Dodaj do ulubionych

alimenty od matki

15.09.14, 15:40
Wychowujemy razem z mezem jego corke z poprzedniego związku oraz jej przyrodniego brata.
Zarabiamy oboje bardzo dobrze jak na polskie warunki a matka dzieci podala w sadzie, ze zarabia netto 1550 PLN + alimenty na kolejne dziecko 500 PLN.
Czy waszym zdaniem powinnismy oczekiwać od matki, ze będzie w jakims stopniu partycypowala w kosztach utrzymania dziecka (tylko dziewczynka, chlopiec ma inna sytuacje prawna i jego to nie dotyczy), czy jednak mogąc sami zapewnic dziecku utrzymanie nie walczyc?
Matka zupełnie nie interesuje się dziecmi i nie placi alimentow.
Dziewczynka ma 16 lat, chlopiec 11.
Pytam was dlatego, ze już slysze rozne glowy wśród znajomych, cos w stylu „dajcie sobie spokoj, przecież nie sa wam potrzebne te pieniądze” lub „ nie odpuszczajcie, gdyby sprawa dotyczyła ojca sad nie bylby tak wyrozumialy”
Jeśli mamy się starac to o jaka waszym zdaniem kwote???
Obserwuj wątek
    • murwa.kac Re: alimenty od matki 15.09.14, 15:43
      nie chcialoby mi sie szarpac.
      skoro byloby mnie stac bez wiekszego wysilku na zapewnienie wszystkiego dziecu - olalabym.
    • kietka Re: alimenty od matki 15.09.14, 15:44
      tak, domagac sie, składac na kupeczkę i dac dzieciom, jak rusza w swiat smile
    • aga.doris Re: alimenty od matki 15.09.14, 15:48
      Tak - dla zasady, choćby symboliczną kwotę 300-400 zł.
      • mozambique Re: alimenty od matki 15.09.14, 15:52
        no prosze - na razie 4 i wszystkie za mamusią sad
    • saszanasza Re: alimenty od matki 15.09.14, 15:52
      A ja nic nie zrozumiałamuncertain
      Że twój mąż zajmuje się swoją córką z poprzedniego małżeństwa - to rozumiem,
      Ale skoro zajmuje się również jej rodzeństwem przyrodnim, oznacza, że zajmuje się nie swoim dzieckiem?
      Sytuacja i "źródło finansowania" chlopca jest istotne bo być może wpływa na kondycję finansową matki?
      Nie rozumiem co oznacza, ze matka zarania netto 1500 zł. plus 500 zł. alimentów na kolejne dziecko (ile ona ma tych dzieci? płaci więc te alimenty czy nie?)
      Sorry, ale dla mnie to za trudne.
      • aragorna71 Re: alimenty od matki 15.09.14, 15:59

        matka ma 3 dzieci (na te chwile), kazde z innym ojcem.
        Maz jest ojcem tylko najstarszej dziewczynki i ma przyznana opieke nad nia.
        Brat przyrodni dziewczynki zamieszkal z nami, poniewaz zostal porzucony przez matke.
        Matka ma jeszcze 3 dziecko, ktore wychowuje i pobiera na nie alimenty.
        Na zadne dziecko nie palci alimentow, otrzymuje alimenty na 3 dziecko
        • cosmetic.wipes Re: alimenty od matki 15.09.14, 16:06
          No, no. Prawdziwa Matka Polka uncertain

          Ad rem. Powinniście żądać alimentów. Bezwzględnie.
          Nie widzę powodu, dla którego mamusia ma mieć w tym względzie luz.

          I z ciekawości: jak macie uregulowana sprawę z chłopcem, jesteście rodzina zastępczą?
    • morekac Re: alimenty od matki 15.09.14, 15:59
      Minimum, o jakie zadbałabym na pewno, to udokumentowanie, że mama nie interesuje się dziećmi i nie płaci alimentów (bo sąd nie zasądził albo matka nie będzie płaciła - nawet jeśli nie zamierzacie jej za to jakoś specjalnie ścigać). Bo skończy się tak, że pani zażąda alimentów od dzieci albo wyląduje w jakimś DPSie i gmina obciąży kosztami pobytu dzieci...
      • ewa-krystyna Re: alimenty od matki 15.09.14, 18:07
        morekac napisała:
        Bo skończy się tak, że pani zażąda alimentów od dzieci albo wyląduje w jakimś DPSie
        i gmina obciąży kosztami pobytu dzieci...


        niestety wedlug polskiego prawa "mamusia" tudziez "tatus" moze zadac od doroslych juz dzieci i wspolmalzonkow tych dziec dla siebie alimentow, nawet jesli nie placil zadnych gdy owe dzieci byly dziecmi.... jedynie chyba odebranie praw rodzicielskich "ratuje" dorosle dzieci przed obowiazkiem alimentacyjnym dla rodzicow...
        • morekac Re: alimenty od matki 15.09.14, 23:46
          Mimo wszystko lepiej mieć dowody, że rodzicielka swoje obowiązki miała gdzieś niż nie mieć takich dowodów wcale. Poza tym nie wyklucza to pozbawienia praw rodzicielskich (chociaż w przypadku starszego dziecka można z tym po prostu nie zdążyć) . Mamusia może żądać, a sąd może nie przyznać alimentów.
          • ewa-krystyna Re: alimenty od matki 16.09.14, 00:12
            kilkanascie lat temu byla glosna sprawa "mamusi kochanej", ktorej corke wychowywal dom dziecka... wystapila o alimenty do doroslej juz corki i je uzyskala, mimo oswiadczen i dowodow corki, o porzuceniu i znikomym kontakcie matki i corki, podczas corki pobytu w domu dziecka.... corka nawet zaoferowala ,ze rownowartosc alimentow bedzie wplacac na konto domu dziecka,w ktorym sie wychowala... nic to nie dalo... musiala "kochana mamusie" utrzymywac mimo wszystko,bo przeciez on ja urodzila i takie jest prawo w Polsce.....
            dla mnie jedynym rozwiazaniem jest pozbawienie praw rodzicielskich takich "kochanych rodzicow".... ale niestety to nie takie proste.... przeciez jak "kochana mamusia lub tatus" przysla kartke na swieta badz urodziny dziecka lub obiecaja,ze przeciez oni na pewno odwiedza, to to juz jest kontakt i nie ma podstaw od pozbawienia praw.....
    • ichi51e Re: alimenty od matki 15.09.14, 16:05
      Babka zarabia 1550. 500 jest dziecka wiec nie widze czemu wkladasz je w przychody matki. Nie ma to zreszta znaczenia - jakie sa koszty utrzymania dziecka? Jakie mozliwosci zarobjowe matki?
      • madzioreck Re: alimenty od matki 15.09.14, 23:55
        Babka zarabia 1550. 500 jest dziecka wiec nie widze czemu wkladasz je w przycho
        > dy matki.

        temu, ze jej ktos te alimenty płaci, a więc nie utrzymuje swojego dziecka sama z kwoty 1550.
    • saszanasza Re: alimenty od matki 15.09.14, 16:06
      Teraz rozumiem.
      W tej sytuacji chyba darowałabym sobie alimenty od niej, bo za chwilę okaże się, że zmuszeni będziecie zaopiekowac się kolejnym dzieckiem, bo ona nie będzie miała na to pieniędzyuncertain
      • verdana Re: alimenty od matki 15.09.14, 16:09
        Trzeba wystąpić o alimenty, zdecydowanie. Matka ma obowiązek partycypować w utrzymaniu dzieci. Jeśli nie będzie płaciła, będzie też udokumentowane, ze nie interesowała się dziećmi , a to może być bardzo istotne, bo gdy dzieci będą dorosłe, a matka biedna z dużym prawdopodobieństwem to ona wystąpi o alimenty.
        • kietka Re: alimenty od matki 15.09.14, 16:19
          mnie sie wydaje, ze w tym przypadku prawdopodobienstwo wynosi 1, czyli ze 100% pewnoscia pani zarzada dla siebie alimentów od kazdego z dorosłych dzieci. dlatego powinniscie tez zbierac dowody na jej naganne zachowania wzgledem dzieci, zeby miały łatwiej w sadzie.
    • noowaak Re: alimenty od matki 15.09.14, 16:31
      Żądać alimentów koniecznie. To, że mało zarabia, to jedno, może płacić mniej 200-300 zł, ale to, że się nawet nie interesuje, przesądza wszystko. Gdybyście widzieli jej dobre chęci, zainteresowanie, córka mogłaby na nią liczyć, choćby na rozmowę, to co innego, wtedy moglibyście być wyrozumiali. Tu nie ma żadnego wsparcia z jej strony, a musi koszty ponieść, może to ją nauczy odpowiedzialności. I założę się, że ona gdyby była na Waszym miejscu, nie miałaby dylematu wink
      Poza tym, dobra passa nie musi trwać wiecznie, warto byłoby dla córki odkładać te parę złotych. Oczywiście życzę, żeby to dla Was/ dla córki było na zawsze "na waciki" smile
    • zana781 Re: alimenty od matki 15.09.14, 16:42
      Starac sie o alimenty i odkladac je , przyda sie na nowa droge zycia smile
    • bachtin Re: alimenty od matki 15.09.14, 17:15
      Starać się, dla zasady, zwłaszcza że jedno dziecko w ogóle nie jest Wasze. Będzie na kieszonkowe dla dzieci i drugie śniadania. Poza tym ważne jest to, co pisała Verdana - trzeba udokumentować, że mamusia leci sobie w kulki, żeby za parę lat się nie okazało, że wyprowadzone przez Was na ludzi dzieciaki muszą płacić wyrodnej babie haracz
    • koronka2012 Re: alimenty od matki 15.09.14, 17:53
      Nie odpuszczałabym - bo to nie wasze pieniądze, a tej małej. Wy jedynie jako opiekunowie macie obowiązek reprezentować jej interesy. Dziś zarabiacie dobrze - jutro może być różnie, skoro ta kasa jest wam niepotrzebna na bieżące wydatki - odkładajcie dziecku żeby miało parę groszy na start.

      Dodatkowy argument - matka wydaje się dość niefrasobliwa, co jeśli na stare lata wystąpi o alimenty od tych dzieci? w takiej sytuacji pomocnym argumentem w sądzie byłoby wykazanie, że matka nie łożyła na dzieci i nie interesowała się nimi - czyli co najmniej ograniczenie (a jeszcze lepiej odebranie) jej praw rodzicielskich.
      To i tak nie gwarantuje zabezpieczenia przed płaceniem alimentów na nią, ale przynajmniej daje dobre uzasadanienie, że byłoby to sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Jednak te fakty trzeba udowodnić - przy braku jakichkolwiek dowodów (orzecznie sądu, komornika) staje się to słabo wiarygodne.
    • black_halo Re: alimenty od matki 15.09.14, 18:34
      Odpuscilabym ale z zupelnie innego powodu - jesli sad zmusi ja do placenia nawet tych 50ciu zlotych na dziecko i ona zacznie placic to potem bedzie sie mogla domagac alimentow dla siebie od dzieci. Roznie bywa. Sprobowalabym uregulowac prawnie sytuacje chlopca.
      • annakate Re: alimenty od matki 15.09.14, 18:48
        Obowiązek alimentacyjny istnieje niezależnie od tego, czy alimenty są zasądzone, więc to czy teraz matka płaci na dzieci nie ma żadnego wpływu z automatu na możliwość uzyskania przez nia alimentów w przyszłości. Okolicznością, która mogłąby uchronić dzieci przed płaceniem alimentów w przyszłości byłaby bezskuteczna egzekucja alimentów teraz - to pozwalałoby zastosować klauzulę zasad współzycia społecznego, czyli przyjąć, że niesłusznym byłoby zasądzenie alimentów od dzieci, skoro ona na nie nie łożyła - ale to jest zawsze uznaniowe, a nie z mocy ustawy.
    • sanciasancia Re: alimenty od matki 15.09.14, 19:03
      Nie odpuściłabym. Oprócz tego starałabym się zabrać papiery na to, że nie płaci ani nie interesuje się dziećmi, bo prawdopodobnie sama pozwie dzieci o alimenty.
    • eliszka25 Re: alimenty od matki 15.09.14, 23:15
      oczywiscie, ze sie starac. duzej kwoty nie ugracie, ale przeciez nie o to chodzi. gdyby matka wykazywala zainteresowanie dziecmi, to co innego, ale ona podrzuca dzieci jak kukulka i fruwa sobie spokojnie dalej. moim zdaniem najwyzszy czas, zeby zmusic ja chocby do minimalnej odpowiedzialnosci za dzieci w postaci alimentow. skoro wam takie dofinansowanie nie jest potrzebne, to mozecie calosc wplacac na konta dzieciakow. beda mialy jakies wlasne grosze na start za kilka lat.
    • rosapulchra-0 Re: alimenty od matki 15.09.14, 23:17
      Porzuciła dwoje dzieci i nie chce płacić? Kurde, walczcie - to jej obowiązek partycypować chociaż w kosztach utrzymania dzieci. Od faceta by szarpały bez mrugnięcia okiem, a że matka porzuciła, to już nie?
    • kota_marcowa Re: alimenty od matki 15.09.14, 23:19
      Oczywiście, że się starać.
      Jakoś w przypadku porzucającego dzieci ojca, nikt nie miewa podobnych wątpliwości.
      • ewa-krystyna Re: alimenty od matki 16.09.14, 00:14
        ja bym sie bala,ze matka w momencie kiedy od niej sie zazada alimentow, stwierdzi,ze ona chce dzieciaki z powortem + alimenty na nie....
        na pewno najpierw udalabym sie do dobrego prawnika i rozwazyla wszystkie za i przeciw bez konsultancji z matka....
    • eliszka25 Re: alimenty od matki 15.09.14, 23:51
      acha, jeszcze dodam, ze jezeli "nie macie sumienia", jak to sie mowi, to badzcie pewni, ze w sytuacji dokladnie odwrotnej owa mamusia nie zastanawialaby sie ani minuty i biegiem polecialaby do sadu po alimenty od ojca.
      • czar_bajry Re: alimenty od matki 16.09.14, 00:03
        Przecież alimenty nie są dla Was tylko dla dziecka, matka powinna płacić choćby symbolicznie.
    • aragorna71 Re: alimenty od matki 16.09.14, 08:07
      Zaczne od przeprosin za wczorajsze milczenie, ale nie miałam nawet chwili, aby zajrzeć do
      komputerawink
      16 latka jest pod opieka ojca od kilku lat, matka jej nie porzucila a mój maz walczyl o przejecie opieki i udało mu się.
      Mlodszy chlopiec trafil do nas (zamiast do domu dziecka) dlatego, ze był bardzo związany z siostra a ona z nim i praktycznie więcej czasu spedzal z nami niż w domu. Rzonica 10 lat wiec mloda się nim opiekowala prawie od urodzenia.
      Kiedy przeprowadziliśmy się poza miasto matka ktoregos dnia zostawila małego u moich tesciow na 2-3 dni. Nie odezwala się przez kilka miesięcy, została znaleziona przez policje.
      Zanim została znaleziona na prosbe pasierbicy wszczęliśmy procedurę rodziny zastępczej. Kiedy matka „się znalazła” chciała bardzo nam przeszkodzić, nagle dziecko zaczelo być dla niej ważne. Na szczęście jej się nie udało.
      Matka kontaktuje się z dziecmi przez sms-y 1-2 razy w miesiącu.
      Jakis czas temu bardzo chciała się z nimi spotkać , dzieci nie chciały, ale je namowilam a mamusia odwolala spotkanie. To był ostatni raz, kiedy namawiałam na cos dzieci, więcej nie będę.
      Ma ograniczone prawa rodzicielskie, ale w przyszłości to nic nie zmienia, jeśli wystapi o alimenty dzieci pewnie będą placic. Zwlaszcza, ze starsza „wychowywala” (za pieniądze mojego meza) przez ponad 12 lat a małego przez 9.
      Macie racje, ze trzeba się starac, ale nadal w sadzie jest tak, ze facet to swinia a kobieta „taka biedna”
      Maz uslyszal wiele od sedzi, która prowadzila sprawę o przejecie opieki. Np. ze jemu to latwo, bo ma pieniądze i wsparcie w zonie a ona biedna ciegle trafia na złych facetowwink
      Trzeba przyznać, ze mamusia umie grac, powinna skonczyc szkole aktorska, robi piorunujące wrazenie na ludziach i każdy kto jej nie zna jej wspolczuje.
      Co do mozliwosci zarobkowych, skonczyla liceum wieczorowe (CKU) a pracuje w dużym zakładzie na produkcji.
      Mieszkamy w duzym miescie, ale więcej raczej nie zarobi.

      Dziekuje za wszystkie wypowiedzi, macie racje, trzeba się starac chociaż dla zasady.
      Pasierbica ma przyszlosc zapewniona, mamy 2 mieszkania, które się wynajmują, z malym trudno zdecydować. Jego ojciec biologiczny, od kiedy maly jest z nami odnowil kontakty. Maly już był u niego w wakacje i często rozmawiają na skype, co nas bardzo cieszy.
      • asia_i_p Re: alimenty od matki 16.09.14, 10:55
        Fajni z was ludzie.
        Bądźcie równie rozsądni jak fajni i nie odpuszczajcie kobiecie - popatrzcie na to w ten sposób, że to dzieciom się należą pieniądze od niej, a wy jako opiekunowie dzieci to egzekwujecie. Dla dzieci, nie dla siebie.
    • pomidorpomidorowy Re: alimenty od matki 16.09.14, 09:42
      jesli jest szansa to pozbawcie ja praw rodzicielskich. a dla Twojego m brawo ze potrafil sie zaopiekowac nie swoim dzieckiem smile
      • aragorna71 Re: alimenty od matki 16.09.14, 11:51
        no pieknie, dla niego brawo, ze opiekuje sie nie swoim dzieckiem a dla mnie, ze opiekuje sie dwojka nie swoich dzieci to juz niewink
        A powaznie to cala sytuacja dla mnie nie jest latwa, ale co moglam zrobic jak dowiadujesz sie, ze psychiczna matka krzywdzi dziecko twojego meza. Ledwo zakonczylismy sprawe przejecia opieki a tu pojawia sie w twoim doku kolejne dziecko i slyszych, ze pasierbica wszystko odda, niczego nie potrzebuje, ale abysmy nie oddawali mamie brata.
        Mija miesiac a maly zaczyna do ciebie mowic mamo, mimo, ze go prosisz, aby mowil ci po imieniu jak jego siostra.
        Jestem zmeczona, bo moje fajne, luzne poukladane zycie przewrocilo sie do gory nogami a najbardziej jestem zmeczona sadem, psychologami, kuratorami i glupota niektorych.
        • morekac Re: alimenty od matki 16.09.14, 12:39
          Dla ciebie to podwójne brawo. Naprawdę.
        • pomidorpomidorowy Re: alimenty od matki 16.09.14, 17:09
          dla Ciebie podwojne brawa ( tego juz nie pisalam bo to oczywistosc)bo oprocz tego ze to twoj M nie masz zadnych wiezów krwi etc z tymi dziecmi....smutne co robi ta kobieta ....szkoda dzieciaków bo one przezywaja najwiekszy dramat mimo ze moze tego nie widac a jesli nie teraz to w przyszlosci wspomnienie matki ktora ich nie chciala odbije sie zapewne na ich psychice sad. mam nadzieje ze sprawy sie uloza i bedziecie wszyscy szczesliwi smile
    • joana.mz Re: alimenty od matki 16.09.14, 10:36
      a co z ojcem dziecka średniego, które wy wychowujecie?
      • aragorna71 Re: alimenty od matki 16.09.14, 11:56

        ojciec chlopca nawiazal z nim kontakt kiedy maly zamieszkal z nami, spotkali sie juz kilka razy i maly byl u niego na wakacjach. Nawiazalismy z nim kontakt poprzez jego mame.
        Ojciec zalozyl nowa rodzine i ma 2 lata mlodsza corke. Zona podchodzi ze zrozumieniem i maly opowiadal, ze bylo bardzo fajnie.
        Mieszka za granica.
        • pomidorpomidorowy Re: alimenty od matki 16.09.14, 17:10
          masakra...gorzej niz sieroty bo one przxynajmniej maja uregulowany status
          • aragorna71 Re: alimenty od matki 17.09.14, 09:09
            alez oboje maja uregulowana sytuacje prawna. Miejsce pobytu dziewczynki jest oprzy ojcu od kilku lat a dla chlopca jestesmy rodzina zastepcza.
            W obu przypadkach amtka walczyla jak lwica, aby nam sie nie udalo.
            Powod ? Pieniadze....
            Kiedy pasierbica mieszkala z nia dostawala alimenty, ktore w 100 % pokrywaly potrzeby nie tylko pasierbicy ale jeszcze jej brata, miala darmowa opieke a teraz nie ma alimentow ani darnowej opieki dla 3 dziecka.
        • annakate Re: alimenty od matki 16.09.14, 18:10
          ale wy jesteście rodziną zastępczą, czy jak? Bo jesli dziecko ma nieuregulowaną sytuacje prawną to wypadałoby zrobić z tym porządek jak najszybciej. Gdybyście byli rodziną zastępczą mielibyście prawo formalnie reprezentować dziecko w różnych sprawach ( nie wszystkich), otwiera to drogę do różnych świadczeń socjalnych i ubezpieczeniowych. Wszystko dobrze, jak jest dobrze, że to przydatne przekonalibyście się w sytuacji kryzysowej; zwłaszcza gdyby rodzice nie byli dyspozycyjni.
          • aragorna71 Re: alimenty od matki 17.09.14, 09:05
            chlopiec ma uregulowana sytuacje prawna.
    • nangaparbat3 Re: alimenty od matki 17.09.14, 09:21
      Jeśli jesteś zmęczona uzeraniem się, to wystapienie o alimenty nie spowoduje, ze Ci ulzy, na odwrót, to bedą kolejne przepychanki plus ze strony tej pani chęc odwetu. Mając do wyboru nieco wiecej spokoju albo kolejną wojnę, wybralabym spokój. Wojowalabym raczej o pozbawienie tej pani praw rodzicielskich, jesli już - ale to na wyraźne żądanie pasierbicy teraz, a jej brata w przyszłości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka