Bardzo dorosłe studentki

21.09.14, 23:16
Chciałabym posłuchać doświadczeń ematek, które zdecydowały się studiować w wieku późniejszym niż standardowy okres zaraz po maturze.

Rozważam pójście na studia, kierunek architektura krajobrazu. Poprzednich studiów nie skończyłam z różnych powodów, głównie dlatego, że mimo wielu dziesiątek obietnic tok nauki miał bardzo niewiele wspólnego z tym, na co nastawiałam się od początku (a co miało bezpośredni wpływ na wybór kierunku). Od 6 lat z okładem pracuję, od 3 w tej samej firmie, mam umiarkowanie przyzwoity dochód bez większych nadziei na podwyżkę/awans, czy choćby zmianę umowy z dzieła na etat.

Opcje są dwie - studia wieczorowe (1800 zł za semestr) i konieczność pogodzenia studiów z równoległą pracą albo - z taką propozycją wyszedł mój partner, ale która jest mi wybitnie nie w smak - rzucić pracę, ja się będę uczyć i zobowiązuję się studia skończyć, chyba, że nastąpi Armageddon, a on nas obydwoje utrzyma (teoretycznie jego zarobki na to pozwalają, nie mamy dzieci).

Co byście wybrały - i dlaczego? Czy w ogóle rozważałybyście pójście na studia w wieku prawie 30 lat (do takiego wieku będę się zbliżać, gdybym od następnego października miała dołączyć do grona studentów), nie mając absolutnie żadnej pewności, że po skończonych studiach będzie dla Was praca? Mam też mnóstwo obaw, czy po ludzku dam sobie radę...
    • koronka2012 Re: Bardzo dorosłe studentki 21.09.14, 23:28
      Wybrałabym zaoczne. W dzisiejszych czasach rezygnacja z pracy to zbyt duże ryzyko.
      Robilam studia zaoczne w podobnym wieku, mając pracę na pełny etat i małe dziecko w domu. Lekko nie było, ale da się.
      • best_bej Re: Bardzo dorosłe studentki 21.09.14, 23:32
        też wybrałabym zaoczne. i jesli masz do wyboru studia dwustopniowe to właśnie z opcja licencjatu i potem pracy juz w zawodzie i robienia jesli masz ambicję mgr.
        • zuzanna56 Re: Bardzo dorosłe studentki 21.09.14, 23:39
          Zaoczne jak najbardziej ale z pracy bym nie rezygnowała
        • obrus_w_paski Re: Bardzo dorosłe studentki 21.09.14, 23:40
          Autorka nie pisze o studiach zaocznych tylko o wieczorowych, czy o zajęciach codziennie od 16/18-20/21 godziny.
          Duzo moich znajomych tak studiowali, równolegle z praca i dziecmi.
          Czyli sie da. Ze stałej pracy na pewno bym nie rezygnowała.
          • redheadfreaq Re: Bardzo dorosłe studentki 21.09.14, 23:56
            Dokładnie tak - niestety do wyboru mam dzienne lub wieczorowe, zaocznych na tym kierunku nie ma w ofercie. Po studiach I stopnia miałabym tytuł inżyniera. Dzięki za odpowiedź smile Mam nadzieję, że mój pracodawca zgodziłby się na moje wcześniejsze wychodzenie, studia byłyby w żaden sposób niezwiązane z moim "zawodem", więc w sumie by mu nie zależało...
            • thea19 Re: Bardzo dorosłe studentki 22.09.14, 09:39
              dawno temu gdy ja studiowalam, to na sggw architektura wieczorowa byla tak naprawde zaoczna - zajecia byly w kazdy weekend, lacznie z piatkami. te co byly zaoczne z nazwy, odbywaly sie co dwa tygodnie czy jakos tak (architektury zaocznej z nazwy chyba nie bylo). nie bylo u nas w tygodniu zadnych studentow z trybow innych niz stacjonarny.
    • arwena_11 Re: Bardzo dorosłe studentki 21.09.14, 23:39
      Hejsmile
      Moja mama skończyła studia w wieku prawie 50 lat. Egzamin magisterski zdała na 5.
      Wcześniej nie dostała się na studia bo brakło punktów za pochodzenie. Potem urodziłam się ja i już w ogóle nie miała tego w głowie.
      Poszła na studia, które dopełniały jej wykształcenie po technikum ekonomicznym. W tym czasie już od ładnych kilku lat prowadziła własne Biuro Rachunkowe. Pracowała po 10h dziennie, co drugi weekend na wykładach.
      Starsi studenci są zdecydowanie lepsi od małolatów, bo mają praktykę i przede wszystkim wiedzą po co chodzą na studia. Profesor który uczył rachunkowości śmiał się, że do zajęć z grupą mojej mamy musi się dużo dłużej przygotowywać. Bo jak popełni błąd to natychmiast go ktoś z sali koryguje i mu wstydsmile. Z młodymi studentami nie miał takiego stresu.
      Mam obroniła się rok po terminie, bo przez rok opiekowała się umierającą matką i nie miała kiedy pisać pracy.

      Tak wiec moim zdaniem idź na studia zaoczne, wiesz czego chcesz i po co. Będziesz bardziej zdeterminowana niż małolatysmile
      • echtom Re: Bardzo dorosłe studentki 22.09.14, 09:47
        > Starsi studenci są zdecydowanie lepsi od małolatów, bo mają praktykę i przede wszystkim wiedzą po co chodzą na studia.

        Zauważyłam to na kursie przewodnickim. Sporo młodzieży się wykruszyło, egzaminy w terminie zdawali głównie ludzie w wieku 35-55 lat.
    • alba27 Re: Bardzo dorosłe studentki 22.09.14, 00:14
      Zaczniesz w wieku 30, skończysz mając 35 wiec warto, do emerytury uda Ci sie z 30lat popracować w wymarzonym zawodzie. Zdecydowanie zaoczne są lepszym pomysłem, studiujesz a w razie czego dochód masz i nie jesteś od nikogo zależna. Powodzenia!
      • alba27 Re: Bardzo dorosłe studentki 22.09.14, 00:16
        Nie zauważyłam, ze zaocznych nie ma...w takim razie wieczorowe...wink
    • awidyna Re: Bardzo dorosłe studentki 22.09.14, 09:21
      Wiek nie powiniem być dla Ciebie żadnym problemem. Jak 4 lata temu zaczęłam pracować na uczelni to naprawdę wielu studentów było starszych ode mnie. Na zaocznych było 3 Panów w wieku mojego taty wink
      Co innego kwestia tego czy będziesz miała pracę po studiach. Ale tego nikt Ci nie zagwarantuje.
      Co do opcji. Kierunek wybrałaś trudny, któremu i w domu musisz poświęcić sporo czasu. Oprócz czesnego i tak sporo będziesz musiała wydać na przyrządy. Ja bym poszła na dzienne, poświęciła się nauce a w razie kryzysu poszukała weekendowej pracy. Zawsze jeszcze są 3 miesięczne wakacje, które możesz przeznaczyć na zarobek.
      Powodzenia wink
      • verdana Re: Bardzo dorosłe studentki 22.09.14, 09:29
        Na zaocznych, a zapewne też wieczorowych, jest mnóstwo osób po 30-ce. Na dziennych nie - i to może być takze kłopot towarzyski. Zrezygnujesz z pracy i być może nie znajdziesz żadnych znajomych przez parę lat b- bez sensu. Poza tym co będzie, jeśli te studia też Ci sie nie spodobają?
        Wieczorowe są o tyle ciężkie, ze pewnie w domu trzeba będzie wykonywać wiele prac - widzę stale ludzi z Architektury Krajobrazu z teczkami. Nie będziesz miała czasu dla rodziny. Oznacza to m.in zero dzieci przez najbliższe lata. Jesteś na to gotowa?
        No i dowiedz sie, co oznaczają na tej uczelni "studia wieczorowe", bo na przykład na Uniwersytecie Warszawskim to zwykłe studia dzienne, tyle że płatne.
        • redheadfreaq Re: Bardzo dorosłe studentki 22.09.14, 11:07
          Zdaję sprawę, że nie są to studia łatwe. Na razie na stronie plan zajęć nie jest dostępny, a również jestem ciekawa, jak wygląda przykładowy tydzień, natomiast opis studiów niestacjonarnych stanowi, że zajęcia mają odbywać się po godzinie 16 w ciągu tygodnia oraz w wybrane soboty i bodajże niedziele.

          Co do tego, czy mi się aby nie przestanie podobać po chwili - z poprzednich studiów zrezygnowałam, ponieważ zlikwidowano specjalizację, na którą się nastawiałam (i którą wybierałam już w momencie egzaminu na studia) i mimo wielu obietnic nie przywrócono jej w takiej formie, która byłaby akceptowalna (poziom był po prostu żenująco niski). Nie przypuszczam, by tu wystąpiła taka sytuacja. Odnośnie posiadania dzieci - tak, w tym momencie to jest największy problem, o którym muszę porozmawiać z partnerem, bo faktycznie nie mam pojęcia, jak to ugryźć. Cóż, zawsze są urlopy dziekańskie, jeśli-gdyby (z ciążą ze względów zdrowotnych nie powinnam zwlekać).

          Kwestii towarzyskiej w ogóle nie biorę pod uwagę, jestem mocno "wsobna", nie jest to dla mnie w ogóle kryterium decydujące o tym, czy na studia iść, czy nie iść smile
      • thea19 Re: Bardzo dorosłe studentki 22.09.14, 09:45
        jakie przyrzady? rapidograf nawet 100zl nie kosztuje a niwelatorow architekci uzywaja tylko na studiach i to uczelnianych w ramach pokazania jak to dziala. teraz wszystko sie robi w cadzie a w teren mozna sobie kupic (juz do pracy) fajny dalmierz (na 8lat pracy nie uzylam ani razu)
    • echtom Re: Bardzo dorosłe studentki 22.09.14, 09:42
      Wiek jest bez znaczenia, z pracy bym nie rezygnowała. Kształciłam się intensywnie na kursach językowych i podyplomówce w wieku 32-35 lat, mając pracę i troje małych dzieci. W jednej grupie trafili mi się sami licealiści, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało.
    • ruscello Re: Bardzo dorosłe studentki 22.09.14, 09:45
      Najpierw sprawdz, czy wieczorowe studia sa wieczorami smile Nie wiem, czy wiele uczelni tak ma, ale na pewno niektore kierunki na UW maja studia wieczorowe w ciagu dnia. Po prostu placa.

      Ja bym sie raczej nie zdecydowala na dzienne. Niedawno konczylam drugi kierunek. I nie czulam sie za dobrze wink Mlodsi ludzie nie byli problemem, ale to licencjat byl i mimowolnie wykladowcy traktowali nas bardziej jak mlodziez niz doroslych. Z kilkoma w koncu porozmawialam, ze ja juz duza jestem i prosze o partnerskie traktowanie.

      Kiedy chodzilam na przedmioty z zaocznymi, to bylo pare osob w wieku moich rodzicow, wiekszosc jednak po 30-tce. Wszyscy sobie swietnie radzili, wiec dlaczego mialabys sobie nie poradzic smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja