kochamruskieileniwe Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 15:01
                  ja uwazam, ze taki brak jest obciachemsmile
                  np = dziwienie się szeroko pojetymi róznicami odnośnie ubioru dzieci np w UK i PL.
                  A wystarczy pamietac, o róznicach klimatycznych - morski i kontynentalny.I charakterystyka tych klimatów. To było w podstawówce. A czasami wystarczy atlas otworzyc i mape przeczytac.
                  No, ale fakt wiele osób map czytac nie umie sad
                • landora Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 17:43
                  Ja uważam, że są, ale mam wrażenie, że ogół społeczeństwa sądzi inaczej. Nikt się nie wstydzi, że nie zna podstawowych drzew Polski, ale nieznajomość dat historycznych to już powód do wstydu. Dlaczego?
                  • echtom Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 20:19
                    Napisałam post niżej.
                    • landora Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 21:44
                      Zauważyłam już po wysłaniu swojej odpowiedzi wink
                      Zawsze mnie to wkurzało - nawet w LO biologia trwała 3 lata, a historia 4, tak jakby materiał z historii był obszerniejszy i ważniejszy uncertain
            • echtom Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 13:37
              Czytałam kiedyś fajny tekst, którego autor dowodził, że Polacy, jak inni Słowianie, są bardziej ukierunkowani humanistycznie niż przyrodniczo. Zapadło mi w pamięć zdanie: "U nas wstydem jest nie znać nazwisk popularnych pisarzy i malarzy, a nie jest wstydem nie odróżniać dębu od klonu." Czyli kwestia kulturowa.
        • kannama Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 20:16
          Dziwne tylko, że jeśli chodzi o malarstwo to każdy musi się na tym znać....ale całki czy termodynamika to już nie należy do kanonu wiedzy koniecznej...
      • kietka Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 15:51
        AMEN
    • nanuk24 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 15:50
      Nie, poniewaz sama nie jestem wszechwiedzaca.
    • rhaenyra Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 15:51
      nie mam pojecia kto to jest Vermeer suspicious
      • beataj1 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:05
        Jakiś Holender co jego obrazy były w serialu Magda M....
      • beataj1 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:05
        Jakiś Holender co jego obrazy były w serialu Magda M....
        • hunkis Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:06
          beataj1 napisała:

          > Jakiś Holender co jego obrazy były w serialu Magda M....


          o mamuś....
          • beataj1 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:12
            No co? Nie ważne jak się wiedzę zdobywa, ważny efekt smile
            • hunkis Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:15
              No właśnie widzę, że autorce chodziło o taki "intelekt" wink , zaczerpniąty z Plotka, Focha, i tego co w serialach powiedzieli wink
              Można się snobować jak ta lala. big_grin
              • eo_n Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:24
                hunkis napisała:

                > No właśnie widzę, że autorce chodziło o taki "intelekt" wink , zaczerpniąty z Pl
                > otka, Focha,

                Że co?
              • beataj1 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:24
                A co to ma za znaczenie skąd pochodzi wiedza. W dzisiejszych czasach naprawdę wiedzę można czerpać z miliona rożnych źródeł. I tak na dobrą sprawę nie ma lepszych ani gorszych. Zwłaszcza jeśli chodzi o szeroko pojętą wiedzę ogólną.

                Ja mam zwykle bardzo szeroki wachlarz skojarzeń również z popkulturą. Stąd wziął się mój żartobliwy post o Magdzie M.
                Bardzo często odnoszę się do Star Treka (którego kocham) czy fantastyki jak i do klasycznych książek.

                Jak człowiek chce rozwijać wiedzę to i na plotku od biedy coś znajdzie.
                A już internet jest nieograniczonym źródłem wiedzy. Oczywiście nieakademickiej ale na potrzeby posnobowania się to i wikicytaty wystarczą...
                • eo_n Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:30
                  Zgadza się.
                  Załapałam, o co chodziło z Magdą M. smile (ach, te internetowe niedopowiedzenia big_grin)
                • hunkis Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:38
                  tylko, że to taka wiedza "plakatowa". Kojarzysz hasło, rzucisz nazwiskiem, ale nie daj bóg spotkać kogoś kto zna temat i będzie chciał dalej drążyć- kiedy zna się tylko hasło a drążąc głębiej -to już niewiele.

                  Swego czasu dyskutowałam z kolega o kinowym filmie który właśnie obejrzał.
                  trochę popularnych haseł, niuansów, gry słow i skojarzeń i chłop nie zorientował się że ja tego filmu wcale nie widziałam. Teraz dla odmiany robię inaczej- udaję, że nie wiem i jestem pozytywnie zdziwiona czyjąś wiedzą- ludzie ktorym się ego podłechce czasem fajne rzeczy opowiadają , polecam tongue_out
                  • beataj1 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:52
                    Ale w dzisiejszych czasach nie da się (poza nielicznymi wyjątkami) być człowiekiem renesansu w pełnym tego słowa znaczeniu. Po prostu wiedzy jest za dużo. Czy nie lepiej mieć nieco wiedzy w różnych dziedzinach i w razie potrzeby chęci ją pogłębiać.
                    O sztuce wiem trochę - na tyle by wiedzieć co mi się podoba a co nie, by miec swoje zadnie. I naprawdę nie mam potrzeby poznawania dokładnego sztuki średniowiecznej bo ani mi się ona podoba ani mnie interesuje. Za to np z przyjemnością dowiaduje się i doczytuje o innych kierunkach czy o fotografii którą lubię i mnie interesuje.

                    I nie skreślałabym tak bardzo kultury popularnej - bo może być i ciekawa i inspirująca. I bardzo często czerpie z klasyki.

                    Ja tam lubię po prostu rozmawiać z ludźmi - nawet z tymi mniej oczytanymi ode mnie. Zawsze pokarzą jakieś ciekawe spojrzenie albo zaskoczą mnie opacznym zrozumieniem tematu.

                    Nigdy nie zapomnę (wracając do malarstwa) jak u jednej znajomej widziała, pocałunek Klimta powieszony w poziomie - bo tak jej lepiej pasował. Niby błąd i to wynikający z niewiedzy - a ujęcie tematu ciekawe smile
                    • kk345 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 21:11
                      > Ja tam lubię po prostu rozmawiać z ludźmi - nawet z tymi mniej oczytanymi ode m
                      > nie. Zawsze pokarzą jakieś ciekawe spojrzenie albo zaskoczą mnie opacznym zrozu
                      > mieniem tematu.
                      >

                      A teraz napisz 100 razy "pokażą", w ramach rozszerzania horyzontówbig_grin
                  • kk345 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 21:10
                    hunkis napisała:

                    > tylko, że to taka wiedza "plakatowa". Kojarzysz hasło, rzucisz nazwiskiem, ale
                    > nie daj bóg spotkać kogoś kto zna temat i będzie chciał dalej drążyć- kiedy zn
                    > a się tylko hasło a drążąc głębiej -to już niewiele.
                    Ale przecież nie jesteś w stanie mieć dogłebnej wiedzy o wszystkich aspektach kultury,nauki, wiedzy o świecie, medycyny, ipt. Zawsze będzie ktoś, kto zna ten temat dogłębniej i uzna, ze Twoje wiedza jest "plakatowa", obliczona na efekt.
                • marianna72 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 17:10
                  he he ja tez ostatnio zablysnelam przed moim synem bo mam b.dobra pamiec do kiedys przeczytanych ksiazek i nawet po stu latach od przeczytania pamietam rozne szczegoly.
                  Kiedys zaczytywalam sie w Musierowicz i byl tam kiedys watek o Zaczku tacie czesi ktory fascynowala sie fizyka kwantowa i niejakim Richard Feynmane , ktory dostal nobla za cos tam w latach 60-tych ,))) No i kiedy syn wymienil nazwisko tego Feynmana od razu mi sie skojarzylo z Zaczkiem i Czesia i chyba "Piata klepka" i mowie a to ten od fizyki kwantowejwink)) A ksiazki lubie czytac po kilka razy do wannywink)) wiec potem niektore fragmenty znam na pamiec nawet po latach nie czytania .
                  Co do tematu watku to kiedys tak teraz juz nie od kiedy zdalam sobie sprawe ze " wiem ,ze nic nie wiem" .
                  I ,ze sporo informacji z biegiem lat mi ucieklo cos co kiedys mialam w malym palcu bez powtarzanie mi wywietrzalo a czasami zostaja takie informacje jak ta o Zaczku i Czesi .
                  Poza tym mieszkam w kraju , ktory nie jest Polska ja uczylam sie Sienkiewicza i Reymonta o ktorych oni nigdy nie slyszeli a ja mam niewiele do powiedzenia na temat ich Promessi sposi , ktorych szczerze mowiac nie przeczytalambym nawet jakby mi doplacili .
                  Poza tym w dzisiejszych czasach nie da sie juz byc Leonardo da Vinci mondo è troppo complesso wiec przyjmuje do wiadomosci ,ze ktos moze nie wiedzies czegos co ja wiem a ja sie nie znam na innych, moze dla kogos waznych, zagadnieniach .
                  • rhaenyra Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 17:20
                    omg


                    ja nawet nie potrafie wymienic nazwisk glownych bohaterow ksiazki ktora czytalam tydzien temu big_grin
                  • memphis90 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 17:22
                    "Feynmana wykłady z fizyki" -to ten od kwantów i kwarków. big_grin
                    • marianna72 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 17:26
                      tez to pamietaszwink)) Ja nie wiem czy mialabym pamiec, az taka, za 20 lat do ksiazek przeczytanych obecnie. Jak bedzie jeszcze wtedy forum emama to wam napisze
                      • kk345 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 21:13
                        Feynman Feynmanem, ale dziewczyna miała chyba na imię Cesia?
                        • kochamruskieileniwe Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 10:28
                          Celestyna zwana Cesią lub Cielęciną
                          Szósta klepka
                          Feynmanem fascynował sie Hajduk, Cesia usiłowala sie tym zainteresowac, jak na tapete wszedł Hajduk.
                          suspicious
                  • martishia7 Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 13:00
                    Gorąco polecam, dla Ciebie lub syna (jeśli jeszcze nie czytał) "Pan raczy żartować, Panie Feynman!" - autobiografia w formie autoryzowanego wywiadu, powiedzmy. Ciekawy człowiek. Nie przepadam za biografiami jako gatunkiem, a tę przeczytałam z przyjemnością.
        • echtom Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 15:03
          Znam osoby z mojego pokolenia przekonane, że cytat: "Chcesz już iść? Jeszcze ranek nie tak blisko" pochodzi z serialu "Podróż za jeden uśmiech" wink
    • amsterdama Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 15:52
      Nie jestem.
      Wiem, że bardzo dużo nie wiem, i wiem, że bardzo dużo wiem.
      Jestem wyrozumiała i pobłażliwa- również dla snobów.
      • eo_n Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 15:53
        amsterdama napisała:


        > Jestem wyrozumiała i pobłażliwa- również dla snobów.
        smile
    • menodo Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:02
      Przede wszystkim - nie rozumiem, co rozumiesz przez snobizm intelektualny.
    • run_away83 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:03
      Ale intelekt to nie to samo co wiedza!

      Można nie mieć pojęcia, jak sie czyta "faux pas" i kto to był Vermeer, a pomimo to być osobą o wybitnej inteligencji i elokwentnym, błyskotliwym rozmówcą.

      Można też znać na pamięć biografie wszystkich siedemnastowiecznych malarzy oraz ich dzieła, mówić biegle w pięciu językach, a jednocześnie nie grzeszyć intelektem i nie mieć nic interesującego do powiedzenia.

      Zdecydowanie wolę ten pierwszy typ rozmówcy, ci drudzy bywają nudni jak flaki z olejem tongue_out

      Gorzej, jak ani intelektu, ani wiedzy, ale takie beznadziejne przypadki naprawdę rzadko się trafiają wink
      • eo_n Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:23
        run_away83 napisała:

        > Ale intelekt to nie to samo co wiedza!
        >
        Ale pytam o snobizm, nie o intelekt smile

        Snobizm, to snobizm.
        Jak ktoś nie przepada za kulturą, ale nauczy się tego i owego, żeby się pochwalić? Albo wyniósł z domu wiedzę, ale celowo chwali się nią w jakichś tam sytuacjach?
        Sama nie wiem, jak to ująć smile A materialny snobizm to co? Obnoszenie się z pewnymi rzeczami, bo należy się z nimi w określonym środowisku obnosić? Analogicznie można potraktować wiedzę, premiery, opery, itp

        A z drugiej strony... Brak obycia stał się właściwie wszechobecną normą? Bo chyba tak jest... i nie uważam bynajmniej wink aby mnie to nie dotyczyło big_grin Ot, ubolewam sobie że świat nie chce być idealny big_grin

        No i właściwie, wychodzi na to, że nie ma po co się snobować (nawet jakby ktoś akurat lubił). Ale jednak snobizm materialny jest obecny bezsprzecznie. To jak z intelektualnym?
        Motyw jednak wypłynął w innym wątku, więc chyba się zdarza?

        • hunkis Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:30
          ale Tobie chyba nie chodzi o intelekt, tylko o jakies ślepe trzymanie się mody i medialnych trendow.
          spinka, że jeśli wszyscy akurat klepią w mediach o Dodzie, Madonnie, modnym malarzu, klubie Cocomo, homoseksualizmie pewnego reżysera - to jak nie wiesz czegoś na ten temat to znaczy, że odstajesz i jesteś "gorszy".


          • eo_n Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:33
            Mnie? Nie, nie, mnie chodziło właśnie o tę bazę.
            Ale masz rację - znajomością najnowszych ploteczek też pewnie można się przechwalać, tudzież czytać Plotka tylko po to, by nie odstawać...
            Mechanizm podobny, być może... Chociaż nie wiem. Podobny?
            • hunkis Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:50
              żeby wiedzieć czy to "baza" czy kilka zapamiętanych z seriali i mediów haseł - musiałabyś szczegółowiej dyskutować znając temat.
              w dobie googli wielu obywateli używa smartfonu, nie musi sobie zajmować pojemności mozgu wiedza encyklopedyczną wink
    • mamma_2012 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 16:10
      Przez tysiąclecia ludzkość naprodukawala tyle, ze największe umysły tego nie ogarną i chyba warto sie z tym pogodzić.
      Zawsze znajdzie sie ktoś kto zapyta jak można nie znać Zofii Kowalewskiej i będąc dorosłym człowiekiem nie trzaskac w nocy o północy całek i taki, który zdziwi sie, ze ktoś nie wie jak zneutralizowac kwas albo ma nikłe pojęcie o bitwie pod Cedynia, o ile wogole wpadła mu w ucho ta nazwa.
      Ludzie wyczyniaja cuda byleby tylko poczuć sie lepszym w świecie, gdzie trudno sie wybić.
      A wyjątkowo dziwne wydaje mi sie deklarowanie zamiłowania do wiedzy ogólnej, ludzi, którzy twierdza, ze ich dzieciaki powinny zajmować sie tylko tym, co je interesuje.
    • zielonakrufka88 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 17:35
      Ja się w ogóle zaliczam do intelektualnego ogona jezeli chodzi o to forum:
      -lubie książki Stephena Kinga
      - wole filmy w których jest seks i przemoc od tych o skomplikowanej i intelektualnej fabule
      - nudze sie w teatrze
      - do opery nikt nie będzie w stanie mnie zaciagnąć - uwazam to za nudy i strate czasu

      etc
      • cosmetic.wipes Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 18:37
        Siostro moja! big_grin
        Ja jeszcze Koontza czytuje. Równie ambitny tongue_out
        • kk345 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 21:16
          Ja nie czytam ani Koontza ani Kinga, bo boję się horrorów. Filmowych też.
          To jak to o mnie świadczy?
          • rhaenyra Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 21:37
            bojuch!!! bojuch!!! tongue_out
            • kk345 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 21:41
              I w dodatku się snobuję na ten strachsmile
          • cosmetic.wipes Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 08:53
            To znaczy, że jesteś wrażliwa i masz delikatną psyche. A ja taki grubo ciosany kołek emocjonalny, bez krzty refleksji, co go tylko seks, krew i zjawy kręcą tongue_out
    • kawka74 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 18:10
      Nie przeszkadza mi, że ktoś nie wie, kim był Vermeer i jak się czyta faux pas, jeśli tylko ma coś ciekawego do powiedzenia na inne tematy.
      Bardziej przeszkadzają mi ludzie, którzy ze swojej niewiedzy robią zaletę, a z cudzej wiedzy obciach.
    • lily-evans01 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 18:24
      Zakładam, że każdy ma inną ścieżkę wykształcenia i mógł nie słyszeć o Vermeerze wink. Nie mam tu nic do wybaczania, czy też nie wybaczania.
      Niemniej łatwo i szybko znajduję wspólny język z ludźmi, którzy są "oczytani", jak to się kiedyś mówiło, ale zazwyczaj jest to kwestia zbliżonego wykształcenia. I jest to naturalne. Zapewne lekarze czy prawnicy też się czują świetnie w swoim gronie, opowiadając sobie co ciekawsze zawodowe historie czy rozważając jakieś ciekawe problemy.
      Tak więc ta wiedza i obycie są dodatkowym plusem, choć nie są konieczne, by kogoś po prostu lubić i cenić.
      A jak kogoś nie lubimy, to wiadomo, że będziemy wyszukiwać w nim wady, np. błędy językowe, jak już nie da się nic innego wink.
      Dotykając pośrednio innego problemu, który ostatnio zaistniał na forum - mimo wszystko ciut bardziej strawne będą dla mnie rozważania nad nową powieścią jakiegoś tam Houellebecqua niż rajcowanie się nowym iPhonem czy butami wink
      • mozambique Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 13:44
        wszystkei jematki takei wyksztalcone w malarstwie flamandzkim ze 90% z nich pierwszy raz usłyszało o Vermeerze na filmie "Dziewczyna z perłą" i to tylko dlatego ze grał go Firth

        wink
        • cosmetic.wipes Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 13:48
          Nie oglądałam "Dziewczyny z perłą".
          Pierwszy raz usłyszałam o tym filmie tu na forum. Dwa dni temu.

          big_grin
          • zuzanna56 Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 15:49
            Też nie oglądałam tego filmu chociaż o nim słyszałam. Magdy M też nie oglądałam ale wiem że był taki serial 😊
            Jeździłam na wymiany do Holandii i tam dowiedziałam się kto to Vermeer 😊
            • cosmetic.wipes Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 15:57
              Ale NIE wiedziałam kim jest Vermeer big_grin

              Za to wiem kim jest Sasnal tongue_out
    • mynia_pynia Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 18:37
      Podoba mi się bardzo ten obraz oraz historia z filmu, ale nie mam pamięci do nazwisk wink
    • gaskama Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 18:46
      Ja tylko nie cierpie, jak ktos mowi
      - tu pisze
      - wlanczam

      Reszte jestem w stanie przetrzymac i sie nie uprzedzam. W dwoch wymienionych przypadkach staram sie nie kontynuowac rozmowy.
      • kannama Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 20:24
        A jakby wasza babcia mówiła z błędami to też byście jej nie odwiedzali?
        • gaskama Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 21:48
          Jakby moja babcia tak kaleczyla jezyk, to ja pewnie tez bym to robila i by mi nie przeszkadzalo.
    • echtom Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 18:54
      Kiedyś się w duchu oburzałam na takie braki w wiedzy ogólnej, a najbardziej na to, jak można nie czytać książek. Tzw. życie skutecznie zweryfikowało moje snobistyczne zapędy tongue_out
      • mozambique Re: Snobizm intelektualny 12.09.14, 13:58
        ja sie oburzalam keidys jak mozna NIE MIEC KSIĄZEK w domu , i to kilku regałówsmile

        jak teraz policzę to z ksiazek w domu mam tylko różne językowe słowniki i ksiażeczki dziecięce

        potrezby intelektualne zaspokajam biblioteką
        wystarcza w zupełności
    • sumire Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 19:07
      Snobizmem intelektualnym nazwałabym raczej udawane zainteresowanie wyrafinowanymi tematami niż chęć obcowania z ludźmi, którzy poprawnie wyrażają się po polsku i bywają czasem w muzeum. To dla mnie dość naturalne, że woli się towarzystwo o podobnych, że tak powiem, kompetencjach i zamiłowaniach. Co nie znaczy, że na tych mniej obytych słusznie jest spoglądać z pogardą i odrazą wink
    • kocianna Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 20:44
      Ja sobie zdaje sprawę, że jak ktoś mi mówi, że Mozart to ten od melodyjek w telefonie, to ja sobie z nim pogadam o dzieciach, albo o cenach w Biedronce - ale ten ktoś może być bardzo dobrym człowiekiem, o dużej mądrości życiowej - coś jak ciepłe, proste często kobiety, do których Aurelia Jedwabińska chodziła na obiadek.
      Lubię też mieć chociaż trochę wspólnych zainteresowań, a bardzo nie lubię, kiedy ktoś mi daje odczuć, że jestem małym misiem o małym rozumku, bo nie wiem, kto to jest X czy Y, i z wyższością mi o tym X opowiada.
      • mamasiasiulki Kocham Cię :-* 12.09.14, 08:31
        Bingo. Zresztą dzieci i ceny w Biedronce to także temat. Podobnie jak ból kręgosłupa i ostatnia telenowela tefałenu. Jestem po 5 kierunkach (UJ, AGH, krakowski UP - wtedy AP) i doktoracie. Czasami ostro się zastanawiam nad znaczeniami słów i gramatyką ;-P Mogę być imbecylem, nie ma sprawy, bo z malarstwa kojarzę raptem trochę baroku i unizm ;-P
    • bergamotka77 Re: Snobizm intelektualny 11.09.14, 20:59
      Zwracam uwage na wrodzona inteligencje nie pseudomadrosc i u osob ktore sa inteligentne w taki sposob wybacze nawet gdy mowia "Kerfur" smile
    • mamasiasiulki Ha, ha, ha! No to ja Cię proszę, 12.09.14, 08:26
      żebyś mi tu od czapy powiedziała, czym są referencje w programowaniu, wymieniła przynajmniej 5 oper Monteverdiego, wszystkie tonacje bemolowe i krzyżykowe, podstawową diagnostykę, którą zleca się przy podejrzeniu nerwiaka zarodkowego, napisała, jakie przeglądy i z jaką częstotliwością obowiązują właściciela/zarządcę szkoły o powierzchni 5000 m2, napisała ogólną postać równania falowego.

      W moich dziedzinach to wiedza elementarna... Nie wiesz, no popatrz...

      Nie cierpię mojej teściowej, drę z nią koty. Kobita ukończyła podstawówkę i kursy zawodowe, nie czyta, niewiele wie. I - patrzcie państwo: LUBIĘ sobie z nią pogadać o pierdołach smile Może po prostu snobizm jest intelektualnym ograniczeniem? Zamknięciem się na to, co ma do powiedzenia "imbecyl" nieznający się na malarstwie, ale smażący smaczne dżemy z truskawek?
      • marychna31 Re: Ha, ha, ha! No to ja Cię proszę, 12.09.14, 12:09
        > ogadać o pierdołach smile Może po prostu snobizm jest intelektualnym ograniczenie

        Snobizm zawsze wynika z intelektualnego ograniczenia, niezależnie od ego, na czym ma się opierać. Tyle, ze autorka wątku snobizmem nazywa również intelektualne rozrywki wynikające po prostu z zainteresowań czy tego, co nazwiemy potrzebą serca/duszy.
        • eo_n Re: Ha, ha, ha! No to ja Cię proszę, 12.09.14, 12:11
          marychna31 napisała:

          >Tyle, ze autorka wątku snobizmem nazywa również intelektualn
          > e rozrywki wynikające po prostu z zainteresowań czy tego, co nazwiemy potrzebą
          > serca/duszy.

          Ekhm... A przepraszam w którym miejscu?
          Bo najwyraźniej lepiej wiesz, "co autor miał na myśli" smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka