Dodaj do ulubionych

obowiazki meza i zony

13.09.14, 15:25
Dziewczyny chciala bym sie dowiedzieciec jak jest u was z obowiazkami domowymi.jestesmy malzenstwem od 6 lat.mamy 5 letnia coreczke i teraz jestem z drugim dzieckiem w ciazy.ciekawi mnie czy u Was wiekszosc obowiazkow spada na kobiete bo taka jest jej rola czy jakos sie dzielicie.moj maz pracuje do 15 ja obecnie jestem na macierzynskim.ogolnie jestesmy dobrym malzenstwem ale niestety sa spiecia co do podzialu obowiazkow.ja uwazam ze za duzo robie.on powiedzial ze bedzie dwa eazy w tyg.odkurzal i zmywal podlogi.jak wy sobie z tym radzicie.
Obserwuj wątek
    • neffi79 Re: obowiazki meza i zony 13.09.14, 15:41
      zwykle większość domowych (raczej z przyjemnością) robię ja, bo męza większosć czasu nie ma.
      wraca zmęczony psychicznie i nie mam zamiaru w imię zasady gnać go do odkurzania. Co mogę, to robię.

      Nie czuję sie niesprawiedliwie, nie musimy wykonywac tych samych rzeczy, on np. kosi trawę ja sprzątam kuchnię, ja prasuję - on zawozi auta do myjni
      juz dawno oduczyłam się zawalnia wszystkim weekendu sprzątaniem. Pomijam, że do "grubszych" zadań zatrudniam pomoc. Ostatnio wychodzi mniej wiecej raz w miesiącu (mycie płytek ściennych w łazienkach, rzadziej okna, polerka podłóg...)

      Ale te zwyczajne, bieżace rzeczy robię sama. Wiem ile znaczy nasza praca zarobkowa ( ja od dwóch lat jestem w domu) i jak jest obciązająca psychicznie więc póki jestem w domu, robię co się da, nie czekam aż wróci i bedzie mi pomagał.
    • srebrny_klucz Re: obowiazki meza i zony 13.09.14, 15:43
      i jaki problem? od piętnastej zrób sobie wolne. dwa razy w tygodniu poodkurzaj i zmyj podłogi. i tyle. fascynujący mąż - z gatunku tych, co to uważają że oni po pracy mają prawo być zmęczeni, a kobieta po pracy w domu to jak po pobycie w spa. to se może 24 na dobę "wypoczywać"
    • marychna31 Re: obowiazki meza i zony 13.09.14, 16:13
      Nic nie mamy ustalone. Każdy robi to, co uważa za konieczne w czasie, który sam uzna do tego za optymalny.
    • kropkacom Re: obowiazki meza i zony 13.09.14, 16:32
      Niech sobie daruje te podłogi dwa razy w tygodniu (to akurat sama ogarniesz). Podział obowiązków powinien dotyczyć czynności codziennych, żmudnych. Takich jak sprzątanie po sobie, dzieciach, odkładanie ubrań do prania, mycie naczyń (obsługa zmywarki), zachowywanie porządku w łazience, robienie zakupów, przygotowywanie posiłków i tak dalej. Ja wiem, jesteś w domu i zawsze to ty zrobisz więcej. Jednak pan powinien też się angażować w jakimś stopniu w wyżej wymienione czynności. Oczywiście mówimy o obecnym małżonku, a nie takim co nigdy go w domu nie ma. Bo jak nie ma to nie ma...
      • xsenia.pl Re: obowiazki meza i zony 13.09.14, 16:43
        Rozumuje podobnie jak ty.dlatego ciagle iskrzy.czemu to kobieta ma miec wiekszosc obowiazkow na glowie.teraz jestem w domu ale pracowalam i bylo tak samo.
        • kk345 Re: obowiazki meza i zony 13.09.14, 19:18
          > .czemu to kobieta ma miec wiekszo
          > sc obowiazkow na glowie.

          Jak to dlaczego? Bo:

          > pracowalam i bylo tak samo.

          Skoro pan nigdy nie usłyszał, ze ma ogarniać dom i przejąć część obowiązków, to dlaczego teraz ma się wychylac? A bo mu tak źle? Przecież sama wszystko robisz, on nie musi...
    • madzioreck Re: obowiazki meza i zony 13.09.14, 16:45
      Ja zajmuję się praniem i wszystkim wokół tego, gotuję w większości też ja. Mąż zajmuje się odkurzaniem, ścieraniem kurzu i myciem podłóg (ja tego nie tykam, mam alergię na kurz), trochę gotowaniem. Reszta jest robiona w tak zwanym międzyczasie, kto jest w domu, komu się chce.
    • araceli Po co kolejny wątek na ten sam temat? 13.09.14, 17:02
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,150795313,150795313,domowe_obowiazki_ja_i_maz.html
    • ichi51e Re: obowiazki meza i zony 13.09.14, 19:38
      Odkurzanie 2xtydz to malo? Psy macie?
      • dancemaccabre Re: obowiazki meza i zony 13.09.14, 20:11
        Mojego męża dom nie interesuje, ma podane, ugotowane, uprane, posprzątane, dziecko i pies przypilnowane, samochód umyty, poprasowane koszule i kanapki do pracy zrobione, również ogród, ja robię wszystko. Tak się umawialiśmy - do dwunastego roku życia naszego syna. Nie mam nic przeciwko, mam opłaconą składkę ubezp. na emeryturę, mąż płaci różne ubezpieczenia, więc jestem pewna, że w razie czego będę mieć na życie. Wrócę do pracy za sześć lat. I jestem bardzo szczęśliwa.
        • nickbezznaczenia Re: obowiazki meza i zony 13.09.14, 21:11
          To masz d..., a nie męża.

          PS s nie c w nicku. tongue_out
    • helufpi Re: obowiazki meza i zony 13.09.14, 20:07
      > ja uwazam ze za duzo robie.
      Ja jestem PEWNA, że za dużo robisz. Nawet mam podejrzenia, że twój mąż za dużo robi.
    • fikus_na Re: obowiazki meza i zony 13.09.14, 20:44
      Więcej robię w domu, bo znacznie mniej pracuję zawodowo. Właściwie to prawie wszystko robię. Nie planowaliśmy tego tak. Samo wyszło i jest bardzo dobrze. Oboje sobie chwalimy.

      Choć teraz akurat mąż z mopem szaleje, a ja na forum smile
    • crea.tura Re: obowiazki meza i zony 13.09.14, 21:02
      Zrób w punktach listę tego, co robisz w domu. Od pakowania i rozpakowywania zmywarki, po ścieranie blatów, kurzy, pranie, prasowanie, segregowanie i chowanie ubrań, mycie okien i luster, podlewanie kwiatów, wychodzenie z psem, zmiana pościeli, mycie piekranika i mikrofali, mycie łazienki z rozbiciem na sedes, wannę, umywalkę , robienie zakupów, gotowanie obiadu, opiekę na dziećmi (z rozbiciem na pomoc w myciu, nauce, zabawie) itp. Możesz dopisać obok ile Ci to czasu zajmuje średnio w tygodniu, nawet jeśli dana czynność zajmuje 5 minut lub mniej. Poświęć na nią spokojnie jeden tydzień. Wręcz mężowi tę listę, pozwól mu spokojnie przeczytać i powiedz, że jest tego za dużo jak na możliwości jednego człowieka. Razem ustalcie które z tych obowiązków on mógłby przejąć, w spokojnej rozmowie. Jeśli ty zaproponujesz jakiś obowiązek z listy, którego wykonywania mąż odmówi, niech to uzasadni. Tak jest łatwiej osiągnąć kompromis. Bo jeżeli mąż wraca codziennie do domu w którym jest wszystko ogarnięte, to on po prostu nie widzi ile to pochłania czasu i wysiłku. Traktuje to jako pewnik. Jeśli ten sposób zawiedzie to po prostu przez miesiąc zrób strajk generalny. Zajmuj się sobą i dziećmi, ugotuj obiad bez fajerwerków, brudne naczynia zostaw w zlewie. Jeśli będzie miał jakieś wyrzuty - powiedz, że nie miałaś czasu.
    • 5justi Re: obowiazki meza i zony 13.09.14, 22:42
      xsenia jesteś na macierzyńskim na nieurodzone jeszcze dziecko?
      coś mi się kojarzy, że jesteś dopiero w 1-szym trymestrze
      • zuzanna56 Re: obowiazki meza i zony 14.09.14, 08:41
        Sztywno ustalonych obowiązków nie mamy, każdy coś robi.
    • lafiorka2 Re: obowiazki meza i zony 14.09.14, 08:55
      nie ma u mnie żadnego podziału,jesli chodzi o sprawy domowe.
      Robimy albo wszystko wspólnie,albo samo z siebie wychodzi co kto robi.Jeśli ja np kąpię/kąpałam młodego mąż w tym czasie sprzą ta np kuchnie po kolacji.i tak ze wszystkim.
      Po prostu.

      a jak byłam w ciązy to w ogóle miałam "haj lajf" smile
    • ashraf Re: obowiazki meza i zony 14.09.14, 12:37
      Nie ma sztywnego podziału, choć każdy mniej więcej ma swój zakres, np. mąż robi pranie, ja prasuję itd. Każdy robi to, co wychodzi mu lepiej, szybciej, czego mniej nie lubi wink Obowiązki są natomiast wspólne i nie wyobrażam sobie, że musiałabym do czegoś męża zmuszać czy przekonywać, bo jestem kobietą big_grin Mamy wspólny dom, wspólne dziecko, oboje zarabiamy.
    • edw-ina Re: obowiazki meza i zony 14.09.14, 13:22
      Ja mam wrażenie, że to mój mąż robi więcej niż ja, choć pewnie nie zawsze. Mogę spróbować podzielić.
      Ja:
      - piorę, wywieszam (czasami mąż), prasuję
      - kilka razy w tygodniu robię obiad
      - myję okna
      - zmieniam pościel (mąż pomaga)
      - myję łazienkę
      - wstawiam zmywarę
      - zajmuję się kwiatami w ogrodzie

      Na zmianę lub razem:
      - większe/mniejsze zakupy
      - odkurzanie, mycie podłóg
      - ogólne porządki
      - kupowanie karmy dla psów, zabieranie zwierzyńca do weterynarza itp.

      Mój mąż:
      - segregowanie śmieci, wynoszenie ich itp.
      - rozładowywanie zmywary
      - śniadania (ok, mi też się zdarza, ale znacznie rzadziej)
      - koszenie trawy plus sprzątanie po psach
      - odśnieżanie
      - noszenie drewna do kominka i ogólnie zajmowanie się kominkiem
      - samochody: myjnia, przeglądy, wymiany opon itp.
      - rachunki i cała sfera finansowa

      Wiele rzeczy przeszło pod jego pieczę właśnie, kiedy byłam w ciąży. Była od początku problematyczna, musiałam leżeć, co sprawiło m.in., że M zaczął bardziej myśleć o domowym zaopatrzeniu, nauczył się robić zakupy wracając z pracy, chociaż nie lubi gotować, to nauczył się kilku prostych dań i znalazł po drodze do domu kilka restauracji, w których zamawiał obiad i odbierał wracając do domu.

      Dlatego z mojego punktu widzenia to robisz bardzo dużo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka