Dodaj do ulubionych

egipt z 4,5 latkiem

12.09.14, 11:33
jechac , nie jechac? planujemy wstepnie 2 tyg w okolicach luty/marzec...coby troche uciec zimie. Tak sie zastanawiam czy to dobry pomysl....chodzi o dziecko , boje sie tej egipskiej sraki, która moze zrujnowac wakacje. wiem ze mozna zazywac probiotyki przed i w trakcie pobytu, trzeba uwazac na wode etc Zastanawiam sie co z woda w basenie, niby chlorowana, ale jesli sie nalyka?
jezdzicie/ jezdzilyscie z maluchami?
czy sa nie wiem rejony, kurorty, hotele w ktorych prawdopodobienstwo zlapania syfu jest mniejsze....?
Obserwuj wątek
    • eve-lynn Re: egipt z 4,5 latkiem 12.09.14, 11:41
      polecam wyspy kanaryjskie, Gran Canaria chyba nalepsza - chociaż tam trochę wieje o tej porze.
      • iziula1 Re: egipt z 4,5 latkiem 12.09.14, 13:50
        Też polecam Kanary. Nie dość że pogoda super, w miesiącach zimowych mniej wieje i temperatury + 24-31stopni w zależności od wyspy. I najważniejsze Hiszpania jest krajem cywilizowanym, można poruszać się bez mężczyzny u boku, chodzić po zmroku bez ochrony wink i sytuacja polityczna stabilna.

        Nie rozumiem po co pchać się do Egiptu z dzieckiem.
        • jematkajakichmalo Re: egipt z 4,5 latkiem 12.09.14, 14:33
          iziula1 napisała:

          I najważniejsze Hiszpania j
          > est krajem cywilizowanym, można poruszać się bez mężczyzny u boku, chodzić po z
          > mroku bez ochrony wink i sytuacja polityczna stabilna.
          >
          > Nie rozumiem po co pchać się do Egiptu z dzieckiem.
          >
          No czekalam tylko na taki post big_grin boskie!
          • ichi51e Re: egipt z 4,5 latkiem 29.10.14, 12:20
            No co sie dziwisz? A rozumiem ty jezdzisz z 4 latkiem w miejsca gdzie niedawno zamieszki i wojsko po ulicach jezdzilo? To moze na Krym?
    • alexa0000 Re: egipt z 4,5 latkiem 12.09.14, 11:42
      To prawie pieciolatek, rany kota. Tak, byłam z niespelna pieciolatkiem, nie mial cienia sraki. Wzięłam na wszelki antybiotyk i nifuroksazyd, nie był konieczny. Oprócz mnie przyjaciólka taszczyła trzylatka. Najgorsze było to,że słonce zachodziło bardzo wczesnie, po 4, a woda w basenie była zimna, bo niepodgrzewana ( sprawdz koniecznie, w luty,/marcu nie da sie w takim kapać). Miłej podróży.
      • pomidorpomidorowy Re: egipt z 4,5 latkiem 12.09.14, 12:59
        bede bookowac hotel z podgrzewana woda w basenie...a jak woda w morzu , ciepla?
        • jematkajakichmalo Re: egipt z 4,5 latkiem 12.09.14, 13:06
          Zazwyczaj w sezonie zimowym (pazdziernik-kwiecien) wszedzie maja podgrzewane baseny.
          MY zaczelismy jezdzic jak corka miala 4 mce, bylismy tam chyba ze 20x i do dis jej sie sraka nie przytrafila wink
          JAk sie przytrafi to i tak polskie srodki mozesz sobie schowac gleboko... smile
          Zemsta jest tak jak kazda inan grypa zima w przedszkolu, albo ja zlapiesz, albo nie, mozesz sobie kontener wody z europy przytachac i tak nic nie pomoze wink

          Jednego czego bym sie obawiala to tego, ze w lutym/marcu az tak cieplo tam nie bedzie. Moze sie trafic upal, ale moze byc 18-20 stopni.. no chyba, ze taka ucieczka od zimy wam wystarczy.

          Jak chcesz cos wiecej wiedziec napisz na priv.
          • pomidorpomidorowy Re: egipt z 4,5 latkiem 12.09.14, 13:08
            macie jakies uloubione miejsce w egipcie, polecacie jakis konkretny hotel?
            • jematkajakichmalo Re: egipt z 4,5 latkiem 12.09.14, 13:14
              No wlasnie nie mam nic konkretnego z atrakcjami dla dzieci. Do tej pory bylismy w takich, gdzie sa normalne duze baseny + jakis klubik i to wystarczylo. Corka (teraz 6 lat) i tak nigdy tych malych basenikow nie lubila i byla w duzym ze mna, szybko tez nauczyla sie plywac i jest szczesliwa jak jest gleboko smile
              Pytanie tez co lubicie, chcecie blisko "centrum", jakich gosci hotelowych peferujecie (ja szukam hoteli, gdzie przewazaja np. niemcy czy szwajcarzy, a juz na pewno takich gdzie nie ma rosjan) wink

              Mozesz zajrzec tutaj - znajdziesz wiele pomocnych info

              forum.gazeta.pl/forum/f,622,Egipt.html
              • pomidorpomidorowy Re: egipt z 4,5 latkiem 12.09.14, 13:22
                w sumie moj synek tez ostatnio siedzial tylko na glebokim...smile chyba dobrze by bylo gdyby byly jakies atrakcje dla dzieci typu hustawki etc, no i same dzieci do towarzystwa....na klubiku mi nie zalezy.brak choloty smile raczej zdala od centrum
                • pomidorpomidorowy Re: egipt z 4,5 latkiem 12.09.14, 13:23
                  "z dala" poprawiam bo zaraz mi któras ze slownikiem wyskoczy big_grinDDD
                  • landora Re: egipt z 4,5 latkiem 12.09.14, 13:52
                    To jeszcze tę hołotę popraw tongue_out
            • a.n.a0 Re: egipt z 4,5 latkiem 29.10.14, 12:15
              pomidorpomidorowy napisała:

              > macie jakies uloubione miejsce w egipcie, polecacie jakis konkretny hotel?


              polecam
              www.holidaycheck.pl/hi/5d35f248-6add-38b9-8be6-c38f9638a597
      • a.n.a0 Re: egipt z 4,5 latkiem 29.10.14, 12:14
        byłam z 3 latkiem w egipcie i tez sraki nie miał.Było ok.
    • wtopek Re: egipt z 4,5 latkiem 12.09.14, 13:15
      bardziej kwiecień i to II połowa

      luty/marzec to dość chłodne jeszcze morze i zimny wiatr, alternatywa to podgrzewany basen, ale nie wszystkie hotele mają, a jeśli nawet, to wtedy w podgrzewanej części jest spory tłok

      co do sensacji żołądkowych nie pamiętam, nie znam tez nikogo kto miał taie problemy, problem znam tylko z opowieści medialnych i forumowych big_grin

      a w kwietniu/maju polecam Marsa Alam i hotel z łatwym dostępem do rafy z brzegu np. Malikia Abu Dabbab albo Oriental Dreams, można stać na piasku w wodzie po pas a jednocześnie z boku przyglądać się rafie i rybom

      w Abu Dabbab z 5-latkiem pływaliśmy oglądać mieszkające tam żółwie, widoki jak z filmów National Geographic big_grin
      • pomidorpomidorowy Re: egipt z 4,5 latkiem 12.09.14, 13:24
        ja wlasnie takze znam opowiesci o zygach i srakach z forów smile ostatio kolega wyjechal mi z ameba ( i straszyl smiercia )
        • wtopek Re: egipt z 4,5 latkiem 12.09.14, 13:29
          Egipt jako taki nie jest zbyt czystym krajem, na wycieczkach do Asuanu czy Luksoru można naoglądać się syfu niepojętego dla białego człowieka

          jednak dobre hotele, z dużą ilością pozytywnych rekomendacji np. na holidaychecku, są naprawdę czyste, w porównaniu z analogicznymi w Gracji czy Turcji, do tego za dolara napiwku sprzątacz prawie dosłownie wyliże ci apartament plus słynne łabądki z ręczników i płatki kwiatów na łóżku wink\

          w podobnej cenie i standardzie, Kanarów na pewno nie kupisz na wiosnę
          • joanna_poz Re: egipt z 4,5 latkiem 12.09.14, 14:15
            my niestety z hoteli czystych i rekomendowanych przywoziliśmy atrakcje biegunkowe...
            co ciekawe synowi się zaczynało zawsze dopiero w dniu powrotu w Polsce (najgorzej było za pierwszym razem), mi raz na miejscu, raz w domu.

            śmiem twierdzić, że to jednak kwestia indywidualnej odporności.
        • depompadur Re: egipt z 4,5 latkiem 29.10.14, 12:52
          W Polsce też można złapać amebę sad Coś wiem na ten temat
    • mamma_2012 Re: egipt z 4,5 latkiem 12.09.14, 13:29
      Luty i marzec to Wyspy Kanarujskie, Madera, ale i tak ze świadomością, ze gorąco raczej nie będzie. Ew. dalsze kierunki. Egipt to loteria ze wskazaniem na niesatysfakcjujaca pogodę.
      Dzieci w tym wieku nie zareaguja inaczej niż dorośli. Sama akurat z przedszkolakiem nie byłam, zreszta w Egipcie byłam tylko raz i wystarczy, ale byli z nami znajomi z przedszkolakami i dramatu nie było.
      • wtopek Re: egipt z 4,5 latkiem 12.09.14, 13:36
        egipt w lutym/marcu nie jest loterią, po prostu morze jest chłodne i dość mocno wieje, deszcz na pewno jest bardziej prawdopodobny na Kanarach...
        • mamma_2012 Re: egipt z 4,5 latkiem 12.09.14, 13:49
          Ja mam szczescie, na Kanarach jeszcze nie zmoklam, ale rzeczywiście różnie być może.
          Kilka razy zmoklam w Turcji pod koniec czerwca i w lipcu, co wielu osobom wydaje sie niemożliwesmile
          • wtopek Re: egipt z 4,5 latkiem 12.09.14, 13:52
            w Turcji w czerwcu jak najbardziej może padać

            Egipt i wybrzeże Morza Czerwonego to zupełnie inny klimat, pustynny i suchy, tam pada raz na parę lat
            • mamma_2012 Re: egipt z 4,5 latkiem 12.09.14, 14:08
              Miałam na myśli ten czerwiec po zakończeniu roku szkolnego, czyli po 25.06 i lipiec. Każdy deszcz i burza pięknie udokumentowane, bo niedowiarków pelno. Dzieci i dorośli zachwyceni kapielami w strugach deszczu (ja tez), ale niestety byli i idioci kapiacy sie w czasie burzy.
        • jematkajakichmalo Re: egipt z 4,5 latkiem 12.09.14, 14:41
          Obecnie niestety jest loteria, tylko po prostu z wiekszym prawdopodobienstwem chlodu.
          Mialam okazje byc w marcu i bylo prawie 40 stopni... w grudniu tez juz sie kapalam i bylo pieknie.
          W tym w roku w marcu jak bylismy bylo caly czas miedzy 27 a 32 st., potem na przelomie kwietnia i maja przyszla fala upalow i doszlo do 44.
    • ichi51e Re: egipt z 4,5 latkiem 12.09.14, 14:42
      Zawsze jak widze "Egipt + wyjazd" widze splyw barka po Nilu zdobywanie piramid i wielblady na pustyni. Ewentualnie suk na ktorym trzeba zabic Araba z wielkim scimlitarem. Tak ze ja bym dziecka nie brala. big_grin chyba ze wyjatkowo sprawne jest.
    • olakinga Re: egipt z 4,5 latkiem 29.10.14, 11:17
      Jadę w styczniu z 6-latka i półtorarocznym dzieckiem ....
      • ceide.fields Re: egipt z 4,5 latkiem 29.10.14, 11:27
        Bardzo kiepski termin na taki wyjazd z dziećmi.
    • pomidorpomidorowy Re: egipt z 4,5 latkiem 29.10.14, 12:03
      dzieki za odswiezenie smile wybieramy sie w polowie marca na 2 tyg.
      jest sens wogóle rezerwowac z wyprzedzeniem kilku miesiecy w niskim sezonie? czy miesiac przed wystarczy?
    • pederastwa Re: egipt z 4,5 latkiem 29.10.14, 12:04
      Zemsty bym się specjalnie nie bała. Była kilkakrotnie, wbrew radom nadgorliwców jedliśmy surowe owoce i warzywa, nabiał, jedliśmy w lokalnych knajpach i piliśmy herbatę z hibiskusa na straganach w czasie większych zakupów. Zęby oczywiście też myliśmy w wodzie z kranu. Raz chyba zdarzyły nam się lekkie problemy jelitowe, ale po kilku godzinach i paru tabletkach lokalnego Antinalu przeszły jak ręką odjął.
      Pogoda ok, w marcu temperatury były pomiędzy 21-25 stopni, wieczory trochę chłodniejsze. Kąpać się w morzu dało bez problemu, a ja zmarzlak jestem i np. do Bałtyku bym nie weszła.
      Jedyne co mnie obecnie powstrzymuje od wybrania się tam z dzieckiem, to sytuacja polityczna.
      • pomidorpomidorowy Re: egipt z 4,5 latkiem 29.10.14, 12:12
        sytuacja polit jakos sie nie przejmuje bo nie nastawiam sie na jakies mega zwiedzanie ...raczej bedziemy robic wymiane z M jesli chodzi o wycieczki, rtaz M raz ja. mlody ma chorobe lokomocyjna wiec ciezkobyloby jezdzic....bedzie to raczej takie skrócenie zimy i siedzenie w hotelu, morze, nurkowanie...
        btw spodziewalam sie wyzszych temp. wybieramy sie do Marsa Alam.
      • pomidorpomidorowy Re: egipt z 4,5 latkiem 29.10.14, 12:13
        braliscie przed wyjazdem probiotyki? ja juz nawet czytalam aby kapac dziecko w butelkowanej wodzie big_grin
        • pederastwa Re: egipt z 4,5 latkiem 29.10.14, 12:17
          Nie, nie braliśmy nic. Nie "konserwowaliśmy" się też wódką, bo takie zalecenia też słyszałam wink
          • pomidorpomidorowy Re: egipt z 4,5 latkiem 29.10.14, 12:18
            konserwowac sie takze nie zamierzam , zreszta aby to zadzialalo trzeba by pic czysty spirytus smile i chyba w duzych ilosciach a nie rozcienczane szczyny a all incl big_grin
            • nelamela Re: egipt z 4,5 latkiem 29.10.14, 13:28
              Byłam w sierpniu u znajomych pierwszy raz w Egipcie,po raz pierwszy prywatnie.W samolocie pierwszy szok same rodziny z malutkimi dziećmi.Potem było więcej takich pozytywnych szoków wink. Piłam butelkowaną wodę(zabezpieczona dodatkowo plastikową banderolką-słyszałam od różnych ludzi że nawet wodą z butelki się mogę zarazić wink ).Zęby myłam w normalnej wodzie.Chodziłam do knajp i naprawdę nie mogłam się przyczepić do higieny.Panowie w plastikowych rękawiczkach robili kebaby( w Polsce nie zauważyłam tego).Świeżo wyciskane soki piłam w czystych szklankach(ech ten sok z mango).Żadnych sensacji nie miałam,jadłam wszystko co lokalsi...Było super.Poznałam wielu ludzi z dziećmi którzy po raz kolejny spędzali tam wakacje...Jedyną rzeczą która mi się nie podobała to syf wokół bloków czy prywatnych posesji.Dziwne jest to że oni nie dbaja o tkzwaną przestrzeń publiczną.Na pewno wrócę tam jeszcze bo spędziłam super wakacje.Aaa byłam w Hurghadzie.Przed wyjazdem nic nie brałam,w czasie pobytu wypiłam hektolitry soków. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka