Obserwujecie? Cierpicie na niego może?
Zwracacie uwagę na obycie, wiedzę waszych rozmówców?
A jak dorosły człowiek nie wie, kto to Vermeer np? Robi to na Was jakiś wrażenie? Albo nie umie przeczytać zwrotu w rodzaju
faux pas?
Często się w pierwszym odruchu jeżę, jak jestem świadkiem takiego potknięcia, ale potem zwykle nie przekłada się to na relację, jeśli człowiek jest fajny. Z drugiej strony - jak niefajny to łatwo nie "wybaczam" i przez długi czas kojarzy mi się z taką sytuacją. No niestety. Takie rozdwojenie jaźni